Pytanie do katolików

13.02.08, 07:18
do "szczura i psa" czy jakoś tak, co sobie z mórz wyszedł na żer - Pieronek to kościelny "liberał", to w takim razie z jaką dozą chrześcijańskiej miłości bliźniego wyrażają się o inaczej myślących konserwatyści i integryści kościelni? A może nic nie mówią, tylko już trutkę na "szczury" szykują?(bo stosy to metoda nieefektywna)
    • socjalliberal Re: Pytanie do katolików 13.02.08, 07:21
      *od szczura i psa, winno być
    • guadalcanal Re: Pytanie do katolików 13.02.08, 07:26
      Statek "kościół" powoli ale tonie.Ciekawe czy szczury zdążą opuścić
      tonący statek.Szczur Pieronek podpisał by zapewne cyrograf,byle nie utonąć.
      Tu link do jego pełnej miłości chrześcijańskiej wypowiedzi.

      wiadomosci.onet.pl/1691203,11,1,1,item.html
      • jdbad Re: Pytanie do katolików 13.02.08, 07:29
        Czuje, że coś się im tak czy owak wymyka i krzyczy. A kijem Wisły i
        tak nie zawróci:)
        • taziuta I krzyż mu na drogę! :-) 13.02.08, 08:21
          jdbad napisała:

          > Czuje, że coś się im tak czy owak wymyka i krzyczy. A kijem Wisły
          > i tak nie zawróci:)

          Młodzi wybierają Europę,
          KK zaś prehistorię - i krzyż mu na drogę! :-)
      • metall Re: Pytanie do katolików 13.02.08, 08:13
        guadalcanal napisał:

        > Statek "kościół" powoli ale tonie.

        Spoko. Niektórzy wierzą w to od stuleci, a statek Kościół istnieje i będzie
        istniał. A że niektórzy jego hierarchowie "riezają" mu dziury w kadłubie to i
        nie nowość. Ale z takimi Kościół też już nie raz dawał sobie radę, to i teraz
        da. Wystarczy wiedzieć co robi Benedykt.
        • koperczak5 Re: Pytanie do katolików 13.02.08, 08:56
          Od czasu śmierci papieża Jana XXIII wszyscy jego następcy spychają
          Kościół coraz głębiej w mroki średniowiecza. Kolegium kardynalskie
          jest tak konserwatywne, że nie ma nadziei, że po Benedykcie XVI
          pojawi sie papież-reformator, który zawróci Kościół z drogi ku
          katastrofie.
          • utreya Re: Pytanie do katolików 16.02.08, 00:27
            wszyscy jego następcy spychają
            > Kościół coraz głębiej w mroki średniowiecza.

            W światła Średniowiecza :)

            Kolegium kardynalskie
            > jest tak konserwatywne,

            Jest!

            że nie ma nadziei, że po Benedykcie XVI
            > pojawi sie papież-reformator,

            Nie ma zagrożenia:) Asystencja Ducha Świętego
        • krzyc_h Re: Pytanie do katolików 13.02.08, 12:37
          Na szczęście jesteś w błędzie.
          W dawnych czasach myśliciele tylko przepowiadali upadek kościółka a my dzisiaj
          nie musimy wróżyć z fusów bo upadek ciemnoty religijnej już się rozpoczął co
          widać gołym okiem. Pytanie tylko jak szybko dokona się ten proces.

          metall napisał:

          > guadalcanal napisał:
          >
          > > Statek "kościół" powoli ale tonie.
          >
          > Spoko. Niektórzy wierzą w to od stuleci, a statek Kościół istnieje i będzie
          > istniał. A że niektórzy jego hierarchowie "riezają" mu dziury w kadłubie to i
          > nie nowość. Ale z takimi Kościół też już nie raz dawał sobie radę, to i teraz
          > da. Wystarczy wiedzieć co robi Benedykt.
          • utreya Re: Pytanie do katolików 16.02.08, 00:29
            > W dawnych czasach myśliciele tylko przepowiadali upadek kościółka a my dzisiaj
            > nie musimy wróżyć z fusów bo upadek ciemnoty religijnej już się rozpoczął co
            > widać gołym okiem.

            Abstrahując od zjadliwego języka ("ciemnota"), to... spokojnie. Żaden upadek. To
            tylko oddzielanie ziarna od plew.
            • astrotaurus Re: Pytanie do katolików 16.02.08, 09:46
              utreya napisał:

              **Żaden upadek. To tylko oddzielanie ziarna od plew. **

              No i dobrze. O to chodzi!
              Wreszcie plewy przestaną żerować na innych. Co im głupcy w d... nawpychali to
              przepadło, trudno. Ale następne świątynie opaczności będą już tylko za swoje
              budowały.
              A ziarno uwolnione od pętającej je ciemnoty zacznie może wreszcie kiełkować po
              ludzku.
              • utreya Re: Pytanie do katolików 18.02.08, 01:51
                Naprawdę odwracanie kota ogonem jest jedynym sposobem dyskusji... eknem... braci
                odłączonych?
                • kolter_hugh Re: Pytanie do katolików 18.02.08, 13:32
                  utreya napisał:

                  > Naprawdę odwracanie kota ogonem jest jedynym sposobem dyskusji... eknem... brac
                  > i
                  > odłączonych?

                  To może bracie ,,nie odłączony "" wskaż nam w biblii skąd macie takie nauki jak
                  trójca , dusza nieśmiertelna , kult obrazów, i kult zmarłych !!
                  • ariel4ever Re: Pytanie do katolików 18.02.08, 13:45
                    kolter_hugh napisał:

                    > utreya napisał:
                    >
                    > > Naprawdę odwracanie kota ogonem jest jedynym sposobem
                    dyskusji... eknem..
                    > . brac
                    > > i
                    > > odłączonych?
                    >
                    > To może bracie ,,nie odłączony "" wskaż nam w biblii skąd macie
                    takie nauki jak
                    > trójca , dusza nieśmiertelna , kult obrazów, i kult zmarłych !!
                    >
                    >



                    ;D)))
                  • utreya Re: Pytanie do katolików 19.02.08, 02:56
                    > trójca

                    Księga Rodzaju 1:1; 1:26; 3:22; 11:7;
                    Księga Izajasza 6:8; 48:16; 61:1;
                    Ewangelia wg św. Mateusza 3:16-17; 28:19;
                    2 List św. Pawła do Koryntian 13:14.
                    Ewangelia wg św. Jana 1:1, 14;
                    List św. Pawła do Rzymian 9:5;
                    Księga Dziejów Apostolskich 5:3-4;
                    1 List św. Pawła do Koryntian 3:16

                    i in.

                    "dusza nieśmiertelna"

                    Mówi jednoznacznie o życiu wiecznym

                    itd
                    można wklejać i wklejać.

                    Gdyby była jakakolwiek nadzieja na sensowną dyskusję. Niestety, Biblia, jaką się
                    Panowie posługujecie, prawdopodobnie jest pozbawiona 2 P 1,19.
                    • ariel4ever Re: Pytanie do katolików 19.02.08, 11:47
                      z wersetow, ktore wypisales nigdzie nie moge dostrzec trojosobowego
                      boga. tu jest min. mowa o tym ze jezus przed swoja ziemska
                      egzystencja istnial w niebie, u boku ojca, ze przez niego zostalo
                      wszystko inne stworzone, ze duch sw. stapil na jezusa gdy sie
                      ochrzcil, ze jezus to logos, ze ktos zgrzeszyl przeciwko duchowi sw.
                      (z tego wynika ze nie wiesz co to grzech przeciwko duchowi sw.), ze
                      byli zaslepieni i nie przyjeli jezusa itd, itp.


                      no i co?

                      z tego nawet posrednio nie wynika ze istnieje trojca sw. !

                      (tzn trojce istnieja, ale w poganskich kulturach.)


                      P.S tu jest nawet werset ktory dowodzi ze jezus nie jest rowny ojcu.
                      filip. 2:6,7
                    • kolter_hugh Re: Pytanie do katolików 19.02.08, 12:04
                      > Księga Rodzaju 1:1
                      Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię.
                      Gdzie tu trójca???

                      Rod 1,26
                      A wreszcie rzekł Bóg: «Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech
                      panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i
                      nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi

                      W Biblii czytamy, że Bóg oświadczył: Uczyńmy człowieka(Rodzaju 1:26). Jak
                      myślisz, do kogo mówił? — Do swego Syna, który później przyszedł na ziemię
                      i otrzymał imię Jezus.

                      Rod 3:22;
                      Po czym Pan Bóg rzekł: «Oto człowiek stał się taki jak My: zna dobro i zło;
                      niechaj teraz nie wyciągnie przypadkiem ręki, aby zerwać owoc także z drzewa
                      życia, zjeść go i żyć na wieki»

                      Kiedy Bóg oświadczył: Oto człowiek stał się jak jeden z nas pod względem
                      znajomości dobra i zła, najwyraźniej mówił o sobie i o swym jednorodzonym Synu

                      Rod 11:7;
                      Zejdźmy więc i pomieszajmy tam ich język, aby jeden nie rozumiał drugiego!»

                      Jak poprzednio

                      > Księga Izajasza 6:8
                      I usłyszałem głos Pana mówiącego:
                      «Kogo mam posłać? Kto by Nam poszedł?»
                      Odpowiedziałem: «Oto ja, poślij mnie!»

                      Usłyszałem głos Jehowy, mówiący: ‚Kogo poślę i kto nam pójdzie?’ A ja rzekłem:
                      ‚Oto jestem! Mnie poślij’ (Izajasza 6:8). Pytanie zadane przez Boga bez
                      wątpienia ma skłonić do odpowiedzi właśnie Izajasza, gdyż w wizji nie pojawia
                      się żaden inny człowieczy prorok.

                      Iz 48:16

                      16 Zbliżcie się ku Mnie, słuchajcie tego:
                      Ja nie w skrytości mówiłem od początku;
                      odkąd się to spełniało, tam byłem.
                      «[Tak] więc teraz Pan Bóg,
                      posłał mnie ze swoim Duchem».

                      Swych przepowiedni Bóg nie wyjawiał w sekrecie ani nie udostępniał ich tylko
                      nielicznym wtajemniczonym. Prorocy Boga otwarcie przemawiali w Jego imieniu
                      (Izajasza 61:1). Publicznie oznajmiali Jego wolę.

                      Iz 61,1
                      1 Duch Pana Boga nade mną1,
                      bo Pan mnie namaścił.
                      Posłał mnie, by głosić dobrą nowinę ubogim,
                      by opatrywać rany serc złamanych,
                      by zapowiadać wyzwolenie jeńcom
                      i więźniom swobodę;

                      Przecież cały czas mowa w tych wersetach o ludziach prorokach Boga !!

                      !!!
                      Mat 3,16-17
                      A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast6 wyszedł z wody. A oto otworzyły Mu
                      się niebiosa i ujrzał Ducha Bożego zstępującego jak gołębicę i przychodzącego na
                      Niego. 17 A głos z nieba mówił: «Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam
                      upodobanie».

                      Czyli wszyscy którzy dostali ducha świętego są trójcą ???

                      Mat 28,
                      na ziemi. 19 Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody4, udzielając im chrztu w
                      imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. 20 Uczcie je zachowywać wszystko, co wam
                      przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata.

                      Dzieło Cyclopedia of Biblical, Theological, and Ecclesiastical Literature
                      McClintocka i Stronga co prawda popiera naukę o Trójcy, ale w związku z Mateusza
                      28:18-20 czytamy tam: „Ten werset sam przez się nie jest jednak przekonującym
                      dowodem, że trzy wymienione w nim byty są osobami, ani nie jest dowodem ich
                      równości bądź też boskości” 1981, t. 10, s. 552.

                      2 List św. Pawła do Koryntian 13:14.

                      Niema takiego wersetu !!

                      > Ewangelia wg św. Jana 1:1, 14;

                      1 Na początku było Słowo1,
                      a Słowo było u Boga1,
                      i Bogiem było Słowo.
                      14 A Słowo stało się ciałem9
                      i zamieszkało wśród nas.
                      I oglądaliśmy Jego chwałę,
                      chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca,
                      pełen łaski i prawdy.


                      Są dwie osoby mówimy zaś w tym temacie o trzech !!!

                      > List św. Pawła do Rzymian 9:5;
                      Do nich należą praojcowie, z nich również jest Chrystus według ciała, który
                      jest ponad wszystkim, Bóg błogosławiony na wieki. Amen.

                      Dalej trójcy nie widzę !!

                      Księga Dziejów Apostolskich 5:3-4;
                      «Ananiaszu - powiedział Piotr - dlaczego szatan zawładnął twym sercem, że
                      skłamałeś Duchowi Świętemu i odłożyłeś sobie część zapłaty za ziemię? 4 Czy
                      przed sprzedażą nie była twoją własnością, a po sprzedaniu czyż nie mogłeś
                      rozporządzić tym, coś za nią otrzymał? Jakże mogłeś dopuścić myśl o takim
                      uczynku? Nie ludziom skłamałeś, lecz Bogu».

                      Wskaż w biblii gdzie duch święty jest nazwany wszechmogący ???

                      > 1 List św. Pawła do Koryntian 3:16

                      Czyż nie wiecie, żeście świątynią Boga i że Duch Boży mieszka w was

                      Każdy zbór pomazańców jest w sensie obrazowym ,,świątynią Bożą”, zamieszkiwaną
                      przez ducha Bożego

                      > "dusza nieśmiertelna"

                      Wskaż w biblii gdzie takie stwierdzenie pada w biblii ??

                      2 P 1,19.

                      Mamy jednak mocniejszą, prorocką mowę, a dobrze zrobicie, jeżeli będziecie przy
                      niej trwali7 jak przy lampie, która świeci w ciemnym miejscu, aż dzień zaświta,
                      a gwiazda poranna7 wzejdzie w waszych sercach.

                      Znam i co z tego wynika>??
      • juziobu Re: Pytanie do katolików 16.02.08, 14:08
        A tonie, tonie!
        Tak jak wyspa z Twego pseudonimu. Uczeni z Honiara wyliczyli, że w skutek
        ciężaru pocisków i innego badziewia z czasów drugiej wojny - 3cm na rok!
    • gucio-gutens Re: Pytanie do katolików 13.02.08, 13:04
      ... to się katolicy wypowiedzieli... i gdzie te 95% się pytam???
      • astrotaurus Re: Pytanie do katolików 16.02.08, 09:50
        gucio-gutens napisała:

        > ... to się katolicy wypowiedzieli... i gdzie te 95% się pytam???

        W rydzykowej armii.
        Ba, tam to nawet 100 % !
        100 % prawdziwych katolików.

        Reszta katolików w kraju to przebierańcy.
    • piwi77 Re: Pytanie do katolików 13.02.08, 14:35
      socjalliberal napisał:

      > A może nic nie mówią, tylko już trutkę na "szczury" szykują?
      > (bo stosy to metoda nieefektywna)

      To, że niejaki pan Pieronek może się juz tylko pienić, jest dowodem
      jak słaba jest instytucja, którą ma on zaszczyt reprezentować. Ten
      piesek potrafi już tylko szczekać, właściwie to już tylko skomleć, a
      za stosami i innymi torturami to juz tylko łezkę mogą sobie uronić.
    • twoj_aniol_stroz Re: Pytanie do katolików 16.02.08, 07:17
      Powiem bardzo oględnie, jeśli Pieronek to cały Kościół, no to
      faktycznie jego kondycja jest marna. Na szczęście ta teza jest z
      gruntu fałszywa. Kościół to społeczność ludzi, a ta ma się dobrze, a
      że komuś się wtdaje, że rozmowa polega na obrażaniu drugiej strony,
      a nie na argumentach, no cóż, może należałoby w szkołach wprowadzić
      przedmiot erudycja.
      • astrotaurus Re: Pytanie do katolików 16.02.08, 10:04
        twoj_aniol_stroz napisała:

        **Kościół to społeczność ludzi, a ta ma się dobrze,**

        Gdzie widzisz takie coś jak "społeczność kościelna"?
        Katolicy w Polsce nie tworzą żadnej społeczności, a już na pewno nie na gruncie
        katolicyzmu. To że spotykają się czasem na ludycznych imprezach, to jeszcze nie
        znaczy, że to jest życie społeczne.
        Na głębokiej prowincji może zaistnieć takie wrażenie, kiedy jedyne przejawy
        życia społecznego to proboszcz i kościół (tyły sklepu to druga społeczność, ale
        zbywana wstydliwym milczeniem).
        Wszędzie , gdzie istnieje jakikolwiek inny wybór społeczność okołoproboszczowa
        wykrusza się.
        • juziobu Re: Pytanie do katolików 16.02.08, 14:13
          A skąd Ty wiesz? Pójdź się poinformować na jakiejś parafii w większym mieście,
          byle nie w w-wie.
          Za sklepem to była społeczność jak tacy jak Ty rządzili. No i w serialu "Ranczo".
          • astrotaurus Re: Pytanie do katolików 16.02.08, 14:37
            juziobu napisał:

            **A skąd Ty wiesz? Pójdź się poinformować na jakiejś parafii w większym mieście,
            byle nie w w-wie. Za sklepem to była społeczność jak tacy jak Ty rządzili. No i
            w serialu "Ranczo".**

            Ja nie wiem.
            Ja zmyślam.
            Zewsząd dobiegają mnie informacje o bogatym życiu społecznym Wspaniałego Narodu
            Polskiego inspirowanym przez Jedynie Prawdziwych Pasterzy .
            Mnie, jako 5 % niekatolicką mniejszość po prostu zżera zawiść i nie przyjmuję
            tychosiągnięć do wiadomości.

            Wszędobylskość Czarnego Luda, wieloletnia powszechna katecheza dają tak cudowne
            efekty, że moja mroczna dusza nie może znieść ich blasku.

            :p

            A telewizji nie oglądam, więc nie widziałem nawet 5 sekund "Rancza".

            A że nie jestem do szpiku kości zepsuty skorzystam z Twojej rady. Jeśli będę
            chciał coś wiedzieć, będę się informował na parafii.
            Byle nie w Warszawie.
            • piwi77 Re: Pytanie do katolików 16.02.08, 16:22
              :)
              • kolter_hugh Re: Pytanie do katolików 16.02.08, 16:35
                piwi77 napisał:

                > :)


                To jest tragiczne że taki jełop może mnie tak sprowokować ::((((
        • twoj_aniol_stroz Re: Pytanie do katolików 16.02.08, 15:46
          A proszę uprzejmie, zawitaj choćby do Ołtarzewa do parafii
          przyseminaryjnej, czy do Nadarzyna... to są dwie parafie dobrze mi
          znane i każda z nich to nie jest społeczność bywająca wyłącznie na
          niedzielnych Maszach Św.
          • astrotaurus Re: Pytanie do katolików 16.02.08, 16:35
            twoj_aniol_stroz napisała:

            > A proszę uprzejmie, zawitaj choćby do Ołtarzewa do parafii
            > przyseminaryjnej, czy do Nadarzyna... to są dwie parafie dobrze mi
            > znane i każda z nich to nie jest społeczność bywająca wyłącznie na
            > niedzielnych Maszach Św.

            I co?
            Jak zawitam do Ołtarzewa czy Nadarzyna, to będę miał kompletny obraz
            społeczności katolickich w Polsce?

            Kiedy się mówi o zjawisku to pojedyncze przykłady raczej zamazują obraz, niż go
            rozjaśniają.

            Gdybym zawitał do Ołtarzewa lub Nadarzyna i przyjrzał się tamtejszym
            społecznością parafialnym, to moglibyśmy porozmawiać o szczegółach życia
            społeczności parafialnych Ołtarzewa i Nadarzyna. I tyle.
            • twoj_aniol_stroz Re: Pytanie do katolików 16.02.08, 18:43
              Takich społeczności jest więcej, to nie jest tak, że jak ktoś jest
              katolikiem, to w niedzielę leci rano do kościola, potem w zaleznosci
              od płci: facet do kanjpy, kobieta na ploty do sąsiadki. Wiem, że
              znacznie latwiej byłoby oceniać gdyby wszystko było albo białe, albo
              czarne, ale tak nie jest. W kazdej społeczności są i tacy, i tacy i
              dotyczy to nie tylko parafian, ale także księży, zakonnic, bo
              katolicy (jako grupa społeczna) składa się, jak każda grupa z
              różnych ludzi. Podobnie jak wszelkie inne grupy, ktore coś wspólnego
              łączy.
              • astrotaurus Re: Pytanie do katolików 17.02.08, 01:18
                twoj_aniol_stroz napisała:

                ** Takich społeczności jest więcej, to nie jest tak, że jak ktoś jest
                katolikiem, to w niedzielę leci rano do kościola, potem w zaleznosci od płci:
                facet do kanjpy, kobieta na ploty do sąsiadki.**

                Przecież ja nie mówię, że takich społeczności jest mniej.
                Mówię, za wieszczem, że Polacy to w ogóle żadne społeczeństwo, a
                Polacy-katolicy tym bardziej. Że katolicyzm to słaby spójnik społeczny.
                Przykład:
                Jeśli do kościelnej świetlicy schodzą się ludzie, żeby pograć w pingponga, bo to
                jedyna świetlica i stół do pingponga w okolicy, to nie znaczy, że ludzie grupują
                sie wokół religii, tworząc społeczność kościelną, tylko że grupują się wokół
                stołu do pingponga.
                Gdyby przebadać chętnych na grę pod względem motywacji, albo lepiej , gdyby w
                zasięgu było kilka takich świetlic i stołów dopiero można by próbować oceniać
                siłę społeczności kościelnej.
                Gdyby na pierwszym miejscu wśród argumentów za wyborem świetlicy parafialnej
                stał argument gry z współwyznawcami (a nie łatwość dostępu, rodzaj i wielkość
                sali, jakość siatki i rakietek....) dopiero wtedy można by mówić o jakości
                społeczności kościelnej.
                • twoj_aniol_stroz Re: Pytanie do katolików 17.02.08, 18:56
                  No, ale jeśli ta społeczność, oprócz obowiązkowej Mszy Św
                  niedzielnej stawia się także na nieobowiązkowe nabożeństwa, dni
                  skupienia, czy dyskusje o Bogu, wierze itp to gromadzi się właśnie
                  ze względu na wiarę i to ta wiara jest spoiwem, tak?
                  • kolter_hugh Re: Pytanie do katolików 17.02.08, 19:16
                    twoj_aniol_stroz napisała:

                    > No, ale jeśli ta społeczność, oprócz obowiązkowej Mszy Św
                    > niedzielnej stawia się także na nieobowiązkowe nabożeństwa, dni
                    > skupienia, czy dyskusje o Bogu, wierze itp to gromadzi się właśnie
                    > ze względu na wiarę i to ta wiara jest spoiwem, tak?

                    Spoiwem wiary w co ?? dogmaty nie biblijne ??
                    • twoj_aniol_stroz Re: Pytanie do katolików 17.02.08, 20:29
                      Wiesz jak wygląda nabożeństwo Drogi Krzyżowej?
                      A dzielenie się Pismem Św?
                      A wielkopostny dzień skupienia?
                      Kolter, poza znajomoscią Pisma Św zdaje się, że miewasz braki w
                      znajomosci życia parafialnego.
                      • kolter_hugh Re: Pytanie do katolików 17.02.08, 20:43
                        twoj_aniol_stroz napisała:

                        > Wiesz jak wygląda nabożeństwo Drogi Krzyżowej?
                        > A dzielenie się Pismem Św?
                        > A wielkopostny dzień skupienia?
                        > Kolter, poza znajomoscią Pisma Św zdaje się, że miewasz braki w
                        > znajomosci życia parafialnego.

                        Uwierz mi kiedy zrozumiesz o czym mówi biblia to nie będziesz chciała już być
                        parafianką !!

                        www.kurnik.pl/slownik/sp.phtml?sl=parafianin
                        • twoj_aniol_stroz Re: Pytanie do katolików 17.02.08, 20:52
                          Umiesz odpowiedzieć na zadane wcześniej pytania?
                          Zrozum, że nie masz monopolu na jedynie słuszną linię na zasadzie
                          kto mi nie przyklaskuje ten wróg publiczny nr 1.
                          Nie mieści Ci się w głowie, że są na świecie ludzie, którzy
                          niekoniecznie myślą tak jak Ty?
                          • kolter_hugh Re: Pytanie do katolików 17.02.08, 21:03
                            twoj_aniol_stroz napisała:

                            > Umiesz odpowiedzieć na zadane wcześniej pytania?
                            > Zrozum, że nie masz monopolu na jedynie słuszną linię na zasadzie
                            > kto mi nie przyklaskuje ten wróg publiczny nr 1.
                            > Nie mieści Ci się w głowie, że są na świecie ludzie, którzy
                            > niekoniecznie myślą tak jak Ty?

                            Czy ty nie rozumiesz ze manifestując tą jarmarczną wiarę jakim jest katolicyzm
                            zawsze narażasz sie na atak !!
                            • twoj_aniol_stroz Re: Pytanie do katolików 17.02.08, 21:12
                              Ciekawe Kolter kiedy nauczysz się szacunku dla innych pogladów niż
                              Twoje? Ja Twoje poglady szanuję, choć Twój brak kultury i
                              umiejetności dyskusji (nie tylko ze mną, ale z większością osób z
                              forum) jest trudny do wytrzymania, natomiast nie pierwszy raz Ty nie
                              szanujesz moich pogladów, mojej wiary. Może należałoby jednak zdobyć
                              trochę ogłady?
                              • kolter_hugh Re: Pytanie do katolików 18.02.08, 13:29
                                twoj_aniol_stroz napisała:

                                > Ciekawe Kolter kiedy nauczysz się szacunku dla innych pogladów niż
                                > Twoje? Ja Twoje poglady szanuję, choć Twój brak kultury i
                                > umiejetności dyskusji (nie tylko ze mną, ale z większością osób z
                                > forum) jest trudny do wytrzymania, natomiast nie pierwszy raz Ty nie
                                > szanujesz moich pogladów, mojej wiary. Może należałoby jednak zdobyć
                                > trochę ogłady?

                                Może naucz ogłady tych których popierasz

                                wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80645,4135654.html
                                lysakowski.wordpress.com/2007/01/29/swiadectwo/
                                wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80651,4361913.html
                                imges.webpark.pl/
                                • twoj_aniol_stroz Re: Pytanie do katolików 18.02.08, 16:08
                                  Kolter, ja rozmawiam z Tobą i od Ciebie chciałabym otrzymać szacunek
                                  i kulturę rozmowy. Tak postępuję z każdym człowiekiem, kiedy z nim
                                  rozmawiam staram się go nie obrażać i o to samo proszę. Dlatego
                                  proszę o rzeczową rozmowę Twoją ze mną, a nie z tabunem innych ludzi.
                                  • kolter_hugh Re: Pytanie do katolików 18.02.08, 16:31
                                    twoj_aniol_stroz napisała:

                                    > Kolter, ja rozmawiam z Tobą i od Ciebie chciałabym otrzymać szacunek
                                    > i kulturę rozmowy. Tak postępuję z każdym człowiekiem, kiedy z nim
                                    > rozmawiam staram się go nie obrażać i o to samo proszę. Dlatego
                                    > proszę o rzeczową rozmowę Twoją ze mną, a nie z tabunem innych ludzi.

                                    Kiedy ja ciebie obraziłem ????
                                    • kolter_hugh Re: Pytanie do katolików 18.02.08, 18:28

                                      > twoj_aniol_stroz napisała:
                                      >
                                      > > Kolter, ja rozmawiam z Tobą i od Ciebie chciałabym otrzymać szacunek
                                      > > i kulturę rozmowy. Tak postępuję z każdym człowiekiem, kiedy z nim
                                      > > rozmawiam staram się go nie obrażać i o to samo proszę. Dlatego
                                      > > proszę o rzeczową rozmowę Twoją ze mną, a nie z tabunem innych ludzi.

                                      Skoro chcesz rzeczowej rozmowy , to zadam tobie kilka pytań odnośnie do nauk
                                      twojego kościoła !!
                                      Zacznę w kolejności alfabetycznej !!

                                      1 .Chrzest
                                      Definicja: Wyraz ,,chrzcić" jest tłumaczeniem greckiego baptízein, które według
                                      słownika A Greek-English Lexicon pod redakcją Liddella i Scotta znaczy
                                      ,,zanurzyć, pogrążyć". Chrześcijański chrzest w wodzie jest zewnętrznym symbolem
                                      poświadczającym, że ten, kto jest chrzczony, całkowicie, bezwarunkowo i bez
                                      zastrzeżeń oddał się przez Jezusa Chrystusa na spełnianie woli Boga.

                                      Więc tak nie chrzcicie poprzez całkowite zanurzenie , czyli to polewka nie
                                      chrzest !!
                                      Niemowlę nie może bezwarunkowo i bez zastrzeżeń oddać się Bogu bo go nie zna po
                                      po prostu !!

                                      Dzieje 2,41:
                                      „Ochrzczono więc tych, którzy ochoczo przyjęli jego słowo”.

                                      Dzieje 8:36-38:
                                      „A gdy jechali drogą, przybyli nad jakiś zbiornik wodny i [etiopski] eunuch
                                      powiedział: ‚Oto zbiornik wodny; cóż stoi na przeszkodzie, bym został
                                      ochrzczony?’ Wtedy kazał zatrzymać rydwan i (...) [Filip] ochrzcił go”.
                                      Dzieje 8:12:
                                      „Gdy uwierzyli Filipowi, (...) dawali się ochrzcić, zarówno
                                      mężczyźni, jak i kobiety”.

                                      Dusza

                                      W Biblii słowo ,,dusza" jest tłumaczeniem hebrajskiego néfesz i greckiego
                                      psyché. Ze sposobu użycia tego słowa w Biblii wynika, że duszą jest człowiek lub
                                      zwierzę bądź też życie, którym cieszy się człowiek albo zwierzę.

                                      Jednakże zdaniem wielu duszą jest niematerialna, duchowa część istoty
                                      ludzkiej, dalej żyjąca po śmierci ciała. Według innych jest to pierwiastek życia.

                                      W S[tarym] T[estamencie] nie ma dychotomii [dwudzielności] ciała i duszy.
                                      Izraelita widział rzeczy konkretnie, w całości, uważał więc, że ludzie to osoby,
                                      a nie coś złożonego. Wyraz nepeš [néfesz], mimo że jako jego odpowiednika używa
                                      się w tłumaczeniu naszego słowa dusza, nigdy nie oznacza duszy odrębnej od ciała
                                      czy od danej osoby. (...) Wyraz [psyché] jest w N[owym] T[estamencie]
                                      odpowiednikiem słowa nepeš. Może oznaczać pierwiastek życia, samo życie albo
                                      żywą istotę (New Catholic Encyclopedia, 1967, t. 13, ss. 449, 450).
                                      Hebrajskiego wyrazu oznaczającego ‚duszę’ (nefesz — to, co oddycha) używał
                                      Mojżesz (...), określając nim ‚żywą istotę’ i w równej mierze istoty nie będące
                                      ludźmi. (...) W Nowym Testamencie słowo psychē (‚dusza’) miało podobne znaczenie
                                      jak nefesz” (The New Encyclopædia Britannica, 1976, Macropædia, t. 15, s. 152

                                      „Przekonanie, że po rozkładzie ciała dusza kontynuuje swój byt, jest w większym
                                      stopniu kwestią spekulacji filozoficznych lub teologicznych niż zwykłej wiary,
                                      toteż nie jest wyraźnie sformułowane w żadnym miejscu Pisma Świętego” (The
                                      Jewish Encyclopedia, 1910, t. 6, s. 564).

                                      Będąc daleko od tego, by stanowić jedną ‚część’ tworzącą z ciałem istotę zwaną
                                      człowiekiem, dusza oznacza całego człowieka jako byt ożywiony duchem życia.
                                      (...) Obiektywnie rzecz biorąc, ‚duszą’ nazywa się wszystko, co żyje, nawet
                                      zwierzę” (Słownik teologii biblijnej, Pallotinum, Poznań-Warszawa 1982, ss. 238,
                                      239).

                                      „Chrześcijańskie pojęcie duchowej duszy, stworzonej przez Boga i wlewanej do
                                      ciała w chwili poczęcia, żeby uczynić człowieka żywą całością, jest owocem
                                      długiego rozwoju filozofii chrześcijańskiej. Dopiero Orygenes [zm. ok. 254 n.e.]
                                      na Wschodzie oraz św. Augustyn [zm. 430 n.e.] na Zachodzie uznali, że dusza jest
                                      substancją duchową, i stworzyli jej koncepcję filozoficzną. (...) Jego nauka
                                      [Augustyna] dużo zawdzięcza (łącznie ze swymi słabymi stronami) neoplatonizmowi”
                                      (New Catholic Encyclopedia, 1967, t. 13, ss. 452, 454).

                                      „Koncepcja nieśmiertelności jest wytworem myśli greckiej, podczas gdy elementem
                                      myśli żydowskiej jest nadzieja zmartwychwstania. (...) Od czasu wypraw
                                      Aleksandra judaizm stopniowo wchłaniał pojęcia greckie” (Dictionnaire
                                      Encyclopédique de la Bible, Valence 1935, red. Alexandre Westphal, t. 2, s. 557).

                                      „Nieśmiertelność duszy jest pojęciem greckim powstałym w starożytnych tajemnych
                                      kultach i rozwiniętym przez filozofa Platona” (Presbyterian Life, 1 maja 1970,
                                      s. 35).

                                      „Naszym zdaniem śmierć jest czymś? (...) Może to nic innego, jak uwolnienie się
                                      duszy od ciała? Umieranie to jest to, że ciało uwolnione od duszy staje się,
                                      z osobna, ciałem samym w sobie, a z osobna znowu dusza wyzwolona z ciała sama
                                      istnieje dla siebie. Może śmierć to nic innego, jak to właśnie (...) — A prawda,
                                      że dusza ulega śmierci? — Nie. — Więc czymś nieśmiertelnym jest dusza? —
                                      Nieśmiertelnym” (Fedon Platona, tłum. Władysław Witwicki, Warszawa 1982, ss.
                                      381, 464).

                                      „Jak widzimy, zagadnienie nieśmiertelności było przedmiotem pilnego
                                      zainteresowania teologów babilońskich. (...) Zarówno w oczach ludu, jak
                                      i przywódców religijnych było nie do pomyślenia całkowite unicestwienie czegoś,
                                      co raz zostało powołane do istnienia. Śmierć uważano za przejście do innej formy
                                      życia” (Morris Jastrow junior, The Religion of Babylonia and Assyria, Boston
                                      1898, s. 556).

                                      Więc jesteście nieśmiertelni czy nie ????
                                      • twoj_aniol_stroz Re: Pytanie do katolików 18.02.08, 21:21
                                        > Więc tak nie chrzcicie poprzez całkowite zanurzenie , czyli to
                                        polewka nie
                                        > chrzest !!
                                        > Niemowlę nie może bezwarunkowo i bez zastrzeżeń oddać się Bogu bo
                                        go nie zna po
                                        > po prostu !!

                                        Kolter, a Ty umiesz rozmawiać spokojnie, bez wrzasków? To tak na
                                        marginesie. A co do meritum, o wspólnotach neokatechumenalnych
                                        słyszałeś?

                                        > Więc jesteście nieśmiertelni czy nie ????

                                        Może nie jesteście, a jesteśmy, bo Ty także jesteś nieśmiertelny,
                                        czy Tobie się to podoba, czy też nie, a wynika to z faktu, że choć
                                        jesteś strasznie krzykliwą i zbuntowaną owieczką, to Bóg Cię bardzo
                                        kocha, być może nawet dużo bardziej niż mnie, bo widzi Twoją walkę :)
                                        A co do tego całego wykładu, dyskusji o duszy, o tym co bedzie po
                                        śmierci. Ja stoję na stanowisku, że niekoniecznie muszę wszystko
                                        wiedzieć, nie działam na zasadzie, że skoro czegoś nie mogę zbadać
                                        to tego nie ma. Proponuję spotkanie już po śmierci, na tamtym
                                        świecie w celu przedyskutowania jeszcze raz naszych obecnych
                                        poglądów na temat istnienia duszy i jej istoty. Dla mnie dusza
                                        człowieka jest iskrą bożą, która jest w każdym z nas.
                                        • kolter_hugh Re: Pytanie do katolików 18.02.08, 21:54
                                          twoj_aniol_stroz napisała:

                                          > Kolter, a Ty umiesz rozmawiać spokojnie, bez wrzasków? To tak na
                                          > marginesie. A co do meritum, o wspólnotach neokatechumenalnych
                                          > słyszałeś?

                                          Kiedy nie masz nic do powiedzenia to wtedy ja ,,wrzeszczę " ???

                                          > Może nie jesteście, a jesteśmy, bo Ty także jesteś nieśmiertelny,
                                          > czy Tobie się to podoba, czy też nie

                                          O tym ze jestem śmiertelny to wiem bez ciebie !! ale że ty jesteś nieśmiertelna
                                          to wiem bo tak naucza twój kościół, nie ważne gdzie czy w czśccu czy w piekle
                                          ,czy niebie ale zawsze żywa dzięki duszy nieśmiertelnej !!

                                          jesteś strasznie krzykliwą i zbuntowaną owieczką, to Bóg Cię bardzo
                                          > kocha, być może nawet dużo bardziej niż mnie, bo widzi Twoją walkę :

                                          Na czym polega mój bunt ?? i o jakim Bogu mi piszesz ?? tym który sam na siebie
                                          mówi:
                                          Jam jest Jehowa i nie ma nikogo innego. Oprócz mnie nie ma Boga.
                                          Jednak twój KrK nie chce słyszeć tego imienia??

                                          Pisząc walkę masz na myśli walkę z tym szatańskim systemem KrK??

                                          > A co do tego całego wykładu, dyskusji o duszy, o tym co bedzie po
                                          > śmierci. Ja stoję na stanowisku, że niekoniecznie muszę wszystko
                                          > wiedzieć, nie działam na zasadzie, że skoro czegoś nie mogę zbadać
                                          > to tego nie ma. Proponuję spotkanie już po śmierci, na tamtym
                                          > świecie w celu przedyskutowania jeszcze raz naszych obecnych
                                          > poglądów na temat istnienia duszy i jej istoty. Dla mnie dusza
                                          > człowieka jest iskrą bożą, która jest w każdym z nas.

                                          Czyli jak rozumiem nie wiesz bo jakoś nie widziałaś potrzeby??? ,bo masz takich
                                          co za ciebie ponoć wiedzą ??
                                          Możesz póżniej żałować
                                          Mat 15,14
                                          Zostawcie ich. Są ślepymi przewodnikami. A jeśli ślepy prowadzi ślepego, obaj
                                          wpadną do dołu

                                          Wiesz jakoś nie wierzę w nasze pośmiertne spotkanie bo ja nie zmartwychwstanie z
                                          powodu braku wiary ,ty zaś jak bałwochwalca !! !!
                                          • twoj_aniol_stroz Re: Pytanie do katolików 18.02.08, 22:19
                                            > Kiedy nie masz nic do powiedzenia to wtedy ja ,,wrzeszczę " ???

                                            No wrzeszczysz, czym według Ciebie jest wykrzyknik i to jeszcze
                                            mnożony przez 2, a czasem przez trzy jak nie wrzaskiem?

                                            > Jam jest Jehowa i nie ma nikogo innego. Oprócz mnie nie ma Boga.
                                            > Jednak twój KrK nie chce słyszeć tego imienia??

                                            Dlaczego nie chce słyszeć? Bywasz w kościele, rozmawiasz z
                                            duchownymi, że wiesz, że uszy sobie zatykają na takie dictum? Jakoś
                                            nie zaobserwowałam, a wręcz przeciwnie. Akurat jutro będę mieć
                                            okazję sprawdzić na zakonnicach.

                                            > Czyli jak rozumiem nie wiesz bo jakoś nie widziałaś
                                            potrzeby??? ,bo masz takic
                                            > h
                                            > co za ciebie ponoć wiedzą ??

                                            No i znów Ty wiesz lepiej co ja wiem i w jakiej ilości. Zaiste z kim
                                            ja rozmawiam?

                                            > Czyli jak rozumiem nie wiesz bo jakoś nie widziałaś
                                            potrzeby??? ,bo masz takic
                                            > h
                                            > co za ciebie ponoć wiedzą ??
                                            > Możesz póżniej żałować
                                            > Mat 15,14
                                            > Zostawcie ich. Są ślepymi przewodnikami. A jeśli ślepy prowadzi
                                            ślepego, obaj
                                            > wpadną do dołu
                                            >

                                            Poniżej masz ciut więcej niż tylko jedno wyrwane z kontekstu zdanie,
                                            a kontekst w Biblii jest dość istotny.

                                            12 wtedy przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: "Wiesz, że
                                            faryzeusze zgorszyli się, gdy usłyszeli to powiedzenie?" 13 On zaś
                                            odrzekł: " Każda roślina, której nie sadził mój Ojciec niebieski,
                                            będzie wyrwana. 14 Zostawcie ich! To są ślepi przewodnicy ślepych.
                                            Lecz jeśli ślepy ślepego prowadzi, obaj w dół wpadną".

                                            > Wiesz jakoś nie wierzę w nasze pośmiertne spotkanie bo ja nie
                                            zmartwychwstanie
                                            > z
                                            > powodu braku wiary ,ty zaś jak bałwochwalca !! !!

                                            To co zakład, że się spotkamy? :))))
                                            • kolter_hugh Re: Pytanie do katolików 19.02.08, 16:09

                                              twoj_aniol_stroz napisała:
                                              > No wrzeszczysz, czym według Ciebie jest wykrzyknik i to jeszcze
                                              > mnożony przez 2, a czasem przez trzy jak nie wrzaskiem?

                                              Czyli to co dla mnie jest dobitnym podkreśleniem dla ciebie to wrzask!


                                              > Dlaczego nie chce słyszeć? Bywasz w kościele, rozmawiasz z
                                              > duchownymi, że wiesz, że uszy sobie zatykają na takie dictum? Jakoś
                                              > nie zaobserwowałam, a wręcz przeciwnie. Akurat jutro będę mieć
                                              > okazję sprawdzić na zakonnicach.

                                              To dlatego w słowie wstępnym Redakcji Naukowej do trzeciego wydania Biblii
                                              Tysiąclecia czytamy: ,,Odkąd II wydanie BT z nieznacznymi zmianami weszło do
                                              liturgii, głównie w postaci czytań mszalnych, tekst ten nabrał cech poniekąd
                                              tekstu oficjalnego. Stąd też Episkopat Polski objął nad nim patronat. I tak
                                              zgodnie z uchwałą (...), zakomunikowaną Redakcji Naukowej BT pismem Prymasa
                                              Polski z dnia 23 II 1976, w niniejszym wydaniu wprowadza się w miejsce wyrazu
                                              JAHWE, stosowanego w dwóch pierwszych wydaniach BT, tradycyjne zwroty ‚Pan’ lub
                                              ‚Pan Bóg’ czy też ‚Bóg’ z wyjątkiem nielicznych przypadków, gdzie pozostawienie
                                              biblijnego imienia Boga jest merytorycznie konieczne (np. Wj 3,14.

                                              A zatem u podstaw usunięcia z Biblii osobistego imienia Boga , które w tekście
                                              hebrajskim występuje częściej niż którekolwiek inne imię lub tytuł, legło własne
                                              widzimisię???. Przypomina to
                                              jako żywo postępowanie rzeczników judaizmu, o których Jezus powiedział: Ze
                                              względu na waszą tradycję znieśliście przykazanie Boże [Mat. 15:6, BT]).

                                              > No i znów Ty wiesz lepiej co ja wiem i w jakiej ilości. Zaiste z kim
                                              > ja rozmawiam?

                                              Przecież wczoraj nie potrafiłaś odpowiedzieć na najprostsze pytania 9chrzest.
                                              dusza),więc wnioskuje ze twoja wiedza biblijna jest zerowa.

                                              Poniżej masz ciut więcej niż tylko jedno wyrwane z kontekstu zdanie,
                                              > a kontekst w Biblii jest dość istotny

                                              Co takiego dodało dołączenie tamtych słów , nadal stoi tam ze należy unikać
                                              ślepych przewodników !! zresztą miałem tobie od razu zacytować cały rozdział ??

                                              > To co zakład, że się spotkamy? :))))

                                              No właśnie nie mogę się założyć bo ja wiem ze się nie spotkamy , tak naucza
                                              biblia !!

                                              Ez 18,4 BG
                                              Oto dusze wszystkie moje są, jako dusza ojcowska tak i dusza synowska moje są;
                                              dusza, która grzeszy, ta umrze.

                                              Czyli umrzemy ,nie zaś pójdziemy do katolickiego piekła !! ::))))
                                              • twoj_aniol_stroz Re: Pytanie do katolików 22.02.08, 12:12
                                                > Czyli to co dla mnie jest dobitnym podkreśleniem dla ciebie to
                                                wrzask!

                                                Kolter "!" takie coś to jest wykrzyknik, a nie dobitnik, jeśli
                                                piszesz "!!" lub"!!!" to już nie jest krzyk, ale wrzask, stąd taki
                                                odbiór. Jeśli chcesz coś powiedzieć, nie musisz tego robić dobitnie,
                                                bo ja naprawdę z uwagą czytam to co piszesz, każde zdanie, więc nie
                                                musisz podkreślać dodatkowo jeszcze wagi słów.

                                                > A zatem u podstaw usunięcia z Biblii osobistego imienia Boga ,
                                                które w tekście
                                                > hebrajskim występuje częściej niż którekolwiek inne imię lub
                                                tytuł, legło własn
                                                > e
                                                > widzimisię???.

                                                Nie, to nie jest widzimisię, ponieważ dzieci już w podstawówce uczą
                                                się imienia Jehowa, wymawiane jest przez księży, zakonnice i
                                                katechetów bez specjalnego ściszania głosu, normalnie. Myślę, że tu
                                                nie chodziło o widzimisię, ale jakiś cel temu na pewno przyświecał,
                                                zapytaj autorów jaki, nie siedzę w ich głowach, więc nie wiem.
                                                Natomiast faktem jest, że nie spotkałam jeszcze nikogo z
                                                duchowieństwa, kto zatykałby sobie uszy lub co gorsza uciekał z
                                                krzykiem po wypowiedzeniu przeze mnie imienia Boga :)))

                                                > Przecież wczoraj nie potrafiłaś odpowiedzieć na najprostsze
                                                pytania 9chrzest.
                                                > dusza),więc wnioskuje ze twoja wiedza biblijna jest zerowa.

                                                Pytałam o neokatechumenat. Gdybyś wiedział na czym polega ta
                                                wspólnota, zrozumiałbyś, że odpowiedziałam Ci na pytanie :)
                                                Co do istoty Chrztu Św. W Dziejach Apostolskich Chrzest jest
                                                jednocześnie przyjęciem Sakramentu Bierzmowania. W KK te dwa
                                                sakramenty dzieli 15 lat właśnie po to, żeby młody człowiek
                                                świadomie zdecydował już o kompletnym przyjęciu pełni darów Boga.
                                                Chrzes jest początkiem, a Bierzmowanie końcem czasu dojrzewania
                                                wiary.

                                                > Co takiego dodało dołączenie tamtych słów , nadal stoi tam ze
                                                należy unikać
                                                > ślepych przewodników !! zresztą miałem tobie od razu zacytować
                                                cały rozdział ??

                                                A skąd wiesz, że to nie Ty starasz się być tym ślepym przewodnikiem?
                                                To zdanie można zinterpretować dowolnie względem każdej religii, jak
                                                również względem ateistów, więc upieranie się, że tu właśnie chodzi
                                                o KK jest grubym naciąganiem.

                                                > No właśnie nie mogę się założyć bo ja wiem ze się nie spotkamy ,
                                                tak naucza
                                                > biblia !!

                                                Biblia naucza: Każdy, kto wzywać będzie imienia Pańskiego,
                                                będzie zbawiony.

                                                Myślę, że jednak się spotkamy, kiedyś i wtedy wszystko będzie jasne,
                                                nie będzie sporów, tylko radość i razem będziemy się cieszyć, że
                                                kiedyś dane nam było podyskutować, a teraz dane nam jest żyć w
                                                bliskośc Boga :)
                                                • ariel4ever Re: Pytanie do katolików 22.02.08, 13:20
                                                  twoj_aniol_stroz napisała:

                                                  >Co do istoty Chrztu Św. W Dziejach Apostolskich Chrzest jest
                                                  >jednocześnie przyjęciem Sakramentu Bierzmowania. W KK te dwa
                                                  >sakramenty dzieli 15 lat właśnie po to, żeby młody człowiek
                                                  >świadomie zdecydował już o kompletnym przyjęciu pełni darów Boga.
                                                  >Chrzes jest początkiem, a Bierzmowanie końcem czasu dojrzewania
                                                  >wiary.

                                                  zalecenie dla uczniow jezusa bylo: mat 28:19-20
                                                  "19 Idźcie więc i czyńcie uczniów z ludzi ze wszystkich narodów,
                                                  chrzcząc ich w imię Ojca i Syna, i ducha świętego, 20 ucząc ich
                                                  przestrzegać wszystkiego, co wam nakazałem. A oto ja jestem z wami
                                                  przez wszystkie dni aż do zakończenia systemu rzeczy”."

                                                  NAJPIERW czyni sie uczniow (uczniem stajesz sie przez wiare, wiara
                                                  nastepuje po tym co uslyszysz), POTEM chrzest i dalej nauka dla
                                                  wzmocnienia wiary. dlatego nie mozna powiedziec o "koncu
                                                  dojrzewania" wiary. wiara jest czyms co sie caly czas rozwija,
                                                  umacnia i doskonali na podstawie nauki z ze slowa bozego. to daje
                                                  nam szanse na zycie wieczne. chrzest nie jest pokropieniem glowy
                                                  woda ani jego "druga czescia" nie jest bierzmowanie. chrzest
                                                  jest "swiadoma i zobowiazujaca" umowa z bogiem, to nie jest
                                                  przejmowanie darow boga tylko oddanie i ofiarowanie samego siebie.
                                                  • twoj_aniol_stroz Re: Pytanie do katolików 22.02.08, 14:26
                                                    I to ma jak najbardziej uzasadnienie w sytuacji kiedy nawraca się
                                                    człowiek dorosły, natomiast w KK rodzice podejmują zobowiązanie, że
                                                    dziecko zostanie nauczone właśnie wiary, że ja sama swoim przykładem
                                                    pokażę dziecku miłość Boga, nauczę je kochać Boga i wytłumaczę na
                                                    czym polega ogromna miłość Boga do kazdego człowieka. To jest duża
                                                    odpowiedzialność i przyznaję, że spora grupa ludzi jest tego w ogóle
                                                    nieświadoma niestety (a w każdym razie robi absolutnie wszystko,
                                                    żeby tego nie zrozumieć).
                                                  • ariel4ever Re: Pytanie do katolików 22.02.08, 14:34
                                                    twoj_aniol_stroz napisała:

                                                    > I to ma jak najbardziej uzasadnienie w sytuacji kiedy nawraca się
                                                    > człowiek dorosły, natomiast w KK rodzice podejmują zobowiązanie,
                                                    że
                                                    > dziecko zostanie nauczone właśnie wiary, że ja sama swoim
                                                    przykładem
                                                    > pokażę dziecku miłość Boga, nauczę je kochać Boga i wytłumaczę na
                                                    > czym polega ogromna miłość Boga do kazdego człowieka. To jest duża
                                                    > odpowiedzialność i przyznaję, że spora grupa ludzi jest tego w
                                                    ogóle
                                                    > nieświadoma niestety (a w każdym razie robi absolutnie wszystko,
                                                    > żeby tego nie zrozumieć).

                                                    tak i wlasnie wtedy twoje dziecko moze sie dac swiadomie ochrzcic.
                                                    nie jako niemowle. najpierw poznawanie potem chrzest.
                                                  • twoj_aniol_stroz Re: Pytanie do katolików 22.02.08, 14:41
                                                    Tylko kiedy jest, według Ciebie, ten świadomy czas?
                                                  • ariel4ever Re: Pytanie do katolików 22.02.08, 15:52
                                                    twoj_aniol_stroz napisała:

                                                    > Tylko kiedy jest, według Ciebie, ten świadomy czas?

                                                    nie wiem kiedy, to indywidualna decyzja. to ma cos wspolnego z
                                                    dojrzaloscia duchowa i wiara. nie wystarczy wierzyc w boga, nalezy
                                                    jeszcze wierzyc bogu. sa ludzie ktorzy chrzcza sie w wieku 15 czy 20
                                                    lat. czlowiek musi byc poprostu do tego gotowy. ile ty mialas lat,
                                                    kiedy to "odnalazlas" boga ? jedno jest pewne, niemowle nie ma
                                                    takiej dojrzalosci. czy rodzice jezusa zrobili to za niego, czy
                                                    odebrali mu ta decyje ? (z reszta chrzest jezusa to inny chrzest)
                                                    ale chodzi mi o sam akt.

                                                    a tak nota bene, ja slyszalam ze chrzest zmywa z nas grzech
                                                    pierworodny i dlatego chrzci sie niemowleta. wiesz cos na ten temat?
                                                    moze cos sie zmienilo od czasu kiedy ja chodzilam na religie.
                                                  • kolter_hugh Re: Pytanie do katolików 22.02.08, 14:47
                                                    twoj_aniol_stroz napisała:

                                                    > I to ma jak najbardziej uzasadnienie w sytuacji kiedy nawraca się
                                                    > człowiek dorosły, natomiast w KK rodzice podejmują zobowiązanie, że
                                                    > dziecko zostanie nauczone właśnie wiary, że ja sama swoim przykładem
                                                    > pokażę dziecku miłość Boga, nauczę je kochać Boga i wytłumaczę na
                                                    > czym polega ogromna miłość Boga do kazdego człowieka. To jest duża
                                                    > odpowiedzialność i przyznaję, że spora grupa ludzi jest tego w ogóle
                                                    > nieświadoma niestety (a w każdym razie robi absolutnie wszystko,
                                                    > żeby tego nie zrozumieć).

                                                    Czyli już rozumiem ,woda ,,chrztu " ma mu czaszkę rozmiękczyć żeby prędzej ta
                                                    wiedza o Bogu mu głowy doszła ::)))
                                                    Ale tak na poważnie to bzdurny argument , bo dziecko bez tego ,,chrztu " i tak
                                                    słucha pouczeń rodziców !!
                                                  • twoj_aniol_stroz Re: Pytanie do katolików 22.02.08, 14:54
                                                    > Czyli już rozumiem ,woda ,,chrztu " ma mu czaszkę rozmiękczyć żeby
                                                    prędzej ta
                                                    > wiedza o Bogu mu głowy doszła ::)))
                                                    > Ale tak na poważnie to bzdurny argument , bo dziecko bez
                                                    tego ,,chrztu " i tak
                                                    > słucha pouczeń rodziców !!

                                                    Dla Ciebie chrzest to tylko woda i formułka, dla mnie to oddanie
                                                    Bogu dziecka, to wyznanie, że dziecko nie jest moja własnością, ale
                                                    zostało mi przez Boga dane na wychowanie, którym właśnie m.in. jest
                                                    nauka wiary. To rodzic jest najważniejszym nauczycielem, to na
                                                    przykładzie rodzica dziecko się uczy.
                                                  • kolter_hugh Re: Pytanie do katolików 22.02.08, 15:01
                                                    twoj_aniol_stroz napisała:

                                                    >
                                                    > Dla Ciebie chrzest to tylko woda i formułka, dla mnie to oddanie
                                                    > Bogu dziecka, to wyznanie, że dziecko nie jest moja własnością, ale
                                                    > zostało mi przez Boga dane na wychowanie, którym właśnie m.in. jest
                                                    > nauka wiary. To rodzic jest najważniejszym nauczycielem, to na
                                                    > przykładzie rodzica dziecko się uczy.

                                                    Dane ci przez Boga ,ale z własny m rozumem , ty jednak tego nie chcesz widzieć ,
                                                    bo już tutaj wielokrotnie padały wersety biblijne które wyraznie mówiły kto
                                                    spełnia warunek aby dać sie ochrzcić !!
                                                  • twoj_aniol_stroz Re: Pytanie do katolików 22.02.08, 15:03
                                                    To Toja opinia i masz do niej prawo.
                                                • prokasia75 Re: Pytanie do katolików 22.02.08, 13:41
                                                  twoj_aniol_stroz napisała:
                                                  > Nie, to nie jest widzimisię, ponieważ dzieci już w podstawówce uczą
                                                  > się imienia Jehowa, wymawiane jest przez księży, zakonnice i
                                                  > katechetów bez specjalnego ściszania głosu, normalnie.

                                                  Pierwsze słyszę, że uczy się tego imienia dzieci. Pierwszy raz zetknęłam się z imieniem Boga w pieśni Odnowy w Duchu Świętym.
                                                  Poza tym imienia Jehowa uczą Świadkowie Jehowy. "Po katolicku" stoi Jahwe.

                                                  > Co do istoty Chrztu Św. W Dziejach Apostolskich Chrzest jest
                                                  > jednocześnie przyjęciem Sakramentu Bierzmowania. W KK te dwa
                                                  > sakramenty dzieli 15 lat właśnie po to, żeby młody człowiek
                                                  > świadomie zdecydował już o kompletnym przyjęciu pełni darów Boga.

                                                  Chrzest przyjmujesz na wyznanie wiary. Duch Święty natomiast SAM zstępuje na wierzącego. Uważam za pomyłkę sakrament bierzmowania. Ksiądz nie jest w stanie rozdawać Ducha Świętego. Duch działa suwerennie. To nie młody człowiek decyduje, że Duch Święty może na niego zstąpić. Duch Boży nie działa na rozkaz, czy na formułkę przy bierzmowaniu. Przetestowałam na sobie.
                                                  Poza tym do namaszczenia Duchem nie potrzebny jest chrzest (jest w Biblii taka historia).

                                                  > Chrzes jest początkiem, a Bierzmowanie końcem czasu dojrzewania
                                                  > wiary.

                                                  Nie zgadzam się. Rozejrzyj się i popatrz na wybierzmowaną młodzież, jakie dają świadectwo swoim życiem.
                                                  • kolter_hugh Re: Pytanie do katolików 22.02.08, 13:47
                                                    prokasia75 napisała:

                                                    >
                                                    > Pierwsze słyszę, że uczy się tego imienia dzieci. Pierwszy raz zetknęłam się z
                                                    > imieniem Boga w pieśni Odnowy w Duchu Świętym.
                                                    > Poza tym imienia Jehowa uczą Świadkowie Jehowy. "Po katolicku" stoi Jahwe

                                                    Imię własne Boga. On sam sobie je nadał. Jako Stwórca, Jehowa to zapis
                                                    fonetyczny hebrajskiego tetragramu ,יהוה który znaczy: „On powoduje, że się
                                                    staje”. Te cztery hebrajskie litery można przetransliterować w wielu językach na
                                                    JHVH lub JHWH.

                                                    Więc z JHWH nie zrobisz Jahwe ,prędzej JeHoWaH czyli katolicy tez żle to tłumaczą
                                                  • prokasia75 Re: Pytanie do katolików 22.02.08, 14:40
                                                    Pierwsze słyszę nie to, że jest imię Jahwe, ale że naucza się tego imienia na
                                                    religii. Mnie nikt nie uczył, póki byłam w KRK, ale stare to czasy, może się
                                                    pozmieniało.
                                                    Tetragram wymawiany "Jahwe" osobiście bardziej mi się podoba niż "Jehowa". Bóg z
                                                    całą pewnością się nie gniewa na różnice w wymowie. Wszak imię Jezus w
                                                    hebrajskim też inaczej się wymawia:)
                                                  • twoj_aniol_stroz Re: Pytanie do katolików 22.02.08, 14:44
                                                    A ja pamiętam na lekcji religii w pierwszej klasie taką właśnie
                                                    naukę. Siostra tłumaczyła, że każdy z nas ma imię i Bóg też je ma.
                                                  • kolter_hugh Re: Pytanie do katolików 22.02.08, 14:54
                                                    twoj_aniol_stroz napisała:

                                                    > A ja pamiętam na lekcji religii w pierwszej klasie taką właśnie
                                                    > naukę. Siostra tłumaczyła, że każdy z nas ma imię i Bóg też je ma.

                                                    My to wiemy jednak dzięki ,,edukacji " kleru z 90 % katolików na pewno nie wie !!
                                                  • twoj_aniol_stroz Re: Pytanie do katolików 22.02.08, 14:56
                                                    > My to wiemy jednak dzięki ,,edukacji " kleru z 90 % katolików na
                                                    pewno nie wie
                                                    > !!

                                                    No toż przecież mówię, że mnie siostra zakonna uczyła i od niej
                                                    pierwszy raz takie słowo usłyszałam.
                                                    --
                                                    Bądźcie jak jasny promień słońca, które dla każdego stworzenia ma
                                                    ciepło i światło - Św. Urszula Ledóchowska
                                                  • kolter_hugh Re: Pytanie do katolików 22.02.08, 15:07
                                                    twoj_aniol_stroz napisała:

                                                    > > My to wiemy jednak dzięki ,,edukacji " kleru z 90 % katolików na
                                                    > pewno nie wie
                                                    > > !!
                                                    >
                                                    > No toż przecież mówię, że mnie siostra zakonna uczyła i od niej
                                                    > pierwszy raz takie słowo usłyszałam.

                                                    Ja nieraz z księdzem kolega wódkę piłem ale aż siniał z nerwów kiedy to imię
                                                    przy nim wymawiałem !! zawsze mi chciał wcisnać ze Jahwe to Jezus
                                                  • twoj_aniol_stroz Re: Pytanie do katolików 22.02.08, 15:23
                                                    A ten ksiądz kolega to nieomylny był?
                                                  • kolter_hugh Re: Pytanie do katolików 22.02.08, 15:39
                                                    twoj_aniol_stroz napisała:

                                                    > A ten ksiądz kolega to nieomylny był?

                                                    Na razie nie ,ale ma szanse nim być jak go ,,duch święty tatą świętym zrobi "
                                                    ::)))wiec prawie nieomylny !
                                                  • twoj_aniol_stroz Re: Pytanie do katolików 22.02.08, 16:19
                                                    prawie robi tu wielką różnicę :)))) Gdyby moja wiara opierała się
                                                    wyłącznie na tym co mówi ksiądz to dziś byłabym totalnym
                                                    antyklerykałem. Na szczęście ksiądz nie jest wyrocznią.
                                                  • kolter_hugh Re: Pytanie do katolików 22.02.08, 16:36
                                                    twoj_aniol_stroz napisała:

                                                    > prawie robi tu wielką różnicę :)))) Gdyby moja wiara opierała się
                                                    > wyłącznie na tym co mówi ksiądz to dziś byłabym totalnym
                                                    > antyklerykałem. Na szczęście ksiądz nie jest wyrocznią.

                                                    Biblia tez ciebie przez życie duchowe nie prowadzi !!!!
                                                  • twoj_aniol_stroz Re: Pytanie do katolików 22.02.08, 16:47
                                                    Ty jednak jesteś wszystkowiedźma.
                                                  • kolter_hugh Re: Pytanie do katolików 22.02.08, 14:52
                                                    prokasia75 napisała:

                                                    > Pierwsze słyszę nie to, że jest imię Jahwe, ale że naucza się tego imienia na
                                                    > religii. Mnie nikt nie uczył, póki byłam w KRK, ale stare to czasy, może się
                                                    > pozmieniało.
                                                    > Tetragram wymawiany "Jahwe" osobiście bardziej mi się podoba niż "Jehowa". Bóg
                                                    > z
                                                    > całą pewnością się nie gniewa na różnice w wymowie. Wszak imię Jezus w
                                                    > hebrajskim też inaczej się wymawia:)

                                                    k wymawiać imię Boże. W języku polskim od dawna znana jest forma Jehowa, choć
                                                    większość hebraistów opowiada się za brzmieniem Jahwe. W najstarszych
                                                    hebrajskich manuskryptach imię to zapisywano w postaci czterech spółgłosek,
                                                    powszechnie nazywanych tetragramem (z gr. tetra- [cztero- lub cztery] i grámma
                                                    [litera]). Te cztery znaki,( יהוה odczytywane od prawej do lewej), można oddać
                                                    polskimi literami JHWH.

                                                    A zatem znane są hebrajskie spółgłoski tworzące to imię . Pozostaje jednak
                                                    pytanie, jakie samogłoski im towarzyszyły. Znaki samogłoskowe wprowadzono do
                                                    pisanego języka hebrajskiego dopiero w drugiej połowie I tysiąclecia n.e.
                                                    Alfabet i pismo hebrajskie]). Niestety z powodu pewnego przesądu, który pojawił
                                                    się setki lat wcześniej, znaki samogłoskowe dołączone do tetragramu znajdującego
                                                    się w dostępnych hebrajskich manuskryptach nie pozwalają dokładnie ustalić,
                                                    jakie samogłoski naprawdę występowały w imieniu Bożym. ::))))
                                                  • twoj_aniol_stroz Re: Pytanie do katolików 22.02.08, 14:30
                                                    "Nie zgadzam się. Rozejrzyj się i popatrz na wybierzmowaną młodzież,
                                                    jakie dają świadectwo swoim życiem."

                                                    Bo tu jest inny problem. To swoista tradycja, rytuał, który nic nie
                                                    mówi tym, którzy do owego bierzmowania przystępują. I tu jest błąd
                                                    księży, którzy ten sakrament traktują jak taśmę, kolejny sakrament
                                                    do zaliczenia. Tak nie powinno być.
                                                • kolter_hugh Re: Pytanie do katolików 22.02.08, 13:43
                                                  twoj_aniol_stroz napisała:

                                                  > > Czyli to co dla mnie jest dobitnym podkreśleniem dla ciebie to
                                                  > wrzask!
                                                  >
                                                  > Kolter "!" takie coś to jest wykrzyknik, a nie dobitnik, jeśli
                                                  > piszesz "!!" lub"!!!" to już nie jest krzyk, ale wrzask, stąd taki
                                                  > odbiór. Jeśli chcesz coś powiedzieć, nie musisz tego robić dobitnie,
                                                  > bo ja naprawdę z uwagą czytam to co piszesz, każde zdanie, więc nie
                                                  > musisz podkreślać dodatkowo jeszcze wagi słów.

                                                  Ta to ciekawe !!!! ::))))

                                                  > Nie, to nie jest widzimisię, ponieważ dzieci już w podstawówce uczą
                                                  > się imienia Jehowa, wymawiane jest przez księży, zakonnice i
                                                  > katechetów bez specjalnego ściszania głosu, normalnie. Myślę, że tu
                                                  > nie chodziło o widzimisię, ale jakiś cel temu na pewno przyświecał,
                                                  > zapytaj autorów jaki, nie siedzę w ich głowach, więc nie wiem.
                                                  > Natomiast faktem jest, że nie spotkałam jeszcze nikogo z
                                                  > duchowieństwa, kto zatykałby sobie uszy lub co gorsza uciekał z
                                                  > krzykiem po wypowiedzeniu przeze mnie imienia Boga :)))

                                                  Jeżeli już to raczej Jahwe , a zresztą pokaz mi gdzie takie lekcje sie
                                                  odbywają?? ,Czytałaś to uzasadnienie więc z niego dobitnie wynika ze nie ma
                                                  być tego imienia bo nie i już .....czyli czyjeś widzimisię po po prostu
                                                  ::)))))) choć w poprzednich edycjach to imię(Jahwe) było około 7 tysięcy razy !!

                                                  > Pytałam o neokatechumenat. Gdybyś wiedział na czym polega ta
                                                  > wspólnota, zrozumiałbyś, że odpowiedziałam Ci na pytanie :)
                                                  > Co do istoty Chrztu Św. W Dziejach Apostolskich Chrzest jest
                                                  > jednocześnie przyjęciem Sakramentu Bierzmowania. W KK te dwa
                                                  > sakramenty dzieli 15 lat właśnie po to, żeby młody człowiek
                                                  > świadomie zdecydował już o kompletnym przyjęciu pełni darów Boga.
                                                  > Chrzes jest początkiem, a Bierzmowanie końcem czasu dojrzewania
                                                  > wiary.

                                                  Co to za bzdury ?? Człowiek zawsze musi świadomie decydować czy chce oddać sie
                                                  Bogu wiec katolicki chrzest jest tylko wciąganiem nowej ,,owieczki " bez jego
                                                  zgody !!!

                                                  Dz 2,41
                                                  Ochrzczono więc tych, którzy ochoczo przyjęli jego słowo, a tego dnia zostało
                                                  dołączonych około trzech tysięcy dusz

                                                  Dzieje 8:12
                                                  : „Ale gdy uwierzyli Filipowi, który oznajmiał dobrą nowinę o królestwie
                                                  Bożym i o imieniu Jezusa Chrystusa, dawali się ochrzcić, zarówno mężczyźni, jak
                                                  i kobiety”.

                                                  Znawca historii kościoła August Neander napisał: Wiara i chrzest zawsze szły ze
                                                  sobą w parze i dlatego w tym okresie [w I wieku] nie znano praktyki chrztu
                                                  niemowląt. (...) Okoliczność, że dopiero w III stuleciu uznano go za tradycję
                                                  apostolską, przemawia raczej przeciw jego pochodzeniu apostolskiemu. (History of
                                                  the Planting and Training of the Christian Church by the Apostles, Nowy Jork
                                                  1864, s. 162).

                                                  > Biblia naucza: Każdy, kto wzywać będzie imienia Pańskiego,
                                                  > będzie zbawiony.

                                                  Ja go nie wzywam ,wiec ten gest miłosierdzia będzie mi nie znany!!


                                                  > Myślę, że jednak się spotkamy, kiedyś i wtedy wszystko będzie jasne,
                                                  > nie będzie sporów, tylko radość i razem będziemy się cieszyć, że
                                                  > kiedyś dane nam było podyskutować, a teraz dane nam jest żyć w
                                                  > bliskośc Boga :

                                                  Już ci pisałem że ja jako bezbożnik , ty zaś jako bałwochwalca szans nie mamy ::))))
                                                  • twoj_aniol_stroz Re: Pytanie do katolików 22.02.08, 14:22
                                                    Znawca historii kościoła August Neander napisał: Wiara i chrzest
                                                    zawsze szły ze
                                                    sobą w parze i dlatego w tym okresie [w I wieku] nie znano praktyki
                                                    chrztu
                                                    niemowląt. (...) Okoliczność, że dopiero w III stuleciu uznano go za
                                                    tradycję
                                                    apostolską, przemawia raczej przeciw jego pochodzeniu apostolskiemu.
                                                    (History of
                                                    the Planting and Training of the Christian Church by the Apostles,
                                                    Nowy Jork
                                                    1864, s. 162).

                                                    Tyle, że wtedy większość znakomita ludzi nie była ochrzczona i nie
                                                    wierzyła w Jezusa Chrystusa, więc siłą rzeczy byli chrzczeni w
                                                    dorosłym życiu po zapoznaniu się z zasadami religii. Obecnie
                                                    dziecko, które przychodzi na świat w rodzinie wierzących jest tej
                                                    wiary uczone o maleńkości (a przynajmniej dobrze byłoby, żeby
                                                    rodzice wierzący umieli tę wiarę dziecku pokazać). Myślę, że tu tkwi
                                                    sedno problemu. Widzę to na podstawie moich dzieci. Przy wychowaniu
                                                    ich bardzo wazne jest aby to co robię i to co mówię było spójne.
                                                    Jeśli tłumaczę dzieciom, że nalezy pomagać drugiemu człowiekowi, to
                                                    sama też to robię, staram się zauważać potrzeby drugiego człowieka i
                                                    im zaradzić. Jeśli tłumaczę dziecku, że nie należy kłamać to sama
                                                    także nie kłamię. To samo dotyczy zasad wiary. W sumie to życie
                                                    splata się z wiara w jedną nierozerwalną całość i na tym polega
                                                    wychowanie dziecka w wierze.

                                                    > Już ci pisałem że ja jako bezbożnik , ty zaś jako bałwochwalca
                                                    szans nie mamy :
                                                    > :))))

                                                    A który to jest ten bałwan, którego czczę zammiast Boga?
                                                  • kolter_hugh Re: Pytanie do katolików 22.02.08, 14:43
                                                    twoj_aniol_stroz napisała:

                                                    > Tyle, że wtedy większość znakomita ludzi nie była ochrzczona i nie
                                                    > wierzyła w Jezusa Chrystusa, więc siłą rzeczy byli chrzczeni w
                                                    > dorosłym życiu po zapoznaniu się z zasadami religii. Obecnie
                                                    > dziecko, które przychodzi na świat w rodzinie wierzących jest tej
                                                    > wiary uczone o maleńkości (a przynajmniej dobrze byłoby, żeby
                                                    > rodzice wierzący umieli tę wiarę dziecku pokazać). Myślę, że tu tkwi
                                                    > sedno problemu. Widzę to na podstawie moich dzieci. Przy wychowaniu
                                                    > ich bardzo wazne jest aby to co robię i to co mówię było spójne.
                                                    > Jeśli tłumaczę dzieciom, że nalezy pomagać drugiemu człowiekowi, to
                                                    > sama też to robię, staram się zauważać potrzeby drugiego człowieka i
                                                    > im zaradzić. Jeśli tłumaczę dziecku, że nie należy kłamać to sama
                                                    > także nie kłamię. To samo dotyczy zasad wiary. W sumie to życie
                                                    > splata się z wiara w jedną nierozerwalną całość i na tym polega
                                                    > wychowanie dziecka w wierze.

                                                    Ty dalej nic nie rozumiesz jednak ta kościelna indoktrynacja dobrze w twoim
                                                    wypadku działa, nie rodzice ,nie ojcowie chrzestni , nie ksiądz decyduje o
                                                    wspólnocie z Bogiem ,wiec chrzest który wy robicie to nic innego a włączenie
                                                    kolejnego parafianina w statystyki KrK !!

                                                    > A który to jest ten bałwan, którego czczę zammiast Boga?

                                                    Choćby taki sam przed który karol ściera nogawki !

                                                    rumburak.friko.pl/BIBLIA/dogmaty/drugie_przykazanie.php
                                                  • twoj_aniol_stroz Re: Pytanie do katolików 22.02.08, 14:51
                                                    Właśnie staram Ci się wytłumaczyć, że wszystko zależy od mojego
                                                    podejścia do zobowiązań zaciągniętych wobec Boga. Tak samo jak nie
                                                    zdradzam męża, jestem mu posłuszna, nie biorę pod uwagę rozwodu
                                                    (choć w naszym małżeństwie bywały bardzo trudne chwile), bo w
                                                    obecności Boga obiecałam mojemu mężowi miłość, wierność i uczciwość
                                                    małżeńska, tak samo zobowiązałam się przed Bogiem, że moje dziecko
                                                    nauczę kochać Boga, wytłumaczę mu co jest w życiu najważniejsze i
                                                    jak należy to życie przeżyć aby Bóg był zadowolony.
                                                  • kolter_hugh Re: Pytanie do katolików 22.02.08, 14:58
                                                    twoj_aniol_stroz napisała:

                                                    > Właśnie staram Ci się wytłumaczyć, że wszystko zależy od mojego
                                                    > podejścia do zobowiązań zaciągniętych wobec Boga. Tak samo jak nie
                                                    > zdradzam męża, jestem mu posłuszna, nie biorę pod uwagę rozwodu
                                                    > (choć w naszym małżeństwie bywały bardzo trudne chwile), bo w
                                                    > obecności Boga obiecałam mojemu mężowi miłość, wierność i uczciwość
                                                    > małżeńska, tak samo zobowiązałam się przed Bogiem, że moje dziecko
                                                    > nauczę kochać Boga, wytłumaczę mu co jest w życiu najważniejsze i
                                                    > jak należy to życie przeżyć aby Bóg był zadowolony.

                                                    Biblia mówi ze każdy ma wolna wole i rozum , wy katolicy odbieracie swoim
                                                    dzieciom i jedno i drugie !! przez zobowiązanie które wasze dzieci bardzo
                                                    często same zrywają wiec niech każdy sam zda sprawę Bogu bez udziału osób
                                                    trzecich !!
                                                  • twoj_aniol_stroz Re: Pytanie do katolików 22.02.08, 15:06
                                                    Kolter, sam o sobie mówisz, żeś ateista, więc wiara jest Ci obca.
                                                    Czym innym jest religia, której można się nauczyć, a czymś zupełnie
                                                    innym wiara.
                                                  • kolter_hugh Re: Pytanie do katolików 22.02.08, 15:09
                                                    twoj_aniol_stroz napisała:

                                                    > Kolter, sam o sobie mówisz, żeś ateista, więc wiara jest Ci obca.
                                                    > Czym innym jest religia, której można się nauczyć, a czymś zupełnie
                                                    > innym wiara.

                                                    Powtarzam to katolikom już ze 20 lat skoro nazywacie siebie uczniami Jezusa to
                                                    choć jego nauk przestrzegajcie !!
                                                  • twoj_aniol_stroz Re: Pytanie do katolików 22.02.08, 15:26
                                                    A oni nie chcą Ciebie słuchać? Straszne :)))
                                                  • kolter_hugh Re: Pytanie do katolików 22.02.08, 15:42
                                                    twoj_aniol_stroz napisała:

                                                    > A oni nie chcą Ciebie słuchać? Straszne :)))
                                                    Masz rację straszne ,ale jakoś mnie to ie dziwi !!
                                                    2 Kor 4,2-5
                                                    2 ale wyrzekliśmy się rzeczy skrytych, których należy się wstydzić, i nie
                                                    postępujemy przebiegle ani nie fałszujemy słowa Bożego, lecz przez ujawnienie
                                                    prawdy polecamy siebie przed obliczem Boga sumieniu każdego człowieka. 3 Jeśli
                                                    więc oznajmiana przez nas dobra nowina istotnie jest zasłonięta, to jest
                                                    zasłonięta wśród tych, którzy giną, 4 wśród których bóg tego systemu rzeczy
                                                    zaślepił umysły niewierzących, aby nie mogło przeniknąć oświecenie chwalebną
                                                    dobrą nowiną o Chrystusie, który jest obrazem Boga. 5 Głosimy bowiem nie samych
                                                    siebie, lecz Chrystusa Jezusa jako Pana, a siebie jako waszych niewolników przez
                                                    wzgląd na Jezusa
                                                  • twoj_aniol_stroz Re: Pytanie do katolików 22.02.08, 16:21
                                                    O ile wiem to KK głosi Jezusa Chrystusa jako Pana, no chyba żem
                                                    znowu niedouczona :)
                                                  • kolter_hugh Re: Pytanie do katolików 22.02.08, 16:38
                                                    twoj_aniol_stroz napisała:

                                                    > O ile wiem to KK głosi Jezusa Chrystusa jako Pana, no chyba żem
                                                    > znowu niedouczona :)

                                                    Głosić a przestrzegać jego nauk czyni wielka różnicę ::)))
                                                  • twoj_aniol_stroz Re: Pytanie do katolików 22.02.08, 16:48
                                                    Myślę, że akurat Ty nie jesteś wyrocznią co do tego czy przestrzega
                                                    i w jakim stopniu :)
                                                  • kolter_hugh Re: Pytanie do katolików 22.02.08, 19:33
                                                    twoj_aniol_stroz napisała:

                                                    > Myślę, że akurat Ty nie jesteś wyrocznią co do tego czy przestrzega
                                                    > i w jakim stopniu :)

                                                    Może poczytaj trochę o zbrodniach papiestwa, z nich wynika zdecydowany brak
                                                    więzi pomiędzy Jezusem a jego samozwańczymi tu niby następcami !!
                                                  • ariel4ever Re: Pytanie do katolików 22.02.08, 16:54
                                                    twoj_aniol_stroz napisała:

                                                    > O ile wiem to KK głosi Jezusa Chrystusa jako Pana, no chyba żem
                                                    > znowu niedouczona :)

                                                    wszystkie koscioly chrzescijanskie utrzymuja, ze glosza jezusa
                                                    poniewaz wszytkie nazywaja jezusa "panem". nie tylko katolicy. jak
                                                    rozroznic tych "wlasciwych" nasladowcow ? jezus sam cos o nich
                                                    powiedzial.
                                                    mat 7:22-33

                                                    " 21 Nie każdy, który Mi mówi: "Panie, Panie!", wejdzie do królestwa
                                                    niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w
                                                    niebie. 22 Wielu powie Mi w owym dniu: "Panie, Panie, czy nie
                                                    prorokowaliśmy mocą Twego imienia, i nie wyrzucaliśmy złych duchów
                                                    mocą Twego imienia, i nie czyniliśmy wielu cudów mocą Twego
                                                    imienia?" 23 Wtedy oświadczę im: "Nigdy was nie znałem. Odejdźcie
                                                    ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości!"

                                                    czy znasz jakies wyznanie chrzescijanskie, spelniajace wole ojca
                                                    boga wszechmocnego ? czy sa nim katolicy ?
                                                  • twoj_aniol_stroz Re: Pytanie do katolików 22.02.08, 17:05
                                                    A Ty znasz takie? Biblia jest tak skonstruowaną księgą, że w zasze
                                                    jesteś w stanie znaleźć jakieś zdanie, które w odpowiedni sposób
                                                    zinterpretowane będzie dyskredytowało każdą wiarę.
                                                  • ariel4ever Re: Pytanie do katolików 22.02.08, 17:29
                                                    twoj_aniol_stroz napisała:

                                                    > A Ty znasz takie? Biblia jest tak skonstruowaną księgą, że w zasze
                                                    > jesteś w stanie znaleźć jakieś zdanie, które w odpowiedni sposób
                                                    > zinterpretowane będzie dyskredytowało każdą wiarę.

                                                    nie biblia nie jest tak skonstruowana. to nie jest jedna kartka lub
                                                    pare wersetow. biblia to 66 ksiag i biarac wszystkie pod uwage
                                                    mozesz wykluczyc sprzecznosci. jezeli chcesz zrozumiec przekaz
                                                    bibli, musisz dana wypowiedz badac w odpowiednim kontekscie. nalezy
                                                    szukac odnosnikow. jezeli zajmiesz sie tylko jednym wersetem, to
                                                    oczywiscie mozesz interpretowac co ci sie tylko zywnie podoba.

                                                    maly przyklad (cytuje z mojego wczesniejszego postu)

                                                    stwierdzenie: BOGA NIE MA
                                                    ( mozemy cale dnie przedyskutowac o tym, iz w biblii jest napisane
                                                    ze " bog nie istnieje" )

                                                    zrodlo: psalm 14:1

                                                    " Mówi głupi w swoim sercu:
                                                    «Nie ma Boga».
                                                    Oni są zepsuci, ohydne rzeczy popełniają,
                                                    nikt nie czyni dobrze"

                                                    i tak np. KK uczy dekalogu, ale 2 przykazania z dekalogu to juz
                                                    nie. mozna by podawac setki takich przykladow.


                                                    www.watchtower.org/p/kn37/article_01.htm
                                                  • kolter_hugh Re: Pytanie do katolików 22.02.08, 19:34
                                                    twoj_aniol_stroz napisała:

                                                    > A Ty znasz takie? Biblia jest tak skonstruowaną księgą, że w zasze
                                                    > jesteś w stanie znaleźć jakieś zdanie, które w odpowiedni sposób
                                                    > zinterpretowane będzie dyskredytowało każdą wiarę.

                                                    Nie każdą ale tylko tą odstępcza od prawd biblijnych czyli katolicką
                      • ariel4ever Re: Pytanie do katolików 17.02.08, 20:50
                        twoj_aniol_stroz napisała:

                        > Wiesz jak wygląda nabożeństwo Drogi Krzyżowej?
                        > A dzielenie się Pismem Św?
                        > A wielkopostny dzień skupienia?
                        > Kolter, poza znajomoscią Pisma Św zdaje się, że miewasz braki w
                        > znajomosci życia parafialnego.


                        efez.5:10-14
                        10 Wciąż się upewniajcie, co jest godne upodobania Pana, 11 i
                        przestańcie uczestniczyć z nimi w bezowocnych uczynkach typowych dla
                        ciemności, ale je raczej gańcie, 12 bo o tym, co się u nich dzieje w
                        skrytości, wstyd nawet opowiadać. 13 A wszystko, co jest ganione,
                        staje się jawne dzięki światłu, bo wszystko, co staje się jawne,
                        jest światłem. 14 Przeto on mówi: „Przebudź się, śpiący, i powstań z
                        martwych, a zajaśnieje ci Chrystus”.
                        • twoj_aniol_stroz Re: Pytanie do katolików 17.02.08, 20:55
                          Tylko pytanie brzmi co jest bezowocnym uczynkiem, bo może nim być
                          wszystko cokolwiek nam nie odpowiada, a w jakimś drobnym ułamku
                          dotyczy wiary.
                      • ariel4ever Re: Pytanie do katolików 17.02.08, 20:55
                        twoj_aniol_stroz napisała:


                        > Wiesz jak wygląda nabożeństwo Drogi Krzyżowej?
                        > A dzielenie się Pismem Św?


                        moze wyjasnisz co to jest?
                        tzn to nabozenstwo i "dzielenie sie pismem sw" ?

                        interesowal by mnie szegolnie kwestia pisma sw.
                        • kolter_hugh Re: Pytanie do katolików 17.02.08, 21:08
                          ariel4ever napisała:
                          > moze wyjasnisz co to jest?
                          > tzn to nabozenstwo i "dzielenie sie pismem sw" ?

                          fakt to ciekawe jak sie nim dzielą ??

                          > interesowal by mnie szegolnie kwestia pisma sw.


                          Dostają do reki biblię z zakładkami co mają czytać, pewno nie znajdziesz tam
                          nic co mogło by zaszkodzić w ,,wierze " katolika !!
                          • twoj_aniol_stroz Re: Pytanie do katolików 17.02.08, 21:17
                            Jeśli Tobie się wydaje, że moja znajomość Pisma Św opiera się na tym
                            co słyszę na niedzielnych czytaniach to się mylisz. Poza Biblią w
                            wersji książkowej, którą (co pewnie Cię bardzo dziwi) posiadam w
                            domu, mam do dyspozycji także internet, korzystać z wyszukiwarki
                            umiem, czynię z niej użytek i poza dyskusjami z Tobą sporo czasu
                            poświęcam także zgłębianiu różnych lektur, więc powściągnij proszę
                            swój sarkazm i wszystkowiedzący ton.
                        • twoj_aniol_stroz Re: Pytanie do katolików 17.02.08, 21:09
                          Na Drogę Krzyżową akurat masz szansę zawitać, jako że to ten czas,
                          więc to sobie daruję.
                          Co to jest dzielenie się Pismem Św? To są spotkania podczas których
                          najpierw jest czytany jakiś fragment z Pisma Św, potem dłuższa
                          chwila na przemyślenia, a potem jest czas na rozmowę co z tego
                          fragmentu w danej chwili akurat do mnie przemawia najbardziej. To
                          najczęściej odpowiedź na pytanie jak dany fragment odnosi się do
                          mojego obecnego życia. Z reguły takie rozmowy przeradzają się w
                          dyskusję, bardzo ciekawą zresztą a dotyczacą przeróżnych tematów
                          zwiazanych z rozwojem duchowym człowieka, z troskami i problemami, z
                          którymi borykamy się na co dzień.
                          • ariel4ever Re: Pytanie do katolików 17.02.08, 22:46

                            twoj_aniol_stroz napisała:

                            > Na Drogę Krzyżową akurat masz szansę zawitać, jako że to ten czas,
                            > więc to sobie daruję.

                            nie skorzystam, tylko tak chcialam widziec. nie chce jesc z dwu
                            stolow.

                            > Co to jest dzielenie się Pismem Św? To są spotkania podczas
                            których
                            > najpierw jest czytany jakiś fragment z Pisma Św, potem dłuższa
                            > chwila na przemyślenia, a potem jest czas na rozmowę co z tego
                            > fragmentu w danej chwili akurat do mnie przemawia najbardziej. To
                            > najczęściej odpowiedź na pytanie jak dany fragment odnosi się do
                            > mojego obecnego życia. Z reguły takie rozmowy przeradzają się w
                            > dyskusję, bardzo ciekawą zresztą a dotyczacą przeróżnych tematów
                            > zwiazanych z rozwojem duchowym człowieka, z troskami i problemami,
                            z
                            > którymi borykamy się na co dzień.

                            to o pismie, slysze pierwszy raz. kiedys spotkalam kobiete ktora
                            opowiadala, o spotkaniach poswieconych czytaniu pisma sw. w jej
                            kosciele. zaiteresowana zapytalam, o czym tak tam rozwazaja? kobieta
                            odbowiedziala: ostatnio dyskutowalismy o tym, czy bog jest kobieta
                            czy meszczyzna.

                            he???

                            ja osobiscie pamietam tylko jedno podobne spotkanie (poza msza). tam
                            nie bylo studiowania biblii. wszystko odbywalo sie w malym gronie, w
                            zamknietym kosciele sw. katarzyny w gdansku. bylam dzieckiem (10-
                            12), zaprowadzila mnie tam zakonnica - przyjaciolka mojej mamy. bylo
                            ciemno, na srodku siedzial jakis meszczyzana, wszyscy w okol niego.
                            kaplan stawial pytania do "ducha swietego", meszczyzna z zamknietymi
                            oczami wyginal glowa, mowil jakies slowa i urwane zdania. wszystko
                            bylo nagrywane na "kasprzaka" w celu pozniejszego rozwazania, tego
                            co powiedzial meszczyzna gdy "komunikowal" z "duchem sw." brr...






                            " pierwszy lyk z kielicha nauki prowadzi do ateizmu, ale na dnie
                            [kielicha] czeka bog" - werner heisenberg
                            • twoj_aniol_stroz Re: Pytanie do katolików 18.02.08, 08:09
                              No cóż, Twoje przeżycia faktycznie nie sprzyjały zaprzyjaźnieniu się
                              z Bogiem na łonie KK. Przyznam, że ja też miewałam różne chwile
                              silnej niechęci zwiazane z duchownymi w KK, tyle, że Bóg postawił mi
                              na drodze ludzi, którzy tę niechęć zmienili. W sumie to dzięki temu
                              patrzę na duchowieństwo jak na grupę ludzi, w której znajdują się
                              zarówno ludzie źli, którzy skutecznie odstraszają od Kościoła, ale
                              jest bardzo wiele osób, które pomagają zobaczyć Boga kochającego
                              człowieka, które pomagają na powrót zaufać Bogu. W sumie to mój
                              powrót do Boga ma początek w spotkaniu na swojej drodze księży
                              Pallotynów, potem były Urszulanki szare - bardziej z przypadku, niż
                              z mojego wlasnego wyboru. Te dwa zgromadzenia bardzo mi pomogły w
                              odkryciu Boga, w zrozumieniu o co Mu tak naprawdę chodzi. Tak, mocno
                              z grubsza wygladała moja droga do Boga. A jakiego Ty jesteś wyznania?
                              • ariel4ever Re: Pytanie do katolików 18.02.08, 13:19
                                twoj_aniol_stroz napisała:

                                >Przyznam, że ja też miewałam różne chwile
                                >silnej niechęci zwiazane z duchownymi w KK, tyle, że Bóg postawił
                                mi
                                >na drodze ludzi, którzy tę niechęć zmienili. W sumie to dzięki temu
                                >patrzę na duchowieństwo jak na grupę ludzi, w której znajdują się
                                >zarówno ludzie źli, którzy skutecznie odstraszają od Kościoła
                                > ale jest bardzo wiele osób, które pomagają zobaczyć Boga
                                kochającego
                                >człowieka, które pomagają na powrót zaufać Bogu.


                                przypuszczam, ze w krk jest niewiele ludzi ktorzy podchodza tak do
                                wiary jak ty. dzisial molo kto zajmuje sie sprawami duchownymi. krk
                                opiera sie glownie na tradycjach, naukach koscielnych i filozofii.
                                ja jestem osoba wierzaca ale nie szukam boga w krk poniewaz kosciol
                                ten (ani zaden inny mi znany) boga nie reprezentuje, mozna poznac to
                                po owocach tych religii.
                                w pismie sw, jest napisane: "3 (...)«Święty, Święty, Święty jest
                                Jehowa Zastępów. Cała ziemia pełna jest Jego chwały»." (iza. 6:3)
                                swietosc boga polega na absolutnej "czystosci", a zatem wypaczony
                                poganskimi naukami kosciol jest sprzecznoscia swietosci. to fakt, ze
                                znajdziesz tam ludzi oddanych bogu, takich "z sercem", milujacych
                                prawde i sprawiedliwosc i tych wlasnie bardzo mi zal, ze jeszcze tam
                                tkwia. apostol pawel tez byl wierzacy i "dobrej wierze"
                                przesladowal chrzescijan. dlatego nalezy zajac sie intensywnie
                                slowem bozym, szukac, badac i studiowac. tam znajdziesz odpowiedzi
                                na wszystkie nurtujace czlowieka pytania . to list od boga do nas.

                                >Te dwa zgromadzenia bardzo mi pomogły w
                                >odkryciu Boga, w zrozumieniu o co Mu tak naprawdę chodzi. Tak,
                                mocno
                                >z grubsza wygladała moja droga do Boga.

                                jak rozumiesz to, o co bogu naprawde chodzi ?

                                interesowalo by mnie, co w takim razie myslisz o biblijnej
                                obietnicy, ze bog oczysci ziemie z wszelkiego zla i da ja na
                                mieszkanie ludziom milujacym sprawiedliwosc?
                                • twoj_aniol_stroz Re: Pytanie do katolików 18.02.08, 16:06
                                  > jak rozumiesz to, o co bogu naprawde chodzi ?

                                  To będzie moje prywatne zdanie, moje własne przemyślenia na temat
                                  Boga i bardzo Cię proszę abyś dokładnie tak je traktowała. Cóż, moje
                                  zdanie jest takie, że to co jest najważniejsze w byciu człowiekiem
                                  (a takim nas stworzył Bóg) to mój stosunek do drugiego człowieka, to
                                  jak na tego drugiego człowieka patrzę, jak go traktuję. Jeśli z
                                  miłości do Boga jestem dobra dla innych ludzi to jest to właśnie to
                                  o co Jemu chodzi. Bóg tak naprawdę nie potrzebuje mojego uwielbienia
                                  dla samego tego uwielbienia, ale jest to coś innego niż sytuacja
                                  kiedy w zachwycie nad światem dziękuję Bogu za każdy dzień, za każdą
                                  chwilę i każdego człowieka spotkanego na drodze (nawet za
                                  Koltera ;) ). Przy czym być dobrym dla innych wcale nie jest takie
                                  łatwe, to nie jest tak, że jestem dobra bo ludzie patrzą, bo akurat
                                  mam taki kaprys, to swego rodzaju filozofia życia, którą staram się
                                  żyć, a która nie jest łatwa. Tak naprawdę to dopiero jak zaczęłam
                                  żyć dla innych moja iwara nabrała konkretnego sensu, teraz Msza nie
                                  jest już przykrym obowiązkiem, ale spotkaniem z Bogiem, wyśpiewaniem
                                  Mu mojego dziękuję za wszystko, podobnie modlitwa, to jest rozmowa,
                                  to chęć bycia z przyjacielem. Tak samo wygląda czytanie Pisma Św.
                                  Słusznie zauważyłaś, że to list Boga do mnie, długi, mądry i bardzo
                                  pouczający. I znów list od przyjaciela czyta się bez przymusu, bez
                                  odgórnego nakazu i bez znużenia. Bogu tak naprawdę chodzi właśnie o
                                  to jak ja (i każdy człowiek) odnosi się do drugiego człowieka, a
                                  przez to do Boga.
                                  Tyle na temat mojego stsunku do Boga. Co zaś się tyczy tego
                                  oczyszczania ziemi z wszelkiego zła, to część odpowiedzi jest
                                  powyżej natomiast ja sobie to porządnie przemyślę i wtedy napiszę.
    • rccc Re: Pytanie do katolików 16.02.08, 15:56
      Czy ten rabin reprezentuje caly Judaizm?
      www.youtube.com/watch?v=VKtwdmIHOLs
      • kolter_hugh Re: Pytanie do katolików 16.02.08, 16:08
        rccc napisał:

        > Czy ten rabin reprezentuje caly Judaizm?
        > www.youtube.com/watch?v=VKtwdmIHOLs

        Czy ty reprezentujesz wszystkich pojebów czy tylko samego siebie !!???
        • rccc to pytanie powinno byc skierowane do ciebie 16.02.08, 16:37
Inne wątki na temat:
Pełna wersja