Prawdy wiary przekazane w obrazach.

13.09.08, 23:55
Trojca Swieta.

Obrazem Trojcy jest Slonce.
Jedna,a zarazem trzy rozne postacie.
1.Slonce,gwiazda - Bog Ojciec.
2.Promienie sloneczne - Syn Bozy,Jezus.
3.Cieplo,ktore sie wydziela i ktore czujemy - Duch Swiety.
    • opornik4 Re:Tajemnica poswiecenia Boga. 13.09.08, 23:56
      Wydal na smierc Swojego Syna - by ocalic ludzkosc.
      Moze nam ten aspekt przyblizyc ponizsza opowiesc.

      Pewien czlowiek pracowal jako operator zwodzonego mostu. Kiedy
      podnosil most przeplywaly pod nim barki, opuszczajac go przepuszczal
      mknace po szynach pociagi. Pewnego dnia wzial ze soba do pracy
      swojego kilkuletniego jedynego synka. Gdy wykonywal swoje rutynowe
      czynnosci jego syn bawil sie na zewnatrz dyzurki. Wtem rozlegl sie
      dzwiek telefonu, który jak zwykle byl zapowiedzia informacji o
      nadjezdzajacym pociagu. Szybko wlaczyl; urzadzenia opuszczajace most
      i uslyszal przerazliwy krzyk swego syna. Gdy wyjrzal zobaczyl, ze
      jego noga uwieziona zostala w trybach maszyny, które powoli
      miazdzyly ja i wciagaly do srodka. W tej chwili uslyszeli sygnal
      nadjezdzajacego pociagu. W sytuacji mrozacej krew w zylach mial
      tylko dwie mozliwosci...
      opuscic lub podniesc most wybawiajac syna od smierci, ale skazujac
      na nia setki pasazerów. Nadjezdzajacego pociagu.
      Ojciec wybral smierc syna...
      Kiedy pociag przejezdzal po moscie niektórzy ludzie usmiechnieci
      machali mu rekami na powitanie, on zas stal zalany lzami, a jego
      serce przeszywal ogromny ból z powodu meki, w której zginal jego
      jedyny, umilowany syn.
      • krytykantka07 " kto jest moją matką, kto jest moimi braćmi " 14.09.08, 08:15
        Zapomnasz o tym, co mówił Jezus. A to istotne. " kto jest moją
        matką, kto jest moimi braćmi ". Czyli Jezus wcale o więzach krwi nie
        mówił. Ojciec wcale nie kochał bardziej swojego syna niż innych
        ludzi. I to samo było z Jezusem. A skoro mowa o tajemnicy
        poświęcenia Boga. Bóg mógł wydać syna na ukrzyżowanie, aby zmazać
        grzech pierworodny, a nawet grzech nieposłuszeństwa pierwszego
        anioła. Wtedy świat wróciłby do czasów, gdy został stworzony anioł.
        Dlaczego tego nie zrobił? Jezus spłacił odsetki, a dług pozostał.
        Przyznasz, że takie rozumowanie też odbiera Bogu - boskości. A do
        tego wyobraźni i rozumu czego dowodem jest mit o potopie.
      • elam1 Re:Tajemnica poswiecenia Boga. 14.09.08, 08:53
        widziałam ten film, pokazuje dalej migawki z życia uratowanych, i
        ten ojciec tego syna widzi to. Ci ludzie dostali szansę, to była
        mała miejscowość, więc wiedzieli co sie wydarzyło - ci ludzie znali
        tego ojca, - My wiemy, że jest Bóg, ze dal nam szanse poprzez
        smierć swojego Syna Jezusa Chrystusa aby życ - czy to wykorzytujemy ?
        • ja.7 Re:Tajemnica poswiecenia Boga. 15.09.08, 12:53
          elam1 napisała:

          > widziałam ten film, - My wiemy, że jest Bóg, ze dal nam szanse
          poprzez
          > smierć swojego Syna Jezusa Chrystusa aby życ - czy to
          wykorzytujemy ?

          mamy daną szanse nie "aby żyć",ale aby żyć zgodnie z naukami Jezusa
      • ja.7 Re:Tajemnica poswiecenia Boga. 15.09.08, 12:50
        ta opowieść ma się nijak,do rzeczywistej ofiary-dobrowolnej!-
        Jezusa.możesz takimi opowiesciami karmić co najwyzej dzieci w
        przedszkolu,choc dla nich ta opowieść wydaje się być zbyt
        traumatyczna w swojej wymowie.
        ps
        Jezus był pełnoletni i sam wyraził zgodę na swoją śmierć na krzyżu-
        by wypełniło się Pismo
      • slen59 Re:Tajemnica poswiecenia Boga. 18.09.08, 15:16
        Zal mi ciebie opornikowa;)Tak samo jak tej krytykantki07;)Zal mi
        takich chorych ludzi;)
    • opornik4 Re: Bog przewidzial wyjscia awaryjne. 13.09.08, 23:57
      Czesto zastanawiamy sie,jak to jest,ze Bog nagina
      swoj plan na nasze zycie do naszego postepowania.

      Mozna to zobrazowac na przykladzie samochodu sterowanego
      przez satelitarna nawigacje samochodowa - GPS.

      Jedziesz autem,masz wlaczony GPS,on dyktuje ci droge,
      ktora powinienes podazyc aby dotrzec bezpiecznie do celu podrozy.
      Zagapiles sie,lub muzyka zagluszyla glos nawigacji.
      Pojechales w blednym kierunku.
      Wtedy slyszysz - "jezeli mozesz,to zawroc,a jesli nie
      to jedz w ...".
      Pojechales i znowu zbladziles.Historia sie powtarza.
      Jezeli bedziesz bladzil czesciej,moze do celu dotrzesz,
      ale bardzo zmeczony i z samochodem poobijanym.
      • krytykantka07 Re: Bog przewidzial wyjscia awaryjne. 14.09.08, 08:23
        Bóg i owszem nagina swój plan, ale do postępowania kleru. Przykład:
        wysłanie dzieci do nieba. Czy Bóg miał coś do gadania? Nie miał! A
        wysłanie dzieci do odchłani i trzymanie ich tam przez wieki? Miał
        Bóg coś do gadania? Nie miał! Co kler wymyśli - Bóg przyjmuje, bo
        papież jest nieomylny. Toż nawet własny syn Boga - Jezus nie miał
        takiej władzy nad swoim ojcem i do tego żaden papież nie zgodził sie
        na własną śmierć, a innych na śmierć wydał do tego obiecując im
        niebo za walkę z niewiernymi! A od kiedy to Jezus mówił o takiej
        możliwości? Kapłani Allaha i kapłani Boga myślą podobnie. Nie ma w
        tym nic dziwnego, bo Mahomet był kapłanem Jehowy, a Paweł z Tarsu
        też był kapłanem Jehowy. Charaktery ludzi, którymi " kieruje bóg ",
        powodowane żadzą władzy i mamony są jednakowe bez względu na kraj...
      • ja.7 Re: Bog przewidzial wyjscia awaryjne. 15.09.08, 12:59
        opornik4 napisała:

        > Pojechales i znowu zbladziles.Historia sie powtarza.
        > Jezeli bedziesz bladzil czesciej,moze do celu dotrzesz,
        > ale bardzo zmeczony i z samochodem poobijanym.

        czegos jednak z nauk Jezusa nie rozumiesz."Idź i nie grzesz więcej"
        znaczy-nie popełaniaj tego samego grzechu,nie błądź w kóło,bo życie
        które ci dałem jest zbyt cenne,żebys je marnował na wieczne
        niedouczenia i powtórki tych samych "grzeszków"
        • krytykantka07 Re: Bog przewidzial wyjscia awaryjne. 18.09.08, 10:27
          ja.7 napisała:

          > czegos jednak z nauk Jezusa nie rozumiesz."Idź i nie grzesz
          więcej" > znaczy-nie popełaniaj tego samego grzechu,nie błądź w
          kóło,bo życie > które ci dałem jest zbyt cenne,żebys je marnował na
          wieczne > niedouczenia i powtórki tych samych "grzeszków"

          No pięknie, ale wtedy trzeba zlikwidować sakrament pokuty, a tych,
          co wyznają ten sam grzech popełniony czynem - oddać jako
          recydywistów w ręce sprawiedliwości, a na początek nie udzielić im
          rozgrzeszenia. Czyli jakby nie patrzeć dżąymy do ekskomuniki całego
          KK na czele z papieżem ;))).

    • opornik4 Re: Bog prostuje,to co niesamowicie pogmatwalam. 13.09.08, 23:59
      Dano mi kiedys do rozplatywania karton sznurkow.
      Proszono,bym starala sie ich zbyt czesto nie przecinac
      - byly potrzebne w miare najdluzsze.
      Staralam sie bardzo,ale czasami juz nic nie dalo sie zrobic,
      musialam przeciac i zwiazac.

      Zrozumialam wtedy,ze tak wlasnie pogmatwalam swoje zycie.
      Bog je teraz rozplatuje,a gdy musi czasem siegnac po nozyczki
      - dre sie rozpaczliwie,bo to boli.
      • krytykantka07 Re: Bog prostuje,to co niesamowicie pogmatwalam. 14.09.08, 08:30
        Też cudne porównanie. Ale o czymś zapominasz. Bóg kocha wszystkich
        jednakowo. Z tej miłości wszyscy mają to samo, a raczej mieli zanim
        kapłani im nie zabrali i nie dali komu chcieli. To poplątanie, o
        którym mowa to poplątanie nauki Jezusa. Dlatego Bóg tyle razy sięgał
        po nożyczki, aby ukrócić samowolę kleru, ale on jak hydra sie
        odradzał. Dlatego tyle ludzi cierpi! To nie Bóg zgotował im ten los.
        To zgotował im kler wszelkiej maści, który przyznał sobie prawo do
        bycia przedstawicielem Boga na ziemi. Tego samego Boga, bo Jehowa,
        Bóg i Allah to to samo, ale ich kapłani walczą między sobą o władzę
        nad ludźmi okradając ich na tym świecie przede wszystkim z miłości
        Boga i wmawiając im jacy to są grzeszni, sami będąc wcielonymi
        diabłami. Każdy, kto podporządkował sie kapłanom został okradziony z
        miłości Boga, bo Bóg nie pozwolił się nikomu podporządkowywać. Bóg
        to ojciec, a kapłan to bóg?
        • ja.7 Re: Bog prostuje,to co niesamowicie pogmatwalam. 15.09.08, 13:29
          krytykantka07 napisała:

          > Też cudne porównanie. Ale o czymś zapominasz. Bóg kocha wszystkich
          > jednakowo. Z tej miłości wszyscy mają to samo, a raczej mieli
          zanim
          > kapłani im nie zabrali i nie dali komu chcieli. To poplątanie, o
          > którym mowa to poplątanie nauki Jezusa. Dlatego Bóg tyle razy
          sięgał
          > po nożyczki, aby ukrócić samowolę kleru, ale on jak hydra sie
          > odradzał. Dlatego tyle ludzi cierpi! To nie Bóg zgotował im ten
          los.
          > To zgotował im kler wszelkiej maści, który przyznał sobie prawo do
          > bycia przedstawicielem Boga na ziemi. Tego samego Boga, bo Jehowa,
          > Bóg i Allah to to samo, ale ich kapłani walczą między sobą o
          władzę
          > nad ludźmi okradając ich na tym świecie przede wszystkim z miłości
          > Boga i wmawiając im jacy to są grzeszni, sami będąc wcielonymi
          > diabłami. Każdy, kto podporządkował sie kapłanom został okradziony
          z
          > miłości Boga, bo Bóg nie pozwolił się nikomu podporządkowywać. Bóg
          > to ojciec, a kapłan to bóg?

          bardzo ładne :)
          ale Bóg jest ojcem jedynie Jezusa...jesli ktoś w to wierzy
    • krytykantka07 boskość Opornik ;))) 14.09.08, 08:06
      Pięknie. Właśnie odmówiłaś Bogu - boskości. Te trzy osoby boskie to
      jedno, ale mają te same doskonałości, a Ty rozbijasz słońce na
      czynniki pierwsze. Dokładnie tak samo mogłabyś rozbić człowieka.
      Proszę oto boskość Opornik ;)))
      Jedna, a zarazem trzy różne postacie:
      1. Opornik - człowiek, a zarazem gwiazda forum ;)))
      2. Rozum, które przelewa na kompa - to druga osoba
      3. Mądrość, która z nich emanuje i której doświadczamy czytając jej
      posty - trzecia osoba
      A można byłoby wyliczać bez liku, gdybyśmy jeszcze wzięli pod uwagę
      ( oprócz części ciała ) - duszę nieśmiertelną ;))).
      No i nie wzięłaś pod uwagę, że tylko w szczególnych okolicznościach
      trzy osoby boskie były razem, a Jezus powiedział: " kto mnie
      zobaczył - zobaczył też ojca, który mnie posłał ". To znaczyło tylko
      jedno: te trzy osoby myślą identycznie. Dlatego Jezus nie sprzeciwił
      się Bogu, bo razem wpadli na pomysł odkupienia świata. To są trzej
      ( z Duchem Świętym ) różni bogowie, ale jednakowo genialni. Jezus
      zanim się urodził już był w niebie u swojego ojca. A Duch Święty
      też był od zawsze ;))). Przyjmij wreszcie do wiadomości, że mamy
      trzech bogów, a to o co sprzeczają sie katolicy i chrześcijanie to
      bzdury, które pozorna praca kleru - wymyśliła. Dzięki temu kapłani
      mają o co walczyć.
      • elam1 Re: boskość Opornik ;))) 14.09.08, 09:12
        Nie trzech Bogów, ale jednego Boga który objawił sie w trzech
        osobach, Bóg Ojciec, Bog Syn, Bóg Duch Święty,
        Ojciec nie jest synem, Syn nie jest ojcem i analogicznie Duch Świety
        nie jest ojcem ani synem, Każdy z nich to odrębna osoba ale jeden
        Bóg, Kto widział syna widział Ojca, Ja I Ojciec jedno jesteśmy
        powiedział Pan jezus, Powiedział też że mozna to odnieśc do
        małzenstwa, jest jedno a tworzą go dwie osoby. Moge nie rozumiec
        wsyzstkiego ale w mae}stwie jest maz i zona, i to sa dwie rozne
        osoby a jednak jedno malzenstwo i zobacz jesli te dwie osoby sa
        zgodne to nie ma potrzeby dalszych wyjasnien.
        • opornik4 Re: boskość Opornik ;))) 14.09.08, 19:14
          elam1 napisała:

          Powiedział też że mozna to odnieśc do
          > małzenstwa, jest jedno a tworzą go dwie osoby. Moge nie rozumiec
          > wsyzstkiego ale w mae}stwie jest maz i zona, i to sa dwie rozne
          > osoby a jednak jedno malzenstwo i zobacz jesli te dwie osoby sa
          > zgodne to nie ma potrzeby dalszych wyjasnien.

          Ciekawe - dopiero teraz o tym pomyslalam.

          " Dlatego to mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją
          i łączy się ze swą żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem."
          (Ksiega Rodzaju 2,24).

          Mozna oczywiscie i tak spojrzec,nawet jest to bardziej bibilijne.

          Wtedy osobe Ducha Swietego,odnajdziemy w owocu milosci
          dwojga malzonkow - dziecku.
          • krytykantka07 Re: boskość Opornik, Elam i nie tylko ;))) 15.09.08, 08:28
            No pieknie moje drogie. Właśnie pokazyście, że każda rodzina jest
            boska, a co za tym idzie nie ma boga w trójcy jedynego tylko jest
            trzech bogów. Fizycznie w małżeństwie są dwie różne osoby i wcale
            nie mają tych samych doskonałości, czyli porównanie do kitu ;))).
            Nigdy dwoje ludzi sie z sobą do końca nie zgadza i dlatego albo jest
            sztuka manipulacji albo przekonywanie! W przypadku Boga Jego Syna i
            Ducha Świętego tak nie było, bo te osoby mają te same doskonałości.
            Teraz pozwolę sobie na małą dygresję ;))). Jedna partia tyle osób, a
            ta sama partia i jeśli wszyscy zgadzają się z liderem to nie ma
            potrzeby dalszych wyjaśnień ;)). Jeden papież, a ten sam KK i jeśli
            wszyscy zgadzają sie z papieżem, to nie ma potrzeby dalszych
            wyjaśnień. O cholera to tylko Bóg jest w trzech osobach? Liderzy
            partii to też bogowie? I do tego jacy potężni, bo są w setkach osób.
            A co dopiero papież czy inny przywódca religijny. To już jest bóg w
            milionach! " Ja jestem milion, bo za miliony kocham i cierpię
            katusze " jak to powiedział pewien bohater ;))). Czy Mickiewicz tego
            człowieka pokazał jako boga? Toż on byłby napotężniejszym bogiem!
            Pozdrawiam. Basia.
            • korek.mm Re: boskość Opornik, Elam i nie tylko ;))) 16.09.08, 19:23
              zaraz zaplonie stosik krytykantko?? hłe hłe hłe
              spal spal wszystkie katoliczki hłe hłe hłe
              to dla ciebie bedzie wielka ulga ... ....
        • sebyzbarma Re: boskość Opornik ;))) 15.09.08, 11:52
          > Moge nie rozumiec wsyzstkiego ale w mae}stwie jest maz i zona, i
          to sa dwie rozne osoby a jednak jedno malzenstwo i zobacz jesli te
          dwie osoby sa zgodne to nie ma potrzeby dalszych wyjasnien.

          Kiepski przyklad. Zona to zona, maz to maz, a oni razem to
          malzenstwo. W Trojcy jest inaczej: jest Bog, Jezus i duch i oni
          razem to znow Bog. Do tego Jezus mowi, ze jest Bogiem.
          To tak jakby maz mowil o sobie zona, a wspolnie z zona znow stawali
          sie zona...
          • opornik4 Re: boskość Opornik ;))) 15.09.08, 12:07
            sebyzbarma napisała:

            > Kiepski przyklad. Zona to zona, maz to maz, a oni razem to
            > malzenstwo.

            " Dlatego to mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją
            i łączy się ze swą żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem."
            (Ksiega Rodzaju 2,24).

            Oczywiscie,nie jestesmy w stanie tajemnicy Boga zrozumiec,
            ale mozemy Go sobie przyblizyc za pomoca analogii.
            Jezus przeciez czesto mowil przypowiesciami.

            • sebyzbarma Re: boskość Opornik ;))) 15.09.08, 12:18
              Opornik tu chodzi albo o stosunek seksualny, albo o malzenstwo jako
              jednostke spoleczna. Nie mow mi, ze porownanie malzenstwa jest
              trafna analogia do Trojcy Swietej, bo osoby w malzenstwie bedac
              razem nie tworza jednej osoby (zony lub meza), natomiast w Trojcy
              Swietej tak jest. Poza tym malzenstwo to nie osoby,
              ktore “rozdzielnie” nosza cechy osoby drugiej, jak np. duch i Jezus
              maja cechy boskosci. Jezus mowi o sobie “Bog”, czy maz moze
              powiedziec o sobie, ze jest zona?
              Jesli chcesz analogii, to powinna byc ona taka: skoro Bog+Duch
              Swiety+Jezus=Bog to malzenstwo+zona=malzenstwo, ewentualnie
              maz+malzenstwo= malzenstwo. Taki sam sens…

              Bog cos z samych tajemnic sie sklada… Az dziw bierze, ze nie
              przewidzial, ze ludzie, by te tajemnice rozwiklac roznie
              interpretowali swoje slowa, by potem w ramach udowodnienia swoich
              racji zabijac innych.
              • ja.7 Re: boskość Opornik ;))) 15.09.08, 13:38
                o co się sprzeczacie?
                o tajemnicę trójcy swietej?
                jaka tajemnica?
                jeśli duch swiety jest ten sam w bogu ojcu i synu to mamy właśnie
                trójcę św. bo wszystkie te 3 '0s0by' są dla wierzących święte z
                najświetszych,od których wszystko się zaczęło.gdzie tu tkwi
                tajemnica?
              • elam1 OK. może zły przykład, 16.09.08, 19:21
                sebyzbarma napisała:
                Jezus mowi o sobie “Bog”, czy maz moze
                > powiedziec o sobie, ze jest zona?
                \
                ale tez Pan Jezus nie powiedzial, że jest Ojcem, a Ojciec nie
                powiedział że jest synem.

                1 Jan. 5:7-8
                7. Albowiem trzej są, którzy świadczą na niebie: Ojciec, Słowo i
                Duch Święty, a ci trzej jedno są.
                8. A trzej są, którzy świadczą na ziemi: Duch i woda, i krew, a ci
                trzej ku jednemu są.
                (BG)

                Czyli trzy odrębne osoby - ale jeden Bóg. Tajemnica. Można
                spekulować, próbować wyjasniać,
                1 Kor. 13:12
                12. Teraz bowiem widzimy jakby przez zwierciadło i niby w zagadce,
                ale wówczas twarzą w twarz. Teraz poznanie moje jest cząstkowe, ale
                wówczas poznam tak, jak jestem poznany.
                (BW)
                • kolter_hugh1 Re: OK. może zły przykład, 16.09.08, 19:41
                  elam1 napisała:
                  > 1 Jan. 5:7-8
                  > 7. Albowiem trzej są, którzy świadczą na niebie: Ojciec, Słowo i
                  > Duch Święty, a ci trzej jedno są.
                  > 8. A trzej są, którzy świadczą na ziemi: Duch i woda, i krew, a ci
                  > trzej ku jednemu są.
                  > (BG)
                  >

                  To apokryf nigdy takiego tekstu nie było w Biblii .ale gdyby był to łatwo
                  wytłumaczyć ten werset; Na przykład żyjący w XVI wieku uczony Erazm
                  z Rotterdamu, tłumacząc NT z greki, powołał się na autorytet Kodeksu
                  watykańskiego, by opuścić nieautentyczne słowa z Listu 1 Jana 5,7- 8.

                  Uczony, krytyk tekstu, Frederick H. A. Scrivener tak się wypowiedział na temat
                  tej trynitarnej wstawki: „Nie ma co ukrywać, że omawianych tu słów nie napisał
                  św. Jan; kiedyś w Afryce przeniesiono je do kopii łacińskich z marginesu, gdzie
                  znalazły się jako pobożna i ortodoksyjna glosa dotycząca wers. 8; z tekstu
                  łacińskiego wkradły się one do dwóch lub trzech późniejszych kodeksów greckich,
                  a stamtąd do drukowanego tekstu greckiego — tam, gdzie nie miały prawa się
                  znaleźć” (A Plain Introduction to the Criticism of the New Testament, Cambridge
                  1883, wyd. III, s. 654)
                  • opornik4 Re: OK. może zły przykład, 16.09.08, 19:57
                    kolter_hugh1 napisał:
                    >
                    > To apokryf nigdy takiego tekstu nie było w Biblii .ale gdyby był
                    to łatwo
                    > wytłumaczyć ten werset; Na przykład żyjący w XVI wieku uczony Erazm
                    > z Rotterdamu, tłumacząc NT z greki, powołał się na autorytet
                    Kodeksu
                    > watykańskiego, by opuścić nieautentyczne słowa z Listu
                    1 Jana 5,7- 8.

                    Jako osoba niewierzaca,jestes malo wiarygodnym interpratorem
                    Pisma Swietego.

                    Niemniej Twoj wyklad,jest doskonalay dowodem,
                    iz Biblie kazdy odczytuje po swojemu.
                    To co przyswoilam jako Boze Slowo,
                    wlasnie w Kk odnalazlam.
                    Z jednej strony pieni mnie postepowanie niektorych hierarchow,
                    ale z drugiej...
                    Przynajmniej wiem,czego mam sie trzymac
                    - dywagujac na wlasna reke,do konca zycia mozna
                    probowac wywazac,juz raz otwarte drzwi.

                    • kolter_hugh1 Re: OK. może zły przykład, 16.09.08, 20:02
                      opornik4 napisała:
                      > Jako osoba niewierzaca,jestes malo wiarygodnym interpratorem
                      > Pisma Swietego.

                      Zapewne Leon X papież ateista był wybrany z namaszczeniem ducha świętego ::)))

                      > Niemniej Twoj wyklad,jest doskonalay dowodem,
                      > iz Biblie kazdy odczytuje po swojemu.

                      Nie , jest dowodem że watykan dopuścił się każdego świństwa żeby udowodnić nową
                      pochodzącą od pogan naukę.

                      > To co przyswoilam jako Boze Slowo,
                      > wlasnie w Kk odnalazlam.

                      Ty masz o Biblii pojęcie ja świnia o niebie , zrzynasz z netu jakieś wersety
                      sama ich nie rozumiejąc::)))

                      > Z jednej strony pieni mnie postepowanie niektorych hierarchow,
                      > ale z drugiej...
                      > Przynajmniej wiem,czego mam sie trzymac

                      Najlepiej trzymaj się daleko od Krk ::)))

                      > - dywagujac na wlasna reke,do konca zycia mozna
                      > probowac wywazac,juz raz otwarte drzwi.

                      Jakoś ja to rozumiem ,a takie tłumaczenie wynalazł kler aby świeckim wybić z
                      głów próbę wchodzenia do ich interesów ::)))
                      • opornik4 Re: OK. może zły przykład, 16.09.08, 20:52
                        kolter_hugh1 napisał:
                        > Zapewne Leon X papież ateista był wybrany z namaszczeniem ducha
                        świętego ::)))

                        Nie z Leonem X dyskutuje,
                        a z Toba.
                        Tamtego nie znalam,jego nauki tez.

                        > Nie , jest dowodem że watykan dopuścił się każdego świństwa żeby
                        udowodnić nową
                        > pochodzącą od pogan naukę.

                        To Ty tak uwazasz.
                        Owa "pochodzaca od pogan nauka" (poza odniesieniem do Maryji)
                        - jest wyznawana przez caly chrzescijanski swiat.

                        > Ty masz o Biblii pojęcie ja świnia o niebie , zrzynasz z netu
                        jakieś wersety
                        > sama ich nie rozumiejąc::)))

                        Dla mnie Slowo wystepujace w Biblii,jest Bozym przaslaniem.
                        Dla Ciebie (jako ateisty), to tylko literatura.
                        Juz Ci mowilam,nie bede z Twojego powodu (ekstra)
                        Biblii przepisywala,jezeli mam "Tysiaclatke" w net'cie.

                        > Najlepiej trzymaj się daleko od Krk ::)))
                        >
                        Nie moge, taka droge Bog dla mnie przygotowal:)

                        > Jakoś ja to rozumiem ,a takie tłumaczenie wynalazł kler aby
                        świeckim wybić z
                        > głów próbę wchodzenia do ich interesów ::)))

                        Osoby swieckie, maja w naszym Kosciele coraz wieksze znaczenie.

                        Zmarla najpotezniejsza kobieta w Kosciele
                        Rzeczpospolita/a.

                        W wieku 88 lat odeszla Chiara Lubich, zalozycielka ruchu religijnego
                        swieckich obecnego w 182 krajach - przypomniala Rzeczpospolita,
                        nazywajac ja "najpotezniejsza kobieta w Kosciele".

                        info.wiara.pl/index.php?grupa=4&art=1205693631
                        • kolter_hugh1 Re: OK. może zły przykład, 17.09.08, 21:09
                          opornik4 napisała:
                          > Nie z Leonem X dyskutuje,
                          > a z Toba.
                          > Tamtego nie znalam,jego nauki tez.

                          Nie znasz nauki nieomylnego wybranego ateisty za sprawa samego ducha świętego ::))))

                          > To Ty tak uwazasz.
                          > Owa "pochodzaca od pogan nauka" (poza odniesieniem do Maryji)
                          > - jest wyznawana przez caly chrzescijanski swiat.

                          No nie bardzo chrześcijanie nie bawią się w bałwochwalstwo , zaś katolicy i
                          prawosławni jak najbardziej .


                          > Dla mnie Slowo wystepujace w Biblii,jest Bozym przaslaniem.

                          Ta to ciekawe czy w tym przesłaniu znajdziesz pochwałe dla bałwochwalstwa ??
                          Iz 40 ,18-23
                          Do kogóż to przyrównacie Boga i jaki obraz zastosujecie do Niego? (19)
                          Ludwisarz odlewa posąg, a złotnik powleka go złotem i srebrne łańcuszki wykuwa.
                          (9a) Pomagają sobie jeden drugiemu - i mówią nawzajem do siebie: Śmiało! (9b)
                          Ludwisarz zachęca złotnika, a wygładzający młotem - tego, co kuje na kowadle;
                          ocenia sprawnie: W porządku; i umacnia gwoźdźmi posąg, żeby się nie zachwiał.
                          (20) Kogo nie stać na taką ofiarę, wybiera drzewo nie próchniejące; stara się o
                          biegłego rzeźbiarza, żeby trwały posąg wystawić. (21) Czy nie wiecie tego?
                          Czyście nie słyszeli? Czy wam nie głoszono od początku? Czyście nie pojęli
                          utworzenia ziemi? (22) Ten, co mieszka nad kręgiem ziemi, której mieszkańcy są
                          jak szarańcza, On rozciągnął niebiosa jak tkaninę i rozpiął je jak namiot
                          mieszkalny.

                          > Dla Ciebie (jako ateisty), to tylko literatura.
                          > Juz Ci mowilam,nie bede z Twojego powodu (ekstra)
                          > Biblii przepisywala,jezeli mam "Tysiaclatke" w net'cie.

                          Żeby cokolwiek znależć należy wiedzieć gdzie szukać tobie to nie grozi ::))

                          > Nie moge, taka droge Bog dla mnie przygotowal:)

                          Przestań najgłupsza forma obrażania boga to zwąchać się z tą sektą.

                          > Osoby swieckie, maja w naszym Kosciele coraz wieksze znaczenie.

                          W Niemczech zapewne bo ktoś musi ich z z grosza rozliczyć .
                          • opornik4 Re: OK. może zły przykład, 18.09.08, 01:56
                            kolter_hugh1 napisał:
                            > W Niemczech zapewne bo ktoś musi ich z z grosza rozliczyć .
                            >

                            W Niemczech nie ma potrzeby "rozliczynia grosza"
                            - ksieza otrzymuja pensje, ok. 1800 euro/netto.

                            Przeczytaj ponizsze - nie byla to Niemka.

                            Zmarla najpotezniejsza kobieta w Kosciele
                            Rzeczpospolita/a.

                            W wieku 88 lat odeszla Chiara Lubich, zalozycielka ruchu religijnego
                            swieckich obecnego w 182 krajach - przypomniala Rzeczpospolita,
                            nazywajac ja "najpotezniejsza kobieta w Kosciele".

                            info.wiara.pl/index.php?grupa=4&art=1205693631
                            • kolter_hugh1 Re: OK. może zły przykład, 18.09.08, 09:25
                              opornik4 napisała:
                              > W Niemczech nie ma potrzeby "rozliczynia grosza"
                              > - ksieza otrzymuja pensje, ok. 1800 euro/netto.

                              Jednak ktoś im to daje czyli też rozlicza po prostu.

                              > Zmarla najpotezniejsza kobieta w Kosciele
                              > Rzeczpospolita/a.

                              No co ty Julek Paetz zmarł ::)))
                              Chyba nie myślisz ze będę czytał linki o jakiejś nawiedzonej babie ???
        • kkatoliczka46 Re: boskość Opornik ;))) 16.09.08, 17:08
          Elam1 Lubię cię czytać Piszesz bardzo madrze Pozdrawiam
        • kolter_hugh1 Re: boskość Opornik ;))) 16.09.08, 19:30
          elam1 napisała:

          > Nie trzech Bogów, ale jednego Boga który objawił sie w trzech
          > osobach, Bóg Ojciec, Bog Syn, Bóg Duch Święty,

          To ciekawe bo chyba tylko w Biblii warszawskiej ::)))

          > Ojciec nie jest synem, Syn nie jest ojcem i analogicznie Duch Świety
          > nie jest ojcem ani synem, Każdy z nich to odrębna osoba ale jeden
          > Bóg,

          Aha taka ruska matrioszka ??

          Kto widział syna widział Ojca, Ja I Ojciec jedno jesteśmy
          > powiedział Pan jezus,

          Kto mnie widzi widzi i mojego Ojca w tym wieku ::))
          Jezus mówił że on z Bogiem jest jedno w swoim celu przywróceniu królestwa Bożego
          nie zaś ze jest równy Ojcu.
    • piwi77 Re: Prawdy wiary przekazane w obrazach. 14.09.08, 21:03
      opornik4 napisała:

      > Obrazem Trojcy jest Slonce.

      Trójca, jako twór wyobraźni, może mieć każdy obraz. Nie ma
      przeszkód, abyś wyobrażała sobie ją jako słońce.
      • pocoo Re: Prawdy wiary przekazane w obrazach. 15.09.08, 08:47
        Wydaje mi się , że Allah jest kojarzony ze słońcem , Ludwik XIV to Król Słońce , przywódcy komunistyczni nosili przydomki ze słońcem w nazwie itd.Wiele ludów do tej pory modli się do słońca.Niczemu się nie dziwię bo słońce to ciepło ,życie i bezlitosna śmierć.Przykładem miłości słońca do ludzi jest Afryka.
        • opornik4 Re: Prawdy wiary przekazane w obrazach. 15.09.08, 10:15
          pocoo napisała:

          > Wydaje mi się , że Allah jest kojarzony ze słońcem , Ludwik XIV to
          Król Słońce
          > , przywódcy komunistyczni nosili przydomki ze słońcem w nazwie
          itd.Wiele ludów
          > do tej pory modli się do słońca.Niczemu się nie dziwię bo słońce
          to ciepło ,ży
          > cie i bezlitosna śmierć.Przykładem miłości słońca do ludzi jest
          Afryka.

          Nie kojarze Boga ze sloncem.
          Chodzilo mi tylko o przyblizenie (pomoc w zrozumieniu)
          trudnej tajemnicy Trojcy Swietej.
          Mozna tez odniesc ja do przykladu malzenstwa.
          Tyle,ze (jak widac) niektorzy maja jego wypaczony
          obraz.Nie potrafia uchwycic,ze w zamysle Bozym
          jest,by malzenstwo bylo idealnym,wzajemnym oddaniem
          sie sobie dwoch osob,tak,ze zachowujac swoja odrebnosc stana sie
          jednym.
          Niestety,by moc to zrozumiec,niezbedna jest umiejetnosc
          (dar)poznania Boga,i doswiadczenie Milosci.
          • pocoo Re: Prawdy wiary przekazane w obrazach. 15.09.08, 10:26
            Piękne słowa a życie sobie.Mam nadzieję , że modlisz się do Boga i prosisz o wstawiennictwo Jezusa i wszystkich świętych aby Ci mąż nie "wykręcił numeru".Tak trzymaj.
            • opornik4 Re: Prawdy wiary przekazane w obrazach. 15.09.08, 11:41
              pocoo napisała:

              > Piękne słowa a życie sobie.Mam nadzieję , że modlisz się do Boga i
              prosisz o ws
              > tawiennictwo Jezusa i wszystkich świętych aby Ci mąż nie "wykręcił
              numeru".Tak
              > trzymaj.

              A jakiz to niby numer maz mialby mi wykrecic?

              Jeszcze nie zrozumialas?
              Nie mamy mozliwosci odniesienia Boga do naszych
              ludzkich percepcji.
              On jest Pelnia Doskonalosci - my slabe stworzenia,
              w kazdej chwili zdolne do grzechu.
              • pocoo Re: Prawdy wiary przekazane w obrazach. 15.09.08, 13:23
                Chyba jednak inaczej niż Ty pojmuję istotę Boga.Starotestamentowy Bóg ingerował w życie ludzi.Po co w czasach obecnych ludzie modlą się do Boga? Nie widzę sensu skoro Bóg robi to co uważa za słuszne.
                • ja.7 Re: Prawdy wiary przekazane w obrazach. 15.09.08, 13:43
                  pocoo napisała:

                  > Chyba jednak inaczej niż Ty pojmuję istotę Boga.Starotestamentowy
                  Bóg ingerował
                  > w życie ludzi.Po co w czasach obecnych ludzie modlą się do Boga?
                  Nie widzę sen
                  > su skoro Bóg robi to co uważa za słuszne.

                  Jezus przyszedł na świat "aby wypełnić Pismo".A co potem? Gdybyz to
                  ludzie byli chetni do poznawania Pisma jak do uciech małżeńskich!:)
                  • pocoo Re: Prawdy wiary przekazane w obrazach. 15.09.08, 13:54
                    ja.7 napisała:
                    > Jezus przyszedł na świat "aby wypełnić Pismo".A co potem? Gdybyz to
                    > ludzie byli chetni do poznawania Pisma jak do uciech małżeńskich!:)
                    Kazdemu co innego sprawia przyjemność.Wszystko zależy od tego co kto lubi.
                    • ja.7 Re: Prawdy wiary przekazane w obrazach. 16.09.08, 10:50
                      pocoo napisała:

                      > ja.7 napisała:
                      > > Jezus przyszedł na świat "aby wypełnić Pismo".A co potem? Gdybyz
                      to
                      > > ludzie byli chetni do poznawania Pisma jak do uciech
                      małżeńskich!:)
                      > Kazdemu co innego sprawia przyjemność.Wszystko zależy od tego co
                      kto lubi.

                      ja nie pisałam o "uciechach małżeńskich" zgodnych z "przykazaniami"
                      koscielnymi :)
          • kolter_hugh1 Re: Prawdy wiary przekazane w obrazach. 16.09.08, 19:32
            opornik4 napisała:
            > Chodzilo mi tylko o przyblizenie (pomoc w zrozumieniu)
            > trudnej tajemnicy Trojcy Swietej.

            Masz rację to wielka tajemnica !!, ale dzięki Egipcjanom , Babilończykom trochę
            ją już rozumiemy ::)))dzięki poznawaniu ich pism ::)))))
    • kolter_hugh1 Re: Prawdy wiary przekazane w obrazach. 16.09.08, 19:25
      opornik4 napisała:

      > Trojca Swieta.
      >
      > Obrazem Trojcy jest Slonce.
      > Jedna,a zarazem trzy rozne postacie.
      > 1.Slonce,gwiazda - Bog Ojciec.
      > 2.Promienie sloneczne - Syn Bozy,Jezus.
      > 3.Cieplo,ktore sie wydziela i ktore czujemy - Duch Swiety.

      ::)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

      Zapomniałaś o Marii .
Pełna wersja