jedyne rozwiazanie problemu Izraela i Palestyny

30.12.08, 16:22
jest takie jak w przypadku RPA i krajów komunistycznych- izolacja i bojkot. Ograniczenie stosunków dyplomatycznych wymiany handlowej i podróży.
    • obrotowy to juz jest przeciez :) 30.12.08, 16:29
      do Palestyny nikt nie jezdzi - bo i po co?

      A od Izraela i Ziemi Swietej sie odp.... - dobrze?
      jak nie masz ochoty jezdzic, to nie jezdz, nikt cie nie zmusza.

    • 3nd Re: jedyne rozwiazanie problemu Izraela i Palesty 31.12.08, 22:41
      zbinie napisał:

      > jest takie jak w przypadku RPA i krajów komunistycznych- izolacja i bojkot.
      Ograniczenie stosunków dyplomatycznych wymiany handlowej i podróży.

      Także pielgrzymek do Świętych Miejsc ?
      • zbinie Re: jedyne rozwiazanie problemu Izraela i Palesty 09.01.09, 21:06
        też
    • jasiekiera Re: jedyne rozwiazanie problemu Izraela i Palesty 01.01.09, 07:40
      obawiam sie ze nic, ale to nic nie wiesz o rejonie ani o samym
      konflikcie. Jest jednak na to rada. Ucz sie.
      • ajron1960 Re: jedyne rozwiazanie problemu Izraela i Palesty 01.01.09, 10:23
        Dać Palestynie bombę atomową z możliwością odpalenia tylko w Izrael
        i od razu Żydzi się uspokoją i dogadają z Hamasem. Pokój na równych
        prawach.
      • 3nd Re: jedyne rozwiazanie problemu Izraela i Palesty 01.01.09, 14:04
        jasiekiera napisał:

        > obawiam sie ze nic, ale to nic nie wiesz o rejonie ani o samym
        > konflikcie. Jest jednak na to rada. Ucz sie.

        Do kogo piszesz ?
      • zbinie Re: jedyne rozwiazanie problemu Izraela i Palesty 09.01.09, 21:12
        Zbrodnia jest zbrodnia niezaleznie od uwarunkowan regionalnych. Tak samo jak tortury, getto czy rasistowskie prawo.
    • ossey Re: Bojkot gospoarczy i wypowiedzenie umowy 01.01.09, 13:39
      stowarzyszeniowej z Izarelem przez UE..bylby dosc skuteczny.
      • 3nd Re: Bojkot gospoarczy i wypowiedzenie umowy 01.01.09, 14:07
        > stowarzyszeniowej z Izarelem przez UE..bylby dosc skuteczny.

        Projekt niewykonalny .
      • zbinie Re: Bojkot gospoarczy i wypowiedzenie umowy 09.01.09, 21:18
        dokładnie.mysle że gdyby nie historyczny kompleks europejczyków wobec Izraelitów , wstyd za przeszłośc juz dawno by do tego doszło. Ale unia sie powiekszyła a ludnośc nowych krajów jest od tego kompleksu wolna. W starej UNII rosnie nowe pokolenie wolne od stereotypu holocaustu i dobrego poczciwego wiecznie krzywdzonego Izraelity. Z czasem poglad ogołu przełozy sie na decyzje politykow to juz tak w demokracji jest.
    • mickey_blue_eye Re: jedyne rozwiazanie problemu Izraela i Palesty 01.01.09, 18:00
      nieralne, bo w koncu w duzej mierze ludzie decydujacy o swiatowej sytuacji
      gospodarczej to Zydzi, oni sami na siebie sie przeciez nie wypna.

      a jedynym rozwiazaniem jest wspolna republika izraelsko-palestynska
    • krytykantka07 Nie zapominaj, że to wojna religijna... 09.01.09, 21:19
      ...więc aby ją zakończyć, to musi się skończyć religijny podtekst
      tej wojny.
      Jest tylko jeden sposób: zmusić Żydów a raczej żydowskich rabinów
      aby się przyznali, że JHWH został wymyślony i nigdy nie istniał...
      Istniał tylko Bóg - Ojciec, który, aby dać nauczkę Żydom zesłał im
      własnego Syna, aby zgodnie ze swoim prawem Go ukrzyżowali...
      • goral11 Re: Nie zapominaj, że to wojna religijna... 09.01.09, 21:30
        krytykantka07 napisała:

        > ...więc aby ją zakończyć, to musi się skończyć religijny podtekst
        > tej wojny.
        > Jest tylko jeden sposób: zmusić Żydów a raczej żydowskich rabinów
        > aby się przyznali, że JHWH został wymyślony i nigdy nie istniał...
        > Istniał tylko Bóg - Ojciec, który, aby dać nauczkę Żydom zesłał im
        > własnego Syna, aby zgodnie ze swoim prawem Go ukrzyżowali...

        i co to im da?
        musza uznac ze nie ma Boga prócz Allacha a mahomet jest
        jego prorokiem
        po co tworzyc chrzescijanska wyspe w morzu islamskim?

        >
        • krytykantka07 Re: Nie zapominaj, że to wojna religijna... 09.01.09, 21:49
          Ty sobie żarty stroisz?
          Allaha nie ma.
          To jest tylko odpowiednik żydowskiego JHWH, który był wymyślony i
          nie ma nic wspólnego z Bogiem - Ojcem, o którym mówił Jezus.
          Nie zapominaj, że Jezus jest uznany za proroka w islamie.
          I to jest słaba strona tej religii.
          Gdyby Allah po Jezusie zesłał Mahometa to byłby to dowód na to, że
          cofnął się w rozwoju.
          Czy bóg mógł sie cofnąć w rozwoju?
          • goral11 Re: Nie zapominaj, że to wojna religijna... 09.01.09, 21:59
            Allach jest wszechwiedzacy, wszechmocny itd
            czyz nam smiertelnikom godzi sie podwazac decyzje najwyzszego?
            zrobił co zrobił
            widocznie mial swoje powody
            nam zostaje tylko słuchac i poddac sie jego woli
            • krytykantka07 Re: Nie zapominaj, że to wojna religijna... 09.01.09, 22:03
              No nie!
              Ty jesteś jeszcze zabawniejszy niż myślałam.
              Bóg może sie cofnąć w rozwoju czy nie?
              Może zaprzeczyć temu, co wcześniej powiedział czy nie?
              Jesli zaprzeczyłby to by znaczyło, że wcześniej nie wziął pod uwagę
              wszystkich okoliczności.
              Czyli okoliczności się zmieniły.
              Czy wtedy można byłoby uznać go za wszechwiedzącego?
              Dlaczego bogu odmawiasz boskości?
              Wystarczy, że Żydzi stworzyli tandetnego bożka, który własnego
              cienia sie bał...
              • 3nd Re: Nie zapominaj, że to wojna religijna... 09.01.09, 22:30
                krytykantka07 napisała: ........

                Mylisz się . W tych 3 wiarach to ten sam Bóg , tylko w innych nazwach.
                Dlatego te wiary są związane ze sobą . I nie nam , małym ludziom ,
                szukać jego dróg. Pisze to Żyd .
                • krytykantka07 Re: Nie zapominaj, że to wojna religijna... 09.01.09, 22:36
                  Ależ oczywiście, że tak jest.
                  W judaiźmie i w religiach od niego sie wywodzących jest jeden
                  wymyślony bóg czyli JHWH i Allah.
                  O Bogu wiemy tylko tyle, co od Jezusa.
                  A na temat JHWH cała książka została spisana.
                  I same brednie w niej są...
                  Weź pod uwagę ofiarę złożoną z Izaaka.
                  Wtedy zrozumiesz, że Abraham okłamał ludzi, bo wskrzesić swojego
                  syna nie umiał...
                  • 3nd Re: Nie zapominaj, że to wojna religijna... 09.01.09, 22:51
                    Spójrz w Nowym Testamencie . Przekazania Boskie są prawie identyczne.
                    A że wiara żydoska jest "troszkę" starsza od chrześcijaństwa to możesz zrozumieć
                    skąt wzięto te przekazania dla NT.
                    Starszy Brat w Wierze :-)
                    • krytykantka07 Re: Nie zapominaj, że to wojna religijna... 09.01.09, 23:02
                      Jakie Ty masz przykazania w NT?
                      Tam masz tylko przykazanie miłości bliźniego
                      Czyli masz zaprzeczenie Dekalogu...
                      Dekalogu nie wymyślił bóg tylko człowiek...
                      Powiedz komu było potrzebne przykazanie: nie kradnij, nie zabijaj i
                      nie cudzołóż ?
                      Przykazanie to dotyczy czynów.
                      A myślenie już jest grzechem...
                      Zatem przykazania: nie pożądaj i nie mów fałszywego świadectwa
                      załatwiały wszystko.
                      Popatrz na przykazania, które są przywilejami: nie będziesz miał
                      bogów cudzych przede mną i pamiętaj, abyś dzień święty święcił.
                      Toż to kult tandety jak na dłoni...
                      • 3nd Re: Nie zapominaj, że to wojna religijna... 09.01.09, 23:15
                        W ST przekazania dzielą się na 2 części , stosunek do Boga i stosunek
                        do blżniego . Ważniejszy jest stosunek do bliżniego . W Dzień Pokuty
                        nie dostaniesz rozgrzeszenia jeśli ci poszkodowany nie przebaczy.
                        • krytykantka07 Re: Nie zapominaj, że to wojna religijna... 09.01.09, 23:23
                          A co to takiego dzień pokuty?
                          I dlaczego miałabym czekać tak długo zamiast osobiście porozmawiać z
                          poszkodowanym i wyjaśnić swoje wątpliwości?
                          O psychologii nie słyszałeś? ;)
                          Co do ST.
                          Odpowiedz dlaczego przywileje są przykazaniami.
                          Dlaczego mamy czcić tylko jednego boga...
                          I dlaczego bóg miałby to nam nakazać.
                          Wszak każdy myślący człowiek wolałby sponsorować jednego kapłana niż
                          kilku ;)
                          Dlaczego mamy święcić dzień święty?
                          Toż tylko idiota chciałby pracować 7 dni w tygodniu...
                          • 3nd Re: Nie zapominaj, że to wojna religijna... 09.01.09, 23:45
                            Sprawdż- Yom Kipur.
                            W sprawie Boga i kapłana - nie jestem specem.
                            > Dlaczego mamy święcić dzień święty?
                            > Toż tylko idiota chciałby pracować 7 dni w tygodniu...
                            Przd tysiącami lat Trzeba było dać prawa socjalne także dla niewolnika
                            i bydła domowego . Np.-6 dni pracy i dzień wypoczynku (Yom Szabat).
                            I są także inne . Jeśli chcesz wiedzieć, idż do speca tzn. rabina :-).
                            • krytykantka07 Re: Nie zapominaj, że to wojna religijna... 09.01.09, 23:52
                              Nie muszę chodzić do speców.
                              Odpowiadasz bardzo dobrze i nawet logicznie ;).
                              To dzięki lenistwu JHWH Żydzi nie musieli pracować 7 dni w tygodniu.
                              Zatem lenistwo JHWH to był pomysł kogoś, kto dzięki temu zyskał
                              władzę nad Żydami i ich zjednoczył do walki o ich prawa...
                    • zbinie Re: Nie zapominaj, że to wojna religijna... 11.01.09, 18:59
                      dekalog to jest mit , znaczy jego "wielkośc" - 9. ani zadnej innej rzeczy ktora jego jest. - to jedno wystarczy aby rzeczowo ocenic jakie to humanistyczne o boskim nie mówiąc. I ta nieszczesna ofiara całopalna. Dodajmy tez ofiary z ludzi (no nie tak jak u Aztekow czyli nie na ołtarzu i nie rytualnie ale przeciez wyrzynano jenców i ludnośc cywilna ku wiekszej chwale jahwe).
                      • krytykantka07 Re: Nie zapominaj, że to wojna religijna... 12.01.09, 08:08
                        zbinie napisał:

                        > dekalog to jest mit , znaczy jego "wielkośc"

                        Oczywiście, że mit.
                        Wszak wymyślony przez człowieka...
                        Miał usprawiedliwić jego zbrodnie...
                        Przeznaczony był dla prymitywnych ludzi i był rozumiany dosłownie.
                        To spece od robienia nicości wokół siebie przydali mu znaczenia.
                        Nauka paradoksalnie z prymitywnego i tandetnego wymyślonego przez
                        Żydów bożka wojny uczyniła wszechmocnego Boga.
                        Im potężniejsza jest nauka tym potężniejszy jest ...Bóg.
                        Skoro ludzie potrafią tak dużo, a Bóg jeszcze więcej - dochodzimy do
                        paradoksu.
                        Nauka musiałaby wyjaśnić wszystko, aby na Boga nie było miejsca.
                        Ale na razie nam to przy takich tępych naukowcach, którzy cofnęli
                        się w rozwoju - nie grozi.
                        Zatem oni będą wymyślać ciekawe rzeczy i tylko Bogu boskości dodawać
                        będą...
                        Teraz mają problem z mitem zwanym Apokalipsą...
                        W tym bredniach ukrytego sensu szukają...
                        Aby obejść Apokalipsę właśnie należało grzeszyć, czyli miały być
                        związki wyłącznie homoseksualne i nie miały prawa rodzić sie
                        dzieci...
                        Kogo by wtedy obchodziło co stanie się ze światem za kilka tysięcy
                        lat?
                        Kogo by obchodziło czy Słońce pochłonie Ziemię?
                        • zbinie Re: Nie zapominaj, że to wojna religijna... 12.01.09, 18:25
                          wiedza obnaża mity. w tym przypadku wiedza o innych religiach. o tych najstarszych i wciaz zywych i tych ktore odeszly w cien wraz z upadkiem imperium z ktorym sie sprzegly. O tych ktore poglebily nasze rozumienie istoty czlowieczenstwa sensu naszego istnienia i ktore wniosly konstruktywny wklad w organizacje naszego zycia i tych ktore jedynie podsycaly najnizsze instynkty i sluzyly doraznym celom zgraji barbarzyncow . i wtedy widzisz czym dekalog - prostym kodeksem ograniczajacym zadze mordu i rabunku wewnatrz prymitywnej hordy i ukierunkowujacym cala jej agresje wobec innych mieszkancow tej planety. Lecz nie dajacym zadnej nadzieji i oslony przed egzystencjalna pustka i nie chroniacym ziemi przed wyjalowieniem i zniszczeniem. I wobec tego nawet najprostszy szamanizm czy kult Dionizosa na wiekszy zasluguja szacunek.
      • tia666 Re: Nie zapominaj, że to wojna religijna... 09.01.09, 22:42
        hmm, taka mam koncepcje, aby tych prorokow do jednego wora wraz z balastem i
        wrzucic w otchlan glebin morskich, wtedy czlek zajmie sie uczciwa robota i
        przestanie gadac/mamrotac glupoty...
        • 3nd Re: Nie zapominaj, że to wojna religijna... 09.01.09, 22:54
          Eee, to nie pomoże :-) . Człowiek stworzy nowych , bo ich potrzebuje .
          • tia666 Re: Nie zapominaj, że to wojna religijna... 09.01.09, 23:08
            goowno prawda, to nie jest kwestia popytu tylko podazy;)
            • 3nd Re: Nie zapominaj, że to wojna religijna... 09.01.09, 23:20
              Hmmm , i zawsze są nabywcy ;-)
              • tia666 Re: Nie zapominaj, że to wojna religijna... 10.01.09, 01:11
                pewnie, jak ladnie zapakujesz goofno i jeszcze ladniej zaprezentujesz paczuszke,
                tez znajdziesz nabywcow;)
        • krytykantka07 Re: Nie zapominaj, że to wojna religijna... 09.01.09, 22:56
          tia666 napisał:

          > hmm, taka mam koncepcje, aby tych prorokow do jednego wora wraz z
          balastem i > wrzucic w otchlan glebin morskich, wtedy czlek zajmie
          sie uczciwa robota i > przestanie gadac/mamrotac glupoty...

          Tiaaaaaaaa, ale z religiami się tak walczyć nie da...
          Dlatego trzeba poszukać ich mocnych stron.
          A później wykorzystać ich siłę, aby je pokonać...
          To nie powinno być trudne jeśli weźmiemy pod uwagę wszechmoc JHWH
          czy Allaha.
          Dlatego nie wolno im odmawiać boskości...
          Co mówił Allah w kontekście nauki Jezusa?
          " Jesli ktoś nie jest sprawiedliwy ma poprzestać na jednej żonie "
          Czyli zasadniczo nikt sprawiedliwy nie jest.
          Jezus mówił, że dobry jest tylko Bóg.
          A dobry dlatego, że sprawiedliwy.
          A sprawiedliwy bo wszechmocny i wszechwiedzący
          Zatem w islamie tylko jedna żona ;).
          No i faceci mają chodzić zakryci ;)
          • tia666 Re: Nie zapominaj, że to wojna religijna... 09.01.09, 23:13
            to nie kwestia walki/przylbicy jak juz ignoracja/ironia, z wiatrakami sie nie
            walczy, wystarczy ich nie budowac;)
            • krytykantka07 Re: Nie zapominaj, że to wojna religijna... 09.01.09, 23:18
              A kto tu mówi o walce?
              Religię należy wykorzystać.
              Ale w tym celu trzeba bogu dodać boskości, której został pozbawiony
              przez swoich proroków.
              Bóg tandetny usprawiedliwiał kult tandety.
              Bóg wszechmocny kultowi tandety powie: " stop "
              Jezus mówił o rządach ekspertów.
              A Jezus jest uznany za proroka w islamie...
              Czyli w islamie kultu tandety być nie może...
              • goral11 a może buddyzm? 09.01.09, 23:21
                tam podobno nie Boga
                i po sprawie
                • krytykantka07 Re: a może buddyzm? 09.01.09, 23:24
                  Masz rację.
                  Jezus wprowadzał buddyzm.
                  W Jego religii Bóg był na drugim planie.
                  Zatem buddyzm powinien być w chrześcijaństwie i islamie...
                  • zbinie Re: a może buddyzm? 11.01.09, 19:27
                    dla wielu ludzi Chrystus był Buddą tego czasu i miejsca w ktorych zyl. To ciekawa myśl bo łatwo mozna zauwazyć że nauki Buddy i Chrystusa się niekiedy uzupelniają zwłaszcza w odniesieniu do realiow otoczenia. Budda zył jednak w dośc spokojnych czasach dzis powiedzielibysmy tolerancji i rowoju mysli. Chrystus w swiecie prymitywu i ostrego konfliktu. Minie wiele lat i Zen wyrazi jaki jest stosunke wierzacego do panujacego cesarza czyli do imperialnej władzy . I to bedzie to samo co powiedział Chrystus. Tyle że z pewnym szerszym objasnieniem. I jeszcze taka uwaga - Chrystus w przeciwienstwie do Buddy mało uwagi poswiecał kwestii postaci , kim jestem po prostu ludzie wokół nie zrozumieli by a w swiecie Buddy istnialy pojecia przyjmowanej postaci , ducha w postaci itd. I dlatego kwiestia poczecia Buddy nie budzi emocji takich jak niepokalane Chrystusa. Zwyczajnie to jest poziom jalowy. Jest oczywiste ze Budda nie byl po prostu dzieckiem swoich rodzicow. Nikt tego nie sprowadza na poziom ginekologiczny. Lekcja Buddy to lekcja o tym co nie jest tylko iluzja lekcja Chrystusa to lekcja o przełamaniu strachu i niepoddaniu sie skrajnej przemocy. Kazdy odpowiedzial n wyzwanie swego czasu.
                • 3nd Re: a może buddyzm? 09.01.09, 23:30
                  goral11 napisał:

                  > tam podobno nie Boga
                  > i po sprawie
                  Co ty. Tam jest wiele Bogów .
                  • krytykantka07 Re: a może buddyzm? 09.01.09, 23:33
                    3nd napisał:

                    >> Co ty. Tam jest wiele Bogów .

                    To tak jak w chrzescijaństwie.
                    Tam jest trzech bogów: Bóg - Ojciec, Syn Boży czyli Jezus i Duch
                    Święty, a raczej Dusza Święta czyli Matka Jezusa...
                    • goral11 Re: a może buddyzm? 09.01.09, 23:40
                      nie
                      jest jeden bóg w trzech osobach
                      to proste
                      • krytykantka07 Re: a może buddyzm? 09.01.09, 23:47
                        Nie ma jednego boga w trzech osobach.
                        I to wcale proste nie jest.
                        To manipulacja wykorzystująca zjawisko snobizmu intelektualnego...
                        Czyli coś takiego jak opisał Andresen w baśni pt. " Nowe szaty
                        cesarza "
                        Jest trzech bogów: jedna kobieta i dwóch facetów...
                        Napisałam kto jest kim we wcześniejszym poście.
                        Maryja była tylko matką zastępczą Jezusa i to było pierwsze w
                        historii świata zapłodnienie in vitro ;)
                        • goral11 Re: a może buddyzm? 09.01.09, 23:57
                          Maryja nie jest duchem swietym
                          skad te informacje?
                          Maryja jest tylko matka Boga
                          to nir in vitro tylko niepokalane poczecie


                          za sprawą Ducha Świętego

                          przyjął ciało z Marii Panny i stał się człowiekiem
                          • krytykantka07 Re: a może buddyzm? 10.01.09, 00:04
                            Akurat ;)
                            Odrzuć dogmaty i co Ci zostanie?
                            Tylko to, co jest zrozumiałe.
                            Dlaczego Jezus uczył słowami: " spójrz, jakie to proste "?
                            A jak uczą ci, co wydaje im się, że są pośrednikami boga?
                            Ano tak : " spójrz, jaki jestem mądry "
                            A im głupiej mówią tym mądrzej, bo im mniej zrozumiale tym większa
                            pewnośc, że to bóg przez nich przemawia...
                            Duch Święty tłumaczy sie : " Dusza Święta "
                            To jest kobieta!
                            Maryja Duchem Świętym naturalnie nie jest.
                            Ona nie jest boginią tak jak Dusza Święta...
                            Maryja była tylko matką zastępczą dla Jezusa...
                            I żadne niepokalane poczęcie!
                            Niepokalane poczęcie oznaczało, że Maryja była zachowana od grzechu
                            pierworodnego, a nie że poczęła w cudowny sposób Jezusa...
                            • goral11 Re: a może buddyzm? 10.01.09, 00:31
                              czy ty jestes chrzescijanką?
                              • krytykantka07 Re: a może buddyzm? 10.01.09, 00:38
                                A kto to jest chrześcijanin?
                                Taką chrześcijanka jak są chrześcijanie nie jestem...
                                To niby chrześcijaństwo to tylko neojudaizm, który wprowadził
                                faryzeusz z Tarsu.
                                Ludzie mylą naukę Jezusa z nauką faryzeusza...
                                • goral11 Re: a może buddyzm? 10.01.09, 00:48
                                  czyli według ciebie kim był Jezus?
                                  skoro Zydzi wymyslili swojego Boga a zasadzie wymyslił Mojzesz
                                  • krytykantka07 Re: a może buddyzm? 10.01.09, 10:00
                                    Trafiłeś w sedno.
                                    Żydzi wymyślili swojego boga i nawet nadali mu imię JHWH.
                                    Mojżesz go wymyślił, bo nie darmo był kapłanem w Egipcie.
                                    Tam kapłani znali sie na " czarach "
                                    Pytanie dlaczego Żydzi wymyślili boga tak tandetnego?
                                    W porównaniu z bogami greckimi, którzy człowiekowi dawali
                                    umiejętność latania np. na Pegazie ;) to ten bożek niczego nie
                                    potrafił zrobić.
                                    Nawet w złoto nie potrafił zamienić tego, czego jego wybrańcy
                                    dotknęli...
                                    Ale Bóg istnieje.
                                    Bóg, o którym mówił Jezus i który jednym słowem: " stań się "
                                    stworzył w jednej sekundzie cały świat...
                                    Żadne stwarzanie w ciągu sześciu dni i jeszcze sadzenie drzew ;).
                                    Nie ma On innego imienia, bo Jego imienia uczył nas Jezus modlitwą,
                                    która zaczyna się : " Ojcze nasz, któryś jest w niebie ".
                                    To jest imię Boga i tak się je tłumaczy.
                                    Zatem Bóg - Ojciec Jezusa jest ojcem wszystkich ludzi.
                                    Nie jest bogiem, bo sam z tego tytułu zrezygnował, aby nie składać
                                    mu hołdów.
                                    Dlaczego to zrobił?
                                    Aby nikt w Jego imieniu nie wykorzystywał władzy nadanej mu rzekomo
                                    przez boga...
                                    Nikt nie potrafi stworzyć równoległych światów, aby sie przekonać co
                                    by było gdybyśmy przyjęli inne założenia niż te, które przyjęliśmy.
                                    Co to oznacza?
                                    Tylko tyle.
                                    Mamy kochać swoich bliźnich.
                                    Czyli pozostałe dzieci Boga.
                                    Wszak w modlitwie, której uczył Jezus codziennie to powtarzamy i to
                                    jest nasza deklaracja...
                                    A kiedy kochamy swoich bliźnich?
                                    Gdy sami siebie nie oszukujemy.
                                    Wtedy wiemy jakie pobudki nami kierują.
                                    Zatem Jezus uczył pracy nad sobą...
                                    A praca nad sobą to buddyzm ;)
                                    Wtedy wszyscy na ziemi zapewnimy sobie wzajemnie niebo, a po śmierci
                                    nie mamy innego wyjścia jak iść do nieba ;).
              • 3nd Re: Nie zapominaj, że to wojna religijna... 09.01.09, 23:27
                W Islamie jest wielu proroków z ST ( Icchak, Abracham , Samuel i inni)
                • krytykantka07 Re: Nie zapominaj, że to wojna religijna... 09.01.09, 23:30
                  No tak.
                  Szczególnie oszust Abraham...
                  Jego nic nie obchodziło oprócz władzy.
                  Gdy religia sie sypała i tracił władzę wymyślał głupoty, w które
                  wierzyli naiwni ludzie...
              • tia666 Re: Nie zapominaj, że to wojna religijna... 09.01.09, 23:33
                > Religię należy wykorzystać.

                to zakrawa na pernametna defloracje;), coz nam z boskosci bogow , jesli czlowiek
                tapla sie w swych trzewiach a z religii wykul orez?

                • krytykantka07 Re: Nie zapominaj, że to wojna religijna... 09.01.09, 23:37
                  No jak to co nam z boskości bogów?
                  Pośredników bogów nie będzie :P
                  Bóg boski przemawia do każdego z osobna, a pośredników nie
                  potrzebuje...
                  Tandetny bóg nie potrafi do każdego mówić i potrzebuje pośredników ;)
                  No i tandetny bóg 6 dni ( o zgrozo! ) stwarzał świat.
                  To tłumaczy pozorną pracę jego urzędników i innych urzędników...
                  • 3nd Re: Nie zapominaj, że to wojna religijna... 09.01.09, 23:58
                    krytykantka07 napisała:

                    > No jak to co nam z boskości bogów?
                    > Pośredników bogów nie będzie :P
                    > Bóg boski przemawia do każdego z osobna, a pośredników nie
                    > potrzebuje...
                    > Tandetny bóg nie potrafi do każdego mówić i potrzebuje pośredników ;)
                    > No i tandetny bóg 6 dni ( o zgrozo! ) stwarzał świat.
                    > To tłumaczy pozorną pracę jego urzędników i innych urzędników...

                    Nie ma tandetnego Boga !
                    Są ludzie tandetni i to we wszystkich wiarach.
                    • krytykantka07 Re: Nie zapominaj, że to wojna religijna... 10.01.09, 00:06
                      Pogódź sie z tym, że JHWH jest tandetny, bo ludzie tandetni go
                      wymyślili i przydali mu własne cechy...
                      Udowodnij, że jest inaczej.
                      Popatrz na bajania o potopie, albo o zniszczeniu wieży Babel...
                      • 3nd Re: Nie zapominaj, że to wojna religijna... 10.01.09, 00:22
                        Nie potrzebóję tobie niczego udowodniać , bo wierzę w Boga Uniwersalnego
                        ,jednego dla wszystkich ludzi.
                        W sprawie "bajek" w różnych wiarach (np. potop) , to często są wspomnienia
                        historycznych katastrof i przeżyć . Zainteresój się głebiej tym.
                        • krytykantka07 Re: Nie zapominaj, że to wojna religijna... 10.01.09, 00:27
                          3nd napisał:

                          > Nie potrzebóję tobie niczego udowodniać , bo wierzę w Boga
                          Uniwersalnego > ,jednego dla wszystkich ludzi.

                          Tiaaaaaaaa czyli wierzysz w Boga Ojca, o którym mówił Jezus, a nie w
                          JHWH.
                          To tak jak ja.
                          Bajki dotyczyły JHWH i nie miały nic wspólnego z Bogiem...
                          JHWH to Bóg pokazany przez Żydów w krzywym zwierciadle.

                          > W sprawie "bajek" w różnych wiarach (np. potop) , to często są
                          wspomnienia > historycznych katastrof i przeżyć . Zainteresój się
                          głebiej tym.

                          Fakt.
                          W mitologii greckiej też jest opisany potop...
                • 3nd Re: Nie zapominaj, że to wojna religijna... 09.01.09, 23:51
                  tia666 napisał: ....
                  Masz rację. Ludzie korzystali i korzystają z religii jako oręż . A szkoda :-(
                  • krytykantka07 Re: Nie zapominaj, że to wojna religijna... 09.01.09, 23:55
                    Tylko religia gwarantuje kult tandety.
                    Brak religii musiałby generować rządy ekspertów...
                    A dlaczego ludzie mieliby się wysilać?
                    Zawsze dzięki religii mamy 50 % pewności: " Bóg tak chciał " albo
                    " Bóg tak nie chciał "
                    • 3nd Re: Nie zapominaj, że to wojna religijna... 10.01.09, 00:11
                      krytykantka07 napisała:

                      > No jak to co nam z boskości bogów?
                      > Pośredników bogów nie będzie :P
                      > Bóg boski przemawia do każdego z osobna, a pośredników nie
                      > potrzebuje...
                      > Tandetny bóg nie potrafi do każdego mówić i potrzebuje pośredników ;)
                      > No i tandetny bóg 6 dni ( o zgrozo! ) stwarzał świat.
                      > To tłumaczy pozorną pracę jego urzędników i innych urzędników...

                      No widzisz. Religja Żydów jest życiowa. Pisze tam jak trzeba żyć.
                      A życie często nie jest jasne. Są komplikacje. I do tego trzeba ekspertów - rabinów.
                      "Bóg chciał , nie chciał". Żeby ci Bóg pomógł , musisz przedtem zrobić wszystko
                      co w twojej mocy ,żeby prosić Boga o pomoc.
                      • krytykantka07 Re: Nie zapominaj, że to wojna religijna... 10.01.09, 00:19
                        Ty sobie tak nie żartuj.
                        A od kiedy to rabini potrafią stworzyć równoległe światy tak, aby
                        tylko jeden element się zmienił?
                        A może potrafią rozwiązywać zadania ze wszystkimi niewiadomymi?
                        Zatem religia Żydów zupełnie życiowa nie jest.
                        I sama w sobie jest zaprzeczeniem...
                        Co zrobił JHWH gdy Abram z niego zakpił?
                        Potrafił to wykorzystać.
                        On czy Abram?
                        Co znaczyło zapewnienie o rozmnożeniu potomstwa?
                        Komu było ono potrzebne?
                        JHWH czy ABRAMOWI?
                        Marny to bóg, który zła na dobro obrócić nie potrafi...
                        A co zrobił JHWH gdy budujący wieżę Babel do nieba chcieli mu
                        zaglądać?
                        Ile czasu budowaliby taką wieżę, która by sięgnęła nieba?
                        To czego JHWH tak sie przeraził?
                        • 3nd Re: Nie zapominaj, że to wojna religijna... 10.01.09, 00:31
                          Moja droga! napisałem ci że nie jestem specem . Wydaje misię że także
                          nie ty . Idż do speca-rabina i zadaj mu te pytania .
                          • krytykantka07 Re: Nie zapominaj, że to wojna religijna... 10.01.09, 00:36
                            Żaden rabin nie jest specem.
                            Szkoda byłoby mojego czasu.
                            Poza tym od kiedy to jakikolwiek rabin wiąłby odpowiedzialność za
                            własne decyzje?
                            Zaraz by to wytłumaczył wolą JHWH, gdyby jego decyzja okazała sie
                            niewypałem...
                            • 3nd Re: Nie zapominaj, że to wojna religijna... 10.01.09, 00:41
                              Jeśli znasz jego odpowiedż...
                              Znasz myśli człwieka? Jesteś Bogiem?
                              • krytykantka07 Re: Nie zapominaj, że to wojna religijna... 10.01.09, 10:07
                                Trafiłeś w sedno.
                                O to właśnie mi chodziło.
                                Jeśli nie znasz myśli człowieka, to nie masz prawa udzielać innym
                                rad i zmuszać ich, aby przyjęli Twoje rozwiązania.
                                Myśli człowieka zna tylko Bóg.
                                Nawet Jego pośrednicy ich nie znają.
                                Gdyby pośrednikom kazać odpowiadać za ich decyzje dotyczące innych,
                                to łatwo można byłoby wykazać, że nie są pośrednikami Boga.
                                Żaden rabin nie zna myśli człowieka i żaden rabin nie jest w stanie
                                odpowiedzieć na pytanie, co by się stało, gdyby dany cżłowiek zrobił
                                coś wręcz przeciwnego do tego, co on wymyślił...
                                Zresztą sam możesz łatwo sie przekonać, bo ludzie teraz wymyślają
                                scenariusze, na podstwaie których tworzą filmy i tylko ten, co ma
                                pomysł wie, jakie będzie zakończenie.
                                Rabin zakończenia tego filmu nie zna.
                                Bóg mu go nie objawi...
                                A co dopiero jak nie tylko ten, co wymyślił scenariusz filmu ma
                                wpływ na losy głównych bohaterów ? ;)
                    • tia666 Re: Nie zapominaj, że to wojna religijna... 10.01.09, 00:17
                      > A dlaczego ludzie mieliby się wysilać?
                      > Zawsze dzięki religii mamy 50 % pewności: " Bóg tak chciał " albo
                      > " Bóg tak nie chciał "

                      zanim czlowiek sie wysili jest juz po chrzcie, bierzmowaniu i takie tam...
                      ta pewnosc jest wpajajana, tucza jak gesi...
                      • 3nd Re: Nie zapominaj, że to wojna religijna... 10.01.09, 00:24
                        :-)
      • zbinie Re: Nie zapominaj, że to wojna religijna... 11.01.09, 18:48
        on-jhwh istnieje i jest demonem w rodzaju bogini kali czy baala. dziś jest juz archaizmem bożek żadny krwawych ofiar plonacych na stosach ofiarnych nawet jesli ubierze sie go w metafizyczne otoczki. Jednak nadal ten bożek jest tez bogiem wiekszości chrzescijan i muzułmanow. Aczkolwiek Mahomet nazwał swego Boga inaczej a Chrystus jednoznacznie stwierdził iz jego Bóg nie jest bogiem Mojżesza.
        Ale mamy dostep do wiedzy o róznych ludzkich wierzeniach możemy pomyslec ocenic i wybrac wolni od mitów.
        Oczywiście że jedynym sposobem zakonczenia wojny religijnej jest obumieranie religii przynajmniej w tej jej nieludzko demonicznej postaci. Ale wojna w Izraelu to tez wojna o prawo do normalnego zycia.I nie powinien cywilizowany świat akceptować rasistowskiego panstwa z jego gettami torturami i ludobójstwem.
        • jasiekiera Re: Nie zapominaj, że to wojna religijna... 12.01.09, 18:36
          co z bzdety.
Pełna wersja