z2006
31.03.09, 08:28
mateusz.pl/czytania/2009/20090331.htm
"Jezus, usiłując oświecić Żydów, aby doprowadzić ich do wiary, zmuszony był
powiedzieć: „Jeżeli nie uwierzycie, że Ja jestem, pomrzecie w grzechach
swoich”. Oni zaś pytają Go: „Kimże Ty jesteś?” (J 8, 24-25). Na to pytanie
Jezus nie odpowiada wprost, lecz po chwili mówi: „Gdy wywyższycie Syna
Człowieczego, wtedy poznacie, kim jestem” (tamże 28). Jeśli Jego słowa i cuda
nie wystarczyły, aby przekonać tych zatwardziałych, to Jego męka — krzyż, na
którym zostanie podwyższony — łącznie ze zmartwychwstaniem, będzie dla nich
najwyższym wezwaniem do nawrócenia, a zarazem i wyczerpującą odpowiedzią na
ich pytanie. Przy innej okazji Jezus powiedział: „Ja, gdy zostanę nad ziemię
wywyższony, przyciągnę wszystkich do siebie” (J 12, 32). Jezus zdobywa ludzi
na krzyżu, który stanie się ośrodkiem przyciągania, zbawienia dla całej ludzkości.
Kto się nie podda Chrystusowi ukrzyżowanemu i nie uwierzy w Niego, nie
osiągnie zbawienia. Człowiek został zbawiony w błogosławionym znaku krzyża
Chrystusowego. W tym znaku jest chrzczony, bierzmowany, rozgrzeszany. Pierwszy
znak, jaki Kościół czyni nad noworodkiem, i ostatni, jakim umacnia i
błogosławi umierającego, jest to zawsze znak krzyża. Nie jest to znak tylko
symboliczny, lecz wielka rzeczywistość. Życie chrześcijańskie rodzi się z
Krzyża, chrześcijanina zrodził Ukrzyżowany, może więc zbawić się jedynie
wtedy, kiedy przywiąże się do krzyża swojego Pana i położy ufność w zasługach
Jego męki.
Lecz wiara w Chrystusa ukrzyżowanego żąda, aby uczynić drugi krok.
Chrześcijanin odkupiony przez Krzyż winien być przekonany, że samo jego życie
musi być naznaczone — nie tylko symbolicznie — krzyżem Pana, czyli że ma nosić
na sobie żywe Jego znamię. „Kto by chciał mi służyć, niech idzie za mną, a
gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa” (tamże 26), powiedział Jezus. A On
jest na krzyżu. Synoptycy przekazali to samo upomnienie w słowach równie
jasnych: „Kto nie bierze swego krzyża i nie idzie za Mną, nie jest Mnie
godzien” (Mt 10, 38). Jeżeli Jezus niósł krzyż i na krzyżu się ofiarował, to
każdy, kto chce być Jego uczniem, nie może obrać innej drogi. Jest to jedyna
droga, która prowadzi do zbawienia, bo jedynie ona upodabnia nas do Chrystusa
umarłego i zmartwychwstałego."
O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 375