Gość: hanti1
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
04.02.10, 19:35
mamy poważny problem..od 3 lat mąz prowadził firme z powodzeniem,
wziął kredyt, rozwijał firme, płaciliśmy podatki itp, ale od kilku
miesięcy przeżywamy koszmar..sporawa skomplikowana, w
skrócie...dwóch klientów nie popłaciło faktur, nie idzie z nich
ściągnąc kasy. ZAczeliśmy nawalac z płatnościami za wynejem hali,
prąd w miejscu działalności, właścieil się wkurzył i pewnego dnia
nie wpiuścił nas na ytern, wziął sobie maszyny tzn twierdzi,że ja
zajął bo ma takie prawo. Zgłosilismy na policje, bo cały pan prezes
działał jak psychol, robił na złość, długo by pisać. Więc zostalismy
bez maszyn, sparwa może iśc do sądu, tymczasem zawaliły sie kolejne
sprawy...ladfa dzień wypowiedzą nam kresyt firmowy, obrotowy, bo nie
ma od prawie dwóch miesięcy obrotu na koncie, mamy jeszcze dwa
mniejsze kredyty konsumenckie, spałacamy z trudem...dzisiaj
dostaliśmy z sądu nakaz zapłaty za ten prąd i wynajem 40 000zł, a
nasz emaszyny i towar warte są 80 000zł, bedziemy się z nik
szrpaać,= w sadzie, ale co z tego..zaraz każa nam spłącić kredyt
obrotoy, kupa kasy, nie damy rady. W tej chwili utzymujemy się
tego,że zlecamy innym firma usługę, ale to wysracza na zycie, opłaty
i jakoś z opoznieien płacimy te dwa małe kredyty..juz nie mamy sił,
wszytsko się zawaliło, ja jestem w ciąży, nie mamy juz oboje na to
wszytsko siły...wypłakałam wszytskie łzy, teraz zbieram się do kupy
bo mam dla kogo zyć, chociaz mysli miałam rózne, mąz też stara się
ale jest załamany.
Nigdy nie chcieliśmy i nie chcemy uciekac od długów, ale tutaj nie
damy rady, myslimy ,żeby po urodzeniu dziecka wyjechac za
granice...tylko czy idzie się pozniej dogadać z komornikiem i
stamtąd spłacać? może ktos sie orientuje? tutaj nie mamy nic,
mieszkanie wynajmujemy, jesteśmy zameldowani u roddzicó ale się
ymeldujemy...pomózcie jak to zrobic,żeby to miało ręce i nogi??