Czy religię można zabić śmiechem?

14.11.08, 08:11

Inspiracja:
pl.youtube.com/watch?v=Nd2qA1x57sY&feature=related
Czasami myślę sobie, czy po okresie zmasowanego panoszenia się czarnych w
naszym życiu nastąpi okres śmiechu...
W normalnych warunkach zmiana z religianctwa na cywilność następuje drogą
ewolucji.
Nie wiem czy u nas taka ewolucja będzie możliwa w obliczu ciągłej eskalacji
obecności wszędzie polskiego kk. A może będzie możliwa? Może ta ewolucja
postępuje, tylko bezczelne gamonie w szatach czarodziejów walcząc bezpardonowo
o kasę zaciemniają obraz, a oportunizm władz politycznych im to zaciemnianie
umożliwia?

Swoją drogą.... czy w Polsce nie ma takich skeczy, jak ten z filmiku...?
    • krytykantka07 Re: Czy religię można zabić śmiechem? 14.11.08, 08:30
      Jesteś niesprawiedliwy Astrotaurusie. Ja Ci podsuwam materiał na
      skecze. A że nie rozumiesz... :P. Też stwierdziłam, że bogiem jest
      Słońce :P. Czytaj moje posty z innym nastawieniem, to zobaczysz ile
      z tego możesz zrobić skeczy ;). Ja ośmieszam religie. I do tego
      wszystkie bez wyjątku, bo one wywodzą sie z judaizmu, który wymyślił
      boga przyznającego władzę swoim kapłanom. Jeden bóg, który był
      niewidzialny, nie wolno było wymówić jego imienia był wspaniałym
      pretekstem, aby straszyć innych. Ale żeby w XXI wieku ludzie byli
      równie mądrzy jak starożytni prymitywni Żydzi? To można tylko
      ośmieszać!

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=86871472&v=2&s=0
      • krytykantka07 inspiracja - chodźcie dzieci pokażę wam słońce ;) 14.11.08, 20:58
        Mułła poprosił Hodżę Nasreddina, aby zaniósł mu worek z tykwami do
        domu. W zamian za to obiecał, że wyjawi mu trzy wielkie prawdy.

        Oto pierwsza z nich:

        " Mułła rzekł z tajemniczą miną: Posłuchaj pierwszej prawdy.
        Większej nie było na świecie od czasów Adama i jeśli pojmiesz całą
        jej głębię to będzie tak jakbyś poznał tajemniczy sens liter Alif,
        Ram Ra, którymi Mahomet, prorok nasz i nauczyciel rozpoczyna drugą
        surę Koranu. Słuchaj pilnie: jeżeli ktokolwiek powie ci, że chodzić
        piechotą jest lepiej niż jeździć wierzchem - nie wierz mu .
        Zapamiętaj sobie moje słowa i myśl o nich ciągle we dnie i w nocy, a
        wówczas zrozumiesz zawartą w nich wielką prawdę. Ale ta prawda
        niczym jest w porównaniu z tą drugą, którą wyjawię ci u tego oto
        drzewa przed nami...

        Druga prawda:

        Otwórz uszy swoje i uważaj pilnie, albowiem prawda druga zawiera w
        sobie cały Koran, połowę szariatu, tudzież czwartą część księgi
        Tarikatu. A kto prawdę tę posiędzie nigdy nie zejdzie z drogi cnoty
        i nie potknie sie na drodze prawdy. Postaraj się więc mój synu pojąć
        tę wielką prawdę i ciesz się, żeś ją otrzymał bezpłatnie. Druga
        prawda mówi: jeśli ktokolwiek powie ci, że biednemu łatwiej żyć niż
        bogatemu nie wierz mu. Ale i ta druga prawda niczym jest wobec
        trzeciej, której blask porównać można tylko z oślepiającym blaskiem
        słońca, a głębię tylko z głębią oceanu. Trzecią prawdę wyjawię ci u
        wrót mego domu...

        Poczekaj mułło - odpowiedział Hodża. Ja już z góry znam twoją
        trzecią prawdę. Chcesz u wrót swego domu powiedzieć mi, że mądry
        zawsze potrafi zmusić głupca, aby mu za darmo ciągnął wór z tykwami.
        Ale posłuchaj teraz mułło mojej jednej jedynej prawdy, która warta
        jest twoich wszystkich. I klnę się na Mahometa, że moja prawda jest
        tak olśniewająca i głęboka, że mieści w sobie cały islam z Koranem,
        szariatem, księgą tarikatu i wszystkimi innymi księgami i całą wiarę
        buddyjską i całą wiarę judejską i wszystkie błędy chrześcijańskiej.
        Nie, nigdy nie było i nigdy nie będzie prawdy niewątpliwej jak ta,
        którą ci zaraz wyjawię o mułło. Lecz musisz sie przygotować, by
        prawda ta zbytnio cię nie oszołomiła, gdyż łatwo postradać od niej
        rozum, tak jest ona zadziwiająca, olśniewająca i nieogarniona.
        Przygotuj się więc mułło i słuchaj: jeśli ktoś powie ci, że te oto
        tykwy nie rozbiły się - napluj w twarz temu człowiekowi, nazwij
        kłamcą i przepędź ze swego domu.
        Mówiąc to Hodża podniósł worek i zrzucił go ze stromego urwiska.
        - O biada mi co za strata, co za ruina - zawołał mułła
        - Ot widzisz - rzekł pouczającym tonem Hodża - uprzedzałem cię
        przecież, że od mojej prawdy może ci się pomieszać rozum..."




    • serpentor666 Re: Czy religię można zabić śmiechem? 14.11.08, 09:10
      Pytanie- jaki okres panoszenia się czarnych? Może za PRL-u? Nie, to czerwoni
      panoszyli się, i dalej się panoszą. Zmiana religijności na cywlilność? Ciekawi
      mnie gdzie to się dzieje? Tak, panoszą się, decydują o każdym aspekcie twojego
      życia, mają wpływ na władzę... Nie bądż śmieszny, to nie jest PRL. A co do
      skeczy to ja z kolei widziałem śmieszne rzeczy o homoseksualistach w South Park.
      • astrotaurus Re: Czy religię można zabić śmiechem? 14.11.08, 09:31

        serpentor666 napisał:

        ** Pytanie- jaki okres panoszenia się czarnych? Może za PRL-u? ** itd..

        Jesteś nienawistnym trollem, serpentorze666...

        I przypomnę, że Twoja niefrasobliwość w traktowaniu pedofilii księży wyklucza
        Cię z cywilizowanej dysputy.
        • serpentor666 Re: Czy religię można zabić śmiechem? 14.11.08, 09:50
          Czy ja ich pochwalam? Czy ja nawołuje do pedofilii? Nie, ja uważam że powinni
          być ukarani. Ale z powodu "jednostek" nie powinno się oceniać całości, to jest
          tak jak z Polskimi złodziejami samochodów w Niemczech.
          • astrotaurus [...] 14.11.08, 10:39
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • kolter_hugh1 Re: Czy religię można zabić śmiechem? 14.11.08, 20:16
            serpentor666 napisał:

            > Czy ja ich pochwalam? Czy ja nawołuje do pedofilii? Nie, ja uważam że powinni
            > być ukarani

            Ty stwierdziłeś w prostacki sposób ze już zapłacili odszkodowania , o tym
            zapewne pisze Astotaurus.
      • kolter_hugh1 Re: Czy religię można zabić śmiechem? 14.11.08, 20:15
        serpentor666 napisał:

        > Pytanie- jaki okres panoszenia się czarnych? Może za PRL-u? Nie, to czerwoni
        > panoszyli się, i dalej się panoszą. Zmiana religijności na cywlilność? Ciekawi
        > mnie gdzie to się dziej

        Zdejm końskie klapki z oczu to zobaczysz .
    • ts.s [...] 14.11.08, 12:45
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • serpentor666 Re: Czy religię można zabić śmiechem? 16.11.08, 11:09
      Cóż, Reliigii nie da się zabić śmiechem, równie dobrze można by "zabić"
      moralność, prawo, ateizm( życie bez sensu), naukę( kto by się spodziewał że
      teoria będzie nauczana w szkołach- Darwin)... Wszystko można "zabić śmiechem".
      Ale czy warto? Czy w ten sposób nie zabijamy po części samych siebie?
      • krytykantka07 Re: Czy religię można zabić śmiechem? 16.11.08, 18:23
        serpentor666 napisał:

        >Wszystko można "zabić śmiechem". > Ale czy warto? Czy w ten sposób
        nie zabijamy po części samych siebie?

        Siebie? A to w jaki sposób? Raczej ratujemy siebie. Z religii
        wywodzi się marketing i pozorna praca oraz manipulacja
        wykorzystująca zjawisko snobizmu intelektualnego u " mądrych
        ludzi " Czy to naprawdę jest nam potrzebne? Już Krasicki w XVIII
        wieku pisał: " szanujmy mądrych, przykładnych chwalebnych, śmiejmy
        się z głupich choć i przewielebnych ". A ludzie w XXI wieku cofnęli
        się w rozwoju. I oni chcą wyjaśnić jak powstało życie na ziemi !.
        Toż to niemożliwe, skoro są głupsi niż nasi przodkowie. Teraz aby
        ukryć ignorancję zostaje im tylko wiara. Pozostałym zresztą też...Co
        do moralności i prawa. Im jest religia niepotrzebna. Wszystko, co
        złe wywodzi się z religii...
    • liwiusz4 Re: Czy religię można zabić śmiechem? 16.11.08, 19:28
      Cześć! Astrotaurus. - Tak mimochodem: Jesteś "byk', to rozumiem.
      Ale "astro"...? To od karcianej gry "brydż", czy chodzi o
      kosmos?...Czytając Twe teksty, doszedłem do wniosku, że cierpisz.
      Masz fobię, prześladowczą manię. Dostajesz drgawek, na widok
      kościelnej wieży, krzyża, czy sutanny?...Nie jestem ateistą, lecz,
      podobnie jak Ty, nie odczuwam, jakiejś tam potrzeby "sacrum" - ponoć
      wrodzonej. Ale mimo to, nie pałam nienawiścią do K.K., ani do
      żadnego innego K. - A wręcz przeciwnie. Znając, jako tako historię,
      jestem w pełni świadom znaczenia i wkładu K.K., w naszą europejską
      cywilizację. - To, że teraz możesz sobie dowili bredzić,
      zawdzięczasz trzem czynnikom: Greckiej myśli, rzymskiemu prawu i
      chrześcijańskiej etyce.
      • astrotaurus Re: Czy religię można zabić śmiechem? 16.11.08, 19:59
        liwiusz4 napisał:

        **Cześć! Astrotaurus. - Tak mimochodem: Jesteś "byk', to rozumiem. Ale
        "astro"...? To od karcianej gry "brydż", czy chodzi o kosmos?...**

        Cześć, liwiusz4, jesteś "liwiusz" - to rozumiem. Ale "4"? To od numeru czy od
        ilości?


        **Czytając Twe teksty, doszedłem do wniosku, że cierpisz. Masz fobię,
        prześladowczą manię. Dostajesz drgawek, na widok kościelnej wieży, krzyża, czy
        sutanny?...**

        Czytając Twe teksty, doszedłem do wniosku, że cierpisz. Masz fobię,
        prześladowczą manię. Dostajesz drgawek, na widok mojego nicku?


        **Znając, jako tako historię, jestem w pełni świadom znaczenia i wkładu K.K., w
        naszą europejską cywilizację. - To, że teraz możesz sobie dowili bredzić,
        zawdzięczasz trzem czynnikom: Greckiej myśli, rzymskiemu prawu i
        chrześcijańskiej etyce.**

        O, rzeczywiście Twoja znajomość historii jest jako taka.
        Cywilizacja europejska rozwijała się obok, mimo, a najczęściej wbrew kk.
        A ten rozwój był tym intensywniejszy im mniej od czarnego badziewia zależało.

        Ale może ja się nie znam, może dasz rade przytoczyć jakieś kamienie milowe
        rozwoju cywilizacji, które zawdzięczamy kk, czy chrześcijańskiej etyce (jeśli
        wiesz co to w ogóle jest).
        • apog-eum Re: Czy religię można zabić śmiechem? 17.11.08, 12:41
          Płoche wiesti dla ateitow: sprzedarz tygodnika "NIE" spada na ..
          przysłowiowy pysk. W latach 90-tych nakład wynosił nawet 600 tys. egzemplarzy.
          Obecnie - nie przekracza100 tysięcy. Starsi ateisci wymieraja
          Niniejsze Forum jest -być może- jednym z ostatnich ich rezerwatów.
          • kolter_hugh1 Re: Czy religię można zabić śmiechem? 17.11.08, 13:39
            apog-eum napisała:

            > Płoche wiesti dla ateitow: sprzedarz tygodnika "NIE" spada na ..
            > przysłowiowy pysk. W latach 90-tych nakład wynosił nawet 600 tys. egzemplarzy.
            > Obecnie - nie przekracza100 tysięcy. Starsi ateisci wymieraja
            > Niniejsze Forum jest -być może- jednym z ostatnich ich rezerwatów.

            Zasmucę cie siostro moherowa , nie czytają już NIE bo wolą Fakty i Mity ::))))
            • apog-eum Re: Czy religię można zabić śmiechem? 17.11.08, 13:54
              Na twoim miejscu, tymi hemoroidami, bym się nie chwaliła;)
              • kolter_hugh1 Re: Czy religię można zabić śmiechem? 17.11.08, 13:59
                apog-eum napisała:

                > Na twoim miejscu, tymi hemoroidami, bym się nie chwaliła;)

                To o naszym dzienniku !
                • apog-eum Re: Czy religię można zabić śmiechem? 17.11.08, 14:06
                  w waszej epoce były różne "głosy". Tęsknicie, co dzieduszki???
                  Ale to se ne vrati.
                  • kolter_hugh1 Re: Czy religię można zabić śmiechem? 17.11.08, 14:08
                    apog-eum napisała:

                    > w waszej epoce były różne "głosy". Tęsknicie, co dzieduszki???
                    > Ale to se ne vrati.

                    Mamy taka nadzieję ze jedynym głosem w Polskim domu nie będzie głos watykańskich
                    kundelków
                    • apog-eum Re: Czy religię można zabić śmiechem? 17.11.08, 14:14
                      pociesze cie -część z Was przeszła już do Rydzykowego Radia;)
                      • kolter_hugh1 Re: Czy religię można zabić śmiechem? 17.11.08, 14:29
                        apog-eum napisała:

                        > pociesze cie -część z Was przeszła już do Rydzykowego Radia;)

                        Dawaj szybko namiar na swojego dilera!! musisz jarać mocny materiał ::))))
                        • apog-eum Re: Czy religię można zabić śmiechem? 17.11.08, 15:15
                          prawda boli? wez sobie pobzykaj moze ci przejdzie bo pewnie masz w tym duze braki .
                          • kolebeczka Re: Czy religię można zabić śmiechem? 18.11.08, 09:55
                            apog-eum napisała:

                            > prawda boli? wez sobie pobzykaj moze ci przejdzie bo pewnie masz w
                            tym duze braki .

                            eee- bzykac na forum? toz to nawet taki kolter mialby chyba moralne
                            drgawki. Zreszta kogo tu bzykac? Wszyscy jacys tacy felerni- ochota
                            przechodzi...
                            • kolter_hugh1 Re: Czy religię można zabić śmiechem? 18.11.08, 17:15
                              kolebeczka napisała:

                              > eee- bzykac na forum? toz to nawet taki kolter mialby chyba moralne
                              > drgawki

                              Co to znaczy ,,moralne " ?
                              • kolebeczka Re: Czy religię można zabić śmiechem? 18.11.08, 17:39
                                kolter_hugh1 napisał:
                                > Co to znaczy "moralne" ?

                                No ja sobie tak ubzduralam, zebys sie moze w tak obszernym gronie
                                jednak speszyl.
                                A swoja droga: piekne slowo ta "moralnosc". Pani Dulska mistrzynia
                                byla:
                                "A nie mówiłam wam, że skromność, uczciwość i praca prowadzą na
                                szczyty?"
                                Ale nie pytaj, co ona miala na mysli mowiac "szczyty", kolter, bo
                                sie splonie...
                                "skromnosc wszak skarb dziewczecia"
                                • kolter_hugh1 Re: Czy religię można zabić śmiechem? 18.11.08, 17:46
                                  kolebeczka napisała:

                                  > kolter_hugh1 napisał:
                                  > > Co to znaczy "moralne" ?
                                  >
                                  > No ja sobie tak ubzduralam, zebys sie moze w tak obszernym gronie
                                  > jednak speszyl

                                  No to dobrze że tylko tak sobie ubzdurałaś ::)))

                                  > A swoja droga: piekne slowo ta "moralnosc". Pani Dulska mistrzynia
                                  > byla:
                                  > "A nie mówiłam wam, że skromność, uczciwość i praca prowadzą na
                                  > szczyty?"

                                  Pani Dulska to fajna babeczka była!

                                  > Ale nie pytaj, co ona miala na mysli mowiac "szczyty", kolter, bo
                                  > sie splonie...
                                  > "skromnosc wszak skarb dziewczecia"

                                  Ile, ile Ona dała tej słuzocej ?
                                  • kolebeczka Re: Czy religię można zabić śmiechem? 18.11.08, 17:51
                                    oj juz nie pamietam, ale swojego starego ganiala wokol stolu na
                                    zastepcze spacery do Lazienek. Tyle to pamietam
          • focus35 Re: Czy religię można zabić śmiechem? 17.11.08, 20:10

            Nigdy nie czytalam NIE, jakem ateistka:)



            apog-eum napisała:

            > Płoche wiesti dla ateitow: sprzedarz tygodnika "NIE" spada na ..
            > przysłowiowy pysk. W latach 90-tych nakład wynosił nawet 600 tys.
            egzemplarzy.
            > Obecnie - nie przekracza100 tysięcy. Starsi ateisci wymieraja
            > Niniejsze Forum jest -być może- jednym z ostatnich ich rezerwatów.
      • focus35 Re: Czy religię można zabić śmiechem? 17.11.08, 20:16
        liwiusz4 napisał:

        Znając, jako tako historię,
        > jestem w pełni świadom znaczenia i wkładu K.K., w naszą europejską
        > cywilizację. - To, że teraz możesz sobie dowili bredzić,
        > zawdzięczasz trzem czynnikom: Greckiej myśli, rzymskiemu prawu i
        > chrześcijańskiej etyce.

        Wklad monopolistycznej instytucji byl faktycznie nie do
        przecenienia! a to, ze mozemy sobie dowolnie tu bredzic a czasem
        nawet wymienic jakas mysl;) jest glownie zasluga czasow tzw.
        oswiecenia i idei praw czlowieka (w krajach bardziej doslownie
        traktujacych swoje wierzenia za pare niewlasciwych slow mozna
        wyladowac w kiciu-dzis, tyle, ze w tych krajach zgnila cywilizacja
        jest nieobecna) - u nas tez tak moglo byc, ale "chrzescijanska
        etyka" w wykonaniu tzw. powszechnego kosciola zostala zastopowana
        przez rozwoj cywilizacji wlasnie (polecam pod tym wzgledem krotka a
        ciekawa lekture - "Religia i nauka" B. Russella)


    • apog-eum [...] 17.11.08, 15:20
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • raistek Re: Czy religię można zabić śmiechem? 17.11.08, 15:20
        Prawdziwa Jezusowa milosc przemowila
        • kolebeczka A po co zabijac? 18.11.08, 10:10
          Czy religię można zabić śmiechem?
          A po co zabijac?
          W koncu- jej sensem jest przebaczenie!
          pl.youtube.com/watch?v=UIrX_di3J9s&feature=related

          A swoja droga- czy religia i humor to wrogie sobie fronty?
          • astrotaurus Re: A po co zabijac? 18.11.08, 10:23

            kolebeczka napisała:

            **Czy religię można zabić śmiechem?
            A po co zabijac?
            W koncu- jej sensem jest przebaczenie!**

            A co Ty masz mi do wybaczania, bezczelny trollu?
            Że razem ze swoimi mocodawcami panoszysz się w moim życiu i żerujesz na mojej kasie?
            • caroli_ne_86 Re: A po co zabijac? 18.11.08, 10:27
              Ja Tobie już wybaczyłam to ,że kiedyś umrę przez Ciebie ze ..śmiechu:)
              Pozdr:))
              • kolebeczka Re: A po co zabijac? 18.11.08, 10:34

                Astrotaurus nie rozumie mnie, ojeja, ale mu wybacze, choc nie prosi
                sie (przepraszam za skojarzenia zwierzece).
                Ja po prostu stawiam bardzo dobre pytanie, bo rzadko bylo mi w zyciu
                dane spotkac religijnego z poczuciem humoru. Znacie takich?
                Dlaczego religia nie moze byc mniej serio?
                Dlaczego w kosciolach katolickich ponakluwani rzezbieni meczennicy
                odczuwaja ekstaze w nawach bocznych?
                Cierpienie jest przeciez czescia naszego zycia, ale nie- sensem...
                Oj chyba sie komus narazam...
                • astrotaurus Re: A po co zabijac? 18.11.08, 10:48

                  kolebeczka napisała:

                  **Astrotaurus nie rozumie mnie, ojeja,**

                  Jeśli nie zrozumiałem - wybacz.
                  Może dowcip mam przyciężki... parę jednak razy w życiu spotkałem się z podobną
                  sytuacją. Ludzie, którzy mieli na pieńku ze swoim kościołem, księdzem, dogmatami
                  potrafili wybuchnąć nienawiścią religijną, która po prostu ześrodkowała się u
                  nich gdzieś w jakimś punkcie, w nadzwyczaj wrażliwym jądrze.
                  I reakcja była tym bardziej szokująco ostra, im dalszy od religii wydawał się
                  delikwent.
                  • kolebeczka Re: A po co zabijac? 18.11.08, 10:56
                    astrotaurus napisał:
                    >... i potrafili wybuchnąć nienawiścią religijną, która po prostu
                    ześrodkowała się u nich gdzieś w jakimś punkcie, w nadzwyczaj
                    wrażliwym jądrze.

                    alez o wszystko mozesz mnie podejrzewac, ale o jądra- nie
              • jerz-ykk Re: A po co zabijac? 18.11.08, 14:16
                caroli_ne_86 napisała:

                > Ja Tobie już wybaczyłam to ,że kiedyś umrę przez Ciebie ze ..śmiechu:)
                \

                jak ty milusinska umrzez przez niego to ja go pozwę!!poz
    • prskchx Re: Czy religię można zabić śmiechem? 18.11.08, 17:43
      można
      • focus35 Re: Czy religię można zabić śmiechem? 05.12.08, 22:39

        jestem przeciwko zabijaniu (ewolucja jest sensowniejsza niz
        rewolucja;)za to popieram plakanie ze smiechu - a to zrobilam
        sluchajac www.youtube.com/watch?v=W_rx1Ex2FqY&feature=related

        :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja