Dlaczego moherowym przeszkadzają prezerwatywy?

19.02.08, 11:15
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,4940957.html
Co to dziecku zaszkodzi, że w wieku kilku lat dowie się, do czego służy
prezerwatywa? Przecież nie zacznie jej używać - z powodów czysto
fizjologicznych. Dlaczego na przykład moherowi nie walczą o zakaz palenia w
miejscach publicznych. Smród, trujący dym, widok chorych, uzależnionych od
nikotyny - tego dzieciom powinniśmy zaoszczędzić.
    • piwi77 Re: Dlaczego moherowym przeszkadzają prezerwatywy 19.02.08, 11:22
      Moher ma prawo uważać za nieprzyzwoite coś, co dla innych jest
      normalne i przyzwoite. Chodzi tylko o to, żeby moherowe kręgi nie
      narzucały swoich norm przyzwoitości innym. Ja do koscioła nie
      chodzę, oni nie muszą tankować na stacjach Orlen.
      • kolter_hugh Re: Dlaczego moherowym przeszkadzają prezerwatywy 19.02.08, 19:17

        Więcej prezerwatyw to mniej księży !! ::)))))
    • dagmama Re: Dlaczego moherowym przeszkadzają prezerwatywy 19.02.08, 11:45
      A gazetki pornograficzne na tych stacjach (chodzi o dostępność dla
      dzieci) też Ci nie przeszkadzają?
      • l.george.l Re: Dlaczego moherowym przeszkadzają prezerwatywy 19.02.08, 13:42
        Bardziej przeszkadzają mi zdjęcia z efektami działań fanatyków islamskich
        czynione w imię czegoś, co zdaje się bogiem nazywają. Nagie pierś i dupsko to w
        końcu części ciała, które dziecko widzi po przyjściu na świat.
        • dagmama Re: Dlaczego moherowym przeszkadzają prezerwatywy 19.02.08, 14:40
          Ja nie mam nic przeciwko prezerwatywom, mój syn (lat niecałe 4) już
          o nie pytał. Ale gazetki z rozkraczonymi panienkami w towarzystwie,
          które widuje na stacjach czy w kiosku już mi trochę przeszkadzają.
          Niestety "walczący" wrzucają antykoncepcję i pornografię do jednego
          worka, więc rację w połowie im przyznaję:-(
          • lumpior Re: Dlaczego moherowym przeszkadzają prezerwatywy 19.02.08, 15:05
            dagmama napisała:
            -Widzialem wieksze okropnosci w sklepie AGD:noze kuchenne,tasaki,ma-
            szynki do miesa i co? A to narzedzia zbrodni,zamknac sklepy?
            • dagmama Re: Dlaczego moherowym przeszkadzają prezerwatywy 19.02.08, 15:17
              lumpior napisał:

              > dagmama napisała:
              > -Widzialem wieksze okropnosci w sklepie AGD:noze
              kuchenne,tasaki,ma-
              > szynki do miesa i co? A to narzedzia zbrodni,zamknac sklepy?

              Ale nie w trakcie zbrodni, prawda?
              • piwi77 Re: Dlaczego moherowym przeszkadzają prezerwatywy 19.02.08, 15:27
                dagmama napisała:

                > Ale nie w trakcie zbrodni, prawda?

                Wspomniane materiały też zbrodniczych scen nie zawierają.
                • dagmama Re: Dlaczego moherowym przeszkadzają prezerwatywy 19.02.08, 20:26
                  piwi77 napisał:

                  > dagmama napisała:
                  >
                  > > Ale nie w trakcie zbrodni, prawda?
                  >
                  > Wspomniane materiały też zbrodniczych scen nie zawierają.

                  Żartujesz albo nie traktujesz mnie poważnie.
                  Gołe dziewczyny na opakowaniach prezerwatyw, ani na okładkach pism
                  pornograficznych mi nie przeszkadzają. Ani nie uważam, żeby były
                  szkodliwe dla mojego czterolatka (to informacje dla osoby, która
                  czytała wątek dokładnie, którą raczej nie jesteś) Przeszkadzają mi
                  zdjęcia ludzi "w akcji", co, jak może zauważyłeś, ale
                  niekoniecznie, zostało porównane do narzędzi typu nóż i tasak w
                  zbrodniczych wizerunkach.
          • l.george.l Pornografia = mniej gwałtów 19.02.08, 15:32
            Takie są wyniki najnowszych badań. Powszechny dostęp do pornografii spowodował
            lawinowy wręcz spadek liczby gwałtów.
            www.pardon.pl/artykul/3916/sensacyjna_teoria_powszechna_pornografia_to_mniej_gwaltow
            • dagmama Re: Pornografia = mniej gwałtów 19.02.08, 15:51
              To prawda. Na przykład w Japonii, gdzie pornografia łączy się z
              pedofilią i przemocą, jest najbezpieczniej:-)

              Mogę być za powszechnym dostępem do pornografii, ale jednak nie dla
              dzieci.
              • pocoo Re: Pornografia = mniej gwałtów 20.02.08, 08:40
                Dzieci mają dostęp do brutalnej pornografii jezeli gwałci je dorosły
                (bardzo często "tatuś").Kiedy pornografia była zakazana to gwałty na
                dzieciach były zjawiskiem powszechnym i przemilczanym.Oburzenie?
                Tych tragicznych dla dzieci faktów NIE WYSSAŁAM SOBIE Z PALCA.
                • dagmama Re: Pornografia = mniej gwałtów 20.02.08, 10:09
                  No to co się zmieniło?
                  Że gwałty na dzieciach już nie są przemilczane. Ale nadal są, prawda?
                  • pocoo Re: Pornografia = mniej gwałtów 20.02.08, 16:17
                    dagmama napisała:


                    > Że gwałty na dzieciach już nie są przemilczane. Ale nadal są,
                    prawda?
                    >Oczywiście i pornografia nie ma z tym nic wspolnego a tym bardziej
                    prezerwatywy.
                    • kolter_hugh Re: Pornografia = mniej gwałtów 20.02.08, 16:23
                      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80645,4135654.html
                      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80651,4361913.html
                      lysakowski.wordpress.com/2007/01/29/swiadectwo/http://ksiezapedofile.info/
                      ksiezapedofile.info/
                    • dagmama Re: Pornografia = mniej gwałtów 20.02.08, 16:42
                      pocoo napisała:

                      > dagmama napisała:
                      >
                      >
                      > > Że gwałty na dzieciach już nie są przemilczane. Ale nadal są,
                      > prawda?
                      > >Oczywiście i pornografia nie ma z tym nic wspolnego a tym
                      bardziej
                      > prezerwatywy.

                      Nie rozumiem. Wprowadzasz do dyskusji gwałcone dzieci, a mowa była o
                      dzieciach nadziewających się na prezerwatywy i pornografię.
                      Do prezerwatyw nic nie mam a pornografia może sobie być niezakazana,
                      ale nie dla dzieci.
                      To co to za argument do mnie?
                      • pocoo Re: Droga dagmamo 20.02.08, 17:00
                        Czym jest pornografia? Czy zdjęcie nagiego faceta na okładce jest
                        groźniejsze od tatusia gwałcącego swoje dziecko? Czy uprawianie
                        seksu przez rodziców na oczach dzieci jest łagodniejsze niż film?
                        Chyba nie zdajesz sobie sprawy jak często to się zdarza w tzw
                        normalnych religijnych rodzinach.To jest najohydniejsza postać
                        pornografii.Możesz to wynaturzenie nazywać jak chcesz , chociaż dla
                        Ciebie najgroźniejsza jest goła panienka na paczuszce z prezerwatywą.
                        • dagmama Re: Droga Pocco 20.02.08, 21:12
                          Proponuję, żebyś znalazła mój post, w którym dokładnie piszę, w te
                          słowa, że nie przeszkadza mi goła panienka na opakowaniu prezerwatyw
                          ani nie przeszkadza mi, że widzi ją moje dziecko. Nawet minimum
                          inteligencji na to pozwala. Jedziesz wątek do góry i na pewno
                          znajdziesz.
                          A dla ułatwienia, szukaj tego:

                          "Gołe dziewczyny na opakowaniach prezerwatyw, ani na okładkach pism
                          pornograficznych mi nie przeszkadzają. Ani nie uważam, żeby były
                          szkodliwe dla mojego czterolatka", autor: dagmama, dla ułatwienia.

                          Pornografia, jak sama nazwa wskazuje, to nie jest seks ani gwałt, to
                          jest pokazywanie seksu na zdjęciach lub filmach.
                          Rozumiem Twoje oburzenie tym, co dzieje się w "normalnych
                          religijnych rodzinach".
                          Cieszę się, że jesteś osobą przejętą sytuacją w takich rodzinach,
                          wrażliwą na cudzą krzywdę, może działasz w jakiejś organizacji
                          walczącej z tabu wokół zla, które dzieje się w "normalnych
                          religijnych rodzinach", ale to nie ze mną walczysz. Nie sądzę,
                          zebyśmy były po przeciwnych stronach. może powinnam wyjasnić, ze nie
                          jestem "normalna i religijna". Jestem nieochrzczona. Takoż moje
                          dziecko.
                          Pozdrawiam.

                          • pocoo Re: Po stokroć przepraszam dagmama 21.02.08, 08:10
                            Być może za szybko przeczytałam Twoją wypowiedź i trafiłam jak kulą
                            w płot.Przepraszam.Masz rację.Emocje biorą górę nad rozsądkiem , a
                            sprawia to donkiszoteria w walce z molestowaniem seksualnym i
                            gwałceniem dzieci.Krzyk o pornografię co pewien czas jest słyszalny
                            a łkanie gwałconych dzieci tłumione.A dzieci czym są gwałcone?
                            Najmniejszym paluszkiem?Jak nie zabił,to nic wielkiego się nie
                            stało?!Jeszcze raz przepraszam.
                            • dagmama Re: Po stokroć przepraszam dagmama 21.02.08, 17:17
                              Nic nie szkodzi:-)
                              Myślę, że w Polsce jest taka tendencja do idealizowania rodziny.
                              Państwo, chyba za sprawą Kościoła, nie chce ingerować, nie chce
                              uregulować pewnych spraw. Na przykład zakazać bicia dzieci.
                              Rodzina ma być ponad prawem? Za uderzenie kogoś dorosłego można
                              odpowiadać przed sadem, ale wlasne dziecko wolno bić codziennie.
                              Bardzo niechętnie też ludzie wtrącają się nawzajem do swoich spraw.
                              Dzwonienie na policję albo po karetkę to jakaś ostateczność, nie
                              pierwsza myśl.
    • piwi77 Re: Dlaczego moherowym przeszkadzają prezerwatywy 20.02.08, 09:26
      Czasem tankuję na stacjach Orlenu i nie pamiętam, żebym widział
      pornografię, widocznie każdy widzi to na co jest szczególnie głodny.
      A co powiedzieć dziecku, które pyta o pana gwoździami przybitego do
      krzyża, znak który wisi niemal wszędzie i jakoś oburzenia nie
      wzbudza.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja