Religia szaleńców- ateizm.

08.10.08, 16:01
Człowiek jest tak skonstruowany fizycznie i duchowo przez Boga, że
zawsze utrzymuje więź ze swoim Stwórcą. Szczególnie p o d ś w i
a d o m i e.
Zdarzają się jednak w każdej cywilizacji i w każdej epoce, elementy
zdegenerowane, nie wytrzymujące ciągłego naporu zła i odchodzą w
niebyt świadomości wiary.
Jest Ich zawsze niewielu, statystycznie kilku na tysiące ludzi
wierzących w swojego Boga.
Szaleństwo ateizmu powstało z chwilą już stworzenia Wszystkiego
przez Boga. Tak musi być zapewne i z tym przeżyjemy aż do swojego
końca.
    • czyngis_chan Re: Religia szaleńców- ateizm. 08.10.08, 16:24
      > Zdarzają się jednak w każdej cywilizacji i w każdej epoce,
      elementy
      > zdegenerowane, nie wytrzymujące ciągłego naporu zła i odchodzą w
      > niebyt świadomości wiary.
      Jak zawsze ty wiesz lepiej co było dla nich złe.
      • 0jaskolka.2 Re: Religia szaleńców- ateizm. 08.10.08, 16:29
        Upojenie luksusem możliwości wypowiadania się tutaj i wpadanie w
        skrajność krytykująć katolicyzm to jest to na co masz szczerą chęć
        do końca swoich dni?
        No to powodzenia.
        • czyngis_chan Po prostu nie lubię oceniania 08.10.08, 18:12
          cywilizacji przez pryzmat naszych zasad.
    • amm06 Re: Religia szaleńców- ateizm. 08.10.08, 17:56
      0jaskolka.2 napisała:

      > Człowiek jest tak skonstruowany fizycznie i duchowo przez Boga, że
      > zawsze utrzymuje więź ze swoim Stwórcą. Szczególnie p o d ś w i
      > a d o m i e.

      Rowniez tak mysle :)

      > Zdarzają się jednak w każdej cywilizacji i w każdej epoce,
      elementy
      > zdegenerowane, nie wytrzymujące ciągłego naporu zła i odchodzą w
      > niebyt świadomości wiary.

      Na to akurat patrze inaczej, Jaskolko. Rozumiem ateizm bardziej
      jako po prostu etap swiadomych poszukiwan, sadze ze nie ma tu powodu
      na potepianie kogokolwiek, wszyscy szukamy odpowiedzi.
      • kolebeczka Re: Religia szaleńców- ateizm. 08.10.08, 18:33

        Oj nieprawda- niektorzy odpowiedzi nie szukaja:)))
        Skad jaskolko post o nietolerancyjnym Islamie? Czyz bys byla ową
        wyznawczynią Mahometa? Cos niskie te Twoje loty.
        Ateizm to tabula rasa, i moze byc piekny i pozyteczny, jesli
        nieagresywny jak kazde inne religianctwo. Dopoki damy wierzyc innym
        w to, co chca, dopoki Ci nie beda nas zmuszac do swojej wiary- to
        wszystko jest w porzadku. Bog jest ponad tym. Nie potrzebuje naszych
        miernych ludzkich selekcji.
        • 0jaskolka.2 Re: Religia szaleńców- ateizm. 09.10.08, 14:15
          Ja nie potrzebuje twoich racji hustajaca sie kolebeczko
          Nie twojha sprawa skad u mnie post o IslamieJa nie pytam ciebie
          dlaczego zalewasz forum zenujacymi postami .
          Twoje loty sa bardzo wysokie .Do tego stopnia ze probujesz sie
          zmierzyć z supaarim albo tym ateista grgkh
          Osmieszylas sie na maksa .Daleko ci do nich a chcialas sie popisac
          bo brylujesz tu na tym forum jakby byl twoja wlasnoscia
          Szkoda ze nie przez madrosc chcesz zaistniec ale przez glupota
          • kolebeczka Re: Religia szaleńców- ateizm. 09.10.08, 14:24

            alez moja droga- czyms trzeba zablysnac:)))
            Ja jestem jednak nadal zdania, ze w kwestii wiara wszyscysmy tego
            samego warci, ale Tobie jako katoliczce to przez glowe nie
            przejdzie, bo nalezysz do wybranych.
            Ja nie bryluje wiedza, ale stawiam pytania, na ktore te "tegie" lby
            nie potrafia odpowiedziec, a pisza dlugie i ponizajace paragrafy.
            Ich rzecz, ich problem. Kazdy ma swoj styl- Twoj tez sie wyroznia-
            czyzbym Cie tym dotknela?
            To, ze Ci niewygodne, co pisze to inna rzecz.
            O sympatie twoja tez nie dbam, a jedynie caly czas powtarzam:
            najtrudniejsza jest milosc blizniego. Zarowno dla mnie jak i dla
            ciebie- czyz nie? Badz zdrowa!
    • caroli_ne_86 Re: Religia szaleńców- ateizm. 08.10.08, 20:30
      Ateiści są .. mniejszością.
      Mysle ,ze nie jest łatwo być ..ateistą,żwłaszcza wtedy gdy sa w rodzinie ..dzieci.Dzieci zadają wiele pytań na które Rodzice nie zawsze znają..odpowiedz.
      Trudno jest przekazać z przekonaniem coś w co sami nie... wierzą, napewno łatwiej byłoby im przekazać doktyny kościelne które są od ..wieków.


      Przypomniała mi sie piosenka, naszego polskiego rapera z ktorej tekstem raczej sie nie ..zagadzam ale podsumowanie jest... zaskakujące:

      "dla siebie chcę przestrzeni i żebyś tez miał przestrzeń"
      Tego zyczę Tobie Jasółeczko i Nam wszystkim:)
      euphoria86.wrzuta.pl/audio/2SKcdAXoUt/lidia_jazgar_slowa_zaklecia
      • 0jaskolka.2 Re: Religia szaleńców- ateizm. 09.10.08, 14:28
        Dlatego ze sa mniejszościa dlatego wrzeszcza bo chcą byc zauważeni .
        Nie zadają sobie pytania o prawdę. Zjadają co im na talerz podano i
        klepią to samo.
        raperas tego nie lubie
        rowniez pozdrawiam
        • tok33 Re: Religia szaleńców- ateizm. 12.10.08, 17:47
          Sam siebie tez nie lubisz .
          Jak nie możesz czegoś pojąć, to płacz nad swoim ciasnym mózgiem, a nie pluj na
          tych, którzy już to pojęli. Na złość tobie istnieje MORZE ateistów od urodzenia
          i nic na to nie poradzisz
          Kup sobie prawidło na mózg, rozepchnij, bo ciasny jak cholera, może zaczniesz
          wreszcie wszystko normalnie pojmować

    • piwi77 Re: Religia szaleńców- ateizm. 08.10.08, 20:38
      0jaskolka.2 napisała:

      > Jest Ich zawsze niewielu, statystycznie kilku na tysiące ludzi
      > wierzących w swojego Boga.

      No i co z tego, skoro wiadomo, że większość się zawsze myli?

      > Szaleństwo ateizmu powstało z chwilą już stworzenia Wszystkiego
      > przez Boga.

      Być może, ale wolę szaleńczy tryb życia, niż tchórzliwie próbować
      wyklęczeć sobie ocalenie. Jeżeli to w ogóle można nazwać ocaleniem.
      Wieczność spędzana na nieustannej modlitwie. Sorry, ale beze mnie.
      • 0jaskolka.2 [...] 23.10.08, 15:28
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • piwi77 Re: Religia szaleńców- ateizm. 08.10.08, 20:41
      0jaskolka.2 napisała:

      > Człowiek jest tak skonstruowany fizycznie i duchowo przez Boga, że
      > zawsze utrzymuje więź ze swoim Stwórcą.

      Nie mogę się z tym zgodzić. Wiary trzeba się nauczyć, a gdy jakiś
      czas przestanie być pogłębiana, w sposób naturalny ginie. Wiara to
      twór sztuczny, sprzeczny z naturą człowieka.
      • krytykantka07 czym jest wiara 08.10.08, 22:59
        Są trzy cnoty: wiara, nadzieja i miłość. To wymyślił Paweł z Tarsu.
        Ale nie wziął pod uwagę, że Jezus mówił o dwóch cnotach: miłość i
        pewność. I tu wiara nie miała nic do rzeczy, bo o klęczenie przed
        Bogiem nie chodziło. Miłość do Boga objawia się miłością do Jego
        stworzeń. Czyli kto nie kocha bliźniego - nie kocha Boga i żadne
        klęczenie mu nie pomoże. Bóg o braku jego miłości do bliźnich - wie.
        • 0jaskolka.2 Re: czym jest wiara 09.10.08, 14:20
          I sama poruszyłaś najczulsze miejsce w człowieku?
          Gdzie jest Bóg?
          Wszędzie i nigdzie? Jest wszędzie w każdym atomie i elektronie
          tego Istnienia, zapełnia również czas.
          I dlatego moje wierzenie w Boga wydaje się takie niesamowite. Nigdy
          Go nie zobaczę za życia, nigdy nie nadam mu imienia, bo i jakie?
          Nie pytaj o miłości do bliźniego bo jej w sensie religijnym nie ma.
          Od zawsze człowiek człowieka wyrzyna na amen. Czy Bóg o tym wie,
          wiem że nic nie wiem.
          A Ty kombinujesz jak koń pod górę i utrudniaż sobie tylko życie, po
          co?
          Wystarczy że do końca swoich dni będzię Cie dręczyło dlaczego
          zwątpiłaś w Boga?
          • krytykantka07 Re: czym jest wiara 09.10.08, 17:33
            0jaskolka.2 napisała:

            > Nie pytaj o miłości do bliźniego bo jej w sensie religijnym nie
            ma. > Od zawsze człowiek człowieka wyrzyna na amen. Czy Bóg o tym
            wie, > wiem że nic nie wiem. > A Ty kombinujesz jak koń pod górę i
            utrudniaż sobie tylko życie, po > co? > Wystarczy że do końca swoich
            dni będzię Cie dręczyło dlaczego > zwątpiłaś w Boga?

            O czym Ty piszesz? Ja zwątpiłam w Boga? A gdzie to wyczytałaś w
            moich postach? Nie ma miłości Boga bez miłości bliźniego, a Ty
            mówisz, że miłosci bliźniego w sensie religijnym nie ma? W co Ty
            wierzysz? W starotestamentowego przekłamanego Jehowę? Toż równie
            dobrze w Zeusa możesz wierzyć! A w jakim to celu jak nie po to, aby
            ludziom uświadomić, że w imie Boga wyrzynać się nie wolno Jezus
            przyszedł na świat? Religia Jezusa jest trudna dla tych, co nie
            rozumieją pojęcia miłości bliźniego. Bo wtedy Dekalog jest
            niepotrzebny. To jak ludzie mogą się wyrzynać?
            • tok33 Re: czym jest wiara 12.10.08, 17:27
              Bez religii Jezusa wiem czy jest miłość do blizniego dlatego smiesza mnie takie
              'wykłady' pouczajace ludzi .

              Religie są złem samym w sobie .

              Życie w fanatyzmie religijnym niezdrowe jest bez wątpienia. I nie zależy to od
              tego, jakiej konkretnej religii jest się fanatykiem - zresztą...

              Fanatyzm zabija w człowieku człowieczeństwo. Wcześniej - niż zabije go do końca.
          • tok33 Re: czym jest wiara 12.10.08, 17:31
            Mozesz napisać w ktorego Boga krytykantka zwątpiła?;);)
          • daga_1 Re: czym jest wiara 13.10.08, 15:09
            Dlaczego ciągle się upierasz, ze ateisci się dręczą brakiem wiary. Ja nie
            zastanawiam się dlaczego wierzący wierzą. Mnie interesuje tylko to, ze ja
            przestałam wierzyc i jest mi z tym o niebo lepiej.
            • amm06 Re: czym jest wiara 14.10.08, 06:45
              daga_1 napisała:

              > przestałam wierzyc i jest mi z tym o niebo lepiej.

              To brzmi prawie jak z Mysli Nieuczesanych Leca ;)
          • jerz-ykk [...] 22.10.08, 11:18
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • amm06 Re: Religia szaleńców- ateizm. 09.10.08, 03:14
        piwi77 napisał:

        > Nie mogę się z tym zgodzić. Wiary trzeba się nauczyć, a gdy jakiś
        > czas przestanie być pogłębiana, w sposób naturalny ginie. Wiara to
        > twór sztuczny, sprzeczny z naturą człowieka.

        Na pewno slyszales wyrazenie 'miesien nie uzywany zanika' ale czy to
        oznacza ze jest tworem sztucznym i sprzecznym z natura czlowieka?
        Czlowiek jest istota duchowa, tego nie da sie zmienic, zawsze bedzie
        poszukiwal swojej toz-samosci.
        • piwi77 Re: Religia szaleńców- ateizm. 09.10.08, 07:35
          amm06 napisała:

          > Na pewno slyszales wyrazenie 'miesien nie uzywany zanika' ale czy
          > to oznacza ze jest tworem sztucznym i sprzecznym z natura
          > czlowieka?

          Tak się mówi, ale nie znany mi jest przykład, aby komuś jakiś
          mięsień, z powodu całkowitego nieużywania, całkiem zanikł, może Ty
          znasz jakiś? Natomiast znam wiele przykładów, którzy zaprzestali
          praktyk religijnych i bezboleśnie przestali wierzyć w cokolwiek.
          • amm06 Re: Religia szaleńców- ateizm. 10.10.08, 17:59
            piwi77 napisał:

            > Tak się mówi, ale nie znany mi jest przykład, aby komuś jakiś
            > mięsień, z powodu całkowitego nieużywania, całkiem zanikł, może Ty
            > znasz jakiś?

            To samo mialam na mysli w odniesieniu do duchowej natury czlowieka.

            Natomiast znam wiele przykładów, którzy zaprzestali
            > praktyk religijnych i bezboleśnie przestali wierzyć w cokolwiek.

            Praktyki religijne sa li tylko zewnetrznym przejawem wewnetrznej
            duchowosci, czesto praktykowane sa jednak jedynie zewnetrzne
            przejawy/rytualy bez niczego by je wesprzec (nic dziwnego ze
            czlowiek je w pewnym momencie odrzuca, bylby hipokryta gdyby tego
            nie uczynil) jesli sie jest odrzuci, to oczywiscie ze pozostanie
            nic.
            • amm06 Re: Religia szaleńców- ateizm. 10.10.08, 18:12
              PS. A z tego wniosek taki ze religijnosci (w sensie odkrycia swojej
              duchowej natury) nie da sie przekazac, kazdy musi odkryc ja w sobie
              sam, mozna co najwyzej byc przykladem. Bez tego indywidualnego
              odkrycia, istnieje tylko przekaz pustych tradycji i rytualow ktore
              dla nowego pokolenia sa niezrozumiale i bez osobistego znaczenia.
              • krytykantka07 Re: Religia szaleńców- ateizm. 10.10.08, 18:27
                amm06 napisała:

                > PS. A z tego wniosek taki ze religijnosci (w sensie odkrycia
                swojej > duchowej natury) nie da sie przekazac, kazdy musi odkryc ja
                w sobie > sam, mozna co najwyzej byc przykladem. Bez tego
                indywidualnego > odkrycia, istnieje tylko przekaz pustych tradycji i
                rytualow ktore > dla nowego pokolenia sa niezrozumiale i bez
                osobistego znaczenia.

                Zgadzam się w całej rozciągłości ;). Sprawa religijności to sprawa
                indywidualna i nikt nie ma prawa narzucać niezrozumiałych
                ceremoniałów. Każdy miłość do Boga i ludzi musi odkryć w sobie. W
                przeciwnym wypadku wyznawcami danego boga są tylko tchórze i ludzie
                podli. Jedni i drudzy nie mają zasad. Oni walczą tylko o władzę dla
                swoich przywódców, a ludzie myślący to widzą i się buntują.

        • krytykantka07 Re: Religia szaleńców- ateizm. 09.10.08, 08:59
          Zgadzam się. Rozum nieużywany zanika. Aby był nieużywany - wystarczy
          pranie mózgu i już człowiek wie, co ma myśleć. Wtedy samodzielnie
          nie mysli. Bo jeśli myśli samodzielnie, to ze słów Jezusa wie, że
          przewodzenie ludziom polega na słuchaniu ich, a nie odwrotnie. I to
          nie ludzie mają sie zmieniać tylko przywódcy...Czym różnił sie Jezus
          od innych przywódców? Miłością bliźniego i dla Niego Dekalog nie
          istniał. Dlaczego nie istniał? Bo On wiedział skąd bierze się
          grzech : " nie zabijaj ", " nie cudzołóż ", " nie kradnij ". A
          bierze sie z chciwości, bo ktoś ma za dużo, a inny nie ma nic. Zatem
          kto kocha bliźnich - dzieli sie z nimi z własnej woli, aby ich
          uratować przed grzechem: zabijania, cudzołożnictwa, kradzieży. A sam
          wtedy ratuje siebie przed grzechem pychy i chciwości. Czyli przy
          takim pojmowaniu miłości bliźniego jedni i drudzy uświęcają sie
          wzajemnie. Ale zaczyna się od podziału dóbr. W religii Jezusa nie ma
          bogatych i biednych. Bogaci z miłości do bliźnich - dzielą się. Czy
          nikt nie rozumie problemu bogatego młodzieńca? On nie chciał rozdać
          majątku, bo ludzi nie kochał. A chociaż wypełniał przykazania i
          czcił Jehowę to Jezus mu nieba nie obiecał...
      • 0jaskolka.2 Re: Religia szaleńców- ateizm. 09.10.08, 14:19
        piwi77-Mam inne zdanie od Ciebie co chyba oczywiste.
        Wiarę się ma w sobie przekazaną już w genach ponieważ wiara w
        człowieku trwa od początku Jego istnienia.
        Wiary nie da się nauczyć kolego inżynierze, co Ty paplesz?
        Nie we wszystkich wiarach światowych są tzw. modlitwy kolego.
        I nikt mnie nie zmusza do modlitw.
        Ja sobie rozmawiam z pełną bojaźnią z Bogiem w którego wierze i
        tyle.
        A dlaczego niby klęczenie to tchórzliwość wierzącego? co Ty sobie
        wymyśliłeś znowu?
        Powiedz to Arabowi dlaczego klęczy pięć razy dziennie w kierunku
        Mekki i sie po swojemu modli? Gardło by Ci podcięli.
        Jak odetniesz ze swojego uczucia antykatolicyzm to może świat będzie
        dla Ciebie bardziej znośny niecnoto trochę też.
        • kolebeczka Re: Religia szaleńców- ateizm. 09.10.08, 14:31
          0jaskolka.2 napisała:
          > Ja sobie rozmawiam z pełną bojaźnią z Bogiem w którego wierze i
          tyle.

          Hmmm- czemu Ty zawsze sobie przeczysz? I to juz w jednym krotkim
          zdaniu?
          • 0jaskolka.2 [...] 23.10.08, 15:49
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • e-4l Re: Religia szaleńców- ateizm. 13.03.09, 11:50
          Jaskółko droga! Wiara nie bierze się z genów! Jest wszczepiana w dzieciństwie, jak wirus. Poczytaj sobie trochę literatury tematycznej. Kto nie został "zainfekowany" w okresie formowania się świadomości ma duże szanse uwolnić się od pęt zacieśniających umysł.
        • japico Re: Religia szaleńców- ateizm. 17.04.09, 22:25
          0jaskolka.2 napisała:
          > Wiarę się ma w sobie przekazaną już w genach ponieważ wiara w
          > człowieku trwa od początku Jego istnienia.

          - A to ciekawe. Wierz dlaczego jesteś katoliczką a nie np. muzułmanką? Bo
          zostałaś w tej religii od dzieciństwa wyedukowana, nie inaczej. Nie mają tu
          żadne geny nic do czynienia.
          Religia jest fenomenem społecznym, tak samo pojęcie bogów. W każdej kulturze bóg
          jest inny (zawsze antropocentryczny, o ludzkich cechach). Katolicyzm, tak samo
          jak inne formy kulturowe, rozwijał się i 200, 600 i 1000 lat temu to nie to samo
          wyznanie. Jeszcze 300 lat temu ludzie wątpiący w cokolwiek, co KK podaje do
          wierzenia byliby spaleni na stosie.
    • grgkh Re: Religia szaleńców- ateizm. 09.10.08, 02:59
      0jaskolka.2 napisała:

      > Człowiek jest tak skonstruowany fizycznie i duchowo przez Boga, że
      > zawsze utrzymuje więź ze swoim Stwórcą.

      Ja nie zostałem najwidoczniej skonstruowany przez Boga, ale przez
      moich rodziców, za co jestem im wdzięczny. ;) Jako dziecko, zgodnie
      z obowiązującą w tej okolicy i tych czasach tradycją próbowano mnie
      zaszczepić jedną z wielu religii. Ale się nie udało. Inne dzieci nie
      miały, tyle co ja, szczęścia i pozostały w niewoli bajek, którymi je
      nakarmiono.

      > Szczególnie p o d ś w i a d o m i e.
      > Zdarzają się jednak w każdej cywilizacji i w każdej epoce,
      > elementy zdegenerowane, nie wytrzymujące ciągłego naporu
      > zła i odchodzą w niebyt świadomości wiary.
      > Jest Ich zawsze niewielu, statystycznie kilku na tysiące ludzi
      > wierzących w swojego Boga.
      > Szaleństwo ateizmu powstało z chwilą już stworzenia Wszystkiego
      > przez Boga. Tak musi być zapewne i z tym przeżyjemy aż do swojego
      > końca.

      Dzieci rodzą się ateistami, a nie religiantami określonego rodzaju.
      Przestańcie choć na chwilę nauczać ich tych bajek (indoktrynować),
      to się szybko przekonacie, ze religia zniknie praktycznie całkowicie
      z ludzkich umysłów. Zniknie, jak znika wszędzie tam, gdzie ludziom
      nie doskwierają troski i cierpienia, o których wyleczenie i
      pocieszenie zabiegają u wymyślonej przez siebie siły
      nadprzyrodzonej, gdy w beznadziejności sytuacji życiowej, nie da się
      odwołać do sił przyrodzonych.

      Przykładem społeczeństwa niemal całkowicie ateistycznego są nasi
      sąsiedzi, Czesi. I nie słyszałem, by byli z tego powodu upośledzeni.
      Czy masz na to jakieś rozsądne wytłumaczenie?

      No i ateizm nie jest religią lecz brakiem wszystkich religii
      jednocześnie. Jesteś przerażająco niedouczona.
      • 0jaskolka.2 Re: Religia szaleńców- ateizm. 09.10.08, 14:25
        grgkh-Przez jakiś okres czasu czytając Twoje tematy i
        odpowiedzi /bo je czytam/ wydawało mi się że jesteś faktycznie w
        swoim życiu dorosłym, ateistą bo nikt się nim nie rodzi i dochodzi
        to takiej świadomości przez lata przebywania w sprzyjających
        warunkach środowiskowych i towarzyskich.
        Ale wygląda na to że stwarzałeś jakieś dla publiczki niestety
        pozory, że zajmujesz miejsce środka ciężkości pomiędzy skrajnymi
        skrzydłami tych niektórych szaleńców antykatolickicha a może dwóch
        umiarkowanych w sam raz.

        Mnie katoliczke nie interesuje żadna działalność "urzędników" co do
        znudzenia powtarzam na forach , ale nie dochodzi do uszu, bo nie.
        Bo tzw.ateisci nie rozumieją jak może w kobiecie , ktora energia
        rozsadza, istnieć silna potrzeba wiary w B o g a.
        Może rozszyfruję Cię pod innym podpisem? Ja mam tylko
        dwa.'jaskolka.2 i 0jaskolka.2
        /osobowość stała/
        • kolebeczka Re: Religia szaleńców- ateizm. 09.10.08, 15:17

          Jaskolko- stad w Tobie ta rozsadzajaca piers troska o ateistycznych
          szalencow?
          Przeciez dobrze Ci w Twoim swiecie. Ciesz sie nim i uzywaj. A powiem
          Ci- Na tzw. Koncu popatrzysz na nich wszystkich w dol, z wycwiczona
          pogarda, z pianka na ustach jako ta wybrana i sprawiedliwa.
          Czyz to nie uspokajaca wizja?
        • grgkh Religia szaleńców 09.10.08, 23:06
          0jaskolka.2 napisała:

          > wygląda na to że stwarzałeś jakieś dla publiczki niestety
          > pozory, że zajmujesz miejsce

          Czy możesz jasno i wyraźnie napisać, o co Ci chodzi? Zresztą, nie
          pisz...

          Ja na forum występuję jako orędownik pewnych idei. Nie interesują
          mnie prywatne uwagi innych na temat mojej osoby i właściwie mógłbym
          je całkowicie olewać. I tak właśnie robię z tym, co piszesz o mnie
          Ty.

          > ateisci nie rozumieją jak może w kobiecie , ktora energia
          > rozsadza, istnieć silna potrzeba wiary w B o g a.

          Niektórzy ludzie są tak bardzo nienormalni, że siłą zamyka się ich w
          domach bez klamek. I oni też nie rozumieją, dlaczego im się to robi.
          Jeśli chodzi o Ciebie, to nie mam zamiaru rozważać, jak bardzo wiara
          zakłóciła równowagę między energią i potrzebą. To Twoja prywatna
          sprawa. I pamiętaj, od takich problemów zawsze masz w rezerwie
          psychiatrę. On jest najbardziej kompetentny. ;)
          • 0jaskolka.2 Re: Religia szaleńców 26.10.08, 12:33
            Urojeniem jest ateizm. Jak jest wiadomo, najwiekszym klamstwem
            czasow wspolczesnych jest klamstwo, ze nie ma Boga, a wiec "robta
            co chceta" - czyli zatraccie sie, bo nie ma duszy ...
            Czy pomyslaes kiedys,ze to ty moze ulegles UROJENIU, ze moze wlasnie
            racjonalizmktory nie jest w stanie nawet dotkanc sfery ducha -
            zredukowal Cie i zniszczyl wewnetrznie? ciagle serwujesz tu jakas
            teorie religii w stylu Marksa... Obrzydliwosc!
            • grgkh Re: Religia szaleńców 26.10.08, 18:45
              0jaskolka.2 napisała:

              > Urojeniem jest ateizm.

              Ateizm jest brakiem wszystkich religii jednocześnie. Ty też nie wierzysz w innych bogów, a więc - zgodnie ze swoją definicją - masz urojenia.

              > Jak jest wiadomo, najwiekszym klamstwem czasow
              > wspolczesnych jest klamstwo, ze nie ma Boga,

              Nie udowodniłaś, że jest, a więc go nie ma. I już. ;)

              > a wiec "robta co chceta"

              Jestem wolny i na pewno Ty mi nie będziesz mówiła, że ja mam wierzyć w Twoje bajki. Zrobię, co zechcę.

              > - czyli zatraccie sie, bo nie ma duszy ...

              Nie ma duszy, ale jest moralność. I ona nakłada na mnie ograniczenia. A w zatracaniu się i lżeniu ateistów osiągasz coraz większe szczyty. Także w epatowaniu się nienawiścią. Pozwól mi, ptaszyno, nie wierzyć? Mogę? Przecież mi nie dałaś dowodu, że Pan Bozia istnieje, więc dlaczego wymagasz ode mnie uznania urojenia za prawdę?

              > Czy pomyslaes kiedys,ze to ty moze ulegles UROJENIU,
              > ze moze wlasnie racjonalizmktory nie jest w stanie
              > nawet dotkanc sfery ducha - zredukowal Cie i zniszczyl
              > wewnetrznie? ciagle serwujesz tu jakas
              > teorie religii w stylu Marksa... Obrzydliwosc!

              Nie czytałem Marksa i nie wiem o czym mówisz. Czytałaś? To przybliż mi, o czym on pisał? A jeśli i Ty nie czytałaś, to się nie wymądrzaj i nie manipuluj.

              A UROJENIE jest wtedy, gdy nieistniejącemu obiektowi przypisuje się istnienie, a nie na odwrót.

              Ale fajnie jest. Gadaj tak dalej, a kolejni czytelnicy przekonją się czym naprawdę jest religia i co z ludzi jej oddanych potrafi zrobić.
            • japico Re: Religia szaleńców 28.04.09, 12:45
              0jaskolka.2: czy na tym forum (na innych też) nie powinniśmy używać
              argumentów zamiast, hm, no czego, bełkotu, inwektyw typu "zredukowal Cie i
              zniszczyl wewnetrznie" ? Z czym tu dyskutować? Czy ze stwierdzeniem "Urojeniem
              jest ateizm". Może jakiś argument na tak postawioną tezę?
              Równie dobrze można by powiedzieć, skoro abp był pedofilem, to każdy ksiądz jest
              pedofilem. Tylko jaki sens ma taka dyskusja?
    • piwi77 Re: Religia szaleńców- ateizm. 09.10.08, 07:40
      0jaskolka.2 napisała:

      > Zdarzają się jednak w każdej cywilizacji i w każdej epoce,
      > elementy zdegenerowane, nie wytrzymujące ciągłego naporu zła
      > i odchodzą w niebyt świadomości wiary.

      Praktyka pokazuje, że jest dokładnie odwrotnie, napór zła napędza
      ludzi w objęcia religii, dobrobyt, wiedza i społeczny spokój obniża
      potrzebę wierzenia w hokus pokus.
    • wanda43 Re: Religia szaleńców- ateizm. 09.10.08, 07:56
      0jaskolka.2 napisała:

      > Człowiek jest tak skonstruowany fizycznie i duchowo przez Boga, że
      > zawsze utrzymuje więź ze swoim Stwórcą. Szczególnie p o d ś w i
      > a d o m i e.
      > Zdarzają się jednak w każdej cywilizacji i w każdej epoce, elementy
      > zdegenerowane, nie wytrzymujące ciągłego naporu zła i odchodzą w
      > niebyt świadomości wiary.
      > Jest Ich zawsze niewielu, statystycznie kilku na tysiące ludzi
      > wierzących w swojego Boga.
      > Szaleństwo ateizmu powstało z chwilą już stworzenia Wszystkiego
      > przez Boga. Tak musi być zapewne i z tym przeżyjemy aż do swojego
      > końca.

      Takie poglądy, to moze miec jedynie osoba od lat nie majaca pojecia o normalnym
      zyciu. Taka jaskolka zamknieta w czarno-bialym habicie.
      • miseczka.0 Re: Religia szaleńców- ateizm. 09.10.08, 09:37
        przypuszczam ,że gdyby nie było takich "organizacji" jak kościoły
        wszelkiej maści w tym wybijający się szczególnie i pysznie KK,
        ludzie byliby naprawdę skłonni wierzyć w Stwórcę.Znasz to uczucie
        zachwytu słuchając muzyki,całując ukochaną osobę, patrząc na zachód
        słońca czy śpiące dziecko.Przecież wystarczy się rozejrzeć aby
        znależć Boga.Skoro jest w nas iskra Stwórcy, wolna wola to dlaczego
        mamy ulegać ideologiom, religijnym obrządkom i jedynie słusznym
        interpretacjom? Ateizm to niezgoda i bunt właśnie przeciwko temu i
        co za tym idzie - zaprzeczenie w istnienie Boga.To żadne szaleństwo,
        to potwierdzenie, że człowiek nie jest kupą bezmyślnego mięsa.
    • 0jaskolka.2 Re: niehonorowa.honoratka wróciła. 09.10.08, 14:15
      Zmylka 'pocp' Wczesniejszy moj nik 'jaskolka.2.
      Ciebie powazam bo widze ze znasz Pismo Swieta.
      • kolebeczka Re: niehonorowa.honoratka wróciła. 09.10.08, 14:29

        Masz racje, ze powazasz pocoo.
        A ja dlatego wystapilam z KK, bo Pismo tam w niskim powazaniu.
        Bylyby czas nadrobic braki. Choc nie uwazam, aby wiara jedynie ze
        znajomosci Pisma tudziez innej wiedzy sie brala. Ale pozyjesz,
        zobaczysz.
        A Tobie, jaskolko, zycze mniej piany na ustach, bo sie zadlawisz, a
        chrzescijanowi nie wypada. Nie wazne czy glupi czy madry.
        Fajnie, ze masz koziolka ofiarnego w mej skromnej osobie.
        Lzej Ci? To dla mnie tez ulga miec sens dla kogos, kto nienawidzi...
    • sigma.34 Re: Religia szaleńców- ateizm. 09.10.08, 17:25
      ateizm nie jest wiarą w nie-Boga, a niewiarą w jego istnienie, zatem brakiem
      wiary. jest LUKSUSEM, na który stać tylko nielicznych.

      przyprawia mnie o dreszcz myśl, jak fanatyzm religijny może zaślepić i wypaczyć
      pojmowanie dobra i zła

      ja jestem bogiem swoich komerek bo warunkuje ich zycie:):)
      • drugiwojwa Re: Religia szaleńców- ateizm. 11.03.09, 09:21

        1. Bóg = bóstwo (to co stanowi najwyższą wartość - (doskonałość)
        (wartości))w węższym znaczeniu to najwyższa wartość jednej z
        istniejących lub nieistniejących religii lub sekt (Bóg, Allach,
        Jahwe, Wisznu, Posejdon itp.), w szerszym znaczeniu może to być
        oprócz w/wym. wartość inna np. materia, nauka, zdrowie, życie,
        ludzkość, pieniądze, komunizm, sex, informacja itd.

        2. Ateizm = brak wiary w boga tzn. przekonanie że bóg nie istnieje,
        nie istnieje najwyższa wartość

        3. Religia to system wierzeń i praktyk wielbiących boga, w szerszym
        znaczeniu komunizm, demokracja, faszyzm to też religie tylko
        pozbawione absolutu, mistyki. Każda religia posiada w sobie ideę i
        bardziej lub mniej rozbudowany aparat administracyjny oraz zbiór
        obrządków, znaków, ceremonii. Religie w czasie ewoluują i wtedy są
        do przyjęcia lub giną z różnych powodów. Religie nie są doskonałe,
        to ludzie je tworzą, a ludzie też nie są doskonali.

        4. Zatem ateizm nie może być religią bowiem ateizm odrzuca wiarę w
        cokolwiek czy w kogokolwiek zatem nie ma co, kogo czcić, jest
        wytworem nihilizmu, absolutnego sceptycyzmu nic tylko się powiesić,
        czy palnąć sobie w łeb, zatem jest to szaleństwo a nie religia
        szaleńców

        5. Pojęcie dobra i zła to pojęcia względne, zależne od moralności
        indywidualnej czy zbiorowej, były już religie czczące diabli zadek
        czy palące "czarownice" na stosie, lub mordujące ludzi w celu
        złożenia ich jako ofiary bogu ....
    • rkcb Wiara - urojenie "normalnych" 09.10.08, 19:14
      Zadziwia mnię jak ktoś, kto publicznie przyznaje się do wiary w
      jakąś religie ośmiela nazywać ludzi nie podzielających jego urojeń
      szaleńcami.
      Fakt, że ktoś wierzy w istnienie jakiś bytów - bez ŻADNEGO dowodu na
      potwierdzenie swojej wiary - powinien być leczony, a nie leczony nie
      jest tylko dlatego, że takie urojenia są powszechne.
      Żałosne zaślepienie wierzących, którzy nie chcą widzieć tego, iż we
      współczesnym świecie religia jest nikomu nie potrzebnym przeżytkiem,
      staje się powoli zabawne. Ilość wierzących w różnych krajach jest
      odwrotnie proporcjonalna do wykształcenia i poziomu życia. Można by
      się tu pokusić o tezę, że religia przeszkadza w osiągnięciu
      dobrobytu. Są kraje, gdzie liczba zadeklarowanych ateistów
      przekracza 50%, a w rekordowe pod tym względem Szwecji ten odsetek
      wynosi ponad 80%. W tym kotekście zdanie:
      > Jest Ich zawsze niewielu, statystycznie kilku na tysiące ludzi
      > wierzących w swojego Boga.
      wygląda na jakiś żart.
      Ateizm nie jest "szaleństwem" - jest racjonalnym wyborem. Prostym i
      jasnym. Ateista mówi prosto: Istnieją tylko takie byty co do których
      są niewątpliwe dowody na ich istnienie. Jak ktoś uważa, że istnieje
      jakiś byt to przedstawia dowód na jego istnienie.

      ZNASZ DOWÓD NA ISTNIENIE BOGA???
      • pele999 Re: Wiara - urojenie "normalnych" 09.10.08, 20:34
        > ZNASZ DOWÓD NA ISTNIENIE BOGA???

        Określiłbym Go raczej jako mocny argument ,a jest nim Jezus Chrystus.
        • rkcb Re: Wiara - urojenie "normalnych" 10.10.08, 08:42
          pele999 napisał:

          > > ZNASZ DOWÓD NA ISTNIENIE BOGA???
          >
          > Określiłbym Go raczej jako mocny argument ,a jest nim Jezus
          > Chrystus.

          Na którego istnienie nie ma żadnych dowodów i źródeł - po za ewangelią,
          spisywaną dziesiątki lat po jego rzekomym istnieniu.
          Ewangelie są pełne sprzeczności między sobą i pełne - delikatnie rzecz biorąc -
          nieścisłości jeżeli chodzi o fakty historyczne.
          Jeżeli wierzący potrafią przedstawić tylko takie "dowody" na istnienie boga, to
          z nadzieją patrzę w przyszłość i spokojnie czekam na pełną marginalizację religii.
          • antybyt Re: Wiara - urojenie "normalnych" 10.10.08, 09:30
            > > ZNASZ DOWÓD NA ISTNIENIE BOGA???
            > >
            > > Określiłbym Go raczej jako mocny argument ,a jest nim Jezus
            > > Chrystus.
            >
            > Na którego istnienie nie ma żadnych dowodów i źródeł - po za ewangelią,
            > spisywaną dziesiątki lat po jego rzekomym istnieniu.
            > Ewangelie są pełne sprzeczności między sobą i pełne - delikatnie rzecz biorąc -
            > nieścisłości jeżeli chodzi o fakty historyczne.
            > Jeżeli wierzący potrafią przedstawić tylko takie "dowody" na istnienie boga, to
            > z nadzieją patrzę w przyszłość i spokojnie czekam na pełną marginalizację relig
            > ii.

            Kwestionowanie istnienia Jezusa jest śmieszne i karygodne.Jednakże z drugiej
            strony jego osoba nie jest żadnym dowodem na istnienie Boga.
            Jezus założył jedną z największych sekt w historii ludzkości. Jest dla
            chrześcijan tym kim, dla muzułmanów jest Mahomet...a może w istnienie Mahometa
            również wątpisz?
            • rkcb Re: Wiara - urojenie "normalnych" 10.10.08, 09:56
              antybyt napisała:
              > Kwestionowanie istnienia Jezusa jest śmieszne i karygodne.Jednakże
              > z drugiej strony jego osoba nie jest żadnym dowodem na istnienie
              > Boga.
              > Jezus założył jedną z największych sekt w historii ludzkości. Jest
              > dla chrześcijan tym kim, dla muzułmanów jest Mahomet...a może w
              > istnienie Mahometa również wątpisz?

              Istnienie Jezusa nie jest potwierdzone przez ŻADNE niechrześcijańskie źródło
              historyczne, a jest ich wiele.
              Jedynym pismem potwierdzającym istnienie Jezusa jest ewangelia. Jedynym!!!
              I to ma dowód na jego istnienie? Nie bądź śmieszny!
              A po za tym kościół jaki znamy jest bardziej zasługą Szawła/Pawła niż Jezusa.
              A na istnienie Mahometa są dowody historyczne, a zresztą nie uważał się za boga
              tylko za proroka.
              • krytykantka07 Re: Wiara - urojenie "normalnych" 10.10.08, 10:05
                rkcb napisał:

                > A na istnienie Mahometa są dowody historyczne, a zresztą nie
                uważał się za boga > tylko za proroka.

                Na istnienie morderców zawsze są dowody. Tym bardziej, gdy uznają
                sie za proroków. Jednakże Mahomet po Jezusie prorokiem być nie mógł.

                • rkcb Re: Wiara - urojenie "normalnych" 10.10.08, 10:12
                  > Jednakże Mahomet po Jezusie prorokiem być nie mógł.
                  Przepraszam za skrót myślowy - powinno być: Uważał się za proroka.
                  Zresztą co to za różnica jakie ludzie maja urojenia?
                  Prorok, apostoł, syn boży - wszystko to urojenia wynikające z wiary w
                  nieistniejący byt. Tylko jak by sobie uroili, że są kurą lub małym kotkiem nie
                  byli by tacy przekonywujący.
                  • krytykantka07 Re: Wiara - urojenie "normalnych" 10.10.08, 10:18
                    No właśnie. Uważał sie za proroka którym był po Jezusie. A głosił
                    coś innego niż Jezus. Czy Jehowa zwany Allahem cofnął sie w rozwoju?
                    Przykład Mahometa wskazuje, że tak. Mahomet nie miał nic wspólnego z
                    Jehową. Za to z naukami Pawła z Tarsu, który wypaczył religię
                    Jezusa - tak. Zatem to nie Jehowa zesłał Jezusa! Gdyby Mahomet był
                    prorokiem po Jezusie rozwinąłby Jego naukę w kierunku miłości
                    bliźniego. Ale to było niemożliwe. Zatem Jehowa nie mógł zesłać
                    Mahometa!
            • krytykantka07 Re: Wiara - urojenie "normalnych" 10.10.08, 10:03
              antybyt napisała:

              Jest dla > chrześcijan tym kim, dla muzułmanów jest Mahomet...a może
              w istnienie Mahometa > również wątpisz?

              W żadnym razie nie można wątpić w Mahometa. Jest najlepszym dowodem
              na to, że Jehowa cofnął sie w rozwoju! Jeśli nie, to Mahomet był
              oszustem!

    • kaboom1993 Re: Religia szaleńców- ateizm. 09.10.08, 20:17
      Bełkoczesz.
    • daga_1 Re: Religia... I własnie przez takich bogobojnych 13.10.08, 15:03
      jak Ojaskolka.2 wolę być w tej mniejszości ateistów.
      • apog-eum Re: Religia... I własnie przez takich bogobojnych 15.10.08, 13:06
        daga_1 napisała:

        > jak Ojaskolka.2 wolę być w tej mniejszości ateistów.
        To sobie bądz
        Co was cechuje?Sfrustrowanie!!Bo jakże to inaczej ująć,co wy tu
        chcecie pokazać ,że Boga nie ma?Myślicie ,że wasze gadu,gadu komuś
        wiarę odbierze(wy nawet nie wiecie co to wiara w Boga,dokładnie nie
        wiecie)Można zmienić poglądy,mieć odmienne zdanie na wiele różnych
        spraw i nie zgadzać się we wszystkim z funkcjonariuszami.Wiarę w
        Boga nie odbierze człowiek,sam z siebie możźesz ją stracić.
        • tok33 Re: Religia... I własnie przez takich bogobojnych 17.04.09, 16:09
          Dla ateistów śmierć jest końcem wszystkiego.dlatego ateista stara się swoje
          życie przeżyć aktywnie dla swojego i dobra potomnych a nie zamknąć sie w
          klasztorze co jest ideałem pobożności-;)
      • 0jaskolka.2 [...] 23.10.08, 16:55
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • apog-eum Re: Religia szaleńców- ateizm. 15.10.08, 12:57
      Absztyfikant a t e i z m u ! L e n i n.

      Człowiek! wykształcony Rosjanin, pochodzący z dobrej wierzącej
      rodziny, potrafił stworzyć centrum zła na ziemi na okres
      kilkudziesięciu lat, wychowując jednocześnie inne "potwory
      ludojady". Wybił bez skrupułów miliony swoich ziomków, marzyło mu
      się przenieść rewolucję do Europy zachodniej a nawet dalej.
      Przekazał swoim "godnym uczniom" pojęcie znieczulicy do
      społweczeństwa. Był wzorem doskonałości dla innego patologicznego
      mordercy Hitlera.

      Dlaczego tak się stało?
      Otóż ten człowiek nie miał w sobie bariery psychicznej broniącej
      ludzi przed złem absolutnym, nie miał w sobie wiary w Boga.
      Był a t e i s t ą d o s k o n a ł y m !
    • zuk_gnojnik Re: Religia szaleńców- ateizm. 20.10.08, 09:23
      0jaskolka.2 napisała:

      > Człowiek jest tak skonstruowany fizycznie i duchowo przez Boga, że
      > zawsze utrzymuje więź ze swoim Stwórcą. Szczególnie p o d ś w i
      > a d o m i e.
      > Zdarzają się jednak w każdej cywilizacji i w każdej epoce, elementy
      > zdegenerowane, nie wytrzymujące ciągłego naporu zła i odchodzą w
      > niebyt świadomości wiary.
      > Jest Ich zawsze niewielu, statystycznie kilku na tysiące ludzi
      > wierzących w swojego Boga.
      > Szaleństwo ateizmu powstało z chwilą już stworzenia Wszystkiego
      > przez Boga. Tak musi być zapewne i z tym przeżyjemy aż do swojego
      > końca.

      Złośliwy ten twój bóg skoro stworzył ateistów już na samym początku. Pewnie po
      to żeby miał na kim się wyżywać przez wieczność.

      Rozrywkowy facet.
      • mala.mi74 Re: Religia szaleńców- ateizm. 20.10.08, 10:07
        > Złośliwy ten twój bóg skoro stworzył ateistów już na samym
        początku. Pewnie po
        > to żeby miał na kim się wyżywać przez wieczność.
        >
        Bóg na poczatku stworzyl Adama i Ewe,ktorzy mieli z NIm doskonały
        kontakt:))))
        ps.Twój ojciec się na Tobie wyżywal w domu?? Wyżywał się,prawda?
        • zuk_gnojnik Re: Religia szaleńców- ateizm. 20.10.08, 10:10
          mala.mi74 napisała:

          > > Złośliwy ten twój bóg skoro stworzył ateistów już na samym
          > początku. Pewnie po
          > > to żeby miał na kim się wyżywać przez wieczność.
          > >
          > Bóg na poczatku stworzyl Adama i Ewe,ktorzy mieli z NIm doskonały
          > kontakt:))))
          > ps.Twój ojciec się na Tobie wyżywal w domu?? Wyżywał się,prawda?

          pani psychoanalityk mnie rozpracowała. doskonale. teraz wiesz o mnie wszystko :)
          Adam i Ewa mieli tak doskonały kontakt z ojcem, że szybko dogadali się z innym
          dziełem stwórcy w sprawie poznania dobra i zła ;)

          • mala.mi74 Re: Religia szaleńców- ateizm. 20.10.08, 10:14
            zuk_gnojnik napisał:

            > mala.mi74 napisała:
            >
            > > > Złośliwy ten twój bóg skoro stworzył ateistów już na samym
            > > początku. Pewnie po
            > > > to żeby miał na kim się wyżywać przez wieczność.
            > > >
            > > Bóg na poczatku stworzyl Adama i Ewe,ktorzy mieli z NIm
            doskonały
            > > kontakt:))))
            > > ps.Twój ojciec się na Tobie wyżywal w domu?? Wyżywał się,prawda?
            >
            > pani psychoanalityk mnie rozpracowała. doskonale. teraz wiesz o
            mnie wszystko :
            > )

            Niestety to się staje nudne ,ze ludzie Boga utozsamiaja czesto ze
            swoim "starym"

            > Adam i Ewa mieli tak doskonały kontakt z ojcem, że szybko dogadali
            się z innym
            > dziełem stwórcy w sprawie poznania dobra i zła ;)
            >
            Bo byli wolni, podobnie jak Ty. Ten doskonały kontakt stracili i
            teraz jęczą na forach takich jak to i nie moga szcześcia znaleźć:(
            Ludzie sa jednak nielogiczni. Well...
            • zuk_gnojnik Re: Religia szaleńców- ateizm. 20.10.08, 10:25
              mala.mi74 napisała:

              > zuk_gnojnik napisał:
              >
              > > mala.mi74 napisała:
              > >
              > > > > Złośliwy ten twój bóg skoro stworzył ateistów już na samym
              > > > początku. Pewnie po
              > > > > to żeby miał na kim się wyżywać przez wieczność.
              > > > >
              > > > Bóg na poczatku stworzyl Adama i Ewe,ktorzy mieli z NIm
              > doskonały
              > > > kontakt:))))
              > > > ps.Twój ojciec się na Tobie wyżywal w domu?? Wyżywał się,prawda?
              > >
              > > pani psychoanalityk mnie rozpracowała. doskonale. teraz wiesz o
              > mnie wszystko :
              > > )
              >
              > Niestety to się staje nudne ,ze ludzie Boga utozsamiaja czesto ze
              > swoim "starym"
              >
              > > Adam i Ewa mieli tak doskonały kontakt z ojcem, że szybko dogadali
              > się z innym
              > > dziełem stwórcy w sprawie poznania dobra i zła ;)
              > >
              > Bo byli wolni, podobnie jak Ty. Ten doskonały kontakt stracili i
              > teraz jęczą na forach takich jak to i nie moga szcześcia znaleźć:(
              > Ludzie sa jednak nielogiczni. Well...

              haha

              Zabawne są te brednie o utożsamianiu ojca z jakąś zbiorową personifikacją
              zasad.Gdzie ty się o tym dowiedziałaś ? W szkółce niedzielnej ?

              Dobry jest ten tekst o jęczeniu na forach takich jak to. Sama też tu jednak
              jesteś. Po co ? Dla mnie to miejsce, które utwierdza mnie w przekonaniu, że
              większość ludzi którzy wyznają religie to pełni nienawiści, sfrustrowani
              osobnicy o zamkniętych umysłach.
              • mala.mi74 Re: Religia szaleńców- ateizm. 20.10.08, 10:30
                zuk_gnojnik napisał:

                > mala.mi74 napisała:
                >
                > > zuk_gnojnik napisał:
                > >
                > > > mala.mi74 napisała:
                > > >
                > > > > > Złośliwy ten twój bóg skoro stworzył ateistów już na sa
                > mym
                > > > > początku. Pewnie po
                > > > > > to żeby miał na kim się wyżywać przez wieczność.
                > > > > >
                > > > > Bóg na poczatku stworzyl Adama i Ewe,ktorzy mieli z NIm
                > > doskonały
                > > > > kontakt:))))
                > > > > ps.Twój ojciec się na Tobie wyżywal w domu?? Wyżywał się,praw
                > da?
                > > >
                > > > pani psychoanalityk mnie rozpracowała. doskonale. teraz wiesz
                o
                > > mnie wszystko :
                > > > )
                > >
                > > Niestety to się staje nudne ,ze ludzie Boga utozsamiaja czesto
                ze
                > > swoim "starym"
                > >
                > > > Adam i Ewa mieli tak doskonały kontakt z ojcem, że szybko
                dogadali
                > > się z innym
                > > > dziełem stwórcy w sprawie poznania dobra i zła ;)
                > > >
                > > Bo byli wolni, podobnie jak Ty. Ten doskonały kontakt stracili i
                > > teraz jęczą na forach takich jak to i nie moga szcześcia znaleźć:
                (
                > > Ludzie sa jednak nielogiczni. Well...
                >
                > haha
                >
                > Zabawne są te brednie o utożsamianiu ojca z jakąś zbiorową
                personifikacją
                > zasad.Gdzie ty się o tym dowiedziałaś ? W szkółce niedzielnej ?

                Kazdy psycholog (zwlaszcza psychoanalityk) Ci to powie. Choćby Erich
                Fromm- słyszałes o kims takim?
                A "personifikacja zasad" to nie Bóg. Gdzie się tego dowiedziałes? Z
                NIE?
                >
                > Dobry jest ten tekst o jęczeniu na forach takich jak to. Sama też
                tu jednak
                > jesteś. Po co ? Dla mnie to miejsce, które utwierdza mnie w
                przekonaniu, że
                > większość ludzi którzy wyznają religie to pełni nienawiści,
                sfrustrowani
                > osobnicy o zamkniętych umysłach.

                jeszcze raz przykro mi ,ze miałes/masz taką rodzinę jaka opisujesz:(
                A na koniec rada: popracuj nad wartoscia samego siebie. Moze zacznij
                od zmiany nicka-ten Ci ubliza (samego siebie utożasmiac z gnojem- a
                fe!)
                :)
                • piwi77 Re: Religia szaleńców- ateizm. 20.10.08, 10:39
                  mala.mi74 napisała:

                  > Moze zacznij od zmiany nicka-ten Ci ubliza (samego siebie
                  > utożasmiac z gnojem- a fe!) :)

                  Mówisz tak, bo obce Ci są słowa, kto się poniża będzie wywyższony.
                • zuk_gnojnik Re: Religia szaleńców- ateizm. 20.10.08, 10:43
                  mala.mi74 napisała:


                  > jeszcze raz przykro mi ,ze miałes/masz taką rodzinę jaka opisujesz:(
                  > A na koniec rada: popracuj nad wartoscia samego siebie. Moze zacznij
                  > od zmiany nicka-ten Ci ubliza (samego siebie utożasmiac z gnojem- a
                  > fe!)
                  > :)

                  Podpieranie się psychoanalizą przez osoby wierzące jest trochę.. absurdalne. Ale
                  mniejsza z tym. Psychoanaliza, to szukanie głębi tam gdzie jej nie ma. Mógłbym
                  podać Ci kilku innych psychologów, o poglądach rażąco odmiennych od Froma. i co
                  z tego ?
                  Wyobraź sobie że mam na tyle dużą samoocenę, że mój nick nie robi jej krzywdy.
                  Ani słowa takich osób jak Ty piszących o tym , jakiego to złego ojca miałem.

                  Rozumiem , ze Ty miałaś cudowną rodzinę i dlatego jesteś wierząca ;)
                  • piwi77 Re: Religia szaleńców- ateizm. 20.10.08, 10:50
                    Wiara wierzących jest prosta, jak proste są wyjaśnienia, dlaczego
                    ktoś nie wierzy. U Ciebie winien jest ojciec u mnie mala.mi też
                    szybko odkryła przyczynę mojej niewiary (już nie pamiętam co to
                    było). Dziwne w tym wszystkim jest to, że choć przyczyny niewiary
                    odkryte przez forumowego psychoanalityka, mala.mi, są niezależne od
                    samego niewierzącego, nie przeszkadza to malej.mi szydzić z
                    delikwenta. No ale cóż, moralność katolicka to nie jest zwykła
                    moralność.
                    • zuk_gnojnik Re: Religia szaleńców- ateizm. 20.10.08, 10:56
                      piwi77 napisał:

                      > Wiara wierzących jest prosta, jak proste są wyjaśnienia, dlaczego
                      > ktoś nie wierzy. U Ciebie winien jest ojciec u mnie mala.mi też
                      > szybko odkryła przyczynę mojej niewiary (już nie pamiętam co to
                      > było). Dziwne w tym wszystkim jest to, że choć przyczyny niewiary
                      > odkryte przez forumowego psychoanalityka, mala.mi, są niezależne od
                      > samego niewierzącego, nie przeszkadza to malej.mi szydzić z
                      > delikwenta. No ale cóż, moralność katolicka to nie jest zwykła
                      > moralność.

                      moralność chrześcijan to moralność o nadprzyrodzonych źródłach. rządzi się
                      innymi prawami ;)
                  • mala.mi74 Re: Religia szaleńców- ateizm. 20.10.08, 10:59
                    zuk_gnojnik napisał:

                    > mala.mi74 napisała:
                    >
                    >
                    > > jeszcze raz przykro mi ,ze miałes/masz taką rodzinę jaka
                    opisujesz:(
                    > > A na koniec rada: popracuj nad wartoscia samego siebie. Moze
                    zacznij
                    > > od zmiany nicka-ten Ci ubliza (samego siebie utożasmiac z gnojem-
                    a
                    > > fe!)
                    > > :)
                    >
                    > Podpieranie się psychoanalizą przez osoby wierzące jest trochę..
                    absurdalne.

                    Dlaczego?
                    W Koscile jest mnostwo psychologów ,dopiero co wczoraj nas
                    odwiedziało dwoch psychologów terapii systemowej.Ponoc super.

                    Al
                    > e
                    > mniejsza z tym. Psychoanaliza, to szukanie głębi tam gdzie jej nie
                    ma. Mógłbym
                    > podać Ci kilku innych psychologów, o poglądach rażąco odmiennych
                    od Froma. i co
                    > z tego ?

                    Nic, dobrze przyjrzec się nękajacym człowieka sprawom z kazdej
                    strony..
                    Np. zastanawiam się skad u Ciebie taki brak logiki. Najpierw
                    piszesz ,ze "Bóg się wyzywa na..",a zaraz potem piszesz o NIm
                    jako "personifikacji zasad" .Zasady moga sie na kims wyżywac? To
                    zasady maja emocje i podejmuja decyzje?;)
                    Jak dla mnie jestes kopalnia dla psychologa/psychoanalityka bo
                    jestes bardzo nieswidomy samego sibie

                    > Wyobraź sobie że mam na tyle dużą samoocenę, że mój nick nie robi
                    jej krzywdy.

                    Podswiadomosc mój drogi, podswiadomość...Skads ten nick się musiał
                    wziac.

                    > Ani słowa takich osób jak Ty piszących o tym , jakiego to złego
                    ojca miałem.
                    >
                    > Rozumiem , ze Ty miałaś cudowną rodzinę i dlatego jesteś
                    wierząca ;)

                    jedno z drugim nie ma za wiele wspólnego. Ale na pewno wiara daje
                    wolnosc do podejmowaniu wyborów,oceny rzeczywistosci i
                    ksztaltowania swiatopogladu w wolnosci a nie w determinacji np. z
                    wychowania w rodzinie, dotychczasowych doswiadczen,pielegnowanych
                    zranień itd. Daje tez swiadomosc tj. znajomość samego siebie. Jesli
                    ktos ma złe doswiadczenie np. hipokryzji rodziców w wierze to bedzie
                    przenosił to na cały Kosciół, zwlaszcza,ze dziala to silny mechanizm
                    poczucia winy co do swojej rodziny i "mus" ich obrony. W wolnosci,
                    uczciwosci łatwiej to zobaczyc zamiast przerzucac wine na
                    niewinnych,najczesciej nieznanych i uogolniac.
                    szkoda,ze wiekszosc piszaych tutaj ludzi zajmuje się od rana do
                    wieczora(i w nocy) innymi,w dodatku tymi, których nie znają,a nie
                    samymi soba,bo to oni tak naprawde potrzebuja pomocy, niektórzy -
                    pilnej.
                    No well...
                    • piwi77 Re: Religia szaleńców- ateizm. 20.10.08, 11:06
                      mala.mi74 napisała:

                      > szkoda,ze wiekszosc piszaych tutaj ludzi zajmuje się od rana do
                      > wieczora(i w nocy) innymi,w dodatku tymi, których nie znają,

                      Wcale nie większość, to raczej ty jesteś niechlubnym wyjątkiem,
                      czepiającym się nieznanych ci ludzi i dobierającym sie do ich ojców.
                      Czegoś tak prymitywnego rzadko tu doświadczamy.
                    • zuk_gnojnik Re: Religia szaleńców- ateizm. 20.10.08, 11:11
                      mala.mi74 napisała:

                      > jedno z drugim nie ma za wiele wspólnego. Ale na pewno wiara daje
                      > wolnosc do podejmowaniu wyborów,oceny rzeczywistosci i
                      > ksztaltowania swiatopogladu w wolnosci a nie w determinacji np. z
                      > wychowania w rodzinie, dotychczasowych doswiadczen,pielegnowanych
                      > zranień itd. Daje tez swiadomosc tj. znajomość samego siebie. Jesli
                      > ktos ma złe doswiadczenie np. hipokryzji rodziców w wierze to bedzie
                      > przenosił to na cały Kosciół, zwlaszcza,ze dziala to silny mechanizm
                      > poczucia winy co do swojej rodziny i "mus" ich obrony. W wolnosci,
                      > uczciwosci łatwiej to zobaczyc zamiast przerzucac wine na
                      > niewinnych,najczesciej nieznanych i uogolniac.
                      > szkoda,ze wiekszosc piszaych tutaj ludzi zajmuje się od rana do
                      > wieczora(i w nocy) innymi,w dodatku tymi, których nie znają,a nie
                      > samymi soba,bo to oni tak naprawde potrzebuja pomocy, niektórzy -
                      > pilnej.
                      > No well...

                      Psychoanaliza to jeden z pierwszych kierunków w psychologii, który zerwał z
                      bogiem jako źródłem zasad i praw kierujących życiem człowieka. Szukał ich w
                      naturze człowieka i głębi jego umysłu. stąd moje zdziwienie, że wierzący się nią
                      wspierają. ale w sumie... każdą teorię można nagiąć do swoich celów. W końcu
                      kościół ma swoich bioetyków, genetyków, astronomów więc czemu nie miałby mieć
                      psychoanalityków? Psychoanaliza jest równie niefalsyfikowalna jak wiara, więc w
                      sumie do siebie pasują ;)Później można sobie wszystko elegancko ułożyć.
                      Wyjaśnić, ze wierzący są normalni i mieli super rodziny a niewierzący pochodzą z
                      rodzin patologicznych mają niskie poczucie wartości i czują się samotni. Niech
                      Ci będzie jeśli dzięki temu wzrośnie twoje poczucie wartości to super.

                      No tak.. Wiara jest najlepsza. Miliony much nie mogą się mylić ! ;)
                      • mala.mi74 Re: Religia szaleńców- ateizm. 20.10.08, 12:12
                        zuk_gnojnik napisał:

                        > mala.mi74 napisała:
                        >
                        > > jedno z drugim nie ma za wiele wspólnego. Ale na pewno wiara
                        daje
                        > > wolnosc do podejmowaniu wyborów,oceny rzeczywistosci i
                        > > ksztaltowania swiatopogladu w wolnosci a nie w determinacji np.
                        z
                        > > wychowania w rodzinie, dotychczasowych
                        doswiadczen,pielegnowanych
                        > > zranień itd. Daje tez swiadomosc tj. znajomość samego siebie.
                        Jesli
                        > > ktos ma złe doswiadczenie np. hipokryzji rodziców w wierze to
                        bedzie
                        > > przenosił to na cały Kosciół, zwlaszcza,ze dziala to silny
                        mechanizm
                        > > poczucia winy co do swojej rodziny i "mus" ich obrony. W
                        wolnosci,
                        > > uczciwosci łatwiej to zobaczyc zamiast przerzucac wine na
                        > > niewinnych,najczesciej nieznanych i uogolniac.
                        > > szkoda,ze wiekszosc piszaych tutaj ludzi zajmuje się od rana do
                        > > wieczora(i w nocy) innymi,w dodatku tymi, których nie znają,a
                        nie
                        > > samymi soba,bo to oni tak naprawde potrzebuja pomocy, niektórzy -
                        > > pilnej.
                        > > No well...
                        >
                        > Psychoanaliza to jeden z pierwszych kierunków w psychologii, który
                        zerwał z
                        > bogiem jako źródłem zasad i praw kierujących życiem człowieka.
                        Szukał ich w
                        > naturze człowieka i głębi jego umysłu. stąd moje zdziwienie, że
                        wierzący się ni
                        > ą
                        > wspierają. ale w sumie... każdą teorię można nagiąć do swoich
                        celów. W końcu
                        > kościół ma swoich bioetyków, genetyków, astronomów więc czemu nie
                        miałby mieć
                        > psychoanalityków? Psychoanaliza jest równie niefalsyfikowalna jak
                        wiara, więc w
                        > sumie do siebie pasują ;)Później można sobie wszystko elegancko
                        ułożyć.
                        > Wyjaśnić, ze wierzący są normalni i mieli super rodziny a
                        niewierzący pochodzą
                        > z
                        > rodzin patologicznych mają niskie poczucie wartości i czują się
                        samotni. Niech
                        > Ci będzie jeśli dzięki temu wzrośnie twoje poczucie wartości to
                        super.
                        >
                        > No tak.. Wiara jest najlepsza. Miliony much nie mogą się mylić ! ;)

                        Nie rozumiem o czym piszesz. Psychologia zajmuje się psychika
                        człowieka, jego uwarunkowaniem psychologicznym, religia-
                        duchowoscią ,medycyna- ciałem. Nie wiedze sprzecznosci.
                        Ludzie wierzacy tez maja problemy psychiczne czy psychologiczne ,bo
                        to jest niezalezne od wiary czy niewiary podobnie jak zapalenie płuc
                        czy złamanie reki jest niezalezne. Tyle,ze człowiekowi wierzącemu
                        łatwiej byc uczciwym w stosunku do siebie, samokrytycznym (chocby
                        przy spowiedzi, spowiednicy dość czesto odsyłają do psychologa jak
                        widzą problemy inne niz z dziedziny moralnosci), a poza tym wierzący
                        ma obowiazek szukac pełni prawdy takze o sobie. Dlatego duzo latwiej
                        tu o droge do zdrowia zarówno psychicznego jak i duchowego (a czesto
                        i fizycznego z racji tego ,ze niedbanie o swoje zdrowie jest
                        grzechem)niz komus zalęknionemu,poranionemu, kto boi się swiata,
                        innego człowieka i siebie i ma jego czarny obraz, bez miłosci,
                        bezpieczenstwa,uczuciwosci i bezintresowanosci i kto zyje w cyniźmie
                        bez nadziei- bo tak wybiera.
                        • zuk_gnojnik Re: Religia szaleńców- ateizm. 20.10.08, 12:23
                          mala.mi74 napisała:

                          >
                          > Nie rozumiem o czym piszesz. Psychologia zajmuje się psychika
                          > człowieka, jego uwarunkowaniem psychologicznym, religia-
                          > duchowoscią ,medycyna- ciałem. Nie wiedze sprzecznosci.
                          > Ludzie wierzacy tez maja problemy psychiczne czy psychologiczne ,bo
                          > to jest niezalezne od wiary czy niewiary podobnie jak zapalenie płuc
                          > czy złamanie reki jest niezalezne. Tyle,ze człowiekowi wierzącemu
                          > łatwiej byc uczciwym w stosunku do siebie, samokrytycznym (chocby
                          > przy spowiedzi, spowiednicy dość czesto odsyłają do psychologa jak
                          > widzą problemy inne niz z dziedziny moralnosci), a poza tym wierzący
                          > ma obowiazek szukac pełni prawdy takze o sobie. Dlatego duzo latwiej
                          > tu o droge do zdrowia zarówno psychicznego jak i duchowego (a czesto
                          > i fizycznego z racji tego ,ze niedbanie o swoje zdrowie jest
                          > grzechem)niz komus zalęknionemu,poranionemu, kto boi się swiata,
                          > innego człowieka i siebie i ma jego czarny obraz, bez miłosci,
                          > bezpieczenstwa,uczuciwosci i bezintresowanosci i kto zyje w cyniźmie
                          > bez nadziei- bo tak wybiera.

                          nie ma czegoś takiego jak duchowość. Jest psychika zbudowana w procesie ewolucji
                          na biologicznym fundamencie ;)
                          Zadziwia mnie konsekwencja z jaką twierdzisz, że ludzie niewierzący żyją bez
                          miłości, bezpieczeństwa, uczciwości.
                          Wyobraź sobie, ze są różne religie i dla sporej części ich wyznawców to co
                          twierdzą chrześcijanie to brednie. Ludzie zabijają dla wiary i twierdzą, ze to
                          jest dobre.
                          Nie ma znaczenia czy wierzysz czy nie. świat może być piękny bądź straszny
                          niezależnie od tego jaki masz światopogląd.

                          Dla mnie świat też jest cudowny. Nie muszę wierzyć w jakieś farmazony, żeby to
                          zauważyć. cieszyć się kontaktami z ludźmi mieć rodzinę można nawet wtedy gdy
                          uważa się, że po śmierci zostanie po mnie tylko garstka atomów, która być może
                          zje kiedyś krowa i wypierdzi prosto do nieba ;)
                    • monialtd [...] 21.10.08, 14:35
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • piwi77 Re: Religia szaleńców- ateizm. 20.10.08, 10:37
              mala.mi74 napisała:

              > Bo byli wolni, podobnie jak Ty. Ten doskonały kontakt stracili i
              > teraz jęczą na forach takich jak to i nie moga szcześcia znaleźć:(
              > Ludzie sa jednak nielogiczni. Well...

              Pocieszające jest przynajmniej to, że poza kilkoma kreaturami takimi
              jak zuk czy ja, cała reszta nadal, wzorem Adama i Ewy, utrzymuje
              doskonały kontakt z Najwyższym, co wyraża się się w ich życiu w
              bezgranicznym szczęściu.
              • zuk_gnojnik Re: Religia szaleńców- ateizm. 20.10.08, 10:54
                piwi77 napisał:

                > mala.mi74 napisała:
                >
                > > Bo byli wolni, podobnie jak Ty. Ten doskonały kontakt stracili i
                > > teraz jęczą na forach takich jak to i nie moga szcześcia znaleźć:(
                > > Ludzie sa jednak nielogiczni. Well...
                >
                > Pocieszające jest przynajmniej to, że poza kilkoma kreaturami takimi
                > jak zuk czy ja, cała reszta nadal, wzorem Adama i Ewy, utrzymuje
                > doskonały kontakt z Najwyższym, co wyraża się się w ich życiu w
                > bezgranicznym szczęściu.

                hehe.. święte słowa ! dzięki bogu większość normalnie wierzy i będzie zabawiona
                ! I dzięki bogu ci normalni będą mili ubaw po pachy patrząc jak dewianci smażą
                się w piekle ;) Bóg postarał się nie tylko o życie wieczne ale i jak widać o
                wieczną rozrywkę dla wiernego ludu :)
        • lumpior [...] 20.10.08, 10:21
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • piwi77 Re: Religia szaleńców- ateizm. 20.10.08, 10:55
            Podpisuję się oburącz. Dzięki, że prawidłowo zareagowałeś na szczyt
            chamstwa, zwanym przez niektórych moralnością katolicką.
            • caroli_ne_86 Re: Religia szaleńców- ateizm. 20.10.08, 12:18


              Bardzo przykre i raniące jest- zwłaszcza publiczne- pogardliwe ośmieszanie w celu ...poniżania i upokorzenia człowieka a często też i jego najbliższych mu ...osób...:((((((((

              Czy takie zachowanie to jest zgodne z określonymi normmami etycznymi i ..morlnymi ...??
              Czy dla chrześcijanina takie postepowanie jest zawarte w nauce ....Chrystusa??
              Jest zgodne z miłością do bliźniego o ktorej tak często piszemy ??
              Czy jest zgodne z . ... Ewangelią?

              Dlaczego nie potrafimy z sobą ..rozmawiać? Dlaczego nie potrafimy rozsądnymi i rzetelnymi argumentami obronić swego... zdania?
              Dlaczego zamiast traktować bliźnich z uśmiechem i życzliwością – odnosimy się do Nich niegrzecznie, pogardliwie, grubiańsko, lekceważąco, a nawet ......ordynarnie?
              euphoria86.wrzuta.pl/audio/2SKcdAXoUt/lidia_jazgar_slowa_zaklecia
              Pozdrawiam
              • mala.mi74 Re: Religia szaleńców- ateizm. 20.10.08, 13:16
                caroli_ne_86 napisała:

                >
                >
                > Bardzo przykre i raniące jest- zwłaszcza publiczne- pogardliwe
                ośmieszanie
                > w celu ...poniżania i upokorzenia człowieka a często też i
                jego najbliższ
                > ych mu ...osób...:((((((((
                Rzeczywiscie lumpior nie przebiera w slowach. Ale juz to zjawisko
                objasniłam.
                • caroli_ne_86 Re: Religia szaleńców- ateizm. 20.10.08, 14:55
                  Przykre to ,ze ludzie nie przebieraja w ....słowach:((((
                  Dlaczego też często robią to z Bogiem na ..ustach?
                  • mala.mi74 Re: Religia szaleńców- ateizm. 20.10.08, 15:04
                    caroli_ne_86 napisała:

                    > Przykre to ,ze ludzie nie przebieraja w ....słowach:((((
                    > Dlaczego też często robią to z Bogiem na ..ustach?

                    nie wiem czemu tutaj jest tyle pogardy do Boga ,spytaj tych , którzy
                    tworza jedne watek po drugim szkalujacy Boga i wierzacych
                    Rozumiem,ze Ty wolisz przybrac postawe jak najbardziej Tobie wygodna
                    czyli bierna i neutralną.
                    Twój wybór.
                    • caroli_ne_86 Re: Religia szaleńców- ateizm. 20.10.08, 15:10
                      Nie zrozumiałaś chyba?
                      Ja pytam czemu robią to również ludzie wierzacy w ..Boga
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=85684752&a=86169961
                      Moja ..postawa ..cóż szanuje człowieka każdego bez względu na swiatopogląd i to
                      ..wszystko
                      Nie interesują mnie ..'przepychanki forumowe' i osobiste ..wycieczki często
                      dotykające w przykry sposób drugiego czlowieka .
                      A to , że taka własnie postawa komuś sie nie podoba to ..trudno. Nie musi .
                      • tok33 [...] 20.10.08, 20:12
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • kolter_hugh1 Re: Religia szaleńców- ateizm. 20.10.08, 16:29
                      mala.mi74 napisała:
                      > Rozumiem,ze Ty wolisz przybrac postawe jak najbardziej Tobie wygodna
                      > czyli bierna i neutralną.
                      > Twój wybór.

                      Czyli ma w tak prostacki sposób jak ty przyjąć pozycję radykała ::))))
                • tok33 [...] 20.10.08, 20:15
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • kolter_hugh1 Re: Religia szaleńców- ateizm. 20.10.08, 12:13
          mala.mi74 napisała:
          > Bóg na poczatku stworzyl Adama i Ewe,ktorzy mieli z NIm doskonały
          > kontakt:))))

          Zapewne z powodu tak doskonałych kontaktów w końcu wygnał ich z raju ::))))
    • zuk_gnojnik Re: Religia szaleńców- ateizm. 20.10.08, 12:16
      mala.mi74 napisała:

      >
      > No wlasnie ciag dalszy dla psychologa: Tobie "zasady" (tj.
      > personifikacja zasad tak?) kojarza się z zemstą, przemoca i
      > odruchami lękowymi. Czyli tam gdzie miałes doswiadczyc naturalnie
      > dobroci, miłosci i opieki (dom=niebo) doswidczyłes ignoracji,
      > zemsty, kłamstw i przemocy.
      > Czyli nie doswidczyłes dotychczas prawdziwego dobra i miłosc i
      > trwałe zasady kojarza Ci się z deptaniem słabszego, wyzywaniem się,
      > zemstą.
      > I nie chodzi tu o wierzacy/niewierzcy. Słowo "niebo" naturalnie
      > kojarzy się z uwzniesleniem, przyjemnoscia, ulga ,bezpieczenstwem,
      > ciepłem itd- czesto wykorzystywane jest to w reklamie.
      > Oj musiało sie u Ciebie dziac, musiało..
      > Nie myslałes o dobrej długoterminowej terapii?
      > Po co się tak męczyc w zyciu? Nie musisz.

      Zawsze mnie bawił taki pseudonaukowy bełkot używany przez psychoanalityków i
      innych bliskich im domorosłych psychologów ;)
      Tak, masz rację. ojciec bił mnie pasem . zawsze wtedy gdy podkradałem miód ze
      spiżarni. matka nie stawała w mojej obronie. Wręcz przeciwnie. Dzięki temu sama
      mogła korzystać z dobrodziejstw zamkniętych w słoikach. Prawdziwe ciepło
      znalazłem tylko u nauczyciela biologii, pana wacka który mnie często przytulał i
      głaskał po głowie. Niestety zostawił mnie dla młodszego. Wtedy zrozumiałem , ze
      świat jest zły i nie ma boga. Że nie ma co przestrzegać zasad. trzeba kraść i
      upodlić się brudnym seksem, alkoholem i narkotykami. teraz jestem na samym dnie.
      bez zasad, rodziny i miłości. Zalogowałem się na portalu gazeta.pl żeby prosi o
      pomoc.

      Zadowolona ? Mój profil psychologiczny pasuje do dewianta nadającego się na
      leczenie ?
      • mala.mi74 Re: Religia szaleńców- ateizm. 20.10.08, 12:19
        zuk_gnojnik napisał:

        > mala.mi74 napisała:
        >
        > >
        > > No wlasnie ciag dalszy dla psychologa: Tobie "zasady" (tj.
        > > personifikacja zasad tak?) kojarza się z zemstą, przemoca i
        > > odruchami lękowymi. Czyli tam gdzie miałes doswiadczyc
        naturalnie
        > > dobroci, miłosci i opieki (dom=niebo) doswidczyłes ignoracji,
        > > zemsty, kłamstw i przemocy.
        > > Czyli nie doswidczyłes dotychczas prawdziwego dobra i miłosc i
        > > trwałe zasady kojarza Ci się z deptaniem słabszego, wyzywaniem
        się,
        > > zemstą.
        > > I nie chodzi tu o wierzacy/niewierzcy. Słowo "niebo" naturalnie
        > > kojarzy się z uwzniesleniem, przyjemnoscia,
        ulga ,bezpieczenstwem,
        > > ciepłem itd- czesto wykorzystywane jest to w reklamie.
        > > Oj musiało sie u Ciebie dziac, musiało..
        > > Nie myslałes o dobrej długoterminowej terapii?
        > > Po co się tak męczyc w zyciu? Nie musisz.
        >
        > Zawsze mnie bawił taki pseudonaukowy bełkot używany przez
        psychoanalityków i
        > innych bliskich im domorosłych psychologów ;)
        > Tak, masz rację. ojciec bił mnie pasem . zawsze wtedy gdy
        podkradałem miód ze
        > spiżarni. matka nie stawała w mojej obronie. Wręcz przeciwnie.
        Dzięki temu sama
        > mogła korzystać z dobrodziejstw zamkniętych w słoikach. Prawdziwe
        ciepło
        > znalazłem tylko u nauczyciela biologii, pana wacka który mnie
        często przytulał
        > i
        > głaskał po głowie. Niestety zostawił mnie dla młodszego. Wtedy
        zrozumiałem , ze
        > świat jest zły i nie ma boga. Że nie ma co przestrzegać zasad.
        trzeba kraść i
        > upodlić się brudnym seksem, alkoholem i narkotykami. teraz jestem
        na samym dnie
        > .
        > bez zasad, rodziny i miłości. Zalogowałem się na portalu gazeta.pl
        żeby prosi o
        > pomoc.
        >
        > Zadowolona ? Mój profil psychologiczny pasuje do dewianta
        nadającego się na
        > leczenie ?

        Zwykłe mechanizmy obronne Ci się właczają.
        Doprawdy jestes bardzo prostlinijny w swoich "objawach".
        Ale to Twoje zycie-nikt Cię nie bedzie z gnoju (jak sam piszesz)
        wyciagal na siłe.
        Przypominasz mi mojego wujka,ktory za nic w swiecie nigdy nie
        poszedł do lekarza/szpitala, nawet jak juz był bardzo chory, "bo
        lekarze sa gupi";)
        Twoja sprawa.
        • mala.mi74 Re: Religia szaleńców- ateizm. 20.10.08, 12:22
          ps. oprócz przemocy fizycznej jest tez przemoc psychiczna,na ktora
          czlowiek reaguje podobna agresją i podobnymi mechanizmami
          obronnymi , wiedziałes o tym?
          Pewnie nie.
          No cóz..mimo wszystko powodzenia.
          • zuk_gnojnik Re: Religia szaleńców- ateizm. 20.10.08, 12:25
            mala.mi74 napisała:

            > ps. oprócz przemocy fizycznej jest tez przemoc psychiczna,na ktora
            > czlowiek reaguje podobna agresją i podobnymi mechanizmami
            > obronnymi , wiedziałes o tym?
            > Pewnie nie.
            > No cóz..mimo wszystko powodzenia.


            hahah
            wiesz ? nawet Cię polubiłem za twoje zacięcie :)
            • piwi77 Re: Religia szaleńców- ateizm. 20.10.08, 20:23
              I przez to, że ojciec tak Cie prześladował, Niebiański Tatuś
              postanowił Ci dodatkowo dołożyć i nie dał Ci łaski wiary. Taka forma
              ojcowskiej solidarności.
    • tok33 [...] 20.10.08, 19:46
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • grgkh Re: Religia szaleńców- ateizm. 21.10.08, 11:27
      0jaskolka.2 napisała:

      > Człowiek jest tak skonstruowany fizycznie i duchowo przez Boga, że
      > zawsze utrzymuje więź ze swoim Stwórcą. Szczególnie p o d ś w i
      > a d o m i e.

      A ja nie utrzymuję. Dlaczego mnie Bóg inaczej skonstruował? Któraś z tych grup, to towar wybrakowany.

      Która?

      Dlaczego?
      • 0jaskolka.2 Re: Religia szaleńców- ateizm. 23.10.08, 15:39
        grgkh napisał:
        >
        > Która?
        >
        > Dlaczego?

        Wiedza to nie wszystko Trzeba być jeszcze ciut inteligentnym czego tobie brakuje
        jak zawsze grgkh "zapomniał" o drobiazgu. ludzie nie wierzą w strzygi i
        wampiry, tylko w Boga
        • krowibobek Re: Religia szaleńców- ateizm. 23.10.08, 15:42
          0jaskolka.2 napisała:

          > jak zawsze grgkh "zapomniał" o drobiazgu. ludzie nie wierzą w strzygi i
          > wampiry, tylko w Boga

          No chyba nie wszyscy skoro istnieją jak to było goryle owłosione
        • grgkh Re: Religia szaleńców- ateizm. 24.10.08, 13:12
          0jaskolka.2 napisała:

          > grgkh napisał:
          > >
          > > Która?
          > >
          > > Dlaczego?
          >
          > Wiedza to nie wszystko Trzeba być jeszcze ciut inteligentnym
          > czego tobie brakuje jak zawsze grgkh "zapomniał" o drobiazgu.
          > ludzie nie wierzą w strzygi i wampiry, tylko w Boga

          Dla mnie strzygi i wampiry są z tej samej półki, co bogowie, boginki i bożęta. Takie same bajki. A przecież i Ty nie potrafisz podać ŻADNEGO kryterium, według którego te bajki można by było od bajek odróżniać.

          Poza tym strzygi, to element religijnych wierzeń prasłowiańskich.

          Co masz przeciwko innym religiom?

          W czym inne religie są gorsze od tej jedynej, którą sobie przypadkiem, bo przecież nie świadomie, wybrałaś (a właściwie, to ona sobie wybrała Ciebie)?

          Jak zwykle decyduje ta cecha religii, która czyni ją narzędziem do przejmowania i sprawowania władzy nad ludźmi. Bodaj najważniejsza z jej cech.
          • japico Re: Religia szaleńców- ateizm. 28.04.09, 12:26
            grgkh napisał:
            czym inne religie są gorsze od tej jedynej, którą sobie przypadkiem, bo przecież
            nie świadomie, wybrałaś (a właściwie, to ona sobie wybrała Ciebie)?

            - W tym cały problem, że ona sobie tej religii nie wybrała, tylko rodzice to za
            nią zrobili, została zindoktrynowana za młodu i tak jej już zostało. Ktoś już
            ten problem poruszał, że z tej indoktrynacji jest się niektórym umysłom bardzo
            trudno wyrwać (niezależnie od powodów: uzależnienia emocjonalnego od rodziców,
            od otoczenia, czy też z powodów związanych z samą indoktrynacją)-
        • ciocianka Re: Religia szaleńców- ateizm. 02.05.09, 20:18
          0jaskolka.2 napisała:
          > Wiedza to nie wszystko Trzeba być jeszcze ciut inteligentnym

          a Bóg nie będzie na Ciebie zły że go obrażasz?
          • kolter_one Re: Religia szaleńców- ateizm. 02.05.09, 20:34
            ciocianka napisała:

            > 0jaskolka.2 napisała:
            > > Wiedza to nie wszystko Trzeba być jeszcze ciut inteligentnym
            >
            > a Bóg nie będzie na Ciebie zły że go obrażasz?

            Akurat jej ,,bóg " lubi takie zabawy , nie darmo Ewę zwodził w raju ::))
        • pav2 Re: Religia szaleńców- ateizm. 05.05.09, 15:42
          Ci co wierzą w strzygi sądzą, że ci co wierzą w wampiry są ciut
          mniej inteligentniejsi. Wiara daje poczucie wyższości. Ja wiem, ja
          pojąłem, ja doznałem łaski, ja jestem inteligentniejszy. Można to
          nazwać pychą. Jaka przyjemność być mądrzejszy w swoim mniemaniu. A
          to przecież najważniejsze. Mój wampir jest jedyny. Wasze strzygi nie
          istnieją. Kto w to nie wierzy temu biada.
        • pav2 Re: Religia szaleńców- ateizm. 05.05.09, 16:49
          Ci co wierzą w strzygi sądzą, że ci co wierzą w wampiry są ciut
          mniej inteligentniejsi. Wiara daje poczucie wyższości. Ja wiem, ja
          pojąłem, ja doznałem łaski, ja jestem inteligentniejszy. Można to
          nazwać pychą. Jaka przyjemność być mądrzejszy w swoim mniemaniu. A
          to przecież najważniejsze. Mój wampir jest jedyny. Wasze strzygi nie
          istnieją. Kto w to nie wierzy temu biada.



    • monialtd [...] 21.10.08, 14:54
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • caroli_ne_86 Re: Religia szaleńców- ateizm. 21.10.08, 20:35
      Ręce opadają:((((((
      pl.youtube.com/watch?v=9lbYGT7uM2k
      • krowibobek Re: Religia szaleńców- ateizm. 21.10.08, 20:50
        Już sam tytuł tego wątku stawia autora w niezbyt korzystnym świetle bo łatwo
        kogoś nazwać szaleńcem gdy jest się w domu wariatów jakim jest zaklęty krąg
        zakłamanego Watykanu lub innego jedynie słusznego wyznania. Cała ta polemika
        nie zbliża nikogo do konkluzji bo takiej nie może być . Żeby taka była musi być
        wymiana myśli a nie siłowanie się, każda religia i każdy ateista może się stać
        jedynym uzurpatorem prawdy i dowodzić że ma rację. Można się powoływać na biblie
        na naukę a fakty są takie że nie ma żadnego dowodu na istnienie lub nie
        istnienie Boga , można próbować karkołomnych wygibasów logicznych ,
        teologicznych a i tak nie będzie wiadomo jak jest. Każdy ma potrzebę wierzenia w
        coś, ateista w naukę logikę ,wierzący w istotę wyższa .
    • s.par OJaskolko!. 25.10.08, 19:09

      Ateiści zwalczają indoktrynację katolicką, zwalczają wpływy kleru,które są coraz
      większe, walczą z kłamstwem i fałszem kościoła, kapłanów,którzy wykorzystują
      niewiedzę ludzi i lęk przed śmiercią. Walczą o prawdę, która jest skrzętnie
      skrywana przez kościół. Uświadamiają i przypominają fakty historyczne związane z
      kościołem, o których publicznie się nie mówi, Wskazują skąd kościół skopiował
      swoje wierzenia. Robimą to bezinteresownie, bo nie znoszązakłamania
    • kasilla26 Re: Religia szaleńców- ateizm. 13.03.09, 14:06
      0jaskolka.2 napisała:

      > Nie pytaj o miłości do bliźniego bo jej w sensie religijnym nie ma.
      > Od zawsze człowiek człowieka wyrzyna na amen....

      i to jest wypowiedź człowieka wierzącego w boga - bez komentarza

      elementy
      > zdegenerowane, nie wytrzymujące ciągłego naporu zła i odchodzą w
      > niebyt świadomości wiary.

      ja jako element zdegenerowany (nie wierzę w boga, nie uznaję kk) życzę Ci ogromu
      miłości, samych wierzących wokół Ciebie, spotkania z bogiem i życia wiecznego, a
      przede wszystkim widzenia w drugim człowieku bliźniego....
    • edico2 Szaleństwa religijnej ewolucji na co dzień :) 15.03.09, 22:20
      Ale jakie ma to znaczenie dla praktyki kościelnej???

      Czy jakiemuś kościółkowemu przyszło zadać sobie pytanie, jakim prawem papież
      zmienia zasady funkcjonowania tego, co Bóg stworzył?

      Np. czyściec przecież wynalazł przecież nieomylny Papież Grzegorz I w roku 593
      dla uzdrowienia finansów kurii rzymskiej poprzez sprzedaż odpustów od kar
      czyśćcowych. Tym samym decyzją zatwierdzającą to własne odkrycie mocą własnego
      majestatu dokonał reorganizacji piekła. Od tej pory Bóg na sądzie ostatecznym
      już nie stawiał dusz dusz po prawicy i po lewicy, ale po prawicy, po lewicy i po
      środkowicy. I ci po środkowicy szli do czyszczalni, by kąpać się w kwasie
      azotowym, a nie w smole...

      Na życzenie papieża w piekle dokonano zmian organizacyjnych, które musiało
      przecież otworzyć dodatkowe oddziały czyśćcowe, bo tylko z nich dusze po odbyciu
      kary mogły lecieć do nieba. A za tę przysługę Bóg obiecał lucyferowi coroczną
      odpłatność i darowanie części kar za pomoc w szczytnym dziele ludzkiego
      zbawienia :)
    • grenzik Re: Religia szaleńców- ateizm. 29.04.09, 14:32
      Osobiście to nigdy nie doświadczyłem boga w żaden sposób, pomimo usilnych starań
      w moim dzieciństwie. Nie przekonuje mnie jakiekolwiek tłumaczenie, że być on
      musi, bo wg mnie wcale nie musi. Z drugiej strony sporo ludzi lubi wierzyć że
      jest, więc może skądś to wynika. W każdym razie z mojego punktu widzenia i
      wierzący i ateiści mają dosyć mało argumentów.
      • karbat Re: Religia szaleńców- ateizm. 29.04.09, 16:42
        s.par napisała:

        > Ateiści zwalczają indoktrynację katolicką, zwalczają wpływy
        >kleru,które są coraz większe, walczą z kłamstwem i fałszem
        >kościoła, kapłanów,którzy wykorzystują niewiedzę ludzi i lęk przed
        >śmiercią.

        walcza ??? , a moze sie tylko bronia , niewazne .
        ateista ,osoba niewierzaca ,jemu wisi , wiara innych .

        ateista czy kazdy zdrowo myslacy , nie ma NIC przeciwko wierzeniom ,
        guslom wierzacych katolikow i innym czcicielom Bogow . .
        CHCE aby wierzacy , katoliki SAMI urzymawali swoja FIRME i jej slugi
        bosze z WLASNEJ kieszeni .
        Rece swietobliwych precz od budzetu ,od panstwa . Konstytucja mowi
        wyraznie o rozdziale panstwa od kosciola . Dosc klamstawa i obludy !
        i nic wiecej :).
        • nehsa Re: Religia szaleńców- ateizm. 04.05.09, 13:36
          Nauka OJCA(Boga) oznajmiona przez Syna(Boga), jest nieskończenie racjonalna. Jej przestrzeganie w żaden sposób nie dzieli ludzi. To, między innymi, różni Ją od religijnego bełkotu wszystkich kapłanów świata. Na przykład, judaizmu(prawzorzec wszystkich totalitaryzmów), który wywyższa swoich wyznawców, od katoilicyzmu(prawzorzec komunizmu), który swoich wyznawców upodla, bo ogłupieni ludziska wbrew Nauce JEDYNEGO OJCA oddają cześć postaciom fikcyjnym, czyli żydowskim bożkom, Jezusowi i Maryi.
          • japico Re: Religia szaleńców- ateizm. 04.05.09, 15:14
            nehsa napisał:

            > Nauka OJCA(Boga) oznajmiona przez Syna(Boga), jest nieskończenie racjonalna.

            Jak się to ma do tytułu wątku?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja