Milosierdzie katolika podczas rozwodu

19.07.08, 20:39
"Czyż nie jest wielkim miłosierdziem katolika, nie zgadzać sie na rozwód, gdy
współmałżonek, który zbłądził w wierze - go żąda?" Co myślicie o tym zdaniu?
    • krytykantka07 Re: Milosierdzie katolika podczas rozwodu 19.07.08, 20:48
      A co to za łamaniec językowy? ;). Katolik zbłądził w wierze gdy
      został ochrzczony wbrew swojej woli, czy gdy już udzielono mu ślubu
      wbrew jego woli? Nikt nie ma obowiązku żyć z poganinem. Jeśli
      małżonek zbłądził w wierze, to znaczy, że wierzący nigdy nie był. A
      małżeństwo kościelne jest fikcją. No to co katolik upierający się
      przy trwaniu małżeństwa z poganinem chce udowodnić? Do nieba i tak
      razem po śmierci nie pójdą. Nie zgadzać sie na rozwód z poganinem to
      głupota, a nie miłosierdzie. Małżeństwa mają być zawierane tylko
      pomiędzy wierzącymi i problem rozwodu nie istnieje. Tym bardziej, że
      obowiązkiem katolika nie jest płacenie alimentów przysądzonych przez
      sąd, ale oddawanie po rozwodzie całej wypłaty na swoją rodzinę.
    • kolter_hugh Re: Milosierdzie katolika podczas rozwodu 19.07.08, 20:52
      czekola napisała:

      > "Czyż nie jest wielkim miłosierdziem katolika, nie zgadzać sie na rozwód, gdy
      > współmałżonek, który zbłądził w wierze - go żąda?" Co myślicie o tym zdaniu?

      1 Kor 7,12-16
      Pozostałym zaś mówię ja, nie Pan: Jeśli któryś z braci ma żonę niewierzącą i ta
      chce razem z nim mieszkać, niech jej nie oddala. (13) Podobnie jeśli jakaś żona
      ma niewierzącego męża i ten chce razem z nią mieszkać, niech się z nim nie
      rozstaje. (14) Uświęca się bowiem mąż niewierzący dzięki swej żonie, podobnie
      jak świętość osiągnie niewierząca żona przez brata. W przeciwnym wypadku dzieci
      wasze byłyby nieczyste, teraz zaś są święte. (15) Lecz jeśliby strona
      niewierząca chciała odejść, niech odejdzie. Nie jest skrępowany ani brat, ani
      siostra w tym wypadku. Albowiem do życia w pokoju powołał nas Bóg. (16) A skądże
      zresztą możesz wiedzieć, żono, że zbawisz twego męża? Albo czy jesteś pewien,
      mężu, że zbawisz twoją żonę?

      • krytykantka07 Re: Milosierdzie katolika podczas rozwodu 19.07.08, 20:58
        O widzisz, czyli powinno się pozwolić odejść temu co zbłądził w
        wierze. To ten, co zbłądził musiałby chcieć wrócić! A on wcale nie
        chce. Poza tym, co znaczy kto kogo uświęci? Ten cytat zadaje kłam
        wojnom na tle religijnym i prześladowaniom. One nie mają prawa bytu.
    • czekola Re: Milosierdzie katolika podczas rozwodu 19.07.08, 20:58
      Zbłądził w wierze BO ŻĄDA rozwodu. Katolik może chcieć sie rozwieść, a drugi
      katolik - współmałżonek może tego nie chcieć. I ten brak zgody to miłosierdzie.
      • czekola Re: Milosierdzie katolika podczas rozwodu 19.07.08, 20:59
        Zbłądził, bo zabłądził. I chce rozwodu niecnota jeden. Czy też jedna.
        • kolter_hugh Re: Milosierdzie katolika podczas rozwodu 19.07.08, 21:01
          czekola napisała:

          > Zbłądził, bo zabłądził. I chce rozwodu niecnota jeden. Czy też jedna.

          Jedynym biblijnym powodem do rozwodu jest zdrada małżeńska
          Mat 19,9
          A powiadam wam: Kto oddala swoją żonę - chyba w wypadku nierządu - a bierze
          inną, popełnia cudzołóstwo. I kto oddaloną bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo.
          • czekola Re: Milosierdzie katolika podczas rozwodu 19.07.08, 21:04
            Znaczy w wypadku można żonę oddać?
            • kolter_hugh Re: Milosierdzie katolika podczas rozwodu 19.07.08, 21:21
              czekola napisała:

              > Znaczy w wypadku można żonę oddać

              Oddalić żonę lub męża!!
          • krytykantka07 Re: Milosierdzie katolika podczas rozwodu 19.07.08, 21:05
            Nie oddala! Ona sama odchodzi, bo zanim do tego doszło zgrzeszyła
            myślą, mową uczynkiem i zaniedbaniem. Nie chce być już w tej wierze.
            Poza tym chrześcijanie chcą być ze sobą i tylko idiota chciałby ich
            rozdzielić, skoro im nawet do głowy nie przyjdzie pomyśleć o
            zdradzie. Jezus nie mówił o katolikach udających chrześcijan bo za
            Jego życia ich nie było. Mówił o ludziach, którzy sami i z własnej
            woli przyjęli Jego naukę!
            • czekola Re: Milosierdzie katolika podczas rozwodu 19.07.08, 21:10
              A widzisz - dobrze gadasz, dlatego ja zapytałam czy miłosierdziem KATOLIKA...
              Nie piszę o Chrześcijanach.
              Żaden idiota nie będzie ich rozdzielał, ale oni sami czasem mają siebie dość. I
              chyba dlatego jeden katolik chce sie pozbyć drugiego - bo w domu jest mega
              katolicyzm i juz sie ciężko żyje. Ja to rozumiem.
              • krytykantka07 Re: Milosierdzie katolika podczas rozwodu 19.07.08, 21:14
                Cokolwiek katolicy zrobią to i tak do nieba nie pójdą, bo w Boga nie
                wierzą. A trzymanie kogoś na siłę, dlatego, że uznajesz, że wiesz co
                jest dla niego najlepsze, to grzech pychy i do tego drugiego
                katolika zmuszasz do popełniania grzechów. Grzeszy sie już myślą!
                • kolter_hugh Re: Milosierdzie katolika podczas rozwodu 19.07.08, 21:24
                  krytykantka07 napisała:

                  > Cokolwiek katolicy zrobią to i tak do nieba nie pójdą, bo w Boga nie
                  > wierzą. A trzymanie kogoś na siłę, dlatego, że uznajesz, że wiesz co
                  > jest dla niego najlepsze, to grzech pychy i do tego drugiego
                  > katolika zmuszasz do popełniania grzechów. Grzeszy sie już myślą!

                  Wierzą w boga o imieniu trójca i wierzą ze owa (trójca) ma konkubinę którą
                  zapłodnił min ;własny syn ::)))
                  • krytykantka07 Re: Milosierdzie katolika podczas rozwodu 19.07.08, 21:29
                    Sami nie wiedzą w co wierzą. Kler im zrobił sieczke z mózgu, aby
                    mieli jak najwięcej dzieci i przysparzali mu wyznawców.
                    • kolter_hugh Re: Milosierdzie katolika podczas rozwodu 19.07.08, 21:31
                      krytykantka07 napisała:

                      > Sami nie wiedzą w co wierzą. Kler im zrobił sieczke z mózgu, aby
                      > mieli jak najwięcej dzieci i przysparzali mu wyznawców.

                      Wyznawców ?? czy nie miało tam być sponsorów ????
                      • krytykantka07 Re: Milosierdzie katolika podczas rozwodu 19.07.08, 21:37
                        Nowi czyli zrobieni wyzanwcy to jeszcze nie sponsorzy. Sponsorzy to
                        ich rodzice ;). Ale jak dorosną to będą sponsorami. Ale zanim to
                        nastąpi kler dzięki dużej liczbie dzieci czyli nowych wyznawców ma
                        władzę, bo reprezentuje większośc.
      • krytykantka07 Re: Milosierdzie katolika podczas rozwodu 19.07.08, 21:08
        Katolik może się spokojnie rozwieść i tak nie jest wyznawcą Jezusa.
        I prawa Jezusa go nie dotyczą. Co to za różnica, który grzech z
        grzechów głównych popełnia? I tak do nieba nie pójdzie.
        • czekola Re: Milosierdzie katolika podczas rozwodu 19.07.08, 21:14
          Ale katolicy się nie rozwodzą!
          • krytykantka07 Re: Milosierdzie katolika podczas rozwodu 19.07.08, 21:16
            Bo są idiotami! To chrzescijanie sie nie rozwodza, bo kochają
            bliźnich. Katolicy bliźnich nie kochają tylko chcą nimi manipulować,
            a tego Jezus nie pochwalał!
            • czekola Re: Milosierdzie katolika podczas rozwodu 19.07.08, 21:17
              Tak i dlatego unieważniają śluby. To tak jakby się seksić i potem to unieważnić.
              • krytykantka07 Re: Milosierdzie katolika podczas rozwodu 19.07.08, 21:20
                No cóż, na tej zasadzie działa sakrament pokuty ;). Możesz grzeszyć
                ze spokojnym sumieniem po spowiedzi, bo grzechy są unieważnione.
                Małżeństwa z poganinem powinny być unieważnione.
                • czekola Re: Milosierdzie katolika podczas rozwodu 19.07.08, 21:22
                  Ale ja piszę o małżeństwie dwojga katolików!
                  Ale pokuta - to może być klucz do odgadnięcia dlaczego katolicyzm cieszy sie
                  taką popularnością.
                  • kolter_hugh Re: Milosierdzie katolika podczas rozwodu 19.07.08, 21:26
                    czekola napisała:

                    > Ale ja piszę o małżeństwie dwojga katolików!
                    > Ale pokuta - to może być klucz do odgadnięcia dlaczego katolicyzm cieszy sie
                    > taką popularnością.

                    To ,,cieszy" bierze się z tego że nikt ciebie jako niemowlę nie pyta czy chcesz
                    byc tym katolikiem ::))))
                  • krytykantka07 Re: Milosierdzie katolika podczas rozwodu 19.07.08, 21:26
                    Ja też piszę o małżeństwie dwojga katolików. To są poganie i
                    przykazania Jezusa ich nie dotyczą. Zawsze popełnią jakiś grzech.
                    Mają tylko do wyboru, który z grzechów głównych: pycha, chciwosc,
                    nieczystość zazdrośc, nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu, gniew
                    lenistwo. I do tego będzie to recydywa!
              • kolter_hugh [...] 19.07.08, 21:25
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • kolter_hugh Re: Milosierdzie katolika podczas rozwodu 19.07.08, 21:22
            czekola napisała:

            > Ale katolicy się nie rozwodzą!

            Bo kościelnym hipokrytom słowo,, rozwód " parzy struny głosowe , oni się
            unieważniają ::)))))
            • czekola Re: Milosierdzie katolika podczas rozwodu 19.07.08, 21:34
              Tak, a jak nie chcą dać komuś unieważnienia, to nazywają to MIŁOSIERDZIEM.
              • kolter_hugh Re: Milosierdzie katolika podczas rozwodu 19.07.08, 21:35
                czekola napisała:

                > Tak, a jak nie chcą dać komuś unieważnienia, to nazywają to MIŁOSIERDZIEM.

                Ta, bijący w twarz za byle co lub w ogóle bez powodu alkoholik gwałcący na
                każdym kroku to ichnie miłosierdzie ::((((
                • czekola Re: Milosierdzie katolika podczas rozwodu 19.07.08, 21:38
                  Albo facet mający kochanki na boku. Za to miłosiernie trzymający żonę na uwięzi
                  przy sobie. Albo małżeństwo od lat nie mieszkające razem, ale rozwodu nie ma, bo
                  katolik mąż miłosiernie nie chce żeby żona zgrzeszyła rozwodem.
                  • krytykantka07 Re: Milosierdzie katolika podczas rozwodu 19.07.08, 21:48
                    Tiaaaaaaaaaa ale żona i tak grzeszy i do tego jest w grzechu
                    głównym : nieczystość. A mąż dla odmiany grzeszy pychą i zazdrością.
                    To też grzechy główne. Czyli i tak spotkają sie w piekle ;).
                    • czekola Re: Milosierdzie katolika podczas rozwodu 19.07.08, 21:53
                      Znaczy się czy się rozwiodą czy nie są na siebie skazani?
                      • krytykantka07 Re: Milosierdzie katolika podczas rozwodu 19.07.08, 22:04
                        Niekoniecznie. Jak sie rozwiodą to jest szansa, że w piekle sie nie
                        spotkają ;).
              • krytykantka07 Re: Milosierdzie katolika podczas rozwodu 19.07.08, 21:39
                Określenia im się pomyliły. To nie miłosierdzie tylko pycha.
                • czekola Re: Milosierdzie katolika podczas rozwodu 19.07.08, 21:42
                  Ale pycha w imię wyższych celów.
                  • krytykantka07 Re: Milosierdzie katolika podczas rozwodu 19.07.08, 21:46
                    Nie ma czegoś takiego. Pycha to największy z grzechów głównych. I
                    żadna spowiedź nie pomoże. Po śmierci idziesz do piekła.
                    • czekola Re: Milosierdzie katolika podczas rozwodu 19.07.08, 21:59
                      I spotykasz swojego współmałżonka katolika. Straszna perspektywa piekła.
                      • krytykantka07 Re: Milosierdzie katolika podczas rozwodu 19.07.08, 22:02
                        Tylko dlatego, że nie dał Ci rozwodu w piekle jesteś na niego
                        skazana ;)
                        • czekola Re: Milosierdzie katolika podczas rozwodu 19.07.08, 22:10
                          Jaki z tego wniosek? W piekle są katolicy.
                          • krytykantka07 Re: Milosierdzie katolika podczas rozwodu 19.07.08, 22:16
                            Oczywiście. A niby kto miałby tam być? Ci co w Boga nie wierzą, bo
                            Go nie poznali, czy Ci, co udają, że wierzą, chociaż Go poznali? Ci
                            co nie kochają bliźnich są w piekle, bo na miłości bliźniego opiera
                            sie religia głoszona przez Jezusa.
                          • czekola Re: Milosierdzie katolika podczas rozwodu 19.07.08, 22:17
                            A drugi wniosek? Nie żeń się z katolikiem, bo spotkasz go w piekle!
                            • krytykantka07 Re: Milosierdzie katolika podczas rozwodu 19.07.08, 22:22
                              Dokładnie. Jak jesteś prawdziwą chrześcijanką nie żeń sie z
                              katolikiem. To tylko poganin i niekoniecznie nawrócisz go na
                              prawdziwą wiarę. Los tych, co nawracali pogan może stać się twoim
                              udziałem.
                          • kolter_hugh Re: Milosierdzie katolika podczas rozwodu 19.07.08, 22:45
                            czekola napisała:

                            > Jaki z tego wniosek? W piekle są katolicy.

                            Muszą być skoro kler wynalazł piekło ::))))
    • ejkuraczek Re: Milosierdzie katolika podczas rozwodu 19.07.08, 22:23
      Niektorzy miłosierdziem nazywaja potakiwanie złu... cóż...jesli ktos
      nie zna znaczeń słów to nic dziwnego że wypisuje bzdury...

      www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TD/szukajacym_drogi/zgoda_rozwod.html
      • kolter_hugh Re: Milosierdzie katolika podczas rozwodu 19.07.08, 22:44
        ejkuraczek napisała:

        > Niektorzy miłosierdziem nazywaja potakiwanie złu... cóż...jesli ktos
        > nie zna znaczeń słów to nic dziwnego że wypisuje bzdury.

        Katolicka nauka jest tym o czym piszesz !!!
        • czekola Re: Milosierdzie katolika podczas rozwodu 19.07.08, 22:48
          To nie moje słowa - to cytat!
          • lumpior To jak to:ksiedz rozgrzeszy a baba nie? 20.07.08, 00:49
            Cos tu nie gra,kto wazniejszy,moze zaswiadczenie od biskupa?
            • czekola Re: To jak to:ksiedz rozgrzeszy a baba nie? 20.07.08, 09:53
              Ale zaświadczenie, żeby do piekła trafić, czy zaświadczenie, że to żona twoja,
              czy zaświadczenie, że rozwodu chciała, czy, że cudzołożyła?
              • lumpior Re: To jak to:ksiedz rozgrzeszy a baba nie? 20.07.08, 11:01
                czekola napisała:

                > Ale zaświadczenie, żeby do piekła trafić, czy zaświadczenie, że to
                żona twoja,
                > czy zaświadczenie, że rozwodu chciała, czy, że cudzołożyła?
                Zeby baba dala spokoj chlopu za "skoki w bok",skorzystal jak
                przypadlo na wyznawce ze "skrzynki"z spowiednikiem w srodku.Odmowil
                zdrowaske,litanie,rzucil na tace,a tu awantura.Moze potrzebny "kwit"
                od instancji wyzszej,albo spowiedz u purpurata?Ja ze "skrzynek "nie
                korzystam,a co to ja frajer,tylko dobre uczynki uskuteczniam potrze-
                bujacym bialoglowom,za co kara i to jeszcze od katabasa,lub mohera?
                • czekola A jak to chłop babie nie daje spokoju? 20.07.08, 11:08
                  Bo mówi - przysięgałaś - to teraz masz - aż do grobowej deski, albo i dłużej.
                  • lumpior Re: A jak to chłop babie nie daje spokoju? 20.07.08, 11:31
                    czekola napisała:

                    > Bo mówi - przysięgałaś - to teraz masz - aż do grobowej deski,
                    albo i dłużej.
                    To tylko teoria,katole zapominaja a nawet promuja cudzoloznikow i to
                    nawet publicznie.Wyznawca RM i Rydzyka przystojniak Edgar,to takze
                    wybitny etyk i moralista,lektor radiomaryjny,kumpel Sobeckiej,a to
                    przeciez rozwodnik,lajdak matrymonialny.Wiec ta "grobowa deska"to
                    blef,propaganda.
                    • czekola Re: A jak to chłop babie nie daje spokoju? 20.07.08, 12:50
                      Rozwodnik? Znaczy nie był miłosierny.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja