Pogadajmy o niebie, co o nim wiadomo?

18.10.08, 09:58
O Bogu wiadomo już wszystko, z najmniejszymi detalami, wystarczy
zapytać wierzącego, a powie nam dokładnie czego Bóg chce, czego nie
itd. Ale co wiemy o niebie? W końcu szczęśliwcy mają w nim spędzić
wieczność, a jest to trochę czasu. Szkoda, że ten temat jest
omijany. Mnie wiadomo, że w niebie
1. obowiazuje całodobowa modlitwa (snu podobno nie trzeba)
2. obowiązuje uczestnictwo w którymś z chórów chwalących Boga
3. co jeszcze?
    • radzimir11 Re: Pogadajmy o niebie, co o nim wiadomo? 18.10.08, 10:09
      Obowiązek zachowania szczęścia, a co za tym idzie, przyklejonego na stałe
      uśmiechu :O)?
      Jeden Bóg, jedna religia. Ciekawe chtóra? To się wszystko kiedyś wyjaśni ... na
      razie spekuluję tylko.

      radzimir11 - spekulant
    • radzimir11 Re: Pogadajmy o niebie, co o nim wiadomo? 18.10.08, 10:22
      piwi77 napisał:

      > O Bogu wiadomo już wszystko, z najmniejszymi detalami, wystarczy
      > zapytać wierzącego, a powie nam dokładnie czego Bóg chce, czego
      > nie itd.

      No jasne, że już wszystko wiemy (no może prawie) w tej delikatnej materii. A co
      jeden(jedna), to mądrzejszy (sza) :)

      radzimir11 - mąndry sam z siebie
    • psk.1 Re: Pogadajmy o niebie, co o nim wiadomo? 18.10.08, 12:11
      > Ale co wiemy o niebie? W końcu szczęśliwcy mają w nim spędzić
      > wieczność, a jest to trochę czasu.

      troche czasu w niebie, tak? myslisz ze tam mają zegarki??
      • radzimir11 Re: Pogadajmy o niebie, co o nim wiadomo? 18.10.08, 12:14
        psk.1 napisał:

        > troche czasu w niebie, tak? myslisz ze tam mają zegarki??

        Ja myśle, że majo, ale zupełnie niepotrzebnie, bo szczęśliwi czasu nie powinni
        mierzyć. Bo po co?

        radzimir11 - no właśnie
        • psk.1 Re: Pogadajmy o niebie, co o nim wiadomo? 18.10.08, 12:30
          > Ja myśle, że majo, ale zupełnie niepotrzebnie, bo szczęśliwi czasu
          nie powinni
          > mierzyć. Bo po co?

          to może tam czasu nie ma?


          • radzimir11 Re: Pogadajmy o niebie, co o nim wiadomo? 18.10.08, 12:35
            psk.1 napisał:

            > to może tam czasu nie ma?

            Nie ma. Podobnie jak nie ma żadnego tam! Jest t y l k o
            TU!:)

            radzimir11 - tutejszy
            • psk.1 Re: Pogadajmy o niebie, co o nim wiadomo? 18.10.08, 12:39
              > Nie ma. Podobnie jak nie ma żadnego tam!

              jasne, " tam" tez nie ma
    • mmujer O niebie wiadomo... 18.10.08, 13:08
      ... tylko tyle co jest gdzieś zapisane w Piśmie Świętym a
      mianowicie: "Ani oko nie widziało ani ucho nie słyszaó co Bóg
      przygotował dla tych co go miłują". Ale Ci co tam sie dostaną
      napewno nie uprawiają seksu ani nie odczuwają głodu. A co robią?
      niewiadomo.
      • don.kichote Re: O niebie wiadomo... 18.10.08, 13:28
        mmujer napisał:

        > Ale Ci co tam sie dostaną
        > napewno nie uprawiają seksu

        Jesteś pewien?
        Jeśli tak, to będę musiał "zrewidować" swoje postępowanie!!! ;(

        > ani nie odczuwają głodu.

        To by mi nawet pasowało, bom przytył troszeczkę, no ale z drugiej strony, ten
        brak seksu... ???? ;(

        > A co robią?
        > niewiadomo.

        No właśnie??! ;-(((
        • piwi77 Re: O niebie wiadomo... 18.10.08, 13:41
          Czyli, nie piją, nie palą (chyba), się nie rżną, czy to nie podpada
          pod jakie zboczenie?
          • don.kichote Re: O niebie wiadomo... 18.10.08, 13:43
            piwi77 napisał:

            > Czyli, nie piją, nie palą (chyba), się nie rżną,

            to;
            CO TO ZA RAJ ???? :-)))

            > czy to nie podpada
            > pod jakie zboczenie?

            ????????

            • piwi77 Re: O niebie wiadomo... 18.10.08, 13:46
              don.kichote napisał:

              > piwi77 napisał:
              >
              > > czy to nie podpada
              > > pod jakie zboczenie?
              >
              > ????????

              Przyroda nie zna próżni, więc skoro nie robią nic o czym możemy
              wiedzieć, to może robią cos o czym wiedzieć nie powinniśmy? Pachnie
              zboczeniem jakim.
            • anal-fa-beta Re: O niebie wiadomo... 05.11.08, 18:41
              don.kichote napisał:

              > piwi77 napisał:
              >
              > > Czyli, nie piją, nie palą (chyba), się nie rżną,
              >
              > to;
              > CO TO ZA RAJ ???? :-)))
              >
              > > czy to nie podpada
              > > pod jakie zboczenie?
              >
              > ????????
              >

              Przez moment chciałem napisać, że życie jak w zakonie, ale sam się z
              mojego pomysłu uśmiałem :)).
        • mmujer Re: O niebie wiadomo... 18.10.08, 13:53
          Głownym motorem działalności człowieka na ziemi jest:
          1.Potrzeba seksu
          2.Uczucie głodu
          3.Rządza władzy

          W niebie będziesz miał ciało duchowe a nie cielesne jak masz teraz
          tu na ziemi. W niebie nie bedziesz odczuwał tego co odczuwasz teraz
          tu na ziemi.
          • kolter_hugh1 Re: O niebie wiadomo... 18.10.08, 21:14
            mmujer napisał:
            >
            > W niebie będziesz miał ciało duchowe a nie cielesne jak masz teraz
            > tu na ziemi. W niebie nie bedziesz odczuwał tego co odczuwasz teraz
            > tu na ziemi.

            To ciekawe , w świetle tego ze wasz Pius XII wysłał Marię matkę Jezusa z ciałem
            i pewno w ubraniu do nieba ::)))))
      • grgkh Re: O niebie wiadomo... 18.10.08, 17:08
        mmujer napisał:

        > ... tylko tyle co jest gdzieś zapisane w Piśmie Świętym a
        > mianowicie: "Ani oko nie widziało ani ucho nie słyszaó co Bóg
        > przygotował dla tych co go miłują". Ale Ci co tam sie dostaną
        > napewno nie uprawiają seksu ani nie odczuwają głodu. A co robią?
        > niewiadomo.

        A to ciekawe. Niby "nie wiadomo", ale Ty coś wiesz. A skąd? Proponuję tym, co im seks miły, założyć konto i przelogować się na islam.com. Tam bardzo grzecznym i zasłużonym dają hurysy - ot tak, jak towar jakiś. A islam to też religia i nawet papieże mówiły, że wszystkie bogi, to ten sam bóg.

        A papież to chyba lepiej wie od Ciebie.

        Jak widzisz, pism świętych jest więcej. I wszystkie mają aspiracje zostać jedynym i najważniejszym. Ale jest jak mówisz: "nie wiadomo", a nie wiadomo, czy w ogóle jakiś bóg istnieje, a co dopiero jakie ma właściwości i co miałby swym poddanym zaoferować.

        Tylko po co ten cały cyrk na kółkach?
        • piwi77 Re: O niebie wiadomo... 18.10.08, 17:47
          grgkh napisał:

          > Tylko po co ten cały cyrk na kółkach?

          Akurat na to pytanie sam dobrze znasz odpowiedź.
        • don.kichote Re: O niebie wiadomo... 18.10.08, 18:47
          grgkh napisał:

          > Proponuję tym, co i
          > m seks miły, założyć konto i przelogować się na islam.com. Tam bardzo grzecznym
          > i zasłużonym dają hurysy - ot tak, jak towar jakiś.

          Z tymi "hurysami" to nie dokońca jest tak cacy jak piszesz!
          Żeby je otrzymać - w liczbie 72 bodajże - to trzeba MĘCZEŃSKĄ umrzeć, najlepiej
          rozrywając się na strzępy bombą, zabijając przy tum jak najwięcej niewiernych!
          Dla mnie, takie warunki są NIE do zaakceptowania bo;
          - skąd pewność, że Allah jeśli jest, to "przydzieli" mi te dziewice i mimo
          moich zasług, będą bardziej zasłużeni...
          - dziś nie uśmiecha mi się żadna śmierć, a męczeńska tym bardziej!
          - do "niewiernych" też nic nie mama - niech sobie żyją nie wierząc!
          • grgkh Re: O niebie wiadomo... 18.10.08, 22:31
            don.kichote napisał:

            > grgkh napisał:
            >
            > > Proponuję tym, co i
            > > m seks miły, założyć konto i przelogować się na islam.com.
            > > Tam bardzo grzecznym i zasłużonym dają hurysy - ot tak,
            > > jak towar jakiś.
            >
            > Z tymi "hurysami" to nie dokońca jest tak cacy jak piszesz!
            > Żeby je otrzymać - w liczbie 72 bodajże - to trzeba MĘCZEŃSKĄ
            > umrzeć, najlepiej [...]

            Przecież napisałem, że zasłużonym, reszta jest domniemaniem wiedzy o temacie czytającego.

            A dlaczego nie zwróciłeś uwagi na "towar", czyli przedmiotowe traktowanie kobiet? To cecha charakterystyczna patriarchalnych religii, w których monoteistyczny bóg jest domyślnym samcem. Poza tym chyba niezwykle istotne jest to, że wierni są narzędziem. To religijna, kłamliwa idea ich urabia tak, by w imię tej idei poświęcali życie mordując INNOŚĆ, niewierzących, nienależących do tej hałastry morderców. I ta idea, niesprostowana, ale do dziś eksploatowana jest odpowiedzialna za to, co się z poddanymi indfoktrynacji umysłami biednych ludzi dzieje.

            Religia jest złem. Jest narzędziem, które dokonuje operacji na czystej tkance mózgowej. I bez pardonu, bez oglądania się na ewentualne konsekwencje, zamiast próbować wygaszać te mozliwości, eksploatuje je dla władzy kasty kapłańskiej lub władzy sprzymierzonej z religią polityki.

            Religia - sposób władzy i sposób kłamstwa. Największe oszustwo świata ludzi... Nieistniejące niebo, tłumaczące zjawisko bezlitosnego lekceważenia największego i jedynego skarbu - życia.
      • kolter_hugh1 Re: O niebie wiadomo... 18.10.08, 21:12
        mmujer napisał:

        > ... tylko tyle co jest gdzieś zapisane w Piśmie Świętym a
        > mianowicie: "Ani oko nie widziało ani ucho nie słyszaó co Bóg
        > przygotował dla tych co go miłują".

        To na katechezach nie mówili że to 1 list do Koryntian 2,9 ?

        Ale Ci co tam sie dostaną
        > napewno nie uprawiają seksu ani nie odczuwają głodu. A co robią?
        > niewiadomo.

        To po co tam się pchacie ? nie podupczysz, nie pojesz i nuda okropna ::))))
        • mmujer Nie masz się czego czepiać 18.10.08, 21:42
          kolter_hugh1 napisał:

          > mmujer napisał:
          >
          > > ... tylko tyle co jest gdzieś zapisane w Piśmie Świętym a
          > > mianowicie: "Ani oko nie widziało ani ucho nie słyszaó co Bóg
          > > przygotował dla tych co go miłują".
          >
          > To na katechezach nie mówili że to 1 list do Koryntian 2,9 ?

          Nie masz się czego czepiać? Gdzie jest napisane, że muszę pamietać
          skąd to pochodzi badaczu Pisma Świętego.
          • kolter_hugh1 Re: Nie masz się czego czepiać 19.10.08, 11:09
            mmujer napisał:
            >
            > Nie masz się czego czepiać?

            Ja się czepiam ? ja grzecznie informuję ::)))
            Gdzie jest napisane, że muszę pamietać
            > skąd to pochodzi badaczu Pisma Świętego.

            Czyli potwierdzasz tylko to ze nie masz o biblii pojęcia a to co wiesz to jakieś
            ochłapy zapamiętane z oaz ::))))
            • mmujer Re: Nie masz się czego czepiać 19.10.08, 20:47
              kolter_hugh1 napisał:

              > mmujer napisał:
              > >
              > > Nie masz się czego czepiać?
              >
              > Ja się czepiam ? ja grzecznie informuję ::)))
              > Gdzie jest napisane, że muszę pamietać
              > > skąd to pochodzi badaczu Pisma Świętego.
              >
              > Czyli potwierdzasz tylko to ze nie masz o biblii pojęcia a to co
              wiesz to jakie
              > ś
              > ochłapy zapamiętane z oaz ::))))

              Takie pojęcie jakie mam mnie wystarczy. Ja mam jeszcze szereg innych
              zajęć a nie studiowanie Biblji. Ty masz większe o niej pojęcie bo
              tobie za to płacą.
              • kolter_hugh1 Re: Nie masz się czego czepiać 20.10.08, 11:34
                mmujer napisał:

                > Takie pojęcie jakie mam mnie wystarczy. Ja mam jeszcze szereg innych
                > zajęć a nie studiowanie Biblji. Ty masz większe o niej pojęcie bo
                > tobie za to płacą.

                Czyli jestem księdzem ::)))))
    • amm06 Re: Pogadajmy o niebie, co o nim wiadomo? 18.10.08, 21:23
      piwi77 napisał:

      > O Bogu wiadomo już wszystko, z najmniejszymi detalami, wystarczy
      > zapytać wierzącego, a powie nam dokładnie czego Bóg chce, czego
      nie itd. Ale co wiemy o niebie?

      Niebo nie tyle jest miejscem co stanem. A mianowicie,
      stanem/swiadomoscia jednosci z Bogiem (i, w domyslniku, z calym
      stworzeniem).
      • piwi77 Re: Pogadajmy o niebie, co o nim wiadomo? 19.10.08, 20:05
        Wcale nie wiem, czy chciałbym byc w jedności z całym stworzeniem.
        • amm06 Re: Pogadajmy o niebie, co o nim wiadomo? 19.10.08, 20:18
          piwi77 napisał:

          > Wcale nie wiem, czy chciałbym byc w jedności z całym stworzeniem.

          Wszyscy jestesmy, tyle ze na poziomie swiadomosci na ktorym
          funkcjonujemy nie da sie tego doswiadczyc, czasem jednak zdarzaja
          sie... nieoczekiwane przeblyski :)
    • monialtd Re: Pogadajmy o niebie, co o nim wiadomo? 21.10.08, 15:06
      Babcia mi sie przysnila zmarla 2 lata temu i powiedzial mi ze w
      niebie sa nudyMa zamiar przenieść sie do piekla!
    • xs550 Re: Pogadajmy o niebie, co o nim wiadomo? 22.10.08, 06:35
      Niebo bedzie bardzo fajne. Po pierwsze, najpierw spotkasz sie z najblizszymi ktorzy odeszli przed toba. Bedzie duzo aniolow i beda wszyscy grac na takich dlugich trabkach. Wszystko bedzie w kolorze bialym i srebrnym. I duzo swiatla. Wydaje mi sie, ze pierwszego dnia moze jeszcze nie spotka sie Jezusa ale drugiego pewnie juz tak. I bedzie duzo dobrych rzeczy - to bedzie taka niekonczaca sie uczta i duzo anielskich spiewow. Oczywiscie beda graly tez organy.
      • loshenrykos Re: Pogadajmy o niebie, co o nim wiadomo? 05.11.08, 19:22
        tu chyba same dzieci są niebo to kosmos nie ma innego nieskończony
        kosmos galaktyki , gwiazdy , słońca , planety w innych układach . No
        i rozumne kosmiczne istoty z energii . Nie słyszałem zeby tam były
        jakieś organy bez powietrza nie zagrają lepiej wróćcie na Ziemię
        hurys tez tam nie ma.
    • elam1 Re: Pogadajmy o niebie, co o nim wiadomo? 07.11.08, 22:08
      piwi77 napisał:

      > O Bogu wiadomo już wszystko, z najmniejszymi detalami, wystarczy
      > zapytać wierzącego, a powie nam dokładnie czego Bóg chce, czego
      nie
      > itd.
      O Bogu wiemy to co Pan Bóg chciał, żebyśmy wiedzieli, sam Pan Bóg
      powiedział... mysli moje to nie myśli wasze, drogi mojeto nie drogi
      Wasze... , czyl iczłowiek mija sie z tym co Bóg chce. Popatrz nawe
      na Stary Testament, ludzie słyszeli głos Boga, a jednak lawirowali.


      Ale co wiemy o niebie? W końcu szczęśliwcy mają w nim spędzić
      > wieczność, a jest to trochę czasu. Szkoda, że ten temat jest
      > omijany. Mnie wiadomo, że w niebie
      > 1. obowiazuje całodobowa modlitwa (snu podobno nie trzeba)
      > 2. obowiązuje uczestnictwo w którymś z chórów chwalących Boga
      > 3. co jeszcze?

      A o niebie wiele jest wersetów w pismie Świetym, ale najważniejsze
      jest to, że ten kto uwierzy w Jezusa jako Pana i Zbawiciela,odda Mu
      swoje życie ten sie tam znajdzie i bedzie cieszył sie Jego
      obecnością, Pan Bóg obiecał, ze przygotował rzeczy o których nawet
      nie jesteśmy sobie w stanie wyobrażać, powiedział, ze nie będzie
      bólu, smutku, łez - chcesz wiedzieć więcej otwórz Pismo i czytaj,
      czerp z Pisma wiedzę.


      • kolter_hugh1 Re: Pogadajmy o niebie, co o nim wiadomo? 07.11.08, 22:11
        elam1 napisała:
        > A o niebie wiele jest wersetów w pismie Świetym, ale najważniejsze
        > jest to, że ten kto uwierzy w Jezusa jako Pana i Zbawiciela,odda Mu
        > swoje życie ten sie tam znajdzie i bedzie cieszył sie Jego
        > obecnością,

        No nie wszyscy mają niebo !!!zaś Jezus będąc w niebie będzie z nimi (ino) duchem
        :)))
        Mat 5,5
        Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.
        • elam1 Re: Pogadajmy o niebie, co o nim wiadomo? 07.11.08, 22:25
          kolter_hugh1 napisał:

          > elam1 napisała:
          > > A o niebie wiele jest wersetów w pismie Świetym, ale
          najważniejsze
          > > jest to, że ten kto uwierzy w Jezusa jako Pana i Zbawiciela,odda
          Mu
          > > swoje życie ten sie tam znajdzie i bedzie cieszył sie Jego
          > > obecnością,
          >
          > No nie wszyscy mają niebo !!!zaś Jezus będąc w niebie będzie z
          nimi (ino) duche
          > m
          > :)))
          > Mat 5,5
          > Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.
          >

          1 Piotr. 1:4
          4. Ku dziedzictwu nieznikomemu i nieskalanemu, i niezwiędłemu, jakie
          zachowane jest w niebie dla was,
          (BW)
          Filip. 3:20
          20. Nasza zaś ojczyzna jest w niebie, skąd też Zbawiciela
          oczekujemy, Pana Jezusa Chrystusa,
          (BW)
          2 Kor. 5:1
          1. Wiemy bowiem, że jeśli ten namiot, który jest naszym ziemskim
          mieszkaniem, się rozpadnie, mamy budowlę od Boga, dom w niebie, nie
          rękoma zbudowany, wieczny.
          (BW)
          • kolter_hugh1 Re: Pogadajmy o niebie, co o nim wiadomo? 07.11.08, 22:34
            elam1 napisała:
            > 1 Piotr. 1:4.> Filip. 3:20.> 2 Kor. 5:1

            Ale co tym mi chcesz udowodnić ?? przecież ja napisałem że ,, No nie wszyscy
            mają niebo !!!" dając stosowny werset , ty zaś co mi udowadniasz ? że wszyscy
            idą do nieba ? to Jezus kłamał ?
            • pocoo Re:Kolter , czy wiesz , że... 08.11.08, 07:05
              "Wszyscy święci balują w niebie , złoty sypie się kurz,
              a ja włóczę się znów bez Ciebie i do piekła mam tuż".
              • kolter_hugh1 Re:Kolter , czy wiesz , że... 09.11.08, 16:19
                pocoo napisała:

                > "Wszyscy święci balują w niebie , złoty sypie się kurz,
                > a ja włóczę się znów bez Ciebie i do piekła mam tuż".

                No i co ja ci mogę powiedzieć ?
                • pocoo Re:Kolter , czy wiesz , że... 09.11.08, 19:34
                  kolter_hugh1 napisał:

                  > No i co ja ci mogę powiedzieć ?

                  A, no, nic.
                  • kolter_hugh1 Re:Kolter , czy wiesz , że... 11.11.08, 10:43
                    pocoo napisała:

                    > kolter_hugh1 napisał:
                    >
                    > > No i co ja ci mogę powiedzieć ?
                    >
                    > A, no, nic.

                    Ale łezkę uronić mogę ?
                    • pocoo Re:Kolter , czy wiesz , że... 11.11.08, 15:36
                      kolter_hugh1 napisał:

                      > Ale łezkę uronić mogę ?

                      No nie , kolter. Rozbroiłeś mnie maksymalnie.
                      Potrafisz mnie jeszcze zaskoczyć.Chwała.
                      • kolter_hugh1 Re:Kolter , czy wiesz , że... 11.11.08, 19:38
                        pocoo napisała:

                        > kolter_hugh1 napisał:
                        >
                        > > Ale łezkę uronić mogę ?
                        >
                        > No nie , kolter. Rozbroiłeś mnie maksymalnie.
                        > Potrafisz mnie jeszcze zaskoczyć.Chwała.

                        No i git, heil hitler , charaszo ::))))
            • elam1 Re: Pogadajmy o niebie, co o nim wiadomo? 08.11.08, 08:04
              kolter_hugh1 napisał:

              > elam1 napisała:
              > > 1 Piotr. 1:4.> Filip. 3:20.> 2 Kor. 5:1
              >
              > Ale co tym mi chcesz udowodnić ?? przecież ja napisałem że ,, No
              nie wszyscy
              > mają niebo !!!" dając stosowny werset , ty zaś co mi udowadniasz ?
              że wszyscy
              > idą do nieba ? to Jezus kłamał ?


              W odniesieniu do Twoich słów "cisi posiąda ziemię" - czyli jak znam
              hasło świadków "czy chcesz mieszkać w raju na ziemi?" - były moje
              słowa.
              Jezus nie jest kłamcą, wiecej jest jedynym, który tu na ziemi
              grzechu nie popełnil. Jeśli smialabym twierdzic że wszyscy będa w
              niebie, to nie tylko slowom Pana jezusa bym zaprzeczyła, "że nie
              każdy kto do mnie mówi Panie, Panie wejdzie do krolestwa ale, który
              czyni wolę Ojca mego, który jest w niebie", ale też tym co prawda to
              mało znaczy co wczesniej rozwinęłam w swojej wypowiedzi, że zbawiony
              będzie ten, który "wierzy" w Jezusa.
              Co znaczy "wierzyć" w Niego - według mojego zrozumienia to wierzyć i
              być Mu posłusznym, bo demony równiez wierzą i więcej - one drżą, ale
              nie sa zbawieni.
              Tu jest dużo skrótów myslowych, ale ja sama nie lubie czytać dlugich
              wypowiedzi a tyle chciałabym zawrzeć.
              • kolter_hugh1 Re: Pogadajmy o niebie, co o nim wiadomo? 09.11.08, 16:24
                elam1 napisała:
                > W odniesieniu do Twoich słów "cisi posiąda ziemię" - czyli jak znam
                > hasło świadków "czy chcesz mieszkać w raju na ziemi?" - były moje
                > słowa.

                Hasło świadków nie wzięło się z księżyca !

                > Jezus nie jest kłamcą, wiecej jest jedynym, który tu na ziemi
                > grzechu nie popełnil.

                Jednak mu nie wierzysz bo chcesz do nieba choć on daje szansę życia na ziemi .

                Jeśli smialabym twierdzic że wszyscy będa w
                > niebie, to nie tylko slowom Pana jezusa bym zaprzeczyła, "że nie
                > każdy kto do mnie mówi Panie, Panie wejdzie do krolestwa ale, który
                > czyni wolę Ojca mego, który jest w niebie",

                Królestwo Jezusa to nie tylko niebo to też rajska ziemia .

                ale też tym co prawda to
                > mało znaczy co wczesniej rozwinęłam w swojej wypowiedzi, że zbawiony
                > będzie ten, który "wierzy" w Jezusa.

                Co to ma do pobytu na rajskiej ziemi ?.

                > Co znaczy "wierzyć" w Niego - według mojego zrozumienia to wierzyć i
                > być Mu posłusznym, bo demony równiez wierzą i więcej - one drżą, ale
                > nie sa zbawieni.

                Nie wiem do czego odnieść to co piszesz ?

                > Tu jest dużo skrótów myslowych, ale ja sama nie lubie czytać dlugich
                > wypowiedzi a tyle chciałabym zawrzeć.

                Ta .
    • caroli_ne_86 Re: Pogadajmy o niebie, co o nim wiadomo? 17.11.08, 17:28
      Piwi:) ,W Niebie Aniolowie grają i ..śpiewają ,jest podobno bardzo ..wesoło:)
      wszyscy pojdziemy do ...Nieba:)
      Biblia podaje wizję.... Nieba gdzie było tylu ludzi, ze nikt nie mógł ich ....zliczyć:)

      Pozdrawiam:)


      9. Potem widziałem, a oto tłum wielki, którego nikt nie mógł zliczyć, z każdego narodu i ze wszystkich plemion, i ludów, i języków, którzy stali przed tronem i przed Barankiem, odzianych w szaty białe, z palmami w swych rękach.
      (BW)
Pełna wersja