Coś co nie ma imienia nie istnieje - Jahwe wg KK

04.03.09, 19:54
Fragment ze wstępu do trzeciego wydania Biblii Tysiąclecia:

Odkąd II wydanie BT z nieznacznymi zmianami weszło do liturgii, głównie w
postaci czytań mszalnych, tekst ten nabrał cech poniekąd tekstu oficjalnego.
Stąd też Episkopat Polski objął nad nim patronat. I tak zgodnie z uchwałą 151
Konferencji Plenarnej Episkopatu Polski z dnia 19 II 1976, zakomunikowaną
Redakcji Naukowej BT pismem Prymasa Polski z dnia 23 II 1976, w niniejszym
wydaniu wprowadza się w miejsce wyrazu JAHWE, stosowanego w dwóch pierwszych
wydaniach BT, tradycyjne zwroty "Pan" lub "Pan Bóg" czy też "Bóg" z wyjątkiem
nielicznych przypadków, gdzie pozostawienie biblijnego imienia Boga jest
merytorycznie konieczne (np. Wj 3,14n).

W tymże samym wydaniu Biblii w słowniczku umieszczonym z tyłu czytamy:
Imię - według pojęć starożytnych nie tylko wyróżnia człowieka od innych, lecz
określając go, stanowi istotną część składową jego osobowości.

Stąd to, co nie ma imienia, nie istnieje, a człowiek bez imienia jest bez
znaczenia.

Uważano, że imię odpowiada istocie człowieka lub jego przymiotom (nomem -
omen). W zastosowaniu do Boga, imię jest synonimem chwały i potęgi Bożej.
    • kas.ja24 Re: Coś co nie ma imienia nie istnieje - Jahwe wg 04.03.09, 19:56
      "Imię - według pojęć starożytnych nie tylko wyróżnia człowieka od innych, lecz
      określając go, stanowi istotną część składową jego osobowości. Stąd to, co nie
      ma imienia, nie istnieje, a człowiek bez imienia jest bez znaczenia. Uważano, że
      imię odpowiada istocie człowieka lub jego przymiotom (nomem - omen). W
      zastosowaniu do Boga, imię jest synonimem chwały i potęgi Bożej."

      To miała być całość.
      • kas.ja24 Krew 04.03.09, 20:00
        Kolejny kwiatek z katolickiego wydania Biblii Tysiąclecia.

        Krew - księgi ST nazywają krew "duszą", bo ona jest siedliskiem życia. A
        ponieważ życie należy do Boga, przeto spożywanie krwi było ludziom zabronione.
        Krwią zwierząt ofiarowanych skrapia się ołtarz. Dokonuje ona pojednania z
        Bogiem, pieczętuje zawierane z Nim przymierze, czyni z zawierających je jakby
        krewnych, najściślej ze sobą złączonych. Przelana zaś krew człowieka woła z
        ziemi o pomstę do Jahwe. W NT Sobór Apostolski tymczasowo utrzymuje w mocy zakaz
        spożywania krwi (Dz 15,20.29). Na tle znaczenia krwi w ofiarach ST można
        zrozumieć sens przelania krwi przez Jezusa Chrystusa.
        • zuq1 ale o co chodzi...? 05.03.09, 10:40
          Coś Ci nie pasuje z tymi definicjami, nie zgadzasz się z nimi, a
          jeśli tak, to dlaczego?
    • seth.destructor Re: Coś co nie ma imienia nie istnieje - Jahwe wg 04.03.09, 20:27
      No, miło, że wzięłaś starą książkę do ręki, ale co cię boli? Długo
      szukałaś tych decyzji sprzed 33 lat?
      • pocoo Re: Coś co nie ma imienia nie istnieje - Jahwe wg 04.03.09, 21:17
        Wiadomo wszystkim Chrześcijanom , ze istnieje tylko jeden Bóg Stwórca
        ,Jahwe.Świadkowie Jehowy przegięli w drugą stronę i w wydanej przez siebie
        Biblii każde określenie Boga Stwórcy zastąpili imieniem Jehowa. Jeżeli
        Chrześcijanie modlą się-"Ojcze nasz który jesteś w niebie..." to modlą się do
        jedynego wg nich istniejącego Boga , Boga Ojca, Jahwe.Innego wg nich w niebie
        nie ma.Po kiego grzyba zatem wzywać imię Boga w kółko? A może w niebie jest
        więcej bogów i trzeba się modlić ze wskazaniem na Jahwe?
        Do kochanej osoby ludzie zwracają się pieszczotliwie nie używając jej
        imienia.Nie wydaje mi się aby był to objaw lekceważenia.Wręcz przeciwnie.
        • kas.ja24 Re: Coś co nie ma imienia nie istnieje - Jahwe wg 04.03.09, 22:57
          Pocoo, idąc tym tropem katolicy kilkadziesiąt lat temu też przegięli w drugą
          stronę, bo w pierwszym wydaniu Biblii Tysiąclecia wszędzie tam gdzie w Biblii
          wydanej przez ŚJ jest imię Jehowa było napisane Jahwe. :-) Nie mówiąc już o tym,
          że gdy spisywano Biblię używano imienia, a nie formy Pan (jak to zrobiono w
          kolejnych wydaniach).
          Ponadto w Biblii wiele postaci/rzeczy jest nazwanych bogami
          (Filipian 3,19 - bogiem brzuch, 2 Koryntian 4,4 - bogiem tego świata Diabeł).
          • seth.destructor Re: Coś co nie ma imienia nie istnieje - Jahwe wg 04.03.09, 23:59
            Zatem napisz protest do Watykanu, bo tutaj niewiele osób to wzrusza,
            tak jak ciebie. Zwłaszcza katolików, których religia nie jest oparta
            wyłącznie na jednej z Biblii.
          • pocoo Re: Coś co nie ma imienia nie istnieje - Jahwe wg 05.03.09, 00:11
            kas.ja24 napisała:
            ... wszędzie tam gdzie w Biblii
            > wydanej przez ŚJ jest imię Jehowa było napisane Jahwe. :-)

            Z tego co wiem Bóg ma na imię Jahwe i nie ma w tym nic dziwnego.

            Nie mówiąc już o tym
            > ,
            > że gdy spisywano Biblię używano imienia, a nie formy Pan (jak to zrobiono w
            > kolejnych wydaniach).
            > Ponadto w Biblii wiele postaci/rzeczy jest nazwanych bogami
            > (Filipian 3,19 - bogiem brzuch, 2 Koryntian 4,4 - bogiem tego świata Diabeł).

            Zlituj się .Do brzucha to może modli się pasibrzuch, a czy diabeł jest w niebie?
            Jeżeli Bóg zna nawet myśli człowieka to o pomyłce nie może być mowy.W innym
            przypadku wątpisz w to , że Bóg jest Wszechmocny , Wszechpotężny i
            Wszechwiedzący.Z Twojej wypowiedzi wynika , że nie wiesz co te określenia Boga
            znaczą.
            Czy Jezus modląc się do Boga używał formy Ojcze Jehowo? Jeżeli tak , to ilu miał
            w niebie ojców?
            Jakiej formy używasz zwracając się do rodziców? Jeżeli powiesz tato , to wujek
            się odzywa?
        • kolter_one Re: Coś co nie ma imienia nie istnieje - Jahwe wg 06.03.09, 16:30
          pocoo napisała:

          > Wiadomo wszystkim Chrześcijanom , ze istnieje tylko jeden Bóg Stwórca
          > ,Jahwe.

          Nie Jahwe a Jehowa Siostro ::))

          To z ich Biblii nuda ale może coś wyjaśni ;
          W zachowanych do dziś manuskryptach greckich, jak również w licznych przekładach
          starożytnych i współczesnych rzuca się w oczy brak imienia Bożego.
          W starożytnych Pismach Hebrajskich imię to występowało prawie 7000 razy
          w postaci czterech spółgłosek: ,יהוה tworzących tak zwany tetragram i pisanych
          w języku polskim literami JHWH. Dokładny sposób wymawiania owego imienia nie
          jest dziś znany, ale najpowszechniej przyjęło się brzmienie „Jehowa”. Skrócona
          forma tego imienia, „Jah”, wchodzi w skład wielu imion spotykanych
          w Chrześcijańskich Pismach Greckich, a także wezwania „Alleluja!”
          („Hallelujah!”), które znaczy: „Wysławiajcie Jah!” (Objawienie 19:1, 3, 4, 6).

          Chrześcijańskie Pisma Greckie zostały dodane do świętych Pism Hebrajskich
          i stanowią ich natchnione uzupełnienie, toteż nagłe zniknięcie imienia Bożego
          z tekstu w języku greckim wywołuje wrażenie braku jednolitości, zwłaszcza że
          mniej więcej w połowie I wieku n.e. Jakub rzekł do apostołów i starszych spośród
          uczniów zgromadzonych w Jeruzalem: „Symeon wyczerpująco opowiedział, jak to Bóg
          po raz pierwszy zwrócił uwagę na narody, aby z nich wziąć lud dla swego imienia”
          (Dzieje 15:14). Następnie poparł swą wypowiedź cytatem z Księgi Amosa 9:11, 12,
          w którym Boskie imię występuje. Skoro chrześcijanie mają być ludem dla imienia
          Bożego, to dlaczego owo imię, zapisane w postaci tetragramu, nie miałoby się
          znajdować w Chrześcijańskich Pismach Greckich? Podawane zwykle wyjaśnienie tego
          zagadnienia okazało się bezpodstawne. Przez dłuższy czas sądzono, że
          w zachowanych do dziś manuskryptach nie ma imienia Bożego, ponieważ nie było go
          w greckiej Septuagincie (LXX), to znaczy w pierwszym przekładzie Pism
          Hebrajskich, nad którym zaczęto pracować w III wieku p.n.e. Pogląd ten wynikał
          z faktu, iż w kopiach LXX wchodzących w skład cenionych manuskryptów z IV
          i V wieku n.e., takich jak Kodeks watykański 1209, Kodeks synajski oraz Kodeks
          aleksandryjski, odpowiednikami imienia Bożego są greckie słowa Κύριος (Kýrios)
          i θεός (Teòs). Uważano, że nieobecność tego imienia sprzyja nauczaniu monoteizmu.
          Teoria ta całkowicie upadła, gdy odnaleziono pewien papirusowy zwój LXX
          zawierający drugą połowę Księgi Powtórzonego Prawa. W żadnym z jego fragmentów
          nie ma przykładu użycia słów Kýrios lub Teòs w miejsce imienia Bożego; za każdym
          razem występuje tetragram, napisany hebrajskim pismem kwadratowym.

          W roku 1944 W. G. Waddell opublikował fragment tego papirusu na łamach Journal
          of Theological Studies (tom 45, ss. 158-161). W roku 1948 dwaj absolwenci Szkoły
          Gilead, misjonarze reprezentujący Watch Tower Bible and Tract Society, uzyskali
          w Kairze zdjęcia 18 jego fragmentów, a także zgodę na ich opublikowanie.
          Fotograficzne reprodukcje 12 spośród tych fragmentów zostały później
          zamieszczone w New World Translation of the Christian Greek Scriptures, (1950,
          ss. 13, 14). Kopie te posłużyły za podstawę do napisania następujących trzech
          prac naukowych: (1) A. Vaccari, “Papiro Fuad, Inv. 266. Analisi critica dei
          Frammenti pubblicati in: ‘New World Translation of the Christian Greek
          Scriptures.’ Brooklyn (N.Y.) 1950 page 13s.”, którą opublikowano na łamach
          Studia Patristica, tom I, część I, wyd. Kurt Aland i F. L. Cross, Berlin 1957,
          ss. 339-342; (2) W. Baars, „Papyrus Fouad Inv. No. 266”, zamieszczonej
          w Nederlands Theologisch Tijdschrift, tom XIII, Wageningen 1959, ss. 442-446,
          oraz (3) George Howard, „The Oldest Greek Text of Deuteronomy”, wydrukowanej
          w periodyku Hebrew Union College Annual, tom XLII, Cincinnati 1971, ss. 125-131.

          Wypowiadając się na temat owego papirusu, Paul Kahle napisał: „Sporządzono
          jeszcze inne fotokopie fragmentów tego samego papirusu z odbitek zamieszczonych
          przez Watch Tower Bible and Tract Society we wstępie do angielskiego przekładu
          Nowego Testamentu (Brooklyn, Nowy Jork, 1950). Cechą charakterystyczną
          wspomnianego papirusu jest występowanie w nim imienia Bożego w formie tetragramu
          napisanego hebrajskim pismem kwadratowym. Ojciec Vaccari, który na moją prośbę
          zbadał opublikowane fragmenty tego papirusu, jest zdania, że został on napisany
          jakieś 400 lat przed Kodeksem B i zawiera chyba najdoskonalszy z istniejących do
          dziś tekstów Księgi Powtórzonego Prawa w wersji Septuaginty” (Studia Evangelica,
          wyd. Kurt Aland, F. L. Cross, Jean Danielou, Harald Riesenfeld oraz W. C. van
          Unnik, Berlin 1959, s. 614).
          Na łamach Études de Papyrologie (tom 9, Kair 1971, ss. 81-150, 227, 228)
          opublikowano 117 fragmentów LXXP. Fouad Inv. 266. Natomiast Zaki Aly i Ludwig
          Koenen opracowali albumowe wydanie pt. Three Rolls of the Early Septuagint:
          Genesis and Deuteronomy (z serii: „Papyrologische Texte und Abhandlungen”, tom
          27, Bonn 1980), zawierające fotografie wszystkich fragmentów wspomnianego papirusu.

          Na sąsiednich stronach zamieszczamy zdjęcia 12 fragmentów tego zwoju
          papirusowego, żeby nasi czytelnicy mogli zobaczyć, gdzie w tej bardzo starej
          kopii LXX występuje tetragram. Eksperci oceniają, iż sporządzono ją w I wieku
          p.n.e., a więc około 200 lat po rozpoczęciu prac nad LXX. Stanowi to dowód, że
          imię Boże pierwotnie było w LXX wszędzie tam, gdzie go użyto w oryginale
          hebrajskim. Można je znaleźć również w 9 innych manuskryptach greckich. (Zobacz
          NW Ref. Bi., ss. 1562-1564).
          Czy Jezus Chrystus oraz ci jego uczniowie, którzy spisali Chrześcijańskie Pisma
          Greckie, mogli korzystać z kopii greckiej Septuaginty z imieniem Bożym w formie
          tetragramu? Oczywiście! Tetragram zachował się w odpisach LXX przez setki lat po
          Chrystusie i jego apostołach. Także grecki przekład Akwili, dokonany w pierwszej
          połowie II wieku n.e., zawierał tetragram, zapisany alfabetem starohebrajskim.

          Hieronim, który żył w IV i V wieku n.e., napisał we wstępie do ksiąg Samuela
          i Królów: „Po dziś dzień znajdujemy w niektórych woluminach greckich imię Boże —
          tetragram — ]יהוה[napisane archaicznymi literami”. A zatem jeszcze w czasach
          Hieronima, głównego tłumacza łacińskiej Wulgaty, istniały greckie manuskrypty
          przekładów Pism Hebrajskich zawierające imię Boże zapisane czterema literami
          hebrajskimi.
          Gdy Jezus i jego uczniowie czytali Pisma z oryginału hebrajskiego lub z greckiej
          Septuaginty, napotykali imię Boże w postaci tetragramu. Czy Jezus stosował się
          do ówczesnego tradycyjnego zwyczaju żydowskiego i z obawy przed zbezczeszczeniem
          tego imienia oraz naruszeniem trzeciego przykazania czytał w takich miejscach
          ’Adonái? (Wyjścia 20:7). Kiedyś w synagodze nazaretańskiej wstał, wziął Księgę
          Izajasza i przeczytał z niej wersety zawierające tetragram (61:1, 2). Czy unikał
          wymówienia imienia Bożego? Na pewno nie, jeśli jak zawsze odrzucił niebiblijne
          tradycje żydowskich uczonych w piśmie. W Mateusza 7:29 czytamy: „Nauczał ich jak
          ktoś mający władzę, a nie jak ich uczeni w piśmie”. W obecności swych wiernych
          apostołów Jezus tak się modlił do Jehowy Boga: „Ujawniłem twoje imię ludziom,
          których mi dałeś ze świata. (...) Dałem im poznać twoje imię, i dam je poznać”
          (Jana 17:6, 26).
          Nasuwa się teraz pytanie: Czy uczniowie Jezusa używali imienia Bożego w swych
          natchnionych pismach? Innymi słowy: Czy imię Boże występowało w tekście
          oryginalnym Chrześcijańskich Pism Greckich? Mamy podstawy, żeby odpowiedzieć
          twierdząco. Ewangelia według Mateusza była pierwotnie napisana nie po grecku,
          lecz po hebrajsku, jak to wynika z następującej wypowiedzi Hieronima:

          „Mateusz, zwany także Lewim, który z poborcy podatków stał się apostołem,
          najpierw sporządził w Judei ewangeli
        • kolter_one Re: Coś co nie ma imienia nie istnieje Nuda 2 06.03.09, 16:31
          (De viris inlustribus [O sławnych mężach], rozdział III; przekład oparty na
          tekście łacińskim opracowanym przez E. C. Richardsona i opublikowanym w „Texte
          und Untersuchungen zur Geschichte der altchristlichen Literatur”, tom 14, Lipsk
          1896, ss. 8, 9
          Mateusz ponad sto razy zacytował natchnione Pisma Hebrajskie. Tam więc, gdzie
          występowało imię Boże, musiał wiernie umieszczać tetragram w swoim hebrajskim
          sprawozdaniu ewangelicznym. Zapewne odpowiadało ono ściśle XIX-wiecznemu
          przekładowi na język hebrajski, dokonanemu przez F. Delitzscha; w Ewangelii
          według Mateusza imię Jehowa pojawia się tam 18 razy. Chociaż Mateusz wolał
          cytować bezpośrednio z Pism Hebrajskich niż z LXX, to jednak mógł pójść śladem
          tłumaczy LXX i wpisywać imię Boże w odpowiednich miejscach tekstu greckiego.
          Pozostali pisarze Chrześcijańskich Pism Greckich również przytaczali z Pism
          Hebrajskich lub z LXX wersety zawierające imię Boże.

          Na łamach periodyku Journal of Biblical Literature (tom 96, 1977, s. 63) George
          Howard z uniwersytetu stanu Georgia (USA) tak się wypowiedział w sprawie
          występowania tetragramu w Chrześcijańskich Pismach Greckich: „Niedawne
          znaleziska pochodzące z Egiptu i Pustyni Judejskiej pozwalają nam zobaczyć
          przykłady używania imienia Bożego w czasach przedchrześcijańskich. Znaleziska te
          mają doniosłe znaczenie w studiach nad N[owym] T[estamentem], gdyż stanowią
          literacką analogię najwcześniejszych dokumentów chrześcijańskich i wyjaśniają,
          jak autorzy NT używali imienia Bożego. Na następnych stronach przedstawimy
          teorię, według której imię Boże( יהוה i być może jego skróty) pierwotnie pisano
          w nowotestamentowych cytatach ze S[tarego] T[estamentu] oraz we wzmiankach
          nawiązujących do jego treści, ale z czasem je zastąpiono, głównie namiastką
          ? [skrót słowa Kýrios, „Pan”]. Naszym zdaniem takie usunięcie tetragramu
          sprawiło, iż w umysłach chrześcijan pochodzenia pogańskiego powstał zamęt co do
          relacji między ‚Panem Bogiem’ a ‚Panem Chrystusem’, widoczny w tradycji MS
          samego tekstu NT”.

          Podzielamy ten pogląd, ale z jednym zastrzeżeniem: Nie uważamy go za „teorię”,
          lecz za prezentację faktów historycznych związanych z zachowaniem manuskryptów
          biblijnych aż do naszych czasów.
      • kas.ja24 Re: Coś co nie ma imienia nie istnieje - Jahwe wg 05.03.09, 08:26
        Podałam te informacje w formie ciekawostki. Nie ma się co spinać :-)
        Ale... kto wie?
        Może się jakiś katolik nawróci i w szpitalu odmówi transfuzji krwi powołując się
        na pierwsze wydanie Biblii Tysiąclecia...? ;-)
        • pocoo Re: Coś co nie ma imienia nie istnieje - Jahwe wg 05.03.09, 12:34
          kas.ja24 napisała:

          > Może się jakiś katolik nawróci i w szpitalu odmówi transfuzji krwi powołując si
          > ę
          > na pierwsze wydanie Biblii Tysiąclecia...? ;-)

          To eutanazja jest już dozwolona?
        • pocoo Re: Coś co nie ma imienia nie istnieje - Jahwe wg 05.03.09, 12:37
          kas.ja24 napisała:
          > Może się jakiś katolik nawróci i w szpitalu odmówi transfuzji krwi powołując si
          > ę
          > na pierwsze wydanie Biblii Tysiąclecia...? ;-)

          Znasz katolika który czyta Biblię? Coś ostatnio mówili o jakimś czytaniu Biblii
          i była to sensacja.
    • grgkh Re: Coś co nie ma imienia nie istnieje - Jahwe wg 04.03.09, 21:44
      Coś, co nie ma definicji, nie istnieje. To jest prawda logiczna.
      • pocoo Re: Coś co nie ma imienia nie istnieje - Jahwe wg 04.03.09, 22:36
        grgkh napisał:

        > Coś, co nie ma definicji, nie istnieje. To jest prawda logiczna.

        Ta prawda przemawia do mnie na tak.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja