Mistyczne świadectwo wiary osoby porażnej piorunem

24.03.08, 12:26
Witam,

poniżej zamieszczam link do strony zawierającej mistyczne świadectwo
wiary - myślę, iż warto przeczytać i przekazać dalej.

gloriapolo.neuevangelisierung.org/testimoniopl.html

    • piwi77 Re: Mistyczne świadectwo wiary osoby porażnej pio 24.03.08, 13:08
      Tekst długi, nużący, pełen prawd katolickiej wiary. Nie da się
      omamwiać wszystkich mysli, bo to zajęłoby 10 stron, więc postawię
      tylko 2 zarzuty ogólne
      1. Nie ma dowodów na prawdziwość tej relacji z zaświatów.
      2. Jeżeli traktować tę relację jak swiadectwo, należy również
      traktować jak swiadectwa relacje milionów ludzi, którzy otarli się o
      śmierć (wypadki, operacje szpitalne) i którzy niczego nie
      doświadczyli. Szybciej uwierzę milionom niż jednej osobie, chocby
      trafionej piorunem.
    • piwi77 Re: Mistyczne świadectwo wiary osoby porażnej pio 24.03.08, 14:07
      Ten co wymodlił jej powrót na ziemię mógł to zrobić 2 dni po wypadku
      (gazety relacjonują wydarzenia z poprzedniego dnia, a ona sama była
      już wczorajsza). A ofiara wypadku wróciła pod jej wpływem na ziemię
      jeszcze w dzień wypadku (operacja odbyła się tego samego dnia). Tak
      więc relacja jest kłamstwem.
      • twoj_aniol_stroz Re: Mistyczne świadectwo wiary osoby porażnej pio 25.03.08, 22:50
        Ona kilka dni była w śpiączce i opisywała jak lekarze chcieli ją
        odłączyć od aparatury podtrzymującej życie, ale jej siostra na to
        nie pozwoliła. To nie był tylko czas jej operacji, ale także kilka
        dni później.
        • piwi77 Re: Mistyczne świadectwo wiary osoby porażnej pio 26.03.08, 08:07
          Rzeczywiście, kilka dni podobno była w śpiączce, pozostają zatem
          wątpliwości natury ogólnej, które podałem w 1. poście.
          Jako ciekawostkę dodam jeszcze, że głównym wyznacznikiem
          bogobojności owego indianina, którą podkreślił i dał za wspaniały
          przykład sam Jezus, było to, że ów mając tylko 15 peso na tacę dał
          aż 10, a tylko 5 sobie na życie zostawił. O innych przymiotach jego
          świętości Jezus nie wspominał. W materialnym interesie kleru była
          więc publikacja tej relacji, co nie dodaje jej wiarygodności.
          • kolter_hugh Re: Mistyczne świadectwo wiary osoby porażnej pio 26.03.08, 08:21
            piwi77 napisał:

            > Rzeczywiście, kilka dni podobno była w śpiączce, pozostają zatem
            > wątpliwości natury ogólnej, które podałem w 1. poście.
            > Jako ciekawostkę dodam jeszcze, że głównym wyznacznikiem
            > bogobojności owego indianina, którą podkreślił i dał za wspaniały
            > przykład sam Jezus, było to, że ów mając tylko 15 peso na tacę dał
            > aż 10, a tylko 5 sobie na życie zostawił. O innych przymiotach jego
            > świętości Jezus nie wspominał. W materialnym interesie kleru była
            > więc publikacja tej relacji, co nie dodaje jej wiarygodności.

            Mało dał ??? ::))))))
          • twoj_aniol_stroz Re: Mistyczne świadectwo wiary osoby porażnej pio 26.03.08, 21:09
            :) To taki wdowi grosz?
    • twoj_aniol_stroz Re: Mistyczne świadectwo wiary osoby porażnej pio 25.03.08, 22:47
      A ja Ci Krzychu dziękuję za ten tekst :))
    • ariel4ever Re: Mistyczne świadectwo wiary osoby porażnej pio 25.03.08, 23:24
      krzych_22 napisał:

      > Witam,
      >
      > poniżej zamieszczam link do strony zawierającej mistyczne
      świadectwo
      > wiary - myślę, iż warto przeczytać i przekazać dalej.
      >
      > gloriapolo.neuevangelisierung.org/testimoniopl.htmla
      >


      kobieta jest ofiara. to przezycia wywolane wplywami nauk wiary
      katolickiej, esoteryki, wiary w reinkarnacje i innymi guslami. do
      tego byla nawiedzana przez demony, ktore jej te piekne zaswiaty
      przygotowaly, aby tkwila w swych przekonaniach. poprostu straszne
      patrzec na degeneracje duchowa osoby opentanej. nie bez powodu
      biblia przestrzega nas przed spirytyzmem, okultyzmem itp.

      podobnie jak anneliese michel, tylko ta demony wykonczyly.

      a tak na marginesie, reanimacja wstrzasami elektr. po porazeniu
      pradem....no "przyjemne" to chyba nie jest.

      (jestem kompletnym laikiem, ale tak na "chlopski rozum" jezeli
      tkanki sa spalone to czy tam jeszcze cos przenika, wzbudza je do
      zycia ? ma to jakis sens ? podkreslam, ze nie mam pojecia.)
    • irma223 Ateistka odmawiająca różaniec przed telewizorem? 26.03.08, 07:35
      Ateistka chodząca co niedzielę na mszę do kościoła i odmawiająca
      (może nie dość nabożnie) różaniec przed telewizorem?

      Litości - dajcie choć coś bardziej prawdopodobnego!

      Co do "światła w tunelu", zmarłych krewnych i widzenia swojego ciała
      z góry i przewijaących się scen z własnego życia - o tym pisał już
      Raymond A. Moody w latach 70-tych XX w. ("Życie po życiu").
      Tyle, że temu zawsze towarzyszyło "wszechogarniające uczucie
      miłości, ukojenia, spokoju". Jakoś o diabłach nikt nie wspominał.

      Widzenia te i odczucia wielu tłumaczyło działaniem leków bądź
      zjawiskami zachodzącymi w obumierającym powoli mózgu.

      Ciekawa jest ta ateistka, która co niedzielę chadzała do kościoła
      na mszę i żadnej nie opuściła, a ponadto w czasie oglądania serialu
      przed telewizorem odmawiała sobie różaniec. No i jest problem, bo
      odmawiała nie dość pobożnie.

      Aha! jedno pytanie: nie oddała pieniędzy kasjerce, ale nie została
      za to "ukarana", bo się wyspowiadała, jeżeli ktoś zabije z zimną
      krwią człowieka, a potem się na wszelki wypadek wyspowiada, to -
      rozumiem - kara też mu nie grozi?

      Jak to było z tą spowiedzią? "Proszę księdza, zabiłem
      człowieka" "Ile razy?"


      No i nie daj Panie Boże skrytykować "Belzebuba z Torunia" - grzech
      śmiertelny!

      Ale wedle tej "teologii" to kogo bardziej nie wolno krytykować -
      księdza Andrzeja czy o. Mogielskiego?

      I ta dogłębna wiedza teologiczna, której ta pani nagle nabrała na
      podstawie kilku wizji...

      Oj jakoś nie bardzo wierzę - potępienie mnie jednak nie ominie...
    • piwi77 Re: Mistyczne świadectwo wiary osoby porażnej pio 26.03.08, 08:20
      Tego rodzaju "świadectwa" mają zawsze ten sam cel, postraszyć już
      wierzących, aby jeszcze bardziej zgięli swój kark, są zbyt
      niedorzeczne, aby mogły przekonać do czegokolwiek niewierzących. A
      właściwie dlaczego takie rewelacje nie przydarzą się komuś, kto
      nigdy nie słyszał o 10 przykazaniach, Jezusie, piekle (bo ono tu
      najważniejsze)? Dziwne, że trzeba o tym wszystkim wiedzieć, żeby móc
      to "przeżyć". Oczywiście, zakładając, że relacja nie była pisana pod
      dyktando, co dla mnie jest pewne.
      • kolter_hugh Re: Mistyczne świadectwo wiary osoby porażnej pio 26.03.08, 08:24
        piwi77 napisał:

        > Tego rodzaju "świadectwa" mają zawsze ten sam cel, postraszyć już
        > wierzących, aby jeszcze bardziej zgięli swój kark, są zbyt
        > niedorzeczne, aby mogły przekonać do czegokolwiek niewierzących. A
        > właściwie dlaczego takie rewelacje nie przydarzą się komuś, kto
        > nigdy nie słyszał o 10 przykazaniach, Jezusie, piekle (bo ono tu
        > najważniejsze)? Dziwne, że trzeba o tym wszystkim wiedzieć, żeby móc
        > to "przeżyć". Oczywiście, zakładając, że relacja nie była pisana pod
        > dyktando, co dla mnie jest pewne.

        Tak samo jest z Tzw: objawieniami Maryjnymi zawsze są widoczne tylko w krajach
        katolickich , o reinkarnacji nie wspomnę ze zawsze jakieś dziecko opowiada o
        swoim poprzednim życiu !tylko czemu jak raz zawsze w krajach gdzie ta wiara
        dominuje ???
        • irma223 Re: Mistyczne świadectwo wiary osoby porażnej pio 26.03.08, 08:35
          kolter_hugh napisał:

          > o reinkarnacji nie wspomnę ze zawsze jakieś dziecko opowiada o
          > swoim poprzednim życiu !tylko czemu jak raz zawsze w krajach gdzie
          > ta wiara dominuje ???

          No, żebyś się nie zdziwił: ok. 30 lat temu spotkałam polskie dziecko
          (ok. 5-letnie), które miało "urywkowe", bo "urywkowe", ale
          wspomnienia z kilku poprzednich żyć - niektóre sprzed kilkuset lat.
          W katolickim kraju, w katolickiej rodzinie wychowane!

          Na wyobraźnię kształtowaną przez telewizję zrzucić się nie dało: w
          domu tego dziecka nie było telewizora.

          Może to ogólnie był nadmiar wyobraźni, ale skąd wiedza niedostępna
          temu dziecku (do szkoły jeszcze nie chodziło)?
          • kolter_hugh Re: Mistyczne świadectwo wiary osoby porażnej pio 26.03.08, 08:40
            irma223 napisała:
            > No, żebyś się nie zdziwił: ok. 30 lat temu spotkałam polskie dziecko
            > (ok. 5-letnie), które miało "urywkowe", bo "urywkowe", ale
            > wspomnienia z kilku poprzednich żyć - niektóre sprzed kilkuset lat.
            > W katolickim kraju, w katolickiej rodzinie wychowane!

            Pewno gdyby było z rodziny gdzie religia poza tradycją ma jakieś znaczenie to
            nie byłoby tego !!

            > Na wyobraźnię kształtowaną przez telewizję zrzucić się nie dało: w
            > domu tego dziecka nie było telewizora.
            >
            > Może to ogólnie był nadmiar wyobraźni, ale skąd wiedza niedostępna
            > temu dziecku (do szkoły jeszcze nie chodziło)?

            Co nie zmienia faktu ze takie wydarzenia zdarzają sie u nas marginalnie w
            Indiach jest to codzienność !!
            • kolter_hugh Re: Mistyczne świadectwo wiary osoby porażnej pio 26.03.08, 08:43
              > > Może to ogólnie był nadmiar wyobraźni, ale skąd wiedza niedostępna
              > > temu dziecku (do szkoły jeszcze nie chodziło)?

              Zresztą skąd wiadomo ze jego rodzice nie chcieli zagościć na pierwszej stronie
              super ekspresu ??
              • irma223 Re: Mistyczne świadectwo wiary osoby porażnej pio 26.03.08, 11:08
                kolter_hugh napisał:

                > Zresztą skąd wiadomo ze jego rodzice nie chcieli zagościć na
                > pierwszej stronie super ekspresu ??


                "Super Expresu" wówczas jeszcze nie wydawano. Ani podobnego szajsu.

                Wszelkie wiadomości publikowane w prasie przechodziły przez cenzurę -
                takie by nie przeszły.

                Rodzice nie głosili opowieści swojego dziecka publicznie - mieli
                raczej problem, jak je rozumieć i skąd by się mogły wziąć.

                Poszukiwali też w rodzinnym kręgu "winowajcy", który mógłby dziecku
                bzdur naopowiadać, ale nie znaleźli.
                • kolter_hugh Re: Mistyczne świadectwo wiary osoby porażnej pio 26.03.08, 11:18
                  irma223 napisała:

                  > "Super Expresu" wówczas jeszcze nie wydawano. Ani podobnego szajsu.
                  >
                  > Wszelkie wiadomości publikowane w prasie przechodziły przez cenzurę -
                  > takie by nie przeszły.
                  >
                  > Rodzice nie głosili opowieści swojego dziecka publicznie - mieli
                  > raczej problem, jak je rozumieć i skąd by się mogły wziąć.
                  >
                  > Poszukiwali też w rodzinnym kręgu "winowajcy", który mógłby dziecku
                  > bzdur naopowiadać, ale nie znaleźli.

                  Jednak ty wiesz o tym czyli ktoś chciał to nagłośnić!!
                  • irma223 Re: Mistyczne świadectwo wiary osoby porażnej pio 26.03.08, 11:37
                    kolter_hugh napisał:

                    > Jednak ty wiesz o tym czyli ktoś chciał to nagłośnić!!

                    A-tam "nagłośnić" - pogaduchy ze znajomymi przy herbatce - wielkie
                    mi "nagłośnienie".
                    • kolter_hugh Re: Mistyczne świadectwo wiary osoby porażnej pio 26.03.08, 11:42
                      irma223 napisała:

                      > kolter_hugh napisał:
                      >
                      > > Jednak ty wiesz o tym czyli ktoś chciał to nagłośnić!!
                      >
                      > A-tam "nagłośnić" - pogaduchy ze znajomymi przy herbatce - wielkie
                      > mi "nagłośnienie".

                      no to teraz poszło w świat !!
                      • irma223 Re: Mistyczne świadectwo wiary osoby porażnej pio 26.03.08, 12:20
                        kolter_hugh napisał:

                        > no to teraz poszło w świat !!


                        No, rzeczywiście, nowina epokowa!
                        Nigdy nikt o niczym podobnym nie słyszał i nie czytał!
                        • kolter_hugh Re: Mistyczne świadectwo wiary osoby porażnej pio 26.03.08, 12:25
                          irma223 napisała:

                          > kolter_hugh napisał:
                          >
                          > > no to teraz poszło w świat !!
                          >
                          >
                          > No, rzeczywiście, nowina epokowa!
                          > Nigdy nikt o niczym podobnym nie słyszał i nie czytał!

                          He to dzięki tobie usłyszy i przeczyta ::)))))
            • irma223 Re: Mistyczne świadectwo wiary osoby porażnej pio 26.03.08, 11:14
              kolter_hugh napisał:

              > Co nie zmienia faktu ze takie wydarzenia zdarzają sie u nas
              > marginalnie w Indiach jest to codzienność !!

              Nie wiem, czy codzienność - Dalajlama czy Panczelama, którzy
              pamiętają swoje poprzednie wcielenie i potrafią w dzieciństwie
              rozpoznać przedmioty używane przez swoje poprzednie wcielenie to
              rzadkość. Tym się właśnie różnią od "nieoświeconych", którzy nie
              pamiętają kim byli ani co przeżyli.

              A kraje Zachodu jako nie nastawione na rozwój duchowy i uzyskanie
              oświecenia nie są zalecane w Tybetańskiej Księdze Umarłych jako
              miejsce nowych narodzin.
              • kolter_hugh Re: Mistyczne świadectwo wiary osoby porażnej pio 26.03.08, 11:23
                irma223 napisała:
                > Nie wiem, czy codzienność - Dalajlama czy Panczelama, którzy
                > pamiętają swoje poprzednie wcielenie i potrafią w dzieciństwie
                > rozpoznać przedmioty używane przez swoje poprzednie wcielenie to
                > rzadkość. Tym się właśnie różnią od "nieoświeconych", którzy nie
                > pamiętają kim byli ani co przeżyli.

                Co kilku milionowy gracz też wygrywa w lotto !!

                > A kraje Zachodu jako nie nastawione na rozwój duchowy i uzyskanie
                > oświecenia nie są zalecane w Tybetańskiej Księdze Umarłych jako
                > miejsce nowych narodzin.

                Moja zona jako dziecko bywała u niejakiego domańskiego, oszołoma któremu w
                Oławie ukazała sie ponoć ,,najświętsza panna z siedmiorgiem dzieci " tam to
                jakaś dziewczynka miała,, wizje ",ale co jakiś czas informowała że robi przerwę
                w ogłaszaniu słów ,,panienki " po to aby słuchacze mogli zmienić kasety w
                magnetofonach !! to nie takie samo pieprzenie w bambus jak to że nasze dzieci
                nie mogą mieć takich wizji jak te z tybetu ???
                • irma223 Re: Mistyczne świadectwo wiary osoby porażnej pio 26.03.08, 11:36
                  Domański to był oszołom - nawet KK tak uważał.

                  Ale tę kaplicę (czy kościół) na działkach wybudował - przepowiednia
                  (samospełniająca się)
                  • kolter_hugh Re: Mistyczne świadectwo wiary osoby porażnej pio 26.03.08, 11:41
                    irma223 napisała:

                    > Domański to był oszołom - nawet KK tak uważał.

                    Bo za szybko chciał wyskoczyć z tym swoim objawieniem i nie czekał na łaskę
                    sukienkowych


                    > Ale tę kaplicę (czy kościół) na działkach wybudował - przepowiednia
                    > (samospełniająca się)

                    Bo jelenie zafundowali ten pałac z kościołem , jednak KrK nie uznając
                    Domańskiego po jego śmierci szybko dogadał się z wdową i nagle okazało się że
                    już spadek po nim nie cuchnie siarką ::)))
              • ariel4ever Re: Mistyczne świadectwo wiary osoby porażnej pio 26.03.08, 11:33
                irma223 napisała:

                > A kraje Zachodu jako nie nastawione na rozwój duchowy i uzyskanie
                > oświecenia nie są zalecane w Tybetańskiej Księdze Umarłych jako
                > miejsce nowych narodzin.

                takie rzeczy (nadprzyrodzone, niewytlumaczalne) dzieja sie
                najczesciej w krajach ubogich lub gdzie falszywa religia omamila
                wiekszosc spoleczenstwa. znam przypadki z afryki od swiadkow
                naocznych, ktore w naszej kulutrze nie sa codziennoscia. no
                powiedzmy poza pewnym panem z usa, ktory chodzi po wodzie i po
                wiezowcach w NJ piec pieter w dol PROSTOPADLE do sciany itp. nota
                bene to szatanista. zsatan jest za sprytny na to, aby
                takie "sztuczki" byly w naszym spoleczenstwie na pozadku dziennym,
                ludzie zaczeliby myslec: jezeli jest szatan to musi tez byc bog.
                dlaczego takie rzeczy nie zdarzaja sie np. ateistom ?
                • irma223 Re: Mistyczne świadectwo wiary osoby porażnej pio 26.03.08, 11:39
                  ariel4ever napisała:

                  > poza pewnym panem z usa, ktory chodzi po wodzie i po
                  > wiezowcach w NJ piec pieter w dol PROSTOPADLE do sciany itp. nota
                  > bene to szatanista.

                  David Cooperfield? Jeden spokojny magik, a Ty od razu "satanista"!
                  • ariel4ever Re: Mistyczne świadectwo wiary osoby porażnej pio 26.03.08, 12:22
                    irma223 napisała:

                    > ariel4ever napisała:
                    >
                    > > poza pewnym panem z usa, ktory chodzi po wodzie i po
                    > > wiezowcach w NJ piec pieter w dol PROSTOPADLE do sciany itp.
                    nota
                    > > bene to szatanista.
                    >
                    > David Cooperfield? Jeden spokojny magik, a Ty od razu "satanista"!


                    oczywiscie ze nie d. copperfield ! ten szatanista to nie magik,
                    ktory ma show w las vegas. celowo nie podalam jego nazwiska, zeby
                    nie wzbudzic zainteresowania co niektorych dzieciakow z tego forum
                    albo co gorsza innych wierzacych (domysl sie jakich) - jeszcze
                    zaczna przed nim klekac !
                    wiec,facet jest szatanista, robi muzyke o takim charakterze, wydaje
                    plyty, zajmuje sie okultyzmem. dlatego moze unosic sie w powietrzu
                    nie tylko sam ale tez z ludzmi ktorych zaczepil na ulicy! ja nie
                    neguje ze niektore sztuczki to poprostu sztuczki, ale wiekszosc tego
                    co robi ingeruje w prawa fizyki. robi to bez przygotowania i bez
                    specjalnie spreparowanej scenerii itd. tak z automatu, ot na ulicy,
                    w parku w hotelu. ludzie, o zgrozo! sa zachwyceni
                    • irma223 Re: Mistyczne świadectwo wiary osoby porażnej pio 26.03.08, 12:25
                      ariel4ever napisała:

                      > zajmuje sie okultyzmem. dlatego moze unosic sie w powietrzu
                      > nie tylko sam ale tez z ludzmi ktorych zaczepil na ulicy!

                      Uuuu, aż boję się pomyśleć, co powiesz o lewitujących buddyjskich
                      mnichach...
                      • kolter_hugh Re: Mistyczne świadectwo wiary osoby porażnej pio 26.03.08, 12:29
                        irma223 napisała:

                        > ariel4ever napisała:
                        >
                        > > zajmuje sie okultyzmem. dlatego moze unosic sie w powietrzu
                        > > nie tylko sam ale tez z ludzmi ktorych zaczepil na ulicy!
                        >
                        > Uuuu, aż boję się pomyśleć, co powiesz o lewitujących buddyjskich
                        > mnichach...

                        Może zareklamuje im nowe spadachrony ????
    • piwi77 Drodzy wierzący, którzy się tą relacją zachwycacie 26.03.08, 09:35
      jeżeli podobne relacje robią na Was takie wrażenie, nie musicie ich
      szukać na innym kontynencie. Akurat tak się składa, że znam kogoś,
      kto pracuje na psychiatrii i niemal codziennie opowiada o pacjentach
      rozmawiajacych z Duchem Świetym, Matką Boską i podobnymi, od których
      nieustannie otrzymują polecenia, ostrzeżenia i nakazy jeszcze
      wiekszych umartwień, jeszcze dłuzszych modlitw itd. Ciekawe, że ci
      widzacy i słyszący katolickie niezwykłości, zawsze wyrastali w
      warunkach ostrego katolickego wychowania z karami cielesnymi
      włącznie. Bliższe wywiady co do ich rodzin, w wielu przypadkach
      pozwalają na podejrzenia seksualnego wykorzystywania ich w
      dzieciństwie przez najbliższych. Inna ciekawostka, że personel
      oddziałów psychiatrycznych to ludzie przewaznie niewierzący, choc
      wielu z nich wcześniej wierzyło, to wiarę utraciło. Ale nie musicie
      mi wierzyć, pogadajcie sami z kimś, kto na psychiatrii pracuje.
      Dowiecie się także ciekawych rzeczy o opętaniach.
      • kolter_hugh [...] 26.03.08, 09:44
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • piwi77 Re: Mistyczne świadectwo wiary osoby porażnej pio 26.03.08, 11:04
      Taki wesoły fragment chcę przytoczyć -

      "Na raz ukazano mi, że za każdym razem, gdy odkrywałam brzuch i
      pokazywałam ciało w seksownym bikini, sprawiałam, że obcy mężczyźni
      gapili się na mnie, mieli sprośnie fantazje i przez to nakłaniałam
      ich do grzechu. W ten prosty sposób dopuściłam się cudzołóstwa."

      Pani Gloria jakieś groteski przywlokła nam z zaświatów, że niby
      wszystkie panie w bikini na plaży to cudzołożnice. Miłe panie,
      opalać możecie się tylko w puszczy, gdzie nie ma nikogo, a na plażę
      to tylko w futrze i rekawiczkach.
      Ten fragment to chyba rydzykowi pisali.
      • piwi77 c.d. 26.03.08, 11:16
        Drogi Panie Boże,

        Pańska ocena, jakoby wszyscy ziemscy mężczyźni mieli lubieżne mysli
        już nam sam widok maleńkiego kawałka damskiej skóry, jest
        niesprawiedliwa i dla większości przedstawicieli męskiego rodu
        obraźliwa. Proszę swoje opinie następnym razem formułować w sposób
        bardziej przemyślany, po dogłebnym zbadaniu sprawy na miarodajnej
        próbie, a nie na podstawie kontaktów jedynie z własnymi duchownymi.

        Z poważaniem
        Mężczyzna.
    • piwi77 Re: Mistyczne świadectwo wiary osoby porażnej pio 26.03.08, 11:37
      Jeszcze jeden fragmencik -

      "Pan dał mi do zrozumienia, że tym samym byłam winna nędzy w naszym
      kraju i że również w przypadku tego przykazania Boga ponosiłam winę."

      Nie mamy wątpliwości, że po nawróceniu pani Glorii, w Kolumbii
      zniknie nędza.
    • piwi77 Re: Mistyczne świadectwo wiary osoby porażnej pio 26.03.08, 11:41
      To opowiadanko ma coś w sobie, np

      "Byłam matką, która szlajała się po ulicach i zostawiała dzieci pod
      opieką telewizora jako substytutu ojca, komputera jako substytutu
      matki i w kręgu wielu gier wideo jako substytutu rodzeństwa."

      Pani Gloria była więc lekarką, która szlajała się po ulicach (może w
      pogotowiu pracowała?). Czy na takie właśnie mówi się ulicznica?
      • irma223 Re: Mistyczne świadectwo wiary osoby porażnej pio 26.03.08, 11:52
        piwi77 napisał:

        >
        > Pani Gloria była więc lekarką, która szlajała się po ulicach (może
        > w pogotowiu pracowała?).

        Dentysta? W pogotowiu?
        • kolter_hugh Re: Mistyczne świadectwo wiary osoby porażnej pio 26.03.08, 11:56
          irma223 napisała:

          > piwi77 napisał:
          >
          > >
          > > Pani Gloria była więc lekarką, która szlajała się po ulicach (może
          > > w pogotowiu pracowała?).
          >
          > Dentysta? W pogotowiu?

          Aptekarz to też lekarz !! ::)))))
        • piwi77 Re: Mistyczne świadectwo wiary osoby porażnej pio 26.03.08, 12:01
          irma223 napisała:

          > Dentysta? W pogotowiu?

          Skąd mogę wiedzieć, nie byłem w Kolumbii. A Ty możesz sobie
          wyobrazić wziętą dentystkę, szlajającą się po ulicach?
    • piwi77 Re: Mistyczne świadectwo wiary osoby porażnej pio 26.03.08, 11:54
      I jeszcze -

      "Wiecie, kim i jaki jest Bóg, Ojciec nas wszystkich? Stoi jak żebrak
      na skraju naszej drogi życia. I właśnie jak żebrak błaga nas, podąża
      za nami, często jest natrętny; płacze i próbuje zmiękczyć nasze
      skamieniałe serce, i smutek ogarnia dogłębnie Jego Najświętsze
      Serce, gdy tak często musi przeżywać to, że odwracamy się do Niego
      plecami i nie zważamy na Niego, albo tak czynimy, jak gdybyśmy Go
      nie zauważali.
      Tak często i na różne sposoby uniża się – tak jak uniżył się na
      Krzyżu – by tylko sprawić, abyśmy się nawrócili i zmienili nasze
      życie, powrócili do Niego, do domu Ojca."

      Gdybyśmy tego nie wiedzieli z innych relacji, nigdy nie
      pomyślelibyśmy, że taki dobry ktoś, przygotował tym co nie zgięli
      przed nim karku, piekło niekończących się cierpień.
    • piwi77 Re: Mistyczne świadectwo wiary osoby porażnej pio 26.03.08, 12:06
      A na koniec -

      "Wszystko, co Wam dziś tutaj opowiedziałam, drodzy bracia i siostry
      w Panu, nie jest groźbą czy pogróżką, żadnym też szantażem, nasz Pan
      bowiem nie potrzebuje nam grozić czy szantażować nas."

      Oczywiście, Pan tylko uprzejmie prosi, a nieposłusznym wcale nie
      grozi wiecznym piekłem, ależ skąd.
      • kolter_hugh Re: Mistyczne świadectwo wiary osoby porażnej pio 26.03.08, 12:14
        piwi77 napisał:

        > A na koniec -
        >
        > "Wszystko, co Wam dziś tutaj opowiedziałam, drodzy bracia i siostry
        > w Panu, nie jest groźbą czy pogróżką, żadnym też szantażem, nasz Pan
        > bowiem nie potrzebuje nam grozić czy szantażować nas."
        >
        > Oczywiście, Pan tylko uprzejmie prosi, a nieposłusznym wcale nie
        > grozi wiecznym piekłem, ależ skąd.

        Nic Piwi nie dygaj dla ciebie i dla mnie i 100 % katolików Bóg ma tylko jedną
        kare ::)))))

        Rzymian 6,23
        Albowiem zapłatą, którą płaci grzech, jest śmierć (...)
        • krzych_22 Dziękuję wszystkim za żywe zainteresowanie 26.03.08, 19:37
          Lepiej być zimnym albo gorącym niż letnim, obojętnym. Mam wrażenie
          jednak, że mówimy różnymi językami. Zdaje się, że ktoś na forum
          pomylił trudny i NIGDY NIEADEKWATNY JĘZYK MISTYKI z wizją opętania.
          Trudność polega na niemożności oddania rzeczywistości
          nadprzyrodzonej w naszym ludzkim języku (proszę przed wydaniem
          wyroków sięgnąć na przykład do św. Jana od Krzyża, czy pism św.
          Teresy z Avila i wtedy ferować wyroki). Nie chcę przez to
          powiedzieć, że to świadectwo jest z tej samej kategorii co owe
          wspaniałe dokumenty wiary, ale Gloria napotkała tę samą trudność
          niemożności opisania swego niosącego pouczenie doświadczenia.

          Rozumiem, że niepokój budzi jej świadomość. Otóż jak widzimy po
          przekroczeniu progu życia i śmierci człowiek nie traci swej
          osobowości, tylko widzi w świetle Bożym nagą prawdę o sobie i jeśli
          grzeszył ciężko, to jest mu trudno zaakceptować swoją grzeszność.
          Gloria broniła się przed prawdą, ale nie mogła przed nią uciec. I
          zobaczenie tej prawdy o sobie było początkiem jej nawrócenia.
          Otrzymała ogromną łaskę - wyjątkową - nie otrzymuje jej każdy z
          nas, więc nie myślmy naiwnie, że miliony osób, które cudem powróciły
          do życia powinny mieć identyczne doświadczenia -dla Boga nie jest
          niemożliwe uzdrowienie ciała (znamy to z wielu znaków, których
          dokonał Jezus w Ewangelii, gdzie również mamy cud wskrzeszenia
          dziewczynki, młodzieńca z Nain, czy Łazarza).

          Prosiłbym też uważnie czytać, bo zdaje się, że były też spore błędy -
          „przeoczenia” (?) pewnych podstawowych faktów. Dziękuję tu Naszemu
          Aniołowi Stróżowi za słuszne sprostowanie :) i za to dające trochę
          otuchy „dziękuję”.

          Proszę o kruszynę pokory wobec Tajemnicy Boga i Jego Miłosierdzia.
          Więc dobrze byłoby nie ograniczać Najwyższego ze względu na własne
          ograniczenia.

          I może mniej mętnego pisania i rozumowania tak, by

          „wasza mowa była: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest od Złego
          pochodzi” (Mt 5, 37)
          • piwi77 Re: Dziękuję wszystkim za żywe zainteresowanie 26.03.08, 20:56
            krzych_22 napisał:

            > Proszę o kruszynę pokory wobec Tajemnicy Boga i Jego Miłosierdzia.

            To pomyliłeś fora przyjacielu, nie możesz żądać pokory do Boga od
            kogoś, kto jest przekonany, że on nie istnieje.
          • ariel4ever Re: Dziękuję wszystkim za żywe zainteresowanie 27.03.08, 02:30

            krzych_22 napisał:

            > Lepiej być zimnym albo gorącym niż letnim, obojętnym. Mam wrażenie
            > jednak, że mówimy różnymi językami. Zdaje się, że ktoś na forum
            > pomylił trudny i NIGDY NIEADEKWATNY JĘZYK MISTYKI z wizją
            opętania.
            > Trudność polega na niemożności oddania rzeczywistości
            > nadprzyrodzonej w naszym ludzkim języku (proszę przed wydaniem
            > wyroków sięgnąć na przykład do św. Jana od Krzyża, czy pism św.
            > Teresy z Avila i wtedy ferować wyroki). Nie chcę przez to
            > powiedzieć, że to świadectwo jest z tej samej kategorii co owe
            > wspaniałe dokumenty wiary, ale Gloria napotkała tę samą trudność
            > niemożności opisania swego niosącego pouczenie doświadczenia.

            dla prawdziwych chrzescijan TYLKO biblia jest autorytetem.

            to moze ty, krzych_22 ZANIM zaczniesz zajmowac sie pozabiblijnymi
            swiadectwami i literatura swietych KK, zapoznalbys sie z nauka
            biblii ?
            warto zbadac co slowo boze ma na ten temat do powiedzenia, jak nas
            przed takimi "swiadectwami" ostrzega.

            gal 1:8-11
            8 Ale choćbyśmy nawet my albo choćby anioł z nieba oznajmił wam jako
            dobrą nowinę coś poza tym, co wam oznajmiliśmy jako dobrą nowinę,
            niech będzie przeklęty. 9 Jak powiedzieliśmy poprzednio, tak i teraz
            znowu mówię: Kto by wam oznajmiał jako dobrą nowinę coś poza tym, co
            przyjęliście, niech będzie przeklęty.
            10 Czyż więc teraz ludzi próbuję przekonać, czy Boga? Albo czy
            staram się przypodobać ludziom? Gdybym jeszcze starał się
            przypodobać ludziom, nie byłbym niewolnikiem Chrystusa. 11
            Oświadczam wam bowiem, bracia, że dobra nowina, którą oznajmiłem
            jako dobrą nowinę, nie jest niczym ludzkim; 12 bo ani jej nie
            przyjąłem od człowieka, ani jej nie byłem uczony, chyba że przez
            objawienie od Jezusa Chrystusa.

            jak widzisz, pawel pisal: "chocby aniol z nieba" , czy gloria jest
            PONAD aniolem ? jezeli aniol ma byc przeklety to jaka zaplata czeka
            glorie ? hm...pawel uzyl dobitnych slow !

            > Rozumiem, że niepokój budzi jej świadomość. Otóż jak widzimy po
            > przekroczeniu progu życia i śmierci człowiek nie traci swej
            > osobowości, tylko widzi w świetle Bożym nagą prawdę o sobie i
            jeśli
            > grzeszył ciężko, to jest mu trudno zaakceptować swoją grzeszność.

            gdzie to widzimy, ze czlowiek po przekroczeniu progu zycia cos
            odczuwa?

            tylko w takich swiadectwach (gloria i nni).

            a co mowi slowo boze ?

            kaznodz. 9:5,6,10
            "5 Bo żyjący są świadomi tego, że umrą, lecz umarli nie są świadomi
            niczego ani już nie mają zapłaty, gdyż pamięć o nich poszła w
            zapomnienie. 6 Przeminęła też ich miłość i ich nienawiść oraz ich
            zazdrość i już po czas niezmierzony nie mają udziału w niczym, co ma
            się dziać pod słońcem. "

            "10 Wszystko, co twoja ręka ma sposobność zrobić, rób całą swą mocą,
            bo nie ma pracy ani snucia planów, ani poznania, ani mądrości w
            Szeolu w miejscu, do którego idziesz. "

            swiadectwo wiary glorii jest sprzeczne ze SLOWEM BOZYM.
            jak myslisz krzych_22 , kto jest bardziej wiarygodny ?

            1tym.4:1
            "Jednakże natchniona wypowiedź wyraźnie mówi, że w późniejszych
            czasach niektórzy odpadną od wiary, zwracając uwagę na zwodnicze
            natchnione wypowiedzi oraz nauki d e m o n ó w,"

            2 Tes. 2:9, 10: „Obecność owego czyniciela bezprawia odpowiada
            działaniu Szatana z wszelkim potężnym dziełem oraz kłamliwymi
            znakami i proroczymi cudami, i z wszelkim nieprawym zwodzeniem wobec
            tych, którzy giną, otrzymując zapłatę za to, że nie przyjęli miłości
            do prawdy, by dostąpić wybawienia”.


            >dla Boga nie jest
            > niemożliwe uzdrowienie ciała (znamy to z wielu znaków, których
            > dokonał Jezus w Ewangelii, gdzie również mamy cud wskrzeszenia
            > dziewczynki, młodzieńca z Nain, czy Łazarza).

            jednak takie cuda ustaly wraz ze smiercia ostatniego apostola.

            mat.24:24
            "„A jeśli ktoś wam powie: ‚Oto tu jest Chrystus!’ albo: ‚Tam!’, nie
            wierzcie. 24 Bo powstaną fałszywi Chrystusowie oraz fałszywi prorocy
            i będą czynić wielkie znaki i dziwy, żeby jeśli to możliw wprowadzić
            w błąd nawet wybranych."


            > Proszę o kruszynę pokory wobec Tajemnicy Boga i Jego Miłosierdzia.
            > Więc dobrze byłoby nie ograniczać Najwyższego ze względu na własne
            > ograniczenia.


            przez ta pokore i bojazn, powinnismy zajmowac sie Jego slowem a nie
            wypowiedziami inspirowanymi przez demony.
            • krzych_22 najlepiej słyszy się samego sibie w ciszy 27.03.08, 21:25
              WIĘC POZOSTAWIAM TĘ KOŃCOWĄ REFLEKSJĘ:
              Ga 1
              6Nadziwić się nie mogę, że od Tego, który was łaską Chrystusa
              powołał, tak szybko chcecie przejść do innej Ewangelii. 7Innej
              jednak Ewangelii nie ma: są tylko jacyś ludzie, którzy sieją wśród
              was zamęt i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową. 8Ale
              gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od
              tej, którą wam głosiliśmy - niech będzie przeklęty! 9Już to przedtem
              powiedzieliśmy, a teraz jeszcze mówię: Gdyby wam kto głosił
              Ewangelię różną od tej, którą [od nas] otrzymaliście - niech będzie
              przeklęty! 10A zatem teraz: czy zabiegam o względy ludzi, czy raczej
              Boga? Czy ludziom staram się przypodobać? Gdybym jeszcze teraz
              ludziom chciał się przypodobać, nie byłbym sługą Chrystusa.
              11Oświadczam więc wam, bracia, że głoszona przeze mnie Ewangelia nie
              jest wymysłem ludzkim. 12Nie otrzymałem jej bowiem ani nie nauczyłem
              się od jakiegoś człowieka, lecz objawił mi ją Jezus Chrystus.

              Nie tylko mówimy różnymi jeżykami, ale zacytowałeś tu Arielu (to
              imię diabła przy okazji) całkowicie inne i nie katolickie
              tłumaczenie Pisma Świętego. Zamykam ze swojej strony dyskusję.
              Przeczytaj dokładnie, co jest w katolickiej Biblii.

              Dla Ciebie zdaje sie nie tyle Biblia jest jedyną wykładnią wiary, co
              Ty i Twoja jej interpretacja.
              • ariel4ever Re: najlepiej słyszy się samego sibie w ciszy 27.03.08, 22:48
                krzych_22 napisał:

                > WIĘC POZOSTAWIAM TĘ KOŃCOWĄ REFLEKSJĘ:
                > Ga 1
                > 6Nadziwić się nie mogę, że od Tego, który was łaską Chrystusa
                > powołał, tak szybko chcecie przejść do innej Ewangelii. 7Innej
                > jednak Ewangelii nie ma: są tylko jacyś ludzie, którzy sieją wśród
                > was zamęt i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową.
                8Ale
                > gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od
                > tej, którą wam głosiliśmy - niech będzie przeklęty! 9Już to
                przedtem
                > powiedzieliśmy, a teraz jeszcze mówię: Gdyby wam kto głosił
                > Ewangelię różną od tej, którą [od nas] otrzymaliście - niech
                będzie
                > przeklęty! 10A zatem teraz: czy zabiegam o względy ludzi, czy
                raczej
                > Boga? Czy ludziom staram się przypodobać? Gdybym jeszcze teraz
                > ludziom chciał się przypodobać, nie byłbym sługą Chrystusa.
                > 11Oświadczam więc wam, bracia, że głoszona przeze mnie Ewangelia
                nie
                > jest wymysłem ludzkim. 12Nie otrzymałem jej bowiem ani nie
                nauczyłem
                > się od jakiegoś człowieka, lecz objawił mi ją Jezus Chrystus.
                >
                > Nie tylko mówimy różnymi jeżykami, ale zacytowałeś tu Arielu (to
                > imię diabła przy okazji)
                >całkowicie inne i nie katolickie
                > tłumaczenie Pisma Świętego.

                ciekawa jestem, skad masz takie informacje ze ariel to diabel ?
                bardzo cie prosze, otworz biblie i wskaz mi werset, z ktorego wynika
                ze "ariel" to diabel. wierz mi, w takim wypadku odrazu zmienie nick


                > Przeczytaj dokładnie, co jest w katolickiej Biblii.


                bardzo mi przykro krzych, ale co to za argumenty sa ?
                prosze, nizej podaje te same wersety z biblii tysiaclecia. odpowiedz
                prosze na pytanie i nie migaj sie.


                >Zamykam ze swojej strony dyskusję.


                oczywiscie, ze zamykasz dyskusje ze swojej strony. co ci pozostalo,
                prawda ????


                > Dla Ciebie zdaje sie nie tyle Biblia jest jedyną wykładnią wiary,
                co
                > Ty i Twoja jej interpretacja.

                to sa proste i zrozumiale slowa. co tu interpretowac ???


                moze pzeczytaj ty i odpowiedz, czy to cos zmienia ? o czym jest
                napisane w twojej katolickiej bibli?


                koh.9:5,6,10
                "(5) ponieważ żyjący wiedzą, że umrą, a zmarli niczego zgoła nie
                wiedzą, zapłaty też więcej już żadnej nie mają, bo pamięć o nich
                idzie w zapomnienie. (6) Tak samo ich miłość, jak również ich
                nienawiść, jak też ich zazdrość - już dawno zanikły, i już nigdy
                więcej udziału nie mają żadnego we wszystkim, cokolwiek się dzieje
                pod słońcem. "
                "Każdego dzieła, które twa ręka napotka, podejmij się według twych
                sił! Bo nie ma żadnej czynności ni rozumienia, ani poznania, ani
                mądrości w Szeolu, do którego ty zdążasz."

                1 tym 1-3
                "(1) Duch zaś otwarcie mówi, że w czasach ostatnich niektórzy
                odpadną od wiary, skłaniając się ku duchom zwodniczym i ku naukom
                demonów. (2) [Stanie się to] przez takich, którzy obłudnie kłamią,
                mają własne sumienie napiętnowane. (3) Zabraniają oni wchodzić w
                związki małżeńskie, [nakazują] powstrzymywać się od pokarmów, które
                Bóg stworzył, aby je przyjmowali z dziękczynieniem wierzący i ci,
                którzy poznali prawdę."

                a tu podaje dodatkowo werset 2 i 3, abys mogl zidentyfikowac tych,
                ktorzy te demoniczne nauki rozpowszechniaja. jak myslisz kto
                wprowadzil celibat i okresy postow do religii chrzescijanskiej ?
                to bylo juz dawno w pismie sw. przepowiedziane !

                2 tes 2:9,10
                "(9) Pojawieniu się jego towarzyszyć będzie działanie szatana, z
                całą mocą, wśród znaków i fałszywych cudów, (10) [działanie] z
                wszelkim zwodzeniem ku nieprawości tych, którzy giną, ponieważ nie
                przyjęli miłości prawdy, aby dostąpić zbawienia. "

                mat 24:24
                "(24) Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i działać
                będą wielkie znaki i cuda, by w błąd wprowadzić, jeśli to możliwe,
                także wybranych. (25) Oto wam przepowiedziałem."
              • kolter_hugh Re: najlepiej słyszy się samego sibie w ciszy 28.03.08, 08:07
                krzych_22 napisał:
                >
                > Nie tylko mówimy różnymi jeżykami, ale zacytowałeś tu Arielu (to
                > imię diabła przy okazji) całkowicie inne i nie katolickie
                > tłumaczenie Pisma Świętego. Zamykam ze swojej strony dyskusję.
                > Przeczytaj dokładnie, co jest w katolickiej Biblii.
                >
                > Dla Ciebie zdaje sie nie tyle Biblia jest jedyną wykładnią wiary, co
                > Ty i Twoja jej interpretacja.

                Ciekawe więc może ty jeden na tym całym forum odpowiesz mi na jedno proste
                pytanie !!

                Jak rozumiesz słowa zamieszczone w ew Jana 17,11

                Już nie jestem na świecie, ale oni są jeszcze na świecie, a Ja idę do Ciebie.
                Ojcze Święty, zachowaj ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś4, aby tak jak My
                stanowili jedno

                W całym PŚ jeden raz użyto formy Ojciec Święty
                więc od dawna zastanawiam sie czy te słowa Jezus kieruje do Boga Ojca czy do
                waszego taty w watykanie ??? i czy to nie jak raz pasuje do wersetów z listu do
                galatów który zacytowałeś tam mowa o kombinowaniu przy ewangelii !! Czy Paweł
                nie mówił prawdy czy nazywanie rzymskiego pana ojcem świętym nie jest właśnie
                takim sianiem zamętu ??
                • ariel4ever Re: najlepiej słyszy się samego sibie w ciszy 28.03.08, 14:01
                  kolter_hugh napisał:

                  > krzych_22 napisał:
                  > >
                  > > Nie tylko mówimy różnymi jeżykami, ale zacytowałeś tu Arielu (to
                  > > imię diabła przy okazji) całkowicie inne i nie katolickie
                  > > tłumaczenie Pisma Świętego. Zamykam ze swojej strony dyskusję.
                  > > Przeczytaj dokładnie, co jest w katolickiej Biblii.
                  > >
                  > > Dla Ciebie zdaje sie nie tyle Biblia jest jedyną wykładnią
                  wiary, co
                  > > Ty i Twoja jej interpretacja.
                  >
                  > Ciekawe więc może ty jeden na tym całym forum odpowiesz mi na
                  jedno proste
                  > pytanie !!
                  >
                  > Jak rozumiesz słowa zamieszczone w ew Jana 17,11
                  >
                  > Już nie jestem na świecie, ale oni są jeszcze na świecie, a Ja
                  idę do Ciebie.
                  > Ojcze Święty, zachowaj ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś4, aby
                  tak jak My
                  > stanowili jedno
                  >
                  > W całym PŚ jeden raz użyto formy Ojciec Święty
                  > więc od dawna zastanawiam sie czy te słowa Jezus kieruje do Boga
                  Ojca czy do
                  > waszego taty w watykanie ??? i czy to nie jak raz pasuje do
                  wersetów z listu d
                  > o
                  > galatów który zacytowałeś tam mowa o kombinowaniu przy
                  ewangelii !! Czy Paweł
                  > nie mówił prawdy czy nazywanie rzymskiego pana ojcem świętym nie
                  jest właśnie
                  > takim sianiem zamętu ??
                  >


                  patrz kolter, a mnie nawyzywal od diablow i sobie poszedl :(((

                  milosc blizniego !
                  • kolter_hugh Re: najlepiej słyszy się samego sibie w ciszy 28.03.08, 14:11
                    ariel4ever napisała:
                    >
                    > patrz kolter, a mnie nawyzywal od diablow i sobie poszedl :(((
                    >
                    > milosc blizniego !

                    Pewno w diabli ::))))
                  • irma223 Re: najlepiej słyszy się samego sibie w ciszy 28.03.08, 18:29
                    ariel4ever napisała:

                    > patrz kolter, a mnie nawyzywal od diablow i sobie poszedl :(((
                    >
                    > milosc blizniego !


                    Nie "nawyzywał", tylko uprzedził:

                    pl.wikipedia.org/wiki/Ariel_%28anio%C5%82%29
                    pl.wikipedia.org/wiki/Upad%C5%82y_anio%C5%82
                    www.kosciol.pl/article.php/200501181828581
                    No i czort znajet teraz, czy to Jerozolima, czy anioł, czy demon
                    (upadły anioł)?

                    • kolter_hugh Re: najlepiej słyszy się samego sibie w ciszy 28.03.08, 20:18
                      irma223 napisała:

                      > ariel4ever napisała:
                      >
                      > > patrz kolter, a mnie nawyzywal od diablow i sobie poszedl :(((
                      > >
                      > > milosc blizniego !
                      >
                      >
                      > Nie "nawyzywał", tylko uprzedził:
                      >
                      > pl.wikipedia.org/wiki/Ariel_%28anio%C5%82%29
                      > pl.wikipedia.org/wiki/Upad%C5%82y_anio%C5%82
                      > www.kosciol.pl/article.php/200501181828581
                      > No i czort znajet teraz, czy to Jerozolima, czy anioł, czy demon
                      > (upadły anioł)?

                      Wikipedia podała że o upadłym aniele mówi księga apokryficzna Ezdrasza , czyli z
                      punktu widzenia chrześcijan protestantów ,ta księga nie istnieje !!
                    • ariel4ever Re: najlepiej słyszy się samego sibie w ciszy 29.03.08, 02:19

                      irma223 napisała:

                      > ariel4ever napisała:
                      >
                      > > patrz kolter, a mnie nawyzywal od diablow i sobie poszedl :(((
                      > >
                      > > milosc blizniego !
                      >
                      >
                      > Nie "nawyzywał", tylko uprzedził:
                      >
                      > pl.wikipedia.org/wiki/Ariel_%28anio%C5%82%29

                      "Ariel występuję także jako imię anioła w apokryficznej Czwartej
                      Księdze Ezdrasza. W "Testamencie Salomona" zwierzchnik demonów. Jest
                      władcą wiatru."

                      cytat z tego linku mowi sam za siebie.

                      > pl.wikipedia.org/wiki/Upad%C5%82y_anio%C5%82

                      a to cytat z tego linku : "Istnieje kilka hipotez i mitów
                      tłumaczących przyczyny upadku aniołów. Większość z nich opiera się o
                      posiadanie przez anioły wolnej woli, odczuwania pożądania lub dumy,
                      lub niezrozumienia działania Boga."

                      mity i hipotezy.....? hm.. kilka nawet

                      > www.kosciol.pl/article.php/200501181828581

                      to mi sie podoba:

                      "Faktycznie W Biblii nie znajdujemy nigdzie słowa "archanioł" w
                      liczbie MNOGIEJ. W Piśmie Świętym nie wymieniono żadnego innego
                      archanioła poza Michałem. Stąd wyciągany jest wniosek, że
                      zastosowanie rodzajnika określonego w oryginalnym tekście greckim w
                      9 wersecie Listu Judy sugeruje, że ten tytuł przysługuje tylko
                      Michałowi. Na tej podstawie Świadkowie Jehowy twierdzą, że pełną
                      władzę nad wszystkimi aniołami Bóg powierzył wyłącznie jednemu ze
                      swych niebiańskich stworzeń tzn. Michałowi, utażsamianemu zresztą
                      przez nich z Jezusem."

                      nie wiem gdzie jest problem ?

                      a tak nota bene
                      jak moze byc KILKU archaniolow ???

                      no chyba tak jak trzech bogow w jednym !!! :)))

                      "TRADYCYJNIE jednak PRZYJMUJE SIE istnienie siedmiu archaniołów
                      PONIEWAZ Rafał POWIEDZIAL Tobiaszowi, że jest jednym z siedmiu,
                      którzy stoją przed tronem Boskim. Tych siedmiu niewątpliwie ma inny
                      status niż reszta aniołów, dlatego uważa się ich WSZYSTKICH za
                      archaniołów.
                      WIELU ZASTANAWIALO się, jakie są imiona pozostałych czterech
                      archaniołów, stojących przed tronem Boga (poza Rafałem, Michałem i
                      Gabrielem). Sugerowano imiona: Uriel, Sariel, Raguel i Jeremial.
                      Imiona te pojawiają się w apokryfach: etiopskiej Księdze Henocha i w
                      IV Księdze Ezdrasza (IV Ezd 4, 1), których Kościół nie uznaje za
                      księgi kanoniczne. Nie są one więc częścią Biblii. "


                      > No i czort znajet teraz, czy to Jerozolima, czy anioł, czy demon
                      > (upadły anioł)?
                      >

                      spokojna glowa. to co podalas to katolickie wywody i legendy. ( ale
                      fajnie ze sprawdzilas ) ja go poprosilam o BIBLIJNE POTWIERDZENIE
                      tego, ze ariel to imie diabla.


                      ARIEL
                      („palenisko ołtarza Bożego” lub „lew Boży”).
                      1. Moabita, którego dwóch synów zabił Benajasz (2Sm 23:20; 1Kn
                      11:22).
                      2. Jeden z dziewięciu naczelników, którymi posłużył się Ezdrasz do
                      zebrania wykwalifikowanych „sług dla domu naszego Boga”. Wydarzyło
                      się to wiosną 468 r. p.n.e., gdy ok. 1500 Izraelitów miało wyruszyć
                      z Ezdraszem znad rzeki Ahawa do Jerozolimy (Ezd 8:15-17, 31).
                      3. Kryptonim użyty w odniesieniu do Jerozolimy w Izajasza 29:1,
                      2, 7. W Jerozolimie znajdowała się świątynia Boga, a w niej ołtarz
                      ofiarny. Dlatego można powiedzieć, iż miasto to było paleniskiem
                      ołtarza Bożego. Miało również stanowić ośrodek czystego wielbienia
                      Jehowy. Orędzie zawarte w Izajasza 29:1-4 ma jednak złowieszczy
                      charakter i zapowiada zagładę, która spotkała Jerozolimę z rąk
                      Babilończyków w 607 r. p.n.e.; miasto stało się wtedy „paleniskiem
                      ołtarza” w innym sensie: płynęła nim przelana krew, zostało
                      strawione przez ogień i było pełne ciał ofiar tej zagłady. Przyczyny
                      owego nieszczęścia podano w wersetach 9-16. Jednakże z Izajasza
                      29:7, 8 wynika, iż narody pustoszące Jerozolimę nie osiągną swego
                      ostatecznego celu

                      jak dla mnie, to poprostu imie jak kazde inne, no i taki proszek
                      mam :))))))




                      " pierwszy lyk z kielicha nauki prowadzi do ateizmu, ale na dnie
                      [kielicha] czeka bog" - werner heisenberg
              • piwi77 Re: najlepiej słyszy się samego sibie w ciszy 28.03.08, 14:32
                krzych_22 napisał:

                > ale zacytowałeś tu Arielu (to imię diabła przy okazji)
                > całkowicie inne i nie katolickie tłumaczenie Pisma Świętego.

                Zawsze sądziłem, że tłumaczenia mogą być dobre albo złe, ale
                katolickie? Co to znaczy katolickie tłumaczenie?
                • kolter_hugh Re: najlepiej słyszy się samego sibie w ciszy 28.03.08, 14:38
                  piwi77 napisał:

                  > krzych_22 napisał:
                  >
                  > > ale zacytowałeś tu Arielu (to imię diabła przy okazji)
                  > > całkowicie inne i nie katolickie tłumaczenie Pisma Świętego.
                  >
                  > Zawsze sądziłem, że tłumaczenia mogą być dobre albo złe, ale
                  > katolickie? Co to znaczy katolickie tłumaczenie?

                  Była taka biblia nazywała się chyba wulgata sykstusa , kiedy wydano ją cały
                  uwczesny świat chrześcijański zdychał ze śmiechu, watykan wydał majątek na
                  odkupienie tego ,,dzieła "z rak np: protestantów już nigdy potem żaden papież
                  idiota nie napisał swojej wersji biblii:))
            • lilu71 Re: Dziękuję wszystkim za żywe zainteresowanie 28.03.08, 18:35
              > dla prawdziwych chrzescijan TYLKO biblia jest autorytetem.
              A ja myślałam, że Bóg.
              • kolter_hugh Re: Dziękuję wszystkim za żywe zainteresowanie 28.03.08, 20:19
                lilu71 napisała:

                > > dla prawdziwych chrzescijan TYLKO biblia jest autorytetem.
                > A ja myślałam, że Bóg.

                Czyli o Bogu nie dowiadujesz się z biblii ale z kazania ?? biblia jest
                autorytetem choćby dla tego ze jej autorem jest sam Bóg ,czy tak nie naucza sama
                biblia ??
                • lilu71 Re: Dziękuję wszystkim za żywe zainteresowanie 28.03.08, 22:33
                  Jakoś zawsze autorytet kojarzył mi sie z osobą a nie książką (choćby pisaną pod
                  natchnieniem Boga).

                  --
                  Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną. (Anonim)
                  • kolter_hugh Re: Dziękuję wszystkim za żywe zainteresowanie 28.03.08, 22:49
                    lilu71 napisała:

                    > Jakoś zawsze autorytet kojarzył mi sie z osobą a nie książką (choćby pisaną pod
                    > natchnieniem Boga).

                    Co nie zmienia faktu ze to ponoć sam Bóg kazał ją napisać i stąd jako dzieło
                    Boże jest godne szacunku ,oczywiście nie w jakiś bałwochwalczy sposób !!

                    2 Kor 3 ,16-17
                    Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne do nauczania, do upominania,
                    do prostowania, do karcenia w prawości, 17 aby człowiek Boży był w pełni
                    umiejętny, całkowicie wyposażony do wszelkiego dobrego dzieła
                    • lilu71 Re: Dziękuję wszystkim za żywe zainteresowanie 30.03.08, 10:54
                      > Co nie zmienia faktu ze to ponoć sam Bóg kazał ją napisać i stąd jako dzieło
                      > Boże jest godne szacunku ,oczywiście nie w jakiś bałwochwalczy sposób !!
                      Podobno kazał.Ale nawet gdy przyjmiemy, ze jest to dzieło natchnione przez Boga
                      to jednak spisane przez ludzi a więc "przepuszczone" przez ich niedoskonałe
                      umysły, "dopasowane" do czasów, obyczajów i warunków życia tych, którzy je
                      spisywali. I dlatego owszem chrześcijanie powinni szanować Pismo Św. ale
                      niekoniecznie podchodzić do niego bezkrytycznie. I dlatego ostatecznym
                      autorytetem może być tylko Bóg a nie Biblia. Inna sprawa jak z tym Bogiem wejść
                      w kontakt ;)
                      • kolter_hugh Re: Dziękuję wszystkim za żywe zainteresowanie 30.03.08, 12:25
                        lilu71 napisała:
                        > Podobno kazał.Ale nawet gdy przyjmiemy, ze jest to dzieło natchnione przez Boga
                        > to jednak spisane przez ludzi a więc "przepuszczone" przez ich niedoskonałe
                        > umysły, "dopasowane" do czasów, obyczajów i warunków życia tych, którzy je
                        > spisywali. I dlatego owszem chrześcijanie powinni szanować Pismo Św. ale
                        > niekoniecznie podchodzić do niego bezkrytycznie. I dlatego ostatecznym
                        > autorytetem może być tylko Bóg a nie Biblia. Inna sprawa jak z tym Bogiem wejść
                        > w kontakt ;)

                        Więc jak ty widzisz ten kontakt z nim skoro dary np : prorokowania już dawno
                        ustały ? czy nie zostaje w takim razie tylko spisane ,,słowo"

                        1 Kor 13,8-13

                        8 Miłość nigdy nie zawodzi. Ale czy są dary prorokowania — zostaną usunięte, czy
                        języki — ustaną, czy poznanie — będzie usunięte. 9 Mamy bowiem częściowe
                        poznanie i po części prorokujemy, 10 ale gdy nadejdzie to, co zupełne, wówczas
                        to, co częściowe, zostanie usunięte. 11 Kiedy byłem niemowlęciem, mówiłem jak
                        niemowlę, myślałem jak niemowlę, rozumowałem jak niemowlę; ale teraz, skoro
                        stałem się mężczyzną, pozbyłem się cech niemowlęcia. 12 Gdyż obecnie widzimy
                        w mglistym zarysie za pomocą metalowego zwierciadła, ale później — twarzą
                        w twarz. Obecnie znam częściowo, ale później poznam dokładnie, jak i ja jestem
                        dokładnie poznany. 13 Teraz jednak pozostaje wiara, nadzieja, miłość — te trzy;
                        lecz z nich największa jest miłość
                        • lilu71 Re: Dziękuję wszystkim za żywe zainteresowanie 30.03.08, 20:20
                          > Więc jak ty widzisz ten kontakt z nim
                          Nie widzę. I w tym tkwi cały problem.

                          >czy nie zostaje w takim razie tylko spisane ,,słowo"
                          Ale ze świadomością niedoskonałości tego słowa. To, że współcześnie ludzie
                          utracili zdolność "komunikacji" z Bogiem (o ile oczywiscie On istnieje)w inny
                          sposób nie znaczy, że musi dostosować sie np. do wszystkich zasad spisanych w
                          Biblii - chociażby dotyczących spożywania wieprzowiny. Myślę, że od tego mamy
                          rozum i sumienie, by odróżnić to, co w Biblii jest najistotniejsze od rzeczy,
                          które pojawiły sie w niej być może tylko dlatego, że została ona spisana w takim
                          a nie innych miejscu i czasie.
                          • kolter_hugh Re: Dziękuję wszystkim za żywe zainteresowanie 31.03.08, 08:02
                            lilu71 napisała:
                            > Nie widzę. I w tym tkwi cały problem.

                            Czyli w niego nie wierzysz ??

                            > Ale ze świadomością niedoskonałości tego słowa. To, że współcześnie ludzie
                            > utracili zdolność "komunikacji" z Bogiem (o ile oczywiscie On istnieje)w inny
                            > sposób nie znaczy, że musi dostosować sie np. do wszystkich zasad spisanych w
                            > Biblii - chociażby dotyczących spożywania wieprzowiny. Myślę, że od tego mamy
                            > rozum i sumienie, by odróżnić to, co w Biblii jest najistotniejsze od rzeczy,
                            > które pojawiły sie w niej być może tylko dlatego, że została ona spisana w taki
                            > m
                            > a nie innych miejscu i czasie.

                            Co do zapisów starego testamentu jest logiczne wytłumaczenie dla czego prawo
                            często one nas nie dotyczy, bo Jezus jest końcem prawa , to prawo było rózgą
                            które karciło do czasów odkupienia ,ale śmierć Jezusa uwolniła ludzi od prawa
                            żydowskiego, choć wiele bożych praw zostało ludiom przypomniane tak ze
                            np:dekalog został zostawiony no może poza sprawą sabatu reszta jednak nadal
                            obowiązuje chrześcijan. Co do swobodnej interpretacji pisma to widać w
                            dzisiejszym KrK gdzie zbyt dowolnie interpretuje się prawo co w konsekwencji
                            doprowadziło do tego że tak naprawdę KrK nie ma nic wspólnego z naukami biblii
    • piwi77 Świadectwo wiary, osoby nie porażonej żadnym 28.03.08, 16:10
      piorunem, nie przejechanej przez samochód, nie wypadniętej z żadnego
      samolotu, ani nie utopionej, byłoby daleko bardziej wiarygodne. Nie
      rozumiem po co ta cała, mrożąca krew w żyłach, dekoracja?
      • kolter_hugh Re: Świadectwo wiary, osoby nie porażonej żadnym 28.03.08, 17:47
        piwi77 napisał:

        > piorunem, nie przejechanej przez samochód, nie wypadniętej z żadnego
        > samolotu, ani nie utopionej, byłoby daleko bardziej wiarygodne. Nie
        > rozumiem po co ta cała, mrożąca krew w żyłach, dekoracja?

        Pożywka dla tych mniej sprawnych intelektualnie ::)))
    • marcinlet Re: Mistyczne świadectwo wiary osoby porażnej pio 30.03.08, 09:58
      Ktoś przeczytał te rewelacje w całości?
      • irma223 Ja. Ale mnie zemdliło. 30.03.08, 21:42
        marcinlet napisał:

        > Ktoś przeczytał te rewelacje w całości?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja