Dlaczego Adam i Ewa mieli dzieci dopiero po

08.08.08, 16:39
wygnaniu z Raju? Nie było w Raju miejsca na szczęście w postaci
posiadania własnych dzieci? A może dzieci to wcale nie szczęście?
    • krytykantka07 Re: Dlaczego Adam i Ewa mieli dzieci dopiero po 08.08.08, 16:59
      A widzisz, tego to nie wiemy ;))). Być może Bóg miał plan jak mają
      na świecie pojawić sie nowi ludzie. Ale tego pomysłu w praktyce
      zrealizować nie zdążył ;))). Ale w związku z tym mam pytanie. Czy
      gdyby pojawiły się dzieci w jakikolwiek inny sposób czy Adam i Ewa
      byliby rodzicami, którzy potrafiliby je traktować jednakowo? Kaina i
      Abla jednakowo nie traktowali. Czy to było wynikiem grzechu, czy
      raczej ludzie nigdy jednakowo dzieci nie traktują i między dziećmi
      jest rywalizacja o względy rodziców? Bóg też jednakowo nie traktował
      tych, których stworzył...
    • obt37 Re: Dlaczego Adam i Ewa mieli dzieci dopiero po 08.08.08, 17:58
      Oni sobie tak zaplanowali poczecie ,hehe
    • kolter_hugh Re: Dlaczego Adam i Ewa mieli dzieci dopiero po 09.08.08, 12:20
      piwi77 napisał:

      > wygnaniu z Raju? Nie było w Raju miejsca na szczęście w postaci
      > posiadania własnych dzieci? A może dzieci to wcale nie szczęście?

      Po co im był strup w raju ?
      • pocoo Re: Dlaczego Adam i Ewa mieli dzieci dopiero po 09.08.08, 13:48
        Może zbyt krótko w tym raju byli.Kiedy Bóg ich z raju wyrzucił to gdzie się znaleźli? Dokąd poszli? Co było poza rajem? Szatan do raju wchodził kiedy chciał.
    • zuq1 ciąża trwa 9 miesięcy... 12.08.08, 08:24
      ...a "wygnanie z raju" nastąpiło niejako z dnia na dzień - tuż po
      stworzeniu. Co ciekawe, bóle porodowe zostały dodane kobiecie
      właśnie po buncie i upadku - pierwotnym zamierzeniem Boga to nie
      było.
      • wanda43 Re: ciąża trwa 9 miesięcy... 12.08.08, 09:12
        To symboliczne jablko, to bylo zwykle bzykniecie. Czyzby stworca nie
        przewidzial, ze para bez odzienia chodzaca wreszcie zacznie sie bzykac i ze z
        tej roboty bedą dzieci?
        • lumpior Re: ciąża trwa 9 miesięcy... 12.08.08, 09:20
          Jakie 9 miesiecy? Zadeklarowane katoliczki ida do sakramentu slubu
          cnotliwe,wielkosc brzucha to tylko opuchlizna no i rodza np.po 2
          miesiacach.Czyli znow CUD nie podlagajacy ocenie.A w raju tez ....
          strach pomyslec,wszedzie burdel? No a jak bylo z ich slubem,byl?
        • zuq1 czytaj Biblię, Wando 12.08.08, 11:10
          "To symboliczne jablko, to bylo zwykle bzykniecie. Czyzby stworca nie
          przewidzial, ze para bez odzienia chodzaca wreszcie zacznie sie
          bzykac i ze z tej roboty bedą dzieci?" - przeczytaj może jeszcze raz
          (albo: pierwszy raz) początek 1. Mojżeszowej i zwróć uwagę, że Bóg
          powiedział "bądźcie płodni i napełniajcie Ziemię" PRZED "jabłkiem".
          Więc doskonale wiedział, że dzieci będą się rodzić i co będzie je
          poprzedzać... Widzę, że popularne mity o Biblii trzymają się mocno.
          Tak, lepiej nie czytać i opierać się na obiegowych "mądrościach"...
          • krytykantka07 Re: czytaj Biblię, Wando 12.08.08, 12:49
            No jasne. Trzeba czytać Biblię, żeby zrozumieć, że bunt aniołów i
            grzech pierworodny to taki sam wymysł kapłanów jak i wieża Babel. Tu
            wcale nie chodziło o to, że kobieta ma cierpieć. Chodziło o
            niezwykłą więź jaka jest między matką, a jej dzieckiem. Fakt.
            Kobieta w bólach rodzi dziecko, ale mężczyzna nie wie, co znaczy
            nosić je pod sercem...
            Co do drugiej części przekleństwa. Kobieta wcale nie ku mężowi
            kieruje swoje pożądanie, bo wcale męża kochać nie musi. Od czego ma
            wyobraźnię ?. A panowanie nad kobietą oznacza... No właśnie co?
            Skoro mądre kobiety panują nad swoimi mężami, bo oni nawet nad sobą
            panować nie umieją...Czyżby oznaczało pozycję w czasie aktu
            seksualnego? No tak, bo na początku o różnych pozycjach nikomu się
            nie śniło ;))). Wszak Adam obserwował tylko zwierzęta.
            • zuq1 Re: czytaj Biblię, Wando 12.08.08, 13:50
              Krytykantko, Ty też sobie czytaj Biblię zamiast wypisywać swoje
              mądrości, rzekomo związane z "miłością bliźniego".
              "Kobieta wcale nie ku mężowi kieruje swoje pożądanie, bo wcale męża
              kochać nie musi. Od czego ma wyobraźnię ?" - a ku komu? Ku innej
              kobiecie? A o czym/kim Ty marzysz? Pytanie retoryczne - wcale tego
              nie chcę wiedzieć.
              "Skoro mądre kobiety panują nad swoimi mężami, bo oni nawet nad sobą
              panować nie umieją...Czyżby oznaczało pozycję w czasie aktu
              seksualnego? No tak, bo na początku o różnych pozycjach nikomu się
              > nie śniło ;)))." - ach, widzę chyba, że to Twoje marzenie -
              panować nad mężczyzną... Mam nadzieję, że takiego "sierotka Marysia"
              nie znajdziesz, a jeśli taki istnieje, to tylko mu współczuć.
              • krytykantka07 Re: czytaj Biblię, Wando 12.08.08, 14:09
                Ależ drogi Zuq, nie ma mądrości związanej z miłością bliźniego. Tu
                nie potrzeba mądrości lecz uczucia. Aby więc człowiek do końca nie
                był niczyim niewolnikiem, tak jak chcą tego kapłani - Bóg sprawił im
                psikusa i dał ludziom wyobraźnię. W ten sposób ludzie nie są
                niczyimi niewolnikami. Sam Jezus powiedział: " nie bójcie sie tych,
                którzy zabijają ciało, ale duszy zabić nie mogą ". Dusza mój drogi
                to wyobraźnia i dopóki nie zostanie wynaleziony sposób jak
                zaprogramować mózg, to człowiek będzie istotą wolną. A jego
                ciemiężca będzie jego niewolnikiem, bo przy okazji jest niewolnikiem
                własnej pychy. Wystarczy, że w oczach ofiary zobaczy pogardę i
                litość, aby wiedział kto wygrał...
                Co do wpółczucia dla mojego " sierotki Marysi ". Zapewniam, że
                rozumiem co znaczy panowanie i dlatego stawiam na równość płci...
        • kolter_hugh Re: ciąża trwa 9 miesięcy... 12.08.08, 21:13
          wanda43 napisała:

          > To symboliczne jablko, to bylo zwykle bzykniecie. Czyzby stworca nie
          > przewidzial, ze para bez odzienia chodzaca wreszcie zacznie sie bzykac i ze z
          > tej roboty bedą dzieci?

          On sam im tego nakazał ::)))
      • krytykantka07 Re: ciąża trwa 9 miesięcy... 12.08.08, 09:32
        A pewnie, że z dnia na dzień. Tylko ile trwał wtedy dzień? Tego
        żeśmy jeszcze nie ustalili, a czas w raju inaczej sie liczy. No i
        nie ustaliliśmy ile lat od razu po stworzeniu miał Adam i ile lat
        miała Ewa...
        • lumpior Re: ciąża trwa 9 miesięcy... 12.08.08, 09:50
          krytykantka07 napisała:

          > A pewnie, że z dnia na dzień. Tylko ile trwał wtedy dzień? Tego
          > żeśmy jeszcze nie ustalili, a czas w raju inaczej sie liczy. No i
          > nie ustaliliśmy ile lat od razu po stworzeniu miał Adam i ile lat
          > miała Ewa...
          Kto ma ustalac,interesuja mnie fakty.Kler tego nie wie?
          • krytykantka07 Re: ciąża trwa 9 miesięcy... 12.08.08, 09:57
            Ależ drogi przyjacielu, co kler niby ma wiedzieć? On doskonale wie,
            że stworzenie świata to baśń. Interesuje mnie, czy grzech
            pierworodny spadł tylko na ludzi. Bo nie wiem, czy zwierzęta cierpią
            podczas porodu ;))). Gdyby tak było to opowieść o gzrechu
            pierworodnym można między bajki włożyć. Cel tego cierpienia jest
            wcale inny i nie było nim ukaranie kobiety.
    • piwi77 Dla mnie oznacza to mniej więcej tyle, że 12.08.08, 11:22
      posiadanie dzieci, w oczach biblii, to coś mało świętego.
      Potwierdzają to postawy kapłanów biblijnych (opartych na biblii)
      religii, pozostają bezdzietni (a jeżeli dzieci mają to potajemnie),
      a na ołtarze są wynoszeni bezdzietni mężczyźni i bezdzietne kobiety.
      Jeżeli był jakis wyjątek to był to wyjątek i powodem wyniesienia na
      pewno nie było dziecko. Skąd więc to gromkie namawianie kapłanów do
      zakładania rodzin i rodzenia dzieci, najlepiej bez końca,
      schizofrenia?
      • krytykantka07 Re: Dla mnie oznacza to mniej więcej tyle, że 12.08.08, 11:29
        Nie schizofrenia ;))). A skąd mieliby wyznawców? Jak ich bogowie
        mogliby walczyć o prymat?
        • piwi77 Re: Dla mnie oznacza to mniej więcej tyle, że 12.08.08, 11:31
          Oczywiście, że nie schizofrenia, raczej myslenie typu, my święci do
          specjalnych zadań, a wy róbta bachory, co by nam służyły.
      • zuq1 znowu błąd 12.08.08, 11:58
        Jak zwykle, piwi, mylisz nauczanie biblijne z nauką KRK.
        "Potwierdzają to postawy kapłanów biblijnych (opartych na biblii)
        religii, pozostają bezdzietni (a jeżeli dzieci mają to potajemnie)" -
        posiadanie dzieci w było dla Żydów w epoce ST największym
        błogosławieństwem a dla dzisiejszych ortodoksów nadal nim jest. Co
        do "kapłanów z religii opartych na Biblii" - Luter miał bodaj 6
        dzieci (oficjalnie), znajomi pastorzy mają po 2-3 a nawet więcej a
        na pewno ponad średnią krajową. I też "oficjalnie" z jedną żoną,
        żeby nie było wątpliwości.

        "a na ołtarze są wynoszeni bezdzietni mężczyźni i bezdzietne
        kobiety." - co do tej praktyki KRK, to raczej się zgadza, choć jakiś
        nikły procent z tych "świętych" to jednak ludzie z dziećmi.
        • ejkuraczek Re: znowu błąd 12.08.08, 13:27
          zuq1 napisał:

          > Jak zwykle, piwi, mylisz nauczanie biblijne z nauką KRK.
          > "Potwierdzają to postawy kapłanów biblijnych (opartych na biblii)
          > religii, pozostają bezdzietni (a jeżeli dzieci mają to
          potajemnie)" -
          > posiadanie dzieci w było dla Żydów w epoce ST największym
          > błogosławieństwem a dla dzisiejszych ortodoksów nadal nim jest. Co
          > do "kapłanów z religii opartych na Biblii" - Luter miał bodaj 6
          > dzieci (oficjalnie), znajomi pastorzy mają po 2-3 a nawet więcej a
          > na pewno ponad średnią krajową. I też "oficjalnie" z jedną żoną,
          > żeby nie było wątpliwości.

          Co nie zmienia faktu,iż największe postaci NT to osoby bezdzietne:
          Jezus, Jan Chrzciciel, Paweł, jedyny Piotr miał żonę ale poswiecił
          się ewngelizacji , więc w jakiś sposób ją opuścił
          >
          > "a na ołtarze są wynoszeni bezdzietni mężczyźni i bezdzietne
          > kobiety." - co do tej praktyki KRK, to raczej się zgadza, choć
          jakiś
          > nikły procent z tych "świętych" to jednak ludzie z dziećmi.
          >
          Nie ma przepisów kościelnych kogo wynosić na ołtarze:dzietnych czy
          bezdzietnych. W starożytnym Kosciele wynoszono męczenników, wiec tam
          lista dzietnych/bezdzietnych jest taka sama.
          W późniejszych czasach zmieniły sie przepisy i swietym nie
          obwoływano przez samo "chcenie ludu" tj. santo subito,ale musiało
          byc potwierdzone przez Kościół, zgłoszone,przeprowadzony proces itd.
          Praktycznie najbardziej na wynoszeniu oficjalnym świetych zależało
          zakonom, które dbały aby np. ich założyciel był wyniesiony do rangi
          świetego, rodzinom na tym nie zalezy bowiem to się wiąże ze starta
          prywatnosci i intymnosci rodziny czy małżenstwa. Tak było chocby w
          przypadku sw. Joanny MOlii- małzonki i matki,która rodziona zgłosiła
          do kanonizacji, jednak było to dal niej bardzo trudne i obciążajce-
          latami trawjące przesłuchania i procesy...
          Co do częstej kanonizacji to czasem społeczenstwu zależało jeszcze w
          przypadku królów czy innych publicznych postaci jak sw. kazimierz
          królewicz, sw. Jadwiga królowa, sw. Kinga królowa itd
          • zuq1 Re: znowu błąd 12.08.08, 14:09
            "Co nie zmienia faktu,iż największe postaci NT to osoby bezdzietne:
            Jezus, Jan Chrzciciel, Paweł, jedyny Piotr miał żonę ale poswiecił
            się ewngelizacji , więc w jakiś sposób ją opuścił" - zgadza się, co
            nie zmienia faktu, że Piotr nie opuścił swojej żony, lecz zabierał
            ją w podróże misyjne, o czym wspomina ap. Paweł bodaj w 2 Koryntian.
            Dlaczego KRK uparcie trzyma się wersji, że Piotr swoją żonę zostawił?

            "rodzinom na tym nie zalezy bowiem to się wiąże ze starta
            prywatnosci i intymnosci rodziny czy małżenstwa. Tak było chocby w
            przypadku sw. Joanny MOlii- małzonki i matki,która rodziona zgłosiła
            do kanonizacji," - o niej chyba właśnie coś tam słyszałem, ale nie
            znałem konkretnego nazwiska, aby zapodać piwiemu :)))
            • krytykantka07 Re: znowu błąd 12.08.08, 14:17
              Taki mądry jesteś, a nie rozumiesz ;))). Piotr zostawił swoją żonę,
              bo żył z nią jak brat ze siostrą. Taką masz mądrą sygnaturkę, a jej
              nie rozumiesz ;))). Uwierzyć w Jezusa to postępować zgodnie z Jego
              nauką, a nie tylko głosić Jego naukę.
            • ejkuraczek Re: znowu błąd 12.08.08, 14:22
              zuq1 napisał:

              > "Co nie zmienia faktu,iż największe postaci NT to osoby
              bezdzietne:
              > Jezus, Jan Chrzciciel, Paweł, jedyny Piotr miał żonę ale poswiecił
              > się ewngelizacji , więc w jakiś sposób ją opuścił" - zgadza się,
              co
              > nie zmienia faktu, że Piotr nie opuścił swojej żony, lecz zabierał
              > ją w podróże misyjne, o czym wspomina ap. Paweł bodaj w 2
              Koryntian.
              > Dlaczego KRK uparcie trzyma się wersji, że Piotr swoją żonę
              zostawił?



              "Wtedy Piotr zaczął mówić do Niego: Oto my opuściliśmy wszystko i
              poszliśmy za Tobą. Jezus odpowiedział: Zaprawdę, powiadam wam: Nikt
              nie opuszcza domu, braci, sióstr, matki, ojca, dzieci i pól z powodu
              Mnie i z powodu Ewangelii, żeby nie otrzymał stokroć więcej teraz, w
              tym czasie, domów, braci, sióstr, matek, dzieci i pól, wśród
              prześladowań, a życia wiecznego w czasie przyszłym. Lecz wielu
              pierwszych będzie ostatnimi, a ostatnich pierwszymi". (Mk 10, 28-31)

              Moge poprosic o ten fragment z Koryntian??




              >
              > "rodzinom na tym nie zalezy bowiem to się wiąże ze starta
              > prywatnosci i intymnosci rodziny czy małżenstwa. Tak było chocby w
              > przypadku sw. Joanny MOlii- małzonki i matki,która rodziona
              zgłosiła
              > do kanonizacji," - o niej chyba właśnie coś tam słyszałem, ale nie
              > znałem konkretnego nazwiska, aby zapodać piwiemu :)))

              Joanna Beretta Molla
              • krytykantka07 Re: znowu błąd 12.08.08, 14:30
                Nie zrobiła nic, co byłoby godne świętości. O wiele bardziej dla
                dzieci poświęcają sie matki katoliczki ofiary przemocy domowej. Ale
                ten przykład wskazuje do czego ta święta była klechom potrzebna...
                • ejkuraczek Re: znowu błąd 12.08.08, 14:35
                  krytykantka07 napisała:

                  > Nie zrobiła nic, co byłoby godne świętości. O wiele bardziej dla
                  > dzieci poświęcają sie matki katoliczki ofiary przemocy domowej.
                  Ale
                  > ten przykład wskazuje do czego ta święta była klechom potrzebna...

                  Jasne , jak ktos jest ofiarą czyjejs przemocy to go od razu czyni
                  świętym
                  Jak ktos Ci da w ciemnym zaułku pałką miedzy oczy to od razu zrobisz
                  się cała święta:)))
                  Czy TY masz jeszcze sama do siebie cierpliwość kobieto?
                  • piwi77 Re: znowu błąd 12.08.08, 14:39
                    Robisz postępy ejkuraczku, za co Ci chwała, z trzech zdań, aż dwa
                    były sensowne, a już tylko jedno było nieelegancką uwagą pod adresem
                    innego forumowicza. Tylko tak dalej!
                  • krytykantka07 Re: znowu błąd 12.08.08, 14:43
                    Moja droga mylisz pojęcia. Dom to Twój azyl i schronienie. Jeśli nie
                    jest, to jesteś męczennicą, a więc kandydatką na ołtarze. Po ciemnej
                    ulicy plątać sie nie musisz, ale w domu mieszkać powinnaś! Dlatego o
                    wiele bardziej trzeba karać sprawców przemocy domowej niż innych. A
                    jeśli sprawców przemocy domowej nie karać to wypuścić z więzienia
                    wszystkich innych sprawców. Gwałcicieli i morderców przede wszystkim!
                    • piwi77 Re: znowu błąd 12.08.08, 14:46
                      O ile wiem sprawców przemocy domowej się karze, oczywiście na
                      wniosek pokrzywdzonego.
              • ejkuraczek Re: znowu błąd 12.08.08, 14:32
                ps. KRK niegdzie się nie upiera ,że Piotr opuścił żonę.
                Jednak podany przez mnie fragment oraz fragment 1 Kor 7
                "Człowiek bezżenny troszczy się o sprawy Pana, o to, jak by się
                przypodobać Panu. Ten zaś, kto wstąpił w związek małżeński, zabiega
                o sprawy świata, o to, jak by się przypodobać żonie."
                świadczą ,ze jesli ktoś chce faktycznie zaangażować się w głoszenie
                Ewangelii lepiej mu być samemu. I to życie bardzo szybko weryfikuje
                jako prawdę,w każdym baź razie w przypadku KRK ,którego zasięg i
                możliwości sa nieporównywalne do działań małych zborów.
              • zuq1 Re: znowu błąd 12.08.08, 14:58
                Ależ z przyjemnością:
                "Czy nie wolno nam zabierać ze sobą żony, tak jak to robią inni
                apostołowie, bracia naszego Pana, a nawet sam Piotr?" (1 Kor. 9,5)
              • piwi77 Re: znowu błąd 12.08.08, 15:31
                ejkuraczek napisała:

                > Joanna Beretta Molla

                Czytałem jej historię (zakładam, że nie doprawiona) i mogę ją
                podsumować w jeden sposób, tragedia rodziny, która bezkrytycznie
                zawierzyła swój los kościołowi katolickiemu.
              • kolter_hugh Re: znowu błąd 12.08.08, 21:18
                ejkuraczek napisała:
                > "Wtedy Piotr zaczął mówić do Niego: Oto my opuściliśmy wszystko i
                > poszliśmy za Tobą. Jezus odpowiedział: Zaprawdę, powiadam wam: Nikt
                > nie opuszcza domu, braci, sióstr, matki, ojca, dzieci i pól z powodu
                > Mnie i z powodu Ewangelii, żeby nie otrzymał stokroć więcej teraz, w
                > tym czasie, domów, braci, sióstr, matek, dzieci i pól, wśród
                > prześladowań, a życia wiecznego w czasie przyszłym. Lecz wielu
                > pierwszych będzie ostatnimi, a ostatnich pierwszymi". (Mk 10, 28-31)
                >
                > Moge poprosic o ten fragment z Koryntian??


                a masz po raz drugi ::)))
                1 Kor 9,5
                Czyż nie mamy prawa zabierać ze sobą siostry będącej żoną, jak to czynią
                pozostali apostołowie i bracia Pana, i Kefas?
          • krytykantka07 Re: znowu błąd 12.08.08, 14:14
            Mylisz sie moja droga. Są przepisy kogo wynosić na ołtarze. Takich
            którzy przydają się KK, aby kler umocnił swoje panowanie. W
            przypadku królów jest to oczywiste. W przypadku męczenników za swoją
            pychę - tym bardziej. W przypadku osób nienawidzących siebie - też.
            Ci niby święci to tylko " chrześcijanie ", a lepsi od nich mają być
            wszyscy, którzy wierzą w Jezusa...
          • kolter_hugh Re: znowu błąd 12.08.08, 21:16
            ejkuraczek napisała:
            > Co nie zmienia faktu,iż największe postaci NT to osoby bezdzietne:
            > Jezus, Jan Chrzciciel, Paweł, jedyny Piotr miał żonę ale poswiecił
            > się ewngelizacji , więc w jakiś sposób ją opuścił

            Chyba jednak nie na długo
            1 Kor 9,5
            Czyż nie mamy prawa zabierać ze sobą siostry będącej żoną, jak to czynią
            pozostali apostołowie i bracia Pana, i Kefas?
            • krytykantka07 Re: znowu błąd 12.08.08, 21:20
              Tiaaaaaaaaa o jakich apostołach mowa? Poza tym tu mowa nie o żonie
              tylko już o siostrze. A więc chodziło o białe małżeństwo.
              • pocoo Re: Dlaczego Adam i Ewa mieli dzieci? 12.08.08, 21:41
                Aby z woli Boga Adam mógł się wyżyć i zapłodnić armię swoich córek.Kain zabił Abla i kiedy po tułaczce dotarł do MIASTA by pojąć sobie żonę to wówczas Ewa urodziła dopiero trzeciego syna.
                • krytykantka07 Re: Dlaczego Adam i Ewa mieli dzieci? 12.08.08, 21:59
                  No, a jaka to różnica czy Adam miał dzieci z własnymi córkami albo
                  czy rodzeństwo miało dzieci? Musieli jakoś zaludnić ziemię. Ile
                  dzieci mógłby mieć Adam z Ewą? No i skąd wzięliby się wyznawcy
                  Jehowy utrzymujący kapłanów? A właśnie. Nie wiemy kiedy pojawił się
                  pierwszy kapłan Jehowy i dlaczego akurat jego Bóg wybrał. Czy to był
                  Noe? ;)))
                  • pocoo Re: Dlaczego Adam i Ewa mieli dzieci? 12.08.08, 22:08
                    Bóg powiedział do Adama i Ewy rozmnażajcie się...Nie wiem do czyjej "bandy" należał Noe ale wszystko działo się z woli Boga.Im więcej czytam o religii , tym bardziej utwierdzam się w swoich przekonaniach.Trzeba być totalnie zaślepionym żeby wierzyć w takie niedorzeczności.
                    • krytykantka07 Re: Dlaczego Adam i Ewa mieli dzieci? 12.08.08, 22:12
                      Masz rację. ST to dla mnie nieustające źródło rozrywki ;))). Ci
                      biedni katolicy nie wiedzą w co wierzą. Dostali żydowskiego boga
                      rodem ze starożytności wypromowanego przez żydowskich kapłanów. I
                      dopiero obecność Matki Bożej przemowiła do ich serc. To był
                      najlepszy chwyt marketingowy wszechczasów: dać ludziom pośredniczkę
                      bo Bóg sam nie umie sie z ludźmi dogadać.
              • kolter_hugh Re: znowu błąd 12.08.08, 22:03
                krytykantka07 napisała:

                > Tiaaaaaaaaa o jakich apostołach mowa? Poza tym tu mowa nie o żonie
                > tylko już o siostrze. A więc chodziło o białe małżeństwo.

                Siostra duchowa Pawła czyli np ; żona Piotra
                • krytykantka07 Re: znowu błąd 12.08.08, 22:07
                  A pewnie! To jeszcze napisz ile dzieci miał Piotr. Jeśli ich nie
                  miał to znaczy, że jego żona była dla niego jak siostra w Jezusie. I
                  Piotra jako kobieta nie interesowała.
                  • kolter_hugh Re: znowu błąd 12.08.08, 22:08
                    krytykantka07 napisała:

                    > A pewnie! To jeszcze napisz ile dzieci miał Piotr. Jeśli ich nie
                    > miał to znaczy, że jego żona była dla niego jak siostra w Jezusie. I
                    > Piotra jako kobieta nie interesowała.

                    Nikogo nie interesowało potomstwo Piotra !!wiec nikt o nich nie pisał !!
                    • krytykantka07 Re: znowu błąd 12.08.08, 22:14
                      Mylisz sie skarbie. Potomstwa nie było. Dlatego nie było o czym
                      pisać. Wynika z tego, że był celibat dobrowolny, a nie narzucony.
                      Oraz były białe małżeństwa.
                      • pocoo Re: Białe małżeństwo 12.08.08, 22:18
                        w tamtych czasach.To po kiego grzyba brali sobie żony?
                        • krytykantka07 Re: Białe małżeństwo 12.08.08, 22:22
                          Nie brali. Mieli wcześniej. Gdy poszli za Jezusem to ich żony stały
                          się dla nich siostrami. Jako kobiety ich nie interesowały.
                          • kolter_hugh Re: Białe małżeństwo 12.08.08, 22:31
                            krytykantka07 napisała:

                            > Nie brali. Mieli wcześniej. Gdy poszli za Jezusem to ich żony stały
                            > się dla nich siostrami. Jako kobiety ich nie interesowały.
                            Bzdura ,
                            nie ma na to dowodu że nagle przestały im stać ... ten chory celibat w Krk
                            zaczął obowiązywać wiele wieków po śmierci Jezusa. Po to chop miał kobitę żeby
                            sobie pobaraszkować!!
                            • krytykantka07 Re: Białe małżeństwo 12.08.08, 22:40
                              Oj co Ty mówisz! Nawet jak nie ma dowodu, to jest dowód na to, że
                              swoje cierpienie oddawali Bogu i wcale Go nie okłamywali tak jak
                              kler teraz ;))). Wtedy nic się nie liczyło, bo czekali na przyjście
                              Jezusa. Co ich obchodziły jakieś baraszkowania?
                              • kolter_hugh Re: Białe małżeństwo 12.08.08, 22:43
                                krytykantka07 napisała:

                                > Oj co Ty mówisz! Nawet jak nie ma dowodu, to jest dowód na to, że
                                > swoje cierpienie oddawali Bogu i wcale Go nie okłamywali tak jak
                                > kler teraz ;))). Wtedy nic się nie liczyło, bo czekali na przyjście
                                > Jezusa. Co ich obchodziły jakieś baraszkowania?

                                Nie każdy bawi się nim sam i nie każdej dildo starcza ::))))
                                • krytykantka07 Re: Białe małżeństwo 12.08.08, 22:48
                                  No wiesz! A kto to wtedy myślał o zabawie. Myśleli tylko o Jezusie i
                                  o Jego cierpieniu oraz o Jego odejściu do Ojca. Sam przyznasz, że od
                                  takich myśli to raczej nie staje :P
                                  • kolter_hugh Re: Białe małżeństwo 12.08.08, 22:51
                                    krytykantka07 napisała:

                                    > No wiesz! A kto to wtedy myślał o zabawie. Myśleli tylko o Jezusie i
                                    > o Jego cierpieniu oraz o Jego odejściu do Ojca. Sam przyznasz, że od
                                    > takich myśli to raczej nie staje :P

                                    Nie wiem jak inni ale mi tam czyjeś cierpienie nie przeszkadzają, bo gdyby od
                                    tego zależała moja potencja to pewno nigdy bym nie pociupciał ::)))
                                    • krytykantka07 Re: Białe małżeństwo 12.08.08, 22:54
                                      Ale to nie było czyjeś cierpienie! To było ich własne. Oni to co sie
                                      stało ogromnie przeżywali i do tego każdego dnia spodziewali się, że
                                      Jezus po nich przyjdzie.
                        • kolter_hugh Re: Białe małżeństwo 12.08.08, 22:29
                          pocoo napisała:

                          > w tamtych czasach.To po kiego grzyba brali sobie żony?

                          Apostołowie Jezusa nie byli dziećmi kiedy Jezus ich zabrał ze sobą, mili widać
                          już normalne rodziny !!
                      • kolter_hugh Re: znowu błąd 12.08.08, 22:28
                        krytykantka07 napisała:

                        > Mylisz sie skarbie. Potomstwa nie było. Dlatego nie było o czym
                        > pisać. Wynika z tego, że był celibat dobrowolny, a nie narzucony.
                        > Oraz były białe małżeństwa

                        Nic nie wiadomo o większości apostołów wybranych przez Jezusa znamy tylko ich
                        imiona ,a ty mi tu z dziećmi Piotra wyskakujesz !! kogo one wtedy obchodziły ??,
                        może nie podzielały entuzjazmu ojca ,dlatego dla biblisty nie stanowiły dobrego
                        materiału do opisania !!
                        Czy ktoś napisał o dzieciach Jakuba brata Jezusa ??
                        Wiadomo zaś z innych żródeł że jego wnuki miały być wymordowane.
                        • krytykantka07 Re: znowu błąd 12.08.08, 22:35
                          Ja nie mówię o dzieciach, które były na świecie przed powołaniem
                          Piotra. Ja mówię o tym, że po tym jak Piotr stał sie wyznawcą
                          Jezusa - dzieci nie miał, bo żona była dla niego jak siostra. Nawet
                          jeśli wcześniej miał dzieci to nie jest to ważne, bo żona była żoną!
                          Co do Jakuba brata Jezusa oczywiście potomków Maryi i Józefa. Wszak
                          wiesz, że Jezus nie był synem Maryi i Józefa. Był Synem Boga, a
                          Maryja była tylko zastępczą matką. Czyli Jezus braci nie miał.
                          • kolter_hugh Re: znowu błąd 12.08.08, 22:38
                            krytykantka07 napisała:

                            > Ja nie mówię o dzieciach, które były na świecie przed powołaniem
                            > Piotra. Ja mówię o tym, że po tym jak Piotr stał sie wyznawcą
                            > Jezusa - dzieci nie miał, bo żona była dla niego jak siostra

                            Jakiś dowód z biblii na to co mówisz??

                            Nawet
                            > jeśli wcześniej miał dzieci to nie jest to ważne, bo żona była żoną!
                            > Co do Jakuba brata Jezusa oczywiście potomków Maryi i Józefa. Wszak
                            > wiesz, że Jezus nie był synem Maryi i Józefa. Był Synem Boga, a
                            > Maryja była tylko zastępczą matką. Czyli Jezus braci nie miał.

                            Miał matkę to i rodzeństwo.
                            • krytykantka07 Re: znowu błąd 12.08.08, 22:43
                              Do czego Co dowód z Biblii? To się rozumie samo przez się.
                              Najważniejszy był Bóg i zbawienie. Więc jak można było płodzić
                              dzieci i zabiegać o sprawy tego świata?
                              Jezus nie miał prawdziwej matki, bo to było zapłodnienie in vitro!
                              Bóg sam tego dokonał. Chyba mi nie powiesz, że dla Boga było to
                              niemożliwe, aby w organiźmie Maryi umieścić zapłodnione jajeczko!
                              • kolter_hugh Re: znowu błąd 12.08.08, 22:46
                                krytykantka07 napisała:

                                > Do czego Co dowód z Biblii? To się rozumie samo przez się.
                                > Najważniejszy był Bóg i zbawienie. Więc jak można było płodzić
                                > dzieci i zabiegać o sprawy tego świata?
                                > Jezus nie miał prawdziwej matki, bo to było zapłodnienie in vitro!
                                > Bóg sam tego dokonał. Chyba mi nie powiesz, że dla Boga było to
                                > niemożliwe, aby w organiźmie Maryi umieścić zapłodnione jajeczko!

                                U was też jest taka duchota ? qurde u mnie ze 28 stopni jeszcze jest !!
                                • krytykantka07 Re: znowu błąd 12.08.08, 22:55
                                  Zimno i pada ;)))
                        • pocoo Re: znowu błąd 12.08.08, 22:36
                          A o rodzeństwie Jezusa napisano chyba przez przypadek.I co? Katolików opanował analfabetyzm.Ale ten Konstantyn Wielki namieszał .Teraz śmieje się z ludzi do rozpuku ,z katolickiego nieba.
                          • pocoo Re: znowu błąd 12.08.08, 22:38
                            To Maria nie urodziła Jezusa? Matka zastępcza to opiekunka.
                            • kolter_hugh Re: znowu błąd 12.08.08, 22:40
                              pocoo napisała:

                              > To Maria nie urodziła Jezusa? Matka zastępcza to opiekunka.

                              Może to był Marian nie Maria ?
                            • krytykantka07 Re: znowu błąd 12.08.08, 22:46
                              Urodziła, ale nie była Jego prawdziwą matką. Była tylko inkubatorem.
                              • kolter_hugh Re: znowu błąd 12.08.08, 22:47
                                krytykantka07 napisała:

                                > Urodziła, ale nie była Jego prawdziwą matką. Była tylko inkubatorem.

                                Nie gadaj , mieli wtedy takie urządzenia ::)))
                                • krytykantka07 Re: znowu błąd 12.08.08, 22:52
                                  A cóż to za urządzenie było potrzebne? ;))). W organiźmie Maryi Bóg
                                  za sprawą Ducha Świętego umieścił zapłodnione przez siebie jajeczko
                                  od Ducha Świętego ( bo to kobieta ) ;))). No i reszta to już
                                  wszechmoc Boga. Chyba w nią nie wątpisz? ;)))
                              • pocoo Re: znowu błąd 12.08.08, 22:55
                                krytykantka07 napisała:

                                > Urodziła, ale nie była Jego prawdziwą matką. Była tylko inkubatorem.
                                Czy masz wątpliwości , że każda kobieta która urodzi dziecko jest matką? Nic nie wiem o tym aby Maria urodziła praez gardło.Czy wierzysz w Marię wiecznie dziewicę? A w jaki sposób Duch Św włożył jej plemnik? Jezus na ziemi był synem człowieczym a nie Bogiem.
                                • krytykantka07 Re: znowu błąd 12.08.08, 23:02
                                  Czy Ty wątpisz we wszechmoc Boga? Dla Boga nic nie ma niemożliwego.
                                  Więc w co problem? Duch nie włożył jej plemnika tylko własne
                                  zapłodnione jajeczko! Kobieta która urodzi jest matką, bo tam
                                  udziału Boga nie ma. Ale tu jak wiemy udział Boga był! Czyli Maryja,
                                  która urodziła Jezusa - matką Jego być nie musiała. Co znaczyło syn
                                  człowieczy? Tylko tyle, że Bóg dorastał wśród ludzi i był
                                  wychowywany przez ludzi.
                          • kolter_hugh Re: znowu błąd 12.08.08, 22:39
                            pocoo napisała:

                            > A o rodzeństwie Jezusa napisano chyba przez przypadek.I co?

                            I głąby twierdzą ze to kuzyni ::))

                            Katolików opanował
                            > analfabetyzm.Ale ten Konstantyn Wielki namieszał .Teraz śmieje się z ludzi do r
                            > ozpuku ,z katolickiego nieba.

                            Heh ::)))
    • ejkuraczek Re: Dlaczego Adam i Ewa mieli dzieci dopiero po 13.08.08, 08:06
      Jak ktos chodził do liceum,gdzie przerabiło się Księgę Rodzaju w I
      klasie to pamieta ,ze KR jest księgą symbolicznie opisującą
      stworzenie świata. Adam i Ewa to tylko reprezentanci ludzkości, być
      moze było wtedy na ziemi mnóstwo ludzi,w tym dzieci. Trudno
      przypuszczać,ze ich synowie Abel i Kain mieli potomstwo z sami z
      sobą;)
      Pytanie,jak zwykle u piwi77 jest głupie i nielogiczne.
      A logiczne jest to,że opis stworzenia świata ,a więc po kolei
      powstające elementy, jest zgodny z tym co mówi w tej materii nauka.
      Mądrzy byli ci starożytni,którzy wiedzieli jak powstawał świat i
      jego poszczególne elementy już kilka tysięcy lat temu...
      • krytykantka07 Re: Dlaczego Adam i Ewa mieli dzieci dopiero po 13.08.08, 08:27
        Jak ktoś pamięta to interpretacja biblii przez klechy jest różna ale
        musi byc zgodna z kulturą żydowską. To, co Ty piszesz - nie jest.
        Nie było żadnych symboli i więcej niż dwoje ludzi nie było. Kain z
        Ablem dzieci nie miał. Natomiast mieli je ze swoimi siostrami i Adam
        miał ze swoimi córkami. Nie zapominaj, że dzieci z własnym ojcem
        miały córki Lota. Dla Żydów więc nie było to czymś niezwykłym. Nie
        zapominaj też, że w Dekalogu nie napisano o stosunkach kazirodczych.
        No i nie zapominaj, że o kobietach sie wtedy nie wspominało, bo były
        nieważne. Dlatego nie wiemy ile córek miał Adam. Kobiety były
        traktowane jak ludzie niższej kategorii i takie traktowanie kobiet
        od początku preferuje KK. Teraz sie nieco ucywilizował, ale to wcale
        nie jego zasługa.
        Co do mądrości starożytnych. Owszem byli i geniusze ale czy tylko
        wśród Żydów? Geniusz szkół nie potrzebuje, a kapłani byli bardzo
        przebiegli. Wiedzieli, że nie ma bogów, bo wszystko, to czego ludzie
        sobie nie umieli wyjaśnić - oni umieli. No ale z czegoś musieli żyć
        więc na ten użytek mówili o gniewie boga i tylko oni umieli go
        przebłagać.
        Nie wiem w jaki to sposób te powstające elementy opisane przy
        stwarzaniu świata w biblii są zgodne z tym, co naukowcy odkryli. Ale
        nawet jesli tak jest to świadczy o tym, że za pisanie biblii wzięli
        się ludzie wykształceni albo geniusze. A to by znaczyło jedno:
        wiedzieli, że Boga nie ma.
        • pocoo Re: Dlaczego Adam i Ewa mieli dzieci dopiero po 13.08.08, 09:14
          Na ówczesne czasy byli geniuszami , na obecne cymbałami.Każdy szanujący się odłam chrześcijański mówi o "duchu proroctwa"(medium , przez które przemawia Bóg) w swoim kościele.Tłumaczy on te głupoty napisane w Biblii.Wiara zamula umysł.Każdy Kościół(nawet ten "najprawdziwszy" katolicki)ma swoje odłamy , a te odłamy ,dalsze odłamy itd.Wszystko to jest sprawką Ducha Św.który przemawia przez wiernego "mądrzejszego" od pozostałych.Oj, cwaniaczek z tego "świętego" ducha.
      • zuq1 dosłowna interpretacja 13.08.08, 11:33
        "Jak ktos chodził do liceum,gdzie przerabiło się Księgę Rodzaju w I
        klasie to pamieta ,ze KR jest księgą symbolicznie opisującą
        stworzenie świata." - czy poloniści mają monopol na odczytywanie
        Biblii i jej interpretację? Wątpię...
        "Adam i Ewa to tylko reprezentanci ludzkości, być moze było wtedy na
        ziemi mnóstwo ludzi,w tym dzieci." - czyli Jezus i ap. Paweł mylili
        się, interpretując Adama i Ewę jak najbardziej dosłownie?

        "A logiczne jest to,że opis stworzenia świata ,a więc po kolei
        powstające elementy, jest zgodny z tym co mówi w tej materii
        nauka." - ja bym tak na tą "nieomylność" nauki nie stawiał. Dla niej
        dzisiaj jest coś prawdą a za dwa lata już nie... Dobry artykuł na
        ten temat w dzisiejszej GW.
        • ejkuraczek Re: dosłowna interpretacja 13.08.08, 11:36
          zuq1 napisał:

          > "Jak ktos chodził do liceum,gdzie przerabiło się Księgę Rodzaju w
          I
          > klasie to pamieta ,ze KR jest księgą symbolicznie opisującą
          > stworzenie świata." - czy poloniści mają monopol na odczytywanie
          > Biblii i jej interpretację? Wątpię...

          Typowo sekciarskie myslenie: nauka jest przeciwko nam. Myslisz,ze to
          wymyslili poloniści?

          > "Adam i Ewa to tylko reprezentanci ludzkości, być moze było wtedy
          na
          > ziemi mnóstwo ludzi,w tym dzieci." - czyli Jezus i ap. Paweł
          mylili
          > się, interpretując Adama i Ewę jak najbardziej dosłownie?

          Skad wiesz,ze intepretowali dosłownie.Powiedzili Ci? I z kim mieli
          dzieci Abel i Kain?
          >
          > "A logiczne jest to,że opis stworzenia świata ,a więc po kolei
          > powstające elementy, jest zgodny z tym co mówi w tej materii
          > nauka." - ja bym tak na tą "nieomylność" nauki nie stawiał. Dla
          niej
          > dzisiaj jest coś prawdą a za dwa lata już nie... Dobry artykuł na
          > ten temat w dzisiejszej GW.

          jasne, znów nauka,w dodatku ta udowodniona w tej materii, jest
          przeciwko nam.
          Typowe dla sekt.
          • ejkuraczek Re: dosłowna interpretacja 13.08.08, 11:56
            ZuQ_Ty jestes kreacjonistą?To jest niezgodne i z nauką i z całą
            wymową Biblii. Chyba nie myślisz,ze 7-go dnia Bóg się zmęczył(może
            zasapał?);) i musiał odpocząć:)))))))))))))))))))))))))))))))))))
            Biblia to nie komiks ani ksiazka kucharska, trzeba ja jeszcze umieć
            dobrze czytać oprócz śledzenia literek,które same w sobie sa
            martwe:)))))))))))))))))))))))))
            • piwi77 Re: dosłowna interpretacja 13.08.08, 12:09
              ejkuraczek napisała:

              > Biblia to nie komiks ani ksiazka kucharska, trzeba ja jeszcze
              > umieć dobrze czytać

              Tyle to wszyscy wiedzą, że najpierw trzeba mieć wizję i do niej
              dopasować biblię, stąd tyle religii bazujących na biblii, która jest
              jedna.
            • kolter_hugh Re: dosłowna interpretacja 13.08.08, 19:28
              ejkuraczek napisała:

              > ZuQ_Ty jestes kreacjonistą?To jest niezgodne i z nauką i z całą
              > wymową Biblii. Chyba nie myślisz,ze 7-go dnia Bóg się zmęczył(może
              > zasapał?);) i musiał odpocząć:)))))))))))))))))))))))))))))))))))
              > Biblia to nie komiks ani ksiazka kucharska, trzeba ja jeszcze umieć
              > dobrze czytać oprócz śledzenia literek,które same w sobie sa
              > martwe:)))))))))))))))))))))))))

              Przecież to co ty czytasz to katechizm ::))))
          • zuq1 Re: dosłowna interpretacja 13.08.08, 12:12
            Nie rozumiem, dlaczego moje spokojne i wyważone wypowiedzi
            traktujesz jako atak i reagujesz tak gwałtownie?
            "Skad wiesz,ze intepretowali dosłownie.Powiedzili Ci? I z kim mieli
            dzieci Abel i Kain?" - przeczytaj sobie, że Adam i Ewa mieli także
            córki! Jest to bodaj w 7 rozdziale Ks. Rodzaju.

            A Jezus mówi w Ew. Matuesza 19,4-5:
            "Czyżbyście nie czytali w Piśmie: „Stworzył ich Bóg jako mężczyznę i
            kobietę”? – odpowiedział. – To Bóg również powiedział: „Dlatego
            mężczyzna opuszcza ojca i matkę i łączy się z żoną, tak że ci dwoje
            stają się jednym ciałem”."
            A jeśli mnie uważasz za "sekciarza", to sobie tak myśl, ja Ci nie
            bronię. Tylko czemu twierdzisz np., że Piotr opuścił żonę, aby zaraz
            potem twierdzić, że nie jest to oficjalna nauka KRK i wycofujesz się
            rakiem ze swoich twierdzeń? To jest typowe dla sekt, że zmieniają
            swoją doktrynę w zależności od zapotrzebowania. A co do mojego
            kreacjonizmu, to bardziej jestem skłonny w niego uwierzyć niż w
            ewolucję, choć widzę słabe punkty i w jednej i w drugiej teorii.
          • kolter_hugh Re: dosłowna interpretacja 13.08.08, 19:28
            ejkuraczek napisała:
            > Skad wiesz,ze intepretowali dosłownie.Powiedzili Ci? I z kim mieli
            > dzieci Abel i Kain?

            A stąd ::)))

            Rdz 5,1-5
            5 Oto księga dziejów Adama. W dniu, w którym Bóg stworzył Adama, uczynił go na
            podobieństwo Boże. 2 Stworzył ich jako mężczyznę i kobietę. Potem ich
            pobłogosławił i w dniu ich stwarzania nadał im nazwę Człowiek.
            3 I Adam żył sto trzydzieści lat. Potem został ojcem syna na swe podobieństwo,
            na swój obraz, i nazwał go imieniem Set. 4 A dni Adama po zrodzeniu Seta było
            osiemset lat. W tym czasie został ojcem synów i córek. 5 Tak więc wszystkich
            dni, które przeżył Adam, było ogółem dziewięćset trzydzieści lat; i umarł.

            > jasne, znów nauka,w dodatku ta udowodniona w tej materii, jest
            > przeciwko nam.
            > Typowe dla sekt

            Ale ty jesteś pusta heh ::))
      • kolter_hugh Re: Dlaczego Adam i Ewa mieli dzieci dopiero po 13.08.08, 19:23
        ejkuraczek napisała:

        > Jak ktos chodził do liceum,gdzie przerabiło się Księgę Rodzaju w I
        > klasie to pamieta ,ze KR jest księgą symbolicznie opisującą
        > stworzenie świata. Adam i Ewa to tylko reprezentanci ludzkości, być
        > moze było wtedy na ziemi mnóstwo ludzi,w tym dzieci. Trudno
        > przypuszczać,ze ich synowie Abel i Kain mieli potomstwo z sami z
        > sobą;)
        > Pytanie,jak zwykle u piwi77 jest głupie i nielogiczne.
        > A logiczne jest to,że opis stworzenia świata ,a więc po kolei
        > powstające elementy, jest zgodny z tym co mówi w tej materii nauka.
        > Mądrzy byli ci starożytni,którzy wiedzieli jak powstawał świat i
        > jego poszczególne elementy już kilka tysięcy lat temu...

        Kiedyś na mój zarzut ze papież żle interpretuje to co zapisano na temat
        stworzenia człowieka , otrzymałem takie samo wyjaśnienie od Małej Mi , tak samo
        głupie i tak samo naiwne ::)))

        A ze Mała mi ośmieszyła się jej ,,misję " kontynuuje " tu teraz ejkuraczek
        ::)))))))))))))))))))))))))))))
Pełna wersja