Dodaj do ulubionych

czy moga zabrac mojej dziewczynie samochod?

IP: *.multimo.pl 06.12.09, 20:00
mam dosc zlozona sytacje zyciowa, mam 2 dzieci, 3 z nieslubnego zwiazku itd...
pytanko: kupilem za swoje pieniadze samochod, z oczywistych wzgledow samochod
jest na moja partnerke, czy komornik moze mi zabrac ten samochod, faktycznie
jest na nia, ale ja go uzytkuje? czy, jak ktos poinformuje komornika, iz ja
caly czas uzytkuje dana rzecz, to komornik moze to zajac, nawet, jak papiery
sa na kogos innego?
Obserwuj wątek
      • Gość: mm Re: czy moga zabrac mojej dziewczynie samochod? IP: *.chello.pl 13.12.09, 09:40
        bzdura. oczywiście, że może i zabierze. Ewentualne czynności, które
        później podejmie komornik mają na celu wyjaśnienie takich kwestii do
        kogo należy ten samochód i w późniejszym etapie komornik będzie
        musiał zwrócić to auto ale w początkowej fazie egzekucji zajmie ten
        samochód i każdą inną ruchomość, którą przy dłużniku zastanie.
            • Gość: tomasz b. czy moga zabrac mojej dziewczynie samochod? IP: *.multimo.pl 15.12.09, 09:19
              problem jest taki, iz jestem dosc nieodpowiedzialny. nie place alimentow. moja
              obecna partnerka nigdy nie pracowala. jak ktos zezna (czyli po prostu wkopie
              mnie), ze uzywam ten samochod i ze to ja go kupilem, to czy komornik moze to
              zajac? osoba, ktora moze mnie podkablowac, bedzie dosc wiarygodna, ja raczej w
              tym wypadku wyjde na kogos, kto kreci i sie uchyla. osobe ta juz raz komornik
              odwiedzil w mojej sprawie, bo podalem jej adres, jako korespondencyjny. wyszly z
              tego niezle jaja, ale mam teraz kolejnego wroga, ze swojej winy oczywiscie.
              pytanie jest proste, jak ktos udowodni, ze to moj samochod, niezaleznie od tego,
              na kogo jest dowod rejestracyjny, to czy komornik, majac pewne informacje, moze
              mi go zabrac?
              • Gość: buntownik Re: czy moga zabrac mojej dziewczynie samochod? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.09, 10:24
                tomasz powtarzam jeszcze raz , zając go może niejako z marszu ale
                osoba na którą jest dowód składa we właściwym ze względu na rewir
                komornika sądzie pismo z żądaniem zwolnienia spod zajęcia i komornik
                musi zwolnic , inaczej to by przyjechał na podwórko gdzie mieszka 5
                rodzin i zajmował co stoi nie patrząc na właścicieli co jest
                oczywiście absurdem .Co się tyczy osób postronnych komornik nie ma
                prawa udzielac informacji osobom nie zaangażowanym bezpośrednio w
                sprawę na to jest paragraf ,musi szanowac dłużniaka , sąsiad ani
                nikt inny nie jest od podawania informacji (chyba że w sądzie ), od
                tego są urzędy państwowe US , ZUS , KRUS , WYDZIAŁ
                KOMUNIKACI ,ewentualnie pracodawca.Pozdrawiam .
                      • zauber07 Re: do mężą zajączka 16.12.09, 15:34
                        Gość portalu: mąż zajączka napisał(a):

                        > Żądać to sobie możesz. Musisz wytoczyć powództwo, i to w
                        nieprzekraczalnym
                        > terminie miesiąca od dnia dowiedzenia się o naruszeniu prawa, w
                        którym musisz
                        > czasem pozwać i dłużnika (jeśli przeczy Twemu prawu).
                        > Ps. "to pokaż no pan" to mów sobie do stróża na parkingu. Nic nie
                        wiesz a
                        > wypisujesz banialuki.

                        w sumie napisałeś to samo co buntownik,tyle że jezykiem prawniczym.
                        Jeżeli wiesz coś na dany temat więcej(sądze że jesteś
                        prawnikiem,czytałem Twoje wczesniejsze posty),to opisz,bądź popraw
                        wypowiedż poprzednika nie wszyscy jesteśmi obeznani z prawem i
                        niektóre zwroty mogą byc użyte niewłaściwie.
                        • Gość: mąż zajączka Re: do mężą zajączka IP: *.centertel.pl 16.12.09, 18:08
                          Otóż:
                          - złożenie skargi na czynności komornika i żądanie zwolnienia spod zajęcia to
                          nie to samo, co wytoczenie przeciwko wierzycielowi powództwa o zwolnienie
                          zajętego przedmiotu od egzekucji (ekscydencyjnego),
                          - powyższą kompetencję ma tylko i wyłącznie osoba trzecia i, jeśli dłużnik
                          zaprzecza jej prawu, trzeba pozwać również jego,
                          - sam dłużnik nie może bawić się w świętego mikołaja i wytaczać powództw
                          ekscydencyjnych na czyjąś rzecz (nigdy nikt by niczego nie zlicytował).
                          • Gość: Marcinek sprawa samochodu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.09, 15:11
                            Widzę, że dyskusja zeszła na inny tor, ale wyjaśniam autorowi postu

                            1.komornik zajmuje rzeczy będące we władaniu dłużnika

                            2.to, że zajmie nie oznacza, że zaraz wyznaczy licytację i będzie
                            sprzedawał zajętą ruchomość. Podczas zajmowania do protokołu wpisuje
                            się kto w/g dłużnika jest właścicielem ruchomości i zawiadamia go o
                            zajęciu


                            3.Jeżeli samochód nie jest zarejestrowany na Ciebie, to żona musi
                            wnieśc pwoództwo z art. 841 par.1 KPC. i posiadając dowód
                            rejestracyjny, dowód kupna bez powodu udowodni czyj jest pojazd

                            4.Sąd postanowi o zwolnieniu pojazdu spod zajęcia na 100 %, a nikt
                            nie będzie pytał dłużnika i dochodził za czyje pieniądze kupiony był
                            ten samochód. W Twoim przypadku tzw.alimenciarza bardzo ważne jest
                            abyś zachował sobie to postanowienie. Na pewno się przyda i to nie
                            raz
                              • Gość: mąż zajączka Re: sprawa samochodu IP: *.centertel.pl 17.12.09, 18:18
                                Część pierwsza, księga pierwsza, tytuł szósty, dział trzeci kpc - dowody.
                                Nawiasem mówiąc, dowód rejestracyjny jest przez Was absolutyzowany a to tylko
                                administracyjne potwierdzenie pierwotnego stanu właścicielskiego. Przeniesienie
                                własności rzeczy ruchomej nie wymaga w naszym kraju formy pisemnej dla czynności
                                prawnej (tym bardziej żadnej szczególnej) - innymi słowy - dłużnik włada
                                samochodem, w którego dr figuruje jakiś słup, lecz prawo własności dawno
                                przeszło na dłużnika. Dowodzić można tego, jak napisałem na wstępie, wszelkimi
                                środkami. Zresztą to ten przysłowiowy słup będzie musiał udowodnić, ze samochód
                                jest jego.
                                • Gość: Marcinek Re: sprawa samochodu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.09, 08:38
                                  Komornik przeprowadzając czynności sprawdzające tzn. przperowadzając
                                  wywiady w celu ustalenia majatku dłużnika wzywa Wydział Komunikacji
                                  danego Urzędu Wojewódzkiego do wskazania jakie samochody posiada
                                  dłużnik. Dane zawarte w dowodzie rejestracyjnym są w 100 % zgodne z
                                  danymi posiadanymi przez Wydział Komunikacji. Innymi słowy Komornik
                                  kieruje się informacjami wskazanymi przez różne organy np.Wydział
                                  Kominikacji i jeżeli ten wskaże, iż dłużnik nie posiada samochodu to
                                  Komornik nie będzie już prowadził czynności w tym zakresie i
                                  dochodził "czy aby na pewno" :)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka