Ewangelia Barnaby

25.05.09, 10:33
Warto sie zapoznac. ewangeliabarnaby.webpark.pl/
    • zuq1 ale bzdurki 25.05.09, 10:55
      Ale bzdurki, ażem nie dał rady doczytać do końca. Zajmę się tylko
      jednym fragmentem:
      "Pomimo dokonanych wielu zmian w używanych dzisiaj przez chrześcijan
      Ewangeliach i Starym Testamencie można znaleźć fragmenty, które
      mówią o tym, że po Jezusie przyjdzie jeszcze jeden Prorok. (NIBY
      JAKICH?-KONKRETY PROSZĘ)
      I tak w Ewangelii Jana 16,7 (korzystamy
      z Pisma św. Starego i Nowego Testamentu, Wydawnictwo Pallatinium
      Poznań-Warszawa 1980) napisane jest: „Jednakże mówię wam prawdę:
      Pożyteczne jest dla was moje odejście. Bo jeżeli nie odejdę,
      Pocieszyciel nie przyjdzie do was” i dalej w 12-14
      wersecie: „Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz jeszcze
      znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi
      was do całej prawdy. Bo nie mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego
      weźmie i wam objawi.” Tutaj słowo „On” w Ewangelii jest tłumaczone
      jako „Duch” lub „Duch święty”. Gdy tymczasem w oryginalnym tekście w
      j.łacińskim (JAKIM ORYG. ŁACIŃSKIM? JEŚLI JUŻ, TO GRECKIM I JEST
      TO SŁOWO "PARAKLETOS" I ODNOSI SIĘ DO DUCHA ŚWIĘTEGO A NIE DO
      JAKIEGOŚ PROROKA I TO 600 LAT PO ZAPOWIEDZI. DLACZEGO WIĘC JEZUS
      MÓWI "DA WAM", MOŻE POWINIEN BYŁ RZEC "WASZYM PRAPRAPRA...WNUKOM?)
      napisane jest słowo „PARACLET”, co oznacza „Pocieszyciel”.
      Znaczy to też, że teologowie pomimo wielkich starań nie potrafili
      usunąć słów: „po mnie przyjdzie Pocieszyciel”."

      Totalna kompromitacja. Że też wando43 masz czas na coś takiego.
      • wanda43 Re: ale bzdurki 25.05.09, 11:13
        Może i bzdurki. Na tej zasadzie mozna uznać za bzdurki 4 ewangelie umieszczone w
        NT. Jedne cacy, drugie be? A niby dlaczego? Bo kk tak się podoba?
        Nikogo nie zmuszam, aby w cokolwiek wierzyl. Uwazam jednak, ze warto sie
        zapoznac. Rowniez z wieloma innymi ewangeliami nie uznawanymi przez kk za
        kanoniczne.
        • karbat Re: ale bzdurki 25.05.09, 12:02
          wanda43 napisała:

          > Może i bzdurki. Na tej zasadzie mozna uznać za bzdurki 4 ewangelie
          >umieszczone w NT. Jedne cacy, drugie be? A niby dlaczego? Bo kk tak
          >się podoba?
          > Nikogo nie zmuszam, aby w cokolwiek wierzyl. Uwazam jednak, ze
          >warto sie zapoznac. Rowniez z wieloma innymi ewangeliami nie
          uznawanymi przez kk za kanoniczne.

          z licznych ewangelii wielebni cwaniacy w IV w ne wyselekcjonowali
          cztery ( takze wystarczajaco ze soba czesto sprzeczne ), do
          realizacji swych celow .
          Dlaczego odrzucono pozostale ewangelie , ich wartosc jest taka
          sama ja czterech wybranych .Wiecej w nich fantazji ? , tak jakby w
          ewangeliach Jana , Marka ,Mat. czy Luk . ich brkowlo :o .

          W kontekscie pozostalych ewangelii dopiero wyraznie widac ,
          jaka sa, te cztery wybrane przez katolikow , piramidalna bzdura .

          Starzytni obrzezani Zydzi moga byc dumni ze swego dziela ,
          Najlepsze , do dzis Zydzi odcijana kupony - kase , za spisanie
          legend swych przodkow .
          Spisali opowiesci ,legendy , w ktore sami dzis NIE wierza ,
          jaja jak balony :).

        • zuq1 Re: ale bzdurki 25.05.09, 12:50
          "Jedne cacy, drugie be? A niby dlaczego? Bo kk tak się podoba?
          Nikogo nie zmuszam, aby w cokolwiek wierzyl. Uwazam jednak, ze warto
          sie zapoznac. Rowniez z wieloma innymi ewangeliami nie uznawanymi
          przez kk za kanoniczne." - w przeciwieństwie do 4 ewangelii
          kanonicznych, powstałych w I w. ne wszystkie te "ewangelie" wg
          Judasza, Barnaby, Tomasza itd. powstały dopiero w II-III w ne. To
          wyjaśnia wszystko. Ja zająłem stanowisko wobec jednego cytatu i
          udowodniłem, że jego interpretacja jest po prostu kłamliwa z
          założenia. "Parakletos" to Duch Święty a nie Mahomet. Jeśli uważasz
          inaczej, napisz dlaczego.
          • wanda43 Re: ale bzdurki 25.05.09, 12:55
            Jak by nie patrzyl, wszystkie powstały kilkadziesiat lat po ewentualnej smierci
            Jezusa i wszystkie sa jednakowo "wiarygodne".
            • zuq1 do rzeczy! 25.05.09, 13:08
              Uciekasz od tematu. A gdyby powstały 5 lat po wydarzeniach to już
              byłyby wiarygodne? A 5 dni? A może apostołowie mieli się nagrywać na
              dyktafony w komórkach a potem spisać to wszystko i to najlepiej po
              angielsku, bo 2000 lat później to będzie lingua franca całego świata?
              Dobrze Jezus powiedział: "Choćby i kto z martwych postał, nie
              uwierzą".
              • wanda43 Re: do rzeczy! 25.05.09, 13:24
                Tia... I to zapewne z tego powodu, że w niekanonicznych Jezus jest przedstawiany
                jako czlowiek pod kara śmierci zakazywano ich czytania.
                • zuq1 he, he a to dobre! 25.05.09, 14:26
                  No, to jeśli tak uważasz, że Chrystus nigdzie nie jest nazwany w NT
                  człowiekiem, to wykazujesz się kompletną niewiedzą. Dwa cytaty:

                  "Istnieje bowiem tylko jeden Bóg i jeden pośrednik między Nim a
                  ludźmi: człowiek – Jezus Chrystus." (1 Tymoteusza 2,5)

                  "Piszę o tym, bo wielu fałszywych nauczycieli pojawiło się na
                  świecie. Nie uznają oni, że Jezus Chrystus przyszedł na ziemię jako
                  prawdziwy człowiek. Ktoś taki jest zwodzicielem i przeciwnikiem
                  Chrystusa – antychrystem." (2 List Jana 7)
                  • wanda43 Re: he, he a to dobre! 25.05.09, 14:39
                    Czlowiek, a nie bog, ani 1/3 trojcy.
                    • zuq1 Re: he, he a to dobre! 25.05.09, 14:45
                      Jesteś po Piwim drugą osobą, która wycofuje się ze swoich
                      niedorzecznych twierdzeń. No to Wando, jak to jest z tą boskością
                      Jezusa? Czy w Biblii jest przedstawiany tylko jako Bóg? Czy też
                      również jako człowiek? I czy tylko apokryfy Go przedstawiają jako
                      człowieka? To dlaczego rzekomo ukazywanie Jezusa jako człowieka było
                      powodem "wycofania" apokryfów z obiegu, skoro inne, "oficjalne"
                      pisma NT też go przedstawiają jako człowieka? Wyjaśnij mi proszę,
                      ale nie takimi strzępkami zdań jak wyżej, bo mało z nich wynika.
                      • wanda43 Re: he, he a to dobre! 25.05.09, 15:20
                        Nic ci nie będę wyjasniac i z niczego się nie wycofuje. Malo mnie interesuje, co
                        jest napisane w ewangeliach. One sa tak samo wiarygodne, jak i apokryfy.
                        Zreszta, gdybym miala uwierzyc w to, co w nich napisane, to musiala bym uwierzyć
                        rowniez w cudowne narodziny Ateny naprzyklad oraz w istnienie krasnoludkow. W
                        mojej opinii, jesli w ogóle taki Jezus żył, to zapewne był zwykłym człowiekiem,
                        rabbim i tyle. Mógł nawet zostać skazany, reszta to fantazja glownie Pawła.
                        • zuq1 żenua 25.05.09, 15:31
                          "Malo mnie interesuje, co jest napisane w ewangeliach. One sa tak
                          samo wiarygodne, jak i apokryfy." - zdumiewające. Nie obchodzi Cię,
                          a tak się tym zajmujesz, że całe dnie spędzasz w necie i o nich
                          dyskutujesz.
                          "Zreszta, gdybym miala uwierzyc w to, co w nich napisane, to musiala
                          bym uwierzyć rowniez w cudowne narodziny Ateny naprzyklad oraz w
                          istnienie krasnoludkow." - a dlaczego? Czy narodziny Ateny są
                          osadzone w jakimś kontekście historycznym, konkretnym miejscu? Z
                          tego co pamiętam, wyskoczyła z głowy Zeusa, ale nie przypominam
                          sobie, by stało się to np. w Atenach 24.06.1289 p.ne. A Ewangelie są
                          osadzone w konkretnym czasie i miejscu.
                          "W mojej opinii, jesli w ogóle taki Jezus żył, to zapewne był
                          zwykłym człowiekiem, rabbim i tyle. Mógł nawet zostać skazany,
                          reszta to fantazja glownie Pawła." - jaką Ty możesz mieć opinię o
                          czymś, o czym masz mgliste pojęcie? W mojej opinii Napoleon
                          Bonaparte nie był cesarzem Francuzów a li tylko podoficerem armii
                          pruskiej. Reszta to fantazje Łysiaka i tyle.
          • piwi77 Re: ale bzdurki 25.05.09, 13:14
            zuq1 napisał:

            > w przeciwieństwie do 4 ewangelii kanonicznych, powstałych w I w.

            I co z tego, że powstały prawdopodobnie w I wieku, ich teksty były
            wielokrotnie zmieniane przez kopistów, a orginalne się nie
            zachowały, więc co warte są kopie kopii kopii ... kopii? No właśnie,
            tyle co wiadomość która przeszła przez głuchy telefon.
            • zuq1 pokaż błędy zmieniające sens-konkretnie 25.05.09, 13:23
              "I co z tego, że powstały prawdopodobnie w I wieku, ich teksty były
              wielokrotnie zmieniane przez kopistów, a orginalne się nie
              zachowały, więc co warte są kopie kopii kopii ... kopii? No właśnie,
              tyle co wiadomość która przeszła przez głuchy telefon." - jesteś w
              błędzie. Tora była też przepisywana ręcznie przez ponad 3000 lat i
              nie ma w niej żadnych błędów zmieniających treść. Czytałem kiedyś
              taką fajną książkę, gdzie poruszono kwestię słynnego wielbłąda i
              ucha igielnego. Otóż wielbłąd to "kamelos" a lina okrętowa
              to "kamilos" - i jednym w manuskryptów właśnie ta forma występuje.
              Czy ma to jakikolwiek wpływ na teologię i przesłanie Ewangelii?
              Żadnego, czy "kamelos", czy "kamilos", wypowiedź nie zmienia sensu -
              bogatemu trudno jest wejść do Królestwa Niebieskiego.
              • piwi77 Re: pokaż błędy zmieniające sens-konkretnie 25.05.09, 13:38
                Ja pisałem o 4 Ewangeliach, nie o Torze, nie wiem jak było z Torą.
                Ale jakby nie było, co to ma wspólnego z Ewangeliami?
                • zuq1 Re: pokaż błędy zmieniające sens-konkretnie 25.05.09, 13:55
                  Nie udawaj Greka. Podałem Ci jeden przykład zmiany w treści w Ew.
                  Łukasza, który nie ma wpływu na jej sens. Jeśli znasz inne, to
                  podaj. Ale Ty nie podasz, bo nie znasz. Jedynie przypuszczasz, że
                  przez wielokrotne przepisywanie mogło dojść do jakichś błędów.
                  • piwi77 Re: pokaż błędy zmieniające sens-konkretnie 25.05.09, 14:09
                    No sorry ale jak możemy poznać co zostało zmienione skoro mamy tylko
                    kopie, a nie mamy orginału. Podejrzenia są i owszem, ale to tylko
                    podejrzenia.
                    • zuq1 Re: pokaż błędy zmieniające sens-konkretnie 25.05.09, 14:30
                      No sorry, ale jeśli masz "tylko podejrzenia", to po co w ogóle się
                      wypowiadasz?

                      "I co z tego, że powstały prawdopodobnie w I wieku, ich teksty były
                      wielokrotnie zmieniane przez kopistów, a orginalne się nie
                      zachowały, więc co warte są kopie kopii kopii ... kopii?" - w tej
                      swojej wypowiedzi jesteś pewny swego, a godzinę później już nie? Tak
                      się rakiem wycofujesz?
                      • piwi77 Re: pokaż błędy zmieniające sens-konkretnie 25.05.09, 14:41
                        zuq1 napisał:

                        > No sorry, ale jeśli masz "tylko podejrzenia", to po co w ogóle się
                        > wypowiadasz?

                        To są bardzo poważne podejrzenia. Jeżeli coś jest stale kopiowane na
                        przestrzeni 2000, a do dyspozycji mamy jedynie ostatnią kopię, to
                        nikt o zdrowych zmysłach nie weżmie jej za zgodną z orginałem.
                        Pamiejtajmy, że kopistami byli ci, których treść kopiowanego tekstu
                        bezpośrednio dotyczyła.
                        • zuq1 kopii są setki... 25.05.09, 14:50
                          Piwi, kopii są setki z różnych lat. Może tu sobie poczytaj:
                          pl.wikipedia.org/wiki/Codex_Sinaiticus
                          • piwi77 Re: kopii są setki... 25.05.09, 15:34
                            Czytałem, dzięki. Mimo wszystko został on spisany po 330 roku, już
                            po okrzepnięciu chrześcijaństwa i 300 lat po wydarzeniach, których
                            Ewangelie dotyczą. Do zbyt długi okres czasu aby nie mieć
                            wątpliwości.
                            • supaari Re: kopii są setki... 25.05.09, 15:48
                              piwi77 napisał:

                              > Czytałem, dzięki. Mimo wszystko został on spisany po 330 roku, już
                              > po okrzepnięciu chrześcijaństwa i 300 lat po wydarzeniach, których
                              > Ewangelie dotyczą. Do zbyt długi okres czasu aby nie mieć
                              > wątpliwości.


                              pl.wikipedia.org/wiki/Lista_kodeks%C3%B3w_papirusowych_Nowego_Testamentu
                              • piwi77 Re: kopii są setki... 25.05.09, 16:41
                                Wow, przyznam że nie wiedziałem, że tak się mają sprawy, dzięki!
                                Pobieżna lektura ogranicza lukę dziejową do ok 200 lat. Ale to
                                ciągle dużo ...
                                • supaari Re: kopii są setki... 25.05.09, 16:42
                                  piwi77 napisał:

                                  > Wow, przyznam że nie wiedziałem, że tak się mają sprawy, dzięki!
                                  > Pobieżna lektura ogranicza lukę dziejową do ok 200 lat. Ale to
                                  > ciągle dużo ...

                                  Doprawdy? 200 lat? Niedokładnie przejrzałeś tabelkę...
                                  • piwi77 Re: kopii są setki... 25.05.09, 18:53
                                    To mniej niż 200 dotyczy już tylko drobnych fragmentów, pozostaję
                                    przy 200 jako uczciwym kompromisie.
                                    • supaari Re: kopii są setki... 25.05.09, 19:21
                                      piwi77 napisał:

                                      > To mniej niż 200 dotyczy już tylko drobnych fragmentów, pozostaję
                                      > przy 200 jako uczciwym kompromisie.


                                      to rozumiem, że jakbym Ci przedstawił własnoręcznie napisany przez
                                      Łukasza fragment ewangelii, to uznałbyś, że nie jest wystarczająco
                                      dobry, bo brakuje dołaczonego do niego teksty ewangelii Marka i
                                      Mateusza, a moze nawet Jana?
                                      • piwi77 Re: kopii są setki... 25.05.09, 19:27
                                        Gdybyś mi przedstawił coś takiego, nadal nie miałbym zdania. Nie
                                        miałbym, bo czuję się w tej dziedzinie niekompetentny. Zaczekałbym
                                        na opinie znawców tematu i wtedy zająłbym stanowisko.
                                        • supaari Re: kopii są setki... 25.05.09, 19:37
                                          piwi77 napisał:

                                          > Gdybyś mi przedstawił coś takiego, nadal nie miałbym zdania. Nie
                                          > miałbym, bo czuję się w tej dziedzinie niekompetentny. Zaczekałbym
                                          > na opinie znawców tematu i wtedy zająłbym stanowisko.

                                          Jak na osobę we własnym mniemaniu niekompetentną, rozpocząłeś udział
                                          w tej dyskusji z grubej rury - było coś o zmianach, o kopiach, o
                                          braku oryginałów... Podziwiam.
                                          • piwi77 Re: kopii są setki... 25.05.09, 19:42
                                            Ja tego sobie sam nie wymyśliłem, czytałem co nieco na ten temat i
                                            na tej podstawie taką opinię sobie wyrobiłem. Dowiedziałem się w tym
                                            wątku kilku nowych faktów, ale nic takiego co by miało stanowić
                                            przełom w tym co dotąd na ten temat sądziłem.
                                            • supaari Re: kopii są setki... 25.05.09, 20:03
                                              piwi77 napisał:

                                              > Ja tego sobie sam nie wymyśliłem, czytałem co nieco na ten temat i
                                              > na tej podstawie taką opinię sobie wyrobiłem. Dowiedziałem się w
                                              tym
                                              > wątku kilku nowych faktów, ale nic takiego co by miało stanowić
                                              > przełom w tym co dotąd na ten temat sądziłem.


                                              O tym, że jest tylko jedna kopia też gdzieś przeczytałes?
                                              • piwi77 Re: kopii są setki... 25.05.09, 20:14
                                                Nigdzie nie pisałem o jednej kopii, więc nie próbuj przypierać mnie
                                                w ten sposób do muru. Ostatecznie liczba kopii nie ma większego
                                                znaczenia, tak jak liczba relacji z wizyty np. Havla w Polsce. Mój
                                                przekaz streszcza się w spostrzeżeniu, że orginałów nie ma, a
                                                kopiści co kopie (obojętnie jedną czy 100 tys.) kopiowali to ludzie
                                                kościoła, więc treścią żywotnie zainteresowani. Fachowcy w temacie
                                                mają poważne podejrzenia, że istotne fragmenty Ewangelii, dające
                                                kościołowi tytuł do schedy po Jezusie, zostały dopisane. Orginał
                                                rozwiałby takie podejrzenia, ale go nie ma. I to jest to o czym
                                                mozemy dyskutować, nie o liczbie kopii, czy użytej czcionce.
                                                • supaari Re: kopii są setki... 25.05.09, 20:21
                                                  piwi77 napisał:

                                                  > Nigdzie nie pisałem o jednej kopii, więc nie próbuj przypierać
                                                  mnie
                                                  > w ten sposób do muru. Ostatecznie liczba kopii nie ma większego
                                                  > znaczenia, tak jak liczba relacji z wizyty np. Havla w Polsce. Mój
                                                  > przekaz streszcza się w spostrzeżeniu, że orginałów nie ma, a
                                                  > kopiści co kopie (obojętnie jedną czy 100 tys.) kopiowali to
                                                  ludzie
                                                  > kościoła, więc treścią żywotnie zainteresowani. Fachowcy w temacie
                                                  > mają poważne podejrzenia, że istotne fragmenty Ewangelii, dające
                                                  > kościołowi tytuł do schedy po Jezusie, zostały dopisane. Orginał
                                                  > rozwiałby takie podejrzenia, ale go nie ma. I to jest to o czym
                                                  > mozemy dyskutować, nie o liczbie kopii, czy użytej czcionce.

                                                  rozumiem, że Twoje założenie: Jeżeli coś jest stale kopiowane na
                                                  przestrzeni 2000, a do dyspozycji mamy jedynie ostatnią kopię
                                                  ...
                                                  nie miało żadnego związku z tematem.
                                                  • piwi77 Re: kopii są setki... 25.05.09, 20:28
                                                    Chcesz dyskutować, przejdźmy do spraw istotnych. Mamy orginał czy
                                                    nie? Było dość czasu na takie kopiowanie, aby zmienić istotne
                                                    fragmenty i nikt nie pamiętałby co było przed, a co po, czy nie
                                                    było. Czy można mieć pewność, że kopiści byli względem kopiowanej
                                                    treści bezstronni, czy nie można jej mieć? Są podejrzenia co do
                                                    fałszerstw w tej materii wśród fachowców, czy nie ma. No tak jak,
                                                    chcesz o tym, czy interesuje Cie wyłącznie kwestia liczby kopii i w
                                                    jakim roku? Bo jeżeli tylko to, to dalej dziel włos na czworo już
                                                    sam.
                                                  • supaari Re: kopii są setki... 25.05.09, 20:49
                                                    piwi77 napisał:

                                                    > Chcesz dyskutować, przejdźmy do spraw istotnych. Mamy orginał czy
                                                    > nie? Było dość czasu na takie kopiowanie, aby zmienić istotne
                                                    > fragmenty i nikt nie pamiętałby co było przed, a co po, czy nie
                                                    > było. Czy można mieć pewność, że kopiści byli względem kopiowanej
                                                    > treści bezstronni, czy nie można jej mieć? Są podejrzenia co do
                                                    > fałszerstw w tej materii wśród fachowców, czy nie ma. No tak jak,
                                                    > chcesz o tym, czy interesuje Cie wyłącznie kwestia liczby kopii i
                                                    w
                                                    > jakim roku? Bo jeżeli tylko to, to dalej dziel włos na czworo już
                                                    > sam.

                                                    Nie macie. Było. Nie można. Nie wiem. Jak dla mnie niewiedza i
                                                    domniemania to trochę mało, żeby zarzucać, że kopiści zmieniali i
                                                    nie ma tresci zgodnej z oryginałem. Ale rozumiem, że tu się różnimy.
                                                    Dla Ciebie dopisek na marginesie bedzie zapewne fałszerstwem, dla
                                                    mnie komentarzem. Dla Ciebie poprawka gramatyczna będzie
                                                    fałszerstwem, dla mnie - poprawką gramatyczną (być może "powrotną").
                                                    Itd.
                                                  • piwi77 Re: kopii są setki... 25.05.09, 20:57
                                                    Po prostu w świetle tego co wiemy, a czego nie wiemy, biorę
                                                    wątpliwości ludzi znających sie na rzeczy bardzo poważnie. A
                                                    doświadczenie uczy, że komu jak komu, ale kościołowi katolickiemu na
                                                    słowo wierzyć nie mozna, liczą sie twarde dowody, a tych nie ma.
                                                    Żeby nie było watpliwości, to moja osobista opinia, respektuję
                                                    postawę tych, co wierzą kościołowi we wszystko, bez proszenia o
                                                    dowody. Ale moja opinia jest jaka jest i nie ma powodu jej ukrywać.
                            • zuq1 Re: kopii są setki... 25.05.09, 15:55
                              Mimo wszystko, jak przeczytałeś, istnieją też wcześniejsze fragmenty
                              a tzw. Ojcowie Kościoła (teologowie z II wieku) w swoich pismach
                              cytują pisma nowotestamentowe. I, o dziwo, nie ma w nich niczego,
                              czego nie byłoby w Codex Sinaitcus. Czyli jeśli zmiany/błędy są, to
                              na tyle nieznaczne, że nie mają wpływu na treść przesłania
                              chrześcijańskiego.
                              • wanda43 Re: kopii są setki... 25.05.09, 17:44
                                w 1 Piotra 5,13 słowo "Babilon" zamienione zostało na "kościół".[5]

                                Faktycznie, różnica żadna ;-)))))))))
                                • zuq1 i znowu się skompromitowałaś 26.05.09, 08:19
                                  Tak Wando, jak zwykle słyszałaś, że gdzieś dzwoni, ale nie wiesz, w
                                  którym kościele... Albo po prostu nie rozumiesz słowa pisanego:

                                  "Macie pozdrowienia od bratniego kościoła w Babilonie i od mojego
                                  syna w Panu, Marka." (tłum. z bibleserver.com)

                                  "Pozdrawia was ta, która jest w Babilonie razem z wami wybrana, oraz
                                  Marek, mój syn." (katolicka Tysiąclatka)
                                  i tutaj komentarz do tego wersetu:
                                  "1 P 5, 13 - "Ta" - Wlg dodaje: "Kościół" (ekklesia jest rodzaju
                                  żeńskiego): "w Babilonie" - symboliczna nazwa Rzymu; "Marek" -
                                  ewangelista; "syn" - w sensie duchowym."

                                  Więc nie pisz bzdur, że Babilon został zamieniony na kościół.
                              • piwi77 Re: kopii są setki... 25.05.09, 19:03
                                Podejrzenia zmian dotyczą kilku, może kilkunastu zdań we wszystkich
                                Ewangeliach razem wziętych, za to zdań o kluczowym znaczeniu. Gdyby
                                się okazało, że te przekłamania to fakt, nadal możnaby mówić o 99,9%
                                zgodności z orginałem, jak i równoczesnie o wielkim przekłamaniu.
                                Dlatego argument, że większość tekstu najprawdopodobniej pozostała
                                niezmieniona, nie przekonuje o orginalności Ewangelii. Musielibysmy
                                miec pewność co do 100%, albo przynajmniej co do 0,1% tej jej
                                części, co do której własnie są wątpliwości.
                          • krytykantka07 zaiste jest o co kopie kruszyć 25.05.09, 20:22
                            Bez względu na rok powstania tych bredni i ich " autentyczność " można łatwo
                            odkryć, że Barnaba działał wspólnie z Pawłem.
                            Pisał brednie równe bredniom Pawła i Jana.

                            " Ewangelia Barnaby, rozdział 70.: „Jezus był bardzo zły na Piotra, który
                            powiedział do niego, że jest on synem Boga. Skarcił go i powiedział mu: Idź
                            precz, odsuń się ode mnie! Ty jesteś szatanem i chcesz mi uczynić zło. Potem
                            zwrócił się do swoich Apostołów mówiąc: Szkoda tych, co do mnie w ten sposób się
                            zwracają! Bóg nakazał mi ich przekląć.”
                            Jezus ludzi nie straszył.
                            Ci, co ludzi straszyli zakpili z Jezusa.
                            Zarówno znani jak i nieznani ewangeliści.
                            Oni byli narzędziem szatana.
                            Odwołali się do ST.
                            W NT ani jednego słowa na temat straszenia ludzi być nie powinno.
                            To kpiny z Boga, o którym mówił Jezus!
                  • kolter_one Re: pokaż błędy zmieniające sens-konkretnie 30.05.09, 20:59
                    zuq1 napisał:

                    Jedynie przypuszczasz, że
                    > przez wielokrotne przepisywanie mogło dojść do jakichś błędów.

                    Ja wiem ze takie błędy istnieją na przykładzie Pawła i jego ,,cudownego"
                    nawrócenia ;
                    Dz 9,7
                    Ludzie, którzy mu towarzyszyli w drodze, oniemieli ze zdumienia,>>> słyszeli
                    bowiem głos<<<, lecz nie widzieli nikogo.
                    Dz 22 ,9
                    Towarzysze zaś moi widzieli światło,>>>> ale głosu, który do mnie mówił, nie
                    słyszeli<<<<.

                    Więc albo kłamie Paweł a Łukasz to łykną , albo kopista walną ewidentnego byka !!
                    • pocoo Re: pokaż błędy zmieniające sens-konkretnie 01.06.09, 00:02
                      kolter_one napisał:

                      >
                      > Więc albo kłamie Paweł a Łukasz to łykną , albo kopista walną ewidentnego byka
                      > !!

                      Zaraz tam byka.
                      Wszystkim piszącym podpowiadał Duch Święty .Jak ich "natchnął" tak pisali.
                    • zuq1 Kolter, jesteś niezawodny 01.06.09, 09:57
                      Wg mojej wiedzy w grece jest podobna sprawa z czasownikami jak i w
                      polskim: "słyszeć" (ogólnie) i "słuchać" (z uwagą, przysłuchiwać się
                      czemuś konkretnie) - i ponoć te dwa różne czasowniki w obu tych
                      miejscach występują (ale nie wiem tego na pewno). Nie są to jednak
                      błędy mające wpływ na zasadnicze przesłanie Ewangelii - nie
                      zmieniają jej sensu.
                      • pocoo Re: Kolter, jesteś niezawodny 01.06.09, 14:56
                        zuq1 napisał:

                        Nie są to jednak
                        > błędy mające wpływ na zasadnicze przesłanie Ewangelii - nie
                        > zmieniają jej sensu.

                        Jasne ,do zbawienia nie jest to potrzebne.
                        Biblia lub Pismo Święte coś znaczy.To nie jakieś tam romansidło.Na niej opiera
                        się całe Chrześcijaństwo.Każde słowo napisane w Piśmie Świętym powinno być
                        niepodważalne.Jeżeli cokolwiek można podważyć,przeczytać różniące się między
                        sobą "fakty" lub wręcz "dziwne historie" (bo tak chciał , kazał lub sam zrobił
                        Bóg) to nie jest ono święte.Nie można z Biblii wybierać co komu pasuje wszak
                        jest ona Święta.
                        • zuq1 Re: Kolter, jesteś niezawodny 01.06.09, 15:00
                          Ach, Wy ateiści zawsze znajdziecie jakąś wymówkę, aby nie uwierzyć
                          Bogu. Jeśli kolter walnął (a WALNĄ) dwa byki ortograficzne, to też
                          mam uznać, że jego wypowiedź się nie liczy? Nonsens.
                          • pocoo Re: Kolter, jesteś niezawodny 01.06.09, 22:52
                            zuq1 napisał:

                            > Ach, Wy ateiści zawsze znajdziecie jakąś wymówkę, aby nie uwierzyć
                            > Bogu.

                            Wierzysz Bogu na podstawie czego? Tego ,co pisali grzeszni ludzie na podstawie
                            ustnych przekazów przez pokolenia? To ma być święte i w pełni wiarygodne? Czegóż
                            to ludziska nie wymyślą.We wszelkie świństwa ,draństwa ,wszeteczeństwa i
                            zbrodnie popełniane przez Naród Wybrany bo tak im kazał Bóg? Możesz sobie
                            wierzyć nawet w to , że Jozue zatrzymał słońce.Bóg im nie powiedział , że to
                            Ziemia lata wokół słońca? To ma być wiarygodne? A może to ,że aniołowie
                            zstępowali z nieba i zapładniali te ziemianki ,które im się podobały? Czy ryba
                            która połknęła Jonasza była sztuczna? Niemożliwe.
                            Duch Święty tak ich natchnął (czy "zaćmił"), że im się plątało i nie wiedzieli
                            co piszą.
    • piwi77 Re: Ewangelia Barnaby 25.05.09, 12:23
      Ciekawy tekst. Najlepiej jedne bujdy zwalcza się innymi bujdami.
      • karbat Re: Ewangelia Barnaby 25.05.09, 13:25
        wanda43 napisała:

        > Jak by nie patrzyl, wszystkie powstały kilkadziesiat lat po
        >ewentualnej smierci Jezusa i wszystkie sa jednakowo "wiarygodne".

        jak historyjki o Jezusie slyszeli , tak je pisali ;)

        W co wierzy katolik ;,

        w historie powtarzne sobie z ust do ust sobie przez ludzi bez
        wyksztalcenia . Obrzezane prostaki, pastuchy ,z TOTALNEGO zadupia ,
        zydowskiej prowincji , opowiadaly sobie zaslyszane mity na
        zasadzie ; jedna baba , drugiej babie , wsadzila do d... grabie ) .

        Po WIELU latach zaczeto te zaslyszane opowiesci spisywac , odbiegaly
        one MOCNO od rzeczywistosci i faktow , fakt .
        Po czym opowiesci te tlumaczono z jednego jezyka ,na drugi ,
        aramejski na grecki . Zaslyszane historyjki nabieraja dodatkowego
        kolorytu , fantazji tlumacza .

        Potem byli przepisywacze i poprawiacze slow boskich , pozniej
        tlumacze na lacine ,
        dzis ksiadz mowi , tak bylo . Kpi z ludzkiej inteligencji i nic
        wiecej .



        • karbat Re: Ewangelia Barnaby 25.05.09, 13:37
          dzis ksiadz mowi ; tak NAPRAWDE bylo , kpi z ludzkiej inteligencji .
          • piwi77 Re: Ewangelia Barnaby 25.05.09, 13:39
            Jeżeli ktoś podkreśla słowo, NAPRAWDĘ, to już jest to podejrzane.
            • pocoo Re: Ewangelia Barnaby 25.05.09, 19:23
              Chrześcijanie wierzą,że Jezus umarł aby oni mogli być zbawieni.Ich nie obchodzi
              jak było naprawdę.
              Znane a Biblii ewangelie podają te same "fakty",które różnią się między
              sobą.Wystarczy aby wierzący zadali sobie trud porównania tych "faktów".Podam jeden.
              W ewangelii Mateusza i Marka napisano , że obaj wiszący obok Jezusa łotrzy
              urągali mu. W ewangelii Łukasza jeden , a drugiemu Jezus obiecał królestwo.Mówią
              o tym duchowni wielu wyznań.W ewangelii Jana nie ma na ten temat wzmianki.Jak
              było naprawdę? Co oznacza Święta Księga? Pomieszanie z poplątaniem? Kto te
              ewangelie umieścił w Biblii i dlaczego właśnie te?
              Osób wierzących nie obchodzi prawda o której ciągle mówią.Odrzucają inne
              istniejące ewangelie ze strachu aby nie dowiedzieć się czegoś co zburzy ich
              "przekonania".Chcą być zbawieni wg tego w co wierzą i już.Jak było naprawdę nie
              wie nikt.
              • piwi77 Re: Ewangelia Barnaby 25.05.09, 19:32
                Moge na przykładzie pokazać jak obchodzić się z ewangelicznymi
                sprzecznościami. Jeżeli mówi się o Jezusie, że był jedynym
                sprawiedliwym wśród wszystkich ukrzyżowanych, wtedy czyta się
                Mateusza albo Marka. Kiedy mowa o cudownym wpływie Jezusa na
                grzeszników, wtedy cytuje się Łukasza, a gdy chce się podkreslić
                opuszczenie umierającego za grzechy ludzkości Jezusa, fragment z
                Jana nadaje się idealnie.
                • pocoo Re: Ewangelia Barnaby 25.05.09, 20:11
                  Każdemu wg potrzeb.Jeżeli ktoś wierzy tak jak kiedyś mi się przytrafiło,to jest
                  ślepy i głuchy na wszystko oprócz tego co powiedział Bóg i Jezus(wybiórczo
                  oczywiście).Wiara powoduje ,że rozum śpi.
                  • karbat Re: Ewangelia Barnaby 25.05.09, 20:32
                    co do tlumaczen nowego testmentu ,

                    W swiecie katolikow kazdy slyszal o swietej Weronice ( podobno
                    ocierala chusta twarz Jezusowi ) .
                    Malowano jej obrazy , stawiano kamienne figurki , modlono sie do
                    niej na przestrzeni wiekow .
                    Gdzie mozna w tzw. Nowym Testamencie poczytac o swietej Weronice ,
                    w ktorym miejscu .
                    Katoliki w swej glebokiej wierze przez setki lat modlili sie
                    do mitu , wynikajacego z blednego tlumaczenia :o.

                    wiara w madrosci ksiedza ,uraga ludzkiej inteligencji .
                • wanda43 Re: Ewangelia Barnaby 25.05.09, 20:43
                  Tak a propos kopiowania i tłumaczenia - niedawno gdzieś czytałam, że starym
                  szwedzkim tłumaczeniu Biblii jest taki tekst : „Piłat zatem zapytał lud, który
                  się zebrał: 'Kogo mam wam ułaskawić: Jezusa Barabasza czy Jezusa zwanego
                  Mesjaszem?'”
                  Dwóch Jezusów?
                  • piwi77 Re: Ewangelia Barnaby 25.05.09, 20:46
                    Jezus to wtedy było popularne imię. Zresztą w niektórych okolicach
                    świata jest tak do dzisiaj. W mojej opini zlepiono kilku Jezusów
                    razem ze sobą, dolano czarownego sosu i tak powstała ta legenda.
                    • karbat Re: Ewangelia Barnaby 25.05.09, 21:35
                      Ciekwe ,ze ta Ewangelia byla bardzo rozpowszechniona w tzw.
                      kosciele, wsrod pierwszych chrzescijn . Nalzala ta ewangelia do
                      KANONU kosciola aleksandryjskiego . Dopoki w roku 325 , wielebni
                      starcy powiedzieli a kuku , niewzne w to co wierzyliscie , pogrozili
                      smiercia z jej rozpowszechnianie i po zawodach .

                      Prawda rzadko pasowala do kramu wierzen wielebnych kosciola
                      katolikow ,jak naucza hisstoria ich kosciola .
                      • pocoo Re: Ewangelia Barnaby 25.05.09, 22:06
                        Wystarczy zebrać do kupy ewangelie nie ujęte w Biblii,złożyć nową Biblię i cud
                        miód religia podana będzie na tacy.Wtedy będzie można popuścić wodze fantazji.
                      • wanda43 Re: Ewangelia Barnaby 26.05.09, 08:01
                        To wszystko wskazuje na jedno - byla jedna religia z jej odłamami i jeden bóg.
                        To tacy, jak Pawel wszystko wypaczyli i pozmieniali dopasowując do wierzen
                        lokalnych. To przez nich masowo gineli ludzie w wojnach religijnych,
                        przesladowni i mordowani, gdy osmielili sie nie uwierzyc w nową religię z
                        Jezusem bogiem. Z jezusowej religii milosci zrobili koszmar ludziom, a sobie
                        stworyli koncern do zarabiania kasy i wladzy nad barankami.
    • krzysztof.k.g Re: Ewangelia Barnaby 26.05.09, 08:31
      Przeczytalem te kilka fragmentow z Ewangelii Barnaby.
      Szkoda, ze jest ich tak malo.
      To co jest jest malo przekonujace i mam wrazenie, ze wybrane bardzo
      stronniczo.
      Cos mi sie nie wydaje, ze Jezus zapowiedzial przyjscie Mahometa.
      Moge sie jednak mylic.

      W pewnej kwestii ten tekst wpisuje sie jednak w typowy nurt
      gnostyckich pism.
      Co ktos juz tu dostrzegl, Barnaba pisze o Jezusie jako o czlowieku,
      a nie Bogu.
      Pierwsi Chrzescijanie trzymali sie w tym temacie nauki Jezusa.
      On nigdy nie nazwal siebie Bogiem i nie chcial, by za takiego Go
      uwazano.
      Dopiro nastepne pokolenia, pod wplywem religii Rzymu, dokonaly
      ubostwienia Jezusa.
      Do kanonu czterech ewangelii wybrano wiec te, ktore pasowaly,
      oczywiscie po odpowiedniej "kosmetyce".

      Jezus byl czlowiekiem, takim samym jak ty i ja.
      Nauczal tego co moze osiagnac czlowiek, gdy pojdzie wyznaczona przez
      Niego droga.
      Pokazywal to wlasnym przykladem.
      Chcial powiedziec:

      "Oto Ja, jedno z dzieci bozych. Zobaczcie co osiagnalem, gdy
      znalazlem wlasciwa droge. Chodzcie za mna."


      To jest wlasnie Dobra Nowina, o ktorej Jezus mowil.
      • karbat Re: Ewangelia Barnaby 26.05.09, 12:25
        krzysztof.k.g napisał:

        > Pierwsi Chrzescijanie trzymali sie w tym temacie nauki Jezusa.
        > On nigdy nie nazwal siebie Bogiem i nie chcial, by za takiego Go
        > uwazano.
        > Dopeiro nastepne pokolenia, pod wplywem religii Rzymu, dokonaly
        > ubostwienia Jezusa.Do kanonu czterech ewangelii wybrano wiec te,
        >ktore pasowaly, oczywiscie po odpowiedniej "kosmetyce".

        czego sie nie robi dla ugruntowania , przejecia wladzy , wplywow ;)

        > Jezus byl czlowiekiem, takim samym jak ty i ja.
        > Nauczal tego co moze osiagnac czlowiek, gdy pojdzie wyznaczona
        przez Niego droga.
        > "Oto Ja, jedno z dzieci bozych. Zobaczcie co osiagnalem, gdy
        > znalazlem wlasciwa droge. Chodzcie za mna."

        Jezus bedac obrzezanym Zydem ,wychowany na tradycji zydowskiej
        byl Zydem z krwi i kosci .
        Byl goracym zwolennikiem czasu apokalipsy , rychlego najescia
        krolestwa niebieskiego .
        Odrzucajac spisane o nim bajki , odrzucajac cudowna papke
        teologiczna , staje sie postacia ze wszech miar sympatyczna .

        Szkoda ,ze zawiodl go instynkt samozachowawczy , chcial zmienic
        niektore aspekty tradycji , obrzadku starozytnych Zydow , zaplacil
        za to srogo , jak Che Guevara .
        Ale , w innym wypadku by o nim szybko zapomniano, a tak dolozono
        troche bajek , cudow i przetrwal do dzis ;) .
Pełna wersja