KRZYŻ W SZKOLE czy mogę go zdjąć?

13.09.08, 15:45
1. Czy mogę zażądać zdjęcia krzyża wiszącego nad tablicą w szkole mojego syna?
Jeśli tak to na podstawie jakich paragrafów?
2. Czy krzyż ten w ogóle pojawił się tam legalnie i kto je w szkołach montuje?
3. Czy mogę i na podstawie jakich przepisów przywiesić obok krzyża figurke
jakiegoś innego boga albo męczennika albo przywódcy religijnego?
4. Co sądzicie na temat faraona albo kaczora donalda w sąsiedztwie godła i krzyża?
    • opornik4 Re:Krzyz w szkole - czy mogę go zdjąć? 13.09.08, 15:56
      Sprobuj,to zobaczysz - czy mozesz?
      > 4. Co sądzicie na temat faraona albo kaczora donalda w sąsiedztwie
      godła i krzy
      > ża?

      Brak szacunku dla godla panstwowego (symbol krzyza pomine),
      jest karane nietylko w Polsce.

      Mysle,ze moglbys sie domagac (majac ku temu podstawy)
      - zawieszenia na scianie obok Krzyza i Godla,
      Gwiazdy Dawida.
      • krzysztof011169 Re:Krzyz w szkole - czy mogę go zdjąć? 13.09.08, 16:20
        Uważam że w szkole państwowej powinno wisieć tylko godło.
        Krzyż wiszący obok to brak szacunku dla godła!
      • l.george.l Re:Krzyz w szkole - czy mogę go zdjąć? 14.09.08, 00:18
        opornik4 napisała:

        [...]
        > Brak szacunku dla godla panstwowego (symbol krzyza pomine),
        > jest karane nietylko w Polsce. [...]

        Krzysztof pisze o zdjęciu gadżetu religijnego, a nie godła.
        • opornik4 Re:Krzyz w szkole - czy mogę go zdjąć? 14.09.08, 18:29
          l.george.l napisał:
          > opornik4 napisała:
          >
          > [...]
          > > Brak szacunku dla godla panstwowego (symbol krzyza pomine),
          > > jest karane nietylko w Polsce. [...]
          >
          > Krzysztof pisze o zdjęciu gadżetu religijnego, a nie godła.

          Odpowiadalam na punkt 4.
          >4. Co sądzicie na temat faraona albo kaczora donalda w sąsiedztwie
          godła i krzyża?

      • kolter_hugh1 Re:Krzyz w szkole - czy mogę go zdjąć? 17.09.08, 20:28
        opornik4 napisała:
        > Mysle,ze moglbys sie domagac (majac ku temu podstawy)
        > - zawieszenia na scianie obok Krzyza i Godla,
        > Gwiazdy Dawida.

        Jest coś takiego jak respektowanie konstytucji ,czego oszołomstwo katolickie nie
        rozumie , ta konstytucja mówi o świeckości Państwa ,więc religijne symbole won z
        miejsc użyteczności publicznej .
    • korek.mm czy mogę go zdjąć? 13.09.08, 16:00
      Mozesz wieszać wszystko!!Masz takie samo prawo jak czarna stonka!!!!poz
      • nelsonek Re: czy mogę go zdjąć? 13.09.08, 21:07
        Wszystko powiadasz?
        To sprobuj powiesic swastyke.
        • opornik4 Re: czy mogę go zdjąć? 13.09.08, 21:47
          nelsonek napisał:

          > Wszystko powiadasz?
          > To sprobuj powiesic swastyke.
          >

          Jestem za:)))
          • lumpior Re: czy mogę go zdjąć? 13.09.08, 21:49
            opornik4 napisała:

            > nelsonek napisał:
            >
            > > Wszystko powiadasz?
            > > To sprobuj powiesic swastyke.
            > >
            >
            > Jestem za:)))
            No przeciez mieszkasz w kraju Hitlera.BRAWO!!!
            • grzehuu Re: czy mogę go zdjąć? 14.09.08, 01:09
              pragnę podkreślić fakt że swastyka nie jest tylko zapożyczonym znakiem przez
              Hitlera a wywodzi się z bodajże religii Hinduskiej :)
              • grzehuu Re: czy mogę go zdjąć? 14.09.08, 01:10
                grzehuu napisał:

                > pragnę podkreślić fakt że swastyka nie jest tylko zapożyczonym znakiem przez
                > Hitlera a wywodzi się z bodajże religii Hinduskiej :)

                * bez tego "nie" :P
            • grgkh Znakowanie terenu posiadania 14.09.08, 10:05
              lumpior napisał:

              > opornik4 napisała:
              >
              > > nelsonek napisał:
              > >
              > > > Wszystko powiadasz?
              > > > To sprobuj powiesic swastyke.
              > > >
              > >
              > > Jestem za:)))
              > No przeciez mieszkasz w kraju Hitlera.BRAWO!!!

              To schematyzm i potrzeba bezwzględnego szufladkowania ludzi i
              symboli na zasadzie dobry-zły, sprowadzająca się do nasz-obcy (nasz
              to podporządkowany, grzeczny, pokorny, a obcy to jednostka do
              eliminacji).

              Byłem niedawno w Tatrach, w schronisku Murowaniec.
              schroniska.wzakopane.pl/murowaniec/
              I mimo że swastyka (odwrócona w stosunku do hitlerowskiej) jest
              wbudowana w metaloplastkę barierki i ogladana przez wszystkich
              turystów, nie budzi niezdrowych emocji. To znak minionej, ale
              bliskiej nam historii. Oglądamy ten znak, bo historia to coś, z
              czego i my się wywodzimy. Ta swastyka kiedyś służyła do czegoś
              ludziom. Sami nie czujemy się z takim symbolem związani. Nie
              utożsamiamy się z nim. Bo po co? Po co utożsamiać się z symbolami?
              Jakimikolwiek symbolami?

              Chrześcijaństwo czepiło się znaku krzyża i pieczętuje nim wszystko,
              co na świecie się da w ten sposób zaznaczyć. Jak kundel
              obszczywający zapachem swego moczu teren.

              Patrzę na to z politowaniem i z pogardą myślę o ludziach znaczących
              teren swego posiadania symbolami. To źli ludzie. Dzielą - teren i
              nas. Między siebie i innych, którzy z założenia, dla nich są
              wrogami. Z tego może wynikać tylko nienawiść.

              Swastyka lub krzyż, jako symbole przeszłości, jako symbole pewnych
              ideologii są nieobojętne ludziom, którzy są zaangażowani w służbie
              im. Mnie nie dotyczą. Mnie dotyczy taktyka przeciwstawiania się
              ideom siejącym nierówność, uprzywilejowanie, nienawiść i agresję.
              • stary_zgred1 Re: Znakowanie terenu posiadania 14.09.08, 17:54
                grgkh napisał:

                > Chrześcijaństwo czepiło się znaku krzyża i pieczętuje nim wszystko,
                > co na świecie się da w ten sposób zaznaczyć. Jak kundel
                > obszczywający zapachem swego moczu teren.

                Wydaje mi się, że chęć znakowania pewnych miejsc i rzeczy to naturalna potrzeba
                człowieka. Za pomocą krzyża, pieczątki, podpisu czy znaku markowego. Można też
                znaczyć swój teren smugą smrodu z papierosa, zapachem niemytego ciała i innymi
                obrzydliwymi znakami.
                Problem w tym, że ludzie którym to przeszkadza rzadko ten fakt "przeszkadzania"
                podkreślają, zwracają na to uwagę innych osób

                Tutaj - pytanie do założyciela tematu: czy próbował poruszyć problem krzyża w
                gronie innym niż wirtualne? zwrócić na to uwagę osób które byłyby władne taki
                krzyż usunąć? innych użytkowników sali w której wisi krzyż? Jeśli tak - jaka
                była reakcja?

                > Patrzę na to z politowaniem i z pogardą myślę o ludziach znaczących
                > teren swego posiadania symbolami. To źli ludzie. Dzielą - teren i
                > nas. Między siebie i innych, którzy z założenia, dla nich są
                > wrogami. Z tego może wynikać tylko nienawiść.

                Tak sobie myślę, że strasznie dużo tej pogardy w wyniku takiego postrzegania
                świata się tworzy i zdecydowanie niepozytywnych uczuć. Nie chciałbym żeby
                ktokolwiek pogardzał mnie za to, że jestem człowiekiem niewierzacym i
                przyrównywał do kundla, znaczącego swój teren. Bo nawet jeśli nie obwieszam się
                krzyżami, to i tak w jakiś sposób staram się ukształtowac swiat wokół, żeby był
                dla mnie wygodny, czasami nie respektując poglądów znajomych czy mojego srodowiska.
            • kolebeczka Re: czy mogę go zdjąć? 14.09.08, 11:08

              lumpior napisał do opornik:


              > No przeciez mieszkasz w kraju Hitlera.BRAWO!!!


              Lumpior- zeby bylo jasne- Hitler przyszedl na swiat w Austrii,
              w Gornej Austrii zeby bylo jasne.
              Zauwaz, ze tej klasy ARGUMENTA czesto stosuje tez prawdziwy polski
              katolik. Cos mi sie tu znowu nie zgadza. Wyprowadz mnie, ze tak
              powiem, z bledu badz utwierdz w przekonaniu. Plis
              • lumpior Re: czy mogę go zdjąć? 14.09.08, 18:30
                kolebeczka napisała:

                >
                > lumpior napisał do opornik:
                >
                >
                > > No przeciez mieszkasz w kraju Hitlera.BRAWO!!!
                >
                >
                > Lumpior- zeby bylo jasne- Hitler przyszedl na swiat w Austrii,
                > w Gornej Austrii zeby bylo jasne.
                > Zauwaz, ze tej klasy ARGUMENTA czesto stosuje tez prawdziwy polski
                > katolik. Cos mi sie tu znowu nie zgadza. Wyprowadz mnie, ze tak
                > powiem, z bledu badz utwierdz w przekonaniu. Plis
                Znam jego zyciorys i "zaslugi" z wielu zrodel,mysle ze "Hitler-
                dziedzictwo zla" Guido Knapp to okresla dobitnie.Gdzie sie
                urodzil,ale kim zawladnal,co uczynil,pod jakimi symbolami?Niech
                tyran i jego symbole istnieja tylko w historii,jako ostrzezenie
                przed podobnymi "nadludzmi" i czasami ktore tworzyli.Hitler kojarzy
                sie z niemiecka rzesza,mniej z miejscem urodzin,tyran zawsze
                znajduje sobie podobnych i realizuje swoje plany,skutki znamy.Pozdr.
                • krzysztof011169 Re: czy mogę go zdjąć? 15.09.08, 22:23
                  Czy krzyż nad tablicą stanowi czyjąś własność?
                  Co mam z nim zrobić po zdemontowaniu?
                  Oddać właścicielowi, dyrektorowi, księdzu?
                  Czy splunąć trzy razy przez lewe ramię i wyrzucić?

                  • opornik4 Re: czy mogę go zdjąć? 15.09.08, 22:57
                    krzysztof011169 napisał:

                    > Czy krzyż nad tablicą stanowi czyjąś własność?
                    > Co mam z nim zrobić po zdemontowaniu?
                    > Oddać właścicielowi, dyrektorowi, księdzu?
                    > Czy splunąć trzy razy przez lewe ramię i wyrzucić?

                    A zrob sobie co chcesz.
                    To tylko symbol,przypominajacy niektorym
                    jak bardzo Bog ich ukochal.
                    Przed Bogiem i tak nie zwiejesz
                    - spotkasz Go wczesniej lub pozniej.
                    • radzimir11 Re: czy mogę go zdjąć? 15.09.08, 23:16
                      opornik4 napisała:

                      > Przed Bogiem i tak nie zwiejesz
                      > - spotkasz Go wczesniej lub pozniej.

                      Nigdzie nie musi uciekać, nigdzie, albowiem już Go spotkał:)
                      To jeszcze tego nie wiesz, że Bóg jest z nim i w nim? I z tobą też:) Nie wiesz?
                      To w jakiego boga ty wierzysz? A? Może w jakieś Monstrum Miłości zupełnie
                      oddzielne od nas?
                      • opornik4 Re: czy mogę go zdjąć? 16.09.08, 00:50
                        radzimir11 napisał:
                        > Nigdzie nie musi uciekać, nigdzie, albowiem już Go spotkał:)
                        > To jeszcze tego nie wiesz, że Bóg jest z nim i w nim? I z tobą
                        też:) Nie wiesz?

                        Wiem,ze On jest z -Krzysztofem-,
                        ale na razie czeka.
                        Na ta chwile,gdy czlowiek zechce sam z siebie
                        przyjac Go do swojego zycia.
                        Bog nie zadaje gwaltu naszej woli.

                        Jednak przychodzi kiedys taka chwila,ze pokazuje
                        sie nam tak,iz juz musimy sie wyraznie okreslic
                        Przyjac Go lub odrzucic.
                        Jest z tym roznie.
                        Jedni spotykaja Go (osobiscie) w mlodosci,
                        inni w pozniejszych latach,a jeszcze inni dopiero
                        w chwili smierci.

                        Nie jest prawda,ze nie mozemy przed nim zwiac.
                        Jakaz byla by Milosc,ktora by wymogla sila
                        oddanie sobie?
                        On stoi u drzwi naszego serca i do nich puka,
                        ale klamka jest zawsze po naszej stronie.

                        Kiedys,na rekolekcjach zapisalam sobie rozwazanie.
                        Ponizej umieszczam fragment.

                        "Oto stoje u drzwi i kolacze" (Apokalipsa 3,20)

                        To prawda,stoje u drzwi twego serca dniem i noca.
                        Jestem tam,nawet kiedy nie sluchasz,nawet kiedy watpisz,
                        ze to moglbym byc Ja.Oczekuje na najmniejszy znak twojej
                        odpowiedzi,przynajmniej na wyszeptane zaproszenie,
                        ktore pozwoli,abym wszedl.

                        Kocham cie bardziej niz mozesz sobie to wyobrazic,
                        - az do smierci na krzyzu - dla ciebie.

                        Pozdro.
                    • pocoo Re: czy mogę go zdjąć? 16.09.08, 00:07
                      opornik4 napisała:
                      > To tylko symbol,przypominajacy niektorym
                      > jak bardzo Bog ich ukochal.
                      > Przed Bogiem i tak nie zwiejesz
                      > - spotkasz Go wczesniej lub pozniej.
                      Ja bardzo dziękuję za boską miłość.Może Ciebie kochać podwójnie ,
                      za mnie.
                      Jeżeli w świeckich szkołach wiszą krzyże , to co wisi na ścianach w katolickich szkołach?
                      • krzysztof011169 Re: czy mogę go zdjąć? 16.09.08, 09:11
                        Czy nie mogą katolicy nosić krzyża na szyi zamiast eksponować w szkole? Będzie
                        bliżej serducha i zbawienie jeszcze bardziej pewne. Czy może "krzyży nigdy dość"?
                        Przywieśmy jeszcze w toaletach szkolnych, i z przodu i z tyłu, w zależności od
                        rodzaju wizyty. Ten krótki wypoczynek w szkole też można by wykorzystać w
                        szczytnym celu...
                        • kolebeczka Re: czy mogę go zdjąć? 16.09.08, 09:26

                          krzysztof011169 napisał:

                          > Czy nie mogą katolicy nosić krzyża na szyi zamiast eksponować w
                          szkole? Będzie bliżej serducha i zbawienie jeszcze bardziej pewne.

                          Ja powiem tylko za siebie- w "tamtych" czasach nosilam krzyzyk na
                          szyi, bo wkurzalo to zwlaszcza nielubiana nauczycielke od matmy,
                          ktora byla "czerwona".
                          Dzis, z lekcji matematyki, pozostala mi procz szybkiego liczenia w
                          pamieci watla odrobinka myslenia abstrakcyjnego. Obywam sie wiec
                          doskonale bez widocznych znakow.
                          Jest taka scena w "Tancu z wampirami" Polanskiego, gdy to na wampiry
                          w pewnym zajezdzie w Transylwanii ma pomoc sprawdzony czosnek i
                          krzyz. Wszystko to dziala do momentu, gdy okazuje sie, ze jeden z
                          wampirow byl w poprzednim wcieleniu Zydem. Tyle na temat symboli,
                          ktore jednym cos znacza a drugim nie.
                          Szkoda, ze stosuje sie ryczalt symboli, ze "obarcza" sie nimi tych,
                          ktorzy nie sa zainteresowani.
                          Sa inne metody do wspolistnienia pogladow. Ale to nie jest i nigdy
                          nie bylo umiejetnoscia kosciola.
                    • kolter_hugh1 Re: czy mogę go zdjąć? 17.09.08, 20:30
                      opornik4 napisała:

                      >
                      > A zrob sobie co chcesz.
                      > To tylko symbol,przypominajacy niektorym
                      > jak bardzo Bog ich ukochal.
                      > Przed Bogiem i tak nie zwiejesz
                      > - spotkasz Go wczesniej lub pozniej.

                      Masz rację przecież krzyż na wieki przed Jezusem był symbolem fujary ::))))
                      • opornik4 Re: czy mogę go zdjąć? 18.09.08, 01:33
                        kolter_hugh1 napisał:
                        > Masz rację przecież krzyż na wieki przed Jezusem był symbolem
                        fujary ::))))

                        Zaiste - coraz bardziej sie kompromitujesz,
                        swoimi chamskimi komentarzami.
                        Teraz juz sie domyslam - dlaczego nie jestes SJ,
                        wywalili Cie na zbity...

                        Ponizsze celowo zaczerpnelam ze strony protestanckiej:

                        www.luteranie.pl/pl/?D=1363
                        „ Albowiem uznałem za właściwe nic innego nie umieć między wami, jak
                        tylko Jezusa Chrystusa i to ukrzyżowanego”.

                        1 List do Koryntian 2,2

                        Pawłowy tekst jest esencją jednej z reformacyjnych zasad, która
                        brzmi w języku łacińskim SOLUS CHRISTUS, to znaczy - tylko Chrystus.
                        Pamiątka Reformacji jest najlepszą okazją do tego, by zmierzyć się
                        z prawdą Bożego Słowa i Lutrowego hasła we współczesnej perspektywie.

                        Bóg ukrył się w Krzyżu. Krzyż Jezusa Chrystusa jest dłonią Bożą,
                        zakrywającą i chroniącą oczy dzieci Bożych. Krzyż i cierpienie
                        Zbawiciela, hańba i pogarda są maską zakrywającą oblicze Świętego.
                        Oblicze Najwyższego to blask chwały, na jego plecach - Krzyż.
                        Krzyż jest znakiem naszego odkupienia, pojednania z Bogiem
                        i zbawienia. Fundamentem takiego sposobu rozumowania jest
                        m.in. tekst ap. Pawła skierowany do Koryntian: „ Albowiem
                        uznałem za właściwe nic innego nie umieć między wami, jak tylko
                        Jezusa Chrystusa i to ukrzyżowanego” /2Kor 2,2 /.

                        Moj komentarz.

                        Zbawczy krzyz Chrystusa jest paradoksem dla „madrosci” ludzkiej
                        i tylko w wierze mozemy go pojac i zaakceptowac: „Tak więc, gdy
                        Żydzi żądają znaków, a Grecy szukają mądrości, my głosimy Chrystusa
                        ukrzyżowanego, który jest zgorszeniem dla Żydów, a głupstwem
                        dla pogan, dla tych zaś, którzy są powołani – tak spośród Żydów,
                        jak i spośród Greków, Chrystusem, mocą Bożą i mądrością Bożą.
                        To bowiem, co jest głupstwem u Boga, przewyższa mądrością ludzi,
                        a co jest słabe u Boga, przewyższa mocą ludzi”
                        (1 Kor 1,22-25)
                        • kolter_hugh1 Re: czy mogę go zdjąć? 18.09.08, 09:19
                          opornik4 napisała:
                          > Zaiste - coraz bardziej sie kompromitujesz,
                          > swoimi chamskimi komentarzami.

                          Twoja ciemnota sięga zaiste zenitu ::)))

                          Krzyż (etymologicznie z łac. crux) – znak, kształt lub przedmiot w postaci dwóch
                          linii przecinających się, na ogół pod kątem prostym (†). Jest jednym z
                          najstarszych symboli ludzkości znanym w większości starożytnych religii. Niemal
                          w każdym zakątku ziemi odkryto przedmioty z tym znakiem. Zazwyczaj wiązano go
                          jakąś formą kultu sił przyrody (ogień, słońce, życie) lub kultem fallicznym.

                          pl.wikipedia.org/wiki/Krzy%C5%BC
                          > Teraz juz sie domyslam - dlaczego nie jestes SJ,
                          > wywalili Cie na zbity...

                          Ta i z tej złości na nich cały czas ich interesów tu bronię ::)))))

                          Reszty nie komentuje bo się ze smiechu zesikam ::)))
                          >
                          • kolebeczka Re: czy mogę go zdjąć? 18.09.08, 10:54
                            kolter_hugh1 napisał:
                            > Reszty nie komentuje bo się ze smiechu zesikam ::)))

                            eee- lepiej nie zaznaczaj terenu w tym watku.
                            Ja tylko chcialam jeszcze dodac, ze ludzie wieszajacy krzyz w szkole
                            musza sie liczyc wlasnie z jego odrzuceniem. Znow "dobre intencje",
                            ale skutki mierne. Jak mozna dobrowolnie wydawac swiety symbol na
                            pastwe tych, dla ktorych swiety nie bedzie?
                            Czy Maryja w klapie to talizman, swietosc czy przyneta dla ryb lub
                            rekinow? A w co wierzy niewidomy katolik?
                • kolebeczka Re: czy mogę go zdjąć? 16.09.08, 09:14

                  lumpior napisał:
                  Hitler kojarzy sie z niemiecka rzesza,mniej z miejscem urodzin,tyran
                  zawsze znajduje sobie podobnych i realizuje swoje plany,skutki
                  znamy.Pozdr.

                  zle nie ma adresu- rowniez pozdrawiam!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja