szukam Boga

14.05.09, 22:14
szukam Boga, im bardziej wydaje mi się że go odszukałem tym wiecej
cierpienia w życiu moim i moich najbliższych..."gdzie jest Bóg czego
chce czy on słyszy mnie? gdzie jest Bóg czego chce? czy ON kocha
mnie?"...................................
    • duni1 Re: szukam Boga 15.05.09, 03:01
      A jakze, jest i Cie kocha, im wiecej dasz na tace jego slugom tym wiecej
      bedziesz kochany,oddasz szystkie majetnosci to niebo i spotkanie z nim masz
      zapewnione,powodzenia.
      • beasingiel_44 Re: szukam Boga 29.05.09, 18:22
        nie szukaj, nie znajdziesz gdyz nie istnieje nikt nigdy go nie widzial to tylko twoja wiara cie do tego naklania
        ujrzysz go wtedy gdy twoje ciepienie bedzie tak mocne ze bol cerpienia bedzie tak silny iz pod jego wplywem wytworza sie w mozgu metafizyczne wizje to wtedy ujrzysz nie tylko Boga ale wszistko co tylko sobie zapragniesz....
        innej opcji niema
        wiem, ze wiara pozwala ci przetrwac w ciezkich chwilach lecz nie ulegaj utopijnym przekazom o istnieniu Boga
        powodzenia

        pozdrawiam
    • nehsa Re: szukam Boga 15.05.09, 08:05
      Kochany "malyduszku"!
      Z sensu Twojego wpisu wynika, że znalazłeś się w sytuacji, kiedy na
      tę chwilę, potrzeba Ci najbardziej dowodów, co najmniej ludzkiego
      współczucia. Jestem człowiekiem areligijnym, ale wierzącym. Wiem, że
      Bóg jest. Nie nakłaniam Cię teraz do nauki. Ale wierz, że
      słowa:"Proście, a będzie wam dano, szukajcie, a znajdziecie;
      kołaczcie, a będzie wam otworzono. Każdy bowiem, kto prosi, bierze;
      a kto szuka znajduje; a temu, co kołacze, będzie otworzono." - są
      słowami Nauki Wszechmogącego Ojca. Jeżeli zostaniesz wysłuchany,
      możesz się spodziewać tak pomocy ludzkiej, jak i
      wsparcia "duchowego", którego dowodem, jest zdolność racjonalnego
      myślenia na miarę wyzwań stojących przed Tobą.
      Prowadzę dwa wątki na Forum. Abyś nie tracił czasu, polecam
      Post z wątku "Jezus-bis" z dnia 14 maja z godziny
      23,04 "Podsumowanie". I z wątku "Wartości, bez nich żyć się nie da,
      post z 14 maja z godziny 5,39. Ja, tylko dzielę się wiedzą.
      Życzę Ci najlepszego!


      • pocoo Re: szukam Boga 18.05.09, 18:53
        nehsa napisał:

        "Proście, a będzie wam dano, szukajcie, a znajdziecie;
        > kołaczcie, a będzie wam otworzono. Każdy bowiem, kto prosi, bierze;
        > a kto szuka znajduje; a temu, co kołacze, będzie otworzono."
        >
        Obiecanki ,cacanki.Dawno z tego wyrosłam.

        A jeżeli doczekać się nie możesz to znaczy , że taka jest wola
        Najwyższego.Gorzej gdy... "kogo Bóg miłuje tego karze".Masz przechlapane.
    • seleneee Re: szukam Boga 18.05.09, 18:32
      A po cóż Ci 'Bóg', zagubiona duszo???????
      Czyżbyś szukał złotego środka na wszystkie niepowodzenia?? Nie ma
      lekko, niestety. Bóg - ostatnia deska ratunku - dość powszechne.
      Żaden 'Bóg' Ci nie pomoże. Sam musisz to zrobić. Świat jest taki
      jakim go widzisz. Możesz bardzo, bardzo wiele zmienić. A wszystkiego
      nikt nie może, więc nie jęcz, tylko głowa do góry i idź dalej.
    • radzimir11 Re: szukam Boga 18.05.09, 19:12
      malyduszek-0 napisała:

      > szukam Boga, im bardziej wydaje mi się że go odszukałem tym wiecej
      > cierpienia w życiu moim i moich najbliższych..."gdzie jest Bóg czego
      > chce czy on słyszy mnie? gdzie jest Bóg czego chce? czy ON kocha
      > mnie?"..................................

      "Szukajcie, a znajdziecie." Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam.
      Dla ułatwienia poszukiwań podpowiem tylko, że widzisz Go codziennie. I jeszcze
      jedno: Bóg, to nie tylko fiu-bździu, głaskanie po główce, i takie tam śmieszne
      miłostki. Bóg, to również to, co nazywasz cierpieniem ... Niestety, mój drogi
      Przyjacielu.

      radzimir11 - ten co już znalazł
      • nehsa Re: szukam Boga 18.05.09, 22:12
        Nie jestem namolny, ale założyłem, że jesteś roztropnym człowiekiem,
        skoro szukasz Boga. Podałem Ci dane moich postów, w których
        znajdziesz racjonalne dowody istnienia Boga. Nikt, poza mną, nigdy i
        nigdzie ich nie podał. Dowody zależności człowieka od Boga, są
        dowodami istnienia Boga. Pozdrawiam!
        • pocoo Re: szukam Boga 18.05.09, 22:31
          nehsa napisał:

          Dowody zależności człowieka od Boga, są
          > dowodami istnienia Boga. Pozdrawiam!

          Ty masz dowody zależności człowieka od kogo? Kim jest dla Ciebie Bóg?
          Ponieważ życie na ziemi zależy od słońca i księżyca to one są dla nas bogami
          widzialnymi a nie wymyślonymi niewidzialnymi.
          Czy obecne powstawanie układów planetarnych to dzieła pracowitego Boga?
          Kwazary i czarne dziury też?
          • nehsa Re: szukam Boga 19.05.09, 06:09
            pocoo napisała: "nehsa napisał: Dowody zależności człowieka od Boga,
            są dowodami istnienia Boga. Pozdrawiam!"
            "Ty masz dowody zależności człowieka od kogo? Kim jest dla Ciebie
            Bóg?
            Ponieważ życie na ziemi zależy od słońca i księżyca to one są dla
            nas bogami widzialnymi a nie wymyślonymi niewidzialnymi.
            Czy obecne powstawanie układów planetarnych to dzieła pracowitego
            Boga? Kwazary i czarne dziury też?"
            I nehsy rada: Słowa Nauki Ojca m.in. brzmią:
            "Nie sądźcie według widzenia, ale sprawiedliwy sąd sądźcie"


            • pocoo Re: szukam Boga 19.05.09, 07:09
              nehsa napisał:


              > I nehsy rada: Słowa Nauki Ojca m.in. brzmią:
              > "Nie sądźcie według widzenia, ale sprawiedliwy sąd sądźcie"

              Czyli ,pozory mylą.Doskonale i bez Biblii o tym wiem.
              Jak to się ma do powstawania i umierania słońc o których napisałam?
              • nehsa Re: szukam Boga 19.05.09, 07:57
                pocoo napisała: "nehsa napisał: I nehsy rada: Słowa Nauki Ojca m.in.
                brzmią:"Nie sądźcie według widzenia, ale sprawiedliwy sąd sądźcie"
                Czyli,pozory mylą.Doskonale i bez Biblii o tym wiem.
                Jak to się ma do powstawania i umierania słońc o których napisałam?"
                Odpowiedź nehsy na pytanie "poco":
                Gdybym był człowiekiem przekonanym o swojej doskonałości, założyłbym
                wątek pod tytułem: "Dowody na istnienie Boga".
                I szczerze mówiąc żałuję, że tak nie zrobiłem.
                W moich wątkach
                staram się uświadomić wszystkim, poszukującym Boga, że realnie
                istniejące dowody zależności człowieka od Boga, są dowodami
                istnienia Boga. Udowadniam również słowami Nauki Boga, że Jego Nauka
                jest areligijna.
                To, czym ja zajmuję się w moim wątku, ma się tak do umierania i
                powstawania słońc, jak przysłowiowy "piernik do wiatraka". Poprostu
                ja do tego nie potrafię się ustosunkować.
                Pozdrawiam.
                • pocoo Re: szukam Boga 19.05.09, 08:12
                  nehsa napisał:

                  .[/b]W moich wątkach
                  > staram się uświadomić wszystkim, poszukującym Boga, że realnie
                  > istniejące dowody zależności człowieka od Boga, są dowodami
                  > istnienia Boga.

                  Przepraszam , że Ci trochę "mieszam".
                  Jeżeli wierzysz w istnienie Boga to automatycznie jesteś od niego zależny.
                  "Masło maślane".
                  • nehsa Re: szukam Boga 19.05.09, 09:41
                    pocoo napisała: " nehsa napisał: [/b]W moich wątkach staram się
                    uświadomić wszystkim, poszukującym Boga, że realnie istniejące
                    dowody zależności człowieka od Boga, są dowodami istnienia Boga.
                    Przepraszam , że Ci trochę "mieszam".
                    Jeżeli wierzysz w istnienie Boga to automatycznie jesteś od niego
                    zależny. "Masło maślane"."
                    "Poco", to jest moja propozycja, wybacz, że się ośmielam.
                    Równolegle z moim wątkiem, jest prowadzony wątek pod tytułem:
                    "Bóg urojony". Prowadzą go ludzie, dysponujacy o wiele wyższym
                    potencjałem intelektualnym niż ja. Jedno z założeń, którymi się
                    posługują, brzmi: Materia jest nośnikiem informacji. A ja twierdzę i
                    podaję dowody, że materia zawiera informację, ale nośnikiem
                    informacji nigdy nie była i nie będzie. W tym wątku "urojonym",
                    możesz się wykazać, bo ja o kosmologii w zasadzie nie mam pojęcia.
                    Pozdrawiam!


        • astrotaurus Re: szukam Boga 19.05.09, 09:38

          dpowiadasz na:
          nehsa napisał:

          **Dowody zależności człowieka od Boga, są dowodami istnienia Boga. Pozdrawiam!**

          A dowody zależności człowieka od białych myszek (tudzież innych urojeń możliwych
          do zalęgnięcia w chorym umyśle) są dowodem owych białych myszek niewątpliwego
          istnienia...
          Ot, religijna logika...
          • nehsa Re: szukam Boga 19.05.09, 09:53
            astrotaurus napisał: "dpowiadasz na: nehsa napisał: **Dowody
            zależności człowieka od Boga, są dowodami istnienia Boga.
            Pozdrawiam! A dowody zależności człowieka od białych myszek (tudzież
            innych urojeń możliwych do zalęgnięcia w chorym umyśle) są dowodem
            owych białych myszek niewątpliwego istnienia...Ot, religijna
            logika..."
            Pomiedzy mną a wami, jest taka różnica, że ja czytam wasze posty, a
            jak czegoś nie w nich nie rozumię, to staram się zrozumieć.
            Astrotaurusie! Przecież możesz podać kontrdowód, inapisać:
            zobowiązanie ludzi do współpracy nie jest dowodem zależności ludzi
            od Stwórcy, bo.....(i tu treść kontrdowodu).Powodzenia życzę.
            Wiara i religia, to dwie zupełnie różne rzeczy. Jestem areligijny.


            • astrotaurus Re: szukam Boga 19.05.09, 10:12

              nehsa napisał:

              **Pomiedzy mną a wami, jest taka różnica, że ja czytam wasze posty, a
              jak czegoś nie w nich nie rozumię, to staram się zrozumieć.**
              Kłamiesz...a w zasadzie może nie kłamiesz, ale zapewne nieświadomie mijasz się z
              prawdą.
              Ty nie próbujesz niczego zrozumieć, tylko kombinujesz jak koń pod górę, żeby
              dopasować świat do swoich głupot.
              Gdybyś chciał coś rozumieć nie opowiadałbyś , że coś z czegoś wynika, skoro tam
              żadnego wynikania nie ma, tylko byś myślał do skutku.

              **Astrotaurusie! Przecież możesz podać kontrdowód, inapisać: zobowiązanie ludzi
              do współpracy nie jest dowodem zależności ludzi od Stwórcy, bo.....(i tu treść
              kontrdowodu).Powodzenia życzę.**
              Żeby podać kontrdowód to musi być najpierw dowód do kontrowania, a te Twoje
              wypociny to bzdura bez żadnego wynikania. I ta uwaga wystarczy.

              **Wiara i religia, to dwie zupełnie różne rzeczy. Jestem areligijny.**
              Kolejna bzdura. Wiara wymusza religię, religia jest skutkiem wiary.
              Możesz mieć system wierzeń bez systemu praktyk: możesz wierzyć , że Twój bóg nie
              wymaga modłów, świątyń czy jakiego bądź wysiłku, ale samo nastawienie na sacrum
              to jest religia.

              Jak już chcesz być nowym, zupełnie innym prorokiem to powiedz jeszcze, że białe
              jest czarne, przewróć do końca ten świat...

              Żyjesz w oparach absurdu i jeszcze próbujesz autorowi wątku zrobić wodę z mózgu.
            • karbat Re: szukam Boga 19.05.09, 12:13
              nehsa napisał:

              > pocoo napisała: " nehsa napisał: [/b]W moich wątkach staram się
              > uświadomić wszystkim, poszukującym Boga, że realnie istniejące
              > dowody zależności człowieka od Boga, są dowodami istnienia Boga.
              > Przepraszam , że Ci trochę "mieszam".
              itd itp.

              nehsa, podajesz swoje wywody na FK w sposob spokojny , juz to
              zasluguje na respekt ;).
              Usiluja one robic wrazenie spojnych , logicznych itd , ok .

              Twoje wywody ,poglady nie sa twoja idea , pomyslem , wymyslem .

              A teraz konkretnie do rzeczy i uczciwie ;

              skad wziales te materialy , do swych wpisow , gdzie mozna o tym
              wiecej poczytac .
              Nie chce cie urazic , ja tylko tak z czystej z ciekawosci
              ( pierwszy stopien do piekala ) , ;).
              • nehsa Re: szukam Boga 19.05.09, 13:59
                karbatowi i astrotaurusowi odpowiadam:(przepraszam, że w jednym
                poście)
                Ale najpierw astrotaurusowi:
                Jeszcze raz proponuję Ci, przedstaw kontrdowód, na fakt zobowiązania
                nas do współpracy.
                I ośmielam się podpowiedzieć Ci, abyś zaprzeczył w nim, że
                współpracujemy, i abyś zaprzeczył w nim, że współpraca jest dowodem
                zobowiązania, a jak zdołasz, bo przecież nie znam twoich możliwości,
                to abyś swoim kontrdowodem zaprzeczył, faktowi zobowiązania nas do
                solidarności.
                Nauka Ojca Wszystkich Ludzi, jest areligijna, co powtarzam, a czego
                dowody są nie do zaprzeczenia.
                I teraz, odpowiadam karbatowi:
                Czytałem, co, kto pisze na Forum. A więc, nie zamierzam rżnąć wobec
                Ciebie głupa. Jestem intelektualnym cieniasem, z czego zdaje sobie
                sprawę. To znaczący dorobek intelektualny. Do wszystkiego, co wiem,
                doszedłem w samotności. Nie trafił mi się, jeden, chociażby jeden
                przypadkowy dyskutant. Jakiś, "..." , zarzucił mi, że zrzynam z
                Wiki, może być tylko odwrotnie. Ukłony!
                ps.
                Jeszcze raz przepraszam za umieszczenie odpowiedzi w jednym poście
                • nehsa Re: szukam Boga 19.05.09, 14:01
                  Dopowiadam, na wszelki wypadek. Także w aktualnie prowadzonym wątku,
                  podałem różnice pomiędzy pracą, a współpracą.
                • astrotaurus Re: szukam Boga 19.05.09, 15:24

                  nehsa napisał:

                  **karbatowi i astrotaurusowi odpowiadam:(przepraszam, że w jednym poście)**
                  Nie przepraszaj, tylko nie rób źle!
                  Ja osobiście nie widzę nic złego w odpowiedzi dwóm interlokutorom w jednym poscie, ale widzę u ciebie jakieś dziwne rzeczy: najpierw przepraszasz, a potem z premedytacja robisz to za co przepraszasz - co uważasz za złe...

                  **Ale najpierw astrotaurusowi:
                  Jeszcze raz proponuję Ci, przedstaw kontrdowód, na fakt zobowiązania nas do współpracy.
                  I ośmielam się podpowiedzieć Ci, abyś zaprzeczył w nim, że współpracujemy, i abyś zaprzeczył w nim, że współpraca jest dowodem zobowiązania, a jak zdołasz, bo przecież nie znam twoich możliwości, to abyś swoim kontrdowodem zaprzeczył, faktowi zobowiązania nas do solidarności.**
                  Ja odpowierdziałem na Twoje sformułowanie z samodowodzącym się dowodem ( :) ), które pocoo ładnie i trafnie nazwała masłem maślanym.
                  Teraz wyjeżdżasz z kolei z jakimiś zobowiązaniami, współpracą, solidarnością... jesteś pewien, że wiesz o czym chcesz mówić?
                  Postaw jakąś spójną i konkretną tezę, przeprowadź jakiś dowód na coś konkretnie i wtedy będziesz mógł się domagać kontrdowodu. Na razie nie wiem czegóż to miałbym kontrdowodzić i założę się, że Ty też nie wiesz.

                  **Nauka Ojca Wszystkich Ludzi, jest areligijna, co powtarzam, a czego dowody są nie do zaprzeczenia.**
                  Mogę zgadywać jedynie, że odnosi się to mojej wypowiedzi o religii wynikającej niezbędnie z wiary..., ale sensu w tym nie widzę...
                  Co to jest "Ojciec Wszystkich Ludzi" i co to jest jego nauka, że wnioskujesz jej areligijność? A nauka w ogóle z założenia jest areligijna...

                  **Jakiś, "..." , zarzucił mi, że zrzynam z Wiki, może być tylko odwrotnie. **
                  Znaczy się, że wiki zrzyna z Ciebie?
                  Jak na intelektualnego cieniasa to całkiem nieźle!
                  • nehsa Re: szukam Boga 19.05.09, 16:20
                    astrotaurus napisał: "..." Wybacz nie przytaczam twojego postu.
                    Przepraszam, ale zagościłem na nie swoim wątku, i zapomniałem o tym
                    fakcie. Ale, zapraszam na mój "Pycha i głupota, wrogami jedności".
                    Wybacz, że nie odpowiadam na twój post, za co rownież przepraszam.

                    • astrotaurus Re: szukam Boga 20.05.09, 03:57

                      nehsa napisał:

                      astrotaurus napisał: "..." Wybacz nie przytaczam twojego postu.
                      > Przepraszam, ale zagościłem na nie swoim wątku, i zapomniałem o tym
                      > fakcie. Ale, zapraszam na mój "Pycha i głupota, wrogami jedności".
                      > Wybacz, że nie odpowiadam na twój post, za co rownież przepraszam.

                      Niezbyt mądre przedstawienie i choćbyś był nie wiem jak z siebie zadowolony, nie
                      zastąpisz tym argumentów.
                      • nehsa Re: szukam Boga 20.05.09, 07:51
                        Do astrotaurusa!
                        Jesteś ambitnym człowiekiem. Ja nawet nie zachęcam cię do czytania
                        moich wątków w których podaję racjonalne, niemożliwe do zaprzeczenia
                        dowody istnienia Boga. Ale proponuję ci, wróć do mojego postku z
                        dnia 19.05.2009 z godziny 13,59(tu w tym wątku), i uczyń według
                        tego wierszyka:
                        Ja, astrotaurus, kołować się nie pozwolę,
                        współpracę pieprzę, a nawet solę.
                        ,
                        i podaż kontrdowody, które zaprzeczą moim argumentom.
                        Niezmiennie życzę powodzenia.
                        Ps.
                        Po upływie ponad 1000 lat ogłupiania społeczeństwa religijnymi
                        bredniami, nie potricie dostrzedz, że Nauka Ojca-Boga jest
                        ponadreligijną i ponadpolityczną wiedzą.
                        A przez,"współpracę", rozumiecie tylko pokojową, wzajemnie życzliwą
                        współdziałalność. Już sam fakt współpracy, jest dowodem zobowiązania.
                        • karbat Re: szukam Boga 20.05.09, 08:42
                          nehsa napisał:
                          >
                          >**Dowody zależności człowieka od Boga, są dowodami istnienia Boga.
                          >
                          Piszesz duzo o wspolpracy o Ojcu Wszystkich Ludzi w ktorego wierzysz
                          o zaleznosci czlowieka od twojego Ojca .
                          Wystukujesz cierpliwie swe wlasne przemyslenia do ktorych, jak
                          piszesz sam doszedles . Cytujesz ,podpierasz sie cytatami z Biblii
                          itd .
                          Jaki interes miala twoja bozia-Ojciec uzalezniajac sobie np Hitlera .
                          Hitler ( wspolpracujacy jego pomocnicy ) zalezni od twojej
                          bozi -Ojca , sa dowodem na istnienie bozi - Ojca .
                          Czyzby twoja bozia -Ojciec ,kierujac ,uzalezniajac
                          sobie ,wspolpracujacych ze soba ludzi byla takze ... diablem .

                          Dowody zaleznosci czlowieka od Boga sa dowodem na istnienie Boga ;).
                          Dopracuj swoje odkrycia ,przemyslenia ,powodzenia ,zegnam .



                          • nehsa Re: szukam Boga 20.05.09, 20:25
                            karbat napisał:
                            "Dowody zależności człowieka od Boga, są dowodami istnienia Boga.
                            Jaki interes miala twoja bozia-Ojciec uzalezniajac sobie np Hitlera."
                            Hitler ( wspolpracujacy jego pomocnicy ) zalezni od twojej
                            bozi -Ojca , sa dowodem na istnienie bozi - Ojca .
                            Czyzby twoja bozia -Ojciec ,kierujac ,uzalezniajac
                            sobie ,wspolpracujacych ze soba ludzi byla takze ... diablem.
                            Dowody zaleznosci czlowieka od Boga sa dowodem na istnienie Boga ;).
                            > Dopracuj swoje odkrycia ,przemyslenia ,powodzenia ,zegnam . "
                            odp.nehsy:
                            W postach moich wątków, znajdują się wyczerpujące odpowiedzi. Abyś
                            mnie nie posądzał, że bawię się w naganiacza do nich, odpowiadam.
                            Przecież zrozumiale napisałem: "Dowody zależności człowieka,(czyli
                            człowieczeństwa, bycia człowiekiem- treść w nawiasie dodałem teraz),
                            są dowodami istnienia Boga." A nie napisałem: " że to co robimy,
                            jest zależne od Boga". A ty, odpowiadsz mi,
                            przywołując "nieodżałowanego" Hitlera.
                        • astrotaurus Re: szukam Boga 20.05.09, 12:15

                          nehsa napisał:

                          **Ja nawet nie zachęcam cię do czytania moich wątków w których podaję
                          racjonalne, niemożliwe do zaprzeczenia dowody istnienia Boga.**

                          Może i przeczytam, ale to co robisz w tym wątku jest nader zniechęcające.
                          Prezentujesz tu nielogiczny bełkot, a nie dyskusję z argumentami.


                          **Ale proponuję ci, wróć do mojego postku z dnia 19.05.2009 z godziny 13,59(tu w
                          tym wątku), i uczyń według tego wierszyka:
                          Ja, astrotaurus, kołować się nie pozwolę,
                          współpracę pieprzę, a nawet solę.
                          ,
                          i podaż kontrdowody, które zaprzeczą moim argumentom.
                          Niezmiennie życzę powodzenia.**

                          Pajacujesz pierwszoklaśnie, ale do takich ironicznych przedstawień powinieneś
                          mieć mocniejsze podstawy, ni z tylko tępe zadowolenia z siebie.
                          Zerknąłem do wskazanego posta i .. w zasadzie wszystko co trzeba powiedział już
                          karbat.... ja tylko przypomnę, że musimy się domyślać treści Twoich wypowiedzi,
                          bo sam jej nie umiesz wyłożyć.
                          Żyjesz w swoim własnym świecie, mówisz do swoich emocji - niespójnie, nielogicznie.
                          Zacznij wypowiadać się jak człowiek dorosły, to spróbujemy podyskutować.


                          **Po upływie ponad 1000 lat ogłupiania społeczeństwa religijnymi bredniami, nie
                          potricie dostrzedz, że Nauka Ojca-Boga jest ponadreligijną i ponadpolityczną
                          wiedzą.**

                          Czemu 1000 ?! Religie funkcjonują już kilka tysięcy lat. I mądrzy ludzie zawsze
                          dostrzegali ich głupotę i szkodliwość.
                          Opieranie swego życia i poglądów o wymyślone twory to jest nieuctwo, nehso.


                          **A przez,"współpracę", rozumiecie tylko pokojową, wzajemnie życzliwą
                          współdziałalność. Już sam fakt współpracy, jest dowodem zobowiązania.**
                          Dwa zdania - dwie niedokończone bzdury...
                          Potrafisz je jakoś sensownie rozwinąć i wyjaśnić?
                          • nehsa Re: szukam Boga 20.05.09, 20:41
                            astrotaurus m.in.napisał: "nehsa napisał: Zerknąłem do wskazanego
                            posta i .. w zasadzie wszystko co trzeba powiedział już
                            > karbat.... ja tylko przypomnę, że musimy się domyślać treści
                            Twoich wypowiedzi, bo sam jej nie umiesz wyłożyć."
                            odp.nehsy: To zdanie nie jest pozbawione podstaw.
                            i ponownie kawałęczek z twojego postu:
                            **Po upływie ponad 1000 lat ogłupiania społeczeństwa religijnymi
                            bredniami, nie> potraficie dostrzedz, że Nauka Ojca-Boga jest
                            ponadreligijną i ponadpolityczną wiedzą.**
                            "Czemu 1000 ?! Religie funkcjonują już kilka tysięcy lat. I mądrzy
                            ludzie zawsze dostrzegali ich głupotę i szkodliwość."
                            Bo chrzest w Polsce był w 966 , to na okragło 1000 lat.
                            Już sam fakt, że człowiek nie pracuje, tylko współpracuje, jest
                            jednym z dowodów, zależności naszego człowieczeństwa-bycia
                            człowiekiem, od Stwórcy. Bo przecież jest istotna różnica pomiędzy
                            pracą, a współpracą. Zatem wierszyk, nie jest dowodem pajacowania,
                            lecz taktownym, żartobliwym zachęceniem do dyskusji.

                            • astrotaurus Re: szukam Boga 21.05.09, 23:56

                              nehsa napisał:

                              **odp.nehsy: To zdanie nie jest pozbawione podstaw.*
                              Które zdanie, nehso? Moje? Że nie umiesz wyłożyć o co Ci chodzi? To oczywiste,
                              bo ja zawsze mówię do rzeczy, ale może zamiast po prostu przyznać rację
                              powiedziałbyś wreszcie o czym w ogóle mówisz....

                              **Bo chrzest w Polsce był w 966 , to na okragło 1000 lat.
                              Już sam fakt, że człowiek nie pracuje, tylko współpracuje, jest jednym z
                              dowodów, zależności naszego człowieczeństwa-bycia człowiekiem, od Stwórcy. Bo
                              przecież jest istotna różnica pomiędzy pracą, a współpracą. Zatem wierszyk, nie
                              jest dowodem pajacowania, lecz taktownym, żartobliwym zachęceniem do dyskusji.**
                              Samopoczucia gratuluję, oczywiście!
                              Praca i współpraca i co to ma do rzeczy - to ciągle owiane jest dla mnie mgłą
                              tajemnicy... a jeśli idzie o ogłupianie - trwa ono, jak już mówiłem, kilka
                              tysięcy lat i zawsze znajdują się ochotnicy do ogłupiania innych na nowo, wedle
                              jedynie prawdziwej wersji.
                              Np. nehsa.
                              • nehsa Re: szukam Boga 22.05.09, 06:17
                                "Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów"
                                astrotaurus napisał: "nehsa napisał: **odp.nehsy: To zdanie nie
                                jest
                                pozbawione podstaw.**Które zdanie, nehso? Moje? Że nie umiesz
                                wyłożyć o co Ci chodzi? To oczywiste, bo ja zawsze mówię do rzeczy,
                                ale może zamiast po prostu przyznać rację powiedziałbyś wreszcie o
                                czym w ogóle mówisz...."
                                Odpowiadam:
                                1. O tym, że przestrzeganie Nauki Ojca Wszystkich Ludzi,
                                czyli Nauki Jedynego Ojca, nie dzieli ludzi, wyklucza międzyludzkie
                                podziały.
                                2. O tym, że jest zawarta jedynie w tych słowach, które mówił
                                Jedyny Syn Jedynego Ojca, krócej Syn Ojca, który jest Bogiem, tak
                                jak i Jego Ojciec.
                                3. O tym, że Ojciec i Syn Ojca pracują, a my ludzie
                                współpracujemy.
                                I podałem różnicę, pomiędzy pracą, a współpracą, czego nikt z was na
                                tym forum, ale nie tylko na tym forum, na świecie, nie zauważył.
                                4. O tym, że tylko Ojciec i Syn Ojca są zdolni do samoofiary,
                                a my, ludzie, że jesteśmy zdolni tylko do ofiary i współofiary. I
                                podałem różnicę, pomiędzy samoofiarą, a ofiarą, czego nikt
                                dotychczas na świecie nie zauważył.
                                5. O tym, że dowodami stworzenia człowieka przez Stwórcę, są
                                dowody zależności człowieka od Stwórcy. Czyli fakt współpracy, fakt
                                zobowiązania każdego człowieka do solidarności, fakt niezależności
                                ludzkiej mowy-inaczej zdolności do mówienia. Fakt niematerialności
                                sensu naszej mowy. Wszystkie te fakty, są faktami oczywistymi,
                                dowodzącymi istnienia Boga.
                                6. O tym, że żadna z ludzkich nauk, nie definiuje trafnie
                                żadnej z tak zwanych fundamentalnych wartości. A jedyną nauką,
                                dzięki której te wartości można zdefiniować, jest ponadreligijna
                                i ponadpolityczna Nauka Naszego Ojca.O tym wszystkim, jest w
                                moim wątku "Pycha, i głupota - wrogami jedności."
                                I dalej, cytat z astrotaurusa:
                                "Praca i współpraca i co to ma do rzeczy - to ciągle owiane jest dla
                                mnie mgłą tajemnicy... a jeśli idzie o ogłupianie - trwa ono, jak
                                już mówiłem, kilka tysięcy lat i
                                zawsze znajdują się ochotnicy do ogłupiania innych na nowo, wedle
                                jedynie prawdziwej wersji.
                                > Np. nehsa."(koniec cytatu)
                                Człowieku! Nie rozróżniasz podstawowych pojęć. Poprostu
                                abecadła.
                                Ale nie tylko ty. Dlatego można ciebie i tobie podobnych, paść
                                treściami takiej jakości, jak stojąca na wysokim poziomie dywagacji,
                                jałowa dyskusja w wątku "Bóg urojony". Każdy z nas ma wolną wolę.
                                "Wybór należy do ciebie". Pozdrawiam.
                                Ps. Byłbym ci bardzo wdzięczny, za skierowanie mnie na Forum do tych
                                z twoich treści, które powinni poznać ludzie, w tym i ja.
    • ashmodeus Re: szukam Boga 20.05.09, 13:21
      polecam komiks pt: "kaznodzieja" lub w oryginale "the preacher". znajdziesz tam odpowiedź na dokładnie wszystkie zadane przez ciebie pytania, lecz prawdopodobnie nie taką, jakiej szukasz.
      • nehsa Re: szukam Boga 20.05.09, 20:45
        Nauka Ojca Wszystkich Ludzi, jest nieskończenie racjonalna. Jak
        będzie mi brakować sensownych argumentów, przyznam się do tego.
        Ale proponuję ci odpowiedz:
        Co jest dowodem obdarzenia człowieka przez Stwórcę, wolną
        nieprzymuszoną wolą, czyli prawem wyboru sposobu postępowania.
        Odpowiedź jest oczywista. Przepraszam za podpowiedź.
        • pocoo Re: szukam Boga 20.05.09, 21:47
          Pretendent do zbawienia jest sługą swego Boga i musi robić to co każe mu jego
          Pan.W tym przypadku ,wolna wola to pusty frazes.
          • nehsa Re: szukam Boga 20.05.09, 23:28
            pocoo napisała: "> Pretendent do zbawienia jest sługą swego
            Boga i musi robić to co każe mu jego Pan.W tym przypadku ,wolna wola
            to pusty frazes."
            odp. nehsy:
            Ja ciebie i ich lubię. I dlatego "daje głos". Ale nie widzę powodu
            aby was oszczędzać w dyskusji. Podaję racjonalne dowody istnienia
            Boga, a wy nie jesteście w stanie ich racjonalnie skontrować. I nien
            skontrujecie. I nie namawiam was do żadnej sekty, czy religii.
            "Poco", podpowiadam ci: Wolna wola, to prawo wyboru w myślach.
            Co jest dowodem, że my ludzie mamy możliwość wyboru-prawa do decyzji
            w myślach? Życzę ci dobrej nocy!

            • pocoo Re: szukam Boga 21.05.09, 07:30
              nehsa napisał:

              Wolna wola, to prawo wyboru w myślach.
              > Co jest dowodem, że my ludzie mamy możliwość wyboru-prawa do decyzji
              > w myślach? Życzę ci dobrej nocy!
              >
              Ja znam definicję wolnej woli.
              Jeżeli człowiek chce być zbawiony i wybrał służenie Bogu,to musi być
              bezwzględnie posłuszny Jego woli.Dla mnie oznacza to nic innego jak
              ubezwłasnowolnienie.Biblia wyraźnie mówi:
              "Nie można dwóm panom służyć..."
              Ludzie zbawieni też będą mieli wolną wolę.Po co? Po to żeby w raju wybrać czy
              chcą popatrzeć na ptaszki ,czy na tygrysa?To jakaś farsa.
    • tlenek_wegla Re: szukam Boga 21.05.09, 00:32
      To on sie schowal?????????????????????????
      • nehsa Re: szukam Boga 21.05.09, 07:22
        tlenek_wegla napisała:
        "To on sie schowal?????????????????????????"
        Znowu nie wiem o kogo chodzi. Ale spadam, do swojego wątku. Pa!
        • pocoo Re: szukam Boga 21.05.09, 07:32
          nehsa napisał:

          > tlenek_wegla napisała:
          > "To on sie schowal?????????????????????????"
          > Znowu nie wiem o kogo chodzi. Ale spadam, do swojego wątku. Pa!

          Masz wolną wolę.
          • karbat Re: szukam Boga 21.05.09, 09:09
            pocoo napisał:

            > tlenek_wegla napisała:
            > "To on sie schowal?????????????????????????"

            Znowu nie wiem o kogo chodzi. Ale spadam, do swojego wątku. Pa!

            >Masz wolną wolę.

            ;)
    • nehsa Re: szukam Boga 21.05.09, 23:39
      malyduszek-0 napisała: "szukam Boga, im bardziej wydaje mi się że go
      odszukałem tym wiecej cierpienia w życiu moim i moich
      najbliższych..."gdzie jest Bóg czego chce czy on słyszy mnie? gdzie
      jest Bóg czego chce? czy ON kocha mnie?"
      malyduszku-0!
      Przepraszam, że wlazłem na twój wątek. Ale pobyt na nim, pozwolił mi
      na wyciągniecie następujacego wniosku: Sukces twoich poszukiwań może
      przyspieszyć, lub opóźnić towarzystwo współposzukujących. Z tymi,
      którzy "Go" nie szukają, zawsze ci będzie nie po drodze. POzdrawiam.
      • astrotaurus Re: szukam Boga 22.05.09, 00:02
        nehsa napisał:

        **malyduszku-0!
        Przepraszam, że wlazłem na twój wątek. Ale pobyt na nim, pozwolił mi
        na wyciągniecie następujacego wniosku: Sukces twoich poszukiwań może
        przyspieszyć, lub opóźnić towarzystwo współposzukujących. Z tymi, którzy "Go"
        nie szukają, zawsze ci będzie nie po drodze. POzdrawiam. **
        Malyduszku-0, zacznij czytać książki o krasnoludkach, poszukuj ich wszędzie i
        codziennie, najlepiej w towarzystwie innych poszukujących.
        Gwarantuję, że po pewnym czasie takich usilnych poszukiwań odbije Ci tak, że
        zaczniesz krasnoludki dostrzegać wszędzie.

        Nie bierz się za poszukiwanie bogów czy smoków. Krasnoludki, jeśli już
        potrzebujesz pogrążyć się w urojeniach, są najbezpieczniejsze! ;)
        • nehsa Re: szukam Boga 22.05.09, 11:21
          astrotaurus napisał:> nehsa napisał:
          Ja odpowiedziałem na twój poprzedni post. Odpowiedx jest u góry,
          datowana na 22.05 z godziny bodajże 6.07.
    • kaprysik17 Re: szukam Boga 16.05.10, 22:24
      Ja przeszłam to samo ,gdy mi się wydawalo że jestem blisko spadło na
      mnie tyle nieszczęść że przestałam szukać ,może wtedy on mnie
      znajdzie jak nas tak kocha .
      • karbat Re: szukam Boga 17.05.10, 08:52
        jak go znajdziesz , daj znac

        zaklecia wielebnych cwaniakow :
        blogoslawiony kto nie widzial a uwierzy ,
        po nocy nastapi dzien , a po ciemnosci jasnosc ,
        Biblia jest Pismem Swietym ... katolikow ,
        • kaprysik17 Re: szukam Boga 17.05.10, 16:03
          Witaj .Jesteś poszukiwaczem Boga , a może masz dowody że on nie
          istnieje? Ja chciała bym znać prawdę ,zmieniło to by moje życie.
    • ryby4347 Re: szukam Boga 17.05.10, 19:43
      malyduszek-0 napisała:

      > szukam Boga, im bardziej wydaje mi się że go odszukałem tym wiecej
      > cierpienia w życiu moim i moich najbliższych..."gdzie jest Bóg czego
      > chce czy on słyszy mnie? gdzie jest Bóg czego chce? czy ON kocha
      > mnie?"...................................

      ja Cię słyszę, tym bardziej Bóg...
      ja Cię kocham, tym bardziej Bóg...

      by+
      • karbat Re: szukam Boga 17.05.10, 20:16
        ryby4347 napisała:

        > ja Cię słyszę, tym bardziej Bóg...
        > ja Cię kocham, tym bardziej Bóg...
        >
        bog ciebie osobiscie poinformowal ,(masz jego nr telefonu ),
        ze slyszy malegoduszka-0
        - wciskasz ciemnote ,
        - kpisz z ludzkiej intligencji ,

        podaj jeden dowod , ze bog nie jest obojetny wobec ludzkiego padolu
        zwanego ziemia .
        • ryby4347 Re: szukam Boga 17.05.10, 20:32
          karbat napisał:

          > ryby4347 napisała:
          >
          > > ja Cię słyszę, tym bardziej Bóg...
          > > ja Cię kocham, tym bardziej Bóg...
          > >
          > bog ciebie osobiscie poinformowal ,(masz jego nr telefonu ),
          > ze slyszy malegoduszka-0
          > - wciskasz ciemnote ,
          > - kpisz z ludzkiej intligencji ,
          >
          > podaj jeden dowod , ze bog nie jest obojetny wobec ludzkiego padolu
          > zwanego ziemia .

          Proszę bardzo.
          mój Bóg nie jest wszechmocny, bo mieszka w człowieku.

          by+
          • karbat Re: szukam Boga 17.05.10, 20:40
            ryby4347 napisała:
            > karbat napisał:

            > > podaj jeden dowod , ze bog nie jest obojetny wobec ludzkiego
            padolu zwanego ziemia .

            > Proszę bardzo.
            > mój Bóg nie jest wszechmocny, bo mieszka w człowieku.


            I. podaj definicje tego twojego boga , opisz go ;),
            wielu ubawisz na FR .

            II.nie kpij z ludzkiej inteligencji ,
            robisz z boga niewszechmocnego slabeusza .... ,hm
            Stworzyciel rzeczy widzialnych i niewidzialnych mieszka w
            czlowieku :o
            w Hitlerze , Stalinie , debilu .. tez ?

            III.podaj jeden dowod , ze bog nie jest obojetny wobec ludzkiego
            padolu zwanego ziemia .


            • ryby4347 Re: szukam Boga 17.05.10, 20:45
              karbat napisał:

              > ryby4347 napisała:
              > > karbat napisał:
              >
              > > > podaj jeden dowod , ze bog nie jest obojetny wobec ludzkiego
              > padolu zwanego ziemia .
              >
              > > Proszę bardzo.
              > > mój Bóg nie jest wszechmocny, bo mieszka w człowieku.
              >
              >
              > I. podaj definicje tego twojego boga , opisz go ;),
              > wielu ubawisz na FR .
              >
              > II.nie kpij z ludzkiej inteligencji ,
              > robisz z boga niewszechmocnego slabeusza .... ,hm
              > Stworzyciel rzeczy widzialnych i niewidzialnych mieszka w
              > czlowieku :o

              Nie rozumiesz prostego zdania ?
              Przecież powiedziałam, że nie jest wszechmocny.

              > w Hitlerze , Stalinie , debilu .. tez ?

              Przynajmniej próbuje...

              > III.podaj jeden dowod , ze bog nie jest obojetny wobec ludzkiego
              > padolu zwanego ziemia .

              Podałam, ale Ty jesteś ślepy albo udajesz idiotę :)

              by+
    • megi1973 Re: szukam Boga 18.05.10, 09:34
      chyba najczęściej można go zastać w kościele, a już napeweno w
      Watykanie
      • nehsa Re: Eureka! 18.05.10, 09:53
        Po pierwsze, jest Dwie Istoty Boskie, Dwóch Bogów.
        Po drugie, każdy Bóg PRACUJE.

        Ludzie, nie pracują, tylko wspołpracują.
        Wyczerpująco, różnicę omówiłem na prowadzonym forum.
        • karbat Re: Eureka! 18.05.10, 10:38
          ryby4347 napisała:
          > >karbat napisał:

          > > podaj jeden dowod , ze bog nie jest obojetny wobec ludzkiego
          > > padolu zwanego ziemia .

          Proszę bardzo.
          mój Bóg nie jest wszechmocny, bo mieszka w człowieku.

          > > I. podaj definicje tego twojego boga , opisz go ;),
          > > wielu ubawisz na FR .

          masz problemy z opisem , definicja swego boga . Dlaczego sie
          wstydzisz , lubie jak wiercy robia ze swego boga pajaca .

          > > II.nie kpij z ludzkiej inteligencji ,
          > > robisz z boga niewszechmocnego slabeusza .... ,hm
          > > Stworzyciel rzeczy widzialnych i niewidzialnych mieszka w
          > > czlowieku :o

          >Nie rozumiesz prostego zdania ?
          >Przecież powiedziałam, że nie jest wszechmocny.

          on jest taki , ten twoj bog ,prawie jak jak ty ;)

          > >bog jest w czlowieku ..., w Hitlerze , Stalinie , debilu .. tez ?

          > Przynajmniej próbuje...

          malo , ze nie jest wszechmocny , to jeszcze experymentujacy
          nieudacznik , ...

          > > III.podaj jeden dowod , ze bog nie jest obojetny wobec ludzkiego
          > > padolu zwanego ziemia .

          > Podałam, ale Ty jesteś ślepy albo udajesz idiotę :)

          ??? , gdzie podales , ze bog jest zatroskany , ingeruje w swoj
          ludzki padol ? . gdzie te przyklady , dowody .

          arogancja wiercow w wierze ( przypisywanie innym idiotyzmu )
          to stan normalny dla tych w ktorych mieszka bog ,
          obrzucaja innych epitetami ... z milosci do blizniego , cos musza
          robic z braku argumentow ...


          • nehsa Re: Eureka! 18.05.10, 11:11
            karbat!
            Masz linka na dowód wszchmocności OJCA(Boga).
            forum.gazeta.pl/forum/w,96926,109651463,109658547,Re_Dowod_wszechmocnosci_Ojca_.html

            Gdybyś nie zrozumiał, następne posty wyczerpują temat.

            Tylko bardzo cię proszę, w ewentualnej odpowiedzi nie lej wody
            .
            • karbat Re: Eureka! 18.05.10, 11:26
              nehsa napisał:
              > karbat!
              > Masz linka na dowód [b]wszchmocności OJCA (Boga).
              rel="nofollow"forum.gazeta.pl/forum/w,96926,109651463,109658547,
              Re_Dowod_wszechmocnosci_Ojca_.html

              ? cos ci sie totalnie pomylilo ;)

              ryby4347 napisała:
              > mój Bóg nie jest wszechmocny, bo mieszka w człowieku.

              karbatowi chcesz udowadniac wplyw iluzji, zaswiatow , na losy
              czlowieka , swiata ?... hehehe , podpierajac sie nieweryfikowalnymi
              textami sprzed tysiecy lat ...

              nehsa twoje niektore spostrzezenia na temat zjawisk spol.- socjol.
              sa ciekawe , nie pozbawione pewnych prawidlowosci ( mocna strona
              twoich monologow ) , - tylko po jakiego diabla mieszasz do tego
              bogow , duchy , dusze , ... kazdy ma jakies hobby ;) .

              • nehsa Re: Eureka! 18.05.10, 13:25
                karbat!
                Ja, posługuje się w wymianach zdań, zgodnie ze świecką,
                nieskończenie racjonalną Nauką Wszechmogącego Ojca, najprostszymi
                argumentami.

                Rozważam zależność od człowieka, minimalnych dowodów jego
                człowieczego istnienia, a ponieważ takowych dowodów zależności nie
                znajduję, to jestem zmuszony przyznać rację treściom zawartym w
                Nauce Jedynego Ojca, o czym też komunikuję.

                Podany przeze mnie dowód wszechmocności Ojca(Boga), jest oczywisty,
                zatem i bezdyskusyjny.
                I nie jest ważne, czy nam, w tym tobie i mnie, to pasuje, czy nie
                pasuje, tak poprostu jest
                .
    • kaprysik17 Re: szukam Boga 18.05.10, 20:53
      Bóg jest tak ogromny że żaden umysł nie jest w stanie go ogarnąć,a
      zarazem tak malutki że może zamieszkać w ludzkim sercu.Masz więc
      racje że on nie mieszka w kośćiele .
    • antyteista Re: szukam Boga 19.05.10, 09:40
      cierpienie to dowód na to, że Bóg nie istnieje.
      Jeśli jest to dowód na to, że istnieje to jest on okrutnym rzeźnikiem oraz
      sadystą, a ludzie, którzy w niego wierzą są masochistami.
      • nehsa Re: szukam Boga 19.05.10, 11:10
        antyteista napisał:
        "> cierpienie to dowód na to, że Bóg nie istnieje.
        > Jeśli jest to dowód na to, że istnieje to jest on okrutnym
        rzeźnikiem oraz> sadystą, a ludzie, którzy w niego wierzą są
        masochistami."


        **Nauka Ojca(Boga), którą oznajmiał ludziom jedynie
        Syn
        (Bóg), jest świecką, nieskończenie racjonalną wiedzą.
        Maksyma Kanta, "Myślę więc jestem", jest kantem.

        Minimalnym, postrzegalnym dowodem naszego współistnienia na
        tym świecie, jest słowo naszej mowy z ust, zatem zgodnie z tym
        faktem, racjonalną byłaby maksyma, "Mówię, więc jestem".

        Jeżeli sens słowa z ust człowieka jest sprawiedliwy, to
        dowodzimy jego sensem, naszego posłuszeństwa obowiązującemu
        wzorcowi postępowania, oznajmionemu w Nauce Ojca(Boga)

        Jeżeli sens słowa z ust człowieka jest niesprawiedliwy, to
        jest on dla nas wszystkich w różnym stopniu KARĄ.

        Ani posłuszeństwo, ani kara, nie są dowodami
        zależności mowy od człowieka. A oczywista niematerialność sensu
        słowa, którego nośnikiem jest materialna fala akustyczna, jest
        dowodem, że kreacja sensu w procesie myślenia następuje dzięki
        wykorzystywaniu przez człowieka w procesie myślenia pracy DUCHA
        .

        Wobec powyższego, "nie pieprz trzy po trzy, jakby ci zęby dopiero
        szły."
      • kaprysik17 Re: szukam Boga 19.05.10, 19:57
        Witam niedowiarku, jak byśmy nie cierpieli i nie znali bólu kim
        byśmy byli? Wariatami. Szaleńcami.To że cierpimy ,czujemy ból i
        strach tylko nas wzmacnia ,skłania do myślenia.Stajemy się
        silniejsi ,mądrzejsi,wiele jestesmy w stanie przewidzieć.Osobiście
        wyznaje zasadę -

        Co mnie nie zabije ,to mnie wzmocni.
        • karbat Re: szukam Boga 20.05.10, 11:35
          kaprysik17 napisała:

          > Witam niedowiarku, jak byśmy nie cierpieli i nie znali bólu kim
          > byśmy byli? Wariatami. Szaleńcami.

          wg ciebie warunkiem aby nie byc szalencem , wariatem jest zaznanie
          bolu , cierpienia .... , myslenie wielu wiercow ...to tragedia .

          To że cierpimy ,czujemy ból i
          > strach tylko nas wzmacnia ,skłania do myślenia.Stajemy się
          > silniejsi ,mądrzejsi,wiele jestesmy w stanie przewidzieć.Osobiście
          > wyznaje zasadę -
          > Co mnie nie zabije ,to mnie wzmocni.

          wg twojej zasady - modl sie o raka , by ci go zeslal twoj bog , ...
          dopiero wowczas bedziesz mogla sie czuc naprawde super wzmocniona .


          • kaprysik17 Re: szukam Boga 20.05.10, 22:59
            Tak,bo to co przechodzimy w życiu formuje naszą osobowość,żeby
            uwieżyć trzeba wpierw mieć siłę,nie każdemu dane jest uwieżyć.
            Jeśli jest coś co daje ci siłę to dobrze, może to jest właśnie Bóg
            tylko ty jeszcze do tego nie doszedleś.
            Ludzie wychodzą z ciężkich nieuleczalnych chorób,i nikt nie jest w
            stanie tego wyjaśnić.
            Co tobie daje siłę, bo chyba nie odwodzenie innych od Boga?
    • kaprysik17 Re: szukam Boga 20.05.10, 23:12
      Co się dzieje z małymduszkiem ,gdzie on jest odezwij się !!!
      Nie zabiły go cierpienia .Poprostu nie szuka już pomocy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja