brak dzieci po ślubie- proszę o odpowiedź

12.10.08, 15:14
Sprawa wygląda tak: 3 lata temu wzięłam ślub kościelny. już przed ślubem
postanowiliśmy z mężem,że nie będziemy mieć dzieci. Lata mijają, a my
rzeczywiście nie mamy dzieci. Jednak mi ta sytuacja coraz bardziej ciąży.
Jestem praktykującą katoliczką i wiem, że małzeństwo jest powołane między
innymi po to by na świat przychodziły dzieci. Wiem również,że jeśli małżeństwo
przed ślubem zakładało ,że nie będzie mieć dzieci to może to być podstawą do
unieważnienia małżeństwa w Kościele. Dlatego zastanawiam się czy mój ślub jest
wogóle ważny w świetle prawa kanonicznego i dla Boga oczywiście. proszę o
odpowiedź ponieważ jest to dla mnie bardzo ważne!
    • 0jaskolka.2 Re: brak dzieci po ślubie- proszę o odpowiedź 12.10.08, 15:26
      Bardzo madra osoba na tym forum jest opornik4!Poproś ja napewno odpowie ci w
      sprawach prawa kanonicznego pozdrawiam
      • lumpior [...] 12.10.08, 15:44
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • kolter_hugh1 Re: brak dzieci po ślubie- proszę o odpowiedź 13.10.08, 17:32
        0jaskolka.2 napisała:

        > Bardzo madra osoba na tym forum jest opornik4!Poproś ja napewno odpowie ci w
        > sprawach prawa kanonicznego pozdrawiam

        O sama sobie laurki piszesz ::))))
    • kabja Re: brak dzieci po ślubie- proszę o odpowiedź 13.10.08, 11:29
      Jeśli przed ślubem założyliście,że nie będziecie mieć dzieci przez jakiś czas,
      bo chcecie skończyć studia, urządzić się,nacieszyć się najpierw swoim
      małżeństwem, to przecież nic złego. Jeśli jednak postanowiliście,że nie chcecie
      mieć dzieci w ogóle, mamy do czynienia z pewnym brakiem dotyczącym
      niezrozumienia istoty małżeństwa. Jeśli jednak oboje podjęliście taką decyzję,
      to małżeństwo zostało zawarte ważnie,ponieważ do ważności wystarczy to,że nie
      zachodzi fakt impotencji.
      • anaisanais96 Re: brak dzieci po ślubie- proszę o odpowiedź 13.10.08, 22:34
        dziękuję bardzo z a odpowiedź! trochę się uspokoiłam. faktem jest , że
        postanowiliśmy w ogóle nie mieć dzieci i trochę się wystraszyłam, że to ma
        znaczenie przy zawieraniu małżeństwa. szczególnie,że przy rozmowie z księdzem
        na jego pytanie czy chcemy mieć dzieci skłamaliśmy, że tak.
      • piwi77 Re: brak dzieci po ślubie- proszę o odpowiedź 13.10.08, 22:38
        kabja napisała:

        > ponieważ do ważności wystarczy to,że nie zachodzi fakt impotencji.

        Przepraszam, a co małżonkowie mogą za to, że udzielający ślubu
        ksiądz jest impotentem, że im z tego powodu ślub unieważniają?
        • kabja Re: brak dzieci po ślubie- proszę o odpowiedź 14.10.08, 09:22

          > Przepraszam, a co małżonkowie mogą za to, że udzielający ślubu
          > ksiądz jest impotentem, że im z tego powodu ślub unieważniają?

          Piwi-rozbawiłeś mnie od rana-dzięki!!!
    • piwi77 Re: brak dzieci po ślubie- proszę o odpowiedź 13.10.08, 17:44
      O ile wiem, sakrament małżeństwa nie jest Wam udzielany, ale Wy sami
      go sobie udzielacie, tak więc, jeżeli żadne z Was nie ma
      wątpliwości, że Wasze małżeństwo jest ważne, to jest ono ważne. Nie
      musicie się nikogo o to pytać. Ale to zdanie ateisty, więc lepiej
      popytaj jeszcze fachowców z Kk.
    • zzyzx Re: brak dzieci po ślubie- proszę o odpowiedź 13.10.08, 23:30
      Jeżeli była między Wami zgoda co do tej kwestii to małżeństwo ważne jest.
      Gdybyście jednak kiedyś chcieli je unieważnić to pewnie się uda :).
      • opornik4 Re: brak dzieci po ślubie- proszę o odpowiedź 14.10.08, 04:20
        zzyzx napisał:

        > Jeżeli była między Wami zgoda co do tej kwestii to małżeństwo
        ważne jest.
        > Gdybyście jednak kiedyś chcieli je unieważnić to pewnie się uda :).

        Nie ma w Kk czegos takiego jak uniewaznienie malzenstwa.
        Z waznych powodow, a takie zachodza w podanym przypadku,
        Sad Koscielny orzeka niewaznosc Sakramentu Malzenstwa,
        czyli teatr byl, ale malzenstwa nie ma.
        To tyle w tej kwestii.
    • opornik4 Re: brak dzieci po ślubie- proszę o odpowiedź 14.10.08, 04:15
      anaisanais96 napisała:

      > Sprawa wygląda tak: 3 lata temu wzięłam ślub kościelny. już przed
      ślubem
      > postanowiliśmy z mężem,że nie będziemy mieć dzieci. Lata mijają, a
      my
      > rzeczywiście nie mamy dzieci. Jednak mi ta sytuacja coraz bardziej
      ciąży.
      > Jestem praktykującą katoliczką i wiem, że małzeństwo jest powołane
      między
      > innymi po to by na świat przychodziły dzieci. Wiem również,że
      jeśli małżeństwo
      > przed ślubem zakładało ,że nie będzie mieć dzieci to może to być
      podstawą do
      > unieważnienia małżeństwa w Kościele. Dlatego zastanawiam się czy
      mój ślub jest
      > wogóle ważny w świetle prawa kanonicznego i dla Boga oczywiście.

      Kan.1101
      § 2. Jesli jednak jedna ze stron albo obydwie, pozytywnym
      aktem woli (dop. moj - swiadomie) wykluczylyby jakis istotny element
      malzenstwa (np. posiadanie potomstwa - dop.moj),
      albo jakis istotny przymiot, ZAWIERAJA JE NIEWAZNIE.

      Dodatkowo oklamaliscie ksiedza, ktory sporzadzal Protokol Wstepny.

      " duszpasterz powinien wybadać narzeczonych, co oni myślą o
      istotnych elementach i przymiotach małżeństwa, czy czegoś z nich nie
      wykluczają (np. potomstwa); niech ich gruntownie pouczy i wyjaśni
      wątpliwości, aby małżeństwo zawarli ważnie
      i godziwie, zgodnie z nauką Kościoła.

      Zamiar wykluczenia potomstwa powzięty przed ślubem powoduje
      nieważność małżeństwa.

      Czyli, wasze malzenstwo zostalo zawarte w sposob niewazny, tzn
      Sakrament nie zaistnial.
      Nie jest wiec waznym przed Bogiem.
      Poza tym, Twoj maz, moze w kazdej chwili (jezeli zechce)
      opuscic Cie i zlozyc w Sadzie Koscielnym wniosek o orzeczenie
      niewaznosci waszego malzenstwa .
      Pomijajac juz ten "szczegol", ze wszystkie obecnie przyjmowane przez
      was Sakramenty sa swietokradcze.

      Ponizej masz kilka cytatow w "madrych Dokumentow Kk":

      "Wykluczenie posiadania potomstwa, aby mogło być przyczyna
      nieważności małżeństwa, musi być podjęte przez stronę pozytywnym
      aktem woli."

      www.kosciol.pl/article.php?story=20051124235358679


      "Prawdziwe małżeństwo powstaje przez umowę, której warunki wzięte są
      z prawa naturalnego. Jeżeli narzeczeni nie chcą zawrzeć małżeństwa w
      celach zgodnych z zamysłem Bożym lub jeżeli pozytywnym aktem woli
      wykluczają samo małżeństwo, któryś z istotnych elementów małżeństwa
      czy jakiś istotny jego przymiot (np. jedność, nierozerwalność, prawo
      do potomstwa nawet na czas określony), zawierają je nieważnie (por.
      kan. 1101 § 2)23."

      "Zgoda małżeńska jest częściowo pozorna, jeżeli nupturient lub
      obydwoje chcą wprawdzie zawrzeć małżeństwo, ale równocześnie 146
      pozytywnym aktem woli wykluczają albo jakiś istotny element
      małżeństwa, albo jakiś istotny przymiot (kan. 1101 § 2).

      W obrębie pojęcia „zrodzenie potomstwa" może się zawierać kilka
      przypadków:

      a) wykluczenie prawa do aktów małżeńskich (por. kan. ; 1101 § 2)

      b) wykluczenie zrodzenia potomstwa jako istotnego elementu zgody
      małżeńskiej; - dop.moj: ten paragraf dotyczy wlasnie was.

      c) wykluczenie obowiązku ochrony życia poczętego;"

    • anaisanais96 Re: brak dzieci po ślubie- proszę o odpowiedź 15.10.08, 00:03
      po przeczytaniu odpowiedzi nie mogę myśleć o niczym innym. jestem załamana. czy
      mógłby mi ktoś podpowiedzieć co mogłabym zrobić w sytuacji gdy moje małżeństwo
      rzeczywiście okaże się nieważne?
      • opornik4 Re: brak dzieci po ślubie- proszę o odpowiedź 15.10.08, 00:25
        anaisanais96 napisała:

        > po przeczytaniu odpowiedzi nie mogę myśleć o niczym innym. jestem
        załamana. czy
        > mógłby mi ktoś podpowiedzieć co mogłabym zrobić w sytuacji gdy
        moje małżeństwo
        > rzeczywiście okaże się nieważne?

        Naplatalas sobie i to niezle.
        Z kazdej sytuacji jest jednak wyjscie.
        Jezeli chcecie przyjmowac Sakramenty w Kk, bedziecie musieli
        ta sprawe uporzadkowac. Nie ma jednak mowy o uznaniu
        Sakramentu Malzenstwa, jesli nadal bedziecie nastawieni na
        - BRAK ZGODY NA POTOMSTWO.
        Jesli zmienicie zdanie, trzeba bedzie isc i porozmawiac
        z jakims madrym kaplanem. W ostatecznosci, poslubicie sie sobie
        jszcze raz, juz bez zadnej szopki. Mozna to zrobic w Kaplicy
        i znalezc ksiedza, ktory nie wezmie za to pieniedzy.

        Jesli nadal nie bedziecie CHCIELI (swiadomie i dobrowolnie)
        miec dzieci - zostawcie sprawe tak, jak jest.
        Do kosciola przeciez chodzic nie musicie.
      • piwi77 Re: brak dzieci po ślubie- proszę o odpowiedź 15.10.08, 07:49
        anaisanais96 napisała:

        > czy mógłby mi ktoś podpowiedzieć co mogłabym zrobić w sytuacji gdy
        > moje małżeństwo rzeczywiście okaże się nieważne?

        Machnij reką na to co mówi ksiądz. Z kim żyjesz, ze swoim mężczyzną,
        czy z księdzem?
        • opornik4 Re: brak dzieci po ślubie- proszę o odpowiedź 15.10.08, 23:07
          piwi77 napisał:
          > Machnij reką na to co mówi ksiądz. Z kim żyjesz, ze swoim
          mężczyzną,
          > czy z księdzem?

          I Pewnego dnia, ten maz znajdzie sobie mlodszy "model"
          - odejdzie i uroczyscie przystapi do Sakramentu Malzenstwa:)
          • focus35 Re: brak dzieci po ślubie- proszę o odpowiedź 16.10.08, 15:05


            opornik4 napisała:

            >
            > I Pewnego dnia, ten maz znajdzie sobie mlodszy "model"
            > - odejdzie i uroczyscie przystapi do Sakramentu Malzenstwa:)

            na to nigdy nie ma gwarancji:) bo zycie i zwiazek to cos
            dynamicznego - a ludziom, ktorzy kieruja sie nie uczuciami tylko
            emocjami a wiec potrafia osobe "kochana" wymienic na
            lepszy/ladniejszy/mlodszy model wiara takze nie pomoze - najwyzej
            beda zyc w hipokryzji z niekochanym juz i nieakceptowanym modelem bo
            kiedys wzieli z nim slub - ja tak "kochana" nie chcialabym byc

            przysiega nie gwarantuje uczuc - a juz z pewnoscia ich ciaglosci i
            autentycznosci - niestety;) jest wyrazem aktualnych pragnien ludzi i
            nadzieja na to, ze zawsze takie beda - to wszystko
          • piwi77 Re: brak dzieci po ślubie- proszę o odpowiedź 16.10.08, 17:33
            opornik4 napisała:

            > I Pewnego dnia, ten maz znajdzie sobie mlodszy "model"
            > - odejdzie i uroczyscie przystapi do Sakramentu Malzenstwa:)

            Tego nigdy nie da się wykluczyć, ale jest jeszcze coś takiego jak
            przyjaźń i jest ona silniejsza od kaźdej, nawet największej,
            miłości. Dzieki niej wiele par nie rozstaje się ze sobą nawet w
            podeszłym wieku.
      • focus35 Re: brak dzieci po ślubie- proszę o odpowiedź 15.10.08, 12:17
        anaisanais96 napisała:

        > po przeczytaniu odpowiedzi nie mogę myśleć o niczym innym. jestem
        załamana. czy
        > mógłby mi ktoś podpowiedzieć co mogłabym zrobić w sytuacji gdy
        moje małżeństwo
        > rzeczywiście okaże się nieważne?

        kobieto - najpierw klamiecie ksiedzu a potem martwicie sie, ze
        postapiliscie wbrew swojej religii i nie bylo sakramentu? przeciez
        to jest smieszne i pisze to jako osoba niewierzaca - pomijajac juz
        fakt, ze jesli sie kochacie i zyjecie ze soba to czemu nagle
        zaczelas sie martwic o waznosc czy niewaznosc? to jest jeszcze
        bardziej smieszne - albo wierzycie i uznajecie zasady, prawa,
        dogmaty waszego kosciola albo nie - jak nie uznajecie to dosc
        idiotyczne jest zamartwianie sie ich brakiem
      • l.george.l Re: brak dzieci po ślubie- proszę o odpowiedź 16.10.08, 16:55
        Ja Ciebie w ogóle nie rozumiem. Masz akt małżeństwa? Pewnie masz i to wystarczy.
        Ten kwitek będzie potrzebny Ci w jednym istotnym momencie i tylko w tym jednym
        momencie jest ważne czy bzykasz się nad podstawie umowy czy na kocią łapę. Tym
        momentem będzie śmierć Twojego męża. Jeżeli nie sporządzi testamentu i nie
        zapisze wszystkiego kochance, wtedy będąc prawowitą wdową wszystko dziedziczysz
        i to bez najmniejszego problemu i bez podatku. Sprawa spadkowa w sądzie będzie
        trwać pięć minut, a może dwie. I powtarzam: tylko i wyłącznie do tego potrzebny
        jest ten świstek, bo tych czary mary w kościele chyba nie bierzesz na poważnie?
        One nie maja żadnego prawnego znaczenia.
        • majenkir Re: brak dzieci po ślubie- proszę o odpowiedź 17.10.08, 14:29
          A ja mysle, ze Pan Malzonek chce dac drapaka i juz kombinuje jak
          dostac ten "koscielny rozwod"...
          • anaisanais96 Re: brak dzieci po ślubie- proszę o odpowiedź 19.10.08, 00:54
            lgeorgel- rozumiem, że nie jesteś wierzący. ty mi piszesz o jakiś spadkach,
            sądach, a mi nie chodzi o to czy mój ślub jest ważny w świetle prawa cywilnego.
            dla ciebie religia to bzdury, a dla mnie ważna sprawa. jeśli tego nie rozumiesz
            to nie wiem po co wypowiadasz się na ten temat.
            wyraźnie napisałam, że oboje z mężem postanowiliśmy nie mieć dzieci. on nie chce
            brać rozwodu, wręcz przeciwnie, uważa, że moje obawy o ważność ślubu są
            bezpodstawne- wyjaśniam bo widzę, że niektórzy mają wątpliwości:)
            • opornik4 Re: brak dzieci po ślubie- proszę o odpowiedź 19.10.08, 04:05
              anaisanais96 napisała:
              > dla ciebie religia to bzdury, a dla mnie ważna sprawa. jeśli tego
              nie rozumiesz
              > to nie wiem po co wypowiadasz się na ten temat.
              > wyraźnie napisałam, że oboje z mężem postanowiliśmy nie mieć
              dzieci.

              O.K. Kazdy z nas ma wolna wole.
              Niemniej informuje Cie, ze nie macie prawa przystepowac
              do Sakramentow. A jesli to robicie - popelniacie swietokradztwo.
              Bog jest Miloscia, a Jego Milosierdzie wielkim.
              Niemniej, nie pozwoli z Siebie szydzic.
              To co robicie, ociera sie niebezpiecznie o grzech przeciw
              Duchowi Swietemu.
Pełna wersja