Bóg już mnie nie kocha..

11.03.08, 23:55
Podczas ostaniej modlitwy, Bóg powiedział mi, że mnie już nie kocha.
Nie chce wysłuchiwać moich próśb, obietnict poprawy, błagań. Jest
zmęczony i znużony. Ileż można. To niepoważne. Tyle razy robić to
samo, słuchać, przebaczać, miłować. Już mu się nie chce. Po prostu,
on chce odejść. Mówi żebym od dzisiaj radził sobie sam i dał mu
święty spokój. (-:
    • piwi77 Re: Bóg już mnie nie kocha.. 12.03.08, 00:00
      Miałaś zły dzień, wyobraź sobie, że Bóg jest dobry, że Cię kocha i
      spróbuj jeszcze raz, a zobaczysz, że znów będzie jak dawniej.
    • ariel4ever Re: Bóg już mnie nie kocha.. 12.03.08, 01:13
      mas22 napisała:

      > Podczas ostaniej modlitwy, Bóg powiedział mi, że mnie już nie
      kocha.
      > Nie chce wysłuchiwać moich próśb, obietnict poprawy, błagań. Jest
      > zmęczony i znużony. Ileż można. To niepoważne. Tyle razy robić to
      > samo, słuchać, przebaczać, miłować. Już mu się nie chce. Po
      prostu,
      > on chce odejść. Mówi żebym od dzisiaj radził sobie sam i dał mu
      > święty spokój. (-:


      poczytaj sobie, moze zmienisz zdanie ?

      www.rumburak.friko.pl/BIBLIA/nadeslane/justyna_slowo.php
      • pocoo Re: Oj mas22 12.03.08, 07:38
        Bóg jest wszechmocny , ale jak pokazuje Biblia,niejednokrotnie się
        wkurzył i dał temu wyraz.Istnieje do diabła religii i ich
        odłamy.Każdy "wierny" czegoś od Boga chce, jakieś pacierze
        klepie,kłamie i przeprasza.Każdy uważa, że jego religia jest
        prawdziwa i tylko jego Bóg słucha .Mówią wierni wszystkimi językami
        świata ,a są ich miliardy.Bóg widzi ,słyszy i zna myśli KAŻDEGO
        człowieka na Ziemi.Jak ma znaleźć czas na pomoc chorym, gwałconym i
        maltretowanym , Bogu ducha winnym dzieciom?Zwariować można , a Ty
        się zastanawiasz czy Bóg zmienił obiekt swojej miłości.Tam ,gdzie
        wkrada się nuda, najczęściej następuje zmiana partnerów.
    • twoj_aniol_stroz Re: Bóg już mnie nie kocha.. 12.03.08, 11:25
      Każdy z nas upada, każdy z nas powiela te same błędy, za każdym
      razem obiecuje poprawę i potem znowu bach! leży jak długi... To jest
      normalne, wedrujesz sobie ku świętości, niecierpliwie czekasz aż już
      będziesz u celu, aż już będziesz taki piękny, idealny a tu ciągle
      jak nie kamień, to kawał drewna i znów potknięcie i znów leżysz jak
      długi i znów ta złość, że się nie udało, że znów nie jestem
      dostatecznie dobry, piękny... Paradoksalnie to jest pycha, to jest
      zmaganie się z moim idealnym wyobrażeniem o sobie samym, z moją
      chęcią bycia dobrym za wszelką cenę. A Bogu wcale nie chodzi o to,
      żeby człowiek był piękny, idealny i kryształowo czysty. Przecież On
      doskonale wie, że upadamy, dlaczego upadamy i jak się z tym zmagamy,
      wie o tym i nas kocha nadal pomimo tych upadków, pomimo naszych
      słabości.
      • kolter_hugh Re: Bóg już mnie nie kocha.. 12.03.08, 13:13
        twoj_aniol_stroz napisała:

        > Każdy z nas upada, każdy z nas powiela te same błędy, za każdym
        > razem obiecuje poprawę i potem znowu bach! leży jak długi... To jest
        > normalne, wedrujesz sobie ku świętości

        He he jakiej świętości takiej danej przez papieża?? czy może taka zwykła sama z
        siebie ??
        Taka jaką szczycili się pierwsi naśladowcy Jezusa !!

        2 Tym 6 ,6-9
        Z tejże przyczyny przypominam ci, abyś rozniecał jak ogień dar Boży, który jest
        w tobie dzięki włożeniu na ciebie moich rąk. 7 Albowiem Bóg nie dał nam ducha
        tchórzostwa, lecz mocy i miłości, i trzeźwości umysłu. 8 Dlatego nie wstydź się
        świadectwa o naszym Panu ani mnie, więźnia ze względu na niego, ale miej udział
        w cierpieniu zła dla dobrej nowiny według mocy Boga. 9 On nas wybawił i powołał
        świętym powołaniem nie ze względu na nasze uczynki, lecz ze względu na swe
        własne zamierzenie oraz życzliwość niezasłużoną. Obdarzono nią nas w związku z
        Chrystusem Jezusem przed dawnymi czasy
        • twoj_aniol_stroz Re: Bóg już mnie nie kocha.. 12.03.08, 16:41
          Tej danej od Boga, tej w kierunku której każdy wędruje.
          • kolter_hugh Re: Bóg już mnie nie kocha.. 12.03.08, 19:18
            twoj_aniol_stroz napisała:

            > Tej danej od Boga, tej w kierunku której każdy wędruje.

            Nawet pozornie mocno pobożny Człowiek może dać sie zwieść, wierząc różnym takim
            , którzy pozornie są dobrzy ,ale tak naprawdę to wilki w owczej skórze

            imges.webpark.pl/
            rumburak.friko.pl/ARTYKULY/religia/nazizm/pavelic_foto.php
            ksiezapedofile.info/
    • kolter_hugh Re: Bóg już mnie nie kocha.. 12.03.08, 13:18
      mas22 napisała:

      > Podczas ostaniej modlitwy, Bóg powiedział mi, że mnie już nie kocha.
      > Nie chce wysłuchiwać moich próśb, obietnict poprawy, błagań. Jest
      > zmęczony i znużony. Ileż można. To niepoważne. Tyle razy robić to
      > samo, słuchać, przebaczać, miłować. Już mu się nie chce. Po prostu,
      > on chce odejść. Mówi żebym od dzisiaj radził sobie sam i dał mu
      > święty spokój. (-:

      Widać w takim razie że marudna byłaś za mocno , skąd on ma znać nr lotto w
      sobotnim losowaniu , jak może załatwić ci najnowsze BMW skoro nawet Niemcy
      jeszcze takiego modelu nie wyprodukowali !! :::))))
      • ewilek2 Re: Bóg już mnie nie kocha.. 16.03.08, 15:37
        mas22 napisała:

        > Podczas ostaniej modlitwy, Bóg powiedział mi, że mnie już nie kocha.
        > Nie chce wysłuchiwać moich próśb, obietnict poprawy, błagań. Jest
        > zmęczony i znużony. Ileż można. To niepoważne. Tyle razy robić to
        > samo, słuchać, przebaczać, miłować. Już mu się nie chce. Po prostu,
        > on chce odejść. Mówi żebym od dzisiaj radził sobie sam i dał mu
        > święty spokój. (-:

        A ja myślę, że Bóg tym bardziej kocha tych co tak potrafią pomyśleć. Bo tacy
        ludzie mają wrażliwe sumienie, co nie jest znów tak bardzo częste.
Pełna wersja