grgkh
03.12.08, 22:53
Bo Lech Kaczyński ostatnio bardzo Go chwalił. Że może rozmawiać. O, tutaj to przeczytałem:
wiadomosci.onet.pl/1873382,12,item.html
Ja mam wątpliwości, czy w ogóle należy do siebie dopuszczać tego typu myśli, ale wierzący, zwłaszcza polscy katolicy, mają chyba inne zdanie.
I teraz pytanie do wierzących. Czy naprawdę, z głębi swojej duszy, czujecie czasem wdzięczność w stosunku do Boga? Tak, jakby wam coś załatwił, pomógł itp. Jak to jest, że Bóg jest traktowany jak persona do załatwiania naszych interesów? - Jak się powiedzie, to ma plus, a jak odmówi i rózgą po pleckach przejedzie, to się Mu przymilamy, żeby drugi raz tego nie zrobił. Jakoś mi to pachnie nędznym niewolnictwem. I co w tej zależności jest wspaniałego?