Święte obrazy i takie tam dewocjonalia

21.11.07, 21:16
Ciekawa jestem jaki macie stosunek do różnych świętych obrazów. Ja
uważam się za osobę wierzącą i jest to dla mnie ważna dziedzina
mojego życia, ale .... No właśnie, to ale dotyczy np tego, że nie
uznaję różnych obrazków jako rzeczy świętych i wkurzają mnie jakieś
koronacje obrazów i temu podobne działania. Moim zdaniem nie po to
wyszliśmy z pogaństwa, żeby na nowo czcić nawet najbardziej
historyczne i piękne, ale jednak dzieło ludzkich rąk. Chodzenie z
obrazem po domach też raczej mnie śmieszy niż wzrusza. Podpadłam
księdzu, który chodził po kolędzie, bo kiedy nie dopatrzył się w
moim domu świętych obrazków ( mam tylko krzyż przy drzwiach
wejściowych)zaczął mnie po chamsku nawracać. Nie mam z kim o tym
pogadać a zastanawiam się czy rzeczywiście moje racje są słuszne.
Jest powiedziane "Nie będziesz miał Bogów cudzych przede mną", więc
jak to pogodzić z czcią oddawaną wytworowi jakiegoś artysty. Ja Boga
mam w sercu, w wyobrażeniach i uważam, że to mi wystarcza. Co o tym
myślicie?
    • supaari Re: Święte obrazy i takie tam dewocjonalia 22.11.07, 07:48
      alicjasz0 napisała:

      > Ciekawa jestem jaki macie stosunek do różnych świętych obrazów. Ja
      > uważam się za osobę wierzącą i jest to dla mnie ważna dziedzina
      > mojego życia, ale .... No właśnie, to ale dotyczy np tego, że nie
      > uznaję różnych obrazków jako rzeczy świętych i wkurzają mnie
      jakieś
      > koronacje obrazów i temu podobne działania. Moim zdaniem nie po to
      > wyszliśmy z pogaństwa, żeby na nowo czcić nawet najbardziej
      > historyczne i piękne, ale jednak dzieło ludzkich rąk. Chodzenie z
      > obrazem po domach też raczej mnie śmieszy niż wzrusza. Podpadłam
      > księdzu, który chodził po kolędzie, bo kiedy nie dopatrzył się w
      > moim domu świętych obrazków ( mam tylko krzyż przy drzwiach
      > wejściowych)zaczął mnie po chamsku nawracać. Nie mam z kim o tym
      > pogadać a zastanawiam się czy rzeczywiście moje racje są słuszne.
      > Jest powiedziane "Nie będziesz miał Bogów cudzych przede mną",
      więc
      > jak to pogodzić z czcią oddawaną wytworowi jakiegoś artysty. Ja
      Boga
      > mam w sercu, w wyobrażeniach i uważam, że to mi wystarcza. Co o
      tym
      > myślicie?

      Krótko mówiąc - po przeczytaniu opisu Twojego mieszkania
      zastanawiałem się czy u mnie nie mieszkasz (a wręcz czy nie jesteś
      mną!), ale historii z księdzem sobie nie przypominam :-)
      • kabja Re: Święte obrazy i takie tam dewocjonalia 22.11.07, 10:37
        U mnie wisi tylko jeden obraz. Przedstawia on Matkę Bożą Trzyktroć
        Przedziwną. Dla mnie jest to obraz szczególny. Jednak nigdy nie
        modlę się do obrazu ani nie uważam go za święty. I przede wszystkim,
        wcale go nie czczę! (odkurzam tylko od czasu do czasu)Modlę się
        tylko do Boga.
        • krytykk przeczytaj 22.11.07, 13:29
          "Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią ! Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym"
          • titta Re: przeczytaj 22.11.07, 13:39
            Jeszcze powinienes dodac ze jest to ciag dalszy pierwszego
            przykazania, z niewiadomych dla mnie powodow pomijany w nauce KK.
            Tak, ze calkowicie PRAWIDLOWA rzecza dla wierzacego czlowieka jest
            nie uznawanie "swietych" obrazow. Tym mn. rozni sie poboznosc
            (posluszenmstwo Bogu) od religijnosci (zachowywania roznych
            powierzchownych zwyczajow i obrzedow). Por. "Ten lud czci mnie
            wargami, ale jego serce jest daleko ode mnie" z Izajasza.
            • protoplex Re: przeczytaj 22.11.07, 14:34
              Więc jak wytłumaczycie, że Jezus kazał Faustynie namalować obraz i modlić się do niego w Święto Bożego Miłosierdzia, a wtedy na modlących spłyną z nieba wszelkie łaski?
              • nekropedofil Re: przeczytaj 22.11.07, 15:06
                ja mam takie wytłumaczenie:

                Jezus nic takiego nie powiedział, ale KK zwietrzył interes i włożył mu te słowa
                w usta na jakimś soborze
              • titta Re: przeczytaj 22.11.07, 16:57
                Czyjas wyobraznia?
                Poza tym jesli ktos twierdzi, ze mial widzenie ktore nakazalo mu
                czynic cos co jest sprzecznego z przykazaniami (czy w ogole biblia)
                sa dwie mozliwosci:
                -nie mial widzenia (klamie lub jest shizofrenikiem)
                -nie bylo ono od Boga
                • titta Re: przeczytaj 22.11.07, 17:15
                  vide: 1Kor 14:29 Niech prorocy mowia a inni to rozsadzaja. (oceniaja
                  czy jest to prawdziwe proroctwo)
                • protoplex Re: przeczytaj 22.11.07, 17:28
                  Czyżby więc Chrystus był sługą Szatana? Bo przecież nie ukamienował cudzołożnicy jak Bóg w Piśmie przykazał...
                  • titta Re: przeczytaj 22.11.07, 20:18
                    Nie powiedzial zeby nie kamienowali ;)
                  • titta Re: przeczytaj 22.11.07, 20:23
                    Tak na marginesie, biblie nalezy czytac w calosci. Wtedy troche
                    latwiej pojac jej glowna intecje: naklonienie ludzi do bliskiej
                    relacji ze sprawiedliwym i swietym ale przede wszystkim
                    bezgranicznie milujacym Bogiem.
                    Powiedz mi, czy rowniez rozmawiasz z obrazkami/zdjeciami bliskich
                    osob, majac je (te osoby, w orginale) w zasiegu reki?
                    • protoplex Re: przeczytaj 22.11.07, 21:31
                      Obrazek na ścianie, to to samo co zdjęcie żony w portfelu... oczywiście że modlenie się do obrazków jest głupotą. Ja oczywiście modlę się do Boga, patrząc na obraz Chrystusa Miłosiernego. Nie zawsze, ale czasem mi to pomaga. Ale ja to traktuje osobiście. Mam w domu tylko ten jeden obrazek i nie potrzebuję więcej. Obrazy w KK są traktowane jak relikwie , a człowiek przeciez nie modli się do relikwii tylko przy relikwiach. A propos czytałem kiedyś w pewnej książce dotyczącej II wojny światowej, że gdy wojska niemieckie zbliżały się do Moskwy, do Stalina przyszedł pewien człowiek i powiedział, że śnił mu się w nocy Anioł. Powiedział on, że gdy obraz Matki Boskiej zostanie oprowadzony wokół Moskwy, wtedy wróg jej nie zdobędzie. I Stalin wsadził obraz w samolot i latał nim wokół Moskwy, to znaczy chyba nie osobiście z tego co pamiętam. W każdym ofensywa niemiecka się załamała. Można się sprzeczać czy to zadziałało czy nie, ale jeśli naczelny ateista kraju czyni takie rzeczy, to chyba jednak obrazy mają moc.
                      • pos3gacz Re: przeczytaj i nie pleć głupstw!!! 23.11.07, 00:00
                        protoplex napisał:

                        > Obrazek na ścianie, to to samo co zdjęcie żony w portfelu...
                        oczywiście że modl
                        > enie się do obrazków jest głupotą. Ja oczywiście modlę się do
                        Boga, patrząc na
                        > obraz Chrystusa Miłosiernego. Nie zawsze, ale czasem mi to pomaga.
                        Ale ja to tr
                        > aktuje osobiście. Mam w domu tylko ten jeden obrazek i nie
                        potrzebuję więcej. O
                        > brazy w KK są traktowane jak relikwie , a człowiek przeciez nie
                        modli się do re
                        > likwii tylko przy relikwiach. A propos czytałem kiedyś w pewnej
                        książce dotyczą
                        > cej II wojny światowej, że gdy wojska niemieckie zbliżały się do
                        Moskwy, do Sta
                        > lina przyszedł pewien człowiek i powiedział, że śnił mu się w nocy
                        Anioł. Powie
                        > dział on, że gdy obraz Matki Boskiej zostanie oprowadzony wokół
                        Moskwy, wtedy w
                        > róg jej nie zdobędzie. I Stalin wsadził obraz w samolot i latał
                        nim wokół Moskw
                        > y, to znaczy chyba nie osobiście z tego co pamiętam. W każdym
                        ofensywa niemieck
                        > a się załamała. Można się sprzeczać czy to zadziałało czy nie, ale
                        jeśli naczel
                        > ny ateista kraju czyni takie rzeczy, to chyba jednak obrazy mają
                        moc.
                        XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
                        Wiesz synku dlaczego zimową porą Moskwa jest nie do zdobycia,gdyż
                        jest broniona przez Dziadka Mroza a Niemcy chcieli zdobyć Moskwę
                        prosto z marszu.Przy stanie technicznym dróg rosyjskich w owym czasie
                        nie mieli szans wcześniej dojść do Moskwy,jako,że zaczęli ofensywę
                        dopiero 22 czerwca.Wszystko się rozbiło o zaopatrzenie wojska w
                        paliwo,żarcie oraz sprzęt bojowy i amunicje do niego.
                        Powtórzyła się sytuacja Rosjan z roku 1920 i załamanie frontu w
                        okolicach Warszawy.Nie było żadnego cudu nad Wisłą a jedynie braki
                        w zaopatrzeniu wojska rosyjskiego i gdyby nie to,to dzisiaj może
                        świat wyglądałby trochę inaczej.
                        • protoplex Re: przeczytaj i nie pleć głupstw!!! 23.11.07, 01:50
                          No cóż, nie zamierzam się sprzeczać, bo to nie jest forum historyczne, tylko religijne. Natomiast ten fakt niezaprzeczalnie miał miejsce, a ja podałem go jako przykład wiary w moc świętych obrazów.

                          Poza tym chęć wywyższenia siebie poprzez próbę poniżenia drugiej strony (mam na myśli tą odzywkę "synku") świadczy w gruncie rzeczy o twojej niedojrzałości emocjonalnej.
                          • nekropedofil Re: przeczytaj i nie pleć głupstw!!! 23.11.07, 09:09
                            zaiste, bardzo mocny dowód na moc świętych zabaweczek z odpustu.

                            ludzie wierzący często popełniają błąd brania biblii na serio. jak ktoś nie
                            potrafi samemu sobie pewnych sytuacji życiowych wyobrazić, to ma tam podane na
                            (nieco archaicznych, co prawda, ale nadal aktualnych) przykładach wybory różnych
                            ludzi, sytuacje, przypowieści - jednym słowem podręcznik "życie dla opornych", z
                            podsuniętymi podpowiedziami na temat jak interpretować treści tam zawarte.

                            ale nie - zawsze musi się znaleźć ktoś, kto twierdzi że Jezus "przemienił Colę w
                            Pepsi", lub że Bóg nie lubi czerwonych glanów.

                            to ja mam takie małe pytanko dla "dosłownych interpretatorów":

                            skąd się wzięła, licząca prawie 6 mld osobników, populacja ludzkości, skoro Bóg
                            stworzył tylko Adama i Ewę ? cała ludzkość jest wynikiem kazirodczego związku ?

                            to wszystko symbole !

                            a na temat: Jezus miał na myśli - nie czcijcie obrazów, bo to tylko martwe
                            przedmioty, ale jak chcecie możecie wykorzystywać je aby poczuć się lepiej przy
                            modlitwie.
                            • protoplex Re: przeczytaj i nie pleć głupstw!!! 23.11.07, 14:11
                              "Jezus miał na myśli - nie czcijcie obrazów, bo to tylko martwe przedmioty, ale jak chcecie możecie wykorzystywać je aby poczuć się lepiej przy modlitwie."

                              To samo miałem na myśli i tak samo uważam, może przeczytaj wcześniejsze wypowiedzi, a nie tylko tą na którą odpowiadasz. Nie rozumiem dlaczego zarzucasz mi dosłowne interpretowanie Biblii... A poza tym uważam, że skoro niewierzący morderca milionów ludzi bawił się takimi "zabaweczkami z odpustu" to znaczy, że on w to wierzył. To wszystko co chcę powiedzieć.
                              • nekropedofil Re: przeczytaj i nie pleć głupstw!!! 24.11.07, 10:59
                                to że w to wierzył nic nie znaczy. poza tym Stalin miał nasrane, podobnie do
                                Hitlera - może i byli inteligentni, ale obydwaj porąbani.

                                a mówię takie rzeczy, ponieważ odniosłem wrażenie że jednak strasz się tym
                                Stalinem udowodnić jakąś moc dewocjonaliów - jak nie, to sorry, zwracam honor
                            • protoplex Re: przeczytaj i nie pleć głupstw!!! 23.11.07, 14:32
                              "skąd się wzięła, licząca prawie 6 mld osobników, populacja ludzkości, skoro Bóg stworzył tylko Adama i Ewę? cała ludzkość jest wynikiem kazirodczego związku?"

                              No cóż skądś ten grzech pierworodny musiał sie wziąć, prawda?
                              • dr_kidler66 Re: przeczytaj i nie pleć głupstw!!! 23.11.07, 17:08
                                protoplex napisał:

                                > "skąd się wzięła, licząca prawie 6 mld osobników, populacja ludzkości, skoro Bó
                                > g stworzył tylko Adama i Ewę? cała ludzkość jest wynikiem kazirodczego związku?
                                > "
                                >
                                > No cóż skądś ten grzech pierworodny musiał sie wziąć, prawda? ,
                                dzis
                                wiemy ze kazirodztwo jest szkodliwe bo powoduje roznego rodzaju choroby i
                                ulomnosci , ale pierwsi ludzie byli od nas silniejsi wiec skutki ich kazirodztwa
                                niebyly az tak szkodliwe dla nich
                                • nekropedofil Re: przeczytaj i nie pleć głupstw!!! 24.11.07, 10:57
                                  hehe, mi to wygląda na robotę Latającego Potwora Spaghetti (Hail FSM!) to on
                                  odnowił naszą pulę genetyczną, abyśmy zdołali dokonać nuklearnego zniszczenia ziemi
              • pos3gacz Re: przeczytaj 22.11.07, 18:16
                protoplex napisał:

                > Więc jak wytłumaczycie, że Jezus kazał Faustynie namalować obraz i
                modlić się d
                > o niego w Święto Bożego Miłosierdzia, a wtedy na modlących spłyną
                z nieba wszel
                > kie łaski?
                xxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                A z kieszeni wypłynie kasa.
                Jeżeli mówisz o Kowalskiej,to wiedz,że była to osoba chora na
                schizofrenię i resztę wytłumacz sobie sam,lub zapytaj psychiatrę co
                zacz to za choroba.
                Lekarze już w 1910 roku potwierdzili diagnozę o tej chorobie u tej
                swięto...bliwej.A tak po prawdzie ""łaska"" jest odmianą kuny domowej
                • protoplex Re: przeczytaj 22.11.07, 19:05
                  No cóż, może słowo "łaska" powiniennem wziąć w cudzysłów, bo w końcu był to cytat. Osobiście nie lubię gdy to słowo jest używane w kontekście tego co daje Bóg, bo to brzmi tak jakby wiecznie nam robił łaskę, a to ma trochę inne znaczenie niż 100 lat temu...
              • krytykk Re: przeczytaj 22.11.07, 20:22
                protoplex napisał:

                > Więc jak wytłumaczycie, że Jezus kazał Faustynie namalować obraz i modlić się d
                > o niego w Święto Bożego Miłosierdzia, a wtedy na modlących spłyną z nieba wszel
                > kie łaski?

                Przedawkowanie narkotyków?
                • dr_kidler66 Re: przeczytaj 23.11.07, 08:52

                  > protoplex napisał:
                  >
                  > > Więc jak wytłumaczycie, że Jezus kazał Faustynie namalować obraz i modlić
                  > się d
                  > > o niego w Święto Bożego Miłosierdzia, a wtedy na modlących spłyną z nieba
                  > wszel
                  > > kie łaski a

                  takie faustyny sluza tylko ich maciezystym zakonom do trzepania na tych
                  bzdurach kasy !! Jezus byl zydem wychowanym na prawie mojzeszowym ktore
                  kategorycznie zakazywalo tworzenia wizeronkow !!! ksiega wyjscia 20-3,5
                  3 Nie będziesz miał cudzych bogów
                  obok Mnie! 4 Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest
                  na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach
                  pod ziemią! 5 Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ
                  Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach
                  do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą.
          • koko1968 Re: przeczytaj 23.11.07, 09:56
            A ty co Świadkiem Jechowy jesteś,to może zacząłbyś sprzątać bagienko
            SJ w Stanach.Jak komuś nie pasuje obraz to go nie wiesza,jak ktoś ma
            taką ochotę to może i wszystkie ściany zawiesić.Każdy ma rozum i wie
            czego chce,jesteśmy wolnymi ludźmi.
        • arius5 Ludzie chyba juz nie widza Boga 22.11.07, 16:50
          Wiekszosc, niestety, modli sie do obrazkow, figurek, krzyzykow, ksiezy, roznych
          swietych.
          Slyszalem nawet o fanatykach modlacych sie do mokrej plamy na murze, bo
          przypomina zarys matki boskiej.
          Chyba nie na tym ma polegac wiara i religia.
          • supaari Re: Ludzie chyba juz nie widza Boga 22.11.07, 19:01
            arius5 napisał:

            > Wiekszosc, niestety, modli sie do obrazkow, figurek, krzyzykow,
            ksiezy, roznych
            > swietych.

            O, tak!!! Sam cokrok spotykam ludzi szepczących na ulicy: "Obrazku,
            obrazku, spraw, żeby mama wyzdrowiała", albo: "Figurko,figurko,
            proszę Cię - pomóż mizdać egzamin", a nawet: "Krzyżyku, krzyżyku,
            chciałbym znaleźć piątaka na winiacza" :-)


            > Slyszalem nawet o fanatykach modlacych sie do mokrej plamy na
            murze, bo
            > przypomina zarys matki boskiej.
            > Chyba nie na tym ma polegac wiara i religia.

            A ta "matka boska" to mnie zaciekawiła... Cóż to za twór?
            • dr_kidler66 Re: Ludzie chyba juz nie widza Boga 22.11.07, 19:24
              supaari napisał:

              > arius5 napisał:
              >
              > > Wiekszosc, niestety, modli sie do obrazkow, figurek, krzyzykow,
              > ksiezy, roznych
              > > swietych.
              >
              > O, tak!!! Sam cokrok spotykam ludzi szepczących na ulicy: "Obrazku,
              > obrazku, spraw, żeby mama wyzdrowiała", albo: "Figurko,figurko,
              > proszę Cię - pomóż mizdać egzamin", a nawet: "Krzyżyku, krzyżyku,
              > chciałbym znaleźć piątaka na winiacza" :-)
              >
              >
              > > Slyszalem nawet o fanatykach modlacych sie do mokrej plamy na
              > murze, bo
              > > przypomina zarys matki boskiej.
              > > Chyba nie na tym ma polegac wiara i religia.
              >
              > A ta "matka boska" to mnie zaciekawiła... Cóż to za twór?
              ,
              Jednak katolicy wbrew dekalogowi , diabli wiedza po co uzywaja obrazkow i
              innych pomocy we wzywaniu Boga !! Nie będziesz
              miał cudzych bogów obok Mnie! Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego
              obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani
              tego, co jest w wodach pod ziemią! Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie
              będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który
              karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych,
              którzy Mnie nienawidzą. Okazuję zaś łaskę aż do tysiącznego pokolenia tym,
              którzy Mnie miłują i przestrzegają moich przykazań.

              • protoplex Re: Ludzie chyba juz nie widza Boga 22.11.07, 19:33
                powinienneś przejść na Judaizm... ;-)
                • dr_kidler66 Re: Ludzie chyba juz nie widza Boga 23.11.07, 08:47
                  protoplex napisał:

                  > powinienneś przejść na Judaizm... ;-)
                  Jezeli to do mnie !! to mam pytanie po co kler udaje ze naucza dekalogu ktory
                  jest obowiazujacy dla zydow oraz chrzescijan ??
                  • protoplex Re: Ludzie chyba juz nie widza Boga 23.11.07, 14:20
                    Mt 5, 17-20
              • supaari Re: Ludzie chyba juz nie widza Boga 23.11.07, 09:14
                dr_kidler66 napisał:


                > Jednak katolicy wbrew dekalogowi , diabli wiedza po co uzywaja
                obrazkow i
                > innych pomocy we wzywaniu Boga !!
                Nie będziesz
                > miał cudzych bogów obok Mnie! Nie będziesz czynił żadnej rzeźby
                ani żadnego
                > obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi
                nisko, ani
                > tego, co jest w wodach pod ziemią! Nie będziesz oddawał im pokłonu
                i nie
                > będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem
                zazdrosnym, który
                > karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia
                względem tych
                > ,
                > którzy Mnie nienawidzą. Okazuję zaś łaskę aż do tysiącznego
                pokolenia tym,
                > którzy Mnie miłują i przestrzegają moich przykazań.
                >

                Nie wpałdeś na myśl, że czerpią wzorce (znajdują inspiracje) ze
                Starego Testamentu? Opis Arki Przymierza cherubinami; sprzęty
                świątynne, które po namaszczeniu stały się święte (a przedstawiały
                np. kwiaty migdałowca, a więc coś, co "jest na ziemii nisko");
                reliefy w Świątyni Salomona ze lwami i wołami?
                • dr_kidler66 Re: Ludzie chyba juz nie widza Boga 23.11.07, 16:59
                  >
                  supaari napisał: Nie wpałdeś na myśl, że czerpią wzorce (znajdują
                  inspiracje) ze
                  > Starego Testamentu? Opis Arki Przymierza cherubinami; sprzęty
                  > świątynne, które po namaszczeniu stały się święte (a przedstawiały
                  > np. kwiaty migdałowca, a więc coś, co "jest na ziemii nisko");
                  > reliefy w Świątyni Salomona ze lwami i wołami?
                  ,
                  Wiesz jakos mi nie przyszlo do glowy ze Bog tam nakazal czcic te przedmioty !!!!
                  czczenia zas dobitnie zakazal w dekalogu co zreszta czesto jest opisane w calej
                  biblii
                  • supaari Re: Ludzie chyba juz nie widza Boga 24.11.07, 14:17
                    dr_kidler66 napisał:


                    > Wiesz jakos mi nie przyszlo do glowy ze Bog tam nakazal czcic te
                    przedmioty !!!
                    > !
                    > czczenia zas dobitnie zakazal w dekalogu co zreszta czesto jest
                    opisane w cale
                    > j
                    > biblii

                    No oczywiście! Nie nakazał czcić tych rzedmiotów, tylko powiedział,
                    że będą święte:
                    "Wtedy weźmiesz olej namaszczenia i namaścisz przybytek i wszystko,
                    co w nim jest; poświęcisz go i wszystkie jego sprzęty, i będzie
                    święty. I namaścisz ołtarz całopalenia ze wszystkimi jego
                    przyborami, i poświęcisz go, i będzie bardzo święty. Namaścisz
                    również kadź i podstawę jej i poświęcisz ją." (Wj. 40, 9-11)

                    Jest to różnica tak zasadnicza, że chyba powinienem porzucić
                    Kościół! Już, teraz i nieodwołalnie...
                    • dr_kidler66 Re: Ludzie chyba juz nie widza Boga 24.11.07, 14:34
                      >supaari napisał:
                      > No oczywiście! Nie nakazał czcić tych rzedmiotów, tylko powiedział,
                      > że będą święte:
                      > "Wtedy weźmiesz olej namaszczenia i namaścisz przybytek i wszystko,
                      > co w nim jest; poświęcisz go i wszystkie jego sprzęty, i będzie
                      > święty. I namaścisz ołtarz całopalenia ze wszystkimi jego
                      > przyborami, i poświęcisz go, i będzie bardzo święty. Namaścisz
                      > również kadź i podstawę jej i poświęcisz ją." (Wj. 40, 9-11)
                      >
                      > Jest to różnica tak zasadnicza, że chyba powinienem porzucić
                      > Kościół! Już, teraz i nieodwołalnie... ,
                      Swiety
                      czyli czysty !!!! W Biblii [edytuj]

                      Pojęcie "święty" w Biblii często odnoszone jest do żyjącej osoby, która
                      postępuje zgodnie z naukami Boga. "Święty" to ten, który poszedł za Chrystusem.
                      W Nowym Testamencie pojęcie "świętych" jako chrześcijan pojawia się
                      wielokrotnie, m.in. w: Dz. 9, 32, 40.; Rz. 12, 13; Rz. 15, 25; Rz. 16, 15; 1
                      Kor. 16, 1. Swiety Bozy a swiety kosciolu
                      watykanskiego to jak niebo i ziemia !!
                      • supaari Re: Ludzie chyba juz nie widza Boga 24.11.07, 14:39
                        dr_kidler66 napisał:
                        > Pojęcie "święty" w Biblii często odnoszone jest do żyjącej osoby,
                        która
                        > postępuje zgodnie z naukami Boga. "Święty" to ten, który poszedł
                        za Chrystusem.
                        > W Nowym Testamencie pojęcie "świętych" jako chrześcijan pojawia się
                        > wielokrotnie, m.in. w: Dz. 9, 32, 40.; Rz. 12, 13; Rz. 15, 25; Rz.
                        16, 15; 1
                        > Kor. 16, 1. Swiety Bozy a swiety
                        kosciolu
                        > watykanskiego to jak niebo i ziemia !!

                        Czy wół jest święty (bo jest czysty)?
                        Czy Jozue popełnił potworne wykroczenie padając przed cherubami z
                        Arki Przymierza na twarz?
                        • dr_kidler66 Re: Ludzie chyba juz nie widza Boga 24.11.07, 15:03
                          Czy wół jest święty (bo jest czysty)?
                          > Czy Jozue popełnił potworne wykroczenie padając przed cherubami z
                          > Arki Przymierza na twarz?
                          Wol to zwierze zas czysty odnosi sie do charakteru czlowieka
                          , co do Jozuego to nie znam jak raz tego cytatu biblijnego ,wiec nie
                          skomentuje go!!
                          !!
                          • supaari Re: Ludzie chyba juz nie widza Boga 25.11.07, 20:52
                            dr_kidler66 napisał:

                            >
                            > Wol to zwierze zas czysty odnosi sie do
                            charakteru czlowieka
                            > , co do Jozuego to nie znam jak raz tego cytatu
                            biblijnego ,wiec nie
                            > skomentuje
                            go!!
                            >
                            !!

                            Joz. 7,6 bodajże...
                            A w sprawie lingwistycznej poproszę o usystematyzowanie:
                            Człowiek "święty" to człowiek "czysty"? A "czyste" zwierzę?
                            A "święty" przedmiot? Nie zależy mi na analizie świętości Bożej
                            i "katolickiej", bo nie jest to tematem wątku. Chciałbym się
                            dowiedziećczegoś o "świętych" sprzętach Przybytku. Kiedy o nich
                            wspomniałem to otrzymałem lekcję na temat pojęcia świętości. Czy
                            świętość świecznika była formą czystości? Tylko?
    • l.george.l Re: Święte obrazy i takie tam dewocjonalia 22.11.07, 11:08
      Ostatnio widziałem w nowo wybudowanym domu (w dodatku wielorodzinnym)
      wkomponowane "święte" obrazy w elewację.
      • kabja Re: Święte obrazy i takie tam dewocjonalia 22.11.07, 11:22
        Szczyt kiczu,jak dla mnie!
        • pocoo Re: Święte obrazy i takie tam dewocjonalia 22.11.07, 12:24
          Ludzie mają to co lubią i co im się podoba.W moim domu
          jest:Światowid metrowej wysokości, płaskorzeźba Matki Boskiej tzw
          jesiennej , ikona i sami ateiści.
          • malgoska4 Re: Święte obrazy i takie tam dewocjonalia 22.11.07, 13:08
            No właśnie. W przedszkolu katolickim mojego syna właśnie trwa
            wędrówka obrazu po domach. Wszyscy rodzice się zapisują. Ja
            postanowiłam tego nie robić.
            • orzeszek1000 Re: Święte obrazy i takie tam dewocjonalia 28.11.07, 23:38
              Mt. 18, 19-20
          • kruk51 Re: Święte obrazy i takie tam dewocjonalia 22.11.07, 13:21
            pocoo napisała:

            > Ludzie mają to co lubią i co im się podoba.W moim domu
            > jest:Światowid metrowej wysokości, płaskorzeźba Matki Boskiej tzw
            > jesiennej , ikona i sami ateiści.
            Abo widzisz; mnie tylko tego światowita brakuje, nie mam go skąd wziąć
            a na jarmarku w Częstochowie nie sprzedają. Właśnie zamierzam sobie ku
            pić.
            • maro29 Re: Święte obrazy i takie tam dewocjonalia 22.11.07, 13:37
              Konsekwentnie krzyża też nie powinnaś wieszać. Ale to Twoja wola. U
              mnie w domu żadne dewocjonalia wisieć nie będą i basta. Na szczęście
              moja żona podziela moje zdanie. Poza tym nie zamierzam sie tez do
              nikogo modlić bo i po co. Modlitwa i tak jest nieskuteczna i nic nie
              wnosi. Zresztą do kogo mam się modlić? Allacha, Buddy, Jezusa?
              • titta Re: Święte obrazy i takie tam dewocjonalia 22.11.07, 13:48
                Krzyz jest symbolem. Jesli jednak do krzyza zaczynamy sie modlic,
                calujemy go i uznajemy go za przedmiot "cudowny" to rzeczywiscie
                jest to to samo i jest balwochwalstwem. Zreszta wlasnie ze wzgledu
                na problemy z odroznieniem symbolu od obiektu kultu w wielu krajach
                katolickich chrzescijanie (glownie protestaci) jako symbolu
                chrzesciajnstwa urzywaja starszej ryby (ICHTYS) a nie krzyza.
                • absyntowy_profesor Re: Święte obrazy i takie tam dewocjonalia 22.11.07, 13:54
                  hmm.. a ja bardzo lubie ikony prawoslawne.. cenie je za ich wyglad i pewien spokoj i majestat, ktory od nich bije.. Nie modle sie do nich, bo nei modle sie w ogole, nie uwazam ich za swiete, jednak w swoim domu chetnie bym je widzial.
                  • alicjasz0 Re: Święte obrazy i takie tam dewocjonalia 22.11.07, 14:40
                    Do swojej wcześniejszej wypowiedzi dodam, że zupełnie nie
                    przeszkadza mi to, że inni wieszają sobie święte obrazki. Nic mi do
                    tego jak kto się modli. Być może innym potrzebny jest obraz jako
                    symbol, ale nie mnie. Dziwię się kiedy ktoś mówi, że modli się pod
                    jakimś obrazem, np. czarnej Madonny, bo tam jego prośby są
                    wysłuchiwane. Nawet nasz Papież, do którego mam ogromny szacunek
                    koronował obrazy a ja tego nie zupełnie rozumiem. Czy o tym, że
                    jestem wierząca muszę zaświadczać porozwieszanymi na ścianach
                    obrazami? Ja się Boga nie wypieram a o tym, że wierzę staram się
                    świadczyć swoim życiem. Kiedy odmówiłam przyjęcia obrazu, który jak
                    to się mówi chodził po domach moja sąsiadka wytrzeszczyła oczy ze
                    zdziwienia. Powiedziała, że nie rozumie jak mogę nie przyjąć obrazu
                    skoro co niedziela chodzę do kościoła. Wyszło na to, że ja nie mogę
                    zrozumieć jej a ona mnie. Jak wytłumaczyć takiej dewocyjnie
                    nastawionej kobicie, że często modlę się patrząc na drzewa, albo w
                    chmury. Lubię też stare kościoły z zapachem kadzidła, świętymi
                    figurami i obrazami, ale traktuję to jako wystrój i tyle.
                    • nekropedofil Re: Święte obrazy i takie tam dewocjonalia 22.11.07, 15:10
                      odpuść sobie tłumaczenie swoich racji współwiernym - powołaj się na wrodzoną
                      pokorę - żeś niegodna spoglądać na tak majestatyczny symbol chwały pana.

                      ze swoim podejściem w ogóle kiepsko, moim skromnym zdaniem, będzie wyglądać
                      twoja integracja ze wspólnotą duchową - ośmielasz się kwestionować wolę
                      proboszcza poprzez haniebny występek posiadania własnego zdania...
                      • alicjasz0 Re: Święte obrazy i takie tam dewocjonalia 22.11.07, 16:46
                        nekropedofil napisał:

                        > ze swoim podejściem w ogóle kiepsko, moim skromnym zdaniem, będzie
                        wyglądać twoja integracja ze wspólnotą duchową - ośmielasz się
                        kwestionować wolę
                        > proboszcza poprzez haniebny występek posiadania własnego zdania...

                        Masz trochę racji, bo ja faktycznie kiepsko się integruję jeżeli nie
                        jestem przekonana. Mam znajomych, którzy są ateistami a także takich
                        co należą do innych religi i z nimi dogaduję się bez problemu. Ja
                        ich nie nawracam a oni szanują moją wiarę. Niestety wśród ludzi z
                        którymi łączy mnie wspólnota wyznawanej wiary czuję się trochę
                        kiepsko, bo muszę ciągle coś udowadniać. Czy naprawdę konieczne jest
                        żebyśmy wszyscy pasowali toczka w toczkę do jakiegoś wymyślonego
                        obrazu prawdziwego katolika? Nie wystarczy przestrzeganie przykazań.
                        Lubię w sobie, to szukanie własnych ścieżek do Boga i nie pozwolę
                        sobie tego odebrać.
                        • nekropedofil Re: Święte obrazy i takie tam dewocjonalia 22.11.07, 19:13
                          tak trzymaj
                    • protoplex Re: Święte obrazy i takie tam dewocjonalia 23.11.07, 02:06
                      No to wytłumacz jej Rz 14. A jakby coś o Tobie i Twojej wierze zaczęła gadać, to Mt 22 i powinno zadziałać... Każdy niech się modli jak chce. I masz rację podejście księdza że nie ma ani jednego obrazka, też jest dosyć... hmmm, powierzchowne - delikatnie mówiąc. Trzeba było odpowiedzieć "Obraz Pana w sercu noszę" :-)
    • pos3gacz Nie masz z kim porozmawiać??? 22.11.07, 18:09
      alicjasz0 napisała:

      > Ciekawa jestem jaki macie stosunek do różnych świętych obrazów. Ja
      > uważam się za osobę wierzącą i jest to dla mnie ważna dziedzina
      > mojego życia, ale .... No właśnie, to ale dotyczy np tego, że nie
      > uznaję różnych obrazków jako rzeczy świętych i wkurzają mnie
      jakieś
      > koronacje obrazów i temu podobne działania. Moim zdaniem nie po to
      > wyszliśmy z pogaństwa, żeby na nowo czcić nawet najbardziej
      > historyczne i piękne, ale jednak dzieło ludzkich rąk. Chodzenie z
      > obrazem po domach też raczej mnie śmieszy niż wzrusza. Podpadłam
      > księdzu, który chodził po kolędzie, bo kiedy nie dopatrzył się w
      > moim domu świętych obrazków ( mam tylko krzyż przy drzwiach
      > wejściowych)zaczął mnie po chamsku nawracać. Nie mam z kim o tym
      > pogadać a zastanawiam się czy rzeczywiście moje racje są słuszne.
      > Jest powiedziane "Nie będziesz miał Bogów cudzych przede mną",
      więc
      > jak to pogodzić z czcią oddawaną wytworowi jakiegoś artysty. Ja
      Boga
      > mam w sercu, w wyobrażeniach i uważam, że to mi wystarcza. Co o
      tym
      > myślicie?
      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      To zrób to co ja zrobiłem 50 lat temu.
      • lilu71 Re: Nie masz z kim porozmawiać??? 22.11.07, 21:18

        > To zrób to co ja zrobiłem 50 lat temu.

        A może lepiej niech zrobi to, co ja pięć lat temu?
        • nekropedofil Re: Nie masz z kim porozmawiać??? 23.11.07, 08:56
          rób co chcesz - żyj i daj żyć innym.
          więcej przykazań, autorytetów, bogów duchów i ideologii mi w życiu nie trzeba...
          • lilu71 Re: Nie masz z kim porozmawiać??? 24.11.07, 19:30
            A kto Ci broni żyć? Co do ideologii, przykazań, autorytetów itp. to już Twój
            problem skoro masz ich nadmiar. Ja wybieram te, które mi pasują lub są zgodne z
            moim światopoglądem. A tak w ogóle to nie bardzo wiem o co Ci chodzi. Ja
            odpowiadałam na post pos3gacza bo śmiesznie to zabrzmiało - "zrób to, co ja 50
            lat temu". Ale nie napisał co wtedy zrobił - babkę z piasku, kupę do nocnika po
            raz pierwszy a może sweter na drutach? Bo ja np. 5 lat temu pojechałam sobie w
            góry i było super - to właśnie miałam na myśli ;)
            • nekropedofil Re: Nie masz z kim porozmawiać??? 26.11.07, 08:56
              no obydwa 'nakazy' zabrzmiały pompatycznie, że aż nie dostrzegłem ironii :)

              PS. za rzadko jeździsz w góry
              • lilu71 Re: Nie masz z kim porozmawiać??? 26.11.07, 19:02
                Bo wolę morze choć góry tys są pikne hej! ;)
    • naprawdetrzezwy Nie istnieją święte obrazy. 23.11.07, 08:54
      Rzekomo jesteś wierząca, więc powinnaś to widzieć.
      • nekropedofil Re: Nie istnieją święte obrazy. 23.11.07, 09:13
        ty zawsze coś insynuujesz - dlaczego rzekomo ? wiara wyklucza możliwość
        wątpienia lub myślenia ?
        • naprawdetrzezwy Potrafisz czytać i rozumieć co czytasz? 23.11.07, 11:09
          Jeśli tak, to zacytuj treść przykazania nakazującvego oddawanie czci boskiej
          rzeżbom, posągom, obrazom, wydrukom, zdjęciom, drewnianym listwom...
          • nekropedofil Re: Potrafisz czytać i rozumieć co czytasz? 23.11.07, 11:46
            ja w ogóle nie wierze, więc ze znajomością tekstów u mnie kiepsko.

            pytam tylko dlaczego, implikujesz jakoby pani przedmówczyni, była _rzekomo_
            wierząca - wiara nie oznacza ślepego posłuszeństwa księdzu czy tam jakimś
            księdza. poza tym sama przyznaje że nie modli się do przedmiotów - po prostu
            zadaje sobie trud postawienia się w sytuacji kogoś kto to robi.
            • nekropedofil Re: Potrafisz czytać i rozumieć co czytasz? 23.11.07, 11:48
              > wierząca - wiara nie oznacza ślepego posłuszeństwa księdzu czy tam jakimś księdza.

              ee coś się pogubiłem - miało być "tam jakimś księgom"
            • naprawdetrzezwy Re: Potrafisz czytać i rozumieć co czytasz? 01.12.07, 21:41
              nekropedofil napisał:

              > ja w ogóle nie wierze, więc ze znajomością tekstów u mnie kiepsko.
              A! Czyli rozmawiasz na obce ci tematy.
              To tłumaczy wszystko.


              A wierząca osoba, która rzekomo jest autorka, wie, że nie istnieje nic (z
              przedmiotów), co można obdarzać czcią należną bogu.
          • dr_kidler66 Re: Potrafisz czytać i rozumieć co czytasz? 23.11.07, 17:04
            naprawdetrzezwy napisał:

            > Jeśli tak, to zacytuj treść przykazania nakazującvego oddawanie czci boskiej
            > rzeżbom, posągom, obrazom, wydrukom, zdjęciom, drewnianym listwom... ,
            Ksiega
            wyjscia 20 -3,5,! 1 jana 4-12,izajasz 40-18,23,dzieje apostolskie 17-30, 22
    • jan_telecki Re: Święte obrazy i takie tam dewocjonalia 23.11.07, 10:15
      ja bardzo lubie swiete obrazki:

      batfoty.blox.pl/resource/fiat.jpg



      • nekropedofil Re: Święte obrazy i takie tam dewocjonalia 23.11.07, 12:07
        najsss :)

        jak to widzę, to nachodzi mnie myśl - skonstruować figurkę matki boskiej na USB,
        podpięta mogłaby jej świecić aureolka - we Włoszech schodziłaby jak świeże
        bułeczki...
    • alicjasz0 Re: Święte obrazy i takie tam dewocjonalia 23.11.07, 21:20
      Jezu ufam Tobie to tytuł obrazów przedstawiających Jezusa Chrystusa.
      Obraz ten występuje też pod nazwami Obraz Jezusa Miłosiernego oraz
      Obraz Miłosierdzia Bożego. Pierwszy obraz namalował Eugeniusz
      Kazimirowski w 1934, jednak bardziej znaną wersją jest obraz Adolfa
      Hyły z 1943.
      Opis i symbolika Na obrazie Jezus ubrany w białą szatę stojąc unosi
      prawą rękę w geście błogosławieństwa, lewą wskazuje na swoje serce,
      z którego wychodzą promienie: blady i czerwony. Ich symbolika jest
      następująca: blady to woda, usprawiedliwiająca duszę, czerwony to
      krew, która jest życiem dusz.
      Powstanie obrazu
      Obraz został namalowany według projektu siostry Faustyny Kowalskiej
      i dzięki pomocy księdza Michała Sopoćki.
      =============================
      Według dzienniczka siostry Faustyny, Jezus objawił się jej 22 lutego
      1931 roku w tej właśnie postaci, nakazał namalować obraz i obiecał,
      że dusza, która będzie czciła ten obraz nie zginie.
      =============================
      Bardzo trudno mi w to uwierzyć i chyba nie uwierzę, bo to ma się
      nijak do dekalogu.

      Autorem pierwszego obrazu był malarz Eugeniusz Kazimirowski, prace
      nad nim trwały od stycznia do czerwca 1934 roku. Po raz pierwszy
      został pokazany wiernym w 1935 w pierwszą niedzielę po Wielkanocy,
      czyli w dniu Święta Miłosierdzia Bożego w Ostrej Bramie w Wilnie.
      Obraz nie spodobał się Faustynie, gdyż nie odpowiadał pięknu jej
      wizji Jezusa. Jezus miał jej wówczas odpowiedzieć, że Nie w
      piękności farby ani pędzla jest wielkość tego obrazu, ale w łasce
      mojej.

      Obecnie pierwszy obraz miłosierdzia Bożego z napisem "Jezu ufam
      Tobie" znajduje się w Wilnie.

      Bardziej znaną wersją jest obraz wykonany w 1943 roku przez Adolfa
      Hyłę dla Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w krakowskich Łagiewnikach.
      Jego kopie opatrzone słowami "Jezu ufam Tobie" w wielu różnorodnych
      językach są szeroko rozpowszechnione na całym świecie.

    • zebonka5 Re: Święte obrazy i takie tam dewocjonalia 25.11.07, 21:39
      No coz katolicyzm przybiera czasem takie powierzchowne ludyczne
      formy. Dziwie sie ludziom ktorzy modla sie do obrazow ale sa gorsze
      rzeczy na swiecie
    • orzeszek1000 Re: Święte obrazy i takie tam dewocjonalia 26.11.07, 10:38
      jeśli tak bardzo Wam przeszkadzają obrazki, to mi je oddajcie! Zbieram je sobie!
      I wcale sie do nich nie modlę.Chętnie przyjmę każdą ilość szczególnie tych
      małych "kolędowych".
      Napiszę jeszcze słowo do tych osób, które są przeciwne obrazom, a uważają się za
      wierzące. czy wyobrażacie sobie kościoły bez sztuki sakralnej? zupełnie puste
      ściany???
      • alicjasz0 Re: Święte obrazy i takie tam dewocjonalia 28.11.07, 14:19
        Orzeszek, w tej dyskusji nie chodzi o to, że obrazy przeszkadzają,
        przynajmniej mnie nie o to chodziło. Jeżeli coś mi przeszkadza, to
        bałwochwalcze podejście niektórych osób, uważających się za bardzo
        wierzące do mniej lub bardziej artystycznego wyrobu rąk ludzkich.
        Jeżeli komuś łatwiej się modlić patrząc na obraz, to mnie absolutnie
        nic do tego, ale oddawanie czci przedmiotowi budzi mój sprzeciw.
        Sama lubię atmosferę kościołów i podoba mi się malarstwo sakralne,
        ale jest to dla mnie wyłącznie oprawa i nic więcej.
        • orzeszek1000 Re: Święte obrazy i takie tam dewocjonalia 28.11.07, 23:25
          Rozumiem kontekst Twojej wypowiedzi. urodziłam się w Częstochowie i przez wiele
          lat swego życia słyszałam teksty o "pielgrzymkach do cudownego obrazu".
          Myślę,że wynika to z tego,że niewiele osób zastanawia się nad swoimi
          wypowiedziami, i uważa,że "modlitwa przed obrazem" brzmi tak samo jak "modlitwa
          do obrazu"...
          Najważniejsze by się ludziska modliły, z serca modliły.
          a co do przyjmowania obrazu w domu - czy bez takich "obrazowych" odwiedzin
          przyjdą do Ciebie inni ludzie by pomodlić sie za Twój dom, Twoją Rodzinę?
          Wiem,medal ma dwie strony, a nuż przyjdą sąsiadki co chętnie pooglądają jak
          mieszkasz... pogadają między sobą, a modlić się nie będą.zawsze ryzyko ;-)
          Myślę,że to bardziej o symbol chodzi niż o obraz, ale... może sie mylę.
          • luminator Re: Święte obrazy i takie tam dewocjonalia 29.11.07, 14:01
            Jest raczej oczywistym, że KK nie będzie potępiał pogańskich
            praktyk, które wcielił do swego obrządku. Są one bardzo pożyteczne
            dla stanu skarbca i umacniają motłoch w "wierze". Niektórzy ludzie
            maja problem z myśleniem abstrakcyjnym i potrzeba im obrazu lub
            figurki, do których będą mogli się zwracac. Taka hipostaza stopniowo
            materializuje ideę Boga jaką możemy miec i kompletnie przemienia
            sacrum w profanum. Pogańskie solstycjum podmieniono na narodziny
            Jezusa a posążki pogańskich bożków zastąpiono obrazami świętych.
            Jednym słowem: plagiat :D
            • jerzybg Re: Święte obrazy i takie tam dewocjonalia 01.12.07, 18:15
              Witam,
              Zapraszam do jedynego w Polsce Wirtualnego Muzeum przedmiotów kultu
              tj. przedmiotów związanych z wyznawaniem kultu.
              jerzybg.republika.pl
Inne wątki na temat:
Pełna wersja