Gość: Mati
IP: *.cable.ubr07.wake.blueyonder.co.uk
04.11.09, 23:03
Jestem mlodym chlopakiem, zaocznym studentem. Nie zarabiam malo - okolo 2500zl
netto miesiecznie. Mieszkanie wynajmuje po polowie z kolega - wychodzi mi
jakies 1 000zl miesiecznie z rachunkami. Mysle, ze zyje oszczednie, bez
imprez. Duzo sie ucze, kupuje ksiazki (ktore nie sa tanie, ale musze je
kupywac, aby poszerzac swoja wiedze). No i ogolnie nic mi nie zostaje -
zadnych oszczednosci na czarna godzine. Troche mnie to wkurza, bo ciagle
pracuje i w sumie niewiele z tego mam. Tez tak macie?