lux_occulta
23.06.08, 20:18
Wbrew pozorom nie będzie tu o tych wszystkich, których KK obwołał świętymi, bo oddali życie za chrześcijaństwo...
Z pewnej grupy ludzi zrobiono na tym forum potwory bez sumienia, uczuć, kryminalistów, morderców, zboczeńców, katów, wcielenie samego diabła niosącego zniszczenie, śmierć, zagładę, chaos i demoralizację. Nagle nie mówi się o tolerancji, o konieczności przebaczania win i miłości bliźniego. Nagle są równi i równiejsi, święci i potępieńcy zasługujący na pogardę. Nagle tym, którzy w Boga nie wierzą i którzy nie boją się powiedzieć tego, co myślą pokazuje się pogardę, traktuje jak gorszych od siebie i określa się mianem zdeprawowanych. Nam zarzuca się obłudę i fałsz. Nam zarzuca się wszystkie winy, całe zło tego świata. NAM. Niejeden z nas odszedł od KK dlatego, że miał wątpliwości i nikt tych wątpliwości nie rozwiał. Czy to nasza wina? Czy można winić ucznia, że ma kiespkiego nauczyciela? CZy można winić tych, którzy się zawiedli bo KK okazało się nie być tym, czego oczekiwaliśmy? Czy można nas winić za to, że świat się nie zmienił? Czy można nas mieszać z błotem tylko dlatego, że mamy inne poglądy?
Katolicy, zanim cokolwiek o nas napiszecie, skrytykujecie i tak dalej pomyślcie o tym, że być możę pod jakimś nickiem tutaj kryje się Wasz dobry znajomy, którego bardzo lubicie. Może jest ateistą a nie wiecie o tym? I pamiętajcie - my TEŻ mamy prawo Was skrytykować z równą siłą. A zaatakowani z całą pewnością z tego prawa skorzystamy. Nie jesteście nietykalni. Jesteście TYLKO ludźmi, nikim wiecej.