Bardzo zasadnicze pytanie:

29.07.08, 13:29

Czy Bóg zakończył proces stwarzania? :)
    • lumpior Re: Bardzo zasadnicze pytanie: 29.07.08, 13:31
      dark29 napisał:

      >
      > Czy Bóg zakończył proces stwarzania? :)
      A kiedy zaczal?
      • dark29 Re: Bardzo zasadnicze pytanie: 29.07.08, 13:35
        lumpior napisał:

        > dark29 napisał:
        >
        > >
        > > Czy Bóg zakończył proces stwarzania? :)
        > A kiedy zaczal?

        To wiedza tez katoliki:)
        A co jesli Wszechmocny stworzył równoległe inne wrzechświaty?
        Ale, po co? Tez z nudów?
        • pablo.war Re: Bardzo zasadnicze pytanie: 29.07.08, 15:12
          Dark!Po prostu czasami mozna postawic jakąs tezę n.p.iz Bóg istnieje by zadac
          pytanie,która zmusi odpowiadajacego do myslenia i konstatacji iz odpowiedż
          zaprzecza postawionej tezie.Nic nie jest bardziej skuteczne i cenne niż własne
          wnioski
        • kolter_hugh Re: Bardzo zasadnicze pytanie: 30.07.08, 20:14
          dark29 napisał:

          > lumpior napisał:
          >
          > > dark29 napisał:
          > >
          > > >
          > > > Czy Bóg zakończył proces stwarzania? :)
          > > A kiedy zaczal?
          >
          > To wiedza tez katoliki:)
          > A co jesli Wszechmocny stworzył równoległe inne wrzechświaty?
          > Ale, po co? Tez z nudów?

          Ty co Slidersów nie oglądałeś;;)))
          www.sliders.tcz.pl/
    • krytykantka07 Re: Bardzo zasadnicze pytanie: 29.07.08, 14:11
      Zakończył. Proces stwarzania człowieka dokończył za Niego Jego Syn.
      Natomiast od tego czasu rozpoczął sie proces niszczenia człowieka. A
      z procesem niszczenia człowieka jest związane niszczenie świata.
      • pablo.war Re: Bardzo zasadnicze pytanie: 29.07.08, 14:22
        Zgadza sie - o procesie niszczenia czlowieka wiesz najwiecej Krytykantko
        Kto slaby i podda sie Twojej manipulacji ten jest skonczony
        Na szczescie widze ,ze na tym forum sa madrzy forumowicze i najzwyczajnej w
        świecie śmieją się z Twojej marnej manipulacji.
        • krytykantka07 Re: Bardzo zasadnicze pytanie: 29.07.08, 14:34
          " Proces zdrady samego siebie i samooszukiwanie głęboko niszczy
          szacunek dla siebie. Nie rozwiązany ból emocjonalny, rozpacz i
          poczucie winy trzymają nas w potrzasku. Choćby z tego powodu, że tak
          dobrze się maskuje ten niszczyciel jego obecność pozostaje
          niewykryta, bo nawet najbardziej dotknięci nie zdają sobie z tego
          sprawy. W takich środowiskach w miarę utraty sił, następuje coś
          znacznie gorszego: utrata celu. Płaci sie za to poczuciem własnej
          wartości ".
          Skutki tego negatywnego odczucia w stosunku do siebie łagodzi się
          szukając towarzystwa wzajemnej adoracji, aby nadal sie oszukiwać.
          Jest to więc błędne koło...
          Pozdrawiam. Basia
    • pablo.war Re: Bardzo zasadnicze pytanie: 29.07.08, 15:10
      Czytam- "bardzo zasadnicze pytanie" Zapowiadalo sie tak ciekawie !!! a pod
      spodem BANAL
      Raz piszesz ze Boga nie ma i kropka. Rozumiem - kazdy ma swoje zdanie i tak
      trzymac!!!
      Ale jestes kolejny raz nielogiczny ..... zdecyduj sie w koncu : jest albo nie .
      Bo skoro NIE to nie mial czego konczyc skoro go nie ma
    • caroli_ne_86 Re: Bardzo zasadnicze pytanie: 29.07.08, 18:17
      "1 W ten sposób zostały ukończone niebo i ziemia oraz wszystkie jej zastępy [stworzeń].
      2 A gdy Bóg ukończył w dniu szóstym swe dzieło, nad którym pracował, odpoczął dnia siódmego po całym swym trudzie, jaki podjął. 3 Wtedy Bóg pobłogosławił ów siódmy dzień i uczynił go świętym; w tym bowiem dniu odpoczął po całej swej pracy, którą wykonał stwarzając".
      K.R. 2 (1,2,3)
      Dwukrotnie pada wyraz "UKONCZYL" - czytajac dalej pada stwierdzenie " (-)..odpoczał po CALEJ pracy".
      • krytykantka07 Re: Bardzo zasadnicze pytanie: 29.07.08, 18:20
        Tiaaaaaaaaaa ale kto miał Bogu powiedzieć, że Jego dzieło nie jest
        ukończone tylko tak mu się wydaje, bo wyszedł od złych założeń?
        • caroli_ne_86 Re: Bardzo zasadnicze pytanie: 29.07.08, 18:55
          No tak ..mnie jeszcze wtedy ..nie było chyba bo szepnęła bym Mu na uszko::)
          pewnie wpadnie znawca Pisma Swietego i bedzie po mnie wiec jeszcze dodam ,że czytając dalej , nie ukończył.
          1 Moj. 2:5-8
          5. A jeszcze nie było żadnego krzewu polnego na ziemi ani nie wyrosło żadne ziele polne, bo Pan Bóg nie spuścił deszczu na ziemię i nie było człowieka, który by uprawiał rolę,
          6. A tylko mgła wydobywała się z ziemi i zwilżała całą powierzchnię gleby,
          7. Ukształtował Pan Bóg człowieka z prochu ziemi i tchnął w nozdrza jego dech życia. Wtedy stał się człowiek istotą żywą.
          8. Potem zasadził Pan Bóg ogród w Edenie, na wschodzie. Tam umieścił człowieka, którego stworzył.
          itd.
          • krytykantka07 Re: Bardzo zasadnicze pytanie: 29.07.08, 18:59
            E tam. Biblia mówi o stworzeniu, a nie o umeblowaniu świata ;))).
            Poza tym co znaczy zdanie: " nie było jeszcze człowieka, który by
            uprawiał rolę ". To człowiek miał coś w tym raju robić? To miał być
            raj!!!
            • caroli_ne_86 Re: Bardzo zasadnicze pytanie: 29.07.08, 19:12
              Wątek główny jest o ..stworzeniu .:) o umeblowaniu to nic nie wiem ..nie doszłam
              jeszcze tak ..daleko:)
              Czy człowiek miał uprawiać ..rolę??
              Może miał sadzić ..kwiatki??To żadna ciężka ..praca ,dla mnie to Raj:)
              • krytykantka07 Re: Bardzo zasadnicze pytanie: 29.07.08, 19:23
                Acha, a uprawa roli to jednak orka na ugorze ;))). I to wcale nie
                jest łatwa i przyjemna praca. Chyba że...człowiek miał nie odczuwać
                zmęczenia i bólu. Ale wtedy niczego nieprzyjemnego by nie odczuwał.
                No i nie miałby żadnych potrzeb. Czyli myślący to on by nie był ;))).
                • caroli_ne_86 Re: Bardzo zasadnicze pytanie: 29.07.08, 21:43
                  krytykantka07 napisała:

                  Czyli myślący to on by nie był ;))).

                  Bywają takie dni kiedy wciągając kolejny oddech.... pustego powietrza zastanawiam się czy łatwiej było by mi żyć nie ...myśląc?
                  • sisi_4 Re: Bardzo zasadnicze pytanie: 30.07.08, 12:57

                    >
                    > Bywają takie dni kiedy wciągając kolejny oddech.... pustego powietrza zastanawi
                    > am się czy łatwiej było by mi żyć nie ...myśląc?

                    Ty niemyśląca???? takiej to ja sobie Ciebie nie wyobrazam!!Pozdrawiam
                    >
                    • sisi_4 Re: Bardzo zasadnicze pytanie: 30.07.08, 12:58
                      Każdy człowiek, jako istota stworzona przez Boga, jest od urodzenia obdarowany przez Stwórcę właściwą sobie godnością. Niepotrzebne jest zatem nadawanie mu jakichś "praw", gdyż kto prawa nadaje, ten może je również próbować odebrać - natomiast prawo naturalne nie podlega jakimkolwiek dyskusjom. Ustawodawstwo, włącznie z konstytucją, winno przede wszystkim zadbać o ograniczenie władzy urzędników nad obywatelami, a w mniejszym stopniu zajmować się "nadawaniem praw" tymże obywatelom.

                      Według demokraty mieć rację to ryczeć w najsilniejszym chórze.
                      - Mikołaj Gomez Davilla
    • antybyt Re: Bardzo zasadnicze pytanie: 29.07.08, 21:27
      dark29 napisał:

      >
      > Czy Bóg zakończył proces stwarzania? :)

      Był kiedyś taki filozof, nazywał się bodajże Anaksymander, czy jakoś tak ;) i
      twierdził że świat powstaje z bezkresu...czyli cały czas się tworzy, bo przecież
      bezkres jest nieskończony...myślę że to nie koliduje zbytnio z np. katolicką
      teologią tak na prawdę;)mnie się ta teoria podoba .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja