Dlaczego kompromis z kościołem jest niemożliwy.

14.06.08, 08:32
W błędzie są Ci, co sądzą, że kompromis z kosciołem katolickim w
jakiejkolwiek sprawie jest możliwy. Daremne i szkodliwe są próby
szukania kompromisu z kosciołem katolickim. Widzimy to na
przykładzie religii w szkole. Najpierw był kompromis, że religia
będzie w szkole, ale nieobowiązkowa a katecheci opłacani przez
kościół. Mimo, że państwo wykonało swoja część, kk szybko się go
wyparł, żądając państwowych pensji dla katechetów, teraz żąda nawet
oceny na świadectwie maturalnym. Podobnie z prawem do aborcji. Też
był kompromis (żaden to kompromis ale niech tam), ale teraz widać,
że kk go nie szanuje i odmawia prawa do aborcji także w ramach
kompromisu na który sam wcześniej poszedł. Taka jest taktyka kk,
osiągnąć kompromis, który jest przez kk traktowany jedynie jako
przyczółek do następnych 'kompromisów'-żądań. Wystarczy iść z kk
tylko na 'kompromisy' aby stać się zupełnym niewolnikiem. Żadnych
kompromisów z bandytami!
    • l.george.l Re: Dlaczego kompromis z kościołem jest niemożliw 14.06.08, 09:12
      Szeroko opisywany przypadek 14-letniej Agaty dobitnie potwierdza Twoją tezę.
      Określenie struktur KK mafią przestaje być jakimkolwiek nadużyciem. Środowiska
      inspirowane przez kościół przypominają terrorystów. Jeszcze nie mordują, ale
      stosują terror psychiczny. Wniosek nasuwa sie oczywisty: rząd powinien
      niezwłocznie zerwać prace jakichkolwiek komisji na styku państwo episkopat, bo z
      terrorytami się nie negocjuje.
      • krytykantka07 Re: Dlaczego kompromis z kościołem jest niemożliw 14.06.08, 09:50
        A czy kompromis z Krzyżakami był możliwy? Proszę sobie poczytać
        źródła historyczne. Dlaczego Krzyżaków sprowadzono do Polski i
        dlaczego tylko wojna z nimi mogła z tej zarazy oczyścić Polskę.
        Klechy to potomkowie Krzyżaków i trzeba z nimi bez pardonu, bo oni
        inaczej nie rozumieją.
        • ja.7 Re: Dlaczego kompromis z kościołem jest niemożliw 14.06.08, 10:26
          wydaje mi sie,ze nastapilo pewne nieporozumienie co do slow i
          znaczen.kompromis nie zawsze oznacza porozumienie,choc za takie chce
          uchodzic.jak odroznic porozuminie od 'zgnilego' kompromisu?
          porozumienie powinno sie opierac na zrozumieniu a nie na rezygnacji
          ze swojego swiatopogladu.temat mozna rozwinac jesli kogos to
          interesuje.
          • krytykantka07 Re: Dlaczego kompromis z kościołem jest niemożliw 14.06.08, 10:59
            Kompromis jest niemożliwy, jeśli strony konfliktu nie zrezygnują z
            części swojego światopoglądu. Porozumienie oznacza, że ktoś zostaje
            do tego przekonany. A najlepiej jak przekonają go jego własne
            argumenty. Jeśli strony są w konflikcie to lepsze zrozumienie im nie
            pomoże. Zrozumieją sie ale i tak dalej nie będa sie zgadzać. Gdy
            jest nieporozumienie można tłumaczyć, ale gdy jest konflikt -
            tłumaczenia nie wystarczą. Dlatego trzeba strategii. Co jest
            argumentem przeciwko KK i zgodnym z tym, co on głosi? Nauka Jezusa.
            Jezus nie ustanowił kapłanów. Kapłanów to On wyśmiewał. Dlatego kto
            kocha Jezusa nie może dążyć do tego, żeby kolejni faryzeusze i
            uczeni w piśmie zniszczyli przykazanie miłości bliźniego, które
            zostawił nam Jezus. Co jest drugim argumentem? Sakrament pokuty.
            Jezus go nie ustanowił. Zaprzeczyłby wtedy własnej nauce. Trzeci
            argument to przypowieść Jezusa o faryzeuszu i celniku. Faryzeusz to
            kler, celnik - reszta. Tu nie chodzi o wierzących. Mogą być nawet
            ateiści. Czwarty i najpoważniejszy argument to godność dziecka
            Bożego. Jeśli ktokolwiek chce kimś rządzić to kwestionuje jego
            godność dziecka Bożego i tym samym kwestionuje wolę Boga. Jeśli
            wierzy w Boga to ateiści dla niego też mają godnośc dziecka Bożego.
            Nie wolno nikogo oceniać, ani nawracać wbrew jego woli. Jeśli
            dochodzi do oceny kogoś oznacza, że jest to przeciwko woli Boga.
            Kler dostając władzę chciał rządzić innymi więc zakwestionował ich
            godność dzieci Bożych! Konkordat kwestionuje godność dzieci Bożych i
            dlatego musi być zniesiony! Religia w szkole kwestionuje godność
            dzieci Bożych i dlatego w szkole religii ma nie być. Nikt nie ma
            prawa się wywyższać! A temu służy religia w szkole i specjalne prawa
            dla klechów i ich wyznawców!
            • ja.7 Re: Dlaczego kompromis z kościołem jest niemożliw 14.06.08, 13:20
              ogolnie zgadzam sie z krytykantka.to kierunek,ktory nalezy
              wyznaczyc.ale co zrobic juz obecnie?wypowiedziec konkordat?jestem
              za,ale....kto w Polsce ma tyle odwagi,zeby KK sprowadzic do naleznej
              mu przez Jezusa roli?kto w KK powie o sobie-jestem faryzeuszem,bo
              postepuje jak faryzeusz?
          • piwi77 Re: Dlaczego kompromis z kościołem jest niemożliw 14.06.08, 11:26
            ja.7 napisała:

            > porozumienie powinno sie opierac na zrozumieniu a nie na
            > rezygnacji ze swojego swiatopogladu.

            Od rzeczy. Porozumienie opiera się na zaufaniu, że obie strony będą
            go repektować. Nie można mieć zaufania do strony, która kieruje się
            światopoglądem lub jakąś książkową ideą, nie honorem i uczciwością.
            Dlatego nie zawiera się umów z komunistami, kosciołem katolickim,
            faszystami, ani żadnymi innymi bandytami.
            • krytykantka07 Re: Dlaczego kompromis z kościołem jest niemożliw 14.06.08, 11:34
              Porozumienie opiera sie na zrozumieniu! Jeśli jest zrozumienie to
              dwie strony będą porozumienie respektować! Jeśli nie ma zrozumienia
              to porozumienia sie nie zawrze. Nie zawiera sie porozumienia z
              ludźmi niemyślącymi i tchórzami, bo oni zasad nie mają! Chyba, że
              zdoła sie ich przekonać, że porozumienie jest dla nich korzystne.
              Ale jeśli ktoś inny ich przekona, że nie jest korzystne - zerwą
              porozumienie. Ludzie niedojrzali emocjonalnie tak mają. Do takich
              należy kler.
              • ja.7 Re: Dlaczego kompromis z kościołem jest niemożliw 14.06.08, 13:28
                krytykantka07 napisała:

                > Porozumienie opiera sie na zrozumieniu! Jeśli jest zrozumienie to
                > dwie strony będą porozumienie respektować! Jeśli nie ma
                zrozumienia
                > to porozumienia sie nie zawrze. Nie zawiera sie porozumienia z
                > ludźmi niemyślącymi i tchórzami, bo oni zasad nie mają! Chyba, że
                > zdoła sie ich przekonać, że porozumienie jest dla nich korzystne.
                > Ale jeśli ktoś inny ich przekona, że nie jest korzystne - zerwą
                > porozumienie. Ludzie niedojrzali emocjonalnie tak mają. Do takich
                > należy kler.

                pozostaje jeszcze kwestia,czy 'majac'zawarte porozumienie nie mamy
                juz prawa sie rozwijac i zmieniac zdania.moim zdaniem czlowiek ma
                prawo nie byc 'przywiazanym' do swojego zdania jesli okolicznosci i
                wiedza zmieniaja optyke widzenia.niemniej jednak powinien
                przestrzegac ustalonych porozumien.porozumienie pomiedzy 'ludzmi
                honoru'?czy jednak kazdy honor postrzega i rozumie tak samo?
                • piwi77 Re: Dlaczego kompromis z kościołem jest niemożliw 14.06.08, 13:37
                  ja.7 napisała:

                  > czy jednak kazdy honor postrzega i rozumie tak samo?

                  Honor, to wartość obiektywna i nie można go różnie rozumieć. Honor
                  wymaga, aby danego słowa nie łamać, a podpisanych umów dotrzymywać.
                  Mamy obecnie bardzo restrykcyjną ustawę antyaborcyjną będącą
                  rezultatem dalekosiężnych ustępstw władzy świeckiej i niewielkiego
                  ustępstwa strony katolickiej, tzw. kompromis. Ale i tego strona
                  koscielna nie ma zamiaru respektować, notorycznie łamie go,
                  uniemożliwiając działanie prawa w tej dziedzinie, dajac tym kolejny
                  dowód, że umów przez siebie podpisanych nie przestrzega. Ta strona
                  jest pozbawiona honoru, a jedyne czym się kieruje to własny
                  partykularny interes. Z takimi się umów nie zawiera.
                  • ja.7.pl Re: Dlaczego kompromis z kościołem jest niemożliw 16.06.08, 18:31
                    piwi77 napisał:

                    > Honor, to wartość obiektywna i nie można go różnie rozumieć. Honor
                    > wymaga, aby danego słowa nie łamać, a podpisanych umów
                    dotrzymywać.
                    > Mamy obecnie bardzo restrykcyjną ustawę antyaborcyjną będącą
                    > rezultatem dalekosiężnych ustępstw władzy świeckiej i niewielkiego
                    > ustępstwa strony katolickiej, tzw. kompromis. Ale i tego strona
                    > koscielna nie ma zamiaru respektować, notorycznie łamie go,
                    > uniemożliwiając działanie prawa w tej dziedzinie, dajac tym
                    kolejny
                    > dowód, że umów przez siebie podpisanych nie przestrzega. Ta strona
                    > jest pozbawiona honoru, a jedyne czym się kieruje to własny
                    > partykularny interes. Z takimi się umów nie zawiera.
                    >

                    honor-do krwi pierszej czy ostatniej?
    • niedo-wiarek Re: Dlaczego kompromis z kościołem jest niemożliw 14.06.08, 11:31
      Odnoszę wrażenie, że skrajni katolicy oraz skrajni antykatolicy tęsknią za epoką wojen religijnych. Rzezie, stosy, alleluja i do przodu w imię wyższej sprawy. Strasznie podnieceni ci ludzie i chyba niezbyt normalni.
      Jeśli o mnie chodzi, to za KK nie przepadam, ale uważam, że walka z tym tworem nie ma sensu. Obumrze sam śmiercią naturalną, a księża i fanatycy swoimi zachowaniami tylko agonię przyspieszą. Oczywiście trzeba protestować, gdy nawiedzone świry rozzuchwalają się za bardzo, ale permanentne konfrontacyjne nastawienie nie ma sensu.
      • piwi77 Re: Dlaczego kompromis z kościołem jest niemożliw 14.06.08, 16:51
        Niewątpliwie jest w tym coś co piszesz, ale pewnie obie postawy,
        skrajne i wypośrodkowane mają swój sens.
    • rkcb Problem tkwi w fanatyzmie 14.06.08, 11:58
      Każdy wyznawce monoteistycznej religii WIE, że ma rację a inni się mylą i że dla ICH dobra należy ICH nawrócić i zmusić do życia według zasad religii. Przy takim podejściu nie ma miejsca na kompromis, a co najwyżej na taktyczne ustępstwo.
      Oczywiście masz rację - państwo nie powinno iść na żadne kompromisy z kościołem. Powinno wyrzucić religię ze szkół, ograniczyć wpływ kościoła na tworzenie prawa i skończyć z rozdawaniem majątku państwa i samorządu instytucjom kościelnym.
      I w pełni popieram:
      > Żadnych kompromisów z bandytami!
      • ja.7 Re: Problem tkwi w fanatyzmie 14.06.08, 13:33
        a fanatyzm bierze sie z braku wiedzy,uprzedzen i nadmiaru zlych
        emocji.w szkole powinno sie uczyc religioznawstwa,etyki,
        umiejetnosci dialogu.
        • piwi77 Re: Problem tkwi w fanatyzmie 14.06.08, 13:40
          ja.7 napisała:

          > a fanatyzm bierze sie z braku wiedzy,uprzedzen i nadmiaru zlych
          > emocji.

          Fanatyzm bierze się przede wszystkim ze złej woli przewodników
          duchowych i głupoty wodzonej na uwięzi trzody. Złej woli nie
          jestesmy w stanie się przeciwstawić, zawsze będą istnieli ludzie
          źli, ale głupocie tak.
          • ja.7 Re: Problem tkwi w fanatyzmie 15.06.08, 12:04
            piwi77 napisał:

            > ja.7 napisała:
            >
            > > a fanatyzm bierze sie z braku wiedzy,uprzedzen i nadmiaru zlych
            > > emocji.
            >
            > Fanatyzm bierze się przede wszystkim ze złej woli przewodników
            > duchowych i głupoty wodzonej na uwięzi trzody. Złej woli nie
            > jestesmy w stanie się przeciwstawić, zawsze będą istnieli ludzie
            > źli, ale głupocie tak.
            >

            dzieki za uzupelnienie znaczenia zlej woli w fanatyzmie
    • grore Re: Dlaczego kompromis z kościołem jest niemożliw 14.06.08, 18:58
      Kościół katolicki to przede wszystkim wspólnota wierzących a nie
      tylko jak się niektórym zdaje znienawidzony przez nich "kler" .I to
      my wspólnota żadamy aby w szkołach publicznych odbywały się lekcje
      religii nie ma mowy o żadnym kompromisie bo jak sie komuś to nie
      podoba niech nie posyła swoje dziecko na te lekcje- założy własną
      religię, sektę czy cokolwiek ,zalegalizuje otrzyma certyfikat i
      wprowadzi do szkół - ha ,ha spróbójcie to zrobić. Narazie możecie
      sie tylko "pieklić' bo na nic innego was nie stać.Twoja ciąża, twój
      brzuch - zabij ale za swoje i nie zmuszaj nikogo to tego aby w tym
      uczestniczył. Czy jesteśmy bandytami ???? Mamy wiarę, siłę którą nam
      daje , proste zasady, szacunek dla drugiego człowieka - Jeśli te
      cechy kogoś przerażają to tak - należy nas sie bać i wy o tym
      wiecie !!!!!
      • piwi77 Re: Dlaczego kompromis z kościołem jest niemożliw 14.06.08, 22:00
        grore napisała:

        > I to my wspólnota żadamy aby w szkołach publicznych odbywały się
        > lekcje religii nie ma mowy o żadnym kompromisie bo jak sie komuś
        > to nie podoba

        I nie przeszkadza Wam, że lekcje te mają być finansowane z
        publicznych pieniędzy.

        > Twoja ciąża, twój brzuch - zabij ale za swoje

        Aha, a teraz, choć zgodne z prawem, już nie za państwowe.

        Jak to się nazywa? Moralność Kalego.
      • krytykantka07 Re: Dlaczego kompromis z kościołem jest niemożliw 14.06.08, 22:26
        grore napisała:

        > Kościół katolicki to przede wszystkim wspólnota wierzących a nie
        > tylko jak się niektórym zdaje znienawidzony przez nich "kler" .

        No tak wspólnota oszołomów tak sprytnie manipulowanych, że wydaje im
        sie, że Bóg jest z nimi.

        I to > my wspólnota żadamy aby w szkołach publicznych odbywały się
        lekcje > religii nie ma mowy o żadnym kompromisie

        Oj to chyba nie nauka Jezusa. Słowo : " żądamy " i " nie ma mowy "
        należy ze słownika wyrzucić. To słowa, których wyznawca Jezusa nie
        używa.

        bo jak sie komuś to nie > podoba niech nie posyła swoje dziecko na
        te lekcje- założy własną > religię, sektę czy okolwiek ,zalegalizuje
        otrzyma certyfikat i > wprowadzi do szkół - ha ,ha spróbójcie to
        zrobić.

        No i nie tylko niegrzecznie ale z pychą. Oj nieładnie. Nauka Jezusa
        poszła w las. Ale to szkoła kleru.

        Narazie możecie > sie tylko "pieklić' bo na nic innego was nie
        stać.Twoja ciąża, twój > brzuch - zabij ale za swoje i nie zmuszaj
        nikogo to tego aby w tym > uczestniczył.

        Nie mieszać sie do spraw niekatolików i nie zbawiać ich na siłę -
        tyle wystarczy.

        Czy jesteśmy bandytami ???? Mamy wiarę, siłę którą nam > daje ,
        proste zasady, szacunek dla drugiego człowieka - Jeśli te
        > cechy kogoś przerażają to tak - należy nas sie bać i wy o tym
        > wiecie !!!!!

        Jesteście nie tylko bandytami i to nie wiara daje wam siłę.
        Jesteście jak Krzyżacy i pycha przez was przemawia. Bać się was?
        Raczej nad wami litować. A co do szacunku do drugiego człowieka to z
        Twojego postu widać, że to słowo jest dla Ciebie niezrozumiałe. Ale
        to nawet nie dziwi. Wszak nauka Jezusa to dla was tylko pretekst do
        zdobycia władzy dla waszych guru, którzy dla was są bogami. Jak
        nisko trzeba upaść, żeby być z tego powodu dumnym. A do tego
        kobieta!
      • grgkh Re: Dlaczego kompromis z kościołem jest niemożliw 15.06.08, 00:25
        grore napisała:

        > Kościół katolicki to przede wszystkim wspólnota wierzących a nie
        > tylko jak się niektórym zdaje znienawidzony przez nich "kler" .

        Niestety ta wspólnota w znacznej części ostrzy już kosy, żeby się dobrac do naszej skóry.

        Mówisz jak typowy fanatyczka. Zapominasz jednak, że religia w szkole to przestrzeń publiczna, wspólna dla Ciebie i dla mnie. Nie chcesz ograniczania Twojej wolności? To dlaczego ograniczasz ją innym narzucając religię w szkole?

        Religia szkolna to przymus indoktrynacji według jednej religii, a w państwie obojętnym wyznaniowo nie powinna taka sytuacja mieć miejsca. No, chyba że uważasz, że państwo polskie powinno popierać tę jedyną religię, ale wtedy deklarujesz wtrącanie się religii do polityki, a właściwie to rządzenie obywatelami przy pomocy religii. Wszystkimi obywatelami, nawet tymi wierzącymi inaczej i w innych bożków.

        Biorąc pod uwagę element przymusu, chcesz ustanowienia religijnego terroru państwowego. I do tego uważasz, że to normalne.

        A Twoje słowa:

        > Mamy wiarę, siłę którą nam daje ,
        > proste zasady, szacunek dla drugiego człowieka - Jeśli te
        > cechy kogoś przerażają to tak - należy nas sie bać i wy o tym
        > wiecie !!!!!

        są hipokryzją najgorszego gatunku. Nie dziw się, że traktujemy to jako wypowiedzenie wojny. Chcesz jej? To ją będziesz miała.
      • astrotaurus Re: Dlaczego kompromis z kościołem jest niemożliw 15.06.08, 17:24

        grore napisała:

        **Kościół katolicki to przede wszystkim wspólnota wierzących a nie tylko jak się
        niektórym zdaje znienawidzony przez nich "kler" **

        Na pewno jesteś przytomna? To wspólnota wprowadziła religię do szkół?
        To wspólnota podpisała konkordat z państwem polskim?
        Ta Twoja "wspólnota" nie ma prawa nawet we własnej parafii się odezwać , wodzów
        macie narzucanych jak na monarchię absolutną przystało i macie im być posłuszni.
        Chodzicie jak ślepe bydło na smyczy kleru i jeszcze jesteście z tego dumni.


        **Narazie możecie sie tylko "pieklić' bo na nic innego was nie stać.**

        Na razie możemy się tylko pieklić, ale stać nas na wiele więcej i wiele więcej
        zdobędziemy. Choćby dlatego, że to my generujemy postęp, gwarantujemy rozwój
        świata i nauki mimo waszego wstecznictwa i działań hamujących.
        I my nie jesteśmy tacy jak wy - "wiele więcej" to znaczy tylko życie bez
        narzucanego przez was chamstwa i ciemnoty. Nie będziemy iść waszym śladem i
        uczyć się od was nienawiści.


        **Czy jesteśmy bandytami ???? **

        Jesteście. Jest ogromnie dużo dowodów na to w historii świata.
        Jest w sali posiedzeń plenarnych Sejmu Rzeczypospolitej zawieszony nocą, po
        bandycku znak waszej pychy i nienawiści, waszej pogardy dla innych.


        **Mamy wiarę, siłę którą nam daje , proste zasady, szacunek dla drugiego
        człowieka - Jeśli te cechy kogoś przerażają to tak - należy nas sie bać i wy o
        tym wiecie!!!!**

        Jesteś ohydna - zakłamana i pyszna, mówiąc o szacunku dla drugiego człowieka.
        Chyba że mówisz o drugim z Rydzykowego plemienia...

        I nie boimy się was. Jeszcze w naszym kraju kk panoszy się ponad dopuszczalną
        cywilizowanymi zasadami miarę, ale już bliżej, niż dalej. :)
    • martha222 Re: Dlaczego kompromis z kościołem jest niemożliw 14.06.08, 22:34
      piwi77 napisał:

      > W błędzie są Ci, co sądzą, że kompromis z kosciołem katolickim w
      > jakiejkolwiek sprawie jest możliwy. Daremne i szkodliwe są próby
      > szukania kompromisu z kosciołem katolickim. Widzimy to na
      > przykładzie religii w szkole. Najpierw był kompromis, że religia
      > będzie w szkole, ale nieobowiązkowa a katecheci opłacani przez
      > kościół. Mimo, że państwo wykonało swoja część, kk szybko się go
      > wyparł, żądając państwowych pensji dla katechetów, teraz żąda
      nawet
      > oceny na świadectwie maturalnym. Podobnie z prawem do aborcji. Też
      > był kompromis (żaden to kompromis ale niech tam), ale teraz widać,
      > że kk go nie szanuje i odmawia prawa do aborcji także w ramach
      > kompromisu na który sam wcześniej poszedł. Taka jest taktyka kk,
      > osiągnąć kompromis, który jest przez kk traktowany jedynie jako
      > przyczółek do następnych 'kompromisów'-żądań. Wystarczy iść z kk
      > tylko na 'kompromisy' aby stać się zupełnym niewolnikiem. Żadnych
      > kompromisów z bandytami!
      Kompromis mozliwy jest tam gdzie jest dialog pelen prawdty ,a nie
      oszczerstwa.
      -religia jest nieobowiazkowa,
      -katecheci nie moga uczyc jako wolontariusze w szkole panstowej na
      etacie,to byloby niezgodne z prawem
      - co do aborcji to wlasnie Koscioł postulowal zachowanie prawa w
      obecnym stanie kiedy Giertych chcial jego zaostrzenia,
      -zdecydowana ilosc Polkow jest za utrzymaniem dotychczasowego prawa
      jesli chodzi o aborcje i kondordat
      Z tego co piszesz to raczej z Tobą nie mozna by dojsc do zadnego
      kompromisu -dla Ciebie kompromis to prawo wg Twoich osobistych
      upodoban. Współczuc Twojej przyszej(byłej?) zonie.
      • piwi77 Re: Dlaczego kompromis z kościołem jest niemożliw 15.06.08, 13:34
        martha222 napisała:

        > -religia jest nieobowiazkowa,

        A na wszelki wypadek dla tych co nie chcieliby na nią chodzić brak
        alternatywy, niech siedzą na korytarzu, bo zapowiadanej
        w 'kompromisie' etyki w szkołach nie ma

        > -katecheci nie moga uczyc jako wolontariusze w szkole panstowej na
        > etacie,to byloby niezgodne z prawem

        To prawo to właśnie kolejny 'kompromis', bo poprzedni przewidywał,
        że katecheci będą opłacani przez kk, nie przez podatnika. Jak tak
        dalej pójdzie, szybko doczekamu sie 'kompromisu', że niewierzący
        muszą odprowadzać dodatkowe pieniądze na kościół. Takie 'kompromisy'
        już były w Polsce przedrozbiorowej, więc nie byłoby to nic nowego.

        > - co do aborcji to wlasnie Koscioł postulowal zachowanie prawa w
        > obecnym stanie kiedy Giertych chcial jego zaostrzenia,

        Cwana polityczna zagrywka, a co na prawdę na ten temat myśli widać
        po ataku katolickiego pro-life na 14-letnią dziewczynkę, ataku
        łamiącego obowiązujące prawo.

        > -zdecydowana ilosc Polkow jest za utrzymaniem dotychczasowego
        > prawa jesli chodzi o aborcje i kondordat

        Własnie i aby to sprawdzić, chcielibyśmy referendum, to strona
        koscielna go nie chce

        > Z tego co piszesz to raczej z Tobą nie mozna by dojsc do zadnego
        > kompromisu -dla Ciebie kompromis to prawo wg Twoich osobistych
        > upodoban. Współczuc Twojej przyszej(byłej?) zonie.

        Przekażę mojej partnerce Twoje wyrazy współczucia.
      • astrotaurus Re: Dlaczego kompromis z kościołem jest niemożliw 15.06.08, 17:40

        martha222 napisała:

        **religia jest nieobowiazkowa,**

        A Ty jesteś hipokrytką. Albo jesteś głupią, jeśli nie wiesz nic na temat presji
        społecznej i na temat nauczania etyki w szkołach.
        Albo jedną i drugą.


        **-katecheci nie moga uczyc jako wolontariusze w szkole panstowej na etacie,to
        byloby niezgodne z prawem**

        A kto każe brać katechetów na etaty??!! A co indoktrynacja i katechizacja ma
        wspólnego z jakimkolwiek nauczaniem godnym szkoły państwowej?! Pieniądze
        mogłyby się należeć za nauczanie religioznawstwa, anie za tresowanie bezmyślnych
        nieuków.


        **- co do aborcji to wlasnie Koscioł postulowal zachowanie prawa w obecnym
        stanie kiedy Giertych chcial jego zaostrzenia,**

        Ręce opadają... Ty wierzysz w to co mówisz?


        **-zdecydowana ilosc Polkow jest za utrzymaniem dotychczasowego prawa jesli
        chodzi o aborcje i kondordat**

        Przestań, nawet wśród katolików nie jest to "zdecydowana ilość"!


        **Z tego co piszesz to raczej z Tobą nie mozna by dojsc do zadnego kompromisu
        -dla Ciebie kompromis to prawo wg Twoich osobistych upodoban. Współczuc Twojej
        przyszej(byłej?) zonie**

        Z tego co piszesz to raczej z Tobą nie można by dojść do żadnego kompromisu -
        dla Ciebie kompromis to prawo wg Twoich osobistych upodobań. Jak na prawdziwego
        polskiego katolika przystało.
    • rccc Dlaczego masz taka kiepska mantre? 15.06.08, 14:54
      • piwi77 I tylko tyle do powiedzenia? 15.06.08, 16:35

        • rccc jestes monotematyczny :))) 15.06.08, 22:22
          • piwi77 Lepiej niż beztematyczny 15.06.08, 23:06

    • astrotaurus Re: Dlaczego kompromis z kościołem jest niemożliw 15.06.08, 16:52

      piwi77 napisał:

      **Taka jest taktyka kk, osiągnąć kompromis, który jest przez kk traktowany
      jedynie jako przyczółek do następnych 'kompromisów'-żądań.**

      Święte słowa.
      A my sobie wybieramy na władców co i rusz nowych głupków, którzy nie znają nawet
      podstawowych bajek, a kk przecież "tylko" zupę na gwoździu gotuje. :/
    • grgkh Re: Dlaczego kompromis z kościołem jest niemożliw 15.06.08, 22:59
      Kompromis z kimś, kto uważa, że ma prawo stać ponad prawem i wciąż mało mu przywilejów, jakich nie ma w tym państwie żadna inna grupa ludzi, jest z założenia niemożliwy. To właśnie przesunięcie kościoła na odpowiednie dla niego miejsce może być prawdziwym kompromisem. No, tyle że kościół straci wtedy bardzo dużo. I dlatego nie będzie to łatwe, ani szybkie i wymaga od nas, Polaków, dużej determinacji w działaniu.
      • krytykantka07 Re: Dlaczego kompromis z kościołem jest niemożliw 15.06.08, 23:06
        grgkh napisał:

        >To właśnie przesunięcie kościoła na odpowiednie dla niego miejsce m
        > oże być prawdziwym kompromisem. I > dlatego nie będzie to łatwe,
        ani szybkie i wymaga od nas, Polaków, dużej deter> minacji w
        działaniu.

        Ciekawa jestem o jakiej determinacji mówisz. Wszelkie pomysły walki
        z KK są wkalkulowane już dawno w koszty. KK głosi, że ma być
        prześladowany i fanatycy organizują klerowi pomoc. Walcząc z KK
        wszyscy stracą. A jeżeli dojdzie do zniszczenia wszystkich
        autorytetów nie będzie odwrotu. Ale jeśli chcesz " wylewać dziecko z
        kąpielą " . No cóż nie Ty pierwszy i nie ostatni...Kościół tylko
        jego własną bronią można pokonać.
    • beretelwi Re: Dlaczego kompromis z kościołem jest niemożliw 16.06.08, 18:36
      Dlaczego kompromis z kościołem jest niemożliwy?
      Dlatego, że się urodziłeś!!!
      Ateista
Pełna wersja