justin34
17.12.07, 18:07
Poszłam do ojca Romana. Posadził mnie na wersalce. Zaczął mnie
dotykać po udach, po twarzy, całować. Czułam się strasznie" -
opowiada jedna z byłych betanek. Co naprawdę działo się za grubymi
murami klasztoru w Kazimierzu? Próbują to ustalić reporterzy
Superwizjera TVN. Jak twierdzą, prokuratura zlekceważyła zeznania
byłej betanki, która opowiedziała o biciu i molestowaniu w
klasztorze.
www.dziennik.pl/wydarzenia/article97227/Ksiadz_dotykal_mnie_po_udach_i_calowal.html
Taki ksiadz w RP to ma dobrze -harem w klasztorze za darmo,a do tego
sute dochody z tacy i z budzetu.
Więcej w reportażu Superwizjera TVN dzisiaj o godz. 23.20