Drwiny z Ostatniej Wieczerzy

18.03.08, 12:33
Rozumiem, że bardzo modna jest krytyka KK i w ogóle wszystkiego co związane z kulturą chrześcijańską. Za 75 dolarów można kupić obraz, który popularna amerykańska piosenkarka ma w swoim żłóbku wielkanocnym.
cyc.blox.pl/2008/03/Obraz-w-zlobku-Christiny-Aguilery.html
Christina Aguilera jest idolką młodzieży. Jasne, bawmy się. Niech młodzież będzie taka nihilistyczna i beztradycyjna;)
    • kolter_hugh Re: Drwiny z Ostatniej Wieczerzy 18.03.08, 14:33
      menstruacja napisała:

      > Rozumiem, że bardzo modna jest krytyka KK i w ogóle wszystkiego co związane z k
      > ulturą chrześcijańską. Za 75 dolarów można kupić obraz, który popularna ameryka
      > ńska piosenkarka ma w swoim żłóbku wielkanocnym.
      > cyc.blox.pl/2008/03/Obraz-w-zlobku-Christiny-Aguilery.html
      > Christina Aguilera jest idolką młodzieży. Jasne, bawmy się. Niech młodzież będz
      > ie taka nihilistyczna i beztradycyjna;)

      Akurat tzw :boże narodzenie to tradycja wywodząca sie z pogaństwa ,i niewiele
      ma wspólnego z naukami Jezusa i apostołów !! więc w czym problem ?? myślę że
      Jezus nie bardzo sie obrazi jak ten obrazek zobaczy ::))))
    • piwi77 Re: Drwiny z Ostatniej Wieczerzy 18.03.08, 14:57
      Zrozum, że niewierzący nie mają obowiązku do religijnych przekonań
      podchodzić śmiertelnie poważnie. To nie nasza wina, że niektóre z
      nich nas śmieszą. A chrześcijanie, aby uchronić swe uczucia, niech
      nie zglądają tam gdzie ich nie zapraszano.
    • jotkajot49 Re: Drwiny z Ostatniej Wieczerzy 18.03.08, 16:15
      >...można kupić obraz, który popularna amerykańska
      > piosenkarka ma w swoim żłóbku wielkanocnym.

      Co to jest żłóbek wielkanocny? To taki koszyczek, w którym
      pastuszkowie zanieśli dzieciątko na Golgotę czy od razu
      do groty Józefa?
      • yazonisyn Re: Drwiny z Ostatniej Wieczerzy 19.03.08, 07:33
        jotkajot49 napisał:

        > >...można kupić obraz, który popularna amerykańska
        > > piosenkarka ma w swoim żłóbku wielkanocnym.
        >
        > Co to jest żłóbek wielkanocny? To taki koszyczek, w którym
        > pastuszkowie zanieśli dzieciątko na Golgotę czy od razu
        > do groty Józefa?

        też się właśnie zastanawiam, co to takiego "żłóbek wielkanocny"?
      • seth.destructor Re: Drwiny z Ostatniej Wieczerzy 19.03.08, 19:01
        Coś odpowiedniego na tegoroczną Wielkanoc.
    • rozmodlonygup Ostatnia Wieczerza na wesoło - co w tym złego? 18.03.08, 18:55
      Są smutasy co lubią wszystko na poważnie i dostojnie, ale są też ludzie
      pogodnego usposobienia, oraz z poczuciem humoru...
    • naprawdetrzezwy Zapominasz o fundamentalnej sprawie. 18.03.08, 22:42
      Jedni czczą, innych śmieszy.

      I nie można zakazać czczenia, ani śmiania się.


      (choć debile notorycznie próbują)
      • wanda43 Re: Zapominasz o fundamentalnej sprawie. 19.03.08, 09:56

        > Jedni czczą, innych śmieszy.
        >
        > I nie można zakazać czczenia, ani śmiania się.

        dokladnie.
        Dla jednych figurka przedstawiająca czlowieka przybitego do krzyza jest
        przedmiotem czci religijnej i uwielbienia, a dla mnie jest okropnoscia i rani
        moje uczucia estetyczne.
        • mala.mi74 Re: Zapominasz o fundamentalnej sprawie. 19.03.08, 10:18
          Dla jednych figurka przedstawiająca czlowieka przybitego do krzyza
          jest
          > przedmiotem czci religijnej i uwielbienia, a dla mnie jest
          okropnoscia i rani
          > moje uczucia estetyczne.

          jedno nie wyklucza drugiego. Trudno,zeby ktos sie zachwycał samym
          przybiciem do krzyza czy cierpieniem,ale mozna zachwycanc sie
          postacia,ktora zrobiła to z miłosci.
          • piwi77 Re: Zapominasz o fundamentalnej sprawie. 19.03.08, 11:05
            mala.mi74 napisała:

            > ale mozna zachwycanc sie postacia,ktora zrobiła to z miłosci.

            Możnaby, ale trzebaby tej miłości się najpierw doszukać. Gdyby
            założyć, że miał ją Jezus do ludzi i dlatego zgodził się za nich
            umrzeć, to o ile większą nienawiść musiałby mieć do ludzi ten, który
            skazał nie tylko ludzi ale nawet własnego syna.
            • mala.mi74 Re: Zapominasz o fundamentalnej sprawie. 19.03.08, 12:05
              piwi77 napisał:

              > mala.mi74 napisała:
              >
              > > ale mozna zachwycanc sie postacia,ktora zrobiła to z miłosci.
              >
              > Możnaby, ale trzebaby tej miłości się najpierw doszukać. Gdyby
              > założyć, że miał ją Jezus do ludzi i dlatego zgodził się za nich
              > umrzeć, to o ile większą nienawiść musiałby mieć do ludzi ten,
              który
              > skazał nie tylko ludzi ale nawet własnego syna.

              Zdecyduj się czy Jezus zgodził sie umrzec za ludzi czy ktos Go na
              siłe na to skazał.
              Zwłaszcza ze Bog i Jezus (czyli wcielony Bóg) to ta sama osoba.
              • kolter_hugh Re: Zapominasz o fundamentalnej sprawie. 19.03.08, 12:07
                mala.mi74 napisała:
                > Zdecyduj się czy Jezus zgodził sie umrzec za ludzi czy ktos Go na
                > siłe na to skazał.
                > Zwłaszcza ze Bog i Jezus (czyli wcielony Bóg) to ta sama osoba.

                Kretyńska teoria Bóg stworzył człowieka i Bóg za niego umarł he he he
                greckie mity się kłaniają
              • piwi77 Re: Zapominasz o fundamentalnej sprawie. 19.03.08, 13:04
                mala.mi74 napisała:

                > Zwłaszcza ze Bog i Jezus (czyli wcielony Bóg) to ta sama osoba.

                Oczywiście, jako, że Bóg nie istnieje, można do niego przyłączać
                kolejne postacie (jak to było w IV w) i nikt nie zaprzeczy, ale ja
                nie o tym.
                Gdyby to była ta sama osoba, to musiała mieć problem z wewnętrzną
                komunikacją, przypomnę, że Jezus często modlił się do swego ojca,
                ostatni raz w Ogrójcu, gdzie zresztą otrzymał odmowę na swoją
                prośbę.
                • mala.mi74 Re: Zapominasz o fundamentalnej sprawie. 19.03.08, 13:13
                  piwi77 napisał:

                  > mala.mi74 napisała:
                  >
                  > > Zwłaszcza ze Bog i Jezus (czyli wcielony Bóg) to ta sama osoba.
                  >
                  > Oczywiście, jako, że Bóg nie istnieje, można do niego przyłączać
                  > kolejne postacie (jak to było w IV w)

                  W IV wieku podano dogmat jako oficjalna nauka Koscioła.Zreszta
                  podano ja wobec pojawaijacych się herezji. To,ze cos zostało
                  ogłoszono to nie znaczy,ze wczesniej nie istaniło. To,ze późno
                  odkryto ,ze ziemia jest okragla to nie znaczy,ze wczesniej była
                  inna..

                  i nikt nie zaprzeczy, ale ja
                  > nie o tym.
                  > Gdyby to była ta sama osoba, to musiała mieć problem z wewnętrzną
                  > komunikacją, przypomnę, że Jezus często modlił się do swego ojca,
                  > ostatni raz w Ogrójcu, gdzie zresztą otrzymał odmowę na swoją
                  > prośbę.

                  A jednak mówił "ja i Ojciec jedno jestesmy', "Kto widzi mnie, widzi
                  i Ojca" , a nawet mówil o osobie dokładnie tymi samymi slowami,ktore
                  podał Bóg Mojzeszowi kiedy mu się ukazal w krzewie gorejacym.
                  jesli Bóg się wcielił to przyjal ograniczenia natury ludzkiej.
                  Tajmnica Trójcy Sw. pozostanie tajemnicą i nikt tego nie
                  kwestionuje, jeszcze mozemy zaczac dyskutowac o Duchu Sw,ale tym
                  zajmuja się teolodzy od 2000 lat i im to zostawiam nie znając
                  dokładnie teologii, aramejskiego, hebrajskiego, dzieł pierwszych
                  ojców Koscioła,ktorzy sama Biblie tworzyli itd itp.

                  >
                  >
                  • wanda43 Re: Zapominasz o fundamentalnej sprawie. 19.03.08, 16:01
                    czy ty nie czujesz,ze to sie nie trzyma kupy?
                    Sam siebie stworzyl,sam do siebie sie modlil, a potem sam siebie skazal. Na
                    dodatek, jako wszechmocny i wszechwiedzący stwarzając sam siebie i czlowieka,
                    wiedzial,czym to sie skonczy.
                  • piwi77 Re: Zapominasz o fundamentalnej sprawie. 19.03.08, 16:29
                    mala.mi74 napisała:

                    > W IV wieku podano dogmat jako oficjalna nauka Koscioła.Zreszta
                    > podano ja wobec pojawaijacych się herezji. To,ze cos zostało
                    > ogłoszono to nie znaczy,ze wczesniej nie istaniło. To,ze późno
                    > odkryto ,ze ziemia jest okragla to nie znaczy,ze wczesniej była
                    > inna..

                    I tak jak teoria heoliocentryzmu była odkryciem, tak odkryciem była
                    teoria o wielosobowości Boga. A odkrycie to takie coś, czego
                    wcześniej nie wiedziano. Dzięki za porównanie z okrągłoscią Ziemii
                    bo to pomocne.

                    > A jednak mówił "ja i Ojciec jedno jestesmy',
                    > "Kto widzi mnie, widzi i Ojca"

                    Skąd wiesz, że tak mówił, sama słyszałaś, czy z jakiś źródeł?
                  • kolter_hugh Re: Zapominasz o fundamentalnej sprawie. 19.03.08, 20:05
                    mala.mi74 napisała:
                    > W IV wieku podano dogmat jako oficjalna nauka Koscioła.Zreszta
                    > podano ja wobec pojawaijacych się herezji. To,ze cos zostało
                    > ogłoszono to nie znaczy,ze wczesniej nie istaniło. To,ze późno
                    > odkryto ,ze ziemia jest okragla to nie znaczy,ze wczesniej była
                    > inna..

                    W IV wieku dopuszczono do Tzw kościoła stada zdegenerowanych pogan stąd potrzeba
                    zmian w dekalogu !!

                    > A jednak mówił "ja i Ojciec jedno jestesmy', "Kto widzi mnie, widzi
                    > i Ojca" , a nawet mówil o osobie dokładnie tymi samymi slowami,ktore

                    O twoich dzieciach tez mówią że to cała mama lub tata !!

                    > podał Bóg Mojzeszowi kiedy mu się ukazal w krzewie gorejacym.
                    > jesli Bóg się wcielił to przyjal ograniczenia natury ludzkiej.
                    > Tajmnica Trójcy Sw. pozostanie tajemnicą i nikt tego nie
                    > kwestionuje,

                    Ja kwestionuję i pomaga mi w tym sam KrK za pomocą swoich historyków i
                    naukowców !!!

                    W New Catholic Encyclopedia czytamy: „Wyrażenie ‚jeden Bóg w trzech Osobach’
                    przyjęło się na stałe i zostało na dobre wcielone do chrześcijańskiego życia i
                    wyznania wiary pod koniec IV stulecia. Dopiero to sformułowanie zasługuje na
                    miano dogmatu Trójcy. U Ojców Apostolskich nie spotyka się niczego, co by w
                    najmniejszym stopniu przypominało taki pogląd czy punkt widzenia” (1967, t. 14,
                    s. 299).

                    Jezuita John L. McKenzie mówi w swym Dictionary of the Bible: „Jedność natury
                    trójcy osób określają wyrazy ‚osoba’ i ‚natura’, które są gr[eckimi] terminami
                    filozoficznymi; właściwie w Biblii nigdzie nie ma tych wyrazów. Owe definicje
                    trynitarskie wyłoniły się po długotrwałych sporach, w trakcie których te i inne
                    wyrazy, jak ‚istota’ i ‚substancja’, niektórzy teologowie błędnie odnieśli do
                    Boga” (Nowy Jork 1965, s. 899).

                    jeszcze mozemy zaczac dyskutowac o Duchu Sw,ale tym
                    > zajmuja się teolodzy od 2000 lat i im to zostawiam nie znając
                    > dokładnie teologii, aramejskiego, hebrajskiego, dzieł pierwszych
                    > ojców Koscioła,ktorzy sama Biblie tworzyli itd itp.

                    Nigdy nie nazwano go z imienia bo to nic innego ja czynna moc Boża czyli na
                    pewno nie osoba !!
          • kolter_hugh Re: Zapominasz o fundamentalnej sprawie. 19.03.08, 11:23
            mala.mi74 napisała:

            > Dla jednych figurka przedstawiająca czlowieka przybitego do krzyza
            > jest
            > > przedmiotem czci religijnej i uwielbienia, a dla mnie jest
            > okropnoscia i rani
            > > moje uczucia estetyczne.
            >
            > jedno nie wyklucza drugiego. Trudno,zeby ktos sie zachwycał samym
            > przybiciem do krzyza czy cierpieniem,ale mozna zachwycanc sie
            > postacia,ktora zrobiła to z miłosci.

            Ta postacią jak domyślam jest niejaki stefan V papież który powiedział ze : my
            ojcowie kościoła jak sam pan Jezus z matek dziewic zrodzeni jesteśmy za sprawą
            ducha świętego !! ::)))))
    • piwi77 Własciwie czemu mówi się na to Ostatnia Wieczerza, 19.03.08, 12:56
      skoro podobno po zmartwychwstaniu z nimi ponownie pił i jadał.
      Czyżby nie było tego zmartwychwstania?
      • mala.mi74 Re: Własciwie czemu mówi się na to Ostatnia Wiecz 19.03.08, 13:15
        piwi77 napisał:

        > skoro podobno po zmartwychwstaniu z nimi ponownie pił i jadał.
        > Czyżby nie było tego zmartwychwstania?
        Masz rację- w koncu nadal sa wieczerze z Nim-Eucharystie;)
        Ale chyba chodzi o ostatnia wieczerze przed Jego męką.
        • piwi77 Re: Własciwie czemu mówi się na to Ostatnia Wiecz 19.03.08, 16:33
          I tak Ci dziękuję za odwagę, bo coraz mniej jest na tym forum
          odważnych katolików, gotowych bronić swojego punktu widzenia.
        • kolter_hugh Re: Własciwie czemu mówi się na to Ostatnia Wiecz 19.03.08, 20:07
          mala.mi74 napisała:

          > piwi77 napisał:
          >
          > > skoro podobno po zmartwychwstaniu z nimi ponownie pił i jadał.
          > > Czyżby nie było tego zmartwychwstania?
          > Masz rację- w koncu nadal sa wieczerze z Nim-Eucharystie;)
          > Ale chyba chodzi o ostatnia wieczerze przed Jego męką.

          Kłania sie list do hebrajczyków biblijna analfabetko !!
      • wanda43 Re: Własciwie czemu mówi się na to Ostatnia Wiecz 19.03.08, 16:03
        hm, dotychczas slyszalam,ze duch, jako cialo astralne jesc i pic nie musi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja