Dlaczego wierzący uważają że...

14.08.08, 22:50
Ich wiara zasługuje na szacunek?
Jak można szanować pogląd, że istnieje "coś" na którego istnienie nie ma
żadnych dowodów, a co więcej można wytłumaczyć świat bez tego czegoś?
Wiara bez dowodu to urojenie - czy religia zasługuje na szacunek tylko
dlatego, że to zbiorowe urojenie?
    • krytykantka07 Re: Dlaczego wierzący uważają że... 14.08.08, 22:59
      Bo ich wiara zasługuje na szacunek. Z własnej i nieprzymuszonej woli
      oni by w Tobie nie widzieli bliźniego i by Ciebie nie kochali. To
      Jezus ich tego nauczył. A on był założycielem ich religii. Czyli ich
      religia na szacunek zasługuje!
      • rkcb Re: Dlaczego wierzący uważają że... 14.08.08, 23:31
        krytykantka07 napisała:

        > Bo ich wiara zasługuje na szacunek. Z własnej i nieprzymuszonej
        > woli oni by w Tobie nie widzieli bliźniego i by Ciebie nie
        > kochali. To Jezus ich tego nauczył. A on był założycielem ich
        > religii. Czyli ich religia na szacunek zasługuje!

        Zaraz, zaraz - to na szacunek zasługują wyłącznie wyznawcy Jezusa?
        A innych religii to już nie?
        • krytykantka07 Re: Dlaczego wierzący uważają że... 15.08.08, 12:06
          Oczywiście, że tylko oni! A która inna religia wprowadza zamiast
          demokracji rządy ekspertów oparte o miłość bliźniego? Która inna
          religia głosi, aby nastawić drugi policzek? Która inna religia
          głosi, aby dać komuś szatę gdy on kradnie płaszcz? Która inna
          religia zakazuje nie tylko agresji ale i obrony przed agresją?
          Dzięki tej religii, bo wyznawcy Jezus stanowią 95 % wyznawców wojsko
          jest zlikwidowane, bo jest niepotrzebne! Dzięki tej religii Wymiar
          Sprawiedliwości jest niepotrzebny! I wreszcie dzięki tej religii
          polityki sie nie prowadzi, bo w tej religii nie ma miejsca na
          marketing i manipulacje oraz walkę o władzę. Tylko w tej religii
          niewierzący w Jezusa mają takie same prawa i przywileje jak
          wierzący. Jeszcze Ci mało? To dodam. A fanatycy w tej religii
          bardziej kochają bliźnich ( nawet niewierzących ) niż siebie...
          • lumpior Re: Dlaczego wierzący uważają że... 15.08.08, 12:18
            Ktytykantka to realistyczny obserwator.Ale chyba piszesz o ..zakonie
            scislym i to zenskim w innym kraju,albo galaktyce.Robisz zadyme
            moherowa,ONI w to wierza,a teraz maja na pismie.Bedziesz..SWIETA!!
    • lumpior Re: Dlaczego wierzący uważają że... 14.08.08, 23:02
      Pranie mozgu i to od pokolen."Pracze" to katabasy,czyli dzialacze
      gospodarki wyznaniowej,szczegolnie aktywni i pazerni to KK.Istnieja
      bo jest mariaz wladze partyjne-kler,cel:wladza i forsa.Proste.
    • psk.1 Re: Dlaczego wierzący uważają że... 15.08.08, 01:38
      > Ich wiara zasługuje na szacunek?
      jestem wierzący, ale nie uważam ze moja wiara zasługuje na szacunek u niewierzących. Niby czemu?
      Ale podobnie jest z Twoim przekonaniem ze nauka(?) potrafi w 100% objasnić świat. Jest to też swego rodzaju wiara, bo dowodu ze tak jest nie jesteś w stanie przedstawić. Nie jesteś w stanie udowodnic że na pytanie " dlaczego świat jest?" nauka da prawdziwą odpowiedź... choć pewnie w to wierzysz.

      > Wiara bez dowodu to urojenie
      Gdyby był dowód to wiara przestałaby być wiarą a stała by sie wiedzą.


    • piwi77 Re: Dlaczego wierzący uważają że... 15.08.08, 08:38
      Nie wiem dlaczego. Tu też widzę różnicę między wierzącymi i
      niewierzącymi, niewierzący nie domagają się szacunku dla swojej
      niewiary. Być może różnimy się egoizmami.
    • radzimir11 Re: Dlaczego wierzący uważają że... 15.08.08, 12:20
      rkcb napisał:

      > Ich wiara zasługuje na szacunek?

      Wierzący zasługują na dokładnie taki sam "szacunek", jak niewierzący.
      Nic mniej, nic więcej.

      > Wiara bez dowodu to urojenie - czy religia zasługuje na szacunek
      > tylko dlatego, że to zbiorowe urojenie?

      Religia zasługuje na dokładnie taki sam szacunek, jak jej brak.
      Dokładnie tak. Nic mniej, nic więcej.

      radzimir11 - kłaniam się, szacuneczek
    • zuq1 a dlaczego niewierzący... 15.08.08, 12:30
      ...tak ostro zwalczają wierzących i walczą z kimś, kogo rzekomo nie
      ma? Gdzie tu sens, gdzie logika? Prześladowania wierzących, krwawe
      (Turcja, Chiny, kraje arabskie, Afryka) i bezkrwawe (UE, USA)
      udowadniają, że istnieje "przeciwnik" (hebr. satan, gr. diabolos). A
      skoro jest przeciwnik, to jest i Ten, przeciw któremu walczy, czyli
      Bóg.
      • piwi77 Re: a dlaczego niewierzący... 15.08.08, 12:35
        Wrócmy z dalekich podróży do Polski, u nas też się wierzących
        prześladuje?
        • lumpior Re: a dlaczego niewierzący... 15.08.08, 12:38
          piwi77 napisał:

          > Wrócmy z dalekich podróży do Polski, u nas też się wierzących
          > prześladuje?
          Jesli nie slesz przekazow pienieznych do Rydzyka,to TAK!!Cierpi
          Tadek i falanga moherow.
          • piwi77 Re: a dlaczego niewierzący... 15.08.08, 12:43
            No i nędzne ateistyczne władze naszego kraju, zdobyły sie na tak
            straszną szykanę katolickiej części społeczeństwa, że zezwelenie na
            państwowe świętowanie Wniebowzięcia Matki Boskiej ograniczyły tylko
            do jednego dnia, a zwykła ludzka przyzwoitość i odrobina szacunku
            dla katolickiej wiary, nakazywałaby świetować to niezwykłe
            wydarzenie, przynajmniej przez tydzień.
        • zuq1 Re: a dlaczego niewierzący... 15.08.08, 12:43
          Ależ oczywiście. A co innego, koledzy ateiści, tutaj na tym forum
          uprawiacie? Tak jak napisałem, są to prześladowania "bezkrwawe",
          ograniczające się do inwektyw, co jest rzecz jasna niczym w
          porównaniu z tym, co znoszą wierzący w innych częściach świata. Przy
          czym akurat Tobie złe słowa się nie przytrafiają, co dobrze świadczy
          o Twojej kulturze dyskursu.
          • piwi77 Re: a dlaczego niewierzący... 15.08.08, 12:46
            Kotku, prześladowania są to czynności uniemożliwiające lub
            utrudniające praktykowanie wiary. Utrudnia Ci ktoś lub uniemożliwia
            na tym forum? Nie. Mylisz przesladowanie z domaganiem się cenzury,
            tak aby tylko katolicy mieli w naszym kraju głos. Zapomnij.
            • krytykantka07 ateiści zmieńcie strategię ( n/t ) 15.08.08, 12:50
              • piwi77 Ateiści nie mają strategii, nie są nawet 15.08.08, 12:51
                zorganizowani.
                • krytykantka07 Re: Ateiści nie mają strategii, nie są nawet 15.08.08, 12:55
                  To niech sie zorganizują przynajmniej ci, co piszą na forum. Jaki
                  mają cel? Wykpić katolików. Można go osiągnąć i innym sposobem ;)))
                  • piwi77 Re: Ateiści nie mają strategii, nie są nawet 15.08.08, 13:03
                    Nie będziemy się organizować. Siła nie może leżeć w sile
                    organizacji, ale w morale, które poszczególne jednostki
                    reprezentują.
                    • krytykantka07 Re: Ateiści nie mają strategii, nie są nawet 15.08.08, 13:20
                      Siła leży w strategii pojedynczych jednostek ;))). Ale do tego
                      trzeba wybrać konkretną strategię, która przynosi zyski. Jeśli każdy
                      będzie miał inną strategię, to wzajemnie będą sobie szkodzić. Trzeba
                      więc wyboru jednej strategii i konsekwencji w postępowaniu. Czyli
                      trzeba wybrać staregię wroga!
                      • piwi77 Re: Ateiści nie mają strategii, nie są nawet 15.08.08, 14:44
                        I tak ewolucja za nas zadecyduje.
                  • lumpior Re: Ateiści nie mają strategii, nie są nawet 15.08.08, 13:07
                    krytykantka07 napisała:

                    > To niech sie zorganizują przynajmniej ci, co piszą na forum. Jaki
                    > mają cel? Wykpić katolików. Można go osiągnąć i innym sposobem ;)))
                    A co robimy? Kpiny i satyra z ciemnoty,szczegolnie w uwielbieniu
                    kleru,nieomylnosci,szlachetnosci.
                    • krytykantka07 Re: Ateiści nie mają strategii, nie są nawet 15.08.08, 13:17
                      No, a co robię ja? To samo. A ateistką nie jestem ;))). Ale zamiast
                      walczyć z ich poglądami ja je tylko wykorzystuję. Katolicy wiedzą,
                      że KK będzie prześladowany, dlatego z nimi nie wolno walczyć, bo to
                      do niczego nie prowadzi. Tym bardziej umocnią swoje stanowisko i
                      będą walczyć. A im walczyć nie wolno. Trzeba wykorzystać silne
                      strony tej religii i przeciwstawic je ich głupocie.
                    • adana_2 Re: Ateiści nie mają strategii, nie są nawet 15.08.08, 14:23
                      lumpior napisał:

                      > krytykantka07 napisała:

                      > A co robimy? Kpiny i satyra z ciemnoty,szczegolnie w uwielbieniu
                      > kleru,nieomylnosci,szlachetnosci.

                      Duet???Prosze A ile Wam placa???Bo ZA DARMO NIC NIE ZROBICIE Tylko kasa dla
                      was wazna
                      • krytykantka07 Re: Ateiści nie mają strategii, nie są nawet 15.08.08, 14:27
                        Muszę Cię rozczarować. Dla mnie nie liczy sie kasa. Liczy sie miłość
                        do Jezusa. Nie należę do kleru. To co robię, robię z miłości do
                        Jezusa i do bliźnich. A że bliźni tego nie rozumieją? No cóż Jezusa
                        też nie rozumieli. Ty jesteś przykładem...
                        • adana_2 [...] 15.08.08, 14:30
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                          • krytykantka07 Re: Ateiści nie mają strategii, nie są nawet 15.08.08, 14:33
                            W postach Opornik jest działanie szatana i pycha. Nic więcej nie ma.
                            W Twoich zresztą też. No ale teraz na forum niszczysz swoją wiarę i
                            ja Ci w tym pomagam. Wreszcie dochodzisz do tego czym jest
                            chrześcijaństwo. Gdybyś była mniej próżna i przeczytała moje posty -
                            to już dawno do tego byś doszła. Ale ucz sie na błędach, skoro
                            odrzucasz pomoc.
                          • kolter_hugh [...] 15.08.08, 19:29
                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • piwi77 Re: Ateiści nie mają strategii, nie są nawet 15.08.08, 14:46
                        adana_2 napisała:

                        > A ile Wam placa???Bo ZA DARMO NIC NIE ZROBICIE Tylko kasa dla
                        > was wazna

                        A teraz przykładzik na poparcie tego zarzutu. Czy to też jedna z
                        prawd wiary?
                      • lumpior Re: Ateiści nie mają strategii, nie są nawet 15.08.08, 14:53
                        > Duet???Prosze A ile Wam placa???Bo ZA DARMO NIC NIE ZROBICIE Tylko
                        kasa dla
                        > was wazna

                        To domena kleru:Kasa+Wladza+wsparcie moherow a w tym TY.Duet,nie,to
                        podobne poglady,choc nie w 100%.Kasy mam dosc,pracuje i nie kupuje
                        sobie nieba "zrzutka"na tace.Dlaczego? Bo jako wolny czlowiek mam to
                        w nosie,nie boje sie smierci.
                      • kolter_hugh Re: Ateiści nie mają strategii, nie są nawet 15.08.08, 19:28
                        adana_2 napisała:
                        > Duet???Prosze A ile Wam placa???Bo ZA DARMO NIC NIE ZROBICIE Tylko kasa dla
                        > was wazna

                        No przykład dał im kler katolicki , który nic bez monety nie zrobi !
            • zuq1 Re: a dlaczego niewierzący... 15.08.08, 13:19
              Dziubdziuś, przy takiej wygodnej definicji to nie jest
              prześladowanie. Dlaczego jednak np. homoseksualiści dopatrują się
              prześladowania (homofoboii) w każdej odmowie zgłaszanego przez nich
              postulatu? Czy zakaz/ umniemożliwianie "ślubów jednopłciowych"
              uniemożliwia lub utrudnia im życie w ich związakach uczuciowych?
              Nie, więc HS nie są prześladowani.
              I po raz 48. napiszę na tym forum: nie jestem katolikiem i nie
              domagam się głosu tylko dla nich. Każdy ma prawo do głosu.
              • adana_2 Re: a dlaczego niewierzący... 15.08.08, 14:31
                Dla ateistow wszystko jet O.K. Jak ich ktoś zaatakuje po chamsku - kwiczą.
                Swojego chamstwa nie widzą. Kolejny dowód kundlizmu tych człowieczków
                .
                • lumpior [...] 15.08.08, 14:36
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • krytykantka07 Re: a dlaczego niewierzący... 15.08.08, 14:39
                    Ejże Lumpiorku bez wyzwisk! Ostatnie słowo było niepotrzebne.
                    • lumpior Re: a dlaczego niewierzący... 15.08.08, 14:57
                      krytykantka07 napisała:

                      > Ejże Lumpiorku bez wyzwisk! Ostatnie słowo było niepotrzebne.
                      Wiec:PRZEPRASZAM. Tylko dlaczego ktos okresla innego:CZLOWIECZKIEM?
                      • krytykantka07 Re: a dlaczego niewierzący... 15.08.08, 15:05
                        Katolik może to jego domena. Ciesz się, że to inne czasy, bo zamiast
                        obelg byłyby krucjaty i stosy. To wszystko z miłości bliźniego. Oni
                        nie obrażają Ciebie, tylko szatana, który jest w Tobie. Ciebie
                        kochają i chcą abyś był z nimi w ich niebie ;)))
                • piwi77 Re: a dlaczego niewierzący... 15.08.08, 15:11
                  adana_2 napisała:

                  > Dla ateistow wszystko jet O.K. Jak ich ktoś zaatakuje po
                  > chamsku - kwiczą. Swojego chamstwa nie widzą. Kolejny dowód
                  > kundlizmu tych człowieczków.

                  Mam nadzieję, że jak już się uspokoisz i to przeczytasz, będzie Ci
                  chociaż wstyd.
                • kolter_hugh Re: a dlaczego niewierzący... 15.08.08, 19:30
                  adana_2 napisała:

                  > Dla ateistow wszystko jet O.K. Jak ich ktoś zaatakuje po chamsku - kwiczą.
                  > Swojego chamstwa nie widzą. Kolejny dowód kundlizmu tych człowieczków
                  > .

                  Kiedyś to wyrwalibyście nam języki i na stosie spalili ::))))
              • piwi77 Re: a dlaczego niewierzący... 15.08.08, 15:03
                zuq1 napisał:

                > Dziubdziuś, przy takiej wygodnej definicji to nie jest
                > prześladowanie. Dlaczego jednak np. homoseksualiści dopatrują się
                > prześladowania (homofoboii) w każdej odmowie zgłaszanego przez
                > nich postulatu?

                Bo tez uprawiają martyrologię, jak katolicy. Wiem od dawna, że
                katolikiem nie jesteś.
    • adana_2 Re: Dlaczego wierzący uważają że... 15.08.08, 13:51
      Czym możesz obrazić ateistę??Czym obrazisz czlowieka pozbawionego wyższych
      uczuć?Tym tylko ,ze napiszesz mu ,że ma gorszy samochod od Ciebie .
      • piwi77 Re: Dlaczego wierzący uważają że... 15.08.08, 14:49
        adana_2 napisała:

        > Czym możesz obrazić ateistę??Czym obrazisz czlowieka pozbawionego
        > wyższych uczuć?

        Egoizm i miłość włąsna, to nie są uczucia wyższe.

        > Tym tylko ,ze napiszesz mu ,że ma gorszy samochod od Ciebie .

        Tylko prawdy wiary, a jak przykład, to fałszywy, mnie uwagą o
        samochodzie nie obrazisz, szukaj dalej.
      • kolter_hugh Re: Dlaczego wierzący uważają że... 15.08.08, 19:27
        adana_2 napisała:

        > Czym możesz obrazić ateistę??Czym obrazisz czlowieka pozbawionego wyższych
        > uczuć?Tym tylko ,ze napiszesz mu ,że ma gorszy samochod od Ciebie .

        Czy ten katolicki ksiądz też był lub jest pozbawiony uczuć wyższych ?

        Athanase Seromba został w środę skazany na dożywocie za zbrodnię ludobójstwa,
        jakiej dopuścił się w 1994 r. podczas rzezi setek tysięcy Tutsich w Ruandzie.
        Seromba jest pierwszym katolickim księdzem skazanym za ludobójstwo przez
        międzynarodowy trybunał.

        wyborcza.pl/1,86740,5016609.html
    • lilu71 Re: Dlaczego wierzący uważają że... 16.08.08, 11:42
      > Ich wiara zasługuje na szacunek?
      To zależy co rozumiesz pod pojęciem "szacunek". Myślę, ze nie chodzi tu o
      szacunek w znaczeniu - podziwianie i postrzeganie jako autorytet a raczej jako
      brak pogardy,tolerancja. I uważam, że takie właśnie traktowanie należy się
      każdemu człowiekowi, niezależnie od wyznawanej religii czy światopoglądu. I w
      tej dziedzinie niestety zarówno wierzący jak i ateiści mają duże zaległości.

      > Jak można szanować pogląd, że istnieje "coś" na którego istnienie nie ma
      > żadnych dowodów, a co więcej można wytłumaczyć świat bez tego czegoś?
      Ale świat wciąż nie jest do końca poznany i wytłumaczony. W każdym razie ja mam
      nadal wiele pytań. A Ty nie? A to, że bez Boga można świat jakoś tam ogólnie
      zdefiniować niczego nie dowodzi. Bez Ciebie czy beze mnie też świat można
      wytłumaczyć. Ale to nie znaczy, że nie istniejemy.

      > Wiara bez dowodu to urojenie - czy religia zasługuje na szacunek tylko
      > dlatego, że to zbiorowe urojenie?
      Wiara to przyjmowanie czegoś bez dowodów ale często na podstawie pewnych
      "poszlak" czy przesłanek. Wierzymy w różne rzeczy np. ja wierzę, że mój partner
      mnie kocha choć nie mam na to "naukowych dowodów" jedynie wyciągam wnioski na
      podstawie "przejawów" jego działalności, zachowań, słów. Wierzę również, że jest
      mi wierny, choć na to też nie mam dowodów. Przy tym wszystkim miewam czasem
      wątpliwości. Nie wiem jak jest z innymi wierzącymi, ale ja miewam chwile
      zwątpienia. Urojenie natomiast czegoś takiego nie dopuszcza.Cierpiący na
      urojenie twierdzi, że ma namacalne dowody swoich wizji. Sam podkreślasz, że
      teiści takowych nie mają, co zresztą jest logiczne bo mając wiedzę nie
      potrzebowaliby wiary, która zakłada to co już pisałam - przyjmowanie czegoś bez
      dowodu. Dlatego zamiast ślepo powtarzać po Dawkins'ie może warto pomyśleć
      samodzielnie i nie stosować określeń, które choć może wygodne i ładnie brzmią to
      jednak nie do końca są adekwatne do sytuacji.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja