Dlaczego nie wierzyta w reinkarnację?

01.08.09, 08:59
Dlaczego nie wierzyta w reinkarnację? Każdy człowieczyna, który wierzy w Boga, powinien - chcąc być konsekwentnym - wierzyć również w reinkarnację.

Czemu? Po pierwsze: nie ma dowodów na nieistnienie reinkarnacji, nikt nie udowodnił jej nieistnienia. Chyba że ktoś sądzi, że reinkarnacja nie istnieje - proszę bardzo! ale niech mi tedy tego dowiedzie niesprzecznie.

Po drugie, ludzie wierzący w reincarnation kolejno:

a) Są szczęśliwsi, gdyż mają świadomość, że ich życie się nie kończy - jest to jedynie jeden z etapów podróży nieśmiertelnej duszy.

b) Rzadziej popełniają przestępstwa i inne niegodziwości, nie knują niecnie, nie zdradzają współmałżonków, i tak dalej, a to z obawy przed zostaniem w kolejnym wcieleniu kaczką, kurą bądź sroką.

c) Dłużej żyją, więcej zarabiają, częściej zakładają szczęśliwe rodziny (pokazują to statystyki).

Po trzecie: życie ludzkie jest tak skomplikowane i złożone, że musi się za tym kryć coś głębszego - idea reinkarnacji jest jak znalazł.

Po czwarte: Miliony ludzi nie mogą się mylić. Wśród nich jest zresztą m.in. wielu profesorów, lekarzy, prawników, pisarzy. Sądzicie, że jesteście od nich mądrzejsi?

Po piąte: W coś trzeba wierzyć. A poza tym opłaca się wierzyć w reincarnation, bo nie traci się nic, a w razie czego, gdyby jednak taka instytucja istniała, zawsze lepiej być lwem czy tygrysem niż kurą bądź sroką, nieprawdaż?
    • astrotaurus Re: Dlaczego nie wierzyta w reinkarnację? 01.08.09, 09:32

      Cóż, nie zdefiniowałeś adresatów swojego posta...
      Tak czy siak muszę Cię zmartwić - trafiłeś jak kulą w płot.
      Są całe religie teistyczne oparte o wiarę w reinkarnację, są tacy co nie wierzą
      w żadnego boga, a w reinkarnację i owszem.
      Poszukaj wyników badań społecznych i zobacz ilu choćby polskich katolików wierzy
      w reinkarnację i inne głupoty (poza głupotami katolickimi). ;)
      • bugmenot2008_2 Zdefiniowałem 01.08.09, 09:43
        Zdefiniowałem. Skoro piszę: "czemu, u diabła, nie wierzycie w reinkarnację?", to chyba oczywistym jest, że adresatami mojego posta są ludzie niewierzący w reinkarnację. Brzmi logicznie?

        Poza tym doskonale zdaję sobie sprawę, że istnieje niepusty zbiór katolików wierzących w reinkarnację. I bardzo tych ludzi cenię za ich konsekwencję i uczciwość intelektualną. Czysta konsekwencja: skoro się wierzy w Boga, to trzeba również wierzyć we wszystko inne tego typu, ponieważ to w gruncie rzeczy to samo na pewnym poziomie abstrakcji. Celowo mówię o abstrahowaniu, ponieważ różnice między poszczególnymi wierzeniami są nic nie znaczące, przeto pomijalne.

        Dlatego właśnie szanuję i cenię ludzi, którzy wyznają wszystkie religie jednocześnie (lub chociaż kilka naraz) - są, powtarzam, uczciwi intelektualnie i konsekwentni. Nieświadomie co prawda, ale zawsze. ;)

        Natomiast co do mojego posta, to po prostu jestem już solidnie umęczony takim ględzeniem, więc wziąłem sobie wszystko, co w życiu usłyszałem na temat wiary, te ich tak zwane argumenty, i w miejsce słowa "Bóg" wstawiłem "reinkarnacja". Taka zabawa. Przykro mi, że nie załapałeś. :(
        • lernakow Re: Zdefiniowałem 01.08.09, 11:31
          bugmenot2008_2 napisał:

          > Dlatego właśnie szanuję i cenię ludzi, którzy wyznają
          > wszystkie religie jednocześnie (lub chociaż kilka naraz)
          > - są, powtarzam, uczciwi intelektualnie i konsekwentni.
          > Nieświadomie co prawda, ale zawsze. ;)
          >
          O, przepraszam, ja robię to zupełnie świadomie. Wierzę i nie wierzę we wszystko. I staram się wykorzystać to jako tworzywo kulturowe w swojej - he he - twórczości. Gotów jestem w dowolnej dyskusji religijnej podjąć rolę obrońcy dowolnej strony i świetnie będę się z tym czuł - pod warunkiem, że temat mnie zaciekawi.
          Synkretyzm rządzi. Jestem synkretycznym ateistą - nowa jakość, nie szukaj tego pojęcia w słowniku.
          • bugmenot2008_2 To ja poszedłem jeszcze dalej 01.08.09, 11:46
            > Gotów jestem w dowolnej dyskusji religijnej podjąć rolę obrońcy dowolnej strony
            > i świetnie będę się z tym czuł

            To ja poszedłem jeszcze dalej: ja w ogóle w dowolnej dyskusji jestem w stanie zająć którąkolwiek stronę. Jest to doskonałe ćwiczenie, że tak powiem, erystyczne.
    • martha31 Re: Dlaczego nie wierzyta w reinkarnację? 14.08.09, 19:28
      napisze zartobliwie, ze dlatego,ze reinkarnacja nie jest zgodna z
      zasadami ewolucji:)) Zgodnie z zasadami ewolucji stworzenia osiagaja
      coraz wyzszy stopien rozwoju, tak wiec bardziej logiczne jest zycie
      wieczne człowieka przebóstwionego.
      A reinkarnacja mimo, ze ma te same podstawy -tz. przeczucie zycia
      wiecznego, zaklada, ze człowiek moze osiagnac niższa strukture
      rozwojową, a to juz jest nielogiczne jak dla mnie........
      Poza tym po co miałby tu wracać np. jako osa, mnie by sie nie
      chciało drugi raz tutaj zyć z taka perspektywą :D
      Nuda panie jak w polskim filmie.......
      • pocoo Re: Dlaczego nie wierzyta w reinkarnację? 15.08.09, 07:42
        martha31 napisała:

        bardziej logiczne jest zycie
        > wieczne człowieka przebóstwionego.

        Ale wymyśliłaś!? Ciekawe jak długo nad tym myślałaś?

        > A reinkarnacja mimo, ze ma te same podstawy -tz. przeczucie zycia
        > wiecznego, zaklada, ze człowiek moze osiagnac niższa strukture
        > rozwojową, a to juz jest nielogiczne jak dla mnie........

        Wierzyć można w co się chce i co podpowie fantazja.Wierzysz w coś czego
        sprawdzić nie możesz.Co za różnica?

        > Poza tym po co miałby tu wracać np. jako osa, mnie by sie nie
        > chciało drugi raz tutaj zyć z taka perspektywą :D
        >
        W tym przypadku zabrakło Ci fantazji.Zapytaj Hinduistów.
Pełna wersja