Dlaczego mamy jeszcze konfesjonaly?

02.09.08, 09:31
W okresie najwiekszych Swiat ciagna sie kolejki do konfesjonalu,
ludziska jak juz ich kolej nie bardzo wiedza w jakiej pozycji
najwygodniej by bylo, co rusz slychac strzepy zdan. Stojac niedaleko
nakrywalam sie uszami. Cmok w stule. Kogo w ten sposob ulaskawiaja?
Dlaczego mamy jeszcze konfesjonaly?

Ja napisalam kiedys cos takiego:
_____________________________________
"konkurs"

w moim prywatnym konkursie
na najosobliwsza zdobycz cywilizacji
wygral jednoglosnie konfesjonal

(uzasadnienie werdyktu:)
z jednej strony
-niewygodny
ani usiasc ani stanac ani dobrze kleknac
z drugiej
-na wskros komfortowy
ani sie mimowolnie usmiechnac
ani mimo skurczu podac reke

z jednej strony
-kontakt bezposredni
na pare z ust lub bez
z drugiej
-ulaskawianie odleglego przeciwnika
nieswiadomego tej laski


2006
    • krytykantka07 Re: Dlaczego mamy jeszcze konfesjonaly? 02.09.08, 09:41
      No jak to dlaczego? Aby ludzie czuli się dobrzy. Po odprawieniu
      pokuty ( a niewygoda przy konfesjonale to jakiś element pokuty )
      mogą myśleć, że Bóg jest z nimi. I dopiero biorą sie za nawracanie
      innych nie rozumiejąc, że grzeszą pychą. Z tego sie nie spowiadają,
      jako, że pycha to cnota u chrześcijan ;))). Zawiera sie w uczynkach
      miłosiernych co do duszy ;))).
      • kolebeczka Re: Dlaczego mamy jeszcze konfesjonaly? 02.09.08, 09:51
        Ja zaryzykuje stwierdzenie, ze ta niewygoda to rodzaj programowego
        ponizenia czlowieka, ktore nie ma nic wspolnego ze skrucha.
        Kiedys spotkalam jednego madrego ksiedza, ktory kazal naszej grupie
        przeprowadzic eksperyment: wytrzymac cala msze bez zegnania sie i
        bez klekania. Niczego nam nie brakowalo. Tylko ze sie inni ludzie
        ogladali...
        • krytykantka07 Re: Dlaczego mamy jeszcze konfesjonaly? 02.09.08, 09:53
          Oczywiście, że to poniżenie. Ale akceptowalne przez grzeszników. Oni
          uważają je tylko za część pokuty.
          • kolebeczka Re: Dlaczego mamy jeszcze konfesjonaly? 02.09.08, 10:06
            Jak 3x "Zdrowas..." za rekoczyn na tesciowej
            • krytykantka07 Re: Dlaczego mamy jeszcze konfesjonaly? 02.09.08, 10:14
              Z teściowymi to trochę inna sprawa. Rękoczyn sie należał! Wszak co
              Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela. A teściowa sie
              wtrąca, aby rozdzielić to, co Bóg złączył. Na tej ziemi ma więc
              tylko przedsmak kary. A trzy zdrowaśki to kara za to, że ktoś nie
              wytrzymał nerwowo.
              • kolebeczka Re: Dlaczego mamy jeszcze konfesjonaly? 02.09.08, 10:17
                "Zdrowas Maryja", bo tesciowa niezdrowa.
                Jak caly ten system
                • lumpior Re: Dlaczego mamy jeszcze konfesjonaly? 02.09.08, 10:39
                  To zaplanowana perfidna forma wskazania waznosci,decyzyjnosci ksiezy
                  w osiagnieciu nieba,jego zbawienia.To JA DECYDUJE,ale wczesniej
                  upodle,obnaze jako grzesznika i to na wlasne zyczenie,wrecz zadanie.
                  Wierny jest niewolnikiem,a klecha niczym "gumka myszka" go oczyszcza
                  i tak sie to powtarza,ty mi,ja tobie,obludna manipulacja,upodlenie.
                  Szpiegostwo,wywiad,kontrwywiad,wladza na wzor:policjanta,prokuratora
                  sedzi,adwokata,no i oczyszczona OFIARA,czyli:baranek lub owieczka.
                  Prawo laski ksiedza zapewnione/za zdrowaske/,rezultat:ciagla
                  recydywa "grzesznikow" i ciagla WLADZA ZBAWCOW.Patologia,paranoia!!
                  • opornik4 Re: Dlaczego mamy jeszcze konfesjonaly? 03.09.08, 03:51
                    lumpior napisał:

                    > To zaplanowana perfidna forma wskazania waznosci,decyzyjnosci ksiezy
                    > w osiagnieciu nieba,jego zbawienia.To JA DECYDUJE,ale wczesniej
                    > upodle,obnaze jako grzesznika i to na wlasne zyczenie,wrecz zadanie.
                    > Wierny jest niewolnikiem,a klecha niczym "gumka myszka" go oczyszcza
                    > i tak sie to powtarza,ty mi,ja tobie,obludna manipulacja,upodlenie.
                    > Szpiegostwo,wywiad,kontrwywiad,wladza na wzor:policjanta,prokuratora
                    > sedzi,adwokata,no i oczyszczona OFIARA,czyli:baranek lub owieczka.
                    > Prawo laski ksiedza zapewnione/za zdrowaske/,rezultat:ciagla
                    > recydywa "grzesznikow" i ciagla WLADZA ZBAWCOW.Patologia,paranoia!!

                    Ales sie rozpisal.
                    A wziales pod uwage,iz ksieza takze sie spowiadaja
                    i to czesciej niz osoby swieckie?
                    Po prostu wierzymy,ze Sakrament Pojednania pomaga nam wzrastac
                    w wierze.
                    To cos zblizonego do wizyt u lekarza dentysty.
                    Mozna niby nie chodzic,tyle,ze wtedy ryzykujemy.
                    Moze sie bowiem okazac (jak zab juz bardzo boli),
                    ze nie pozostaje nic innego,anizeli resekcja.
                    • lumpior Re: Dlaczego mamy jeszcze konfesjonaly? 03.09.08, 08:39
                      Po prostu wierzymy,ze Sakrament Pojednania pomaga nam wzrastac
                      w wierze.
                      Pojednania,z kim,z ofiara grzechu,skrzywdzonym? Za przestepstwa,ban-
                      dytstwo,obelgi,wlasna pyche klepiecie pacierze i litanie zlecone
                      przez wybawiciela w skrzynce.A piszesz,ze to tez grzesznik,ktorego
                      rozgrzesza tez grzesznik i to w tej samej skrzynce:recydywa do
                      potegi,no i leczenie "tyfusu cholera".Ty juz nie jestes zwykly
                      moher,ale sfilcowany i to wielokrotnie.Mysle,ze maz nie czyta Twoich
                      bredni,bo napewno by to odpowiednio "rozgrzeszyl",to bys poznala
                      smak pokuty.Dla rownowagi idz na spacer.
                      • opornik4 Re: Dlaczego mamy jeszcze konfesjonaly? 04.09.08, 06:12
                        lumpior napisał:

                        > Po prostu wierzymy,ze Sakrament Pojednania pomaga nam wzrastac
                        > w wierze.
                        > Pojednania,z kim,z ofiara grzechu,skrzywdzonym? Za
                        przestepstwa,ban-
                        > dytstwo,obelgi,wlasna pyche klepiecie pacierze i litanie zlecone
                        > przez wybawiciela w skrzynce.A piszesz,ze to tez grzesznik,ktorego
                        > rozgrzesza tez grzesznik i to w tej samej skrzynce:recydywa do
                        > potegi,no i leczenie "tyfusu cholera".Ty juz nie jestes zwykly
                        > moher,ale sfilcowany i to wielokrotnie.Mysle,ze maz nie czyta
                        Twoich
                        > bredni,bo napewno by to odpowiednio "rozgrzeszyl",to bys poznala
                        > smak pokuty.Dla rownowagi idz na spacer.

                        Pisalam juz to na innym watku,ale powtorze.

                        Zanim jednak przejde do omowienia ,jak traktuje spowiedz
                        - przedstawie,czym jest w moim rozumieniu grzech.

                        Jest odrzuceniem Bozej Milosci,odcieciem sie od Zrodla Zycia.
                        Swiadomym wyborem zla.
                        Ma potezna sile niszczenia,laczy sie ze smiercia,w rozumieniu
                        duchowym.
                        Wybierajac zlo,staje sie jego niewolnikiem.
                        Biblia pokazuje to w obrazie Adama i Ewy.
                        Tam gdzie byla jednosc,gdzie miala byc milosc - tam grzech wprowadza
                        nieprzyjazn.Ona probuje swoja wina obarczyc jego,
                        staja sie nawzajem swoimi nieprzyjaciolmi.
                        To pokutuje do dzis.
                        Objawia sie chocby we wspolczesnych ruchach feministycznych.
                        Lecz nie tylko.
                        Wielu godzi sie na zabijanie dzieci w lonach swoich matek,eutanazje
                        ludzi chorych.
                        Ludzie bardziej wyzwalaja sie od naturalnego poczucia wstydu.
                        Coraz bardziej zwycieza w nich egoizm.

                        Bog dajac mi swoje przykazania,nie chcial mnie pognebic.
                        Byl to dowod Jego milosci.On przeciez najlepiej wie,co jest dla mnie
                        dobre,a co moze mnie zniszczyc.
                        Moglabym porownac to do znakow stojacych przy drodze.
                        Jezeli bede ich przestrzegala,dojade bezpiecznie.
                        jesli je zlekcewaze,to moge sie rozbic.

                        To w sumie jest takie proste - wystarczy Mu tylko zaufac.
                        Zarazem jest i bardzo trudne,bo grzech neci,fascynuje.
                        Uslyszalam kiedys takie powiedzenie:"cudownie czujemy sie grzeszac,w
                        konfesjonale zalosnie".

                        Podsumowujac.
                        Moja wolnosc opiera sie wlasnie na wyborze tylko tego,co Boze.
                        Bowiem tylko w Nim moge wzrastac.
                        Gdy Go porzuce szybko popadne w niewole - zgine.

                        W moim Ruchu,spowiedz nazywamy sakramentem pojednania.
                        Jednamy sie w nim bowiem Z Bogiem i cala wspolnota ludzi wierzacych.
                        Dla mnie osobiscie,jest to spotkanie z przebaczajacym Ojcem.
                        Powracam do Domu,niczym bibilijny syn marnotrawny.(Lk.15,11-32)
                        Jest to chwila,gdy doswiadczam dotkniecia milosci,ktora uzdrawia
                        mnie i przemienia.
                        Dlaczego korzystam z "posrednictwa" kaplana?
                        Dlatego,iz nikt nie jest dobrym sedzia we wlasnej sprawie.
                        Szczegolnie wtedy gdy sumienie jest obciazone czyms paskudnym,mamy
                        zdolnosc pomniejszania przed soba swojej winy.
                        W pierwotnym chrzescijanstwie wyznawano grzech przed cala Wspolnota.
                        Po dzis dzien praktykuje sie to w wielu Spolecznosciach
                        chrzescijanskich.
                        To ja juz wole,wyznawac swoje winy przed ksiedzem.
                        Jestem przynajmniej pewna,iz dochowa on tajemnicy
                        i nie przekaze tego gdzies dalej.

                        Obrazowo (choc to duze uproszczenie),przedstawilabym to tak.
                        Telefonuje do mojego niebieskiego Ojca,prowadze z Nim poufny dialog.
                        Ksiadz jest taka sluchawka telefoniczna,niczym wiecej.
                        Oczywiscie jest wazne,by ta sluchawka nie byla popsuta,
                        zebym miala dobra slyszalnosc - dlatego tez do spowiedzi wybieram
                        kaplana,ktory swoim zyciem glosi prawde Ewangelii.

                        To naprawde sie sprawdza.
                        Bez zbytniego wysilku z mojej strony,czyni mnie lepsza,bardziej
                        otwarta na Boze dzialanie.

                        Oczywistym jest,iz przed tym sakramentem postanawiam naprawic
                        wyrzadzone przeze mnie zlo.
                        Podobna jestem wtedy do celnika Zacheusza (Lk 19:8b)

                        PS.Moj maz nie czyta tego co pisze,bo dosyc sie naslucha w realu.
                        On juz to prawie na pamiec zna.
                        Czesto prowadze rozmowy telefoniczne
                        z zagubionymi "duszami".
                        • kolebeczka Re: Dlaczego mamy jeszcze konfesjonaly? 04.09.08, 09:27
                          > Szczegolnie wtedy gdy sumienie jest obciazone czyms paskudnym,mamy
                          > zdolnosc pomniejszania przed soba swojej winy.

                          > To ja juz wole,wyznawac swoje winy przed ksiedzem.
                          > Jestem przynajmniej pewna,iz dochowa on tajemnicy
                          > i nie przekaze tego gdzies dalej.


                          Otoz to! Tak to funkcjonuje.
                          Widzisz- ja tez wolalabym, zeby ktos o tym co zbroilam nie mowil,
                          ale wiem, ze to nie jest rozwiazanie.
                          Sorry- dla mnie ta forma jest jak medycyna zachodnia- leczy symptomy,
                          ale nie przyczyny.


        • opornik4 Re: Dlaczego mamy jeszcze konfesjonaly? 03.09.08, 03:46
          kolebeczka napisała:

          > Ja zaryzykuje stwierdzenie, ze ta niewygoda to rodzaj programowego
          > ponizenia czlowieka, ktore nie ma nic wspolnego ze skrucha.

          Nie to tylko tradycja i to ta niewiele majaca
          z Boza Prawda.
          Oczywiscie mam na mysli te skrzynki,zwane konfesjonalem.
          We wspolnotach Zywego Kosciola,powraca sie do tradycji
          pierwotnego chrzescijanstwa.
          Tzn.nadal wyznejemy grzech przed kaplanem,a nie cala wspolnota
          - ale juz nie w konfesjonale,a na specjalnym nabozenstwie,
          w obecnosci calej wspolnoty.
          Gdy nie ma takowego nabozenstwa,
          umawiamy sie indywidualnie z kaplanem.
          Spowiedz wyglada wtedy troche podobnie do zwyklej rozmowy.
          Ja osobiscie,nie przystepuje do tego Sakramentu,
          korzystajac z poslugi nieznanego mi kaplana.
          Chrzescijanin bowiem bardzo zadko musi korzystac
          z "pogotowia",ma stalego "lekarza" (spowiednika) :)))

          Jako ciekawostke podam,ze w niemieckich kosciolach
          (dla tradycjonalistow)sa zupelnie inne konfesjonaly.
          Wygladaja jak dzwiekoszczelna szafa.
          Po jednej stronie jest klecznik (dla konserwatystow),
          po drugiej laweczka na ktorej sie siedzi i rozmawia
          z ksiedzem (dla modernistow).
    • raistek Re: Dlaczego mamy jeszcze konfesjonaly? 02.09.08, 10:30
      Tez kiedys sie zastanawialem nad konfesjonalem i w liceum wpadlismy na glupi
      pomysl i w 3 kosciolach nalepilismy na konfesjonaly naklejki 'toitoi'.

      Efekt byl kapitalny, nawet mam pare fotek cyfrowka machnietych.
    • caroli_ne_86 Re: Dlaczego mamy jeszcze konfesjonaly? 02.09.08, 10:35
      Konfesjonał to błogosławione... miejsce dla katolików którzy własnie tam chcą
      uwolnić sie od ..grzechu- tam oczekują osądu i pokuty...to dla nich ważny
      elementem życia ....religijnego
      I chyba dokąd będzie istniał Kościół beda i ..konfesjonały.
      Pozdrawiam
      pl.youtube.com/watch?v=3RaqzxHOEl0
      • kolebeczka Re: Dlaczego mamy jeszcze konfesjonaly? 02.09.08, 11:03
        Dzieki za pozdrowienia!
        Chcialabym jedynie zaznaczyc, ze nie rozumiem, dlaczego konfesjonal
        w jego niezmienionej kontrreformacyjnej budowie zajmuje
        wyeksponowane miejsce w swiatyni? (w innych krajach widzialam
        szklane obudowy dzwiekosczelne lub rodzaj wiatrolapow. Co bardziej
        postepowi usuneli je dla wiekszej intymnosci do kaplic bocznych. Lub
        proponuja rodzaj prywatnej rozmowy, bo to chyba bardziej ludzkie
        pojecie, poza.)

        Nie chcialabym mylic spowiedzi (co to za niemozliwe slowo) z
        konfesjonalem. Bo oczywiscie, ze spowiedz powszechna jest jakims
        rozwiazaniem, ale ja mam akurat awersje do wszelkich grupowo
        zalatwianych wyznan.
        W skrocie: dlaczego szepczemy w ucho w towarzystwie innych? Dlaczego
        nie ma spowiedzi (znow) jak terminu u lekarza? Czemu sluzy ta forma
        semiprywatnego striptizu, juz nie dyskutujac o walorach przebaczenia
        przez posrednikow?
        • caroli_ne_86 Re: Dlaczego mamy jeszcze konfesjonaly? 02.09.08, 11:11
          Kolebeczko:)To może pytania do ..Księży??
          Kiedys pytałam czy na forum jest ..Ksiądz?
          Bo nigdy nie zdarzyło mi ,żebym otrzymałam odpowiedz na zadane Księdzu pytanie - a takie stawiałam o czym pisałam w tym wątku:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=84058647&a=84083955
          Zmykam ,miłego ,slonecznego dzionka:)
          pl.youtube.com/watch?v=mzNEgcqWDG4
          • kolebeczka Re: Dlaczego mamy jeszcze konfesjonaly? 02.09.08, 11:22
            Nie nie- to pytania do uczestnikow.
            Swiat funkcjonuje raczej tak: jest zapotrzebowanie to jest oferta.
            Nie byloby reformacji, gdyby nie cos przedtem. Nie byloby potem
            kontrreformacji albo soboru wat.II. Jak ludzie tlumami drepcza, gna
            sie i pluja w kratki tzn. wszystko cacy.
            Kto sie bierze tak sam z siebie za remont?
            Ksiadz i system z nudow?
            Czy istnieja inicjatywy wsrod katolikow czy innych wyznan, zeby sie
            odnawiac czy raczej zeby bylo jak od wiekow jest, bo i tak wokol juz
            kupa balaganu, a w kosciele to przynajmniej nic sie nie zmienia?
            • caroli_ne_86 Re: Dlaczego mamy jeszcze konfesjonaly? 02.09.08, 14:47
              kolebeczka napisała:

              > Kto sie bierze tak sam z siebie za remont?

              Ja biorę sie zawsze za "remontowanie"..siebie :)
              Nigdy nie robie '"remontów" u Innych

              > Ksiadz i system z nudow?

              Pytanie do ..Księdza:)

              > Czy istnieja inicjatywy wsrod katolikow czy innych wyznan, zeby sie

              Nie wiem Nie należę do żadnego ..wyznania ,dziś:)
        • lumpior Re: Dlaczego mamy jeszcze konfesjonaly? 02.09.08, 11:23
          Kolebeczko:Skrzynka spowiednika to symbol wladzy,wladcy nad
          niewolnikiem,to jak stol operacyjny w szpitalu,"uzdrawiacz duchowy"
          no to gdzie ma byc w zachrystii? "Operacje" oczyszczania sa tasmowe,
          wierni sami grzesznicy,widza i obserwuja sie wzajemnie,a "balsam
          uzdrawiajacy,wszechmocny" w skrzynce.Zniewalajaca socjotechnika!!!
          Efekt:poddanstwo,niewola,uzaleznienie,czyli osiaganie zaplanowanego
          celu przez KLER.To musi byc wymysl szatana,ale dziala skutecznie.
          • kolebeczka Re: Dlaczego mamy jeszcze konfesjonaly? 02.09.08, 11:30
            Ja jestem na odwyku od tego cudownego medykamentu od lat 10-u na
            szczescie. To byl moj pierwszy krok w dlugotrwalym odchodzeniu.
            W przyszlym miesiacu planuje zalegalizowac moje wystapienie.
    • pav2 Re: Dlaczego mamy jeszcze konfesjonaly? 02.09.08, 15:12
      Konfesjonał jest mało istotny, ważna jest spowiedź na ucho,
      osobiście i bezpośrednio. Najlepszy, najwspanialszy instrument
      władzy jednego człowieka nad drugim. Delikwent(grzesznik) sam
      zdradza swoje najintymniejsze, najskrytsze myśli, chęci, czyny władcy
      (pośrednikowi). Ocena należy absolutnie do władzy. Mało tego władza
      może grzesznika rozgrzeszyć. Każdy władca marzy o tym, żeby wiedzieć
      co jego poddani myślą, czują, knują, robią. Niektórzy wzorują się na
      KK i wprowadzają namiastki spowiedzi. Komunizm to próbował, ale
      daleko mu było do doskonałości KK. Każda władza totalitarna opiera
      się przede wszystkim na agentach. Podstawa to informacja. Jak się
      wie co kto knuje można w porę zaradzić. W KK wszyscy są agentami.
      Spowiedź to agentura prawie doskonała. Każda władza, nawet
      najbardziej krwawa pragnie aby poddani ją kochali i tak samo jest w
      KK. Jakby KK odszedł od spowiedzi w konfesjonale to nastąpił jego
      koniec. Co by przyszło KK ze spowiedzi powszechnej? Kościołowi
      potrzebna jest informacja, Pan i Bóg i tak wszystko wie.
      • kolebeczka Re: Dlaczego mamy jeszcze konfesjonaly? 03.09.08, 08:29

        taaa- pachnie mu tu sado-maso
Inne wątki na temat:
Pełna wersja