Odpowiedzialność.

22.06.08, 09:09
Jakie wnioski wyciągnie dzieciarnia ze sprawy 14-letniej Agaty?
Nauczą się na pewno jednego - róbta co chceta, jak chceta i z kim chceta, w razie czego przecież ciążę się usunie.
Kiedyś uczono dzieci i młodzież odpowiedzialności za własne czyny - nawet, jeśli ceną są dożywotnie konsekwencje. Tak się hartowały ludzkie charaktery i osobowości.
Te nawiedzone mydłki, "dzieci kwiaty" pokolenia 68', zdemoralizowane zbrodniczą ideologią relatywizmu i libertynizmu - dzisiaj rządzi w Europie. I oni wychowują młodzież. Dają im "świetne" wzorce do naśladowania.
Wstyd, hańba i jeszcze raz hańba!!!
    • niedo-wiarek Re: Odpowiedzialność. 22.06.08, 10:22
      Wypuszczenie dziecka na świat - to jest największa odpowiedzialnośc. Żeby potem nie rzucało rodzicom tekstami w rodzaju : "ja się na świat nie prosiłem". Oczywiście różnym nawiedzonym typom rzadko kiedy przychodzi do głowy, że spłodzić potrafi każdy debil, wychować i zapewnić jakiś start w życie - już niekoniecznie. I, o dziwo, najgłośniej naciskają na rodzenie dzieci ludzie, którzy własnego potomstwa nie mają i nigdy mieć nie będą (przynajmniej oficjalnie).
    • iza11222 Re: Odpowiedzialność. 22.06.08, 10:45
      Dzieci jak dzieci, ale jakie wnioski wyciągniesz TY "nawiedzona mydłkowa" - cóz za chrześcijańskie słownictwo- przyznam nie znałam-?

      Czy po tym fakcie nauczysz się "róbta co chceta", zejdziesz na moralne dno?
      Swoją drogą skąd u chrześcijanina takie negatywne skojarzenia z tym hasłem?
      Rozumiem Twoje obawy, - może i przemawia Twoje własne doświadczenie, jakaś traumatyczna pzreszłość - przypuszczasz, że jak w czasach PRL co drugi był szpiclem, to uważasz, że teraz też nikt nie zachowa się moralnie.
      Na szczęście są jeszcze ateiści, więc możesz spać spokojnie, nie wszyscy będą tacy amoralni.
    • rkcb Odpowiedzialność. Czyja i za co? 22.06.08, 11:46
      A jakież to wzorce zaprezentowali w tej sprawie wierzący?
      Pogardę dla prawa i łamanie zawartych umów - to jest wzór do którego mamy dążyć?
      Fanatyczni księża i lekarze dla których istniejące i wynegocjowane prawo, zwane
      kompromisem, to tylko świstek papieru - to jest właśnie prawdziwa twarz kościoła
      i świeckich wierzących. Ich mentalność - godna najgorszych talibów - każe im nie
      zwracać uwagi na dobro dziecka - tego, które już żyje. Dla nich ważniejszy jest
      zlepek komórek od żyjącego człowieka.
      Twój bełkot:
      > Nauczą się na pewno jednego - róbta co chceta, jak chceta i z kim
      > chceta, w razie czego przecież ciążę się usunie.
      Nie ma nic wspólnego ze sprawą Agaty. Ona została zgwałcona i ktoś kto uważa, że
      zgwałcone dziecko ma rodzić, de facto popiera gwałty i broni interesów
      gwałcicieli. Zmuszanie kobiet do rodzenia dzieci z gwałtów jest ohydne i
      nieludzkie.
      > Te nawiedzone mydłki, "dzieci kwiaty" pokolenia 68',
      > zdemoralizowane zbrodniczą ideologią relatywizmu i libertynizmu -
      > dzisiaj rządzi w Europie. I oni wychowują młodzież. Dają im
      > "świetne" wzorce do naśladowania.
      Oczywiście, że świetne. To dzięki tej ideologi, tolerancji i demokracji w
      Europie od pół wieku nie było żadnej wojny - po za Bałkanami gdzie był konflikt
      głównie religijny!
      Te wzorce - wolność jednostki, tolerancja i rządy prawa są nie do zaakceptowania
      przez religijnych fanatyków pragnących narzucić wszystkim życie według jednego
      wzorca. I tylko dzięki odcięciu wpływów kościoła i religii na funkcjonowanie
      państwa możemy cieszyć się powszechnym europejskim dobrobytem i wolnością.
    • asterix-2 Re: Odpowiedzialność. 22.06.08, 11:56
      Tak, z pewnością sprawa 14-latki z Lublina była zła lekcją. Wychowawcy-amatorzy
      usiłowali bowiem przekonac młodzież - że rola prawa w Polsce jest taka sama jak
      w PRL-u: możesz mieć prawo i co z tego? Na szczęscie przyszedł ktoś dorosły - i
      ową tragifarsę zakonczył.

      Madrość, powiadasz? To ostatnia rzecz, której wolno wymagać od ludzi tak jeszcze
      młodych - młodość to czas dojrzewania do mądrości dopiero. To co nazywasz
      "mądrością" to tylko tępy dryl - i zabieranie całym pokoleniom czasu prób i
      błędów. Jeśli zabierzesz im to prawo w dzieciństwie i młodości - odbierzesz im
      szansę na dojrzałość.

      Miłość? Było dokładnie widać katolicką miłość do dziewczynki i do jej matki. I
      widac nadal.
    • krytykantka07 Re: Odpowiedzialność. 22.06.08, 13:16
      irmilkaa napisała:

      > Jakie wnioski wyciągnie dzieciarnia ze sprawy 14-letniej Agaty?
      > Nauczą się na pewno jednego - róbta co chceta, jak chceta i z kim
      chceta

      Tego to dzieci wcale od Agaty uczyć się nie muszą. Tego uczą ich
      klechy. Róbta co chceta, bo w razie czegoś sie wyspowiadacie i
      kupicie sobie odpuszczenie grzechów. Takie wzorce mamy w rodzinach
      katolickich! Zamiast sakramentu pokuty proponuję ekskomunikę. I do
      tego wszystkich jak leci. Brzmi logicznie? Jak długo nie zrozumiesz,
      że za całe zło odpowiadają klechy i ich podwójna moralność? Gdyby
      kler był taki jak powinien być to ludzie byliby tacy - jak powinni
      być wyznawcy religii głoszonej przez kler. Grzechy wołające o pomstę
      do nieba to aborcja, homoseksualizm i pedofilia, oraz inne, które
      pod spodem wymieniam. Czy grzechy wołające o pomstę do nieba mają
      taki sam ciężar gatunkowy, skoro znajdują sie w jednej tabeli ?.
      Wymieniłam na wstępie tylko dwa, z których wynika, że ekskomunikować
      należy: lekarzy, położne, pielęgniarki i rodziny czyli wszystkich
      tych, którzy nie zapobiegli aborcji w tym tych, którzy stworzyli
      prawo dopuszczające aborcję. No i tych, którzy do poczęcia
      doprowadzili, bo nieodpowiedzialne poczęcie wiąże sie z aborcją. Do
      tego należy ekskomunikować wszystkich homoseksualistów i pedofili i
      tych, którzy popierają homoseksualizm i pedofilię. Czyli mówimy o
      ekskomunice również tych, którzy udzielili rozgrzeszenia. Teraz
      kolejny grzech wołający o pomstę do nieba: uciskanie ubogich, wdów i
      sierot. Co oznacza ten grzech? Tylko tyle, że dopóki kobiety nie są
      wdowami a dzieci sierotami - uciskać się ich nie da. Kto stoi w ich
      obronie i jest odpowiedzialny - mąż i ojciec! Czy dopuszczalne jest
      tu krzywdzenie przez kogoś - nie. Kogo więc ekskomunikujemy? Mężów i
      ojców, którzy krzywdzą swoją rodzinę! Kogo jeszcze? Klechów, którzy
      udzielili im rozgrzeszenia przy spowiedzi! Kogo jeszcze? Prawników,
      którzy stworzyli chore prawo... Co do ubogich. Kogo ekskomunikujemy
      jeśli ubodzy są? Pracodawców. Kogo jeszcze ? Rząd, bo dopuszcza do
      takich sytuacji i polityków no i kler. Kogo jeszcze? Prawników, bo
      wymyślili chore prawo. Kolejny grzech to: zatrzymywanie zapłaty
      pracownikom ( chodzi o niesprawiedliwe wynagrodzenie, płacenie
      alkoholem, nierządem lub czymś niegodziwym, ociąganie sie z wypłatą
      za pracę ). Kogo ekskomunikujemy? Pracodawców, rząd i prawników. Do
      tego klechów, którzy ich spowiadają, bo dali przyzwolenie. No to kto
      do cholery zostanie bez ekskomuniki? Zejdź wreszcie na ziemię.
      Trzeba ekskomunikować cały KK, a najlepiej zdelegalizować. Wtedy
      ludzie będą dobrzy i fanatyków nie będzie, co przecedzają komara, a
      połykają wielbłąda! Kto was katolików do cholery nauczył, że to was
      Bóg wybrał i wy jesteście Jego narzędziem. Wasza pycha i próżność to
      grzech. Chcecie pomagać? To na wojnę pomagać uciemiężonym . W kraju,
      gdzie ludzie umieją czytać i pisać mają już swoją godność i klechom
      sobie jej odebrać nie pozwolą.
    • 1.fxx Re: Odpowiedzialność. 22.06.08, 13:35


      Frustraci traktują społeczeństwo jak niezróznicowaną masę, łatwą do sterowania.
      Im samym to wprawdzie nie wychodzi - czy jednak przyznają się, że to skutek
      głupoty własnej? Nie - zawsze powiedzą, że inni manipulują lepiej.

      Miło jednak popatrzeć na frustratów dmących w swe brudne trąby na trwogę - trąby
      zatkane jednak, więc dźwięk całkiem co innego przypomina. Nie znaczą przecież
      owe proroctwa, że jest się czego bać - a tylko, że na tle normalniejącego
      społeczeństwa frustraci czują się coraz bardziej osamotnieni. Nie każdy frustrat
      siłą woli zostanie Starcem z Gór - i bardzo dobrze.
      • krytykantka07 Re: Odpowiedzialność. 22.06.08, 13:49
        Najpierw trzeba sie nauczyć rządzić sobą, a później dopiero
        innymi. " Kto rządzi innymi - ten ma władzę, kto rządzi sobą - ten
        jest mądry. Wiedza daje pokorę wielkiemu, dziwi przeciętnego, a
        nadyma małego człowieka ". Kim jest kler, skoro tak się nadął? Bo
        wiedzę posiada. Tak przynajmniej myślą jego wyznawcy...
    • iza11222 Re: Odpowiedzialność. 22.06.08, 19:11
      Kto ma się wstydzić?
      Bo chyba nie ateiści?
    • astrotaurus Re: Odpowiedzialność. 23.06.08, 12:24

      irmilkaa napisała:

      **Jakie wnioski wyciągnie dzieciarnia ze sprawy 14-letniej Agaty?**

      Że od czarnych nienawistnych matołów lepiej trzymać się z daleka. I że lepiej
      nie rozmawiać z tępymi niewolnikami, którzy, nawet zobowiązani prawem do
      zachowania tajemnicy kablują czarnym.


      **Nauczą się na pewno jednego - róbta co chceta, jak chceta i z kim chceta, w
      raz ie czego przecież ciążę się usunie. **

      Jesteś śmieszna. Tresura psów jest bardziej skomplikowana....


      **Kiedyś uczono dzieci i młodzież odpowiedzialności za własne czyny - nawet,
      jeśli ceną są dożywotnie konsekwencje. Tak się hartowały ludzkie charaktery i
      osobowości.
      Te nawiedzone mydłki, "dzieci kwiaty" pokolenia 68', zdemoralizowane zbrodniczą
      ideologią relatywizmu i libertynizmu - dzisiaj rządzi w Europie. I oni wychowują
      młodzież. Dają im "świetne" wzorce do naśladowania.**

      Nie od razu Kraków zbudowano.
      Przyjdzie czas, że do posiadania dzieci trzeba będzie mieć odpowiednie szkolenie
      zakończone egzaminem, a nie, jak teraz, że młode dzieci i stare głupki mnożą się
      jak króliki tylko dlatego, że im obrosło, i że księża do mnożenia się nawołują.


      **Wstyd, hańba i jeszcze raz hańba!!! **

      Zgadzam się. Żeby społecznościami i krajem dyrygowały matoły głoszące, że jakiś
      żydowski kaznodzieja wraz z mamusią w kosmos luzem polecieli!! HAŃBA !!
      Dopóki mamy głąbów za guru - w masie społeczeństwa ilość ciemnoty będzie
      zatrważająca.
      Wprawdzie czysta wojna religijna nie grozi już wielu społeczeństwom, ale jeszcze
      długo ze świata wyrugowana nie będzie. Nawet dzisiaj toczy się wiele wojen
      religijnych.
      Nawet wojna niby niereligijna, w którą daliśmy się i my wkręcić wywołana została
      przez głupka słyszącego głosy - wojna, w której poniosło śmierć już ze sto razy
      więcej ofiar, niż w WTC, i której rozsądnego końca nie widać.

      Ufff, dużo tego, ale : ta hańba nie będzie trwać wiecznie.
Pełna wersja