pożółkły inkunabuł

07.07.08, 09:59
Zadziwiający jest ten zmasowany i szyderczy atak na religię. Wiele tutejszych
oświeconych jednostek w swej przenikliwości doszło do wniosku, że jedynym
ratunkiem dla świata jest zabicie katolicyzmu i spalenie po nim miejsca.
Wówczas nastanie zapewne powszechna szczęśliwość. Według nich nie ma bardziej
zbrodniczych systemów i organizacji na świecie niż katolicyzm. Że palił na
stosach, że widział/widzi tylko pieniądze i władzę, że jedyne co robi, to
gwałci dzieci itp. Oczywiście chwali się taką troskę o los świata i miliony
zniewolonych przez katolicyzm umysłów - są zaślepieni, a po zniszczeniu
religii ich los zapewne się poprawi, bo spadną im klapki z oczu. Tyle tylko,
że w swym świętym uniesieniu owi obrońcy wolności od zabobonu nie dostrzegają,
że wielu ludziom wiara w Matkę Boską, Trójcę Przenajświętszą czy zamianę krwi
w wino jest najzwyczajniej potrzebna. W takiej tradycji zostali wychowani i
odejście od niej nie wchodzi w rachubę. Świadomość wszechmocy Boga daje im
oparcie w trudnych chwilach. Wielu nie cierpi z tego powodu, że kościół dba o
swoje doczesne interesy. Wielu potrafi przejść do porządku dziennego nad
absurdami różnych religijnych instytucji. Tak naprawdę liczy się
uporządkowanie własnego życia duchowego. Znikomy odsetek wierzących zapewne
zastanawia się nad meandrami teologii – istotniejsze są proste rytuały, które
zaspokajają duchowe potrzeby. Dlaczego więc burzyć komuś tak ukształtowany
porządek? Dlaczego wyśmiewać sposób realizacji potrzeb duchowych? W czym
gorsza jest wiara w Boga od niewiary w niego? Albo dawanie na tacę od
niedawania? To przecież część wolności wyboru każdego człowieka – skąd więc ta
skłonność do obrażania, wyśmiewania i szydzenia? Dlaczego poglądy małej.mi są
na tym forum synonimem katolickiej ciemnoty, a np. krytykantka prezentuje
światlejsze i nowocześniejsze podejście do problemu wiary – skoro ich opinie
są tak samo uprawnione w świetle dzisiejszej wiedzy o Bogu? Którego nikt nie
widział, nie widzi i nie zobaczy. O którym cała wiedza zawarta jest w zasadzie
w jednym i do tego trochę starawym już inkunabule. A ów inkunabuł służy jako
oręż zarówno jednej, jak i drugiej stronie…
    • piwi77 Re: pożółkły inkunabuł 07.07.08, 10:03
      muerte2 napisał:

      > Dlaczego poglądy małej.mi są na tym forum synonimem katolickiej
      > ciemnoty, a np. krytykantka prezentuje światlejsze i
      > nowocześniejsze podejście do problemu wiary – skoro ich opinie
      > są tak samo uprawnione w świetle dzisiejszej wiedzy o Bogu?

      Bo świat się zmienił, bogacimy się, nie musimy tyrać od rana do
      wieczora, możemy się kształcić i mamy dostęp do informacji. Dlatego.
      • muerte2 Re: pożółkły inkunabuł 07.07.08, 10:17
        Zniknięcie religii uczyni ten świat lepszym? Wątpię.
        Bogacimy się? Chyba niewielu z nas.
        Nie musimy tyrać od świtu do nocy? Faktycznie. Ale tyramy niewiele krócej.
        Mamy dostęp do informacji? Mamy, ale to i lepiej, i czasami gorzej.
        Pomimo wszystkich tych wynalazków w czym przeszkadza światu wiara w mniej lub
        bardziej nielogiczne rzeczy?
        • piwi77 Re: pożółkły inkunabuł 07.07.08, 10:25
          muerte2 napisał:

          > Pomimo wszystkich tych wynalazków w czym przeszkadza światu wiara
          > w mniej lub bardziej nielogiczne rzeczy?

          Mamy postęp i żyje nam sie coraz łatwiej i niczego z tych rzeczy nie
          zawdzięczamy wierze w nielogiczne rzeczy. Więcej, wyraźny postęp
          notujemy dopiero od okresu Oświecenia, od kiedy potrafimy
          organizować publiczne życie bez (szkodliwego) wpływu wiary w
          nielogiczne rzeczy.
          • mala.mi74 Re: pożółkły inkunabuł 07.07.08, 10:32
            Co to za bzdury. We wszystkich znanych mi srodowiskach koscielnych
            namawia się ,ze własnego rozwoju i w dziedzinie duchowej i
            dziedzinie psychicznej i dziedzinie intelektualnej (czyli
            wykształcenia). Wielu ludzi ,ktorych znam po nawroceniu zaczeło dbac
            o swoje wyksztalcenie. Dopiero wtedy mozemy mówiac o pełni rozwoju
            czlowieka. Ile mozna plesc te komunistyczne mity jakoby wiedza i
            duchowosc jakos były ze sobą sprzeczne. Dla mnie jak naukowca z
            wykształcenia i osoby która jednoczesnie dba o swoj kontakt z Bogiem
            to po prosty idiotyzmy.
            Bóg stworzył piekny ale skomplikowany swiat materii- poznawajmy ten
            swiat poprzez nauke,ktora niech słuzy czlowiekowi i jego dobru.
            • mala.mi74 Re: pożółkły inkunabuł 07.07.08, 10:38
              "wiara bez wiedzy staje się slepa, wiedza bez wiary staje się
              nieludzka" nie wiem czy to przypadkiem jakies papiez nie
              powiedział,ale sprawdza się to w zyciu...
              • piwi77 Re: pożółkły inkunabuł 07.07.08, 10:48
                mala.mi74 napisała:

                > wiedza bez wiary staje się nieludzka"

                Wiedza nie może być ludzka albo nie, tak jak nie może być dobra lub
                zła. To cele, do których może zostać wykorzystana, mogą być dobre
                lub złe. Kościół katolicki choć co prawda wspierał naukę i
                zdobywanie wiedzy, ale nigdy w celu jej wykorzystania aby ulżyć
                ludziom. Przykłady z historii to kościelne zakazy używania
                piorunochronów lub szczepionek.
              • kolter_hugh Re: pożółkły inkunabuł 07.07.08, 21:06
                mala.mi74 napisała:

                > "wiara bez wiedzy staje się slepa, wiedza bez wiary staje się
                > nieludzka" nie wiem czy to przypadkiem jakies papiez nie
                > powiedział,ale sprawdza się to w zyciu...

                Ano prawda , jeżeli ktoś pisze że w dekalogu nie ma dziesięciu przykazań to
                okazuje się być ślepym ::))))
            • piwi77 Re: pożółkły inkunabuł 07.07.08, 10:42
              Samo poznanie świata (temu kościół rzeczywiście nie przeszkadza) nie
              prowadzi jeszcze do postępu. Postęp jest możliwy w społeczeństwie,
              pozwalającym na uruchamienie potencjałów w mozliwie jak najszerszych
              kręgach społeczeństwa. To skolei jest możliwe, gdy szerokie kręgi
              mają możliwość konsumpcji owoców postępu. Temu wszystkiemu kosciół
              katolicki zawsze przeciwdziałał i nadal przeciwdziała, bo to
              prowadzi do emancypacji ludzi, którym wiara w rzeczy dziwne
              przestaje być potrzebna, a wręcz jest postrzegana jaka metoda na ich
              zniewolenie.
              • mala.mi74 Re: pożółkły inkunabuł 07.07.08, 10:52
                Piwi, mozesz cos oprocz swoich wypobrazen napisac konkretnego???
                Oczywiscie,ze wszyscy jestesmy za postepem byle by on słuzyl
                czlowiekowi a nie się przeciwko niemu zwracał.
                Postep ale z głowa czyli dla dobra człowieka, Tobie się marzy postep
                dla postepu- i w tym się róznimy.
                • piwi77 Re: pożółkły inkunabuł 07.07.08, 11:02
                  mala.mi74 napisała:

                  > Postep ale z głowa czyli dla dobra człowieka,

                  Postępu nie da się zaprogramować, mozna go jedynie zablokować.

                  > Tobie się marzy postep dla postepu- i w tym się róznimy.

                  Jestem przeciwny, aby ktoś definiował, które zmiany są postępem,
                  które nie.
            • astrotaurus Re: pożółkły inkunabuł 07.07.08, 14:07

              mala.mi74 napisała:

              **Ile mozna plesc te komunistyczne mity jakoby wiedza i duchowosc jakos były ze
              sobą sprzeczne. Dla mnie jak naukowca z wykształcenia i osoby która jednoczesnie
              dba o swoj kontakt z Bogiem to po prosty idiotyzmy.**

              A kto Ci opowiada o sprzeczności duchowości i nauki?
              Duchowość to znacznie bogatsze pojęcie, niż wiara w brednie.
              A dla normalnego człowieka coś co jest jasne i proste daje się jasno i prosto
              uzasadnić. Miałaś i masz ciągle szanse na to w różnych wątkach, gdzie są prosto
              postawione proste kwestie styku religii i nauki.
              Czemu potrafisz tam tylko prychać z pogardą, jeśli w ogóle "raczysz" zabrać głos?
              Dla mnie to prosto dowodzi, że Twoja naukowość i kontakty z bogiem to idiotyzmy. :D
            • ja.7 Re: pożółkły inkunabuł 08.07.08, 13:39
              mala.mi74 napisała:

              Dla mnie jak naukowca z
              > wykształcenia i osoby która jednoczesnie dba o swoj kontakt z
              Bogiem
              > to po prosty idiotyzmy.

              przepraszam,ze obcesowo zapytam.na czym polega "swój kontakt z
              Bogiem"?bo przecież modlitwa jest chyba co najwyżej próbą
              nawiązania 'takiego kontaktu'-kontaktu chyba jednak jednostronnego.
              pytam się,bo niedawno przeczytałam,że około 3 tys lat temu rozum
              człowieka zmieni swoją budowę strukturalną i z osobnych "połówek"
              stał si e jednym "organem".podobno wczesniejsze,sprzed 3 tys
              lat,oddzielne dwie "połówki" mózgu posiadały umiejętność
              kontaktowania się ze swoim 'stwórcą',ale po ich 'połączeniu
              umiejętnosć ta zanikła.
    • caroli_ne_86 Re: pożółkły inkunabuł 07.07.08, 10:23
      Przepraszam bardzo - ja nikogo tu nie 'biję, nie 'zabijam' nie burzę jego świata.Wprost przeciwnie - z przyjemnością czytam posty wymienionych Pań jak i pozostałych ..forumowiczów bo “pięknie myślą” umieją precyzować stanowisko i argumentować.
      Rozmyslam sobie ,analizuję ..bo wciąż wątpię ..poszukuję.....
      Oooo,nawet rymuję:)
      Uważam ,ze Wielkim jest ten co pociąga za sobą tego co wątłym i słabym i umożliwia jemu rozwój, daje skrzydła by mógł się wznieść. Nie na zasadzie tresury, ale na zasadzie otwartości i przyjaznego wyciągania dłoni.
      Pozdrawiam:)
      fajnazabawa.wrzuta.pl/audio/jRCDoltyuH/wojciech_kilar_-_walc_tredowata
      • muerte2 Re: pożółkły inkunabuł 07.07.08, 10:30
        caroli_ne_86 napisała:

        > Przepraszam bardzo - ja nikogo tu nie 'biję, nie 'zabijam' nie burzę jego świa
        > ta.Wprost przeciwnie - z przyjemnością czytam posty wymienionych Pań jak i poz
        > ostałych ..forumowiczów bo “pięknie myślą” umieją precyzować stano
        > wisko i argumentować.
        > Rozmyslam sobie ,analizuję ..bo wciąż wątpię ..poszukuję.....
        > Oooo,nawet rymuję:)
        > Uważam ,ze Wielkim jest ten co pociąga za sobą tego co wątłym i słabym i umożli
        > wia jemu rozwój, daje skrzydła by mógł się wznieść. Nie na zasadzie tresury, al
        > e na zasadzie otwartości i przyjaznego wyciągania dłoni.
        > Pozdrawiam:)
        > fajnazabawa.wrzuta.pl/audio/jRCDoltyuH/wojciech_kilar_-_walc_tredowata

        No tak, ale z temperatury niektórych postów wnoszę, że zamiast owego "pięknego
        myślenia" chętniej zaprowadzono by wierzących na wspólny stos i puszczono z
        dymem (wprost do nieba) ;-)
        • caroli_ne_86 Re: pożółkły inkunabuł 07.07.08, 10:32
          No ..niekoniecznie do ..Nieba:)
          Emocje ...to jest to co nas ..gubi ale można nad nimi zapanować.
          Trudne ,wiem ale ..możliwe:)
          www.youtube.com/watch?v=e2Ma4BvMUwU&feature=related
    • mala.mi74 Re: pożółkły inkunabuł 07.07.08, 10:24
      Muerte, jestem doprawdy dumna z tego co piszesz;)))
      A, ze mnie bronisz to przykadze ,ze jestes w dodatku rycerski
      (musze ochrzanic mojego w domu,a tak na wszelki wypadek;)
      • lumpior Re: pożółkły inkunabuł 07.07.08, 10:35
        mala.mi74 napisała:

        > Muerte, jestem doprawdy dumna z tego co piszesz;)))
        > A, ze mnie bronisz to przykadze ,ze jestes w dodatku rycerski
        > (musze ochrzanic mojego w domu,a tak na wszelki wypadek;)
        Tylko to potrafisz i to nie tylko "swojego","inzynier wyznaniowy"
        karci wszystkich.Pisalas,ze maz jest terapeuta,Ty jestes jego
        porazka terapeutyczna,moze skorzystaj z egzorcysty?
      • muerte2 Re: pożółkły inkunabuł 07.07.08, 10:38
        mala.mi74 napisała:

        > Muerte, jestem doprawdy dumna z tego co piszesz;)))
        > A, ze mnie bronisz to przykadze ,ze jestes w dodatku rycerski
        > (musze ochrzanic mojego w domu,a tak na wszelki wypadek;)

        mala.mi - ciszej proszę z tymi pochwałami, bo mi do cna popsujesz reputację ;-))
        A poza tym jeszcze uwierzę w te Twoje zachwyty i będę się poruszał parę
        centymetrów nad ziemią. To byłby dopiero cud ;-)
        Co do rycerskości, to zauważę, że cnota niewieścia leży mi na sercu i będę o nią
        walczył do krwi ostatniej kropli z żył. Choć cnota niewieścia leżąca na męskim
        sercu to zjawisko dosyć zapładniające wyobraźnię ;-)
        • mala.mi74 Re: pożółkły inkunabuł 07.07.08, 10:42
          muerte2 napisał:

          > mala.mi74 napisała:
          >
          > > Muerte, jestem doprawdy dumna z tego co piszesz;)))
          > > A, ze mnie bronisz to przykadze ,ze jestes w dodatku rycerski
          > > (musze ochrzanic mojego w domu,a tak na wszelki wypadek;)
          >
          > mala.mi - ciszej proszę z tymi pochwałami, bo mi do cna popsujesz
          reputację ;-)
          > )
          > A poza tym jeszcze uwierzę w te Twoje zachwyty i będę się poruszał
          parę
          > centymetrów nad ziemią. To byłby dopiero cud ;-)
          > Co do rycerskości, to zauważę, że cnota niewieścia leży mi na
          sercu i będę o ni
          > ą
          > walczył do krwi ostatniej kropli z żył. Choć cnota niewieścia
          leżąca na męskim
          > sercu to zjawisko dosyć zapładniające wyobraźnię ;-)

          I w dodatku jestes poetycki (ok ,ok juz nic nie napiszę), a moj
          tylko "piekna jestes,no piekna jestes" ,zwłaszcza jak mnie pogania
          gdy stoję przed lustrem i gdzies wychodzimy. Niee, no dzisiaj
          ochrzan dostanie;)
          • muerte2 Re: pożółkły inkunabuł 07.07.08, 11:11
            mala.mi74 napisała:

            > I w dodatku jestes poetycki (ok ,ok juz nic nie napiszę), a moj
            > tylko "piekna jestes,no piekna jestes" ,zwłaszcza jak mnie pogania
            > gdy stoję przed lustrem i gdzies wychodzimy. Niee, no dzisiaj
            > ochrzan dostanie;)

            A to łobuz! Poganiać kobietę, która stoi przed lustrem - skandal! Na Twoim
            miejscu rozwiódłbym się czym prędzej ze współmałżonkiem, który nie rozumie
            potrzeb współczesnej kobiety. Ochrzań go na tę okoliczność również ode mnie ;-)
            • mala.mi74 Re: pożółkły inkunabuł 07.07.08, 11:19
              muerte2 napisał:

              > mala.mi74 napisała:
              >
              > > I w dodatku jestes poetycki (ok ,ok juz nic nie napiszę), a moj
              > > tylko "piekna jestes,no piekna jestes" ,zwłaszcza jak mnie
              pogania
              > > gdy stoję przed lustrem i gdzies wychodzimy. Niee, no dzisiaj
              > > ochrzan dostanie;)
              >
              > A to łobuz! Poganiać kobietę, która stoi przed lustrem - skandal!
              Na Twoim
              > miejscu rozwiódłbym się czym prędzej ze współmałżonkiem, który nie
              rozumie
              > potrzeb współczesnej kobiety. Ochrzań go na tę okoliczność również
              ode mnie ;-)


              Mimo wszytsko "mój ci on!".
              a przed lustrem faktycznie sie grzebie i czasem gdy juz wychodzimy
              zminiam cała koncepcję ubieru(tudziez przypominam sobie,ze trzeba by
              np. wyremontowac przedpokój)
              No.... moze nie ochrzanie ,ale niech sam ugotuje obiad na nastepne 2
              dni:)Jak myslisz czy taka kara facetowi wystarcza?:)
              • muerte2 Re: pożółkły inkunabuł 07.07.08, 12:51
                mala.mi74 napisała:

                > Mimo wszytsko "mój ci on!".
                > a przed lustrem faktycznie sie grzebie i czasem gdy juz wychodzimy
                > zminiam cała koncepcję ubieru(tudziez przypominam sobie,ze trzeba by np.
                wyremontowac przedpokój)
                > No.... moze nie ochrzanie ,ale niech sam ugotuje obiad na nastepne 2 dni:)Jak
                myslisz czy taka kara facetowi wystarcza?:)

                Ha! Znam ci ja te kobiety, które realizując jakąkolwiek czynność, w sposób
                rzekomo przypadkowy wbijają szpilę niewinnemu mężczyźnie. Że np. nie
                wyremontował przedpokoju. Albo że nie wyremontował przedpokoju i dlatego kobieta
                potrzebuje więcej czasu na "zrobienie się". Albo... itd. Moim zdaniem to czysta
                podłość ;-)

                Samemu robić sobie obiad przez dwa dni?? I to przez kolejne dwa?? To
                niechrześcijańskie! A jak Ci ten "mój ci on" zejdzie śmiertelnie, nie daj Bóg?
                • mala.mi74 Re: pożółkły inkunabuł 07.07.08, 13:01
                  > Samemu robić sobie obiad przez dwa dni?? I to przez kolejne dwa??
                  To
                  > niechrześcijańskie! A jak Ci ten "mój ci on" zejdzie śmiertelnie,
                  nie daj Bóg?

                  Jak to samemu sobie?? Nie tylko sobie -w tym sęk dramatyzmu kary:)
                  Myslisz,ze robienie gulaszu to choroba smiertelna? Hmm...musze
                  zmienic książke kucharską...
      • kolter_hugh Re: pożółkły inkunabuł 07.07.08, 21:03
        mala.mi74 napisała:

        > Muerte, jestem doprawdy dumna z tego co piszesz;)))
        > A, ze mnie bronisz to przykadze ,ze jestes w dodatku rycerski
        > (musze ochrzanic mojego w domu,a tak na wszelki wypadek;)

        Broniąc ciebie wykazał się tylko ślepotą ::)))
        • muerte2 Re: pożółkły inkunabuł 08.07.08, 10:05
          kolter_hugh napisał:


          > Broniąc ciebie wykazał się tylko ślepotą ::)))

          Cóż, nieodporny jestem na uroki niewieście ;-) A Ty się wstydź, że w taki sposób
          zwracasz się do kobiety ;-)
          • kolter_hugh Re: pożółkły inkunabuł 08.07.08, 19:21
            muerte2 napisał:

            > kolter_hugh napisał:
            >
            >
            > > Broniąc ciebie wykazał się tylko ślepotą ::)))
            >
            > Cóż, nieodporny jestem na uroki niewieście ;-) A Ty się wstydź, że w taki sposó
            > b
            > zwracasz się do kobiety ;-)

            Musiałby jeszcze uwierzyć ze to kobieta , a nie watykańska maszynka do rozpłodu
            , bo zdaje się że taka to rola kobiety w kościele watykańskim !!
    • piwi77 Re: pożółkły inkunabuł 07.07.08, 10:34
      muerte2 napisał:

      > Znikomy odsetek wierzących zapewne zastanawia się nad meandrami
      > teologii – istotniejsze są proste rytuały, które
      > zaspokajają duchowe potrzeby.

      Niezbyt chlubne świadectwo wystawiasz ludziom wierzącym

      > Dlaczego więc burzyć komuś tak ukształtowany porządek?

      Nie mamy najmniejszego zamiaru komukolwiek burzyć jego porządek,
      stawiamy jedynie opór przed próbami burzenia naszego porządku przez
      wierzących, na które to próby musimy się jeszcze składać. Wierzący
      fanatycy nie będą nam wmawiać, że zarodek w brzuchu ateistki to
      dziecko. Porządek wierzących kończy sie na brzuchach wierzących i
      mają tej granicy nie przekraczać. Jasne?
      • mala.mi74 Re: pożółkły inkunabuł 07.07.08, 10:49
        Piwi co to jest zarodek dowiesz się w V klasie szkoły podstawowej, a
        takze od kazdego ginekologa.Ja to przerabiałam na studiach na
        zoologii.
        Widze ,ze Tobie potrzeba zarówno wiary,ale moze przede wszystkim
        wiedzy, bo nie odrózniasz ideologii od nauki.
        • piwi77 Re: pożółkły inkunabuł 07.07.08, 10:51
          mala.mi74 napisała:

          > Widze ,ze Tobie potrzeba zarówno wiary,ale moze przede wszystkim
          > wiedzy, bo nie odrózniasz ideologii od nauki.

          Odpowiedź godna mala.mi
          • mala.mi74 Re: pożółkły inkunabuł 07.07.08, 10:55
            Przede wszytskim prawdziwa. Ty masz przede wszytkim problemy ze
            zwykła wiedzą dlatego nie wiem na jakim poziomie z Toba rozmawiac: o
            wiedzy nie da rady, o duchowosci tym bardziej. Moze dajmy sobie
            spokój z dalsza konwersacją.
            • mala.mi74 zarodek 07.07.08, 11:03
              O zarodku dla leniwych
              portalwiedzy.onet.pl/30770,,,,zarodek,haslo.html
              • piwi77 My tu nie o zarodkach, 07.07.08, 11:14
                ale burzonych porządkach i kto komu tak naprawdę burzy. Każdy ma
                prawo do swojego porządku, nawet zbudowanego na nieścisłych
                zasadach, ateiści też mają prawo do swojego porządku i prawo do
                obrony przed próbami burzenia go.
            • piwi77 Re: pożółkły inkunabuł 07.07.08, 11:10
              mala.mi74 napisała:

              > Ty masz przede wszytkim problemy ze zwykła wiedzą

              Mam, w odróżnieniu od wielu ludzi wierzących, również od Ciebie,
              przyznaję, że moja wiedza ma luki i w sumie niewiele wiem.

              > dlatego nie wiem na jakim poziomie z Toba rozmawiac:

              Byle nie z poziomu katedry.

              > Moze dajmy sobie spokój z dalsza konwersacją.

              Wymiękasz, choć Cię obraziłem, a może jednak?
              • piwi77 Re: pożółkły inkunabuł 07.07.08, 11:20
                piwi77 napisał:

                > > Moze dajmy sobie spokój z dalsza konwersacją.
                >
                > Wymiękasz, choć Cię NIE obraziłem, a może jednak?
                >
        • piwi77 Re: pożółkły inkunabuł 07.07.08, 10:56
          mala.mi74 napisała:

          > Piwi co to jest zarodek dowiesz się w V klasie szkoły podstawowej,
          > a takze od kazdego ginekologa.Ja to przerabiałam na studiach na
          > zoologii.

          Poziom zoologii, którą kończyłaś, niezbyt olśniewający, skoro uczyli
          tam rzeczy na poziomie 5. klasy szkoły podstawowej. Ale żeby sie tym
          jeszcze chwalić...
      • muerte2 Re: pożółkły inkunabuł 07.07.08, 12:19
        piwi77 napisał:

        > muerte2 napisał:
        >
        > > Znikomy odsetek wierzących zapewne zastanawia się nad meandrami
        > > teologii – istotniejsze są proste rytuały, które
        > > zaspokajają duchowe potrzeby.
        >
        > Niezbyt chlubne świadectwo wystawiasz ludziom wierzącym

        Czy ja wiem? Zuchwalstwem byłoby wymagać od tzw. zwykłego człowieka biegłości
        teologicznej, w sytuacji, gdy ów się zmaga z problemami dnia codziennego. A
        ograniczona do sprawdzonych rytuałów wiara w zupełności wystarcza do dobrego
        samopoczucia większości wiernych.
        • mala.mi74 Re: pożółkły inkunabuł 07.07.08, 12:35
          muerte2 napisał:

          > piwi77 napisał:
          >
          > > muerte2 napisał:
          > >
          > > > Znikomy odsetek wierzących zapewne zastanawia się nad
          meandrami
          > > > teologii – istotniejsze są proste rytuały, które
          > > > zaspokajają duchowe potrzeby.
          > >
          > > Niezbyt chlubne świadectwo wystawiasz ludziom wierzącym
          >
          > Czy ja wiem? Zuchwalstwem byłoby wymagać od tzw. zwykłego
          człowieka biegłości
          > teologicznej, w sytuacji, gdy ów się zmaga z problemami dnia
          codziennego. A
          > ograniczona do sprawdzonych rytuałów wiara w zupełności wystarcza
          do dobrego
          > samopoczucia większości wiernych.

          Dokladnie tak jest ,dodam jeszcze,ze nie tylko dobrego samopoczucia
          (z tym roznie jak to z samopoczuciem i innymi uczuciami bywa) ale
          głownie do dobrego zycia.
          • piwi77 Re: pożółkły inkunabuł 07.07.08, 12:51
            mala.mi74 napisała:

            > Dokladnie tak jest ,dodam jeszcze,ze nie tylko dobrego samopoczucia
            > (z tym roznie jak to z samopoczuciem i innymi uczuciami bywa) ale
            > głownie do dobrego zycia.

            Dodam jeszcze, że nawet dobrego samopoczucia pomimo niedobrego życia.
        • piwi77 Re: pożółkły inkunabuł 07.07.08, 12:50
          muerte2 napisał:

          > A ograniczona do sprawdzonych rytuałów wiara w zupełności
          > wystarcza do dobrego samopoczucia większości wiernych.

          Wiem i niech im tam, ale mnie nie wystarczała.
    • kabja Re: pożółkły inkunabuł 07.07.08, 11:01
      Właśnie dlatego nie chce mi się już zaglądać na to forum częściej
      niż raz w tygodniu. Znudziło mi się czytanie atolskich postów.
      • mala.mi74 Re: pożółkły inkunabuł 07.07.08, 11:05
        kabja napisała:

        > Właśnie dlatego nie chce mi się już zaglądać na to forum częściej
        > niż raz w tygodniu. Znudziło mi się czytanie atolskich postów.

        A ja znalazłam inny sposób: czytam posty ( i to nie wszytskie)tylko
        niektórych osob, reszta mi sie albo nie wyswiatla ,albo nie czytam i
        nie odpowiadam.
      • piwi77 Re: pożółkły inkunabuł 07.07.08, 11:06
        kabja napisała:

        > Znudziło mi się czytanie atolskich postów.

        Jeżeli szukasz forum, gdzie nie dopuszcza się atolskich postów, a
        jedynie pełne głębi i przemysleń posty ludzi wierzących, najlepiej
        jeszcze tego samego związku religijnego (są jeszcze głębsze i
        bardziej przemyslane), to forum gazety nie jest dobrym forum dla
        Ciebie. Polecam forum Naszego Dziennika i Radia Maryja.
        • muerte2 Re: pożółkły inkunabuł 07.07.08, 11:38
          piwi77 napisał:

          > kabja napisała:
          >
          > > Znudziło mi się czytanie atolskich postów.
          >
          > Jeżeli szukasz forum, gdzie nie dopuszcza się atolskich postów, a
          > jedynie pełne głębi i przemysleń posty ludzi wierzących, najlepiej
          > jeszcze tego samego związku religijnego (są jeszcze głębsze i
          > bardziej przemyslane), to forum gazety nie jest dobrym forum dla
          > Ciebie. Polecam forum Naszego Dziennika i Radia Maryja.

          Nie chodzi, myślę, o zamykanie się w getcie atolizmu czy religijności
          konkretnego wyznania. Bardziej chodzi o częstsze posługiwanie się na forum
          argumentami niż obelgami. Choć mam świadomość, że określenie "argument" jestw
          tym przypadku cokolwiek stwierdzeniem na wyrost.
          • piwi77 Re: pożółkły inkunabuł 07.07.08, 11:41
            Nie mam zamiaru krytykować ani pouczać kogokolwiek, zwracam jedynie
            uwagę, aby moje posty wolne były od niegodziwych zwrotów. Drobnych
            szpil, czy ironii nie da się uniknąć, zresztą nie o to chodzi, to
            jest forum, a dyskusje bywają gorące.
            • kabja Re: pożółkły inkunabuł 07.07.08, 11:46
              Na forum Raia Maryja i Naszego Dziennika to nawet nie wchodzę ;-)
              Dyskusje moga być gorące,owszem,ale mimo wszystko,nie powinny
              polegać na obrzucaniu się inwektywami,prawda?
              • piwi77 Re: pożółkły inkunabuł 07.07.08, 11:50
                Zgadzam się, ale wprowadzanie zasady należy rozpoczynać od siebie
                samego, ja uważam, że się do niej stosuję i to mi wystarcza,
                naruszenia ze strony niektórych (w sumie niewielu) forumowiczów
                przyjmuje ze spokojem. Na kosz klikam bardzo rzadko, może 3 razy na
                rok?
            • mala.mi74 Re: pożółkły inkunabuł 07.07.08, 11:48
              Przede wszytskim ciagle głosisz zwykłe kłamstwa na temat wierzacych
              piwi, chocby tuutaj ze czyjas wiara jest przeciwna nauce i jakby
              rozwoj nauki rozpoczał sie od Oswiecenia(ło ranyy!) . To zwykłe
              klamstwa nie majace potwierdzenia w zyciu, ani w historii, a czy one
              sa wypowiedziane w takiej czy innej formie to juz sprawa drugorzedna.
              Widocznie sa one jakas racjonalizacją Twojego porzucenia Koscioła
              (załoze sie,ze najpierw było porzucenie moralnosci). Doprawdy jesli
              jestes szczesliwy w swoim ateiźmie zostaw wierzacych w spokoju i idz
              swoja droga. Bo cały czas raczej przeczysz tej teorii.
              • piwi77 Re: pożółkły inkunabuł 07.07.08, 11:54
                mala.mi74 napisała:

                > Przede wszytskim ciagle głosisz zwykłe kłamstwa na temat
                > wierzacych piwi,

                Co dla Ciebie jest kłamstwem, dla mnie jest oparte na faktach i
                musisz nauczyć sie z tym żyć. Podobnie Twoje prawdy wiary są dla
                mnie tylko mrzonkami i nie jest to dla mnie najmniejszym problemem,
                głoś swoje dalej. O jedno tylko proszę, a właściwie żądam, nie
                każcie mi wprowadzać w swoich prawd wiary w moje życie. To dużo?
                • mala.mi74 Re: pożółkły inkunabuł 07.07.08, 12:09
                  piwi77 napisał:

                  > mala.mi74 napisała:
                  >
                  > > Przede wszytskim ciagle głosisz zwykłe kłamstwa na temat
                  > > wierzacych piwi,
                  >
                  > Co dla Ciebie jest kłamstwem, dla mnie jest oparte na faktach i
                  > musisz nauczyć sie z tym żyć. Podobnie Twoje prawdy wiary są dla
                  > mnie tylko mrzonkami i nie jest to dla mnie najmniejszym
                  problemem,
                  > głoś swoje dalej. O jedno tylko proszę, a właściwie żądam, nie
                  > każcie mi wprowadzać w swoich prawd wiary w moje życie. To dużo?

                  Ale co jest oparte na faktach? Przed chwila napisałes ,ze dla Ciebie
                  faktem jest ,iz zarodek to nie czlowiek. To nie zadne fakt, bo to
                  jest sprzeczne z nauka, to tylko Twoje wyobrazenia oparte na
                  uprzedzeniach do ..no wlasnie do czego..do nauki w tym przypadku????
                  A jakie prawdy wiary sa wprowadzane do Twoje zycia??? Meurte tez
                  jest niewierzcay i nie ma takiego sorry "pie..olca" na punkcie
                  wierzcaych. W innym kraju zyje?
                  Jak pytam znajomych niewierzcych czy czuja się jakos źle w kraju w
                  ktorym wiekszosc obywateli to katolicy to nawet nie rozumiają o czym
                  ja mowie. Podobnie znajomy buddysta.
                  Wiec to Ty masz problem z zaakceptowaniem innosci ludzi, to jest
                  naprawde juz jakies obsesyjne uzaleznienie i ciagłe gadanie i
                  rozmyslanie o wierzacych jeszcze ten problem pogłebia,a niczego nie
                  rozwiazuje. Bo co rozwiazuje? Daje chwilową, ulotną ulge?
                  • piwi77 Re: pożółkły inkunabuł 07.07.08, 12:23
                    mala.mi74 napisała:

                    > Ale co jest oparte na faktach? Przed chwila napisałes ,ze dla
                    > Ciebie faktem jest ,iz zarodek to nie czlowiek.

                    Znów kłamiesz, niczego takiego nie napisałem.

                    > A jakie prawdy wiary sa wprowadzane do Twoje zycia???

                    Z tym już coraz trudniej, być może stąd ten coraz głosniejszy szloch
                    ludzi wierzących.

                    > Meurte tez jest niewierzcay i nie ma takiego sorry "pie..olca" na
                    > punkcie wierzcaych. W innym kraju zyje?

                    Muerte to muerte, a ja to ja, tym sie własnie różnimy od wierzących,
                    że różnimy sie rónież od siebie. Nie mamy jednej linii.

                    > Jak pytam znajomych niewierzcych czy czuja się jakos źle w kraju w
                    > ktorym wiekszosc obywateli to katolicy to nawet nie rozumiają o
                    > czym ja mowie. Podobnie znajomy buddysta.

                    Też bym nie rozumiał, przede wszystkim tego fragmentu, ze wiekszość
                    to katolicy.

                    > Wiec to Ty masz problem z zaakceptowaniem innosci ludzi, to jest
                    > naprawde juz jakies obsesyjne uzaleznienie i ciagłe gadanie i
                    > rozmyslanie o wierzacych jeszcze ten problem pogłebia,a niczego
                    > nie rozwiazuje. Bo co rozwiazuje? Daje chwilową, ulotną ulge?

                    Nieuczestniczenie w religijnych rytuałach daje mi nadwyżkę czasu, z
                    którą muszę coś zrobić. To ja się właściwie pytam, skąd u Ciebie
                    tyle czasu na regularne bywanie na tym forum? Też jakas
                    wygospodarowana nadwyżka?
                    • mala.mi74 Re: pożółkły inkunabuł 07.07.08, 12:33
                      Cytuje Ciebie sprzed chwili:

                      "Wierzący
                      fanatycy nie będą nam wmawiać, że zarodek w brzuchu ateistki to
                      dziecko. Porządek wierzących kończy sie na brzuchach wierzących i
                      mają tej granicy nie przekraczać. Jasne?"
                      Ty chyba juz sam sibie okłamujesz.Doprawdy zdumiewające...

                      Pytam ponownie: jakie prawdy wiary sa wprowadzane do Twojego zycia???
                      Plujesz, plujesz na wierzcych ,a jak Ciebie spytac o konkrety o co
                      Ci chodzi, to wychodzi ,ze chodzi wyłacznie o Twoje emocje ,a nie
                      zadne fakty.
                      Po prostu masz gosciu problem ze swoimi emocjami, zranieniami ,a
                      pewnie i z wlasnym zyciem. I tym się zajmij ,a nie czyims zyciem czy
                      wiarą.
                      Zegnam, bo z Tobą w takim stanie nie mozna w ogóle dyskutowac.
                      • piwi77 Re: pożółkły inkunabuł 07.07.08, 12:47
                        mala.mi74 napisała:

                        > Cytuje Ciebie sprzed chwili:
                        >
                        > "Wierzący
                        > fanatycy nie będą nam wmawiać, że zarodek w brzuchu ateistki to
                        > dziecko.

                        Dokładnie, to są moje słowa, nigdzie nie podpieram swojej wykładni
                        rangą faktów ani uczonymi teoriami (te sa akurat w tej dziedzinie
                        sprzeczne), nieprawdą jest więc co napisałaś jak poniżej, cytuję

                        > mala.mi74 napisała:

                        >> Ale co jest oparte na faktach? Przed chwila napisałes ,ze dla
                        >> Ciebie faktem jest ,iz zarodek to nie czlowiek.

                        > Plujesz, plujesz na wierzcych ,

                        Nic podobnego, krytykuje samą wiarę, ale nie wierzących, poza tymi
                        co pchani swoja wiarą, dopuścili się zbrodni. Ciebie nie krytykuję,
                        to Ty cały czas mnie krytykujesz, ale nawet tego nie mam Ci za złe.

                        > Po prostu masz gosciu problem ze swoimi emocjami, zranieniami ,a
                        > pewnie i z wlasnym zyciem. I tym się zajmij ,a nie czyims zyciem
                        > czy wiarą. Zegnam, bo z Tobą w takim stanie nie mozna w ogóle
                        > dyskutowac.

                        Pobyt na forum to dla mnie rozrywka, ale Ty wiesz przecież lepiej,
                        studiowałaś teologię, zoologię i nauki techniczne, masz męża
                        psychoterapeutę, znajomych na poziomie, w tym wielu niewierzących.
                        To rzeczywiście uprawnia do ferowania wyroków na odległość.
              • piwi77 Re: pożółkły inkunabuł 07.07.08, 11:56
                mala.mi74 napisała:

                > chocby tuutaj ze czyjas wiara jest przeciwna nauce i jakby
                > rozwoj nauki rozpoczał sie od Oswiecenia(ło ranyy!) .

                Fałszerstwo, pisałem o przyśpieszeniu postępu od okresu Oświecenia,
                nic o rozwoju nauk od tego okresu. Oj, mala.mi, słyszysz co chcesz
                usłyszeć.
              • piwi77 Re: pożółkły inkunabuł 07.07.08, 11:57
                mala.mi74 napisała:

                > Widocznie sa one jakas racjonalizacją Twojego porzucenia Koscioła
                > (załoze sie,ze najpierw było porzucenie moralnosci).

                Brawo! Jak zwykle wiesz lepiej i już.
              • piwi77 Re: pożółkły inkunabuł 07.07.08, 12:00
                mala.mi74 napisała:

                > Doprawdy jesli jestes szczesliwy w swoim ateiźmie zostaw
                > wierzacych w spokoju i idz swoja droga.

                Czy ja kogoś biję lub maltretuję? A jeżeli moje wypociny to jedynie
                kłamstwa, to powinny byc Ci na rękę, nie ma nic przyjemniejszego i
                łatwiejszego jak demaskowanie kłamstw, o ile nie grożą za to żadne
                konsekwencje. A na forum portalu w demokratycznym kraju nie grożą.
      • kolter_hugh Re: pożółkły inkunabuł 07.07.08, 21:21
        kabja napisała:

        > Właśnie dlatego nie chce mi się już zaglądać na to forum częściej
        > niż raz w tygodniu. Znudziło mi się czytanie atolskich postów.

        Teolog który biblii nie zna to żenada ,ale teolog który używa formy ,,atolskich
        : to ktoś żenujący po wielokroć ::((((
        • kabja Re: pożółkły inkunabuł 08.07.08, 09:56
          Ktoś,kto pisze "biblii" z małej litery jest równie żenujący.
          • kolter_hugh Re: pożółkły inkunabuł 08.07.08, 19:11
            kabja napisała:

            > Ktoś,kto pisze "biblii" z małej litery jest równie żenujący.

            U mnie może to być oznaka braku szacunku dla tej księgo naiwności !!
            Ale ktoś kto ponoć zawodowo się zajmuje katolicyzmem a nie ma pojęcia o jej
            świętej księdze to ......
            • kabja Re: pożółkły inkunabuł 09.07.08, 11:58
              Nie zajmuję się zawodowo Katolicyzmem.
              Znam Biblię,ale nie na pamięć.
              Jak jeszcze raz Twoi koledzy wrzucą mi do skrzynki na
              listy "Strażnicę" to zgłoszę na policję,że ją zaśmiecacie!!!
              • kolter_hugh Re: pożółkły inkunabuł 09.07.08, 18:30
                kabja napisała:

                > Nie zajmuję się zawodowo Katolicyzmem.

                Ta to ciekawe::))

                > Znam Biblię,ale nie na pamięć.

                Nie masz o niej pojęcia ::))))

                > Jak jeszcze raz Twoi koledzy wrzucą mi do skrzynki na
                > listy "Strażnicę" to zgłoszę na policję,że ją zaśmiecacie!!!

                My ja zaśmiecamy ?? czyli ja i mój komp ?? może zgłoś że dzwon kościelny
                dzwoniący o 6 rano w niedziele jest bardzo denerwujący ::)))
                • prokasia75 Re: pożółkły inkunabuł 09.07.08, 18:53
                  kolter_hugh napisał:


                  > może zgłoś że dzwon kościelny
                  > dzwoniący o 6 rano w niedziele jest bardzo denerwujący ::)))

                  A gdzie zgłaszać? Bo u mnie kurczę, codziennie o 6 rano, w południe i o 21, nie dość, że wybija godzinę, to jeszcze gra pieśń kościelną, taki ci u nas wynalazek.............wkurzający nieco
                  • kolter_hugh Re: pożółkły inkunabuł 09.07.08, 19:47
                    prokasia75 napisała:

                    > kolter_hugh napisał:
                    >
                    >
                    > > może zgłoś że dzwon kościelny
                    > > dzwoniący o 6 rano w niedziele jest bardzo denerwujący ::)))
                    >
                    > A gdzie zgłaszać? Bo u mnie kurczę, codziennie o 6 rano, w południe i o 21, nie
                    > dość, że wybija godzinę, to jeszcze gra pieśń kościelną, taki ci u nas wynalaz
                    > ek.............wkurzający nieco

                    Zebrać kilkaset podpisów i pozew złożyć do sądu ::))))
                    • caroli_ne_86 Re: pożółkły inkunabuł 09.07.08, 20:21
                      A gdzie zgłaszać? Bo u mnie kurczę, codziennie o 6 rano, w południe i o 21, nie
                      dość, że wybija godzinę, to jeszcze gra pieśń kościelną, taki ci u nas w nala
                      ek.............wkurzający nieco
                      Zebrać kilkaset podpisów i pozew złożyć do sądu ::))))

                      U mnie bije co pół godziny a kiedy była awaria ..brakowało mi tego radosnego
                      dzwięku:))))))
                      Gdy dochodzi do czasu mszy, wtedy kuranty grają można by powiedzieć bez końca.
                      Tak więc w letni niedzielny poranek można przy otwartych oknach "uczestniczyć"
                      we wszystkich Mszach Św:)
                      Ciekawa jestem co byłoby gdyby ktoś wystawił głośniki na ulicę i przyłożył
                      heavymetalem czy innymi mocnymi dzwiękami??:)))
                      pl.youtube.com/watch?v=BSNYfXrV28o&feature=related
                      • lumpior Re: pożółkły inkunabuł 09.07.08, 20:26
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=81782262
                        Pisalem o tym,ZERO zainteresowania,a ja GORE......Gore!!!
                        • kolter_hugh Re: pożółkły inkunabuł 09.07.08, 20:30
                          lumpior napisał:

                          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=81782262

                          > Pisalem o tym,ZERO zainteresowania,a ja GORE......Gore!!!

                          On też :)))
                          i140.photobucket.com/albums/r16/resonancedj/ratzinger.jpg
    • astrotaurus Re: pożółkły inkunabuł 07.07.08, 13:53
      muerte2 napisał:

      **Zadziwiający jest ten zmasowany i szyderczy atak na religię.**

      Obrona, muerte2, obrona nie atak. Kto zaczął? :D


      **Wiele tutejszych oświeconych jednostek w swej przenikliwości doszło do
      wniosku, że jedynym ratunkiem dla świata jest zabicie katolicyzmu i....**

      Masz talent! Prawie się zawstydziłem swojej bezlitosnej krwiożerczości.
      Całe szczęście, że przypomniałem sobie w porę, iż mowa jest o forum dyskusyjnym,
      a nie o krucjacie antykrzyżowej. ;)


      **obrońcy wolności od zabobonu nie dostrzegają, że wielu ludziom wiara w Matkę
      Boską, Trójcę Przenajświętszą czy zamianę krwi w wino jest najzwyczajniej
      potrzebna ..... Dlaczego więc burzyć komuś tak ukształtowany porządek? **

      Przekoloryzowałeś. Ciągle jesteśmy na forum.
      Kto sobie chce wierzyć w co bądź i chodzić w niedzielę dokąd bądź i dawać na
      tacę ile bądź przecież sobie wierzy, chodzi i daje.
      Tutaj ludzie przychodzą dobrowolnie i tu powinni rozmawiać wedle cywilizowanych
      zasad.
      Są przecież fora kościelne/modlitewne, gdzie nikt nie przeszkadza, nie zmusza do
      myślenia i współzawodnictwa.

      A w realu jednak to ateiści są napadani.


      **Wielu nie cierpi z tego powodu, że kościół dba o swoje doczesne interesy.
      Wielu potrafi przejść do porządku dziennego nad absurdami różnych religijnych
      instytucji.**

      Cóż to jest za argument: "wielu"? Demokratyczne współistnienie polega na
      ochronie praw mniejszości, a nie na panoszeniu się większości. A mnie , jako
      mniejszości, bardzo przeszkadza to co "wielu" nie przeszkadza. Niechże sobie
      "wielu" załatwia swoje sprawy w swoim gronie - świat na pewno będzie wyglądał
      inaczej.


      **Znikomy odsetek wierzących zapewne zastanawia się nad meandrami teologii –
      istotniejsze są proste rytuały, ...**

      Prawda, generalnie "wielu" to jest ciemna masa. Nawet ci, którzy na tym forum
      się udzielają w większości nie potrafią o swojej wierze/religii rzeczowo
      rozmawiać. Rytualne emocje górą.

      I, wiesz, ja myślę, że głupota nie powinna podlegać ochronie.
      Człowiek, który sobie żyje, sobie wierzy, sobie trawi i wydala, ale nie wie jak,
      co i po co - ma prawo żyć, wierzyć, trawić i wydalać, ale na szacunek i
      naśladowanie czy specjalna ochronę nie zasługuje. I tyle.


      **Dlaczego poglądy małej.mi są na tym forum synonimem katolickiej ciemnoty, a
      np. krytykantka prezentuje światlejsze i nowocześniejsze podejście do problemu
      wiary – skoro ich opinie są tak samo uprawnione w świetle dzisiejszej wiedzy o
      Bogu?**

      Nie wiem co to jest według Ciebie dzisiejsza wiedza o bogu...
      A co do malej.mi74 i krytykantki07 - był jakiś plebiscyt czy teleturniej o
      światłości i nowoczesności podejścia do wiary? Przegapiłem?
      A ja osobiście między wymienionymi dziewczynami jako użytkowniczkami forum
      "religia" widzę różnice kolosalną. Krytykantka07 buduje swoją religię, rozmawia
      o niej, argumentuje, dyskutuje, przytacza jakieś źródła itd. Mala.mi74 występuje
      tylko z pozycji wszechwiedzącego pyszałka.
      A przypomnę, że ciągle jesteśmy na forum dyskusyjnym.


      **A ów inkunabuł służy jako oręż zarówno jednej, jak i drugiej stronie…**

      Czy mówiąc o stronach masz na myśli ciągle krytykantkę07 i malą.mi74, czy już
      ogólniej wierzących i niewierzących?
      Jeśli to pierwsze, to ja nie widziałem, żeby mala.mi74 posługiwała się biblią,
      raczej tym co może gdzieś kiedyś o niej słyszała w kk.
      I akurat to dla mnie nie jest żadnym minusem, bo człowiek powinien posługiwać
      się swoją głową, choć mala.mi74 dała parę żenujących plam w kwestii wiedzy o
      biblii i stosunku do niej.
      • muerte2 Re: pożółkły inkunabuł 07.07.08, 16:40
        astrotaurus napisał:


        > Obrona, muerte2, obrona nie atak. Kto zaczął? :D

        Nie wiem kto zaczął i nawet nie staram się dowiedzieć. Bo chyba nie będziemy się
        cofać w czasy stosów czy chrystianizacji świata barbarzyńskiego? ;-)


        > Masz talent! Prawie się zawstydziłem swojej bezlitosnej krwiożerczości.
        > Całe szczęście, że przypomniałem sobie w porę, iż mowa jest o forum
        dyskusyjnym, a nie o krucjacie antykrzyżowej. ;)


        A nie słyszałeś nigdy, że słowem bardziej zranić niż nożem? Już śp. Artysta
        Czesław Wydrzycki zwany Niemenem to zauważył ;-)


        > Przekoloryzowałeś. Ciągle jesteśmy na forum.
        > Kto sobie chce wierzyć w co bądź i chodzić w niedzielę dokąd bądź i dawać na
        > tacę ile bądź przecież sobie wierzy, chodzi i daje.
        > Tutaj ludzie przychodzą dobrowolnie i tu powinni rozmawiać wedle cywilizowanych
        > zasad.
        > Są przecież fora kościelne/modlitewne, gdzie nikt nie przeszkadza, nie zmusza do
        > myślenia i współzawodnictwa.
        >
        > A w realu jednak to ateiści są napadani.

        Osobiście mam jednak wrażenie, że niewierzący (ale również wierzący, tyle, że w
        drugą stronę) w swoim zacietrzewieniu chcieliby zdelegalizowania religii
        katolickiej oraz zakucia w kajdany księży z równoczesnym wysłaniem ich do
        kamieniołomów. Oczywiście to tylko forum i można pisać pod wpływem rozmaitych
        substancji poszerzających wrota świadomości – jak to wdrażał w życie śp. Artysta
        Morrison Dżim. Nie wiem czy w realu ktoś został faktycznie napadnięty z powodu
        swojego ateizmu – ale nie będę się zapierał rękami i nogami, bo przecież sporo
        wariatów chodzi tu i ówdzie.


        > Cóż to jest za argument: "wielu"? Demokratyczne współistnienie polega na
        > ochronie praw mniejszości, a nie na panoszeniu się większości. A mnie , jako
        > mniejszości, bardzo przeszkadza to co "wielu" nie przeszkadza. Niechże sobie
        > "wielu" załatwia swoje sprawy w swoim gronie - świat na pewno będzie wyglądał
        > inaczej.

        „Wielu” to faktycznie żaden argument. Prędzej jakaś forma obserwacji. Nie jestem
        w stanie podać dokładnej wartości liczbowej owego „wielu”. Niemniej mam zapewne
        sporo racji, że u „wielu” aktywność religijna przekształciła się w zwyczaj.
        Codzienny, cotygodniowy, niedzielny itp. Trudno im więc mieć za złe, że
        bezrozumnie kultywują tradycję. Nie zdając sobie przy okazji sprawy z tego, że
        ta w sumie mało istotna sprawa tak rozgrzewa tutejsze forum ;-)
        Demokratyczne współistnienie jest raczej pojęciem akademickim i chyba rzadko
        spotykanym w naturze. Zresztą demokracja prowadzi do powstawania patologii. Poza
        tym „duży może więcej” – nie da się, niestety, nie zauważyć tej zasady.



        > Prawda, generalnie "wielu" to jest ciemna masa. Nawet ci, którzy na tym forum
        > się udzielają w większości nie potrafią o swojej wierze/religii rzeczowo
        > rozmawiać. Rytualne emocje górą.
        >
        > I, wiesz, ja myślę, że głupota nie powinna podlegać ochronie.
        > Człowiek, który sobie żyje, sobie wierzy, sobie trawi i wydala, ale nie wie jak
        > ,
        > co i po co - ma prawo żyć, wierzyć, trawić i wydalać, ale na szacunek i
        > naśladowanie czy specjalna ochronę nie zasługuje. I tyle.

        Ale co w tym przypadku nazywasz głupotą? Wiarę w matkę boską lub zatokę
        nieochrzczonych dzieci? Owszem, to głupie. Tyle tylko, że jest to rzecz
        nieszkodliwa i można ją traktować w kategoriach głupoty palacza papierosów,
        który mówi, że „pali, bo lubi”. Mam wiele zrozumienia dla ludzkich słabości –
        np. w postaci wiary w bóstwa (w przeciwieństwie do słabości do nikotynizmu).
        Zgadzam się z Tobą, że niespecjalnie należy szanować zabobon, nawet ten
        podniesiony do rangi obowiązującej religii. Nie widzę jednak powodu, aby nie
        szanować wyznawców tego zabobonu. Tym bardziej, że jest on w sumie nieszkodliwy.
        Szkodliwe jest natomiast ingerowanie instytucjonalnego kościoła w życie
        publiczne. Tutaj się zapewne zgadzamy – zdecydowane nie!


        > Nie wiem co to jest według Ciebie dzisiejsza wiedza o bogu...

        „Dzisiejsza wiedza o bogu” – napisałem, bo mi się nagle spodobała taka figura
        retoryczna ;-) Ale nie do końca jest to stwierdzenie nieprawdziwe. W zasadzie
        bowiem nie sposób przewidzieć jak ktoś tam za chwilę odczyta przekazy biblijne.
        Może się okazać, że Jezus chodził w sombrero i to zrewolucjonizuje naszą wiedzę
        o bogu ;-)


        > A co do malej.mi74 i krytykantki07 - był jakiś plebiscyt czy teleturniej o
        > światłości i nowoczesności podejścia do wiary? Przegapiłem?
        > A ja osobiście między wymienionymi dziewczynami jako użytkowniczkami forum
        > "religia" widzę różnice kolosalną. Krytykantka07 buduje swoją religię, rozmawia
        > o niej, argumentuje, dyskutuje, przytacza jakieś źródła itd. Mala.mi74 występuj
        > e
        > tylko z pozycji wszechwiedzącego pyszałka.
        > A przypomnę, że ciągle jesteśmy na forum dyskusyjnym.

        Nie było teleturnieju, nie przegapiłeś ;-) Daje się jednak zauważyć, że obie
        wymienione Panie, choć wierzą z grubsza w ten sam desygnat, zwany „Bogiem”, to
        jednak w sposób wyraźnie odmienny postrzegają owo zjawisko. Krytykantka
        prezentuje nurt bardziej postępowy, a mala.mi jest przedstawicielką frakcji
        bardziej tradycyjnej ;-)
        Nie zgadzam się natomiast ze stwierdzeniem, że mala.mi jest pyszałkowata (idąc
        tym tropem można by powiedzieć, że krytykantka jest agresywna w swoich atakach
        na kler). Mimo wszystko uważam, że prezentuje ona w miarę spójną wizję własnego
        postrzegania Boga i się nią dzieli. A to, niestety, taka dziedzina, że w
        zasadzie każdy ma rację. Cokolwiek by nie powiedział…


        > Czy mówiąc o stronach masz na myśli ciągle krytykantkę07 i malą.mi74, czy już
        > ogólniej wierzących i niewierzących?
        > Jeśli to pierwsze, to ja nie widziałem, żeby mala.mi74 posługiwała się biblią,
        > raczej tym co może gdzieś kiedyś o niej słyszała w kk.
        > I akurat to dla mnie nie jest żadnym minusem, bo człowiek powinien posługiwać
        > się swoją głową, choć mala.mi74 dała parę żenujących plam w kwestii wiedzy o
        > biblii i stosunku do niej.

        Niestety, nie wiem jakie to plamy dała mala.mi z dziedziny wiedzy biblijnej.
        Zresztą nie wiedza biblijna jest najważniejsza. Zgadzam się natomiast, że
        człowiek winien się w szerszym stopniu kierować się talentem danym od boga,
        czyli rozumem.
        • mala.mi74 Re: pożółkły inkunabuł 07.07.08, 19:36
          > Niestety, nie wiem jakie to plamy dała mala.mi z dziedziny wiedzy
          biblijnej.
          > Zresztą nie wiedza biblijna jest najważniejsza. Zgadzam się
          natomiast, że
          > człowiek winien się w szerszym stopniu kierować się talentem danym
          od boga,
          > czyli rozumem.

          ....to nie jestes sam, bo ja tez nie wiem:))) Astrotaurus jak zwykle
          strzela ślepakami-a nuż ktos niewtajemniczony mu uwierzy?
          Ot, takie zakompleksione chłopie. W sumie to mam do niego duzo
          wyrozumiałosci i tak mu ciezko samemu ze soba;)
          A co do Biblii zdecydowanie polecam Ksiege Mądrosci jesli juz o
          rozumie mowa. Znajomy niewierzący psycholog poleca ją swoim
          studentom .Nie dyskredytujmy księgi tylko dlatego,ze ma nazwe Biblia
          bez przeczytania jej. Ja to robie codziennie przez pół godziny przez
          ostatnie kilkanascie lat i musze stwierdzic,ze delikatnie mowiac,
          wiele jej zawdzieczam.
          Pozdrowienia:0)
          • piwi77 Re: pożółkły inkunabuł 07.07.08, 19:57
            mala.mi74 napisała:

            > Ja to robie codziennie przez pół godziny przez ostatnie
            > kilkanascie lat i musze stwierdzic,ze delikatnie mowiac,
            > wiele jej zawdzieczam. Pozdrowienia:0)

            Bardziej przekonywującą przestrogę przed ową księgą trudno sobie
            wyobrazić.
            • piwi77 Re: pożółkły inkunabuł 07.07.08, 19:58
              Choć z drugiej strony niemal intryguje, co w tej ksiedze takiego, że
              po jej regularnym czytaniu człowiek staje się jak mala.mi.
            • kabja Re: pożółkły inkunabuł 07.07.08, 19:59
              Piwi,a Tobie co się stało?
              • piwi77 Re: pożółkły inkunabuł 07.07.08, 20:37
                Oj, kabja, uśmiechnij się!
                • kabja Re: pożółkły inkunabuł 08.07.08, 09:58
                  Ufff,już się zaczęłam o Ciebie martwić ;-)
          • mala.mi74 Muerte 07.07.08, 20:31
            spodoba Ci się:

            "Szczęsliwy mąż, ktory się ćwiczy w mądrości,
            i który się radzi swojego rozumu,
            który rozważa drogi jej w swym sercu
            i zastanawia się nad jej ukrytymi sprawami(..)"

            Księga Syracha,Mądrość Syracha (Syr, 14, 20-21)

            Z wakacyjnymi pozdrówkami:)
            • piwi77 Re: Muerte 07.07.08, 20:38
              mala.mi74 napisała:

              > "Szczęsliwy mąż,

              Mąż może i szczęśliwy, a co na to jego żona? Pytał ja kto?
            • kolter_hugh Re: Muerte 07.07.08, 21:02
              mala.mi74 napisała:

              > spodoba Ci się:
              >
              > "Szczęsliwy mąż, ktory się ćwiczy w mądrości,
              > i który się radzi swojego rozumu,
              > który rozważa drogi jej w swym sercu
              > i zastanawia się nad jej ukrytymi sprawami(..)"
              >
              > Księga Syracha,Mądrość Syracha (Syr, 14, 20-21)
              >
              > Z wakacyjnymi pozdrówkami:)

              No mała mi jak zwykle chciała zabłyszczeć i pogański apokryf zacytowała ::))))
              • kabja Re: Muerte 08.07.08, 10:00
                Skoro mała.mi74 zacytowała Księgę Mądrości włączoną do kanonu ksiąg
                Starego Testamentu, to jak śmiesz zarzucać jej,że
                zacytowała "pogański apokryf"?
                • kolter_hugh Re: Muerte 08.07.08, 19:18
                  kabja napisała:

                  > Skoro mała.mi74 zacytowała Księgę Mądrości włączoną do kanonu ksiąg
                  > Starego Testamentu, to jak śmiesz zarzucać jej,że
                  > zacytowała "pogański apokryf"?

                  Ano gdybyś miał pojecie o biblii to widziałabyś , ze jest to apokryf na stałe
                  włączony dopiero do katolickich tłumaczeń biblii w XVI wieku miało to związek z
                  rozwojem ruchów ewangelicznych , które zarzucały i to całkiem słusznie nie
                  biblijne praktyki !!a te wątpliwej jakości,,dzieła " zawierają czasem
                  ,,perełki których nie ma w pismach .. natchnionych" a pomagały klerowi łupać
                  hołotę z kasy !!

                  Choćby ten kwiatek z księgo Syracha 3,30

                  Woda gasi płonący ogień, a jałmużna gładzi grzechy.

                  Skoro jesteś specjalistą to powinnaś wiedzieć w co za idiotyzm zawarto w tym
                  ,,wersecie " ::)))))
                  • kabja Re: Muerte 09.07.08, 12:00
                    Tak to jest,kiedy się traktuje dosłownie to, co napisano w Biblii...
                    Ręce opadają!
                    • kolter_hugh Re: Muerte 09.07.08, 18:31
                      kabja napisała:

                      > Tak to jest,kiedy się traktuje dosłownie to, co napisano w Biblii...
                      > Ręce opadają!

                      No to już wiadomo dlaczego w Krk 90 % nauk jest z pogaństwa ,skoro wy sami sobie
                      decydujecie co wam pasuje a co nie ::)))
              • inter.pl Re: Muerte 08.07.08, 13:42
                kolter_hugh napisał:

                >
                >
                > No mała mi jak zwykle chciała zabłyszczeć i pogański apokryf zacytowała ::))))

                Ze tez wam sie chce na temat tej ulomnej intelektualnie osoby wciaz pisac na tym
                forum
                • kolter_hugh Re: Muerte 08.07.08, 19:22
                  inter.pl napisał:

                  > kolter_hugh napisał:
                  >
                  > >
                  > >
                  > > No mała mi jak zwykle chciała zabłyszczeć i pogański apokryf zacytowała :
                  > :))))
                  >
                  > Ze tez wam sie chce na temat tej ulomnej intelektualnie osoby wciaz pisac na ty
                  > m
                  > forum

                  No fakt z chorych śmieć się nie wypada ::))))))
          • kolter_hugh Re: pożółkły inkunabuł 07.07.08, 21:18
            mala.mi74 napisała:
            > A co do Biblii zdecydowanie polecam Ksiege Mądrosci jesli juz o
            > rozumie mowa. Znajomy niewierzący psycholog poleca ją swoim
            > studentom

            Dlatego że niewierzący to pewno nie wie że nawet żydzi twórcy tego ,, dzieła
            "nie uznali je za natchnione a przez to nie jest w kanonie biblijnym ,ale że
            zawiera kilka idiotyzmów potrzebnych poganom (katolikom)dlatego Krk chętnie jej
            używa ::)))
            • kabja Re: pożółkły inkunabuł 08.07.08, 10:00
              kolter,jesteś bezczelny!
              • kolter_hugh Re: pożółkły inkunabuł 08.07.08, 19:19
                kabja napisała:

                > kolter,jesteś bezczelny!

                Ale nie naiwny jak dwunastolatek !!
                • kabja Re: pożółkły inkunabuł 09.07.08, 12:01
                  Szczerze mówiąc, wolę czystą, dziecięcą naiwność.
        • astrotaurus Re: pożółkły inkunabuł 08.07.08, 00:52

          muerte2 napisał:

          **Nie wiem kto zaczął i nawet nie staram się dowiedzieć.**

          A ja się staram, bo to akcja wywołuje reakcję, a nie odwrotnie i dobrze jest
          wiedzieć co jest co. :)


          **Bo chyba nie będziemy się cofać w czasy stosów czy chrystianizacji świata
          barbarzyńskiego? ;-)**

          A co za różnica?!
          Czy zaczniemy od czasów najdawniejszych, czy od III, albo nawet IV RP - wynik
          jest jeden. :)


          **A nie słyszałeś nigdy, że słowem bardziej zranić niż nożem? Już śp. Artysta
          Czesław Wydrzycki zwany Niemenem to zauważył ;-)**

          Coś mi się obiło o uszy...
          Mimo wszystko forum jest ciągle absolutnie dobrowolne: ring wolny, kolejne
          starcie! ;)


          **Osobiście mam jednak wrażenie, że niewierzący (ale również wierzący, tyle, że
          w drugą stronę) w swoim zacietrzewieniu chcieliby zdelegalizowania religii
          katolickiej oraz zakucia w kajdany księży z równoczesnym wysłaniem ich do
          kamieniołomów.**

          Cóż, wrażenie to wrażenie. Ja powiem za siebie, że chciałbym wzorem bardziej
          cywilizowanych państw usunięcia wszystkich religii z życia publicznego.
          Kamieniołomy dla kleru kk to niewątpliwie jednostkowo świetny pomysł, ale
          systemowo, zwłaszcza w dzisiejszym świecie nierealnie bzdurny.
          Przyjdzie czas na co trzeba i problem sam się rozwiąże.


          **Nie wiem czy w realu ktoś został faktycznie napadnięty z powodu swojego
          ateizmu – ale nie będę się zapierał rękami i nogami, bo przecież sporo wariatów
          chodzi tu i ówdzie.**

          To o napadaniu na ateistów to tak z rozpędu uproszczeniem wyszło. Nie interesują
          mnie bardzo przypadki jednostkowe, ale zjawiska masowe. A zjawisko masowe jest
          takie, że choćby krzyż w sali posiedzeń plenarnych sejmu to jest napaść na
          wszystkich "innych" - nie tylko ateistów.


          **Trudno im więc mieć za złe, że bezrozumnie kultywują tradycję. Nie zdając
          sobie przy okazji sprawy z tego, że ta w sumie mało istotna sprawa tak rozgrzewa
          tutejsze forum ;-)**

          Kiedy nie o kultywowanie tradycji, nie o religię, nie o wiarę tu przede
          wszystkim chodzi, ale o panoszenie się kościelnych w życiu społecznym.
          I forum rozgrzane jest przez nieumiejętność rozmowy, a nie przez tradycyjne msze
          niedzielne. :D


          **Demokratyczne współistnienie jest raczej pojęciem akademickim i chyba rzadko
          spotykanym w naturze. Zresztą demokracja prowadzi do powstawania patologii.**

          Cóż, demokracja to tylko idea, model... Ludzie potrafią patologię zrobić ze
          wszystkiego.


          **„duży może więcej” – nie da się, niestety, nie zauważyć tej zasady.**

          Jasne, ale to się wtedy nazywa "przemoc i terror", a nie "demokracja i
          chrześcijaństwo".


          **Ale co w tym przypadku nazywasz głupotą?....
          Mam wiele zrozumienia dla ludzkich słabości –**

          Głupotą dla mnie jest przede wszystkim wiara - jest to sposób odbioru świata
          niegodny człowieka rozumnego. Człowiek powinien ciągle wątpić, pytać i szukać,
          a nie wierzyć.
          Nie mam jednak przecież za złe nikomu jego wiary - ludzie są jacy są i ja z
          rzeczywistością nie polemizuję.
          Wspomniałeś o palaczach: pali, bo lubi; pali, bo musi... o.k. ludzka rzecz. Są
          jednakże palacze, którzy mówią, że palenie nie jest szkodliwe, bo oni się
          świetnie od palenia czuja, a bez niego źle. I to już jest głupota i oszołomstwo,
          a nie słabość.
          Nie ma tu precyzyjnej miary. Powtórzę tylko, że ktoś, kto wierzy - wierzy wiele
          lat, na tej wierze buduje swoje życie i życie swoich dzieci, a nie zastanowi się
          "co, po co i jak", tylko jak tresowana małpa powtarza rytuały nie zasługuje na
          szacunek i naśladowanie.


          **Daje się jednak zauważyć, że obie wymienione Panie, choć wierzą z grubsza w
          ten sam desygnat, zwany „Bogiem”, to jednak w sposób wyraźnie odmienny
          postrzegają owo zjawisko. Krytykantka prezentuje nurt bardziej postępowy, a
          mala.mi jest przedstawicielką frakcji
          bardziej tradycyjnej ;-)**

          Mala.mi74 pyszni się nowoczesnym rozumieniem religii i nowoczesnym sposobem
          interpretacji biblii. Wprawdzie krytykantkę07 trudno w nowoczesności przebić,
          skoro ona na bieżąco tworzy swoją religię.
          Nie w nowoczesności rzecz jednak (zwłaszcza kiedy nowoczesność potrafi obfitować
          w bezwartościowe gadżety), ale w sposobie rozmowy. W tej dziedzinie porównania
          miedzy oboma Paniami nie ma.

          I przypomnę- jesteśmy na forum "religia" , a nie "o dupie Maryni".
          Mala.mi74 raczej na to drugie powinna się udać (za Twoja też sprężyną :D ), bo
          tu większość jej postów jest nie na miejscu.


          **Niestety, nie wiem jakie to plamy dała mala.mi z dziedziny wiedzy biblijnej.**

          Plama: nie wie co to jest dekalog, skąd się wziął i ile przykazań zawiera:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=81734777&a=81734777&wv.x=0
          Sposób dyskusji na tematy religijno-naukowe, czyli te, w których czuje się mocna:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=77853072&a=78179220&wv.x=0

          **Zgadzam się natomiast, że człowiek winien się w szerszym stopniu kierować się
          talentem danym od boga, czyli rozumem.**

          Amen, amen, amen. :D
          • muerte2 Re: pożółkły inkunabuł 08.07.08, 09:54
            astrotaurus napisał:


            > Ja powiem za siebie, że chciałbym wzorem bardziej
            > cywilizowanych państw usunięcia wszystkich religii z życia publicznego.

            Ale masz jednocześnie świadomość, że to życzenie raczej mało realne do spełnienia?

            > Kamieniołomy dla kleru kk to niewątpliwie jednostkowo świetny pomysł, ale
            > systemowo, zwłaszcza w dzisiejszym świecie nierealnie bzdurny.
            > Przyjdzie czas na co trzeba i problem sam się rozwiąże.

            Tak! Dzięki Bogu natura sama rozwiązuje większość problemów. Niemniej z Twojej
            wypowiedzi wieje grozą. Mam nadzieję, że nie zamierzasz rozwiązywać problemu
            kleru w sposób zbyt radykalny ;-) Zresztą szkoda by było, bo zawód księdza jest
            całkiem niezłym pomysłem na życie. Brak problemów, powszechny szacunek, stały
            dopływ gotówki, niezbyt uciążliwe obowiązki. Jedyny minus to ograniczająca się
            ostatnio nieodpowiedzialność za swoje wybryki ;-)


            A zjawisko masowe jest
            > takie, że choćby krzyż w sali posiedzeń plenarnych sejmu to jest napaść na
            > wszystkich "innych" - nie tylko ateistów.

            Nie przesadzaj z tą napaścią na wszystkich „innych” poprzez powieszenie krzyża w
            Sejmie! Nie doprowadzajmy sprawy do absurdu. Najgorsza jest przesada i
            wyolbrzymianie problemu tam, gdzie go w zasadzie nie ma. Przykładasz chyba zbyt
            wielką wagę do symbolicznych gestów. To kolejny przykład „ranienia czyichś
            uczuć”. Wierzących rani uśmiech politowania ateistów, ateistów z kolei rani
            powieszenie krzyża w sali obrad. Tak naprawdę pusty i nic nieznaczący gest, a
            wywołuje obrazę niemal jak karykatury Mahometa. Tu jest właśnie problem – jeżeli
            ktoś nie chwyta cię za gardło w imię swoich przekonań, to pozwól mu je
            manifestować!


            > Kiedy nie o kultywowanie tradycji, nie o religię, nie o wiarę tu przede
            > wszystkim chodzi, ale o panoszenie się kościelnych w życiu społecznym.
            > I forum rozgrzane jest przez nieumiejętność rozmowy, a nie przez tradycyjne msz
            > e
            > niedzielne. :D

            Owszem, chodzi o panoszenie się kościoła, ale na forum wre wojna słowna nie
            tylko o panoszenie. O idee, o znajomość owego pożółkłego inkunabułu, o zbrodnie
            duchownych, o dawanie na tacę, o świnte obrazki i o krzyż w sejmie. O wszystko,
            co się komu przypomni ;-)


            >
            > Cóż, demokracja to tylko idea, model... Ludzie potrafią patologię zrobić ze
            > wszystkiego.

            Właśnie, model. Ale niektórzy żądają wdrożenia tego modelu w stanie klinicznym –
            bez oglądania się na rzeczywistość. I stąd patologie. Ot, jak choćby wielki
            krzyk panów, żeby im pozwolono w imię wolności paradować po ulicy w skórzanych
            portkach z dziurami na dupie. Który to widok jest po prostu obrzydliwy i dlatego
            ludzkość nie chce go oglądać. A nie dlatego, że chce dziurawemu ograniczać wolność.

            > **„duży może więcej” – nie da się, niestety, nie zauważyć tej
            > zasady.**
            >
            > Jasne, ale to się wtedy nazywa "przemoc i terror", a nie "demokracja i
            > chrześcijaństwo".

            Cóż, mamy wolność i o nią żeśmy walczyli… A natura rzeczy jest taka, że większy
            może więcej.


            Powtórzę tylko, że ktoś, kto wierzy - wierzy wiele
            > lat, na tej wierze buduje swoje życie i życie swoich dzieci, a nie zastanowi si
            > ę
            > "co, po co i jak", tylko jak tresowana małpa powtarza rytuały nie zasługuje na
            > szacunek i naśladowanie.

            Po raz kolejny nie podejmowałbym takiego świętego oburzenia. Jeden chce drążyć i
            życie poświęcić na zdobywanie wiedzy, a drugi chce żyć w miarę wygodnie i
            bezproblemowo. Nie byłbym taki surowy dla bliźniego podążającego za czytelnie
            podanym mu sposobem na życie. W końcu gdyby każdy chciał budować życie na
            zdobywaniu wiedzy i zadawał pytania, to kto by nam wykopał metro we Warszawie? ;-)


            > Mala.mi74 pyszni się nowoczesnym rozumieniem religii i nowoczesnym sposobem
            > interpretacji biblii. Wprawdzie krytykantkę07 trudno w nowoczesności przebić,
            > skoro ona na bieżąco tworzy swoją religię.
            > Nie w nowoczesności rzecz jednak (zwłaszcza kiedy nowoczesność potrafi obfitowa
            > ć
            > w bezwartościowe gadżety), ale w sposobie rozmowy. W tej dziedzinie porównania
            > miedzy oboma Paniami nie ma.
            >
            > I przypomnę- jesteśmy na forum "religia" , a nie "o dupie Maryni".
            > Mala.mi74 raczej na to drugie powinna się udać (za Twoja też sprężyną :D ), b
            > o
            > tu większość jej postów jest nie na miejscu.

            Właśnie, jesteśmy na forum religia. A kto powiedział, że to ma być dyskusja o
            religiach już istniejących lub już istniejących interpretacjach biblii? Wiara ze
            swej natury jest zjawiskiem ocennym, więc interpretacji może być skolko godno.
            Dla mnie na przykład chrześcijaństwo to wyłącznie idea miłości. Nawet
            niepotrzebny mi do pojmowania tej idei i życia według tej naczelnej zasady jest
            Bóg, Jezus, zastępy matek boskich czy cokolwiek. W jednym się zgadzamy – chodzi
            o sposób rozmowy. Mnie również razi, gdy ktoś nazywa kogoś głupim, bo tamten w
            inny sposób zrozumiał opowieści biblijne.



            > Plama: nie wie co to jest dekalog, skąd się wziął i ile przykazań zawiera:
            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=81734777&a=81734777&wv.x=0
            > Sposób dyskusji na tematy religijno-naukowe, czyli te, w których czuje się mocn
            > a:
            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=77853072&a=78179220&wv.x=0

            Daj spokój! Ja kładę to na karb ferworu wypowiedzi lub temperatury debaty ;-)


            > **Zgadzam się natomiast, że człowiek winien się w szerszym stopniu kierować się
            > talentem danym od boga, czyli rozumem.**
            >
            > Amen, amen, amen. :D

            O, jaki się bogobojny znalazł ;-D
    • asterix-2 Re: pożółkły inkunabuł 08.07.08, 12:39
      Uwazam ,ze porownujac Krytykantke do malej mi, ublizasz Krytykantce.
      • piwi77 Re: pożółkły inkunabuł 08.07.08, 12:45
        Już nie maltretujmy tak tej mala.mi, broni swojego punktu widzenia
        jak umie najlepiej, to że bywa agresywna? My też bywamy.
        • ja.7 Re: pożółkły inkunabuł 08.07.08, 14:18
          piwi77 napisał:

          > Już nie maltretujmy tak tej mala.mi, broni swojego punktu widzenia
          > jak umie najlepiej, to że bywa agresywna? My też bywamy.

          to chyba nie za "agresywność" mala.mi bywa "maltretowana".nawet nie
          za swoj punkt widzenia.mala.mi po prostu broniąc sie atakiem ma chęć
          upokorzyc adwersarza.
      • kolter_hugh Re: pożółkły inkunabuł 08.07.08, 19:21
        asterix-2 napisał:

        > Uwazam ,ze porownujac Krytykantke do malej mi, ublizasz Krytykantce.

        Tyż prawda
    • ja.7 Re: pożółkły inkunabuł 08.07.08, 13:31
      religia(wiara) powinna być zawsze tematem otwartym.przecież Jezus
      rozpoczał swoje nauczanie-pomińmy cuda-jako właśnie otwartość umysłu
      na stan zastany,skostniały a nawet uwsteczniony już do pierwowzoru
      nauk mojżeszowych,żenie wspomnę o początkach przed mojżeszowych.
      obecnie mamy stan religijny nie nadążający za postepem umysłów
      ludzkich,tych umysłów,które przewodzą w rozwoju ludzkości.
    • sigma.33 Re: pożółkły inkunabuł 08.07.08, 15:18
      Coz to za porównianie??
      Oczywiscie ,ze krytykantka to kulturalna osoba w przeciwienstwie do malej.mi
      ktora kiedy nie ma argumentow staje sie agresywan wyzywajac ludzi od
      schizofrenikow ,prymitywow ,prostakow i wymieniac by mozna bardzo dlugo ale
      sensu nie ma bo kazdy kto czyta to forum ,widzi co ona potrafi
      Nie dziwie sie forumowiczom ktorzy maja wiedze .np, kolter i ktorzy w nerwowy
      sposob reaguja na jej posty bo ile mozna poblażać takiej osobie??Jak długo
      pozwalać ,zeby poniżala ludzi??
      Jej dzisiejszy watek tez o tym świadczy
      Zastanawia mnie jedno: dlaczego moderator nie usuwa jej agresywnych postow a gdy
      np kolter zareaguje w taki sposob jak i mala.mi jego posty sa usuwane
      Coś tu chyba jest nie tak .Pozdrawiam
      • kolter_hugh Re: pożółkły inkunabuł 08.07.08, 19:25
        sigma.33 napisała:
        np, kolter i ktorzy w nerwowy
        > sposob reaguja na jej posty bo ile mozna poblażać takiej osobie??

        Małe sprostowanie :
        Kolter nie denerwuje się na nią , tylko śmieje się z jej słownictwa rodem z fal
        wiadomego rydzyjka ::)))))
        • kaprys9 Re: pożółkły inkunabuł 09.07.08, 11:54
          kolter_hugh napisał:


          > Kolter nie denerwuje się na nią , tylko śmieje się z jej słownictwa rodem z fal
          > wiadomego rydzyjka ::)))))

          Moze niech kazdy kontroluje swoje slownictwo
Inne wątki na temat:
Pełna wersja