Pytanie nie retoryczne ...

03.05.08, 16:30

Czy ktoś jeszcze płacze po Papieżu?
    • republika.republika Re: Pytanie nie retoryczne ... 03.05.08, 16:44
      ja
    • doc.torov Chyba nikt wiecej. Smutne .... 03.05.08, 19:17
      doc.torov napisał:

      >
      > Czy ktoś jeszcze płacze po Papieżu?
      • rotepirat torov, ty jeszcze popłakujesz po Stalinie 03.05.08, 19:23
        Ot, lewackie popłuczyny, lekceważy JPII nawet po śmierci.
        • doc.torov Co ty czerwony! Te łzy to ze smiechu z ciebie. 03.05.08, 19:50
          rotepirat napisał:

          > Ot, lewackie popłuczyny, lekceważy JPII nawet po śmierci.

          Ty nie płaczesz tylko sie cieszysz, jak wiedże!
        • kolter_hugh Re: torov, ty jeszcze popłakujesz po Stalinie 06.05.08, 16:59
          rotepirat napisał:

          > Ot, lewackie popłuczyny, lekceważy JPII nawet po śmierci.

          Ta, ale na Stalina można powarczeć, przecież dobry katolik nie mówi żle o
          zmarłym !!!
    • elwer-pancerfaust44 Re: Pytanie nie retoryczne ... 03.05.08, 19:22
      Ja płakałem po papieżu gdy nie był jeszcze papieżem i zabrano go z funkcji
      wikarego z parafii w Niegowici do Krakowa.Wiedziałem wówczas że to się żle
      skończy dla ziemi,tej ziemi.
      "Kto żyje dostatecznie długo,ten doczeka wszystkiego.Przyjaciele staną się
      wrogami,a wrogowie- przyjaciółmi.Mędrcy-głupcami,a głupcy-mędrcami.Białe będzie
      czarnym,a czarne-białym.Wystarczy nie spieszyć się z umieraniem"(A Minkiewicz).
    • irma223 Mnie coraz smutniej 03.05.08, 19:42
      doc.torov napisał:

      >
      > Czy ktoś jeszcze płacze po Papieżu?

      jak patrzę, co się teraz z KK dzieje. Za JP II wyglądało to jakoś
      bardziej po ludzku. Ale może to tylko mylne (dobre) wrażenie było.
      • kazik.k Re: Mnie coraz smutniej 04.05.08, 10:49
        ludzie bali sie cos mowic bo poziom balwochwalstwa tego "najwiekszego z polakow"
        przeszedl wszelkie granice!mnie on ani ziebi ani grzeje.nigdy dla mnie nie byl
        zadnym "auterytetem moralnym" w dodatku "najwiekszym"?!!jak moze byc autorytetem
        moralnym ktos kto byl goracym zwolennikiem faszystowskich rezimow i wspolnikiem
        pedofilow skrzetnie ukrywajacym ich grzechy!to smieszne mowic o tym czlowieku
        jako o autorytecie moralnym w aspekcie jego cynizmu i obludy!!!!
        • opornik4 Re: Mnie coraz smutniej 04.05.08, 21:39
          kazik.k napisał:

          > ludzie bali sie cos mowic bo poziom balwochwalstwa
          tego "najwiekszego z polakow
          > "
          > przeszedl wszelkie granice!mnie on ani ziebi ani grzeje.nigdy dla
          mnie nie byl
          > zadnym "auterytetem moralnym" w dodatku "najwiekszym"?!!jak moze
          byc autorytetem
          > moralnym ktos kto byl goracym zwolennikiem faszystowskich rezimow

          To,ze Polacy przegieli z uwielbieniem dla papieza,
          jest raczejwina egzaltacji naszych rodakow.
          Zreszta,na ogol ci "wielbiciele" nie tyle zachwycali sie gloszone
          przez niego madroscia,ile chcieli zalapac sie na slawe Jana Pawla II.
          Mieszkam poza granicami kraju,i nie tyle zrobila na mnie wrazenie
          rozpacz ziomkow - a raczej relacje we wszystkich TV swiata,
          (takze arabskich)na temat tego wielkiego czlowieka.
          Prawie wszystkie panstwa oglosily zalobe,po jego smierci,
          nawet Castro na Kubie i rzad Izraela.

          Dla takich glabow,jak Ty - zapewne autorytetem jest Owsiak.
          No coz,jaki poziom umyslowy i moralny - takie autorytety.
          • kolter_hugh Re: Mnie coraz smutniej 06.05.08, 18:30
            opornik4 napisała:
            >
            > Dla takich glabow,jak Ty - zapewne autorytetem jest Owsiak.
            > No coz,jaki poziom umyslowy i moralny - takie autorytety.

            Zdaje się że nazwiska Owsiaka nikt nie łączy ze skandalem seksualnym w Krk ::)
            za to nazwisko wojtyła nie raz tam wypływa ::)))
        • irma223 Re: Mnie coraz smutniej 04.05.08, 22:17
          kazik.k napisał:

          > jak moze byc autorytetem moralnym ktos kto byl goracym
          > zwolennikiem faszystowskich rezimow

          Nie może. Ale co to ma współnego z wątkiem o JP II?

          > i wspolnikiem pedofilow skrzetnie ukrywajacym ich grzechy!

          Udowodnij, zamiast pluć! Udowodnij, że chronił pedofilów wiedząc o
          tym, co robią.

          > to smieszne mowic o tym czlowieku jako o autorytecie moralnym

          Otóż nie. To on jako pierwszy na papieskim rozpoczął dialog z innymi
          wyznaniami, głosząc tolerancję i szacunek dla innych wyznań i
          religii. To on - jako pierwszy papież spotykał się z rabinami,
          patriarachami prawosławnymi, duchownymi protestanckimi, muzułmanami,
          Dalajlamą. To on - jako pierwszy papież odwiedził synagogę, stanął
          pod ścianą płaczu, odwiedził meczet.

          Tego nie było przed JP II - żaden papież nie podejmował dialogu i
          innowiercami, uważając ich za ostępców, a ich religie za fałszywe,
          niegodne szacunku ze strony KK.

          BXVI ma teraz z tym problem, bo sam uważa, jak wszyscy przed JP II,
          a po JP II ten kontrast widać wyraźnie.

          I jeszcze jedno - to JP II swoim autorytetem, wykorzystując swoje
          możliwości i pozycję w świecie doprowadzał despotów do złagodzenia
          surowości kar i życia w ich krajach - aż do upadku dyktatur, które
          wydawały się być wieczne.

          Inna sprawa, że u nas KK zaczyna sam wprowadzać swoją dyktaturę...
          • opornik4 Re: Mnie coraz smutniej 04.05.08, 23:12
            irma223 napisała:
            > BXVI ma teraz z tym problem, bo sam uważa, jak wszyscy przed
            JP II,
            > a po JP II ten kontrast widać wyraźnie.
            >

            Tu sie mylisz.Benedykt XVI kontynuuje dzielo Jana Pawla II.
            Ma inny sposob bycia,ale kontrastu wielkiego nie widac.
            A moze dlatego osadzasz go tak surowo,bo jest Niemcem?
            Od czasu Soboru II,widze wyraznie zmiany zachodzace w Kk.

            > Inna sprawa, że u nas KK zaczyna sam wprowadzać swoją dyktaturę...

            Bylam niedawno w Polsce i nie spotkalam tam zadnej dyktatury
            Kosciola,podobnie jest w wielu innych zachodnich panstwach.
            W Polsce owa "dyktatura",to na ogol medialnie naglosnione
            nieprawidlowosci wystepujace w kazdym srodowisku.
            A jaki byl Kosciol,ktory sam Jezus zalozyl?Kogo powolal?
            Jedni zarli sie o zaszczyty i godnosci,inny sie Go wyparl,
            a jeszcze inny zdradzil.
            Jak myslisz,co nam Pan chcial przez to powiedziec?
            Czyz nie mogl powolac na Swoich uczniow ludzi doskonalych?
            • irma223 Re: Mnie coraz smutniej 04.05.08, 23:54
              opornik4 napisała:

              > Tu sie mylisz.Benedykt XVI kontynuuje dzielo Jana Pawla II.
              > Ma inny sposob bycia,ale kontrastu wielkiego nie widac.

              Otóż widać: BXVI pozostał Wielkim Inkwizytorem - tyle, że aktualnie
              na papieskim tronie.

              > Bylam niedawno w Polsce i nie spotkalam tam zadnej dyktatury
              > Kosciola.

              To pomieszkaj tu trochę...
          • kolter_hugh Re: Mnie coraz smutniej 06.05.08, 18:40
            irma223 napisała:

            > kazik.k napisał:
            >
            > > jak moze byc autorytetem moralnym ktos kto byl goracym
            > > zwolennikiem faszystowskich rezimow
            >
            > Nie może. Ale co to ma współnego z wątkiem o JP II?

            Kto odwiedził i nazywał w 1988 roku pinocheta w chile ??

            > > i wspolnikiem pedofilow skrzetnie ukrywajacym ich grzechy!
            >
            > Udowodnij, zamiast pluć! Udowodnij, że chronił pedofilów wiedząc o
            > tym, co robią.

            Wiedział wiedział a kardynała który to robił nawet lepszą posadą obdarował !!
            ksiezapedofile.info/usfacty.html
            > Otóż nie. To on jako pierwszy na papieskim rozpoczął dialog z innymi
            > wyznaniami, głosząc tolerancję i szacunek dla innych wyznań i
            > religii. To on - jako pierwszy papież spotykał się z rabinami,
            > patriarachami prawosławnymi, duchownymi protestanckimi, muzułmanami,
            > Dalajlamą. To on - jako pierwszy papież odwiedził synagogę, stanął
            > pod ścianą płaczu, odwiedził meczet.

            Ta , on tez rydzyka i jego rozgłośnię nazywał bliską swojemu sercu
            On to przeprosił tak żydów za zbrodnie których dopuścił sie przeciwko nim KrK że
            zapomniał przeprosić za zbrodnie ojców kościoła którzy do nich inspirowali, z
            tego powodu większość organizacji żydowskich nie uznało tych przeprosin.On to z
            chorwackiego biskupa odpowiedzialnego za zbrodnie wojenne przeciwko Serbom
            uczynił świętym.Tak samo uczynił ze słowackim księdzem uważanym w tym kraju za
            zbrodniarza .

            > I jeszcze jedno - to JP II swoim autorytetem, wykorzystując swoje
            > możliwości i pozycję w świecie doprowadzał despotów do złagodzenia
            > surowości kar i życia w ich krajach - aż do upadku dyktatur, które
            > wydawały się być wieczne.

            Tak sam zostając jednym z nich,dla swoich księży !!

            czytelnia.onet.pl/0,1467269,do_czytania.html
          • kolter_hugh Re: Mnie coraz smutniej 06.05.08, 18:41
            irma223 napisała:
            > Inna sprawa, że u nas KK zaczyna sam wprowadzać swoją dyktaturę...

            Dzięki nazwisku wojtyła idzie im to super !!!
    • dystans4 Re: Pytanie nie retoryczne ... 03.05.08, 20:13
      Ja - pamiętam, ale pisać nie będę, bo mam wątpliwości, czy aby moje wspomnienie jest tu stosowne.
      Wiem natomiast, że wszyscy ci, którym wspomnienie Jana Pawła II jest powodem do dygresji o Stalinie, w jakiejkolwiek bądź formie, nie powinni się wypowiadać.
      • elwer-pancerfaust44 Re: Pytanie nie retoryczne ... 03.05.08, 20:29
        Dlaczego nie,przecież są podobieństwa,rzec by można lustrzane.Kult
        Stalina,nazywany póżniej kultem jednostki.A co innego jest w kulcie JP II?Też
        kult jednostki tylko z większym fanatyzmem.A że religijnym,a co to za
        różnica,religia też jest ideologią,takim samym opium dla ludu.
        "Kto żyje dostatecznie długo,ten doczeka wszystkiego.Przyjaciele staną się
        wrogami,a wrogowie- przyjaciółmi.Mędrcy-głupcami,a głupcy-mędrcami.Białe będzie
        czarnym,a czarne-białym.Wystarczy nie spieszyć się z umieraniem"(A Minkiewicz).
        • krytykantka07 Re: Pytanie nie retoryczne ... 03.05.08, 21:54
          Kult JPII jest szkodliwy dla religii chrześcijańskiej bo to zwykłe
          bałwochwalstwo, natomiast jest na rękę KK ze względu na jego
          słabnącą pozycję. Polska już za dużo zrobiła dla KK: chcąc utrzymać
          KK w Polsce i wszystkie przywileje tego KK - straciła niepodległość.
          Uważam, że to właśnie przez ochronę interesów KK - nastąpiły
          rozbiory Polski. Dzięki temu KK mógł sie panoszyć w zacofanym
          ciemnogrodzie...A teraz Polska ma stracić kolejny raz niepodległość
          w celu ochrony interesów tego KK? Ale ładnie bierze sie ją pod
          włos ;). No bo przecież papież Polak...Oj to chyba był zły wybór
          papieża Polaka, bo znowu historia zatoczyła koło i znowu Polakami
          można manipulować i ich dzielić...Gdyby to nie było takie głupie, to
          pomyślałabym, że wybór papieża Polaka nie był przypadkowy. Był
          przemyślany ze względu na słabnącą pozycję KK.
          Niestety Polacy to naród błędnych rycerzy i to zostało wykorzystane.
          Polska mentalność to zabezpieczenie dla KK ;). Jak polisa na życie ;)
          • opornik4 Re: Pytanie nie retoryczne ... 04.05.08, 01:14
            krytykantka07 napisała:

            > Kult JPII jest szkodliwy dla religii chrześcijańskiej bo to zwykłe
            > bałwochwalstwo, natomiast jest na rękę KK ze względu na jego
            > słabnącą pozycję. Polska już za dużo zrobiła dla KK: chcąc
            utrzymać
            > KK w Polsce i wszystkie przywileje tego KK - straciła
            niepodległość.

            Ty,to sie nie -krytykantka-,a raczej -ignorantka-
            podpisywac powinnas.
            "Milosc"do naszego Kosciola wyziera z kazdego Twojego slowa.
            Wszystko bylo by OK,gdyby nie to,ze Ty wcale nie znasz Nauki
            tegoz Kosciola.
            Twoja wiedza o nim,opiera sie li tylko na medialnych doniesieniach.
            Poza tym uwazam,iz po prostu plytko filozofujesz,
            co jest czesta kobieca przypadloscia.
            Pozdrawiam.
            • krytykantka07 Re: Pytanie nie retoryczne ... 04.05.08, 10:57
              opornik4 napisała:

              > "Milosc"do naszego Kosciola wyziera z kazdego Twojego slowa.
              > Wszystko bylo by OK,gdyby nie to,ze Ty wcale nie znasz Nauki
              > tegoz Kosciola.
              > Twoja wiedza o nim,opiera sie li tylko na medialnych doniesieniach.
              > Poza tym uwazam,iz po prostu plytko filozofujesz,
              > co jest czesta kobieca przypadloscia.

              W rzeczy samej moja droga ;). Miłość do bliźniego wyziera z mojego
              każdego słowa. Dlatego chcę dać władzę KK po jego powrocie do
              korzeni chrześcijaństwa ;). KK za daleko odszedł od Boga, a
              wypaczona religia chrześcijańska stała się przyczyną powstania
              faszyzmu i pseudokomunizmu.

              • opornik4 Re: Pytanie nie retoryczne ... 04.05.08, 21:30
                krytykantka07 napisała:
                >Dlatego chcę dać władzę KK po jego powrocie do
                > korzeni chrześcijaństwa ;). KK za daleko odszedł od Boga, a
                > wypaczona religia chrześcijańska stała się przyczyną powstania
                > faszyzmu i pseudokomunizmu.
                >
                Za cienka jestes,by moc decydowac komu dawac wladze.
                A o Kk,masz naprawde bladziuuutkie pojecie.
                Poza tym zanim zaczniesz oceniac innych,
                zacznij od nawrocenia siebie.
                • krytykantka07 JP II nie może być wyniesiony na ołtarze 04.05.08, 21:55
                  Tiaaaaaaaaa, a jakież to pojęcie trzeba mieć o KK, które nie wynika
                  z tego co ten KK robi? Czasami żeby wiele spostrzec trzeba po prostu
                  patrzeć i odrzucić propagandę z każdej strony. Powtarzam raz
                  jeszcze : ustrojem idealnym dla chrześcijan jest komunizm i to KK
                  powinien był go wprowadzić, gdy religia sie rozpowszechniła. W tym
                  momencie nie miało prawa być niewolnictwa i feudalizmu jak również
                  kapitalizmu. Ale KK popierał wszystkie ustroje oprócz komunizmu.
                  Dzielić się nigdy z bliźnimi nie zamierzał, a raczej w majestacie
                  religii ( a nawet prawa ) ich okradał.
                  Wracając do tematu JPII to nie ma prawa trafić na ołtarze, jeśli był
                  inny niż KK. Jeśli był taki sam to tym bardziej. No i dyskusja na
                  temat zrobienia go świętym przez KK jest bezprzedmiotowa.
                  Pozdrawiam ( nelly )
                  PS. A może wiesz dlaczego świętym nie jest Judasz? Miał wszelkie
                  zadatki na świętego.
                  • opornik4 Re: JP II nie może być wyniesiony na ołtarze 04.05.08, 23:00
                    @krytykantka:

                    Komunizm mial dwie zasadnicze wady:
                    1.Odrzucal Boga.
                    2.Obiecywal ludziom Niebo juz tu,na Ziemi.
                    Nie nalezysz do Kk i nie ty bedziesz oceniala,kto moze zostac
                    wyniesiony na oltarze.
                    Gwoli wyjasnienia - Kosciol oglaszajac wiare w czyjas swietosc,
                    nie dlatego to czyni,bysmy sie do ich podobizn modlili.
                    Maja nam byc drogowskazem,jak mozna zyc dla innych,nie dla siebie.
                    Wzorem kogos,kto szedl wiernie droga wiary.
                    Mowiac zrozumialym dla laika jezykiem,(w duzym uproszczeniu)
                    sa odpowiednikiem swieckiego bohatera.
                    Nie znaczy to wcale,iz nie miewali chwil slabosci,
                    nie grzeszyli.Bez grzechu byl Jezus,wszyscy inni ludzie sa
                    niedoskonali.
                    Dlaczego Judasz nie zostal ogloszony swietym?
                    To chyba jasne w swietle tego,co powyzej napisalam.
                    Jako ten,ktory kradl i sprzedal swojego Mistrza(pozniej mial jeszcze
                    mozliwosc sie nawrocic,jak Piotr zaplakac)- nie moze byc nam
                    wzorem do nasladowania.
                    • krytykantka07 i tu się mylisz skarbie ;) 04.05.08, 23:18
                      Judasz był potrzebny KK dla ustanowienia Sakramentu Pokuty. KK go
                      potępił, jako, że Judasz nie uwierzył w przebaczenie Boga. A
                      największym dowodem miłości Judasza do Jezusa było to, że popełnił
                      samobójstwo. KK ogłaszał świętym kogoś, kto mu się przydał, żeby
                      przysporzyć mu władzy i mamony. To nie byli żadni bohaterowie. A
                      czasami wręcz przestępcy. Takich przykładów lepiej nie naśladować ;)
                    • astrotaurus Re: JP II nie może być wyniesiony na ołtarze 05.05.08, 07:38

                      opornik4 napisała:

                      **Dlaczego Judasz nie zostal ogloszony swietym?
                      To chyba jasne w swietle tego,co powyzej napisalam.
                      Jako ten,ktory kradl i sprzedal swojego Mistrza(pozniej mial jeszcze mozliwosc
                      sie nawrocic,jak Piotr zaplakac)- nie moze byc nam wzorem do nasladowania.**

                      Judasz Ci nie pasuje?!
                      Może Piłat tez nie?

                      Ponowię propozycję: puknij się w durny łeb przed puknięciem w klawiaturę.
                      Przyszedł Jezus, żeby umrzeć na krzyżu. Co mieli zrobić Judasz z Piłatem poza
                      tym co zrobili?
                      Mogli być lepsi? I co wtedy? Jezus sam by się ukrzyżował? Prosiłby o to uczniów?
                      Może i ludzie mają jakąś-tam wolną wolę, ale Judasz i Piłat mieli ją wyłączoną.
                      A gdyby nie oni, to innych by wasz bóg wyznaczył na zabójców.

                      Twoja religia to stek bzdur i tyle.
            • astrotaurus Re: Pytanie nie retoryczne ... 05.05.08, 07:28

              opornik4 napisała:

              **Wszystko bylo by OK,gdyby nie to,ze Ty wcale nie znasz Nauki tegoz Kosciola.**

              Nauka kościoła! A co ma tu do rzeczy znajomość "nauki kościoła"?!

              Nie wystarczy, ze czarne, zakłamane, pazerne, pedofilskie badziewie wpycha się w
              każdą szczelinę życia społecznego? Trzeba się poświęcić zgłębianiu jego nauki?!

              Puknij się w durny łeb. Jeszcze Ci mało? Znaki widome kościelnej pychy,
              nienawiści i wszechwładzy wiszą i stoją wszędzie w kraju - każde miejsce
              publiczne, łącznie z Sejmem, jest tego pełne, a Ty jeszcze śmiesz zwracać uwagę
              na nieznajomość "nauki kościoła".

              I to jeszcze kiedy dziewczyna pisze Ci dość wyraźnie i konkretnie co wynika z
              "nauki kościoła". :D
        • dystans4 Podobieństwa są, ale... 03.05.08, 22:28
          Warstwa, o której piszesz, istnieje i tylko głupi by to kwestionował. Ale fanatyzm, to najniższa warstwa odbioru i recepcji pamięci obu postaci. Są i inne, i to one stanowią o istotnych różnicach.
          Znany rosyjski komentator, Jurij Bogomołow, pisał o pogrzebie Jana Pawła II. W innym tekście Bogomołow jeszcze raz wraca do tematu i wskazuje na zbieżności, ale i jeszcze większe różnice pomiędzy obiema postaciami. Być może kiedy indziej przypomnę to wspomnienie, a tu nie miejsce pisać o Stalinie.

          „Wierni odprowadzali swojego Papieża do Boga, i ten żal, według świadectwa telewizora, był jasny, świetlisty. Niewierzący również czuli się zaproszeni, włączeni w coś doniosłego i niezwykłego. W skrajnym przypadku, zdawali sobie sprawę z wyjątkowości historycznej chwili. Inni otwarcie stwierdzali turystyczny charakter swojej podróży i czuli się uczestnikami wielkiego happeningu.”
          Przytoczyłem fragment, w którym Bogomołow stwierdza wspomniane przez Ciebie podobieństwa, myślę, najbardziej odpowiedni. Poza zgrubnymi podobieństwami, poza tym, że bardzo często religia bywa „ideologią, takim samym opium dla ludu”, doświadczenie transcendencji pozwala dostrzec różnice najważniejsze.

          Pozdrowienia

          buldog.
          • elwer-pancerfaust44 Re: Podobieństwa są, ale... 03.05.08, 22:36
            A dlaczego Rosjanie nie chcieli widzieć na swojej ziemi tego niby największego
            człowieka naszych czasów?Cały świat wstrzymał oddech na wieść o chorobie
            papieża.Cały świat według polskich mediów,a według mnie 4/5 świata nawet nie
            wiedziało o istnieniu takiego człowieka.
            "Kto żyje dostatecznie długo,ten doczeka wszystkiego.Przyjaciele staną się
            wrogami,a wrogowie- przyjaciółmi.Mędrcy-głupcami,a głupcy-mędrcami.Białe będzie
            czarnym,a czarne-białym.Wystarczy nie spieszyć się z umieraniem"(A Minkiewicz).
            • dystans4 Re: Podobieństwa są, ale... 04.05.08, 00:41
              Rzecz nie jest ani niewiadoma, ani szczególnie skomplikowana, problem wyłącznie w tym, żeby wszystko zebrać w całość. Spróbuję.

              Z jednej strony, cytowany Jurij Bogomołow sprawę odbioru postaci Jana Pawła II i jego wpływu na rzeczywistość widzi tak:

              „Gigantyczna skala pielgrzymek chrześcijan całego świata do Watykanu, jakie mamy możliwość oglądać w tych dniach w telewizji, przez naszych polityków i politologów z przyzwyczajenia wyjaśnia się dobrze zorganizowanym PR, do tego jeszcze zagrażającym naszej duchowej suwerenności.
              Jest taki apokryf: kiedy po wojnie na jednym z koncertów wyszła na scenę Anna Achmatowa, i cała sala powstała, to Stalin, któremu o tym doniesiono, zapytał krótko: «Kto organizował wstawanie?».

              I dziś słychać głosy: «Kto organizował hołd?».
              Rzecz w tym, że uwierzyć w niekontrolowany żywiołowy wybuch nienawiści i złości – jeszcze było można, a wyobrazić sobie, że miłość i dobro mogą ponieść się na kraj naszego zreglamentowanego i hiperzracjonalizowanego świata – niemal nie sposób.”
              A oto odpowiedź wprost na pytanie przez Ciebie zadane:
              „…Jan Paweł II bardzo chciał przyjechać do Rosji. Ale już nigdy nie przyjedzie. Nie raz zapraszały go władze świeckie (Gorbaczow, Jelcyn i Putin), ale nie wpuścili hierarchowie rosyjskiej prawosławnej cerkwii. Cerkwii, która w ostatnich czasach korzysta z coraz bardziej otwartego poparcia państwa. I która, nawet posiłkując się tym poparciem (a może akurat z jego powodu?), w żaden sposób nie jest w stanie odbudować moralnego i duchowego wpływu na społeczeństwo, zespolić się z jego życiem i zacząć rozmawiać z wiernymi na interesujące ich tematy i, co najważniejsze, nie w martwym, a w zrozumiałym dla nich języku.”

              Może się to wydać nazbyt patetyczne, ale Bogomołow dodaje jeszcze:
              „Z pewnością, właśnie w tym tkwią przyczyny zagrożeń, które powodowały tymi, którzy występowali przeciwko pielgrzymce papieża do Rosji: ci ludzie bali się, że sila jego ducha może poddać w wątpliwość siłę ich władzy.”
              A o różnicach pomiędzy, powierzchownie, tożsamymi wydarzeniami, pisze:
              „… W XXI wieku znani ludzi chorują i umierają on-line. A później z uroczystości pogrzebowych prowadzi się bezpośrednią transmisję. W końcu ubiegłego roku tak było z Arafatem. Tak umierał i będzie jutro pochowany Papież.
              Tak, a nie tak. […]”

              Można, całkiem zasadnie, utrzymywać, że Bogomołow jest nie tyle beznamiętnym obserwatorem, co gorącym uczestnikiem wydarzenia, dlatego przytoczę jeszcze jeden głos, gorącego rzecznika Cerkwii Prawosławnej, deputowanego ŁDPR, być może nacjonalisty, Aleksieja Mitrofanowa:

              „Cały pierwszy tydzień kwietnia państwowa (!) telewizja Rosji zmuszała cały kraj żyć nowinkami z życia papieża. Wszystko zaczęło się 1 kwietnia od nadzwyczajnych emisji relacji o stanie zdrowia papieża (na tę okoliczność nie jeden raz przerywano zaplanowane transmisje), a później wiadomości z Rzymu zaczęły płynąć jak lawina…

              Wszystko to było szokujące. Można zrozumieć, na przykład, przewodniczącego Euriokomisji JMB, który nazwał Jana Pawła II ojcem założycielem jednej Europy i w oficjalnym liście stwierdził, że ze śmiercią papieża «nie tylko kościół katolicki, ale cały świat utracił duchowego przywódcę».

              Ale dlaczego to w naszych programach zaczęto histerycznie rozprawiać o duchowym przywództwie papieża dla całej Rosji (na okrągło mówiono o całej!) i całego (na okrągło całego!) świata?

              Kto, powiedzmy, zmusił główny państwowy kanał «Rosja», żeby wstrzymując oddech cytować przepowiednie Nostradamusa: «Uważa się, że właśnie o tym człowieku w 1558 roku znany astrolog i wieszcz Michel Nostradamus powiedział, że «z rodu tych, którzy długi czas pozostawali bezpłodnymi z szerokości 50 (Krakowa) pojawi się mąż, który przyniesi odnowę całego kościoła. Nastanie wielki pokój i zgoda pomiędzy niektórymi z dzieci z różnych państw, świat na tyle trwały, że podżegacze do wojen, wykorzystujący różne religie jako pretekst do wzniecania wojen, okażą się w odtrąceni w głęboką otchłań».

              O kim to, o czym? I o jakim to «świecie na tyle trwałym»? Czy też po prostu kicz, szmira?

              To, że Karol Wojtyła był człowiekiem ponadprzeciętnym i osobowością światowego formatu, nie budzi wątpliwości. A dla katolików z samego tylko stanowiska, nie mówiąc o zasługach, jest «ponad wszystko». Trudno się dziwić, że dla wielu katolików (ale, należy zauważyć, nie dla wszystkich – trzeba wiedzieć, że znaczna ich część wewnątrz kościoła katolickiego ostro krytykowała politykę 264 papieża) szacunek dla niego będzie tylko rósł. A przywódca katolików w Rosji metropolita Tadeusz Kondrusewicz przypuszcza nawet, że Papież Jan Paweł II będzie zaliczony do świętych i całkiem niedługo rozpocznie się proces o zaliczenie go do grona błogosławionych (beatyfikacja).

              Ale skąd w Rosyjskiej Federacji taki ażiotaż? Ale dlaczego i po co w kilka dni po pogrzebie zaczynać reportaż z Rzymu od uniesionego powtórzenia: «Już święty!» – tak wołają pielgrzymi na Placu Świętego Piotra…»?”
              Dla krótkości nie będę cytował całej wypowiedzi Mitrofanowa, przytoczę jej skrót:
              Po pierwsze, całkowita uległość wobec Ameryki i Europy, „rozwiniętego Zachodu”, po drugie „wykrzywienie całego spektrum typowych humanistycznych reakcji”. „Po trzecie, jaskiniowy antykomunizm. Ile świńskiego kwiku było padających w tych dniach z ekranu słowach o tym, że „Papież wniósł największy wkład w «zniszczenie komunizmu». Po czwarte, transformacja kulturowo-historycznego genotypu.”
              „Ile było warte wielokrotne pokazywanie w kanale «Rosja» tryumfującego Michaiła Sergiejewicza Gorbaczowa, który nazwał Papieża «humanistą numer jeden» i napomykał i na swoją niemal papieską światową rolę («humanisty numer dwa»? czy jednak numer trzy, po Reaganie?), o której, w szczególności, biograf Papieża George Waagel pisał: «Wizyta Gorbaczowa (1 grudnia 1989 roku) stała się aktem kapitulacji ateistycznego humanizmu jako alternatywy rozwoju ludzkości».”
              Tyle Aleksiej Mitrofanow. Także jego wypowiedzi nie wymagają komentarza. Dodajmy, skrajnie przeciwstawny stosunek do zachodzących wydarzeń, same wydarzenia relacjonowane podobnie, co dowodzi uczciwości obydwu autorów. Oczywiście, w innych kręgach kulturowych, w Indiach czy Chinach, czy krajach islamskich nie było mowy o choćby trochę zbliżonym podejściu sprawy. Może nie 4/5, ale ok. 70% ludzi na świecie "nawet nie wiedziało o istnieniu takiego człowieka" - z tym się zgadzam.
              Pozdrowienia

              buldog.
    • hrabia.m.c Re: Pytanie nie retoryczne ... 03.05.08, 20:32
      doc.torov napisał:

      >
      > Czy ktoś jeszcze płacze po Papieżu?

      na pewno nie płaczą chłopcy z episkopatu.
    • wanda43 Re: Pytanie nie retoryczne ... 03.05.08, 20:35
      Ani wowczas, ani tym bardziej teraz.
      • kolter_hugh Re: Pytanie nie retoryczne ... 06.05.08, 18:24
        wanda43 napisała:

        > Ani wowczas, ani tym bardziej teraz.

        Przestań Wandeczko wyłaś ze szczęścia jak mała dzidzia ::)))
    • oda_nobunaga Re: Pytanie nie retoryczne ... 03.05.08, 21:57
      Tak, jak najbardziej. A dlaczego pytasz platformiaku?
      • doc.torov Re: Pytanie nie retoryczne ... 03.05.08, 22:02
        oda_nobunaga napisał:

        > A dlaczego pytasz platformiaku?

        Nie jestesm platformiakiem PSiarze.
        Owszem glosowalem na PO ale tylko po to
        by zwiększyc jej szanse na dokopanie PiSowi.
      • krytykantka07 Re: Pytanie nie retoryczne ... 03.05.08, 22:03
        Ty chyba jednak nie płaczesz, bo nie rozumiesz, co znaczyły słowa:
        " prawda nas wyzwoli ". Pokazujesz to pisząc: " platformiaku ". A
        może to takie określenie z sympatii do założyciela wątku? ;).
        • oda_nobunaga Re: Pytanie nie retoryczne ... 03.05.08, 22:11
          Ta, platformiaki i prawda. sympatię to sobie może wyobrażasz
          • krytykantka07 Re: Pytanie nie retoryczne ... 03.05.08, 22:17
            Rozumiem więc, że Twoja niechęć do założyciela wątku nie jest
            udawana. Czyli ty nie płaczesz po papieżu.
            • oda_nobunaga Re: Pytanie nie retoryczne ... 03.05.08, 22:24
              myslenie logiczne to ostatnia rzecz jaka platformiaki szanuja wiec krótko i na
              temat: Papieża szanuję i żałuje że od nas odszedł, jednak jego nauka pozostała a
              ja się do niej staram stosowac. Jedna z wartości której ważność podkreślał
              papież jest prawda, stąd jak widze jakąś łamagę platformianą która się gramoli
              na forum zadając prowokacyjne pytania, odpowiadam szczerze a jego złośliwości
              jestem jednak ciekawy. Stad i pytanie. Może retoryczne , może pisze wątki mu bo
              mu za to płacą, ale spytać zawsze można
              • krytykantka07 Re: Pytanie nie retoryczne ... 03.05.08, 22:35
                Hmmmmmmmmm nie bardzo starasz sie do nauki JPII dostosować. Te słowa
                znaczyły coś innego. Wyzwoli nas prawda o nas sanmych, czyli jeśli
                zrozumiesz jakim naprawdę jesteś człowiekiem. Co do prawdy o której
                piszesz czyli prawdy obiektywnej to czegoś takiego po prostu nie ma.
                Prawda jest tylko orężem w walce o władzę i mamonę i zawsze czemuś
                służy. A pytanie było godne uwagi. Zwłaszcza dla ludzi, którzy nie
                rozumieją co znaczy miłość bliźniego...
                • oda_nobunaga Re: Pytanie nie retoryczne ... 03.05.08, 22:36
                  Bredzisz,ale zrzuce to na karb póżnej pory. Strzała
                  • krytykantka07 Re: Pytanie nie retoryczne ... 03.05.08, 22:53
                    O właśnie widać czego nauczyłeś się od JPII ;). Udowodnij, że
                    bredzę. A jeśli nie masz argumentów, to nie staraj sie mnie obrazić,
                    bo tylko sobie wystawiasz świadectwo. Czyli prawda o Tobie samym Cię
                    nie wyzwoliła?
              • kolter_hugh Re: Pytanie nie retoryczne ... 06.05.08, 18:26
                oda_nobunaga napisał:

                > myslenie logiczne to ostatnia rzecz jaka platformiaki szanuja wiec krótko i na
                > temat: Papieża szanuję i żałuje że od nas odszedł, jednak jego nauka pozostała
                > a
                > ja się do niej staram stosowac. Jedna z wartości której ważność podkreślał
                > papież jest prawda, stąd jak widze jakąś łamagę platformianą która się gramoli
                > na forum zadając prowokacyjne pytania, odpowiadam szczerze a jego złośliwości
                > jestem jednak ciekawy. Stad i pytanie. Może retoryczne , może pisze wątki mu b
                > o
                > mu za to płacą, ale spytać zawsze można

                Ten twój papcio klepał coś tez na temat szacunku dla innych ludzi ,ale chyba
                tego nie słyszałeś ::))
    • allspice Re: Pytanie nie retoryczne ... 04.05.08, 07:41
      Czas koi żal i ból...
    • pla_cebo [...] 04.05.08, 22:16
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • snajper55 Już tylko Ali Agca. /nt 04.05.08, 22:23
      doc.torov napisał:

      >
      > Czy ktoś jeszcze płacze po Papieżu?
    • piwi77 Re: Pytanie nie retoryczne ... 06.05.08, 12:25
      doc.torov napisał:

      > Czy ktoś jeszcze płacze po Papieżu?

      Chyba nawet najbliższa rodzina już nie...
      • kolter_hugh Re: Pytanie nie retoryczne ... 06.05.08, 16:01
        piwi77 napisał:

        > doc.torov napisał:
        >
        > > Czy ktoś jeszcze płacze po Papieżu?
        >
        > Chyba nawet najbliższa rodzina już nie...

        Masz na myśli wdowę i pociechy ::)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja