Dlaczego Bog nie daje tego, o co prosimy

26.11.08, 09:37

Moja teoria:

zalozmy, ze Bog daje mi to, o co prosze.
Ale to niekoniecznie musi byc z perspektywy czasu dobre dla mnie
(Boze, po co mi dales- nie wiedziales, co dajesz?).
Nie musi to tez byc w interesie kogos innego.
Ten ktos inny prosi zatem z kolei we wlasnej sprawie.
itepe itede.
Czy Bog jest stronniczy?
Madry rodzic kocha wszystkie dzieciaki po rowno, bez preferencji.
Slucha, wie o sprawie, i jesli juz pomoze (chocby znalezc w sobie
sile)to tylko wtedy, gdy nie szkodzi to innym dzieciom.
A ze to niezwykle rzadki przypadek "zadnych skutkow ubocznych", wiec
nie sadze, aby Bog sie mieszal teraz do naszych spraw.
Dal nam wolna wole. I klops w tym, ze my jej wcale nie chcemy,
proszac o ingerencje...Popadamy wtedy w zaleznosc- i jak Bo da, to
cacy i prosimy nadal i nadal, a jak nie da- to pfuj i koniec.
W kazdym zyciorysie jest pewnie ten obrazek ze sklepu z zabawkami.
Mielismy wtedy po jakies pare latek.

Cokolwiek dzialo sie na Ziemii- ot cytowany bez przerwy pan Hitler
chocby, nawet zbrodnia- ma swoje uzasadnienie w przeszlosci.
Kto wiec jest sprawiedliwy wsrod ludzi, a kto nie?
Kogo Bog powinien wysluchac, a na kogo juz teraz przymknac ucho?
Tylko pysznym wydaje sie, ze "Bog z nimi".
Bo bedac z nimi, musialby byc przeciwko innym.

Tyle mojej teoryi, inny wariant ponizej:
www.youtube.com/watch?v=pMf8Cj8PC-U
    • pocoo Re: Dlaczego Bog nie daje tego, o co prosimy 26.11.08, 10:02
      Jezeli wierzącemu źle się powodzi,
      to znaczy , ze Bóg go doświadcza.
      Jezeli wierzącemu dobrze się powodzi,
      Bóg go błogosławi.
      Jezeli niewierzącemu źle się żyje,
      to chyba znaczy,że jest w szponach szatana bo odszedł od Boga.
      A jeżeli niewierzący żyje jak" pączek w maśle" , cieszy się dobrym zdrowiem i jest szczęśliwy to...no co? Kto się nim opiekuje? Kto go błogosławi?
      Ludzie najczęściej proszą Boga o zdrowie ,szczególnie dla ciężko chorych ,niewinnych małych dzieci.I co? I nic.
      Bóg jest zajęty , bo gra z Szatanem w kółko i krzyżyk.
      Być może odlicza:
      "Entliczek ,pentliczek , czerwony stoliczek
      na kogo wypadnie na tego ...bęc".
      • krytykantka07 Re: Dlaczego Bog nie daje tego, o co prosimy 26.11.08, 10:11
        Nieco poprawiłabym Twoją terię :P
        Jeśli niewierzącemu dobrze sie powodzi, to jest w szponach szatana.
        Jeśli niewierzącemu źle sie powodzi to jeszcze nie jest w szponach
        szatana, ale i nie doznaje opieki Boga ;).
        Zatem za dobro raczej odpowiada szatan...
        • pocoo Re: Dlaczego Bog nie daje tego, o co prosimy 26.11.08, 19:38
          krytykantka07 napisała:

          > Nieco poprawiłabym Twoją terię :P
          > Jeśli niewierzącemu dobrze sie powodzi, to jest w szponach szatana.
          > Jeśli niewierzącemu źle sie powodzi to jeszcze nie jest w szponach
          > szatana, ale i nie doznaje opieki Boga ;).
          > Zatem za dobro raczej odpowiada szatan...

          Kochanie , zgubiłaś wierzących (a może ich nie ma?)
          Przyznam Ci się , że czasami się gubię w tym co piszesz.
        • radzimir11 Re: Dlaczego Bog nie daje tego, o co prosimy 26.11.08, 20:17
          krytykantka07 napisała:

          > Zatem za dobro raczej odpowiada szatan...

          Gdybym wierzył w szatana, zgodziłbym się z tobą.
    • astrotaurus Re: Dlaczego Bog nie daje tego, o co prosimy 26.11.08, 10:16

      kolebeczka napisała:

      ** Dlaczego Bog nie daje tego, o co prosimy**

      Bluźnisz albowiem, kolebusiu, szkaradnie...
      Powiedziano przecież i zapisano wedle boskiego dyktanda, że będzie dane wedle
      proszenia.
      • krytykantka07 Re: Dlaczego Bog nie daje tego, o co prosimy 26.11.08, 10:43
        astrotaurus napisał:

        > Powiedziano przecież i zapisano wedle boskiego dyktanda, że będzie
        dane wedle > proszenia.

        Tak, ale tylko wyznawcom Jezusa.
        A takowych nie ma...
        Zatem dobra samozwańczym wybrańcom udziela szatan ;).
        • astrotaurus Re: Dlaczego Bog nie daje tego, o co prosimy 26.11.08, 10:54

          krytykantka07 napisała:

          **Tak, ale tylko wyznawcom Jezusa.
          A takowych nie ma...
          Zatem dobra samozwańczym wybrańcom udziela szatan ;).**

          Omatkobosko, żeby kto wymyślił religię, która się trzyma kupy, to może i ja bym
          dla świętego spokoju uwierzył....

          Przecie Jezus mówił, ze bóg jest jeden, to do kogo innego można prośby zanosić
          bez względu na wyznanie? Co mają zrobić biedni ludzie, którym ktoś opowiada inne
          bajki, niż te o Jezusie?
          Jak to się ma do wymyślonej przez Ciebie religii miłości?

          A szatan... dlaczego szatan? A co to innych nie stać na swojego dobrego boga?
          • krytykantka07 Re: Dlaczego Bog nie daje tego, o co prosimy 26.11.08, 13:55
            astrotaurus napisał:

            > Omatkobosko, żeby kto wymyślił religię, która się trzyma kupy, to
            może i ja bym > dla świętego spokoju uwierzył....

            Ależ wymyślił! Jezus.
            Ale nie sugeruj się tym, co wymyślili Żydzi aby pokazać, że są
            narodem wybranym.
            Dla Jezusa narodu wybranego nie było...
            Kapłanów w Jego religii - również ;)

            > Przecie Jezus mówił, ze bóg jest jeden, to do kogo innego można
            prośby zanosić > bez względu na wyznanie? Co mają zrobić biedni
            ludzie, którym ktoś opowiada inn> e > bajki, niż te o Jezusie?
            > Jak to się ma do wymyślonej przez Ciebie religii miłości?

            Gdyby religia miłości bliźniego i pokoju podbiła świat - nie byłoby
            innego boga.
            Byłby tylko jeden Bóg, którego wszyscy by kochali...

            > A szatan... dlaczego szatan? A co to innych nie stać na swojego
            dobrego boga?

            Chrześcijaństwo, islam i judaizm opiera sie na szatanie...
            To on w tych religiach jest bogiem...
    • jedenkruczek Re: Dlaczego Bog nie daje tego, o co prosimy 26.11.08, 12:33
      Dlatego że nasze prośby są dwulicowe i pokrętne, tzn że nasza psychika jest tak przez nas lub też przez naszą kulturę i cywilizację tak zagmatwana że nasze prośby są "dwulicowe".
      Jeśli jakiś "świętoszek" prosi Boga o NIEBO i jednocześnie "ogląda się" za spódniczkami, to co Bóg mu ma dać ? Najpierw daje mu sex i hifa a potem daje mu czas na modlitwy.
      Patrząc na tzw Vipy, gwiazdy itp. widzimy jak wielu wspaniałych ludzi, uwielbianych i osiągających to o czym inni marzą - jak wielu z nich spada ze szczytu w dół.
      • piwi77 Re: Dlaczego Bog nie daje tego, o co prosimy 26.11.08, 13:50
        jedenkruczek napisał:

        > tzn że nasza psychika jest tak przez nas lub też przez naszą
        > kulturę i cywilizację tak zagmatwana

        a to nie pan Bozia stworzył naszą psychikę? Widocznie musiałem
        jakieś nowe odkrycia Nieomylnego przeoczyć.
        • krytykantka07 Re: Dlaczego Bog nie daje tego, o co prosimy 26.11.08, 13:58
          piwi77 napisał:

          > a to nie pan Bozia stworzył naszą psychikę? Widocznie musiałem
          > jakieś nowe odkrycia Nieomylnego przeoczyć.

          Nie. To kapłani JHWH stworzyli ( a raczej ukształtowali ) naszą
          psychikę.
          Nie pan Bozia ;).
          Ta kultura i cywilizacja jest tak zagmatwana dlatego, że jest
          starotestamentowa...
    • lux_occulta Re: Dlaczego Bog nie daje tego, o co prosimy 26.11.08, 12:42
      Z pozoru to, co napiszę może się wydac nie na temat, ale widziałaś "Sdwokata Diabła"?
      Al Pacino vel Szatan: "Dla kogo nosisz te wszystkie cegły? Dla Boga? Mam rację? Dla Boga? Zdradzę ci kilka tajnych informacji na temat Boga: Bóg lubi obserwować. To żartowniś. Przemyśl to sobie. Daje człowiekowi instynkty. Daje ci ten niezwykły dar i co potem? Przysięgam, że dla własnej uciechy. Dla swej prywatnej kosmicznej burleski. Ustala wszelkie zasady na opak. Żart wszechczasów: Patrz, ...ale nie dotykaj… Dotknij, ...ale nie próbuj… Spróbuj, ...ale nie połykaj. Ha ha ha! Kiedy to przestępujesz z nogi na nogę, co on robi? Zrywa boki ze śmiechu! To sztywniak! Sadysta! Wiecznie nieobecny gospodarz! " Pragnę tylko powiedziec, że nie pierwszy raz padają słowa jakoby Bóg bawił się czowiekiem. Jan KOchanowski tez napisał coś na ten temat.
      • ministrant1993 To ciekawe slowa, ale nieprawdziwe! 26.11.08, 12:48
        Prawda jest taka, ze w kazdym boskim planie jest sens. Zawsze
        probuje nas sprowadzic na dobra droge nie naruszajac wolnej woli.

        A pzoa tym Bog to nie automat, to on decyduje czy wyslucha naszych
        modlitw. Czasem wlasnie robi zupelnie na opak i potem okazuje sie,
        ze to przynioslo nam korzysc. ALe ludzie sa za glupi zeby to pojac
        • lux_occulta Re: To ciekawe slowa, ale nieprawdziwe! 26.11.08, 12:57
          Ty wierzysz, ja nie. POwiedz, sam nigdy nie miałes momentu, że zapytałes z zalem "Boże, dlaczego?". O, na pewno miałeś takie momenty.

          Jeżeli Bóg jest określoną istotą, to nie wysłuchuje modlitw bo albo szanuje wolną wolę człowieka, albo wiel lepiej od niego co kiedy zrobić, albo też stworzył świat i reszta go juz nie interesuje.
          Jeżeli bóg jest jedynie siłą która trzyma cały ten wszechświat w całości, to nie ma mozliwości spełnienia ludzkich próśb.
          • ministrant1993 Re: To ciekawe slowa, ale nieprawdziwe! 26.11.08, 13:01
            > Ty wierzysz, ja nie. POwiedz, sam nigdy nie miałes momentu, że
            zapytałes z zale
            > m "Boże, dlaczego?". O, na pewno miałeś takie momenty.

            Mialem, ale i tak zawsze trzeba ufac!/ Bo final moze byc wlasnie
            dobry dla nas

            > Jeżeli Bóg jest określoną istotą, to nie wysłuchuje modlitw bo
            albo szanuje wol
            > ną wolę człowieka, albo wiel lepiej od niego co kiedy zrobić, albo
            też stworzył
            > świat i reszta go juz nie interesuje.
            > Jeżeli bóg jest jedynie siłą która trzyma cały ten wszechświat w
            całości, to ni
            > e ma mozliwości spełnienia ludzkich próśb.

            Zgodnie z wolna wola sie modlilem. Bog moze zawsze wywrzec na mnie
            wplyw, ale wybor jest moj tak czy inaczej
            • lux_occulta Re: To ciekawe slowa, ale nieprawdziwe! 26.11.08, 13:46
              O, i teraz piszesz do rzeczy.
          • kolebeczka Re: To ciekawe slowa, ale nieprawdziwe! 26.11.08, 18:15
            lux_occulta napisała:

            > Ty wierzysz, ja nie. POwiedz, sam nigdy nie miałes momentu, że
            zapytałes z zalem "Boże, dlaczego?". O, na pewno miałeś takie
            momenty.

            Oj kazdy mial...
            Tylko tak sobie mysle- zalozmy chodzi o niezrozumiala smierc
            bliskiej osoby. Dlaczego Boze nie slyszysz moich modlitw?
            No wiec my bysmy chcieli, zeby ten ktos zyl. Jesli Bog wyslucha
            modlitw- to oczywiscie i inni beda sie modlic w swoich intencjach.
            Czyli na wszystkie Bog MUSI odpowiedziec pozytywnie, bo przeciez dla
            kazdego co innego jest wazne. I jeszcze na kazdym etapie zycia co
            innego jest wazne. Powiedz nieplodnemu, ze jego nieplodnosc mniejsze
            ma znaczenie niz rak zlosliwy sasiada.
            Albo ze zagmatwany zwiazek mniej jest wazny niz wojna gdzies w innym
            kraju.
            hmm- ja bym np. nie wiedziala jak tu kazdemu modlacemu sie dogodzic.
            W zasadzie, dla sw.spokoju- trzebaby dac wszystkim, co prosza i
            tylko w formie, jaka sobie wyobrazaja.
            Ja podejrzewam,(podobnie jak ktos tu poprzednio napomknal)- ze jesli
            Bog juz cos nam daje, to w formie, ktorej zwykle nie rozumiemy.
            Pozytywnie myslaca osoba niewierzaca powie pewnie: wszystko bylo na
            cos dobre, wszystko mialo sens, nawet jesli bolalo...
            • lux_occulta Re: To ciekawe slowa, ale nieprawdziwe! 26.11.08, 23:07
              Osoba niewierząca po prostu uzna naturaloną kolej rzeczy nawet, jeżeli będzie to trudne. Zmarł mi przyjaciel, zmarł na raka. NIe wiem, dlaczego i byłam wściekła, że ta choroba dopadla właśnie jego (nie, żebym komuś tego zyczyła). Ale cóż, różne choroby dotykają ludzkość. Gdzie indziej ludzie umierają z glodu chociaz zapewne też niczym sobie na to nie zasłużyli. Takie jest życie i tyle.
          • kolter_hugh1 Re: To ciekawe slowa, ale nieprawdziwe! 29.11.08, 20:57
            lux_occulta napisała:

            > Ty wierzysz, ja nie. POwiedz, sam nigdy nie miałes momentu, że zapytałes z zale
            > m "Boże, dlaczego?". O, na pewno miałeś takie momenty.

            Takie chwile miał Hiob kiedy to jego wspaniały bóg poszczuł na niego czorta !!
        • kolter_hugh1 Re: To ciekawe slowa, ale nieprawdziwe! 29.11.08, 20:56
          ministrant1993 napisał:
          > A pzoa tym Bog to nie automat, to on decyduje czy wyslucha naszych
          > modlitw. Czasem wlasnie robi zupelnie na opak i potem okazuje sie,
          > ze to przynioslo nam korzysc. ALe ludzie sa za glupi zeby to pojac

          Pewno z 99,99 % tzw wierzących nie wie ze modły do Boga za pośrednictwem
          wszelkiej maści obrazów czy też świętych to nie taka forma modłów jakiej sobie
          tenże Bóg życzy ?
    • piwi77 Bo on tego nie ma. 26.11.08, 13:47
      Trudno, żeby miał coś ktoś, kogo w ogóle nie ma.
    • elam1 Re: Dlaczego Bog nie daje tego, o co prosimy 26.11.08, 18:20
      Jak. 4:3
      3. Prosicie, a nie otrzymujecie, dlatego że źle prosicie, zamyślając
      to zużyć na zaspokojenie swoich namiętności.
      (BW)
      Jan. 15:7
      7. Jeśli we mnie trwać będziecie i słowa moje w was trwać będą,
      proście o cokolwiek byście chcieli, stanie się wam.
      (BW)


      • pocoo Re: Dlaczego Bog nie daje tego, o co prosimy 26.11.08, 19:33
        Jeżeli Bóg ma w nosie nasze prośby to myślimy,że za mało ufamy Bogu , że jestesmy niegodni...i tak w nieskończoność.A potem , "nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło", "kogo Bóg miłuje , tego karze" i tak w koło wojtek.
        Wg religijnego kryterium ,szatan mnie nagradza za wierność i tak będę trzymała.Bóg zawsze miał mnie gdzieś.
      • selenya Re: Dlaczego Bog nie daje tego, o co prosimy 26.11.08, 20:15
        Z wlasnego przykladu:

        Egzamin prawa jazdy przyszlo mi zdawac za granica, w jezyku,
        ktorego tak dobrze wtedy jeszcze nie znalam. Uczylam sie ze
        slownikow, nieraz bylo ciezko. Zanim dociagnelam do egzaminu
        praktycznego bylam wykonczona, w glowie mialam pustke, wszystkie
        wyrazy zlewaly mi sie w jedno. Poprosilam wtedy Boga zeby pomogl mi
        zaliczyc ten praktyczny egzamin, bo jestem juz tak zmeczona. Nie
        pomogl mi, oblalam. Maz mi wtedy powiedzial: ''To nic, sprobujesz
        jeszcze raz. A jak sie znowu nie uda, to sprobujesz znowu. A potem
        jeszcze raz i jeszcze raz. Dopoki ci sie nie uda. A ja ci bede
        pomagal jak do tej pory i bede cie przepytywal.'' Usmiechal sie
        kiedy to mowil, a ja uswiadomilam sobie nagle, ze nie przechodze
        przez ten egzamin sama, ze jest ze mna ktos, i ze ten ktos, choc sie
        usmiecha to tez jest juz troche zmeczony. I wtedy powiedzialam Bogu
        w myslach, ze juz mi nie zalezy, zeby szybko zdac, ze bede sie
        uczyla ile bedzie trzeba, ale ze chcialabym, zeby moj maz juz sie ta
        sprawa nie martwil. I to, co mowilam, szlo autentycznie prosto z
        serca.
        Zdalam przy drugim podejsciu.
        Teraz kiedy mam prosic o cos Boga, to staram sie go prosic o to, co
        jest DOBRE, a nie o to, co jest DOBRE DLA MNIE.

        Selenya,


        • astrotaurus Re: Dlaczego Bog nie daje tego, o co prosimy 27.11.08, 01:48

          selenya napisała:

          **Z wlasnego przykladu:............
          Zdalam przy drugim podejsciu.
          Teraz kiedy mam prosic o cos Boga, to staram sie go prosic o to, co jest DOBRE,
          a nie o to, co jest DOBRE DLA MNIE.**

          I cóż to jest za przykład? Chyba tylko na to, że jesteś stuknięta!
          Czyli zdanie przez Ciebie egzaminu za pierwszym razem było dobre "dla Ciebie",
          ale nie było dobre "w ogóle" i dlatego bóg nie pozwolił Ci zdać?
          • elam1 Re: Dlaczego Bog nie daje tego, o co prosimy 27.11.08, 19:23
            Uważam, że Selenya podała dobry przykład.
            Pan Jezus powiedział o "cokolwiek poprosicie w moim imieniu", a o co
            powinniśmy prosic w Jego imieniu. Czy nie nalezy zadac sobie pytania
            czy sam Pan Jezus modliłby się o ta sprawę. Czy trwam w Bogu i wiem
            co jest miłe Bogu. w przykladzie Selenyi pokazana jest miłośc do
            drugiego człowieka, troska o to, żeby tej osobie było dobrze, nawet
            jeżeli ona sama musi ponieść koszty - w tym przypadku więcej nauki i
            jasne podejście. Nie co dla mnie ale dla kogoś.

            W tym życiu deszcz pada na dobrych i złych, słońce świeci dla
            wszystkich ale są światełka, które zauważają nieliczni, ale te
            światełka są bardzo cenne. Nie ma wielkich i zbyt małych spraw dla
            Pana Boga.


      • kolter_hugh1 Re: Dlaczego Bog nie daje tego, o co prosimy 29.11.08, 20:58
        elam1 napisała:

        > Jak. 4:3
        > 3. Prosicie, a nie otrzymujecie, dlatego że źle prosicie, zamyślając
        > to zużyć na zaspokojenie swoich namiętności.
        > (BW)

        Bzdura i to totalna !!!!
    • radzimir11 Re: Dlaczego Bog nie daje tego, o co prosimy? 26.11.08, 20:11
      Brak odzewu na nasze prośby najczęściej może wskazywać na to, że pomyliliśmy
      adres. No bo co inne? No właśnie.
    • piwi77 Mnie Bóg jeszcze niczego nigdy nie odmówił. 26.11.08, 20:15
      Fakt, że jeszcze nigdy go o nic nie prosiłem, wolę sam dbać o siebie
      i jak dotąd dobrze na tym wychodzę. Albo jeszcze lepiej.
      • amm06 Re: Mnie Bóg jeszcze niczego nigdy nie odmówił. 27.11.08, 03:01
        piwi77 napisał:

        > Fakt, że jeszcze nigdy go o nic nie prosiłem, wolę sam dbać o
        siebie i jak dotąd dobrze na tym wychodzę. Albo jeszcze lepiej.

        Kazda mysl jest komunikacja, wystarczy ze czegos pragniesz i o tym
        myslisz.

        7 Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że
        przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. 8 Nie bądźcie
        podobni do nich! Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba,
        wpierw zanim Go poprosicie. Mt 6
        • kolter_hugh1 Re: Mnie Bóg jeszcze niczego nigdy nie odmówił. 29.11.08, 21:25
          amm06 napisała:
          > 7 Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że
          > przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. 8 Nie bądźcie
          > podobni do nich! Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba,
          > wpierw zanim Go poprosicie. Mt 6

          To po co się modlić ?
    • klosowski333 Re: Dlaczego Bog nie daje tego, o co prosimy 27.11.08, 03:26
      Nie chce nikogo obrazac, ale tak troche smutno sie robi, ze dorosli ludzie w XXI
      wieku moga jeszcze byc tak naiwni. Religie byly potrzebne cywilizacjom na pewnym
      etapie ich rozwoju. Dzis - nie wykluczajac istnienia Boga - ciezko jest wierzyc
      w bzdety katolickie czy ogolnie chrzescijanskie, bo przeciez przez wiele wiekow
      one przez ludzi, tylko i wylacznie przez ludzi, byly przetwarzane i reki boskiej
      nie bylo w tym procesie wcale.
      Troche refleksji, rozumu, jakiegos ludzkiego odruchu swiadczacego o posiadanej
      inteligencji. Nie lepiej czasem pomyslec, przysiasc sie i zastanowic, zamiast
      oddawac sie guslom, przesadom i pradawnym, prymitywnym obrzadkom?
      Nie twierdze, ze Boga nie ma. Nie mam zielonego pojecia, skad to moge wiedziec?
      Ale na pewno nie ma on nic wspolnego z wierzeniami zydow czy chrzescijan, ktore
      ewoluuowaly przez wieki, ale nadal nie nabraly chocby minimum wiarygodnosci.


      • klosowski333 Re: Dlaczego Bog nie daje tego, o co prosimy 27.11.08, 03:59
        Poprzedni moj post nie jest sprzeczny z dwoma innymi zamieszczonymi w
        "sasiednim" watku. Nikomu wierzyc nie zabraniam, niekiedy wiary zazdroszcze. Ale
        nalezy ROZUMIEC w co sie tak naprawde wierzy. Jezeli wierzymy, ze po miescie
        jezdzi czarna wolga i porywa dzieci, to musimy ROZUMIEC skad sie ta wiara
        bierze. I ją jakkolwiek uporzadkowac, a nawet zracjonalizowac. Jezeli wierzymy,
        ze Zydzi porywaja chrzescijanskie dzieci by przerobic je na mace, to musimy
        ROZUMIEC geneze zjawiska i naszej wlasnej wen wiary. Inaczej sprowadzamy sie do
        poziomu osobnikow zalosnych i prymitywnych w swym braku refleksji na tematy
        przeciez tak dla nas istotne.

        Judeochrzesijanskie dogmaty i doktryny niespecjalnie sa spojne. Niestety latwo
        osmieszac mity na bazie ktorych powstawaly a pozniej sie rozbudowywaly. Teraz
        mamy XXI wiek, ludzie w wiekszosci opanowali tajniki sztuki pisania i czytania,
        sami moga dokopac sie do zrodel albo do obszernych ich opracowan w
        najrozniejszych jezykach. Wiele rzeczy jest weryfikowalnych i nie oszukujmy sie,
        tresci Biblijne nie przetrwaly proby czasu. Mimo zalosnej proby reinterpretacji
        jej zapisow coraz trudniej jest twierdzic, ze Biblia ma rece i nogi.

        Jest to ksiega zawierajaca liczne autentyczne madrosci. Jest dzielem na wskros
        genialnym. Ale jest dzielem ludzkim i jako takie skazone jest pierwiastkiem
        omylnosci i niedoskonalosci. A starotestamentowe przekazy nt procesu powstawania
        swiata, ludzi i tego czym lub kim jest istota boska maja wartosc podobna do
        innych mitologii z tamtego okresu. Sa niczym innym jak projekcja ludzkiej
        wyobrazni tworczo rozwijana przez pokolenia wyznawcow, podobnie jak mitologia
        grecka. Ale gdy w koncu czlowiek wdrapal sie na Olimp okazalo sie, ze nie ma tam
        tych wszystkich Bostw ani palacow, w ktorych oni rzekomo mieszkali.
        Analogicznie biblijne przekazy np o wieku Ziemi rowniez nie maja zadnego
        odzwierciedlenia w naukowych ustaleniach...
    • rabdos Re: Dlaczego Bog nie daje tego, o co prosimy 27.11.08, 19:37
      bo Bóg to nie zlota rybka spelniajaca zachcianki czlowieka.
      • pocoo Re: Dlaczego Bog nie daje tego, o co prosimy 28.11.08, 08:03
        rabdos napisał:

        > bo Bóg to nie zlota rybka spelniajaca zachcianki czlowieka.

        Acha.Jednym słowem modlitwa to hołdy składane Bogu i przepraszanie za to ," że się żyje".Bóg wie czego nam potrzeba i każdą prośbę możemy o kant dupy rozbić bo Bóg zrobi co zechce.

        Proście , a będzie wam dane.
        • rabdos Re: Dlaczego Bog nie daje tego, o co prosimy 28.11.08, 11:43
          pocoo napisała:

          > rabdos napisał:
          >
          > > bo Bóg to nie zlota rybka spelniajaca zachcianki czlowieka.
          >
          > Acha.Jednym słowem modlitwa to hołdy składane Bogu i przepraszanie za to ," że
          > się żyje".Bóg wie czego nam potrzeba i każdą prośbę możemy o kant dupy rozbić b
          > o Bóg zrobi co zechce.
          >
          > Proście , a będzie wam dane.

          Raczej uważajcie o co prosicie. Znasz historyjkę o o dwojgu sąsiadów i anielskiej inspekcji?
          Jeden gospodarz miał piękną krowę, która dawała ogromne ilości mleka. Jego sąsiad też miał krowę, ale była chuda, chorowita i mleka nie dawała wcale. Przyszedł anioł do tego, co ma dorodną krowę, i pyta, czego chciałby jeszcze żeby być szczęśliwym na ziemi.
          Gospodarz na to, że niczego, bo juz wszystko od Boga otrzymał - wspaniałą zonę, piękne dzieci i dostatnie życie i teraz tylko chciałby umrzeć w stanie łaski uświęcającej. Anioł pokiwał głową i obiecał, że u Boga się wstawi za gospodarzem. POszedł do jego sąsiada i pyta, czy czegoś mu potrzeba. Gospodarz myśli, myśli i mówi, że w sumie rodzine ma wspaniałą, tylko ta krowa jest taka licha, mleka prawie nie daje a usąsiada taka piękna, zdeowa i mleka od niej dla całej rodziny. Anioł pyta więc, czy i ona chciałby taką krowę mieć. Facet na to:
          - Nie, ale żeby od sąsiada ta krowa zdechła.

          Bóg nie spełnia życzeń i durnych zachcianek jak złota rybka a wróżka i to ot tak sobie już. Jak dziecko Cię poprosi o nóż, to dasz mu wiedząc, żę najpewniej się pokaleczy? Bóg tez człowiekowi nie da niczego co na dobre mu nie wyjdzie nawet, jeśli będzie chodził i skomla, że chce, że potrzebuje, że przecież musi.
          • kolter_hugh1 Re: Dlaczego Bog nie daje tego, o co prosimy 29.11.08, 21:28
            rabdos napisał:
            > Bóg nie spełnia życzeń i durnych zachcianek jak złota rybka a wróżka i to ot ta
            > k sobie już.

            On nie spełnia żadnych życzeń !!!!!!
      • krytykantka07 Re: Dlaczego Bog nie daje tego, o co prosimy 28.11.08, 08:24
        Jak nie jak tak :P
        Bóg to złota rybka spełniająca życzenia Żydów i Arabów.
        A raczej ich przywódców religijnych ;)
        Jak u licha Bóg ma spełniać życzenia zwykłych śmiertelników skoro
        ich życzeniem jest żyć w pokoju, a życzeniem przywódców religijnych
        jest żyć w stanie wojny?
        • kolebeczka Re: Dlaczego Bog nie daje tego, o co prosimy 28.11.08, 09:34

          Oj chyba idealizujesz tych zwyklych smiertelnikow, krytykantko:)))
          Niekoniecznie trzeba walczyc na polu i szabelka, zeby walczyc
          przeciwko innym...
          Juz chocby te modlitwy rodem ze ST a la: "Panie, im dajesz, a mnie
          nie, chociaz ja AZ to, a oni TYLKO tamto".
          Ile razy podczas modlitw czlek sie oglada na innych?
          Zawsze, jesli zazdrosci.
          Rzadko lub nigdy, gdyby mial pomyslec o konsekwencjach dla otoczenia
          wysluchanej modlitwy.
          Prosty przyklad: zostawia cie ukochana osoba dla innej.
          Prosisz, blagasz, modlisz sie i skomlesz, zeby do ciebie wrocila.
          Po latach okazuje sie, ze gdyby tak sie wtedy nie stalo- nie
          poznalibysmy np. obecnego cudownego partnera.
          No i tamtych dwoje zyje np.zgodnie. Wszyscy zadowoleni.
          Wiec moze jesli juz sie modlic to bardzo ogolnie, zadnych detali-
          moze jedynie o sile przetrwania, o cierpliwosc, bo w koncu wszystko
          ma sens, jakkolwiek tymczasowo zamglony...
          Jak to mawia moj tesc: co cie nie zabije, to cie umocni.:)))
          • krytykantka07 Re: Dlaczego Bog nie daje tego, o co prosimy 29.11.08, 09:36
            kolebeczka napisała:

            > Juz chocby te modlitwy rodem ze ST a la: "Panie, im dajesz, a mnie
            > nie, chociaz ja AZ to, a oni TYLKO tamto".
            > Ile razy podczas modlitw czlek sie oglada na innych?
            > Zawsze, jesli zazdrosci.

            Ależ moja droga toż Jezus dlatego przyszedł na świat aby takich
            durnych modlitw nie było ;).
            Jak człowiek wierzący w Jezusa może modląc się oglądać się na innych
            i im zazdrościć, skoro zazdrość to jeden z grzechów głównych?
            Ze słów , które Jezus głosił wynika, że pożądanie czegoś co należy
            do innych już jest grzechem.
            Wtedy nie Bóg spełnia te prośby tylko szatan...
            A swoją drogą Bóg miałby ułatwione zadanie, aby spełniać nasze
            prośby, gdyby Jego pośrednikami byli ludzie nauki czyli wynalazcy...
            Dlaczego na swoich przedstawicieli wybiera miernoty żądne władzy
            ( bo takowi mają powołanie ) to w życiu nie zgadnę ;)
            Dlaczego wynalazcy i ludzie nauki klękają przed takimi miernotami,
            które same niczego nie wynalazły i całują ich po rękach to też
            niepojęte.
            Z przypowieści o zakopywaniu talentów wynika, że wybrańcami Boga są
            wynalazcy, którzy rozwijają swoje talenty, a miernoty nie powinny im
            w tym przeszkadzać...

            Czyli reasumując: Bóg nie spełnia naszych próśb, bo Jego
            samozwańczymi wybrańcami są żądne władzy miernoty, które już grzeszą
            pożądając władzy. A ludzie są tylko narzędziami w ich rękach....
      • kolter_hugh1 Re: Dlaczego Bog nie daje tego, o co prosimy 29.11.08, 21:27
        rabdos napisał:

        > bo Bóg to nie zlota rybka spelniajaca zachcianki czlowieka.

        To kiepski z niego tata , ja muszę wydawać na Córki sporo grosza !!
    • kas.ja24 Zgodnie z wolą Bożą 28.11.08, 12:15
      1 Jana 5:14: „To jest ufność, którą żywimy do niego, że o cokolwiek prosimy
      zgodnie z jego wolą, on nas wysłuchuje”.
      (Aby pokładać taką ufność, musisz najpierw poznać wolę Bożą, a potem zważać na
      to, by twoje prośby były z nią zgodne).

      1 Jana 3:22: „O cokolwiek prosimy, otrzymujemy od niego, gdyż przestrzegamy jego
      przykazań i czynimy to, co znajduje upodobanie w jego oczach”.
      (Czy naprawdę pragniesz podobać się Bogu i szczerze starasz się być posłuszny
      tym Jego przykazaniom, które już znasz?)
      • pocoo Re: Zgodnie z wolą Bożą 28.11.08, 15:44
        Syn moich znajomych zachorował mając 6 lat.Ktokolwiek ich znał , błagał Boga Wszechmocnego i Miłosiernego o zdrowie dla tego chłopca. Chłopak zmarł mając 17 lat.Taka była wola Boga? Powiedzcie to rodzicom.
        • kas.ja24 Re: Zgodnie z wolą Bożą 28.11.08, 16:12
          A Biblię znasz? Czy to na pewno Bóg? Czy pierwsi ludzie przez nieposłuszeństwo
          sami ściągnęli śmierć na siebie i na swoje potomstwo? Bo zamierzeniem Boga było
          co innego -aby prowadzili szczęśliwe życie w raju.
          Ale oczywiście każdy wierzy w co chce.
          • pocoo Re: Zgodnie z wolą Bożą 28.11.08, 17:08
            kas.ja24 napisała:

            > A Biblię znasz? Czy to na pewno Bóg? Czy pierwsi ludzie przez nieposłuszeństwo
            > sami ściągnęli śmierć na siebie i na swoje potomstwo? Bo zamierzeniem Boga było
            > co innego -aby prowadzili szczęśliwe życie w raju.
            > Ale oczywiście każdy wierzy w co chce.

            Wszechwiedzący Bóg wiedział wsztstko.W niebie nie było zła a jednak anioł się zbuntował przeciwko Bogu. Kto go skusił? Bóg szatana zrzucił na ziemię a nie na inną (chociażby) planetę.To anioł stworzony przez Boga ściągnął śmierć na ludzi , bo to nie ludzie pierwsi zgrzeszyli.Taka była wola Boga.
            • elam1 Do pocoo 28.11.08, 20:26

              Wiesz co, to co chcę powiedzieć może Cie zaboli, spowoduje, ze
              poczujesz bunt, zaśmiejesz się ze mnie. Ale im dłuzej żyję i widze
              jaki jest świat to tęsknie za domem ojca. I coraz mniej czuję się
              zwiazana ze światem, zawiść, zazdrość, dążenie do celu, niewierność,
              oszustwo, kłasmtwo, zdrada, kradzież, bluźnierstwo, nienawiść, i
              chociaż mam wspaniałego męża, mam gdzie mieszkać, nie jestem głodna.
              Przytoczyłaś przykład chłopca i jego rodziców - niewątpliwie, jeżeli
              odchodzi bliska osoba to boli i pozostawia ból, ale skąd wiesz -
              czy to co się stało nie jest lepsze dla tego chłopca.
              Czemu tak łatwo rzucać oskarżenia w strone Pana Boga, czy nie lepiej
              zajrzec w głąb siebie i zapytac w którym miejscu ja jestem, co
              będzie ze mną gdy przejdę na druga stronę, czy stoi za mna ofiara
              Jezusa?
              A taka jest wola Boża, aby wszyscy byli zbawieni - ale wybór należy
              do Ciebie.
              Bo jak powiada Pismo
              Mat. 18:14
              14. Tak też nie jest wolą Ojca waszego, który jest w niebie, aby
              zginął jeden z tych małych.
              (BW)
              Rzym. 5:19
              19. Bo jak przez nieposłuszeństwo jednego człowieka wielu stało się
              grzesznikami, tak też przez posłuszeństwo jednego wielu dostąpi
              usprawiedliwienia.
              (BW)


              • piwi77 Re: Do pocoo 28.11.08, 21:26
                elam1 napisała:

                > Czemu tak łatwo rzucać oskarżenia w strone Pana Boga, czy nie
                > lepiej ...

                Nie lepiej. Bóg ponosi pełną odpowiedzialność za to co się dzieje.
                Jeżeli kogos boli, to boli z winy Boga. I skończmy z udawaniem, że
                Bóg jest niewinny. Po co kłamać? Dla niego? Nie warto.
                • pocoo Re: Do pocoo 28.11.08, 22:23
                  piwi77 napisał:

                  >
                  > Bóg ponosi pełną odpowiedzialność za to co się dzieje.
                  > Jeżeli kogos boli, to boli z winy Boga. I skończmy z udawaniem, że
                  > Bóg jest niewinny. Po co kłamać? Dla niego? Nie warto.

                  Podzielam Twoje zdanie.
                  Powinien być całkowity zakaz wśród wierzących , wyrażania bólu i rozpaczy na pogrzebach.Jeżeli Miłosierny Ojciec Niebieski zabiera do siebie , do cudownego świata istotę ludzką to wierzący powinni się cieszyć , tańczyć i śpiewać(nie piszę o piciu wódki bo to chyba normalne).Każda łza żalu to kwestionowanie woli Boga czyli bluźnierstwo.
                  Jeżeli natomiast Bóg jest rozanielony na widok ludzkiej rozpaczy , to jest pospolitym sadystą.
              • pocoo Re: Do pocoo 28.11.08, 22:01
                elam1 napisała:

                >
                > Wiesz co, to co chcę powiedzieć może Cie zaboli, spowoduje, ze
                > poczujesz bunt, zaśmiejesz się ze mnie. Ale im dłuzej żyję i widze
                > jaki jest świat to tęsknie za domem ojca. I coraz mniej czuję się
                > zwiazana ze światem, zawiść, zazdrość, dążenie do celu, niewierność,
                > oszustwo, kłasmtwo, zdrada, kradzież, bluźnierstwo, nienawiść, i
                > chociaż mam wspaniałego męża, mam gdzie mieszkać, nie jestem głodna.

                Jestem daleka od wyśmiewania ludzi.
                Zło o którym piszesz zaistniało już w niebie wśród aniołów (zawiść , zazdrość , pycha ).Skąd się wzięło w doskonałym niebie? Wolna wola to możliwość wyboru między dobrem a złem.Jak można wybrać zło , skoro go nie było? A może było zło z woli Boga przed szatanem.
                Jestem w innej sytuacji niż Ty.Nie tęsknię do innego świata.Zło omijam z daleka i nie dotyka mnie ono a ja jego.Chyba , że z woli Boga dotkną mnie plagi , tylko po co?
                Czytając Stary Testament powinnaś zauważyć , że w obecnym świecie nie ma takiego potwornego zła jakie było za czasów biblijnych.Działo się to wszystko na oczach Boga i często a woli Boga.Inne czasy , inne obyczaje i inne pojmowanie zła.
            • piwi77 Re: Zgodnie z wolą Bożą 28.11.08, 21:21
              pocoo napisała:

              > W niebie nie było zła a jednak anioł się z buntował przeciwko
              > Bogu.

              To bardzo ważna nauka zupełnie ignorowana przez nawiedzonych. Że
              ten, kto był najbliżej Boga, ten kto go najlepiej znał, można
              powiedzieć drugi po Bogu, przeciw Bogu się zbuntował. Czyż właśnie
              nie za przykładem tego, który o wiele lepiej od nas Boga poznał, nie
              powinniśmy podążać?
              • mmujer Re: Zgodnie z wolą Bożą 28.11.08, 21:50
                piwi77 napisał:

                Czyż właśnie
                > nie za przykładem tego, który o wiele lepiej od nas Boga poznał,
                nie
                > powinniśmy podążać?

                Przecież masz wybór. Bóg dał ci wolną wole i uszanuje twoje decyzje
                do końca.
                • pocoo Re: Zgodnie z wolą Bożą 28.11.08, 22:09
                  mmujer napisał:
                  >
                  > Przecież masz wybór. Bóg dał ci wolną wole i uszanuje twoje decyzje
                  > do końca.

                  Czy przypominasz sobie faraona egipskiego , któremu Bóg "zatwardzał serce", czyli pozbawiał wolnej woli?
                  Bóg szanuje "wolną wolę" człowieka , jeżeli jest to Jego wola .W Biblii jest sporo takich przykładów.
                • kolter_hugh1 Re: Zgodnie z wolą Bożą 29.11.08, 21:38
                  mmujer napisał:

                  > piwi77 napisał:
                  >
                  > Czyż właśnie
                  > > nie za przykładem tego, który o wiele lepiej od nas Boga poznał,
                  > nie
                  > > powinniśmy podążać?
                  >
                  > Przecież masz wybór. Bóg dał ci wolną wole i uszanuje twoje decyzje
                  > do końca.

                  Ta, i dalej będzie szanował przez 893892738264892879471296482811919 miliardów
                  lat w piekle ? bo przecież to ma trwać wiecznie i to tylko z to że klika lat
                  grzeszył !
          • kolter_hugh1 Re: Zgodnie z wolą Bożą 29.11.08, 21:32
            kas.ja24 napisała:

            > A Biblię znasz? Czy to na pewno Bóg? Czy pierwsi ludzie przez nieposłuszeństwo
            > sami ściągnęli śmierć na siebie i na swoje potomstwo? Bo zamierzeniem Boga było
            > co innego -aby prowadzili szczęśliwe życie w raju.
            > Ale oczywiście każdy wierzy w co chce.

            Ta ciekawe bo dopiero co podałaś wersety z Jana które mówią o łasce danej od Boga !!
    • kucyk_trojanski Re: Dlaczego Bog nie daje tego, o co prosimy 29.11.08, 21:17
      Jak to nie daje:ci co proszą o nieszczęścia to je dostają
    • m.mm54 Re: Dlaczego Bog nie daje tego, o co prosimy 07.12.08, 15:08
      nie mam z tym problemu-zawsze dostaje to o co prosze Boga
      Ty chyba masz problemy sama z soba .
      • kolebeczka Re: Dlaczego Bog nie daje tego, o co prosimy 07.12.08, 19:01
        m.mm54 napisała:

        > nie mam z tym problemu-zawsze dostaje to o co prosze Boga
        Ty chyba masz problemy sama z soba .

        Oj dobrze juz dobrze- wiadomo, ze mam, he he.
        I do tego nie znam ludzi (ludzi, nie nickow), ktorzy ich nie maja,
        a tacy, co pisza, ze ich nie maja lub tez od Boga dostaja wszystko,
        o co prosza siarka mi pachna lub jakas podpucha (czytaj:obluda).
        Wiesz- nos ciezarnej bardzo wyczulony...
        • m.mm54 Re: Dlaczego Bog nie daje tego, o co prosimy 10.04.09, 14:54
          Nie sadz innych swoja miarką
          Niech Bog bedzie z Tob a
          Wesolych Swiat
          • kolter_one Re: Dlaczego Bog nie daje tego, o co prosimy 10.04.09, 19:40
            m.mm54 napisała:

            > Nie sadz innych swoja miarką
            > Niech Bog bedzie z Tob a
            > Wesolych Swiat

            Który bóg i jakie masz święta na myśli ?
            • jerz-ykk Re: Dlaczego Bog nie daje tego, o co prosimy 12.04.09, 22:42
              swieta jak swieta ,jedni obchodza modla sie gorliwie ,dla innych nic nie znacza
              Ale tradycja jest .Stukales sie jaJkiem???
              • kolter_one Re: Dlaczego Bog nie daje tego, o co prosimy 13.04.09, 18:09
                jerz-ykk napisał:
                Stukales sie jaJkiem???

                Dokładnie to jajkami ,kiedy po lesie biegałem ::))
                • jerz-ykk Re: Dlaczego Bog nie daje tego, o co prosimy 16.04.09, 14:20
                  ja w te świeta stukalem sie ostro ze szwagrem, goraco bylo
                  • kolter_one Re: Dlaczego Bog nie daje tego, o co prosimy 17.04.09, 20:11
                    jerz-ykk napisał:

                    > ja w te świeta stukalem sie ostro ze szwagrem, goraco bylo

                    Były jajka na ostro ?
      • kolter_one Re: Dlaczego Bog nie daje tego, o co prosimy 07.12.08, 19:43
        m.mm54 napisała:

        > nie mam z tym problemu-zawsze dostaje to o co prosze Boga
        > Ty chyba masz problemy sama z soba .

        Widać masz małe pragnienia i takie same prośby ::))))
      • pocoo Re: Dlaczego Bog nie daje tego, o co prosimy 10.04.09, 19:36
        m.mm54 napisała:

        > nie mam z tym problemu-zawsze dostaje to o co prosze Boga

        Trochę to dziwne ,ale ja zawsze dostaję to na co mam ochotę oraz to czego
        potrzebuję i o nic Boga nie proszę.Wszechwiedzący Bóg wie czego mi potrzeba i
        jako dobry Ojciec nie każe mi siebie o nic błagać. To się nazywa szczęście.
    • edico2 Jest po prostu sknerą 12.04.09, 15:17
      albo jego możliwości już dawno się wyczerpały :)
      • pocoo Re: Jest po prostu sknerą 12.04.09, 15:31
        edico2 napisał:

        > albo jego możliwości już dawno się wyczerpały :)

        Ile można? Już wystarczy , reszta w raju.
        • edico2 Re: Jest po prostu sknerą 12.04.09, 22:51
          To kiedy cokolwiek komu dawał, skoro katolicy od samego zarania tylko proszą i
          proszą i nic z tego nie wynika?
          • karbat Re: Jest po prostu sknerą 17.04.09, 20:57
            zawsze mnie zastanawialo i rozsmieszalo jak klecha zrobil z bozi
            realizatora koncertu zyczen .
            Bog ma spelniac zyczenia ,wyobrazenia o nim katolikow sa takie same
            jak malych dzieci o dobrym wujku .
            Widac jak Oswiecenie ominelo Polske szerokim lukiem .
            • kolebeczka Re: Jest po prostu sknerą 21.04.09, 10:57
              Oj nie zawezaj do Polski, he he
              W Austrii, w miasteczku w ktorym mieszkam dwa miesiace temu ksiadz
              sie modlil, zeby zima nie wrocila, bo kryzys.
              W okolicach grudnia natomiast modli sie czesto o snieg, bo bez
              sniegu kryzys, skoro kraj z turystyki zyje.
              Jak tu sluchac takich dzieci, karbat?
              • karbat Re: Jest po prostu sknerą 21.04.09, 16:34
                nie wystarcza wam , ze on was uszczesliwia diablami ,
                chorobami , powodziami , trzesieniami ziemi itd .

                do kogo katolik sie modli i o sie w modlitwach co prosi :),
                " ojcze nasz ,ktorys jest w niebie ... i nie wodz nas na
                pokuszenie ...." .
                • kolebeczka Re: Jest po prostu sknerą 24.04.09, 09:50
                  Drogi Karbacie- wiesc o modlach ksiedza katolickiego obiegla owo
                  miasteczko i dotarla nawet do kregow takich jak moje, ktore nie
                  odprawiaja szamanskich obrzadkow zaklinania pana boga, choc ponoc
                  wierza. Ja sie modle- rzadko zreszta, bo wydaje mi sie ze Pan Bog i
                  tak ma wazniejszych, glosniejszych petentow i petycje na glowie, no
                  wiec modle sie raczej: Boze, pomoz mi to wytrzymac. Nie umiem sie
                  modlic o konkrety- coz, niekonkretna jestem i jakos nie umialabym,
                  wzorem malej mi, powiedziec: Bog daje mi wszystko, o co prosze.
                  Bo to ja musialabym byc Bogiem dla Boga.
                  • radzimir11 Re: Bóg jest Tobą. Ty jesteś Bogiem. 27.04.09, 08:48
                    kolebeczka napisała:

                    > Bo to ja musialabym byc Bogiem dla Boga.

                    Nie zwróciłem wcześniej uwagi na tę myśl wiekopomną, ale już nadrabiam zaległości.
                    Bo tak jest, jak piszesz w ostatnim zdaniu. Jesteś Bogiem dla Boga, a Bóg Bogiem
                    dla ciebie, i razem - wespół w zespół, stanowicie Jedno. Co jest dalszą tego
                    konsekwencją, "ręka w rękę", kreujecie świat, nasz świat. Kolebeczko, masz w
                    sobie niesamowitą, twórczą Moc, z której nie do końca zdajesz sobie sprawę,
                    albowiem jak się domyślam - religia sprowadziła cię na słynne manowce - i
                    oddzieliła cię od Boga, podczas gdy ty jesteś Nim, a On Tobą.
                    Nie szukaj zatem Boga daleko (bo Go nie znajdziesz), nie proś, tylko bierz ze
                    świata tyle, ile twoja dusza zapragnie i jest w stanie udźwignąć. Bierz,
                    pofolguj sobie, nie wstydź się ;) Śmiało! Wszystko, czego pragniesz, leży w
                    zasięgu Twoich twórczych, boskich myśli.

                    radzimir11 - myślący :)
                    • radzimir11 Re: Bóg jest Tobą. Ty jesteś Bogiem. 27.04.09, 09:03
                      Co jest ważne, i co muszę koniecznie podkreślić:
                      Nie proś, nie skamlaj, nie żebraj (czyli nie módl się bezmyślnie, bo
                      szkoda na to czasu), tylko bierz:), a mówiąc bardziej artystycznie - kreuj. Nie
                      wierz jak to się robi? Nauczysz się, gdy uwierzysz nie w Boga religii, a w
                      siebie, w swoją twórczą Moc. A ta, nie zna ograniczeń, bo takich nie ma ... No
                      tak, tylko to już wyższa szkoła ziemskiej jazdy :)

                      radzimir11 - kreator
    • piwi77 A skąd ma u diabła wziąć? nt 21.04.09, 16:35
      • pocoo Re: A skąd ma u diabła wziąć? nt 21.04.09, 18:03
        Ech piwi.Bóg jest przecież Wszechmocny , wszech...wszech...
        Dać swemu dziecku to o co błaga, nie prosi a błaga na kolanach to betka.Ale
        chyba Dobry , pełen miłości Bóg lubi patrzeć na cierpienie i śmierć dzieci
        chorych na nowotwory i na rozpacz rodziców.Lubi Ojciec Niebieski patrzeć na
        tragedie swoich dzieci kiedy "strąca" samoloty,trzęsie ziemią ,wylewa wody i
        topi swe owieczki oraz porywa co się tylko da tornadami.Bóg robi to co uważa za
        słuszne.Taka jest jego wola.Bóg jest miłością.
    • radzimir11 Re: Dlaczego Bog nie daje tego, o co prosimy? 26.04.09, 23:24
      kolebeczka napisała:

      > Moja teoria:
      (...)

      Moja praktyka jest natomiast następująca:
      Bóg nie daje tego o co prosimy, bo Bóg to nie skrzynka próśb, skarg i zażaleń.
      Gdy myślisz inaczej, to rzeczywiście masz "problem":)
      A nie wystarczy cieszyć się samym życiem, promykiem słońca, śpiewem ptaków,
      pięknem kwiatów, zapachem trawy?... Czy to mało? ? Mało?
      To masz następny "problem":)

      radzimir11 - praktyczny
    • serpentor666 Re: Dlaczego Bog nie daje tego, o co prosimy 26.04.09, 23:50
      A czemu miałby dawać? W większości wypadków ludzie( nie będę owijał w bawełnę,
      pewnie ja też:) gdyby coś dostała od niego, to chciałaby więcej, bo skoro wtedy
      dostała do czemu teraz nie miałaby dostać. Albo skoro sąsiad dostał to czemu nie
      ja itd. to jest tak, że jakby dać ludziom 1 mln dolarów to zadowoleni byliby
      przez max 3 dni( bo wtedy zdążyli by je wydać), a potem chcieli następnej kasy.
    • mamaniemam Re: Dlaczego Bog nie daje tego, o co prosimy 27.04.09, 00:12
      SalVe! A dlaczego Ma dAwać? Co TO JADLOdajnia - tam też nie zawsze
      dają!PA!
      -mamaniemam >
      • nehsa Re: Dlaczego Bog nie daje tego, o co prosimy 06.05.09, 06:30
        mamaniemam napisał: > SalVe! A dlaczego Ma dAwać? Co TO JADLOdajnia /
        JEDYNY OJCIEC(Bóg), może zrealizować każdą ludzką prośbę. "Proście,
        a będzie wam dano...Każdy bowiem, kto prosi, bierze..." m.in. w
        Ew.św. Mateusza 7/7-8, ale Wy nie wiecie o co prosić, aby zadość się
        stało Waszym oczekiwaniom. Zgodnie ze słowami Nauki OJCA, aby prośby
        nasze były wysłuchane, powinniśmy prosić o ŚWIATŁOŚĆ, czyli Syna
        OJCA, którego samoofiara decyduje o wzroście jakości naszej
        świadomości, dzięki czemu stajemy się coraz to mądrzejszym
        społeczeństwem, mądrzejszymi ludźmi. Społeczeństwem wrażliwym na
        potrzeby bliźniego, i w coraz to większej mierze zdolnym do ich
        zaspokojenia, bądź też zrozumienia, że w interesie nas wszystkich z
        wielu naszych "kretyńskich zachcianek, projektów"(np.Rospuda),
        należy zrezygnować. No i oczywiście należy prawidłowo prośbę
        zaadresować, czyli prosić w Imię Syna OJCA, czyli w Imię ŚWIATŁOŚCI,
        o czym zrozumiale mówią słowa Nauki JEDYNEGO OJCA.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja