Dodaj do ulubionych

Czy noszenie minimizera jest grzechem?

01.12.03, 17:09
Bo niszczę sobie cialo - dar Bozy.
A jak nosze normalny stanik, to prowokuje do grzechu(i proszę mi nie pisac,
żebym nie ubierała się seksownie, noszę MESKIE workowate bluzy, ale mam duzy
biust i musiałabym nosic ubrania dwa rozmiary za duze, żeby do nie bylo
widac, a to by wyglądalo dość głupio.
Obserwuj wątek
              • kochanica29 Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 01.12.03, 18:30
                arcykr napisał:

                > kochanica29 napisała:
                >
                > > Nie ma?
                > > A o prowokowaniu byl kiedys taaaaki wątal...
                > A wszczepiłaś sobie implanty silikonowe?
                A uważasz, ze duzego biustu nie mozna miec z natury?
                Ze wszystkie kobiety maja maly, a jak któras ma duży, to przez implanty?

                  • kochanica29 Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 01.12.03, 18:37
                    arcykr napisał:

                    > kochanica29 napisała:
                    >
                    > > A uważasz, ze duzego biustu nie mozna miec z natury?
                    > A skoro z natury, to gdzie twoja wina? Czy dziewczyny o
                    ładnym "całokształcie"
                    > swojej natury mają się starać zostać kalekami?
                    To nie jest kalectwo...po prostu biust sie deformuje i robi brzydki...
                    jak nie moja wina, to fajnie, tylko dlaczego współuzytkownicy ulic musza mnie
                    obrzucac rynsztokowymi komplementami?
                    Nie moga swoich wrazen zachowac dla siebie?
                    Tak trudno jest trzymac pysk i nie zawołac:"Ale masz cyce"?(cytuję, żeby nie
                    bylo, że sie wyrazam).
                    • jan33 Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 01.12.03, 18:52
                      kochanica29 napisała:

                      > arcykr napisał:
                      >
                      > > kochanica29 napisała:
                      > >
                      > > > A uważasz, ze duzego biustu nie mozna miec z natury?
                      > > A skoro z natury, to gdzie twoja wina? Czy dziewczyny o
                      > ładnym "całokształcie"
                      > > swojej natury mają się starać zostać kalekami?
                      > To nie jest kalectwo...po prostu biust sie deformuje i robi brzydki...
                      > jak nie moja wina, to fajnie, tylko dlaczego współuzytkownicy ulic musza mnie
                      > obrzucac rynsztokowymi komplementami?
                      > Nie moga swoich wrazen zachowac dla siebie?
                      > Tak trudno jest trzymac pysk i nie zawołac:"Ale masz cyce"?(cytuję, żeby nie
                      > bylo, że sie wyrazam).
                      *********
                      Kochanica
                      Odpowiadaj na pytania. To odnosnie twojej wypowiedzi pod moim poprzednim
                      wpisem. Inaczej dyskusja mija sie z celem. I wydaje sie ze dalej nie rozumiesz.
                      Jesli idziesz sobie z calym swoim "caloksztaltem" uzywajac poetyki Arcykr w
                      sposob naturalny ulica to wszystko jest w porzadku. I nie zwazaja na ordynarne
                      zaczepki. Puszczaj mimo uszu. Jesli natomiast tym "calokszatltem" "krecisz" to
                      mozna zaliczyc to jako prowokacje.
                      Poza tym juz to samo pisalas na innym forum i tam mily facet dal ci zupelnie
                      rozsadna odpowiedz.
                      • kochanica29 Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 02.12.03, 16:33
                        jan33 napisał:

                        > kochanica29 napisała:
                        >
                        > > arcykr napisał:
                        > >
                        > > > kochanica29 napisała:
                        > > >
                        > > > > A uważasz, ze duzego biustu nie mozna miec z natury?
                        > > > A skoro z natury, to gdzie twoja wina? Czy dziewczyny o
                        > > ładnym "całokształcie"
                        > > > swojej natury mają się starać zostać kalekami?
                        > > To nie jest kalectwo...po prostu biust sie deformuje i robi brzydki...
                        > > jak nie moja wina, to fajnie, tylko dlaczego współuzytkownicy ulic musza m
                        > nie
                        > > obrzucac rynsztokowymi komplementami?
                        > > Nie moga swoich wrazen zachowac dla siebie?
                        > > Tak trudno jest trzymac pysk i nie zawołac:"Ale masz cyce"?(cytuję, żeby n
                        > ie
                        > > bylo, że sie wyrazam).
                        > *********
                        > Kochanica
                        > Odpowiadaj na pytania. To odnosnie twojej wypowiedzi pod moim poprzednim
                        > wpisem. Inaczej dyskusja mija sie z celem. I wydaje sie ze dalej nie
                        rozumiesz.
                        >
                        > Jesli idziesz sobie z calym swoim "caloksztaltem" uzywajac poetyki Arcykr w
                        > sposob naturalny ulica to wszystko jest w porzadku. I nie zwazaja na
                        ordynarne
                        > zaczepki. Puszczaj mimo uszu. Jesli natomiast tym "calokszatltem" "krecisz"
                        to
                        > mozna zaliczyc to jako prowokacje.
                        > Poza tym juz to samo pisalas na innym forum i tam mily facet dal ci zupelnie
                        > rozsadna odpowiedz.

                        Niczym nie krecę, robie wszystko, żeby wygladac androgynicznie i niekobieco.
                        Dlaczego mialabym krecic calokształtem w minimizerze?
                        Jeśli zależałoby mi na prowokacji, raczej wlożyłabym wonderbra albo
                        powiekszajacy.
                        • jan33 Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 02.12.03, 17:18
                          kochanica29 napisała:

                          > Niczym nie krecę, robie wszystko, żeby wygladac androgynicznie i niekobieco.
                          > Dlaczego mialabym krecic calokształtem w minimizerze?
                          > Jeśli zależałoby mi na prowokacji, raczej wlożyłabym wonderbra albo
                          > powiekszajacy.
                          ******
                          Znowu cos nie tak, przeciez nie zarzucalem ci ze "krecisz caloksztaltem", to
                          byl przyklad zachowania ktore mozna uwazac za prowokacyjne. I tyle.

                          Poza tym czemu sie umartwiasz kobieto. Sciagaj ten minimizer, pewno uwiera i
                          powoduje twoj zly humor ( znowu mi odpiszesz co sie czepiam bo masz dobry) i
                          zaraz poczujesz sie lepiej na ciele i "duszy".

                          • kochanica.francuza Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 02.12.03, 17:28
                            jan33 napisał:

                            > kochanica29 napisała:
                            >
                            > > Niczym nie krecę, robie wszystko, żeby wygladac androgynicznie i niekobiec
                            > o.
                            > > Dlaczego mialabym krecic calokształtem w minimizerze?
                            > > Jeśli zależałoby mi na prowokacji, raczej wlożyłabym wonderbra albo
                            > > powiekszajacy.
                            > ******
                            > Znowu cos nie tak, przeciez nie zarzucalem ci ze "krecisz caloksztaltem", to
                            > byl przyklad zachowania ktore mozna uwazac za prowokacyjne. I tyle.
                            >
                            > Poza tym czemu sie umartwiasz kobieto. Sciagaj ten minimizer, pewno uwiera i
                            > powoduje twoj zly humor

                            Ha!
                            Jak to widac, ze pisal facet!
                            Dzis mam normalny, a on tez uwiera...;-)))
                            ( znowu mi odpiszesz co sie czepiam bo masz dobry) i
                            > zaraz poczujesz sie lepiej na ciele i "duszy".
                            >
                            • a000000 Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 02.12.03, 19:48
                              kochanica.francuza napisała:

                              > Dzis mam normalny, a on tez uwiera...;-)))

                              Są takie baby, co szyją gorsety. Paskudne toto, wystarczająco odkobiecające,
                              ale myślę, że wygodniejsze w noszeniu i mniej uwiera, niż zwykły biustonosz.
                              Nie przejmuj się Kochanico, faceci patrzą tylko seksistowsko. Ja bym tak im
                              przyczepiła po dwa razy trzy kilogramy z przodu i wtłoczyła w elastyczny gumowy
                              pancerz. Jakby tak przyszło im żyć w tym w upały, to inaczej taki Jasio 33 by
                              gadał.
                              Nie uważam, że noszenie garderoby pomniejszającej, celem uspokojenia zboczonego
                              męskiego otoczenia, jest grzeszne. Tak nie można patrzeć na sprawę.
                              Inaczej jest z babami, które zmieniają swój wygląd właśnie w celu prowokowania
                              facetów. Te są grzeszne.
            • arcykr3 Od lat 18 03.12.03, 13:54
              mamalgosia napisała:

              > taki śliczny jesteś, że prowokujesz buźką do grzechu?:)
              Tak przynajmniej było wliceum i na studiach magisterskich. Aha, i ostatnio na weselu kuzyna. Nieraz bywało tak, że jakaś laska wpatrywała się we mnie uparcie i pożądliwie, potem szła do kibla i wracała po jakims czasie odprężona, dumna, blada i otrzepując ręce z niewidzialnego brudu. Czy to nie poszlaki, że dochodziło wtedy do dziewczęcej masturbacji?
                • arcykr3 Re: Od lat 18 03.12.03, 15:01
                  mike_mike napisał:

                  > arcykr3 napisał:
                  >
                  > > Czy to nie poszlaki, że dochodz
                  > > iło wtedy do dziewczęcej masturbacji?>
                  > To tylko Twoja chora wyobraźnia...
                  A jakoś nikt nie protestował, kiedy napisałem o masturbacji kolegi "do" osoby nazwanej przez korę3 "tłustawą panną".
                  Że niby byłem w tym przypadku w tym samym pomieszczeniu?
                  No, to przeczytajcie o czymś takim:
                  Na pracowni fizyki jądrowej w ramach II Pracowni Fizycznej na U.Śl. pewna laska najpierw powiedziała dziwnym głosem moje imię, potem zaczął być słyszalny "ćpiltający" dźwięk a po paru minutach wstała i smutno patrzała się w okno (przez które teraz widać Unicentrum:
                  www.unicentrum.pl/)
                  Tydzień później to samo było z jej koleżanką
                  I co wy na to?
                  Za chwilę potwierdzę to jako arcykr bez numerka.
                      • arcykr Re: Od lat 18 08.12.03, 13:29
                        mamalgosia napisała:

                        > co nie zmienia postaci rzeczy, że nie sądzę, żeby to było nagminne (po
                        > pierwsze), a po drugie: na Twój widok???
                        To było na trzecim roku studiów i po którejś godzinie nudnych pomiarów.
                  • a000000 Re: Od lat 18 03.12.03, 15:34
                    arcykr3 napisał:

                    > No, to przeczytajcie o czymś takim:
                    > Na pracowni fizyki jądrowej w ramach II Pracowni Fizycznej na U.Śl. pewna
                    laska
                    > najpierw powiedziała dziwnym głosem moje imię, potem zaczął być
                    słyszalny "ćpi
                    > ltający" dźwięk a po paru minutach wstała i smutno patrzała się w okno (przez
                    k
                    > tóre teraz widać Unicentrum:

                    > www.unicentrum.pl/)

                    Opowiedziało, że nie może otworzyć strony.

                    > Tydzień później to samo było z jej koleżanką
                    > I co wy na to?

                    Dziewczyny zauważyły Twoje zmieszanie i najwyraźniej się bawią. Na pewno
                    wiedzą, że stronisz od bab, w dzisiejszym świecie takie wiadomości szybko się
                    rozchodzą i są na tyle dziwaczne, że budzą zainteresowanie. Więc prowokują.
                    Najlepiej będzie, jak nie będziesz zwracał na małolackie zachowania uwagi,
                    znajdziesz sobie pannę i ożenisz się. Skończy sie większość Twoich problemów.
                    Nie przejmuj się swoją ładną buzią, wkrótce będzie stara i brzydka. Wykorzystaj
                    swoje walory i znajdź sobie normalną, skromną dziewczynę. Zapewniam cię, takie
                    są na świecie, choć bardzo trudno je znaleść.
                    • a000000 Re: Od lat 18 03.12.03, 15:38


                      >
                      > > www.unicentrum.pl/)
                      >
                      > Opowiedziało, że nie może otworzyć strony.


                      Już weszłam do unicentrum, niepotrzebnie napisałeś )

                      Niedaleko mieszka moja rodzina.
                      >
                    • arcykr Re: Od lat 18 03.12.03, 15:42
                      a000000 napisała:

                      > > www.unicentrum.pl/)
                      > Opowiedziało, że nie może otworzyć strony.
                      Bo się nawias doczepił. A teraz:
                      www.unicentrum.pl/?
                      > Dziewczyny zauważyły Twoje zmieszanie i najwyraźniej się bawią.
                      To było 7 lat temu. Były to moje koleżanki z roku. Pierwsza była najładniejsza - druga najzdolniejsza. One by się tak nie bawiły.

                      Wykorzystaj>
                      > swoje walory i znajdź sobie normalną, skromną dziewczynę. Zapewniam cię, takie
                      > są na świecie, choć bardzo trudno je znaleść.
                      Jak?
                      • a000000 Re: Od lat 18 03.12.03, 17:05
                        arcykr napisał:

                        > To było 7 lat temu. Były to moje koleżanki z roku. Pierwsza była
                        najładniejsza
                        > - druga najzdolniejsza. One by się tak nie bawiły.

                        Nie znasz kobiet, zwłaszcza młodych. Oczywiście, że sie bawiły i jeszcze o tym
                        sobie opowiadały.


                        >
                        > Wykorzystaj>
                        > > swoje walory i znajdź sobie normalną, skromną dziewczynę. Zapewniam cię, t
                        > akie
                        > > są na świecie, choć bardzo trudno je znaleść.
                        > Jak?

                        W żadnym wypadku nie może to być dziewczyna bardzo ładna, te zazwyczaj są
                        zepsute. Musi być na Twiom poziomie intelektualnym - inaczej sie nie dogadacie.
                        Poszukaj może na jakiejś pielgrzymce? Albo na sympozjum naukowym? Na pewno musi
                        być wierząca i to ortodoksyjnie. Nie ustawaj. Gdzieś Twoja połówka żyje na tym
                        świecie i gdy Bóg zechce, spotkasz ją bez specjalnych starań.
                        • arcykr Re: Od lat 18 03.12.03, 18:37
                          a000000 napisała:

                          > arcykr napisał:
                          > Nie znasz kobiet, zwłaszcza młodych.
                          A ty nie znasz TYCH kobiet.>
                          > >
                          > W żadnym wypadku nie może to być dziewczyna bardzo ładna, te zazwyczaj są
                          > zepsute.
                          To zazwyczaj czy w żadnym wypadku? ;-)
                          • a000000 Re: Od lat 18 03.12.03, 18:57
                            arcykr napisał:

                            > To zazwyczaj czy w żadnym wypadku? ;-)

                            Można ująć, że ja nie znam pięknych i nie zepsutych. Chyba że taka się schowa
                            do klasztoru, inaczej świat ją zepsuje (zwłaszcza faceci).

                            Pewno, że nie znam TYCH kobiet, ale sądząc z opisu zachowania, nic dobrego.
                            Okazji do poderwania chłopaka jest mnóstwo i naprawdę nie muszą mieć podtekstu
                            seksualnego. Seks powinien być wynikiem miłości, a nie drogą do podrywania,
                            takie zachowanie ma swoją nazwę.
                            • arcykr Re: Od lat 18 04.12.03, 08:14
                              a000000 napisała:

                              > Pewno, że nie znam TYCH kobiet, ale sądząc z opisu zachowania, nic dobrego.
                              Może po prostu były wrażliwe...
                              • a000000 Re: Od lat 18 04.12.03, 16:37
                                arcykr napisał:

                                > a000000 napisała:
                                >
                                > > Pewno, że nie znam TYCH kobiet, ale sądząc z opisu zachowania, nic dobrego
                                > .
                                > Może po prostu były wrażliwe...


                                Arcy, zaczynam wierzyć, że masz 17 lat. Albo mniej.
                          • mike_mike Re: Od lat 18 04.12.03, 10:54
                            a000000 napisała:

                            > mamalgosia napisała:
                            >
                            > > ja znam kilka, zależy ile masz lat (zabawa w swatkę:) )
                            >
                            > Nasz arcyś ma 29 latek.

                            Nie pomysliłaś się czasem? Bo mentalnie ma co najwyżej 17-18
                            • mike_mike Re: Od lat 18 04.12.03, 13:36
                              mamalgosia napisała:

                              > to mam w ofercie 29latkę i 35latkę. Obie wierzące, obie z wyższym
                              > wykształceniem. Arcy, odezwij się

                              Mamałgosiu, Antykr. potrzebuje raczej nastolatki.
                                • mike_mike Re: Od lat 18 08.12.03, 11:39
                                  mamalgosia napisała:

                                  > nastolatek wolnych znam multum, ale nie polecam;)
                                  > ale swoją drogą: nie sądzę, żeby arcy był smarkaczem

                                  Nie mówię, że jest smarkaczem, ale mentalnie z jego wypowiedzi wychodzi
                                  nastolatek.
                                  • arcykr Re: Od lat 18 11.12.03, 14:23
                                    mike_mike napisał:

                                    > Nie mówię, że jest smarkaczem, ale mentalnie z jego wypowiedzi wychodzi
                                    > nastolatek.
                                    Opisyję zdarzenia z okresu, kiedy miałem 21 lat, więc opóżniony jestem tylko o 2 lata... ;-)
                                    • mike_mike Re: Od lat 18 11.12.03, 14:37
                                      arcykr napisał:

                                      > mike_mike napisał:
                                      >
                                      > > Nie mówię, że jest smarkaczem, ale mentalnie z jego wypowiedzi wychodzi
                                      > > nastolatek.
                                      > Opisyję zdarzenia z okresu, kiedy miałem 21 lat, więc opóżniony jestem tylko
                                      o
                                      > 2 lata... ;-)

                                      Nie chodzi o to co opisujesz, tylko jaki masz styl wypowiedzi. A do 21 lat to
                                      jeszcze parę Ci brakuje.
                                      • mike_mike Re: Od lat 18 11.12.03, 14:38
                                        mike_mike napisał:

                                        > Nie chodzi o to co opisujesz, tylko jaki masz styl wypowiedzi. A do 21 lat to
                                        > jeszcze parę Ci brakuje.

                                        No chyba, że jesteś niedorozwinięty. Ale stawiam na to, że kłamiesz co do
                                        wieku...
                                      • arcykr Re: Od lat 18 13.12.03, 07:47
                                        mike_mike napisał:

                                        > Nie chodzi o to co opisujesz, tylko jaki masz styl wypowiedzi.
                                        A co ci się w tym stylu nie podoba?

                                        A do 21 lat to
                                        > jeszcze parę Ci brakuje.
                                        No, minus ośmiu. ;-)
                                        • mike_mike Re: Od lat 18 16.12.03, 10:03
                                          arcykr napisał:

                                          > mike_mike napisał:
                                          >
                                          > > Nie chodzi o to co opisujesz, tylko jaki masz styl wypowiedzi.
                                          > A co ci się w tym stylu nie podoba?

                                          Nie powiedziałem, że coś mi się, nie podoba, ale, że masz styl wypowiedzi 16-17
                                          latka.
    • psychoguru A moze biczowanko? 01.12.03, 18:59
      kochanica29 napisała:

      > Bo niszczę sobie cialo - dar Bozy.

      A Arcy chcial sie oszpecic.

      Polecac wam nalezy biczowanie, dobre baty. Wlasciwie to kochanica z Arcy
      mogilbyscie se nawzajem robic sadomaso zeby odpedzic chucie piekielne.
    • mike_mike Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 03.12.03, 13:51
      kochanica29 napisała:

      > Bo niszczę sobie cialo - dar Bozy.
      > A jak nosze normalny stanik, to prowokuje do grzechu(i proszę mi nie pisac,
      > żebym nie ubierała się seksownie, noszę MESKIE workowate bluzy, ale mam duzy
      > biust i musiałabym nosic ubrania dwa rozmiary za duze, żeby do nie bylo
      > widac, a to by wyglądalo dość głupio.

      Przepraszam, może mam złą definicję "normalności", ale zgodnie z nią, normalne
      kobniety starają się raczej eksponować zalety swojego ciała. Szczególnie te
      dwie ponętne krągłości które starasz się zamaskować minimizerem. A swoją drogą
      to ciekawe okreslenie...
      • arcykr3 Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 03.12.03, 14:01
        mike_mike napisał:

        > Przepraszam, może mam złą definicję "normalności", ale zgodnie z nią, normalne
        > kobniety starają się raczej eksponować zalety swojego ciała. Szczególnie te
        > dwie ponętne krągłości które starasz się zamaskować minimizerem.
        Nie ma prawdziwego piękna bez właściwych proporcji. Wyobraź sobie, że w jakiejś orkiestrze dana grupa i tak głośnych instrumentów gra 2 razy za głośno...

        > A swoją drogą to ciekawe okreslenie...
        Niby minimizer? Służy do zmniejszania (minimizowania) tak jak archiwizer do archiwizowania.
        • mike_mike Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 03.12.03, 14:05
          arcykr3 napisał:

          > mike_mike napisał:
          >
          > > Przepraszam, może mam złą definicję "normalności", ale zgodnie z nią, norm
          > alne
          > > kobniety starają się raczej eksponować zalety swojego ciała. Szczególnie t
          > e
          > > dwie ponętne krągłości które starasz się zamaskować minimizerem.
          > Nie ma prawdziwego piękna bez właściwych proporcji. Wyobraź sobie, że w
          jakiejś
          > orkiestrze dana grupa i tak głośnych instrumentów gra 2 razy za głośno...
          >

          No przykro mi ale "prawdziwe piękno" to pojęcie zupełnie subiektywne. Piękne
          jest to co się komuś podoba.
            • mike_mike Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 03.12.03, 14:58
              mamalgosia napisała:

              > na Historii Sztuli profesor powiedział nam, ze piękne jest nie to, co nam się
              > podoba, ale to co powinno nam się podobać

              Tymczasem: kanony piękna zmieniają się z czasem - co dowodzi, że pięknem jest
              to co jest postrzegane jako piękno. Przypuszczam, że źle zrozumiałaś tego
              profesora... Albo facet starej daty...
                • mike_mike Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 03.12.03, 15:24
                  mamalgosia napisała:

                  > dobrze go zrozumiałam. Bo jeżeli komuś podoba się np. g.... , to nie znaczy,
                  > że ono jest w rzeczywistości piękne. Albo Matejko pięknie maluje, bez względu
                  > na to, czy Ci się podoba, czy nie.

                  Co do Matejki, pozwól, że poprawię Twoje zdanie. "Matejko dobrze maluje bez
                  względu na to czy mi się podoba jego twórczość czy nie"


                  > Profesor nie jest najmłodszej daty, ale cóż z tego?

                  Widać dużo...
                      • a000000 Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 04.12.03, 16:55
                        mike_mike napisał:

                        Ale nowoczesne = postepowe. A postępowe to najczęściej
                        > dobre.


                        ??????????? Postęp ludzkości nie przyniósł szczęścia. A nawet powoduje powolną
                        degradację i odczłowieczenie życia. Teraz nie będę z Tobą na ten temat
                        dyskutować, ale zapamiętaj sobie moje słowa i przemyśl dopiero wtedy, gdy
                        dojdziesz do wieku emerytalnego. Wtedy będziesz miał (mam nadzieję) więcej
                        wiedzy i szersze spojrzenie na świat. Zrozumiesz na czym polega szczęście i co
                        w życiu najważniejsze.
                        Żebyś nie myślał, że jestem wapno. Wiem, że postęp ułatwia życie, sama
                        korzystam z wielu "gadżetów", ale wiem również, że np. rozwój radiokomunikacji
                        ( nienaturalne pole elektromagnetyczne w środowisku) prowadzi do wielu chorób
                        ludzi i zwierząt, energia jądrowa potrafi nieźle zamieszać, chemia powoduje
                        alergie, choroby metaboliczne. Pozwól, że nie wspomnę o postępie w naukach
                        wojskowych. Zanim powiesz postęp = dobre, przemyśl ile jest dobrego a ile złego.
                        • mike_mike Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 05.12.03, 12:27
                          a000000 napisała:

                          > mike_mike napisał:
                          >
                          > Ale nowoczesne = postepowe. A postępowe to najczęściej
                          > > dobre.
                          >
                          >
                          > ??????????? Postęp ludzkości nie przyniósł szczęścia. A nawet powoduje
                          powolną
                          >
                          > degradację i odczłowieczenie życia. Teraz nie będę z Tobą na ten temat

                          Cóż, średnia dugość życia wzrosła dwukrotnie. Wzrasta poziom tego życia w
                          społeczeństwach zaawansowanych. Potrafimy skutecznie leczyć większość chorób,
                          rośnie wrązliwość społeczna (nie mylić z wrażliwością rządów) na ludzką
                          krzywdę. To wszystko to zasługi postępu.
                          • a000000 Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 05.12.03, 12:43
                            mike_mike napisał:

                            >
                            > Cóż, średnia dugość życia wzrosła dwukrotnie. Wzrasta poziom tego życia w
                            > społeczeństwach zaawansowanych. Potrafimy skutecznie leczyć większość chorób,
                            > rośnie wrązliwość społeczna (nie mylić z wrażliwością rządów) na ludzką
                            > krzywdę. To wszystko to zasługi postępu.

                            To jest szala z napisem "dobre". A teraz wymień tą z napisem "złe".


                            • mike_mike Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 05.12.03, 12:45
                              a000000 napisała:

                              > mike_mike napisał:
                              >
                              > >
                              > > Cóż, średnia dugość życia wzrosła dwukrotnie. Wzrasta poziom tego życia w
                              > > społeczeństwach zaawansowanych. Potrafimy skutecznie leczyć większość chor
                              > ób,
                              > > rośnie wrązliwość społeczna (nie mylić z wrażliwością rządów) na ludzką
                              > > krzywdę. To wszystko to zasługi postępu.
                              >
                              > To jest szala z napisem "dobre". A teraz wymień tą z napisem "złe".

                              Ale ja nie widzę nic złego, no może za wyjątkiem chorób cywilizacyjnych i
                              przeludnienia...
                                • mike_mike Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 05.12.03, 12:55
                                  a000000 napisała:

                                  > mike_mike napisał:
                                  >
                                  > > Ale ja nie widzę nic złego, no może za wyjątkiem chorób cywilizacyjnych i
                                  > > przeludnienia...
                                  >
                                  > I właśnie dlatego,że nie widzisz, zaproponowałam Ci powrót do tematu gdy
                                  > będziesz nieco starszy.

                                  Po co czekać? Jezeli widzisz coś czego nie zauważam ja, podziel się proszę
                                  swoim spostrzeżeniami.
                • kochanica.francuza Mamalgosiu, a co z Picassem? 05.12.03, 16:27
                  mamalgosia napisała:

                  > dobrze go zrozumiałam. Bo jeżeli komuś podoba się np. g.... , to nie znaczy,
                  > że ono jest w rzeczywistości piękne. Albo Matejko pięknie maluje, bez względu
                  > na to, czy Ci się podoba, czy nie.
                  > Profesor nie jest najmłodszej daty, ale cóż z tego?
                  jw.
                  Czy on tez ciekawie maluje, niezaleznie od odbioru(zwlaszcza odbioru przez tzw.
                  lud)?
            • mike_mike Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 04.12.03, 13:48
              arcykr napisał:

              > mike_mike napisał:
              >
              > > No przykro mi ale "prawdziwe piękno" to pojęcie zupełnie subiektywne. Pięk
              > ne
              > > jest to co się komuś podoba.
              > Czyli Ich Troje = Wiedeńscy Filharmonicy?

              Cóż, moje zdanie o fanach IT nie jest najlepsze, ale skoro im się podoba, to
              być może dla nich twórczosć IT reprezentuje jakąś formę piękna. Każdy człowiek
              ma prawo do subiektywnej oceny, czy nam się podoba czy nie.
              • mike_mike Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 04.12.03, 13:50
                mike_mike napisał:

                > arcykr napisał:
                >
                > > mike_mike napisał:
                > >
                > > > No przykro mi ale "prawdziwe piękno" to pojęcie zupełnie subiektywne.
                > Pięk
                > > ne
                > > > jest to co się komuś podoba.
                > > Czyli Ich Troje = Wiedeńscy Filharmonicy?
                >
                > Cóż, moje zdanie o fanach IT nie jest najlepsze, ale skoro im się podoba, to
                > być może dla nich twórczosć IT reprezentuje jakąś formę piękna. Każdy
                człowiek
                > ma prawo do subiektywnej oceny, czy nam się podoba czy nie.

                Dam Ci Antykr inny przykład. Niejaki Mozart za życia był uważany za wariata,
                jego twórczość odżegnywana często do czci i wiary. A jednak teraz przez
                większość jest uważana za piękną.
                Powyższy przykładnie dotyczy oczywiście Ich troje ;-)
    • mamalgosia Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 03.12.03, 13:52
      kochanico, jeśli pytanie jest na poważnie, to moja odpowiedź jest taka: zależy
      od Twojej intencji. Jeżeli nosisz to cudo, bo chcesz się masochistycznie
      katować bez powodu, to jest to grzech (ale wykluczam tę możliwość). Uważam (z
      Twojego opisu, ale może źle zrozumiałam, bo ja zazwyczaj Cię źle rozumiem), to
      w efekcie nosisz to dla zdrowia (bo nie chcesz, żeby biust się zniekształcał i
      chcesz, żeby Ci było wygodnie), a jeżeli faktycznie nie chcesz prowokować
      facetów, to chyba dobrze, no nie?
      • kochanica.francuza Re: Czy noszenie minimizera jest grzechem? 04.12.03, 17:24
        mamalgosia napisała:

        > kochanico, jeśli pytanie jest na poważnie, to moja odpowiedź jest taka:
        zależy
        > od Twojej intencji. Jeżeli nosisz to cudo, bo chcesz się masochistycznie
        > katować bez powodu, to jest to grzech (ale wykluczam tę możliwość). Uważam (z
        > Twojego opisu, ale może źle zrozumiałam, bo ja zazwyczaj Cię źle rozumiem),
        to
        > w efekcie nosisz to dla zdrowia (bo nie chcesz, żeby biust się zniekształcał
        i
        > chcesz, żeby Ci było wygodnie), a jeżeli faktycznie nie chcesz prowokować
        > facetów, to chyba dobrze, no nie?

        nieee...on sie WLASNIE od minimizera stopniowo znieksztalca!
    • psychoguru Arcyludzkie numery 03.12.03, 21:22

      arcykr3 napisał:

      >No, to przeczytajcie o czymś takim:
      >Na pracowni fizyki jądrowej w ramach II Pracowni Fizycznej na U.Śl. pewna
      >laska najpierw powiedziała dziwnym głosem moje imię, potem zaczął być
      >słyszalny "ćpiltający" dźwięk a po paru minutach wstała i smutno patrzała się
      >w okno (przez które teraz widać Unicentrum: www.unicentrum.pl/)
      >Tydzień później to samo było z jej koleżanką I co wy na to?

      My na to arcy ze to wszystko przez to ze nie spelniasz swoich funkcji
      przewidzianych przez PRAWO NATURALNE.

      Laski mialy oczywiste obajwy OZN czyli Ostrego Zespolu Niedopchania i po
      prostu doprowadzone do granic wytrzymalosci sygnalizowaly ci to w najbardziej
      bezposredni sposob. I dawaly ci do wyboru co najmniej jedna, albo
      najladniejsza albo najzdolniejsza lub tez i obie zaleznie od upodoban. Nie
      robiac nic w takiej sytuacji postapiles wbrew prawu naturalnemu i postawiles
      sie w bardzo niekorzystnym swietle.
      • kochanica.francuza Re: Próba obiektywizacji 06.12.03, 10:41
        arcykr napisał:

        > Możeto zabrzmi troche obraźliwie, ale ile wynosi obwód twojego biustu zw
        centym
        > etrach? Może to tylko twoja wyobraźnia, że prowokujesz wielu mężczyzn?
        taaa... a te zawolania "ale masz cyce!" to moje złudzenia słuchowe?
          • kochanica.francuza Re: Próba obiektywizacji 06.12.03, 11:29
            arcykr napisał:

            > kochanica.francuza napisała:
            >
            > > taaa... a te zawolania "ale masz cyce!" to moje złudzenia słuchowe?
            > To ja mam wiedzieć? Podaj te centymetry.
            a figę...
            napisałam, ze facecirzucaja mi rynsztokowe komplementy i masz mi wierzyc na
            slowo...
            cos się tak zainteresowal moim wirtualnym biustem, hę?
            Wprawdzie nie jestem żona blizniego twego, ale co to za wirtualne
            molestowanie?:-))))
            • arcykr Re: Próba obiektywizacji 06.12.03, 14:33
              kochanica.francuza napisała:

              > napisałam, ze facecirzucaja mi rynsztokowe komplementy
              A jest tak niezależnie od tego, jakim krokiem idziesz, czy głowę masz pochyloną, czy zdartą do góry, czy się czerwienisz itp.? Czy jest tak i w dobrych i złych dzielnicach miasta?

              > i masz mi wierzyc na
              > slowo...
              Mój kolega z Czeladzi mówił mi, kiedy zdarzało mi sie odzywać "podobnym tonem": "Jawohl, mein Führer!". :)))

              > cos się tak zainteresowal moim wirtualnym biustem, hę?
              O. Mariusz przysłał mi swohe zdjęcie. Ty też mogłabyś...

              > Wprawdzie nie jestem żona blizniego twego, ale co to za wirtualne
              > molestowanie?:-))))
              A kto zaczął ten temat?
              • kochanica.francuza Re: Próba obiektywizacji 06.12.03, 15:29
                arcykr napisał:

                > kochanica.francuza napisała:
                >
                > > napisałam, ze facecirzucaja mi rynsztokowe komplementy
                > A jest tak niezależnie od tego, jakim krokiem idziesz, czy głowę masz
                pochyloną
                > , czy zdartą do góry, czy się czerwienisz itp.
                Nie zachecam ich, jezeli o to ci chodzi.? Czy jest tak i w dobrych i złyc
                > h dzielnicach miasta?
                Owszem.
                >
                > > i masz mi wierzyc na
                > > slowo...
                > Mój kolega z Czeladzi
                z czego???
                mówił mi, kiedy zdarzało mi sie odzywać "podobnym tonem":
                > "Jawohl, mein Führer!". :)))
                w tym wypadku Fuehrerin;-))))
                >
                > > cos się tak zainteresowal moim wirtualnym biustem, hę?
                > O. Mariusz przysłał mi swohe zdjęcie. Ty też mogłabyś...
                Nie umiem, wejdż na wątek "do kochanicy"(ew, "do kochanicy_francuza" - nie
                pamiętam) na forum Kobieta, zalożony przez kobbietę(przez dwa b)
                tam jest link i haslo
                ale nic ci to nie da, bo jestem w bojówkach i wiatrówce, hehe...
                moja wina, ze w Paryzu bylo zimno?
                >
                > > Wprawdzie nie jestem żona blizniego twego, ale co to za wirtualne
                > > molestowanie?:-))))
                > A kto zaczął ten temat?
                • arcykr Re: Próba obiektywizacji 06.12.03, 19:48
                  kochanica.francuza napisała:

                  > > Mój kolega z Czeladzi
                  > z czego???
                  Takie miasteczko w byłym zaborze rosyjskim. Nie za bardzo tam lubią ludzi ze Śląska.
                  prawdziwaczeladz.webpark.pl/
                  > pamiętam) na forum Kobieta,
                  Jak je znaleźć?

                  zalożony przez kobbietę(przez dwa b)
                  > tam jest link i haslo
                  Wpisałem do Wirtualnej Polski hasło "kobbieta" i znalazłem to:
                  www.topfotka.pl/index.php
                  Co dalej?
                  > ale nic ci to nie da, bo jestem w bojówkach i wiatrówce, hehe...
                  > moja wina, ze w Paryzu bylo zimno?
                  • kochanica.francuza Re: Próba obiektywizacji 07.12.03, 11:10
                    arcykr napisał:

                    > kochanica.francuza napisała:
                    >
                    > > > Mój kolega z Czeladzi
                    > > z czego???
                    > Takie miasteczko w byłym zaborze rosyjskim. Nie za bardzo tam lubią ludzi ze
                    Śl
                    > ąska.
                    > prawdziwaczeladz.webpark.pl/
                    > > pamiętam) na forum Kobieta,
                    > Jak je znaleźć?
                    >
                    > zalożony przez kobbietę(przez dwa b)
                    > > tam jest link i haslo
                    > Wpisałem do Wirtualnej Polski hasło "kobbieta" i znalazłem to:
                    > www.topfotka.pl/index.php
                    > Co dalej?

                    Nic - to nie ten link, niestety
                    powinien ci wyjść jakis snapfish
                    > > ale nic ci to nie da, bo jestem w bojówkach i wiatrówce, hehe...
                    > > moja wina, ze w Paryzu bylo zimno?
                  • kochanica.francuza Re: Próba obiektywizacji 07.12.03, 11:11
                    arcykr napisał:

                    > kochanica.francuza napisała:
                    >
                    > > > Mój kolega z Czeladzi
                    > > z czego???
                    > Takie miasteczko w byłym zaborze rosyjskim. Nie za bardzo tam lubią ludzi ze
                    Śl
                    > ąska.
                    > prawdziwaczeladz.webpark.pl/
                    > > pamiętam) na forum Kobieta,
                    > Jak je znaleźć?
                    >
                    > zalożony przez kobbietę(przez dwa b)
                    > > tam jest link i haslo
                    > Wpisałem do Wirtualnej Polski hasło "kobbieta"

                    JA NIE JESTEM "KOBBIETA", to tylko link jest w zaozonym przez nią wątalu.
                    Pogimnastykuj sie na Kobiecym.
                    i znalazłem to:
                    > www.topfotka.pl/index.php
                    > Co dalej?
                    > > ale nic ci to nie da, bo jestem w bojówkach i wiatrówce, hehe...
                    > > moja wina, ze w Paryzu bylo zimno?
                        • arcykr Re: Próba obiektywizacji 08.12.03, 10:03
                          kochanica.francuza napisała:

                          > > > Pogimnastykuj sie na Kobiecym.
                          > > A jak na nie wejść?
                          > Normalnie.
                          Znalazłem coś takiego:
                          "kobbieta napisała:

                          > kochanico - to ile ty wazysz na swoj wzrost - czyzbys byla skonstruowana jak
                          > mocna baba - maszyna?
                          168 cm, 62 kg.
                          Dlaczego, czyżbyś uważała, że do noszenia plecaka trzeba nadludzkiej siły?
                          Jestem zgrabna, średniej budowy.
                          Na męskim jest w galerii mojezdjęcie, to sobie obejrzyj.
                          Trzeba wejść w wątek "Nasze foty" a potem w post leeshy`ego"Wrzucać swoje
                          fotki"."
                          forum.gazeta.pl:80/info/kropka.htm
                          Czy "męskie " oznacza to:
                          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=150?
                      • psychoguru Arcyzagadka 07.12.03, 21:27
                        arcykr napisał:

                        > > JA NIE JESTEM "KOBBIETA", to tylko link jest w zaozonym przez nią wątalu.
                        > > Pogimnastykuj sie na Kobiecym.
                        > A jak na nie wejść?

                        No, arcy ona ci robi test na inteligencje: jestes szczurem w internetowym
                        labiryncie. Labirynt sprytny ale do rozwiazania. Jak sie wysilisz to na mecie
                        czeka blondyna. Do roboty chlopie bo inaczej wyjdzie ze blondynka goruje
                        intelektualnie nad fizykiem hehe.
                        • arcykr Re: Arcyzagadka 08.12.03, 10:05
                          psychoguru napisała:

                          > No, arcy ona ci robi test na inteligencje: jestes szczurem w internetowym
                          > labiryncie. Labirynt sprytny ale do rozwiazania.
                          Alekorytarze długie.

                          Jak sie wysilisz to na mecie
                          > czeka blondyna.
                          Skąd wiesz?
                          • psychoguru Arcyszperanko 08.12.03, 20:00
                            arcykr napisał:

                            > Jak sie wysilisz to na mecie
                            > > czeka blondyna.
                            > Skąd wiesz?

                            Qpe rzeczy mzona sie dowiedziec jak sie zrobi szperanko kompem.

                            A kochanica jest blondyna 100% jesli nie zmienila fryzury.
                            I nie chce miec potomstwa jesli sie jej nie odmieni.
                            • kochanica.francuza Re: Arcyszperanko 09.12.03, 20:53
                              psychoguru napisała:

                              > arcykr napisał:
                              >
                              > > Jak sie wysilisz to na mecie
                              > > > czeka blondyna.
                              > > Skąd wiesz?
                              >
                              > Qpe rzeczy mzona sie dowiedziec jak sie zrobi szperanko kompem.
                              >
                              > A kochanica jest blondyna 100% jesli nie zmienila fryzury.
                              > I nie chce miec potomstwa jesli sie jej nie odmieni.
                              Zalezy co rozumiesz przez blondyna.
                              a) kobieta o włosach blond, dowolnej figurze i fryzurze(moze miec włosy na
                              zapałkę, 100 kg i chodzić jak krowa)
                              b)męski archetyp związany ze słowem blondyna.
                              Mam wlosy ciemnoblond i fryzure a la Kinga Dunin.
                              Hehe.
      • psychoguru Numery 07.12.03, 14:14
        arcykr napisał:

        > Możeto zabrzmi troche obraźliwie, ale ile wynosi obwód twojego biustu zw
        >centymetrach? Może to tylko twoja wyobraźnia, że prowokujesz wielu mężczyzn?

        Arcy. tego sie nie mierzy w cm.
        Zapytaj kochanicy jaki ma rozmiar biusthalterow.

        Duza piateczka????

        Poza tym rozmiar jest wazny na tle innych wymiarow strategicznych
        ktorymi kochanica mogaby sie tez pochwalic.

        Trzeba poprosic kochanice o wypelnienie
        ankiety:

        wzrost:
        trzy obwody:
        waga:

        I wszystko bedzie jasne
        • kochanica.francuza Re: Numery 07.12.03, 16:55
          psychoguru napisała:

          > arcykr napisał:
          >
          > > Możeto zabrzmi troche obraźliwie, ale ile wynosi obwód twojego biustu zw
          > >centymetrach? Może to tylko twoja wyobraźnia, że prowokujesz wielu mężczyzn
          > ?
          >
          > Arcy. tego sie nie mierzy w cm.
          > Zapytaj kochanicy jaki ma rozmiar biusthalterow.
          >
          > Duza piateczka????
          >
          > Poza tym rozmiar jest wazny na tle innych wymiarow strategicznych
          > ktorymi kochanica mogaby sie tez pochwalic.
          >
          > Trzeba poprosic kochanice o wypelnienie
          > ankiety:
          >
          > wzrost:168
          > trzy obwody:IQ 131, numer buta 41, i pięć dioptrii w lewym oku.
          > waga:60 kg
          >
          > I wszystko bedzie jasne
          I co, jest?
          • jan33 Re: Numery 07.12.03, 17:22
            kochanica.francuza napisała:

            > psychoguru napisała:
            >
            > > arcykr napisał:
            > >
            > > > Możeto zabrzmi troche obraźliwie, ale ile wynosi obwód twojego biustu
            > zw
            > > >centymetrach? Może to tylko twoja wyobraźnia, że prowokujesz wielu męż
            > czyzn
            > > ?
            > >
            > > Arcy. tego sie nie mierzy w cm.
            > > Zapytaj kochanicy jaki ma rozmiar biusthalterow.
            > >
            > > Duza piateczka????
            > >
            > > Poza tym rozmiar jest wazny na tle innych wymiarow strategicznych
            > > ktorymi kochanica mogaby sie tez pochwalic.
            > >
            > > Trzeba poprosic kochanice o wypelnienie
            > > ankiety:
            > >
            > > wzrost:168
            > > trzy obwody:IQ 131, numer buta 41, i pięć dioptrii w lewym oku.
            > > waga:60 kg
            > >
            > > I wszystko bedzie jasne
            > I co, jest?
            *******
            Zupelnie rozchwiane proporcje miedzy wzrostem a numerem stopy (buta). Albo
            trzeba zazywac hormon wzrostu, albo jak w bajce o Kopciuszku obciac palce u
            nog. IQ calkiem, calkiem dziwne tylko ze w postach nie odzwierciedla sie, ale
            zazdroszcze chociaz nigdy sobie nie mierzylem. Co do lewego oka to zalezy
            jeszcze czy to plus czy minus. Duzy biust w stosunku do wzrostu i wagi wydaje
            sie byc twoja mocna strona. Nie narzekaj wiec i nie "tlams" go.
            • kochanica.francuza Re: Numery 07.12.03, 17:25
              jan33 napisał:

              > kochanica.francuza napisała:
              >
              > > psychoguru napisała:
              > >
              > > > arcykr napisał:
              > > >
              > > > > Możeto zabrzmi troche obraźliwie, ale ile wynosi obwód twojego b
              > iustu
              > > zw
              > > > >centymetrach? Może to tylko twoja wyobraźnia, że prowokujesz wiel
              > u męż
              > > czyzn
              > > > ?
              > > >
              > > > Arcy. tego sie nie mierzy w cm.
              > > > Zapytaj kochanicy jaki ma rozmiar biusthalterow.
              > > >
              > > > Duza piateczka????
              > > >
              > > > Poza tym rozmiar jest wazny na tle innych wymiarow strategicznych
              > > > ktorymi kochanica mogaby sie tez pochwalic.
              > > >
              > > > Trzeba poprosic kochanice o wypelnienie
              > > > ankiety:
              > > >
              > > > wzrost:168
              > > > trzy obwody:IQ 131, numer buta 41, i pięć dioptrii w lewym oku.
              > > > waga:60 kg
              > > >
              > > > I wszystko bedzie jasne
              > > I co, jest?
              > *******
              > Zupelnie rozchwiane proporcje miedzy wzrostem a numerem stopy (buta)
              A, to nie moja decyzja, tylko Pana Boga.

              . Albo
              > trzeba zazywac hormon wzrostu, albo jak w bajce o Kopciuszku obciac palce u
              > nog.
              Taaa...a w Chinach bandażowali stopy kobietom, bo duże to niekobiece...
              starym Chinkom te stopy często martwiały i odpadały

              IQ calkiem, calkiem dziwne tylko ze w postach nie odzwierciedla sie, ale
              > zazdroszcze chociaz nigdy sobie nie mierzylem. Co do lewego oka to zalezy
              > jeszcze czy to plus czy minus.
              Minus.
              Duzy biust w stosunku do wzrostu i wagi wydaje
              > sie byc twoja mocna strona.
              No widzisz, ale to mój biust, a ja uwazam odwrotnie.
              Nie narzekaj wiec i nie "tlams" go.
              A figę. Chciałam nawet zmniejszyć.
              • psychoguru Problem psycho? 07.12.03, 21:39
                kochanica.francuza napisała:

                > > Duzy biust w stosunku do wzrostu i wagi wydaje
                > > sie byc twoja mocna strona.
                > No widzisz, ale to mój biust, a ja uwazam odwrotnie.
                > Nie narzekaj wiec i nie "tlams" go.
                > A figę. Chciałam nawet zmniejszyć.

                Tu sie rysuje problem z gatunku psycho. Bardzo rozsadna i niczego sobie
                blondynka nie akceptuje swojego ciala (lub istotnej jego czesci) do tego
                stopnia ze chciala by sie jej pozbyc, do tego absolutnie wyklucza posiadanie
                potomstwa. Wiadomo tez ze wychowala sie bez ojca i ma na tym tle traumy.
                To sie uklada w pewien obrazek..: modyfikacja osobowosci pod wplywem
                traumatycznej sytuacji rodzinnej???
                • kochanica.francuza Re: Numery 08.12.03, 16:19
                  arcykr napisał:

                  > kochanica.francuza napisała:
                  >
                  > > A figę. Chciałam nawet zmniejszyć.
                  > A nie ma na to operacji?
                  A są. Chwilowo mnie nie stać.
                  I niebezpieczne.
                  I inne obiekcje.
                  A nie powiem jakie.
                  • mike_mike Re: Numery 08.12.03, 16:21
                    kochanica.francuza napisała:

                    > arcykr napisał:
                    >
                    > > kochanica.francuza napisała:
                    > >
                    > > > A figę. Chciałam nawet zmniejszyć.
                    > > A nie ma na to operacji?
                    > A są. Chwilowo mnie nie stać.
                    > I niebezpieczne.
                    > I inne obiekcje.
                    > A nie powiem jakie.

                    Coś bardzo naszemu Antykrowi przypadła do gustu dyskusja o Twoim biuście
                    Kochanico...
                    • psychoguru Gusta 08.12.03, 19:35
                      mike_mike napisał:

                      > Coś bardzo naszemu Antykrowi przypadła do gustu dyskusja o Twoim biuście
                      > Kochanico...

                      E tam, zwykle prawo naturalne dziala. To ta kochanica dziwniejsza z tym
                      zmniejszaniem. No ale dyskusja o zmniejszaniu to tez moze byc dobry haczyk
                      do lapania okoni.
                      • arcykr Altruizm posądzony 09.12.03, 07:31
                        psychoguru napisała:

                        > mike_mike napisał: >
                        > > Coś bardzo naszemu Antykrowi przypadła do gustu dyskusja o Twoim biuście
                        > > Kochanico...>
                        > E tam, zwykle prawo naturalne dziala.
                        Po prostu chciałbym jej pomóc. Żeby komuś cos doradzić, trzeba poznać bliżej jego problem. W tym przypadku, czy problem kochanicy jest tak na prawdę w jej piersiach, czy w jej głowie (księża mówią, że to mózg jest najważniejszym organem seksualnym).
          • psychoguru Blondynka 07.12.03, 21:23
            kochanica.francuza napisała:

            > > Trzeba poprosic kochanice o wypelnienie
            > > ankiety:
            > > wzrost:168
            > > trzy obwody:IQ 131, numer buta 41, i pięć dioptrii w lewym oku.
            > > waga:60 kg
            > > I wszystko bedzie jasne
            > I co, jest?

            Pewnie, bo jesli do tego Arcy pasuja blondynki to juz powinien numer komory
            pchac na priva.
            • arcykr Re: Blondynka 08.12.03, 07:05
              psychoguru napisała:

              > Pewnie, bo jesli do tego Arcy pasuja blondynki to juz powinien numer komory
              Nie mam.

              > pchac na priva.
              Adresy "gazetowe" kiepsko działają...
              • psychoguru Blondynka pomocy! 08.12.03, 19:30
                arcykr napisał:

                > psychoguru napisała:
                > > Pewnie, bo jesli do tego Arcy pasuja blondynki to juz powinien numer komor
                > y
                >Nie mam.
                > > pchac na priva.
                > Adresy "gazetowe" kiepsko działają...

                Kochanica, pomozesz? Ten fizyk to dusza chlop (hehe) tylko niekumaty w
                sprawach podlaczen. Mozna mu wyjasnic jak sie najpierw podlaczyc do gadu-gadu.

          • arcykr Re: Numery 08.12.03, 07:00
            kochanica.francuza napisała:

            > > wzrost:168
            > > trzy obwody:IQ 131,
            Raz mi też tyle wyszło. A kiedy indziej - 158.

            > pięć dioptrii w lewym oku.
            A ja mam w obu -7,5 i do tego astygmatyzm.

            > > waga:60 kg
            A ja 76 kg.
            • mike_mike Re: Numery 08.12.03, 11:58
              arcykr napisał:

              > kochanica.francuza napisała:
              >
              > > > wzrost:168
              > > > trzy obwody:IQ 131,
              > Raz mi też tyle wyszło. A kiedy indziej - 158.

              Masz takie wachania wzrostu czy IQ zalezne od pogody?
              • arcykr Re: Numery 08.12.03, 13:31
                mike_mike napisał:

                > > > > trzy obwody:IQ 131,
                > > Raz mi też tyle wyszło. A kiedy indziej - 158.>
                > Masz takie wachania wzrostu czy IQ zalezne od pogody?
                Ta wyższa wartość IQ wyszła przy teście dla gimnazjalistów. ;-)
        • arcykr Re: Numery 08.12.03, 06:56
          psychoguru napisała:

          > Arcy. tego sie nie mierzy w cm.
          Ale mozna przeliczyć.

          > Zapytaj kochanicy jaki ma rozmiar biusthalterow.
          Niniejszym pytam.
          • imitacja Re: Numery 08.12.03, 13:55
            arcykr napisał:

            > psychoguru napisała:
            >
            > > Arcy. tego sie nie mierzy w cm.
            > Ale mozna przeliczyć.
            >
            > > Zapytaj kochanicy jaki ma rozmiar biusthalterow.
            > Niniejszym pytam.

            Jestem zachwycona tematem tego wątku i jego bujnym rozrostem.
            Dodam swój wkład:
            biust mierzy się przy pomocy miarki krawieckiej w miejscu największego obwodu
            (alias wypukłości)
            i pod biustem. Rozmiar biusthaltera (polecam to słowo, cudnie tu pasuje do
            wszystkiego) wyznaczany jest tymi dwiema wielkościami.
            Biusthalter kochanicy francuza, hm, ciekawe z jakiej tkaniny? wszak zapewne nie
            z bawełny?
            Zachwycający wątek

            • psychoguru Bez imitacji 08.12.03, 19:52
              imitacja napisała:
              > Biusthalter kochanicy francuza, hm, ciekawe z jakiej tkaniny? wszak zapewne
              >nie z bawełny?
              > Zachwycający wątek

              No to zeby bylo jeszcze zachwytowo podaj swoje wymiary i rozmiary.
              • imitacja Halt Guru 08.12.03, 20:35
                Halt, halt, psychoguru.
                Dobrze byłoby, by ten wątek się rozrósł, ale nie na pożywce moich zeznań.
                Nie, w żadnym razie.
                Jestem tu nowym przychodniem, zainteresowała mnie prawda egzystencjalna tego
                wątku, więc dokładam się merytorycznie.
                Ale na pewno nie padnę Twoją pastwą, Psycho.
                Halt, halt.
          • kochanica.francuza Re: Numery 08.12.03, 16:22
            arcykr napisał:

            > psychoguru napisała:
            >
            > > Arcy. tego sie nie mierzy w cm.
            > Ale mozna przeliczyć.
            Arcy, widziałes kiedys z daleka choć stanik? nie mówiąc o biuście?
            >
            > > Zapytaj kochanicy jaki ma rozmiar biusthalterow.
            > Niniejszym pytam.
            Niniejszym odmawiam odpowiedzi.
            • psychoguru Oooo 08.12.03, 19:44
              kochanica.francuza napisała:

              > > > Zapytaj kochanicy jaki ma rozmiar biusthalterow.
              > > Niniejszym pytam.
              > Niniejszym odmawiam odpowiedzi.

              Oooo to cos z extraklasy. Arcy, to cos wyjatkowego: jak magnes nadprzewodzacy,
              kapujesz? Gadu-gadu pomogloby sprawe wyjasnic.
              • arcykr Re: Oooo 09.12.03, 07:27
                psychoguru napisała:

                > Oooo to cos z extraklasy. Arcy, to cos wyjatkowego: jak magnes nadprzewodzacy,
                > kapujesz?
                A może raczej jak nadprzewodnik, który nie chce wpuścić w siebie ani odrobiny pola magnetycznego, co?

                Gadu-gadu pomogloby sprawe wyjasnic.
                A ona tam o tym pisze?
                • psychoguru Kochanica, daj gadu-gadu 09.12.03, 14:08
                  arcykr napisał:

                  > A może raczej jak nadprzewodnik, który nie chce wpuścić w siebie ani
                  >odrobiny pola magnetycznego, co?

                  Na pewno nie, hehe. A te magnesy nadprzewodzace to maja
                  duza przyciaganie.

                  > Gadu-gadu pomogloby sprawe wyjasnic.
                  > A ona tam o tym pisze?

                  A masz juz gadu-gadu zainstalowane?
                  Kochanica, numerek gadu-gadu prosimy.
                  • kochanica.francuza Re: Kochanica, daj gadu-gadu 09.12.03, 18:48
                    psychoguru napisała:

                    > arcykr napisał:
                    >
                    > > A może raczej jak nadprzewodnik, który nie chce wpuścić w siebie ani
                    > >odrobiny pola magnetycznego, co?
                    >
                    > Na pewno nie, hehe. A te magnesy nadprzewodzace to maja
                    > duza przyciaganie.
                    >
                    > > Gadu-gadu pomogloby sprawe wyjasnic.
                    > > A ona tam o tym pisze?
                    >
                    > A masz juz gadu-gadu zainstalowane?
                    > Kochanica, numerek gadu-gadu prosimy.
                    Nie bywam, nie posiadam.
                  • arcykr Re: Kochanica, daj gadu-gadu 11.12.03, 14:32
                    psychoguru napisała:

                    > A te magnesy nadprzewodzace to maja
                    > duza przyciaganie.
                    A dlaczego kochanica miałaby mnie przyciągać jak magnes nadprzewodzący, skoro jest blondynką "niearchetypiczną"?
              • kochanica.francuza Re: Oooo 09.12.03, 18:48
                psychoguru napisała:

                > kochanica.francuza napisała:
                >
                > > > > Zapytaj kochanicy jaki ma rozmiar biusthalterow.
                > > > Niniejszym pytam.
                > > Niniejszym odmawiam odpowiedzi.
                >
                > Oooo to cos z extraklasy. Arcy, to cos wyjatkowego: jak magnes
                nadprzewodzacy,
                > kapujesz?
                A ja nie. Na czym polega metafora?
                Gadu-gadu pomogloby sprawe wyjasnic.
            • arcykr Re: Numery 09.12.03, 07:29
              kochanica.francuza napisała:

              > Arcy, widziałes kiedys z daleka choć stanik? nie mówiąc o biuście?
              Mam napisać następną historyjkę ze studiów?
              • psychoguru Historyjka i stringi 09.12.03, 14:11
                arcykr napisał:

                > > Arcy, widziałes kiedys z daleka choć stanik? nie mówiąc o biuście?
                > Mam napisać następną historyjkę ze studiów?

                Jasne, dziewczyny sie zrobia gorace jak plazma.

                A do kochanicy mamy nastepny temat: lubisz stringi?

                • kochanica.francuza Re: Historyjka i stringi 09.12.03, 18:48
                  psychoguru napisała:

                  > arcykr napisał:
                  >
                  > > > Arcy, widziałes kiedys z daleka choć stanik? nie mówiąc o biuście?
                  > > Mam napisać następną historyjkę ze studiów?
                  >
                  > Jasne, dziewczyny sie zrobia gorace jak plazma.
                  >
                  > A do kochanicy mamy nastepny temat: lubisz stringi?
                  Serio pytasz?
                  Uwazam je za dziwkarskie.
                  >
                  • psychoguru Stringi i reformy 09.12.03, 19:51
                    kochanica.francuza napisała:

                    > > A do kochanicy mamy nastepny temat: lubisz stringi?
                    > Serio pytasz?

                    Tak zeby podkrecic temat

                    > Uwazam je za dziwkarskie.

                    Niedziwkarskie na 100% sa barchanowe reformy?

                    • kochanica.francuza Re: Stringi i reformy 09.12.03, 20:49
                      psychoguru napisała:

                      > kochanica.francuza napisała:
                      >
                      > > > A do kochanicy mamy nastepny temat: lubisz stringi?
                      > > Serio pytasz?
                      >
                      > Tak zeby podkrecic temat
                      >
                      > > Uwazam je za dziwkarskie.
                      >
                      > Niedziwkarskie na 100% sa barchanowe reformy?
                      > aha, to znaczy, że nie ma juz innych majtek niż stringi i reformy, czy to, ze
                      istnieje ostatnio kulturowy obowiązek kochania stringów?
                      Mam na tym forum napisac, co noszę?
                      Triumpha Bee Dees czarne.
                      Idz se do sklepu Triumpha i zobacz.
                      Normalne klasyczne "figi".
                      • jan33 Oczy 10.12.03, 16:54
                        kochanica.francuza napisała:

                        > Triumpha Bee Dees czarne.
                        > Idz se do sklepu Triumpha i zobacz.
                        > Normalne klasyczne "figi".

                        ******
                        Ja z uporem maniaka beda probowal podniesc poziom tego watku. Od tylka w strone
                        glowy. Poniewaz inherentnie zwiazany jest od poczatku z cechami fizycznymi
                        naszej kolezanki kochanicy wiec proponuje zajac sie w koncu zmyslem wzroku.
                        Jak dla mnie jawi sie najlepiej z oczyma petillants d'intelligence w kolorze co
                        juz mniej istotne niebieskim.
                        • kochanica.francuza Re: Oczy 11.12.03, 16:41
                          jan33 napisał:

                          > kochanica.francuza napisała:
                          >
                          > > Triumpha Bee Dees czarne.
                          > > Idz se do sklepu Triumpha i zobacz.
                          > > Normalne klasyczne "figi".
                          >
                          > ******
                          > Ja z uporem maniaka beda probowal podniesc poziom tego watku. Od tylka w
                          strone
                          >
                          > glowy. Poniewaz inherentnie zwiazany jest od poczatku z cechami fizycznymi
                          > naszej kolezanki kochanicy wiec proponuje zajac sie w koncu zmyslem wzroku.
                          > Jak dla mnie jawi sie najlepiej z oczyma petillants d'intelligence w kolorze
                          co
                          >
                          > juz mniej istotne niebieskim.

                          A figa. Jestem szarooka.
                          A mój nos jak ci sie jawi?(skoro już jesteśmy przy glowie);-))))?
                          • mike_mike Re: Oczy 11.12.03, 16:43
                            kochanica.francuza napisała:

                            > jan33 napisał:
                            >
                            > > kochanica.francuza napisała:
                            > >
                            > > > Triumpha Bee Dees czarne.
                            > > > Idz se do sklepu Triumpha i zobacz.
                            > > > Normalne klasyczne "figi".
                            > >
                            > > ******
                            > > Ja z uporem maniaka beda probowal podniesc poziom tego watku. Od tylka w
                            > strone
                            > >
                            > > glowy. Poniewaz inherentnie zwiazany jest od poczatku z cechami fizycznymi
                            >
                            > > naszej kolezanki kochanicy wiec proponuje zajac sie w koncu zmyslem wzroku
                            > .
                            > > Jak dla mnie jawi sie najlepiej z oczyma petillants d'intelligence w kolor
                            > ze
                            > co
                            > >
                            > > juz mniej istotne niebieskim.
                            >
                            > A figa. Jestem szarooka.
                            > A mój nos jak ci sie jawi?(skoro już jesteśmy przy glowie);-))))?

                            Szare oczy - to według mnie synonim niebieskich... Nos obstawiam prosty i
                            raczej szerszy niż wąski (ale nie szeroki), niezbyt długi.
                            • kochanica.francuza Re: Oczy 11.12.03, 20:14

                              > Szare oczy - to według mnie synonim niebieskich...
                              Taaa...a lazurowe wloskie niebo to jest szare.
                              Niebieskie oczy czasem bywają szare, ale ja mam takie szare, co to nigdy nie
                              bywają niebieskie.
                              Hehe.
                              Nos obstawiam prosty i
                              > raczej szerszy niż wąski (ale nie szeroki), niezbyt długi.
                          • jan33 Re: Oczy 11.12.03, 19:58
                            kochanica.francuza napisała:

                            > A figa. Jestem szarooka.
                            > A mój nos jak ci sie jawi?(skoro już jesteśmy przy glowie);-))))?
                            *******
                            Typowa kobieta. Istotny opis pominela, a skupila sie na kolorze, ktory jak
                            stwierdzilem jest mniej istotny.
                            Co do nosa to mysle ze jest zadarty do gory tak jak glowa.:)
                            jan33
                        • kochanica.francuza Re: Oczy 12.12.03, 19:30
                          Jak dla mnie jawi sie najlepiej z oczyma petillants d'intelligence

                          Uuuuu, dorwałam w domciu słownik.
                          Merci beaucoup.
                          Chyba że to ironia.

                          w kolorze co
                          >
                          > juz mniej istotne niebieskim.
                      • psychoguru Arcyfigi 10.12.03, 20:43
                        kochanica.francuza napisała:

                        > Mam na tym forum napisac, co noszę?
                        > Triumpha Bee Dees czarne.
                        > Idz se do sklepu Triumpha i zobacz.
                        > Normalne klasyczne "figi".

                        Nnnooo twoja finezja po prostu zapiera dech w gardle. Jezeli arcy
                        nie skusi sie na TEN czarny kolor to znaczy ze czeka go czarny habit.
                        Arcy, czy gadu-gadu juz hula?
                          • mike_mike Re: Arcyfigi 11.12.03, 14:47
                            arcykr napisał:

                            > psychoguru napisała:
                            >
                            > > Arcy, czy gadu-gadu juz hula?
                            > Nie. Już pisałem, że ona nie dla mnie.

                            Dokładnie Antykr jest chorobliwie nieśmiały. Forum to dla niego forma terapii.
                            A GG to byłby pierwszy krok do spotkania w realu, w którym boi się kobiet.
                            • psychoguru Arcynieskalana 11.12.03, 20:52
                              mike_mike napisał:

                              > > > Arcy, czy gadu-gadu juz hula?
                              > > Nie. Już pisałem, że ona nie dla mnie.
                              > Dokładnie Antykr jest chorobliwie nieśmiały. Forum to dla niego forma
                              > terapii. A GG to byłby pierwszy krok do spotkania w realu, w którym boi się
                              > kobiet.

                              Zdaje sie ze na wyobraznie arcy moglaby zadzialac kobieta nieskalana czy
                              niepokalana albo cos w tym rodzaju. To by bylo zgodne z jego podstawami
                              teoretycznymi.