Uwaga na naciągaczy!!!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.09, 21:16
Udzielają prywatnych pożyczek na kilkaset procent rocznie. Biorą
mieszkania i domy pod zastaw nawet niewielkiej pożyczki. Straszą
niewypłacalnych klientów. Nasyłają windykatorów o szerokich karkach.
Dziennikarka "Gazety" sprawdzała, jak w Polsce działają internetowi
lichwiarze

Kiedyś namiary do lichwiarza rozchodziły się pocztą pantoflową.
Teraz szuka się ich w internecie. Można tam znaleźć setki
ofert "prywatnych inwestorów".

Buszując po portalach z ogłoszeniami, poznałam mechanizm ich
działania. Firmy pożyczkowe i "prywatni inwestorzy" mają własne
sieci naganiaczy. Ci są pierwszym sitem w selekcji klientów.

Na chybił trafił wybrałam internetową ofertę "Krzycha". Dzwonię. To
rzeczywiście naganiacz. Sam nie udziela pożyczek. Robią to jego dwaj
znajomi - jeden prowadzi firmę pośrednictwa kredytowego,
drugiego "Krzych" nazywa "inwestorem prywatnym". W jednym i drugim
przypadku muszę mieć zastaw - nieruchomość. Inaczej nie będą ze mną
rozmawiać.

- Potrzebuję 20 tys. zł. Na jakich warunkach mogłabym je pożyczyć? -
dopytuję się.

Krzych stara się unikać konkretów. Zapewnia, że jeżeli przekażę mu
swoje dane osobowe i skany aktu własności mieszkania, działki czy
domu, to on mailem prześle mi wzory umów i warunki.

- A mogę wziąć kredyt bez sprawdzania wiarygodności w Biurze
Informacji Kredytowej? - podpytuję.

- Odpada. Musimy sprawdzić historię kredytową. Robimy to przez SKOK
(Spółdzielcze Kasy Oszczędnościowo-Kredytowe) - wyjaśnia Krzych. -
Ale spokojnie. Załatwiamy takie sprawy, nawet gdy ma pani na karku
komornika.

Kiedy podaję imię, nazwisko i mówię o 60-metrowym mieszkaniu na
Pradze w Warszawie, które mogłoby być zabezpieczeniem, pośrednik
staje się rozmowniejszy. Szacuje wartość mieszkania na jakieś 300
tys.

- Mam jeszcze inną propozycję - pożyczkę prywatną, też pod hipotekę,
na pół roku z możliwością przedłużania, o ile klient spłaca
regularnie raty. Takie sprawy załatwia mój kolega. On przedstawi
pani szczegóły. Ja tylko gromadzę dokumenty. Jeżeli załatwimy
kredyt, to bierzemy 5-proc. prowizję....
    • Gość: buntownik Re: Uwaga na naciągaczy!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.09, 21:26
      - 8 proc. miesięcznie. Lepsze niż w Warszawie. Kapitał i odsetki
      płatne na koniec umowy. Nie ma miesięcznych rat.

      Jednak żeby dostać na rękę 20 tys., trzeba wziąć więcej.


      REKLAMY GOOGLE
      Porównanie Banków
      Oferty 25 banków w jednym miejscu !
      www.OpenFinance.pl
      Pożyczka Dla Zadłużonych
      2,99% Roczne Oprocentowanie Rata Tylko 62.11 Zł Za 10 Tysiecy
      www.dobrapozyczka.com.pl/Pozyczka
      Pożyczka w 30 minut
      Bez formalności, Bez kolejek i Bez prowizji. Sprawdź szczegóły!
      www.kredytbank.pl
      - Mniej więcej 25 tys. - precyzuje mój rozmówca.

      - Ale ja mam duże zabezpieczenie. Mieszkanie jest warte prawie 300
      tys.! - próbuję negocjować.

      - Bez znaczenia. A, jeszcze trzeba zapłacić za notariusza 1200 zł.
      Nie pobieramy żadnych opłat przed udzieleniem pożyczki. Wszelkie
      koszty są potrącane z pieniędzy, które pani otrzymuje.

      Odkładam słuchawkę i zaczynam liczyć.

      Pożyczam 25 tys. zł na 36 miesięcy, oddaję Grzegorzowi 99 tys. zł.
      Muszę jeszcze do tego dodać 1200 za notariusza. Razem ponad 100 tys.
      zł.

      Tu startuje mi wyobraźnia.

      Czy ktoś, kto musi pożyczyć 20 tys. zł, bo ma kłopoty finansowe,
      jest w stanie co miesiąc odłożyć 2 tys. zł na zapłacenie odsetek, a
      do tego spłacić jeszcze kapitał? Nie wierzę, że po trzech latach
      jest w stanie oddać kapitał i odsetki. Czyli zostaje z gigantycznym
      długiem. Jeżeli pożyczkodawca zgodzi się przedłużyć mu spłatę o dwa
      lata, a jest taka możliwość, dług wyniesie ponad 289 tys. Klient
      sprzedaje mieszkanie i zostaje z kilkoma tysiącami w garści. Nie, w
      życiu nie wezmę takiej pożyczki. Ale są tacy, którzy zaryzykowali.
      Jak pan Krzysztof.

      Pieniądze od ręki, kłopoty nieco później

      - Spłacałem miesięcznie po 2 tys. Wziąłem 20 tys. Oddałem już
      więcej, niż pożyczyłem, a odsetki wynoszą 10 proc. miesięcznie!
      Teraz dzwonią do mnie i mówią, że mam zwrócić jeszcze 30 tys.
      Zupełnie jak w filmie "Dług" - mówi Krzysztof, drobny
      przedsiębiorca. - Mam dzieci. Boję się.

      Mieszka na południu Polski. Prowadzi małą firmę. Prosi, by w
      artykule zmienić wszystkie jego dane.

      - Człowiek, który spisywał ze mną umowę, teraz mówi, że ci, co
      pożyczyli mi forsę, to mafia. Że znają sposoby, jak odebrać dług. A
      przecież to on mi ich polecił. To mieli być jego znajomi!

      - Może niepotrzebnie się pan boi - zastanawiam się.

      - Początkowo myślałem, że to on tak sobie dorabia, udzielając
      pożyczek. Ale teraz z pogróżkami dzwonił do mnie obcy facet z innego
      miasta.

      Pod koniec zeszłego roku Krzysztof popadł w kłopoty finansowe. Mniej
      klientów. Droższy towar. Pojawiły się problemy z regularnym
      płaceniem czynszu. A do tego jeszcze niespłacone kredyty w banku.
      Nieduże - ale jednak.

      - Miesięcznie muszę zanieść do banku 800 zł. Zacząłem mieć nóż na
      gardle. Próbowałem wynegocjować kredyt konsolidacyjny. To jednak
      trochę trwa. Nie mogłem czekać, bo lada moment mógłbym splajtować. Z
      pomocą pospieszył mi znajomy. Człowiek, z którym kiedyś
      współpracowałem. Powiedział, że zna kogoś, kto udziela prywatnych
      pożyczek. Od ręki. Zdecydowałem się. Umowę podpisywaliśmy gdzieś na
      jakimś podwórku, na masce samochodu. Wpakowałem się tak strasznie.
      Potrzebowałem 10 tys., z głupoty wziąłem dwa razy więcej.

      Pośrednik przekonywał, że wystarczy dowód osobisty. A resztę on już
      załatwił. Podpisałem umowę. Z nim, a nie z tym pożyczającym.
      Pożyczka na 10 proc. miesięcznie. Umowa bardzo prosta, w zasadzie
      tylko kwota pożyczki. Potem okazało się, że odsetki są płatne z
      góry, więc dostałem do ręki tylko 18 tys. Już oddałem 24 tys. Nie
      wiem, jak z tego wyjść.

      Potem wpada mi w oko kolejne ogłoszenie. Jest zresztą w kilku
      portalach. Ogłoszeniodawca podpisuje się nickiem: "marekmarkiewicz"

      "Pożyczę pieniążki prywatnie na 30 proc. - 1000, 5000, 20 000,50
      000. Nie sprawdzam historii kredytowej, bez zastawu. Umowa
      cywilnoprawna od 5000, także większa gotówka - szczegóły podczas
      rozmowy. Dojeżdżam - cały kraj. Po przesłaniu SMS AP.CLR3 na numer
      92 568 oddzwaniam na numer, z którego wysłano wiadomość. Gotówka na
      twoim koncie w ciągu kilku minut!".


      Źródło: Gazeta Wyborcza
      « poprzednie 1 2 3 4 następne
      • Gość: buntownik Re: Uwaga na naciągaczy!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.09, 21:41
        Wysyłam SMS. Po chwili dostaję wiadomość SMS od operatora, że na
        koncie mojego telefonu na kartę nie ma już pieniędzy. Niemożliwe,
        przecież godzinę wcześniej doładowałam go za 30 zł. Dzwonię do biura
        obsługi klienta. Okazuje się, że ten jeden SMS kosztował prawie 30
        zł plus VAT. Wracam do komputera. Sprawdzam na stronie internetowej.
        W ogłoszeniu "markamarkiewicza" nie ma słowa o opłacie. Dobrze, że
        nie mam telefonu na abonament. Na pewno zniecierpliwiona brakiem
        odpowiedzi wysłałabym kilka wiadomości i dopiero na fakturze od
        operatora zobaczyłabym, ile to kosztowało. Ciekawe ile osób SMS-
        owało do oszusta.

        Dla desperatów, biednych lub głupich

        - Ile jak takich SMS-ów wysłałam - wzdycha pani Anna. - Ostatnio
        pożyczkodawca kazał mi przysłać 50 zł na koszty telefonów. A teraz
        się nie odzywa - opowiada. Ma ponad 40 lat. Jest inwalidką. Porusza
        się o kulach lub na wózku inwalidzkim. Ma poważną chorobę stawów.
        Znalazłam jej posty w jednym z pożyczkowych portali internetowych.
        Widać było, że jest zdesperowana.


        REKLAMY GOOGLE
        Pożyczka w 30 minut
        Bez formalności, Bez kolejek i Bez prowizji. Sprawdź szczegóły!
        www.kredytbank.pl
        Pożyczka Dla Zadłużonych
        2,99% Roczne Oprocentowanie Rata Tylko 62.11 Zł Za 10 Tysiecy
        www.dobrapozyczka.com.pl/Pozyczka
        Szybki Kredyt Gotówkowy
        Do 80 tys bez zbędnych formalności, oprocentowanie od 10,9%. Sprawdź!
        pozyczka-gotowkowa.lukasbank.pl
        - Ale nie zgłupiałam jeszcze do końca - mówi. Udziela innym porad i
        informuje o nierzetelnych pożyczkodawcach. Ma spore doświadczenie.
        Od półtora roku zmaga się z długami.

        - Prywatnych pożyczek w internecie jest strasznie dużo. Nawet
        dzisiaj odezwałam się do naganiaczki, która poleca osobę udzielającą
        prywatnych pożyczek.

        - Podpisuje się "Zocha"? - pytam.

        - Do "Zochy" też dzwoniłam, ale nie odbiera telefonów - wyjaśnia
        Anna. - O, teraz mam odpowiedź od kolejnego lichwiarza.

        Anna wie, z kim ma do czynienia, ale mimo to szuka kontaktu z
        lichwiarzami, by pozbyć się poprzednich długów.

        - Mam kilka niespłaconych pożyczek w bankach, komornika na głowie.
        Jestem inwalidką na rencie - 590 zł. Straciłam pracę. Gdy komornik
        zabierze swoje, zostaje mi niewiele ponad 200 zł na życie. Mam długu
        już 25 tys. z odsetkami, przestałam go spłacać.

        - To po co pani brała te pożyczki?

        - Pierwszą wzięłam na zakup endoprotezy stawu biodrowego. Mam
        reumatyzm, który niszczy moje stawy. Wzięłam w 2003 roku w SKOK-u
        Stefczyka 4,5 tys. zł. Nie miałam innego wyjścia. Na operację w
        ramach NFZ musiałam czekać cztery lata. A ja wyłam z bólu. Potem
        była pożyczka w AIG, a w grudniu ubiegłego roku bank internetowy dał
        mi kartę kredytową.

        - A składając wniosek o kartę, podawała pani, jaka jest pani
        sytuacja finansowa? Informowała o komorniku?

        - Tak. Im to nie przeszkadzało. Pod koniec jesieni dostałam kartę na
        ponad 9 tys. zł. Zwracałam się też do biur pożyczkowych. Bałam się i
        nadal boję pożyczek prywatnych. Wzięłam 3750 zł. Mam oddać ponad 7
        tys. Nie spłaciłam, bo moja sytuacja się zmieniła. Nie pracuję od
        lutego. Nasłali mi windykatorów. Spłaciłam dwie raty, ale i tak
        sprawa trafiła do sądu.

        Potem próbowała negocjować z dwoma biurami z Poznania.

        - Miałam najpierw wpłacić 1 tys. zł. Potem kredyt. Pani rozmawiająca
        ze mną, kiedy powiedziałam, że nie mam takich pieniędzy, poradziła
        mi, żeby pożyczyła od sąsiadki i obiecała jej, że oddam o 100 zł
        więcej. Zaproponowałam, żeby to ona mi pożyczyła tę kwotę wpisową, a
        ja jej oddam nawet 1300 zł. Nie ma przecież problemu, bo jak mówi,
        pożyczka jest pewna. Rozłączyła się.

        Ciągle szuka jakiegoś ratunku.

        - Nie mam innego wyjścia. Znalazłam kobietę, która oferuje prywatną
        pożyczkę pod zastaw mojego mieszkania. Mam małe własnościowe M-2.
        Chce, bym wzięła ją razem jeszcze z kimś, ale pod moją hipotekę. Ta
        druga klientka ma zwrócić mi pieniądze. To jest dopiero pomysł, żeby
        mnie wkręcić! - mówi ze zgrozą.

        Lichwiarze szybko nie odpuszczają

        Moja komórka nie milknie. Dzwonią pożyczkodawcy, z którymi się
        kontaktowałam. Widać mój zastaw - mieszkanie na warszawskiej Pradze -
        jest łakomym kąskiem.

        - Zdecydowała się pani?- zagaduje kolejny "prywatny inwestor". Kiedy
        potwierdzam ale dodaję, że wybrałam inną ofertę, nie zraża się:


        Źródło: Gazeta Wyborcza
        « poprzednie 1 2 3 4 następne »
        • Gość: buntownik Re: Uwaga na naciągaczy!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.09, 21:44
          - Jaką?

          - Na lepszych warunkach niż u pana - mówię, chcąc się go pozbyć.


          REKLAMY GOOGLE
          Pożyczka Dla Zadłużonych
          2,99% Roczne Oprocentowanie Rata Tylko 62.11 Zł Za 10 Tysiecy
          www.dobrapozyczka.com.pl/Pozyczka
          Kalkulator kredytowy
          Lepszy kalkulator kredytowy? To osobisty doradca. Sprawdź!
          www.Expander.pl
          Pożyczka w 30 minut
          Bez formalności, Bez kolejek i Bez prowizji. Sprawdź szczegóły!
          www.kredytbank.pl
          - A to możemy negocjować. Może będę konkurencyjny.

          - Co to znaczy?

          - Możemy porozmawiać o odsetkach. Zejdę do 6 proc. ale pozostałe
          warunki są takie, jak były.

          - Może 5? - negocjuję.

          - Zgoda - szybko mięknie.

          Waham się i nerwowo liczę.

          - Miesięczne samych odsetek jest 1 tys. zł. Przez trzy lata to 36
          tys. i do tego prowizji 2 tys. Wraz z pożyczką zwracam panu 58 tys.
          To przecież lichwa!

          - A co myślałaś, głupia k..., że ktoś ci da pieniądze za darmo?!

          ****

          Tak zwana ustawa antylichwiarska ogranicza oprocentowanie pożyczki
          do 21 proc. w skali roku. W 2006 r. weszły w przepisy zmieniające
          kodeks cywilny oraz ustawę o kredycie konsumenckim. W teorii zmiana
          miała chronić kredytobiorców przed wygórowanymi opłatami bankowymi
          oraz lichwiarskim oprocentowaniem. Według nowych przepisów
          maksymalna wysokość odsetek wynikających z czynności prawnej nie
          może w stosunku rocznym przekraczać czterokrotności wysokości stopy
          kredytu lombardowego Narodowego Banku Polskiego.

          Łączna kwota wszystkich opłat, prowizji oraz innych kosztów
          związanych z zawarciem umowy o kredyt konsumencki, (z wyłączeniem
          między innymi kosztów ubezpieczenia spłaty kredytu) nie będzie mogła
          przekroczyć 5 proc. kwoty udzielonego kredytu konsumenckiego

          W 2007 roku policjanci otrzymali informacje, że na terenie Łodzi
          funkcjonuje gang, który pożycza pieniądze na lichwiarski procent. Na
          czele grupy stał Andrzej J. ps. "Krojczy". Klientami gangsterów byli
          głównie biznesmeni, którzy popadli w tarapaty finansowe. Pożyczali
          po kilkadziesiąt tysięcy złotych, oddawać musieli nawet
          czterokrotnie więcej.

          Większość kredytobiorców nie była w stanie zwrócić takich pieniędzy.
          Gangsterzy wymuszali więc ich zwrot groźbami; byli brutalni i
          bezwzględni. Zastraszali dłużników, bili ich, a także zabierali im
          nieruchomości, samochody i łodzie motorowe.

          Kilka dni temu policjanci z CBŚ zatrzymali 56-letniego szefa gangu
          oraz jego czterech współpracowników - łodzian w wieku od 37 do 49
          lat i 40-letniego mieszkańca Warszawy. Podczas przeszukań policjanci
          znaleźli u podejrzanych broń oraz odzyskali samochód zabrany jednemu
          z pokrzywdzonych.

          Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



          Źródło: Gazeta Wyborcza
          « poprzednie 1 2 3 4
          • Gość: buntownik Re: Uwaga na naciągaczy!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.09, 21:46
            Przepraszam za te reklamy ale słabo posługuję się komputerem i nie
            umiem przekierowac do strony żrudłowej dlatego wklejałem .Ale mimo
            wszystko lektura porażająca .
            • Gość: Michał Re: Provident przy tym to pikuś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.09, 09:42
              ale widocznie jest popyt bo tylu ich by nie było , a przecież tyle
              się o tym pisze
              • Gość: KRZYCH Re: Provident przy tym to pikuś IP: 217.168.129.* 28.11.09, 15:37
                BUNTOWNIK-zanim napiszesz bzdury,sam sie przekonaj ilu osobom pomogłem,a może
                podasz swoje dane-bardzo chętnie się z tobą spotkam i cię nieco oświece boś w
                tym temacie ciemny.
                • Gość: buntownik Re: Provident przy tym to pikuś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.09, 16:46
                  Po pierwsze :NIE PISAŁEM TEGO !Ja tylko to WKLEIŁEM !Artykuł
                  napisała DZIENNIKARKA GAZETY .
                  Po drugie :to może ty podasz swoje dane i dane tych osób którym
                  pomogłeś ?Skoro jesteś takim dobroczyńcą to chyba nie masz się czego
                  wstydzic ?
                  Po trzecie :oświecic to możesz mnie na forum .Proste
                  pytanie:potrzebny kredyt na 200000 zł.podaj warunki .Tylko nie
                  podawaj adresu i nie każ pisac do siebie , po prostu podaj warunki
                  tu na forum.Czekam .
Pełna wersja