naughty_man
14.03.08, 07:55
Stara,zgrana do cna ale ciągle na topie
List metropolity szczecińsko-kamieńskiego ks. abp. Zygmunta Kamińskiego do
prowincjała dominikanów o. Krzysztofa Popławskiego z prośbą o wyjaśnienie
medialnych wystąpień o. Marcina Mogielskiego OP
Przewielebny Ojcze Prowincjale,
wobec zaistniałej sytuacji, powstałej w wyniku publikacji zamieszczonej w
"Gazecie Wyborczej" z dnia 10 marca br. pt. "Ukryty grzech Kościoła" oraz po
emisji, wieczorem tego samego dnia, programu pt. "Kropka nad i", w których to
o. Marcin Mogielski OP występuje jako rzecznik rzekomo pokrzywdzonych
chłopców, jestem zmuszony, tym oficjalnym pismem, zapytać Ojca Prowincjała,
czy Ojciec Prowincjał był konsultowany w tej sprawie i czy działanie o.
Marcina Mogielskiego OP uzyskało aprobatę Ojca Prowincjała?
Nie dopuszczając do siebie myśli, że to wszystko odbyło się za zgodą Ojca
Prowincjała, muszę zwrócić się z prośbą o interwencję w tej sprawie i
pouczenie o. Marcina Mogielskiego OP o drogach właściwych Kościołowi w
załatwianiu takowych spraw. Nie chcę wierzyć, że zakonnik ten w czasie swojej
formacji nie dowiedział się, iż nawet w przypadku - jak mnie o to posądza -
opieszałości działań Kościoła partykularnego istnieje zawsze, i to dla każdego
wiernego, zarówno duchownego, jak i świeckiego, możliwość odniesienia się do
Stolicy Apostolskiej.
Niestety o. Marcin Mogielski OP nie uczynił tego. Pragnę nadmienić Ojcu
Prowincjałowi, że od 2003 roku jestem w kontakcie ze Stolicą Apostolską.
Efektem jest prowadzony od sierpnia 2007 r., naturalnie "sub sekreto", proces
karny, który zmierza ku końcowemu werdyktowi. Boli mnie to, że na skutek nie
do końca przemyślanego działania o. Marcina Mogielskiego OP, w wypowiedzi pani
redaktor prowadzącej program "Kropka nad i" został poddany w wątpliwość
autorytet Stolicy Apostolskiej, która jakoby nie chciała zajmować się tą sprawą.
Na koniec nie mogę nie zadać pytania, jakiemu dobru służyło to całe
zamieszanie wywołane w mediach przez o. Marcina Mogielskiego OP? Nie mogę go
znaleźć. Nie chcę i nie mogę wyrokować o zakończeniu postępowania
kanonicznego. Prowadzi go niezawisły Trybunał Kościelny. Przypuszczam, że
także Stolica Apostolska będzie wypowiadała się w tej sprawie. Do tej pory
można było prowadzić proces w atmosferze spokoju i bez pośpiechu, koniecznych
przy rozwiązaniu tego rodzaju spraw. Po wystąpieniu o. Marcina Mogielskiego OP
atmosfera się zmieniła, a nawet niektórzy, także osoby publiczne, wydali wyrok.
Oczekując odpowiedzi, pozdrawiam in Christo.
Arcybiskup Metropolita Szczecińsko-Kamieński