Dlaczego nie/potrzebujemy zbawienia?

04.09.08, 19:43

Dlaczego czlowiek wierzacy potrzebuje zbawienia?
Dlaczego czlowiek wierzacy nie potrzebuje?

    • psk.1 Dlaczego człowiek wierzy? 04.09.08, 21:33
      człowiek wierzący chce dojśc 'tam' gdzie mu jego wiara wskazuje

      a człowiek niewierzący z natury rzeczy takiej woli nie wykazuje

      Tu nie rozchodzi sie o potrzebę zbawienia, ale o przyczynę wiary... dlaczego
      ktoś wierzy lub nie...

    • zuq1 Re: Dlaczego nie/potrzebujemy zbawienia? 05.09.08, 09:09
      kolebeczka napisała:

      > Dlaczego czlowiek wierzacy potrzebuje zbawienia?< - człowiek
      wierzący nie potrzebuje zbawienia, gdyż dostaje je od Boga z łaski
      przez wiarę. Dostaje je od Boga raz na zawsze.
      > Dlaczego czlowiek wierzacy nie potrzebuje?< - jw.- bo już je ma i
      jedno mu wystarczy!
      • krytykantka07 co to za pomysł? 05.09.08, 10:29
        Od kiedy to człowiek dostaje od Boga łaskę zbawienia płynącą z łaski
        wiary? Toż on nie musiałby się w ogóle doskonalić. A to niemożliwe.
        Czyżbyś pseudokomunizm propagował? Chyba, że " wierzyć " u Ciebie to
        znaczy nie popełniać grzechów. Wtedy faktycznie nie dążysz do
        zbawienia tylko do własnej doskonałości. A zbawienie jest premią...
        • zuq1 Re: co to za pomysł? 05.09.08, 10:42
          "Od kiedy to człowiek dostaje od Boga łaskę zbawienia płynącą z
          łaski wiary? Toż on nie musiałby się w ogóle doskonalić. A to
          niemożliwe." - a gdzieś tak od ok. kwietnia 33 r. ne, kiedy Chrystus
          zapłacił za nasze grzechy na krzyżu. A co do doskonalenia się, to
          poczytaj sobie "satanistę" Pawła...
          • krytykantka07 Re: co to za pomysł? 05.09.08, 10:45
            To ma być żart? Jezus zapłacił za grzechy ludzi, którzy w Niego nie
            wierzyli. Nie płacił za następne gzrechy, bo miało ich nie być.
            Skoro są to zbawienie pewne nie jest.
    • l.george.l Re: Dlaczego nie/potrzebujemy zbawienia? 05.09.08, 09:20
      kolebeczka napisała:

      [...]
      > Dlaczego czlowiek wierzacy potrzebuje zbawienia?
      [...]

      Tę potrzebę mu się wmawia, pobierając za to przy okazji sowitą zapłatę.
      • zuq1 ale o co chodzi...? 05.09.08, 09:25
        Ciekawe, ja za swoje nie zapłaciłem ani grosza.
        • kolebeczka ERRATA 05.09.08, 10:28

          Ejj- zapedzilam sie! Glod odpowiedzi na to nurtujace mnie pytanie i
          polknelam jedno "nie"

          Czyli raz jeszcze:

          Dlaczego czlowiek wierzacy potrzebuje zbawienia?
          Dlaczego niewierzacy nie potrzebuje?
          • krytykantka07 Re: ERRATA 05.09.08, 10:30
            Niewierzący nie potrzebuje zbawienia bo już jest zbawiony. Wierzący
            potrzebuje zbawienia bo zbawiony nie jest.
            • kolebeczka Re: ERRATA 05.09.08, 11:02
              krytykantka07 napisała:

              > Niewierzący nie potrzebuje zbawienia bo już jest zbawiony.
              Wierzący
              > potrzebuje zbawienia bo zbawiony nie jest.


              Czy to jak z odzwyka do wlosow w saszetce przyklejonej w czasopismie?
              Nie potrzebuje odzywki, bo i tak byla w czasopismie, przy czym
              kupilam (swiadomie) czasopismo, ale trafem dostalam tez odzywke?
              Jak reagujemy na reklame w skrzynce pocztowej, na wciskanie nam
              produktow, ktorych nie chcemy?
              Czy nie musimy najpierw chciec, aby pojac znaczenie tego, co
              dostajemy? Do mnie ta pasywna wersja zbawienia nie przemawia.
              Oznaczalaby Boga, ktory kazdego zasypuje reklama i zmusza do
              kupienia Jego towaru. Masz wolna wole, czy potrzebujesz czy nie.
              Dla mnie Bog wysyla oferte, ale jak kazda kulturalna firma nie lata
              za Toba, nie przygina do muru, nie gwalci w nocy, nie wlazi przez
              komin i dodaje w family pack jeszcze wczasy w Ustce dla 4-ech osob.
              Interesuje Cie- to kup.
              Tego sie nie dziedziczy. To trzeba kupic=uwierzyc.
              • krytykantka07 Re: ERRATA 05.09.08, 19:17
                Ależ Bóg niczego ludziom nie zapewnił. A już na pewno nie zbawienie.
                To mieli sobie zapewnić sami przez miłość bliźniego. Ludzie
                niewierzący - kochają bliźnich, ludzie wierzący - nie. Dlatego oni
                potrzebują zbawienia. Ale czym to zbawienie jest? Oni potrzebują
                tylko zrozumienia czym jest miłość bliźniego. Bóg ich wcale zbawiał
                nie będzie. Postawił na jakość ludzi wierzących, a nie na ilość. Co
                to oznacza? Ludzie wierzący mają hasło przewodnie, które wbili im do
                głów pzrewodnicy duchowi: " Bóg jest ze mną " i dlatego nie potrafią
                kochać bliźnich. Aby mogli ich kochać muszą zmienić hasło na : " Bóg
                jest w moim bliźnim "...
                • kolebeczka Re: ERRATA 05.09.08, 20:28


                  > Ludzie niewierzący - kochają bliźnich, ludzie wierzący - nie.

                  Myslisz, ze ludzie kochaja lub nie wedle tego podzialu?


                  > Oni potrzebują tylko zrozumienia czym jest miłość bliźniego.

                  Ja bym powiedziala, nie oni- a kazdy.


                  >Bóg ich wcale zbawiał nie będzie.

                  Nie bedzie, bo juz zbawil.


                  " Bóg jest ze mną " i " Bóg jest w moim bliźnim "

                  To "i" jest najtrudniejsze, ale jest warte sprobowania.

                  • krytykantka07 Re: ERRATA 05.09.08, 20:45
                    Ludzie wierzący rozpętują wojny religijne z miłości do bliźniego.
                    Więc przyznasz że to ciekawe pojmowanie miłości, która
                    usprawiedliwia przemoc ;))). Dlatego napisałam, że Bóg ich nie
                    zbawił. Oni są przeklęci i nie mogą powoływać się na Boga.
                    Zobaczenie Boga ( a raczej Jezusa w każdym człowieku ) wyklucza
                    przemoc. Religia Jezusa z silnych facetów robiła wrażliwe i
                    płaczliwe baby. Oni nie mogli nikogo nawet zranić, bo od razu
                    widzieli Jezusa. No to co kazało im zabijać innych? Gdy wyznawca
                    Jezusa zabił pierwszego człowieka lub straszył go mściwym bogiem,
                    powołując się na swoją wyjątkowość w rozumieniu nauki Jezusa ( czyli
                    to co teraz nazywamy powołaniem )skończyła się religia miłości
                    bliźniego. Ten co straszył grzeszył pychą. Czyli do Koscioła
                    Jezusowego wtedy wszedł szatan. Kiedy to się stało ?
                    • amm06 Re: ERRATA 05.09.08, 21:13
                      krytykantka07 napisała:

                      Dlatego napisałam, że Bóg ich nie
                      > zbawił. Oni są przeklęci i nie mogą powoływać się na Boga.

                      > Ten co straszył grzeszył pychą.

                      Wiec... albo nie grzeszyl, albo tez... nie sa az tak do konca
                      przekleci... ;) ?
                      • krytykantka07 Re: ERRATA 05.09.08, 21:18
                        Przeklęci są ci, co nie zrozumieli nauki Jezusa a nauczali innych.
                        Czy są przeklęci ci, którzy zostali zmanipulowani? Pomyśl. Czy
                        usprawiedliwiasz hitlerowców? Wszak oni tylko wykonywali rozkazy i
                        do tego albo ze strachu albo dlatego, że byli zmanipulowani. A
                        podobno człowiek ma wolną wolę...
                        • amm06 Re: ERRATA 05.09.08, 23:59
                          krytykantka07 napisała:

                          > Przeklęci są ci, co nie zrozumieli nauki Jezusa a nauczali innych.
                          > Czy są przeklęci ci, którzy zostali zmanipulowani? Pomyśl. Czy
                          > usprawiedliwiasz hitlerowców? Wszak oni tylko wykonywali rozkazy i
                          > do tego albo ze strachu albo dlatego, że byli zmanipulowani. A
                          > podobno człowiek ma wolną wolę...

                          Z Biblii wynika ze determinacja tego czy ktos inny jest przeklety
                          lub usprawiedliwiony w oczach Boga nie nalezy do czlowieka. Zauwaz
                          ze w ponizszym fragmencie rowniez Jezus pozostawia ta kwestie
                          otwarta:

                          46 Ja przyszedłem na świat jako światło, aby każdy, kto we Mnie
                          wierzy, nie pozostawał w ciemności. 47 A jeżeli ktoś posłyszy słowa
                          moje, ale ich nie zachowa, to Ja go nie sądzę. Nie przyszedłem
                          bowiem po to, aby świat sądzić, ale aby świat zbawić. 48 Kto gardzi
                          Mną i nie przyjmuje słów moich, ten ma swego sędziego: słowo, które
                          powiedziałem, ono to będzie go sądzić w dniu ostatecznym. 49 Nie
                          mówiłem bowiem sam od siebie, ale Ten, który Mnie posłał, Ojciec, On
                          Mi nakazał, co mam powiedzieć i oznajmić. 50 A wiem, że przykazanie
                          Jego jest życiem wiecznym. To, co mówię, mówię tak, jak Mi Ojciec
                          powiedział». J 12
                    • kolebeczka Re: ERRATA 06.09.08, 07:58

                      > Ludzie wierzący rozpętują wojny religijne z miłości do bliźniego.

                      Zapewniam Cie, ze ludzie wierzacy tego nie robili i nie robia.
                      Slusznie to nazwalas: "robic cos w imie czegos", ale nie jest to
                      rownoznaczne z "dlatego bo".
                      Gdyby czlowiek wierzacy widzial w drugim Boga, nie posylalby go na
                      rzez. No- ale najpierw musi wierzyc w owego Boga.
                      Dlatego wydaje mi sie wazne polaczenie tych dwoch wyobrazen: Boga ze
                      mna i w innym. Jasne- co to znaczy "Bog ze mna?"
                      Jak sie poczyta ST, to wiele tam przykladow zacierania raczek, ze
                      Bog jest ze mna, bo wroga ukatrupil, bo zeslal na niego 100
                      nieszczesc. To jest Bog-immunitet. Jest ze mna, czyli jestem
                      zwolniony z wszelkich konsekwencji, bo dzialam slusznie.
                      Bog skonczyl z przemoca w NT.
                      Z wyobrazeniem Boga wlasnie jako takiego.
                      To czlowiek dopisywal przemoca nastepne rozdzialy, bo lubuje sie w
                      przemocy. Jakiejkolwiek.
    • marek.32.on [...] 05.09.08, 14:04
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • barbara.47.net Re: Dlaczego nie/potrzebujemy zbawienia? 08.09.08, 14:10
      Ty potrzebujesz ??
      Zadaj sobie to pytanie .
      • barbara.47.net Re: Dlaczego nie/potrzebujemy zbawienia? 08.09.08, 14:11
        Czlowiek wierzacy jest zbawiony powinnas moze o tym wiedzieć.Pozdrawiam
        • kolebeczka Re: Dlaczego nie/potrzebujemy zbawienia? 08.09.08, 14:24

          barbara.47.net napisała:

          > Czlowiek wierzacy jest zbawiony powinnas moze o tym
          wiedzieć.Pozdrawiam


          Sklaniam sie w strone nurtu protestanckiego, wiec wypadaloby
          wiedziec, czyz nie?
        • kolter_hugh1 Re: Dlaczego nie/potrzebujemy zbawienia? 08.09.08, 14:36
          barbara.47.net napisała:

          > Czlowiek wierzacy jest zbawiony powinnas moze o tym wiedzieć.Pozdrawiam

          Gdzie tobie takich durnot nagadano ??
Inne wątki na temat:
Pełna wersja