polestar
20.05.08, 19:06
tym razem piszę do wierzących. tych którzy biorą do rąk biblię i wycinają sobie z niej to co im się podoba, najbardziej twarzowe i w pośladki nie uwiera. w boga z pacyfką na ramieniu, rodem z meksykańskiej telenoweli który kocha wszystko, nigdy by nikogo do piekła nie zesłał, jest miły i zawsze się uśmiecha, a uśmiech ma zrobiony u amerykańskich dentystów. w boga którego każdy z nas musi odnalesć w sobie, w boga który bez was nie dałby sobie rady, w boga który boi się naszej 'krytyki' i płacze za każdym razem gdy nam jest smutno. jedzcie lody malinowe, bo one dają niesmiertelność- wiem z autopsji. całe życie jem i jeszcze nie umarłam! poza tym mają ładny kolor i są słodziutkie.