Dlaczego katolików stać na budowę a na remont nie

17.06.08, 10:25
Gdzie nie spojrzeć, widać budowę nowego kościoła. Mieszkam na obrzeżach ponad
500-tysięcznego miasta. W promieniu 2 km mam 5 kościołów - wszystkie nowe. Do
kościoła mam bliżej niż do żłobka, przedszkola, podstawówki, gimnazjum i
liceum. O bibliotece, kinie, domu kultury, przychodni zdrowia nawet nie
wspomnę. Ale mniejsza o to. Jak się okazuje z budową kościołów katolicy radzą
sobie znakomicie, ale na remonty wyciągają pieniądze z budżetu i jeszcze się
awanturują, że nie wszystkie wnioski rozpatrywane są pozytywnie
www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=93652
    • kolter_hugh Re: Dlaczego katolików stać na budowę a na remont 17.06.08, 10:41
      l.george.l napisał:

      > Gdzie nie spojrzeć, widać budowę nowego kościoła. Mieszkam na obrzeżach ponad
      > 500-tysięcznego miasta. W promieniu 2 km mam 5 kościołów - wszystkie nowe. Do
      > kościoła mam bliżej niż do żłobka, przedszkola, podstawówki, gimnazjum i
      > liceum. O bibliotece, kinie, domu kultury, przychodni zdrowia nawet nie
      > wspomnę. Ale mniejsza o to. Jak się okazuje z budową kościołów katolicy radzą
      > sobie znakomicie, ale na remonty wyciągają pieniądze z budżetu i jeszcze się
      > awanturują, że nie wszystkie wnioski rozpatrywane są pozytywnie

      Tak to bywa kiedy władza zbyt popuszcza rozwydrzonej hołocie !!!
    • piwi77 Katolików? My wszyscy budujemy te ich kościoły. 17.06.08, 12:45

      • pocoo Re: Katolików? My wszyscy budujemy te ich kościoł 17.06.08, 23:34
        "Budujemy nowy dom ,jeszcze jeden nowy dom..."Ruiny zostawia się Państwu.
    • supaari Re: Dlaczego katolików stać na budowę a na remont 18.06.08, 08:48
      l.george.l napisał:

      > Gdzie nie spojrzeć, widać budowę nowego kościoła. Mieszkam na
      obrzeżach ponad
      > 500-tysięcznego miasta. W promieniu 2 km mam 5 kościołów -
      wszystkie nowe.

      Niech zgadnę... Obrzeża dużego miasta, nowe osiedla... To chyba
      naturalne, że powstaje nowy kościół?

      Do
      > kościoła mam bliżej niż do żłobka, przedszkola, podstawówki,
      gimnazjum i
      > liceum.

      Może to jakiś znak???? Np. taki, żebyś raczej zaglądał do kościoła
      niż tropił licealistki pod liceum? A tak na poważnie - wymienione
      rzez Ciebie instytucje służą ludzim w określonym wieku, kościoły
      takiej specjaliizacji nie mają. Parafii w Polsce
      (rzymskokatolickich) jest niewiele ponad 10.000. Szkół podstawowych -
      ponad 14.000; gimnazjów - ponad 7.000; liceów i techników ponad
      5.000 (ok, niektóre z tych placówek działają wewspólnych
      budynkach...). Może po prostu mniej rzucają Ci się w oczy???

      O bibliotece, kinie, domu kultury, przychodni zdrowia nawet nie
      > wspomnę.

      Nie wspominaj! Do tej pory tego radziłeś bez tego, po co niszczyć
      tak długą tradycję?

      Ale mniejsza o to. Jak się okazuje z budową kościołów katolicy radzą
      > sobie znakomicie, ale na remonty wyciągają pieniądze z budżetu i
      jeszcze się
      > awanturują, że nie wszystkie wnioski rozpatrywane są pozytywnie
      > www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=93652

      1. Chodzi o obiekty zabytkowe, do opieki nad którymi państwo samo
      się zobowiązach.
      2. Chyba nie zrozumiałeś artykułu. Jako żywo nie chodzi o mniej niż
      100% pozytywnie rozpatrzonych wniosków, ale o to, że rzekomo mają
      być one rozpatrywane pod kątem politycznym.

      Wniosek - mniej uwagi zwracaj na kościoły, większą na biblioteki.
      • piwi77 Re: Dlaczego katolików stać na budowę a na remont 18.06.08, 08:58
        supaari napisał:

        > Niech zgadnę... Obrzeża dużego miasta, nowe osiedla... To chyba
        > naturalne, że powstaje nowy kościół?

        Naturalne? Prawo naturalne?

        > Wniosek - mniej uwagi zwracaj na kościoły, większą na biblioteki.

        Gust jak u diabła, on też nie lubi jak się na niego zwraca uwagę.
        • supaari Re: Dlaczego katolików stać na budowę a na remont 18.06.08, 12:58
          piwi77 napisał:

          > supaari napisał:
          >
          > > Niech zgadnę... Obrzeża dużego miasta, nowe osiedla... To chyba
          > > naturalne, że powstaje nowy kościół?
          >
          > Naturalne? Prawo naturalne?

          "Słownik języka polskiego", PWN, Warszawa 2007:
          "Coś, jest naturalne, zwłaszcza w jakichś okolicznościach, jest
          całkowicie normalne i nie powinno budzić zdziwienia".
          Przykład: kościoły budowane na nowych osiedlach.
          Inny przykład: Piwi77 będący na bakier z językiem polskim (zapewne
          ma do biblioteki dalej niż do kościoła).

          > > Wniosek - mniej uwagi zwracaj na kościoły, większą na biblioteki.
          >
          > Gust jak u diabła, on też nie lubi jak się na niego zwraca uwagę.

          A to z kolei nienaturalne... Ateista (?) Piwi zajmujący się
          demonologią... Parafrazując Twoją sygnaturkę: "Co do poznania istoty
          diabła, najpierw należy przyjąć, że diabeł istnieje"? Jak rozumiem -
          przyjąłeś i poznajesz...
Pełna wersja