ka12332
19.08.08, 14:41
wczoraj wsiadłem do przedziału w którym jechało parę starszych kobitek
wracających z 2-dniowej wizyty w Częstochowie. z rozmowy wynikało że są z
parafii Tczew.
najpierw żaliły się że musiały spać w 9 -cio osobowym pokoju pielgrzyma razem
z dwoma panami biegającymi po pokoju w slipach. ci dwaj panowie to byli
mężowie ich koleżanek które też były na tej pielgrzymce.
potem panie zaczęły liczyć pieniądze jakie wydały na Jasnej Górze. wychodziło
że każda z nich wyszła od paulinów lżejsza o circa 100 zł. a to dały na jedna
tacę , na druga tacę , na jakąś tzw intencję mszalną , a to na odnowienie
jakiś tam figurek ,itp :)))
obliczywszy rozchody i oceniwszy nocną bieliznę współlokatorek i slipy
wsółlokatorów zaczęły obgadywać sąsiadów z bloków . dowiedziałem się kto teraz
mieszka z owdowiałą kobietą "spod trójki" , dlaczego u jakiejś tam "spod
dwunastki" światło pali się non stop w "małym pokoiku" , ufff...