Dodaj do ulubionych

Kler jest jak Judasz wybrany przez Boga

06.06.08, 09:11
Że też wcześniej na to nie wpadłam. Bóg wybrał kler, żeby jak Judasz
zdradził za srebrniki Jezusa, a jednocześnie jest to próba wiary dla
wyznawców Jezusa. Jeśli ludzie mimo tego, co widzą, nadal nie
wyrzekli sie Jezusa to ich wiara jest silna. Módlmy się za kler do
św. Judasza jego patrona.

Obserwuj wątek
    • krytykantka07 jak byłby kuszony Jezus gdyby Bóg znał swój lud 06.06.08, 09:24
      Właśnie tak, że szatan pokazałby Jezusowi do czego przyda sie Jego
      ofiara. Najwspanialsze opowiadanie jakie przeczytałam...Ale czy
      Jezus by w to uwierzył...

      www.racjonalista.pl/kk.php/s,1284
      " Szatan patrzy na jego wymizerowaną twarz, zapadłe policzki i oczy,
      w których goreje nadal jakiś płomień. Mówi wolno
      - „A więc jednak podejmiesz się tej roli ... No cóż, teraz już wiesz
      jakie będą skutki... zostałeś uprzedzony... do ciebie należy
      decyzja." — potem odchodzi cicho. Gdy już jest daleko, ogląda się za
      siebie i widząc na wielkiej równinie z rzadka usianej głazami,
      karłowatymi krzewami i kępkami wysuszonej przez słońce trawy,
      samotną postać zatopioną w modlitwie, myśli:
      - „Cóż ci na to poradzę, iż nie zawsze prawda jest taka, w jaką chce
      się wierzyć, że przeważnie jest o wiele gorsza i bardziej gorzka?...
      Mało kto potrafi się z tym pogodzić... Ty nie jesteś wyjątkiem pod
      tym względem... Taak, dla czystego wszystko wydaje się czyste... tak
      to już jest!" — spojrzał jeszcze raz w odległe miejsce, a potem
      odwrócił się i ... zniknął.
      Wypełnił swoje zadanie najlepiej jak potrafił, teraz przyszłość
      zależeć: będzie już od kogo innego.
      Od tego, który teraz trawiony gorączką, głodem i pragnieniem,
      dziękował żarliwie swemu Bogu za to, iż pozwolił mu wytrwać tę próbę
      i nie uwierzyć w przyszłość jaką pokazywał mu kusiciel.
      Bo gdyby w nią uwierzył..."
      • wanda43 Re: jak byłby kuszony Jezus gdyby Bóg znał swój l 06.06.08, 14:52
        Opowiadanie z racjonalisty jest extra. Wrzucilam w zakladki.
        To jest tekst, ktory kazdy katolik przeczytac powinien.
        Troche przesadzili z tymi niebieskimi oczami Jezusa, ale....
        • krytykantka07 Re: jak byłby kuszony Jezus gdyby Bóg znał swój l 06.06.08, 15:00
          Zgadzam się. To najwspanialsze opowiadanie jakie przeczytałam
          dotyczące woli Boga. Po przeczytaniu wiele zrozumiałam i
          postanowiłam założyć ten wątek, gdzie zamierzam pokazać, że aby
          religia przetrwała muszą być tylko ofiary i kaci. Absolutnie nie
          wolno szukać sprawiedliwości. Taki zamysł miał Bóg. Im więcej
          sprawiedliwości tym więcej katów. Im mniej sprawiedliwości tym
          więcej ofiar.
          • adrem63 Re: jak byłby kuszony Jezus gdyby Bóg znał swój l 08.06.08, 19:32
            Mnie także ogólnie podoba się ten tekst z „Racjonalisty” ze względu
            na ciekawie ujęty temat.

            Pomysł ukazania Szatana jako mądrego relatywisty, a ponadto jako
            zastępcy Boga do spraw „mokrej roboty”,
            a Jezusa jako nawiedzonego, naiwnego cierpiętnika, człowieka dobrej
            woli, który „chciał dobrze a wyszło jak zawsze” musiała być mocno
            kusząca.
            Tutaj jednak leży słabość tego tekstu, a druga słabość polega na
            podsunięciu konstatacji, że całe zło które się wydarzyło potem,
            spowodowane było czynem Jezusa, oraz pazernością i zepsuciem kleru.

            Pachnie to z daleka ateizmem walczącym, którego widoczne przypadki
            zwykle mnie śmieszą
            ( w razie potrzeby służę moją definicją ateizmu walczącego ).

            Pachnie także ukochanym przez niektórych rodzajem
            "jedynie słusznego" relatywnego liberalizmu, który poucza, że
            wszelkie próby robienia czegoś co nam wydaje się dobrem jest
            bezsensem, bo obróci się w jego przeciwieństwo. Zatem nie róbmy
            nic „dobrego”, skoro nie wiemy co robić to róbmy co chcemy, każdy
            indywidualnie dla swojego dobra.
            I to jest także bardzo kuszące.

            Do źródeł zła trzeba sięgnąć głębiej, aby nad jego
            unieszkodliwianiem pracować.
            • krytykantka07 Re: jak byłby kuszony Jezus gdyby Bóg znał swój l 08.06.08, 23:02
              adrem63 napisał:

              > Pomysł ukazania Szatana jako mądrego relatywisty, a ponadto jako
              > zastępcy Boga do spraw „mokrej roboty”, > a Jezusa jako
              nawiedzonego, naiwnego cierpiętnika, człowieka dobrej
              > woli, który „chciał dobrze a wyszło jak zawsze” musiała być mocno
              > kusząca. >

              To nie do końca tak. Jezus nie był naiwny. Wszak powiedział: " kto
              chce iść za mną niech zaprze sie samego siebie ". Te słowa są
              najważniejsze. On nie mógł oczekiwać, że jeśli ktoś sam chce być
              Jego wyznawcą, to wypaczy Jego naukę. Jezus nikogo nie zmuszał.
              Wyznawanie Jego religii było dobrowolne. A jeśli jest dobrowolne, to
              nie ma zakazów i nakazów. Nie ma kontrolowania innych i nie ma
              tłumaczenia Jego nauki. Można jej nie przyjąć, ale jeśli sie ją
              przyjęło dobrowolnie, to nie dlatego, żeby iść do nieba. Ta nauka na
              początku miała stworzyć niebo na ziemi. Ale wymagała pracy nad sobą.
              Nie można przewodzić innymi rządząc, nakazując i zakazując. Jezus
              wcale nie popierał metody kija i marchewki.

              >Tutaj jednak leży słabość tego tekstu, a druga słabość polega na >
              podsunięciu konstatacji, że całe zło które się wydarzyło potem, >
              >spowodowane było czynem Jezusa, oraz pazernością i zepsuciem kleru.

              Niedokładnie tak. Zło było spowodowane pojawieniem się fałszywych
              proroków, których ludzie darzyli takim zaufaniem, że nawet nie
              próbowali zrozumieć po swojemu i prymitywnie nauki Jezusa. To była
              słabość tej religii. Ewangeliści byli uczniami Jezusa i nic więcej
              oprócz tego co Jezus powiedział nie powinni byli pisać. No ale wtedy
              nawróciliby ludzi i już do nich nie wracali. A tutaj pojawił się
              Paweł. Jak widać z listów Pawła ( a on uczniem nie był ) pisał do
              już nawróconych ;). No i do tego tworzył własną religię opartą na
              tym, co znał. Nie zrozumiał słów Jezusa o fałszywych prorokach i o
              krótkiej mowie. Chciał być bardziej przekonujący, więc doszło do
              polaryzacji zjawiska myślenia grupowego. To jest najbardziej
              niebezpieczne w demokracji. Bo to, że w czasach Pawła mieliśmy do
              czynienia z demokracją wśród chrześcijan - nie ulega wątpliwości.
              Czyli usiłując wyjaśnić dodatkowo, Paweł zapomniał co mówił Jezus i
              totalnie sie zamotał. Tak jest jak chcemy, żeby ludzie bili nam
              brawo ;)

              > Pachnie to z daleka ateizmem walczącym, którego widoczne przypadki
              > zwykle mnie śmieszą > ( w razie potrzeby służę moją definicją
              ateizmu walczącego ).

              No cóż ja w tym odczytałam coś innego. Szatan pokazał Jezusowi jakie
              jest niebezpieczeństwo rządów demokratycznych, Jezus w to nie
              uwierzył, bo uważał, że wprowadził rządy ekspertów, którym wystarczy
              to co on mówił i przestrzegani o fałszywych prorokach - takimi nie
              będą. Zastanawia mnie tutaj cud przemiany Szawła. Dziwna to była
              przemiana, skoro Paweł nie opierał sie tylko na słowach Jezusa.
              Gdyby ten cud był, to Paweł by wiedział jak czytać to, czego Jezus
              nauczał i nigdy nie ustanowiłby kasty kapłanów oraz nie wróciłby do
              ST. Jeżeli był inteligentny, to wiedział, że to, co było istotne to
              Jezus powiedział w NT.
              >
              > Pachnie także ukochanym przez niektórych rodzajem
              > "jedynie słusznego" relatywnego liberalizmu, który poucza, że
              > wszelkie próby robienia czegoś co nam wydaje się dobrem jest
              > bezsensem, bo obróci się w jego przeciwieństwo. Zatem nie róbmy
              > nic „dobrego”, skoro nie wiemy co robić to róbmy co chcemy, każdy
              > indywidualnie dla swojego dobra. > I to jest także bardzo kuszące.

              Wszelkie próby robienia dobra poparte wiedzą o sobie i zrozumieniem
              własnych emocji prowadzą do dobra, ale wtedy nie ma miejsca na
              marketing. Czasami trzeba sie przyznać do niewiedzy. Tego Jezus
              chciał ludzi nauczyć. Paweł nie zdobył aż takiego autorytetu jakiego
              pragnął, żeby sie przyznać do niewiedzy i zaczął wiedzy szukać w ST,
              bo brakowało mu czegoś w nauczaniu Jezusa. Chciał więc Go
              poprawić...

              > Do źródeł zła trzeba sięgnąć głębiej, aby nad jego >
              unieszkodliwianiem pracować.

              O tak. Czyli trzeba zrozumieć dokąd prowadzą fałszywi prorocy,
              którzy nawet siebie nie rozumieją, a co dopiero innych. Jest takie
              powiedzenie: " umysł, który raz sie otworzy na nowe idee już nigdy
              nie powróci do poprzednich rozmiarów " Niestety, ale umysłu nie
              widać i nie wiadomo, czy sie otworzył. Obserwując kler w Polsce
              można powiedzieć, że umysł sie nie otworzył ;). Jezus powiedział:
              " nie można dwóm panom służyć...nie można służyć Bogu i mamonie".
              Ale jak pokazuje nasz kler można, bo nigdy nie można być zbyt
              bogatym. I na tym chyba polega ten relatywizm o którym mowa ;). No i
              jeszcze jedno: Paweł sam sobie zaprzeczał wtedy gdy mowił o tym,
              że : " Ten zaś, kto wstąpił w związek małżeński, zabiega o sprawy
              świata, o to, jak by się przypodobać żonie. 34 I doznaje rozterki.
              Podobnie i kobieta: niezamężna i dziewica troszczy się o sprawy
              Pana, o to, by była święta i ciałem, i duchem. Ta zaś, która wyszła
              za mąż, zabiega o sprawy świata, o to, jak by się przypodobać
              mężowi."
              Raczej tutaj wskazywałby na to, żeby nie mieć dzieci, bo dopiero
              wtedy zabiega sie o sprawy świata ;). Czyli jedno dziecko i koniec
              na tym ;). Albo antykoncepcja. No to co sie stało, że Żydzi mieli
              więcej dzieci? To było wbrew naukom Pawła...I kler głosząc takie
              nauki popełnia ten sam błąd ;). Może chodziło o to, żeby narobić
              nowych wyznawców? Ale Jezusowi o narobionych nie chodziło. Jeśli
              komuś to tylko kapłanom, bo dzięki dużej ilości wyznawców zaczynali
              dostawać władzę...No i w ten sposób ta religia stała sie
              judaizmem...Aby sie nie stała to ludzie musieliby sie rozwijać.
              Zagrożeniem dla każdej szlachetnej idei jest zacofanie i ciemnogród,
              bo wtedy najgorsze jednostki przejmują władzę. A, że niektórych
              zjawisk tak prosto wytłumaczyć sie nie da - mianują się pośrednikami
              Boga, wmawiając innym, że zdobyli wiedzę, której tak naprawde nie
              mają. No ale od czego sztuka manipulacji?
            • brat_barnaba Re: jak byłby kuszony Jezus gdyby Bóg znał swój l 05.07.08, 12:15
              adrem63 napisał:
              > Pachnie to z daleka ateizmem walczącym, którego widoczne
              przypadki
              > zwykle mnie śmieszą
              > ( w razie potrzeby służę moją definicją ateizmu walczącego ).

              Jako ateista byłbym bardzo zainteresowany tą definicją oraz
              objaśnieniem czym się różni "ateizm walczący" od "zwyczajnego"
              (chodzi o jakąś istotną różnicę "gatunkową", bo "czynnościowa", np.
              człowiek idący, a człowiek stojący, nie jest żadną różnicą).
    • 1-kkk Re: Kler jest jak Judasz wybrany przez Boga 06.06.08, 10:41
      Modlmy sie za kler
      Nic dodać nic ująć.Pozdrawiam
    • lumpior Kler sam sie mianowal ,nazwal ... 06.06.08, 10:42
      ideologiem,piewca wiary w Boga,tej prawdziwej,szlachetnej,tylko,ze
      postepuje jak Judasz/zyski osobiste na podbudowie wyznaniowej/.A czy
      Judasz to nie "wyrob" Boga? Judasz to bezlad pojeciowy,brak zasad
      postepowania moralnego,spolecznego,obywatelskiego.Ma wielu zwolenni-
      kow,zorganizowanych,zjednoczonych,kasta zla pod przykryciem wiary,ta-
      ka tez jest wiekszosc kleru,proznego,pazernego,obludnego,ktory
      skupia wokol siebie wyznawcow-modlitewnikow,obroncow,a jednoczesnie
      Ci ludzie finansuja ICH,a nawet rodziny.Ambony,propaganda wiary w
      Boga,Jezusa to tylko srodek do "prania mozgow" i to jest STRASZNE.
      • 1-kkk Re: Kler sam sie mianowal ,nazwal ... 06.06.08, 10:45
        A katolicy - niewolnicy klecza przy konfesjonale i spowiadaja sie ze swoich
        grzechow ,czesto wiekszemu grzesznikowi niz oni sami .
        • krytykantka07 Re: Kler sam sie mianowal ,nazwal ... 06.06.08, 11:03
          1-kkk napisała:

          > A katolicy - niewolnicy klecza przy konfesjonale i spowiadaja sie
          ze swoich > grzechow ,czesto wiekszemu grzesznikowi niz oni sami .

          Czy to nie paradoks? Do tego mają sie modlić, żeby ten grzesznik
          wytrwał w swojej próbie i nie chciał zrezygnować z władzy i mamony.
          Bo wtedy kuszenie nie działa.
      • krytykantka07 Re: Kler sam sie mianowal ,nazwal ... 06.06.08, 13:03
        To nawet nie tak. Zastanawiając sie nad tym można powiedzieć tyle:
        największym wrogiem religii chrześciajńskiej jest Wymiar
        Sprawiedliwości. Mają być tylko kaci i ofiary!!!. Nie wolno sądzić
        nikogo i nie wolno karać za zbrodnie. Należy modlić sie za tych,
        którzy nas prześladują. Taką rolę wyznaczył im Bóg. Ludzie tak
        naprawde są dobrzy i chcą być dobrzy, a to wielka kara dla
        zbrodniarzy, że muszą być zbrodniarzami wbrew swojej naturze. Oni są
        więc tak samo wybrani jak i ofiary. Pomiędzy ofiary i katów nie
        należy ingerować, bo to był zamysł Boga. Dlatego chcę powiedzieć
        jedno: Judasz sie nie powiesił, ale żył sobie spokojnie do końca
        swoich dni otoczony miłością apostołów. Judasz był takim czarnym
        charakterem tylko pozornie, bo był tak samo wybrany przez Boga.
        Dzięki temu, że był Judasz, który zdradził Jezusa apostołowie
        jeszcze bardziej Jezusa pokochali, kochając Judasza. Wiedzieli, że
        Judasz jest dobry, a Bóg właśnie ich w ten sposób wystawia na próbę.
        Dlatego nie potępili Judasza. Tak traktujmy kler jak apostołowie
        Judasza. Gdyby nie zepsucie kleru czymże byłaby nasza wiara?
        • 1-kkk Re: Kler sam sie mianowal ,nazwal ... 06.06.08, 13:27
          Istnieją również bardziej radykalne teorie, dotyczące Judasza. Znana i
          kontrowersyjna niemiecka teolożka Uta Ranke-Heinemann jest przekonana, że Judasz
          tak naprawdę w ogóle nie istniał, a pojawia się w Nowym Testamencie jako
          antyjudaistyczna personifikacja Żydów, którzy odrzucili Jezusa jako Mesjasza. W
          starokościelnej tradycji oraz najnowszej historii postać Judasza była
          instrumentem walki z wyznawcami judaizmu.W latach 30-tych minionego stulecia
          Anton Franz Dietzenschmidt, niemiecki pisarz, pisze tragedię w czterech aktach
          "Zdrajca Boga", w której przedstawia Judasza jako jedynego z uczniów Chrystusa,
          który rozumie Boży plan zbawienia. Dietzenschmidt uważa, że dopiero czyn Judasza
          umożliwia rozpoczęcie właściwego dzieła odkupienia, otwarta zostaje droga
          zbawienia dla wszystkich poprzez męczęństwo i śmierć Jezusa Nazareńskiego.
          • krytykantka07 Re: Kler sam sie mianowal ,nazwal ... 06.06.08, 13:31
            E tam takie uważanie ;). Zaprawdę powiadam Ci, że Judasz był wybrany
            a apostołowie kochali go tak samo jak innych po tym jak Judasz
            zdradził Jezusa. Dlatego ta wiara przetrwała. Zawsze przetrwa gdy
            jest kat i ofiary. Dlatego nikomu nie wolno sie pomiędzy kata i
            ofiarę wtracać. A już absolutnie szukać jakiejś sprawiedliwości!!!
            • isi.4 Re: Kler sam sie mianowal ,nazwal ... 06.06.08, 13:49
              Musze to przemysles bo cos w tym jest
              Ty masz ciekawe spostrzezenia a ja lubie czytac madrych ludzi
              Tylko nie fanatykow
        • ja.7 Re: Kler sam sie mianowal ,nazwal ... 06.07.08, 14:54
          krytykantka07 napisała:

          > To nawet nie tak. Zastanawiając sie nad tym można powiedzieć tyle:
          > największym wrogiem religii chrześciajńskiej jest Wymiar
          > Sprawiedliwości. Mają być tylko kaci i ofiary!!!. Nie wolno sądzić
          > nikogo i nie wolno karać za zbrodnie.

          to bardzo ciekawe,calkiem dla mnie nowe spojrzenie na wymiar
          religijny sprawiedliwości chrześcijańskiej.wprawdzie nie raz
          słysz\ałam,ze prawdziwa sprawiedliwosć spotyka ludzi dopiero po
          śmierci...ale nie znam nikogo,kto chciałby z ziemskiej
          sprawiedliwości zrezygnować.brak wiary? brak zaufania do Najwyzszego
          Sprawiedliwego?

          Należy modlić sie za tych,
          > którzy nas prześladują. Taką rolę wyznaczył im Bóg. Ludzie tak
          > naprawde są dobrzy i chcą być dobrzy, a to wielka kara dla
          > zbrodniarzy, że muszą być zbrodniarzami wbrew swojej naturze. Oni

          > więc tak samo wybrani jak i ofiary.

          często takie wypowiedzi słyszałam od grzesznych katolików.czyzby w
          obronie ich własnych grzeszków?nie rzucaj kamieniem,bo ktoś inny
          rzuci w ciebie?a ja mysle,że jednak nie do końca,nie w całości jest
          to nauka Jezusa.pamiętajmy,że Apostołowie w dniu pojmania swojego
          Nauczyciela wszyscy zgrzeszyli i zalezało im na mozliwosci
          odkupienia winy sprzeniewierzenia sie nauce oddania też swojego
          życia za bliżniego,a nie tylko szaty,gdy ma sie je dwie,a bliźni nie
          ma żadnej.Jezus nie wędrował nieubrany,choć biednych wokół niego
          było sporo.jeśli o Jego szaty żołnierze rzymscy rzucali kości szaty
          te musiały być sporo warte.

          Pomiędzy ofiary i katów nie
          > należy ingerować, bo to był zamysł Boga.

          a jednak Jezus ingerował.ingerował,żeby nauczyć ludzi innego
          spojrzenia na tradycyjnie już istniejące normy religijno-moralno-
          etyczne.

          Dlatego chcę powiedzieć
          > jedno: Judasz sie nie powiesił, ale żył sobie spokojnie do końca
          > swoich dni otoczony miłością apostołów. Judasz był takim czarnym
          > charakterem tylko pozornie, bo był tak samo wybrany przez Boga.

          ja jednak wole przypuszczać,ze Judasza sumienie tak gryzło po jego
          zdradzie,ze wpadł w depresję i się powiesił.to jednak świadczy o
          człowieczeństwie Judasza a nie o jego upadku moralnym.

          > Dzięki temu, że był Judasz, który zdradził Jezusa apostołowie
          > jeszcze bardziej Jezusa pokochali, kochając Judasza. Wiedzieli, że
          > Judasz jest dobry, a Bóg właśnie ich w ten sposób wystawia na
          próbę.
          > Dlatego nie potępili Judasza. Tak traktujmy kler jak apostołowie
          > Judasza. Gdyby nie zepsucie kleru czymże byłaby nasza wiara?

          optymistaka :)
          ale wiara ponoć uzbraja nas z wiekiem w optymizm-optymizm pomimo
          wszystko-optymizm wbrew wszystkiemu.zawsze przecież mozna się
          pocieszyć sprawiedliwoscią bożą :)
          a im więcej ludzi w to wierzy,tym lepiej dla uciskanych i
          sponiewieranych przez los(?)
    • albicelestes trochę za późno 06.06.08, 15:06
      to piszecie albowiem wszystko to już zostało wcześniej napisane i
      nie ma w tym nic odkrywczego, zeby nie powiedzieć słowa "plagiat"
      nawet.
      To i nie takie rzeczy napisane były za czasów najwspanialszych
      antyklerykałów; Stalina, Bieruta, Gomółki i innych waszych wzorów w
      walce z Kościołem.
      • krytykantka07 Re: trochę za późno 06.06.08, 15:41
        albicelestes napisał:

        > to piszecie albowiem wszystko to już zostało wcześniej napisane i
        > nie ma w tym nic odkrywczego, zeby nie powiedzieć słowa "plagiat"
        > nawet. > To i nie takie rzeczy napisane były za czasów
        najwspanialszych > antyklerykałów; Stalina, Bieruta, Gomółki i
        innych waszych wzorów w > walce z Kościołem.

        Ty chyba czytać nie umiesz! Kto tu pisze o antyklerykaliźmie i walce
        z Kościołem? Ja w tym wątku pod wpływem Twoich przemyśleń piszę o
        miłości do kleru, który jest wybrany przez Boga. Jeśli to jest
        plagiat to nic mi o tym nie wiadomo, bo nie czytałam tych jak
        piszesz dzieł najwspanialszych antyklerykałów. Ja pokazuję sens
        cierpienia i chcę ludzi nawrócić, a Ty tu takie rzeczy piszesz?
        Twoja logika doprawdy jest zadziwiająca!!!Sam sobie zaprzeczasz?
      • kolter_hugh Re: trochę za późno 06.06.08, 16:15
        albicelestes napisał:

        > to piszecie albowiem wszystko to już zostało wcześniej napisane i
        > nie ma w tym nic odkrywczego, zeby nie powiedzieć słowa "plagiat"
        > nawet.
        > To i nie takie rzeczy napisane były za czasów najwspanialszych
        > antyklerykałów; Stalina, Bieruta, Gomółki i innych waszych wzorów w
        > walce z Kościołem.

        Kościół sam siebie nienawidzi !!!!nie potrzeba mu ateistów
        • krytykantka07 Re: trochę za późno 06.06.08, 16:26
          kolter_hugh napisał:

          >> Kościół sam siebie nienawidzi !!!!nie potrzeba mu ateistów

          Co Ty piszesz Kolterku!!!Kościołowi trzeba ofiar. Ateiści to ofiary.
          • kolter_hugh Re: trochę za późno 06.06.08, 16:35
            krytykantka07 napisała:

            > kolter_hugh napisał:
            >
            > >> Kościół sam siebie nienawidzi !!!!nie potrzeba mu ateistów
            >
            > Co Ty piszesz Kolterku!!!Kościołowi trzeba ofiar. Ateiści to ofiary

            Nie te czasy dziś , nie mogą już nas palić na stosach !!!
            • krytykantka07 Re: trochę za późno 06.06.08, 16:39
              Ale to tylko metody sie zmieniły. Natomiast ofiary i kaci są. Poza
              tym jak Wymiar Sprawiedliwosci sie zdelegalizuje doczekamy sie i
              stosów ;). Nie bój nic...
            • wanda43 Re: trochę za późno 07.06.08, 07:16
              na stosach nie, ale przesladowac i owszem
              wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=8171&wid=10030460
    • xxx-yy Re: Kler jest jak Judasz wybrany przez Boga 06.06.08, 23:02
      Podobno kiedyś jakiś nawiedzony facet powiedział :”religia to opium dla mas”.
      Cóż. Wybierałem to drugie (opium) namacalne. Do obłędu w swej ekstazie genialne.
      Do istoty bólu realne. Wybrałem. Wybór nie zwolnił mnie z wysiłku myślenia
      ,przeciwnie. Na koniec mała dygresja :i co dzień nie zwalnia.
      • krytykantka07 Re: Kler jest jak Judasz wybrany przez Boga 07.06.08, 00:26
        xxx-yy napisał:

        > Podobno kiedyś jakiś nawiedzony facet powiedział :”religia to
        opium dla m> as”.

        Źle zrozumiałeś te słowa. Jeśli religia służy podporządkowaniu sobie
        mas to musi dla nich byc swoistym opium, a kler jest dealerem, bo
        tylko on ma z tego korzyść.

        > Cóż. Wybierałem to drugie (opium) namacalne. Do obłędu w swej
        ekstazie genialne > .> Do istoty bólu realne. Wybrałem. Wybór nie
        zwolnił mnie z wysiłku myślenia > ,przeciwnie.

        No widzisz a tego myślenia brakuje. Na tym polega różnica. Ludzie
        wybierając opium dla mas przestają myśleć i stają sie narzędziem w
        ręku swoich dealerów. Pomiędzy Tobą a narkotykami nie ma zależności
        takiej jak między ludźmi i religią. Tu szczególnego znaczenia
        nabiera postać dealerów.

        Na koniec mała dygresja :i co dzień nie zwalnia.

        Niestety religia z myślenia zwalnia. Gdy nie wierzysz ślepo
        przestajesz wierzyć i zaczynasz wątpić. Nie w Boga, bo nie można
        wątpić w Boskie miłosierdzie. Tylko w kler i nie rozumiesz tego, co
        oni zrobili z religią miłości i pokoju. Widzisz kapłani zbyt są
        przywiązani do tego co mają i nic nie zrobią żeby pomyśleć dokąd
        prowadzą ludzi...
    • sigma.33 Re: Kler jest jak Judasz wybrany przez Boga 08.07.08, 16:28
      Nie widze Cie tu Krytykantko Chyba wypoczywasz na urlopie Pozdrawiam
    • kabja Re: Kler jest jak Judasz wybrany przez Boga 08.07.08, 16:51
      Rzeczywiście, genialne spostrzeżenie,nie ma co!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka