Dług w AIG Bank a windykatorzy bkkw

IP: *.147.211.243.nat.umts.dynamic.eranet.pl 09.03.10, 16:10
Witam, mam problem i proszę o radę bo nie wiem już co robić!!!!
Na początku marca mąż dostał od firmy windykacyjnej bkkw,
działającej w imieniu banku AIG, wezwanie do zapłaty na

500 zł z kawałkiem. Kwota wydała nam się dziwna, bo raty płacimy
mniejsze, a dodatkowe opłaty płacimy na bieżąco.

Mąż zadzwonił do windykatora i dowiedział się, że sprawa dotyczy
jego umowy pożyczki Fakt, umowa taka istnieje, ale

ostatnia rata została zapłacona po 20 lutym przelewem, czyli kilka
dni przed terminem i nie powinno byc problemow

Chyba 2 lub 3 razy dzwoniliśmy do tego windykatora z pytaniem za co
wlasciwie jest ten dlug, za każdym razem

otrzymując informację, że taka kwote przyslal bank i gdybysmy
placili uczciwie jak sie na umowie zobowiazalismy to

nie musielibysmy teraz sie martwić a jak mu nie wierzymy to on nam
wysle wezwanie do zaplaty za ktore zaplacimy

50zl.

Gdy maz zamilkł windykator zaczal do niego krzyczec ze nie
powinnismy sie dziwic skoro zyjemy na bakier z

uczciwoscia i ze nasze problemy go nie interesuja bo jedyne do czego
dluznik ma prawo to w zebach placiuc dlugi

nawet kosztem obiadu i kolacji! uznaliśmy sprawę za skandaliczna i
zakończoną bo nie przywyklismy do takiego

chamstwa.

Tymczasem na początku marca tego roku zadzwoniła do mnie (nie do
męża) pani z ukrytego numeru i nie przedstawiając

się zażądała rozmowy z mężem mowiac ze chodzi o nasze dlugi w aig.
Rzecz jasna do tej rozmowy nie doszło (zapytałam

się kim jest i w jakiej dokladnie sprawie dzwoni, ale nie chciała
powiedzieć). Tego samego dnia zadzwoniła na

komorke do córki (była za granicą), potem do syna, od którego
uzyskała numer tel. do męża. Do męża nie zadzwoniła,

ale po tygodniu znów zadzwoniła do mnie i po zapytaniu czy jestem
zona zapytala czy milo jest byc zona

naslynniejszego dluznika w polsce ktorego rodzice juz z domu
przegonili! Nie czekajac na moja odpowiedz wykrzyczala

ze zada ode mnie natychmiast adres na ktory ma do mnie wyslac
komornika abyt zabral nasz caly dorobek zyciowy

poczawszy od tego co maja nasze dzieci!

Wsciekla rozlaczylam sie i zadzwonilam do bkkw. odebral jakis
windtykator ktory po tym jak sie przedstawilam ze

smiechem powiedzial do mnie po nazwisku ze oczekiwali na moj telefon
bo o przekrętach finansowych mojego męża w bkkw jest glosno!
Probowalam wyjasnic nasze problemu ale on powiedzial ze dla niego to
mozemy nawet zebrac na ulicy z glodu a dlug musimy zaplacic i to
natychmiast bo inaczej cala nasza rodzina nas popamieta! mimo
wszystko kazał płacić już prawie 400 zł a gdy zapytalam za co to
dlug powiedzial ze to za naszą nieuczciwość i kombinatorstwo!!!


Wsciekla krzyknelam ze sobie nie zycze i ze wysle skarge na niego i
zazadalam podania nazwiska! Nakrzycrzal na mnie ze moglam sie skupic
na poczatku rozmowy bo sie wtedy przedstawil i ze jak place dlugi
tak jak slucham windykatorow to on sie nie dziwi ze wiedziemy
dluznicze zycie. a reklamacje powiedzial zebym wysylala do woli bo
jego kierownik z niejednymi cwaniakami z aig mial do czynienia i sam
je rozpatruje a skarge na mnie osobiscie wyrzuci do smieci!!! Nie
wytrzymalam i sie rozplakalam i rozlaczylam. nie wiem juz co robic!
rozmawialam z 3 roznymi windykatorami i kazdy mi mowi o jaki dlug
meza chodzi jaka kwota ale nikt nie chce wyjasniac za co to dlug
skoro placimy na biezaco! Takiego straszenia ze moje dzieci pojda z
torbami za dlugi meza doprowadzaja mnie do depresji.

Pytanie: jakiego argumentu użyć, żeby się ode mnie odczepiło to
bkkw, a poza tym, czy ma prawo atakować mnie i dzieci, skoro "dług"
był męża? Czy są jakieś środki prawne, żeby to ukrócić?
Proszę o pomoc, bo to już trzeci miesiąc nękania, a widzę, że oni
nie robią nic, żeby sytuację wyjaśnić, a nawet jeszcze nas nękają.
Z góry dziękuję
    • Gość: Znawca Re: Dług w AIG Bank a windykatorzy bkkw IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.03.10, 16:37
      Znam działania tej firmy i powiem Ci tak :
      Po pierwsze - złóż jak najszybciej pisemną reklamację na windykatorów,ale
      bezpośrednio do placówki Banku AIG,nie do BKKW,bo nie ma to sensu. AIG dba o
      klientów i na pewno będą chcieli wyjaśnień takiego zachowania ze strony BKKW.
      Po drugie - w rozmowie informuj,że nagrywasz rozmowę,a najlepiej jak będziesz ją
      nagrywała,żeby mieć później dowód.Co więcej możesz również informować,że sprawę
      zgłosić do Rzecznika Praw Konsumenckich - wtedy szybko się opamiętają.
      Po trzecie - nie mają żadnego prawa nękać ani Ciebie,ani dzieci, co więcej nie
      mają nawet prawa ujawniać w jakiej sprawie dzwonią.
      Po czwarte - jeszcze raz namawiam do nagrywania takich rozmów,zawsze można
      zgłosić to na prokuraturę,a wtedy oni będą mieli większe problemy.

      Pozdrawiam i jakby co to pytaj śmiało ;)
      • unhappy Re: Dług w AIG Bank a windykatorzy bkkw 10.03.10, 01:13
        > Po drugie - w rozmowie informuj,że nagrywasz rozmowę,a najlepiej jak będziesz j
        > ą
        > nagrywała,żeby mieć później dowód.

        Nie musi informować, że nagrywa rozmowę.
        • Gość: Znawca Re: Dług w AIG Bank a windykatorzy bkkw IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.03.10, 11:43
          Chodziło mi o to,że jak poinformuję windykatora,że nagrywa rozmowę to zaraz
          będzie "panika",windykator się zestresuje i nie będzie wiedział co mówić ;)
    • Gość: Znawca Re: Dług w AIG Bank a windykatorzy bkkw IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.03.10, 16:48
      A jeszcze jedno co możesz zrobić do pisać skargę do UOKIKu.
    • real_mr_pope Re: Dług w AIG Bank a windykatorzy bkkw 09.03.10, 20:09
      > Chyba 2 lub 3 razy dzwoniliśmy do tego windykatora z pytaniem za co
      > wlasciwie jest ten dlug,

      W takich sprawach zawsze jest lepiej zadzwonić najpierw do banku, w imieniu
      którego prowadzona jest windykacja. Po pierwsze, czasami banki prowadzą
      nieuczciwą grę z klientami: oficjalnie jest w porządku, ale sprawy po cichu
      przekazują do zewnętrznej windykacji. Po drugie, mogło dojść do przykrej
      pomyłki, kiedy bieżąco spłacana pożyczka trafia z pakietem opóźnionych spłat do
      windykacji. Po trzecie, mogło bank mógł nie dostać pieniędzy w terminie.

      > Proszę o pomoc, bo to już trzeci miesiąc nękania, a widzę, że oni
      > nie robią nic, żeby sytuację wyjaśnić, a nawet jeszcze nas nękają.

      Hmm.. Piszesz, że wezwanie było na początku marca, ostatnia rata zapłacona przed
      terminem, a nękają was od trzech miesięcy? Drobna niekonsekwencja. A najlepiej
      sprawę wyjaśnić z bankiem, jeżeli działają na jego zlecenie. Tam będą wiedzieli
      o co chodzi i skąd opóźnienie w papierach.
      • Gość: Andrzej Re: Dług w AIG Bank a windykatorzy bkkw IP: *.chello.pl 09.03.10, 21:42
        Pewnie ściemnia i wszystkiego nie napisała! Sama się wystawiła że
        dzwonią do niej od trzech miesięcy ale nie napisała czy to ta sama
        firma dzowni może wcześniej windykowała ją inna firma i teraz pani pali
        głupa? tak czy siak coś musi być na rzeczy skoro twierdzicie że
        płacicie a mimo to telefony dzwonią...
        • Gość: Do Andrzeja Re: Dług w AIG Bank a windykatorzy bkkw IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.03.10, 23:00
          Nawet jak zdarza się jakieś opóźnienie w płatnościach to nie powód,żeby nękać i
          obrażać całą rodzinę.No,ale Andrzej pewnie jest z tej firmy i broni windykatorów ;]
          • real_mr_pope Re: Dług w AIG Bank a windykatorzy bkkw 10.03.10, 23:25
            > Nawet jak zdarza się jakieś opóźnienie w płatnościach to nie
            > powód,żeby nękać i obrażać całą rodzinę.

            Nie, to nie jest powód. Ale jednocześnie opóźnienie w płatnościach jest jakimś
            tam powodem do przypomnienia o zapłacie, które nie powinno wywoływać zdziwienia
            dłużnika.
            • Gość: Do... Re: Dług w AIG Bank a windykatorzy bkkw IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.03.10, 02:32
              Do...niby znawcy mr pope.

              Tak oczywiście,nie powinno to wywoływać zdziwienia,ALE PANIE ZNAWCO MR POPE TO
              NIE JEST POWÓD DO NĘKANIA RODZINY.
              • real_mr_pope Re: Dług w AIG Bank a windykatorzy bkkw 11.03.10, 19:31
                Napisaliśmy to samo a mam dziwne wrażenie, że usiłujesz mnie obrazić. Jakiś
                kompleks?
    • Gość: aŚKA Re: Dług w AIG Bank a windykatorzy bkkw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.10, 11:21
      nIE-CZEKAJ-IDZ-DO-RZECZNIKA-PRAW-KONSUMENTA-A-KOLEJNĄ-ROZMOWE-NAGRAJ-I-POWIEDZ-MU-ZE-ROZMOWE-NAGRAŁAŚ-I-POJDZIESZ-Z-TYM-DO-SĄDU-I-DO-GAZET-I-ZAPŁACĄ-ZA-PSUCIE-CI-OPINI-ORAZ-NEKANIE-A-TEL-DO-DZIECI-TO-JUZ-NARUSZENIE-PRAWA-BANKOWEGO-ART.104.ART.3-
      • Gość: Martyna Re: Dług w AIG Bank a windykatorzy bkkw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.10, 22:39
        Ten kto napisał o poinformowaniu o rejestrowaniu rozmowy nie miał racji. Jesli poinformujesz windykatora lub nie i przekażesz tę rozmowę dalej może on wnieść na Ciebie skarge. Kiedy ktoś mówi do mnie taki rzeczy inforumuje, że oczywiście może rozmowę nagrać, ale tylko do słuchania mojego głosu do poduszki, bo nie zgodne z prawem będzie jesli przekaże to dalej. Firmy windykacyjne oczywiście mogą rejestrować, poprzez art. 22 k.p. na który dłużnik ew. klient banku sam pisemnie wyraża zgodę. Co do naruszenia prawa bankowego jeśli windykator nie udzieli informacji w sprawie jakiego kredytu/banku dzwoni i jaka jest kwota zadłużenia to go poprostu nie łamie. Musisz więcej poczytać. A do dzieci maja prawo dzwonic, jeśli takowe numery zostały podane jako kontaktowe, lub jesli dłuznik główny telefonów unika. Mogą także dzwonic do sąsiadów lub do zakładu pracy, wywierać presje psychologiczną.
        Oczywiście droga założycielko tematu, radzę udać sie do banku i sprawę wyjaśni. Bo skoro od 3 miesięcy do Ciebie dzownią, a Ty nie byłaś z tym w banku, może masz coś na sumieniu. Tak czy siak dług należy spłacać. Nie którzy ludzie śmieją sie z windykacji, że mogą tylko dzownić i nie zrobią nic. Otórz nie, przede wszyskim ludzie poprzez takie podejście sami sobie robią kłopoty. Odsetki, pisma, koszty monitów, wstyd przez współpracownikami i pracodawcami, wizyty windykatorów terenowych. Należy pamiętac, że to nie tylko telefony, firmy windykacyjne tez mają cierpliwość i ogranicony czas działania na etapie polubownym. W momencie gdy etap polubowny sie kończy nie jest juz tak wesoło.

        Pozdrawiam.
        • Gość: olka Re: Dług w AIG Bank a windykatorzy bkkw IP: *.171.23.119.static.crowley.pl 16.10.10, 23:58
          MARTYNO dzisiaj nie można polubownie załatwić nic ani z bankiem ani z firmami wind.Dłużnik nie ma głosu tak jak "ryba"Co do nagrywania jednak trzeba uprzedzić rozmówcę że rozmowa jest nagrywana może rozmówca sobie nie życzy i zamilknie.Natomiast wywieranie presji na rodzinie jest nie etyczne dlatego prawo powinno się zmienić.W obecnym czasie co dzień żyjemy pod presją że psychika nam wysiada.
          • unhappy Re: Dług w AIG Bank a windykatorzy bkkw 17.10.10, 11:54
            > MARTYNO dzisiaj nie można polubownie załatwić nic ani z bankiem ani z firmami w
            > ind.Dłużnik nie ma głosu tak jak "ryba"

            Można załatwić polubownie jak najbardziej. A już na pewno trzeba próbować.

            > Co do nagrywania jednak trzeba uprzedzić
            > rozmówcę że rozmowa jest nagrywana może rozmówca sobie nie życzy i zamilknie.

            Bzdura. Swoje własne rozmowy można nagrywać do woli i rozmówcy nie trzeba o tym informować.
            • Gość: Martyna Re: Dług w AIG Bank a windykatorzy bkkw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.10, 11:32
              Oczywiście, że można Olu. Wierz mi to zazwyczaj z dłużnikami jest problem. Większość z nich reaguje atakiem, zamiast porozmawiać, rozłożyć na raty wolą awanturować się i grozić doniesieniem np. na policję o nękaniu. Jesli chodzi o rodzinę, to dzwoni się tam, tylko w przypadku gdy dłużnik nie chce rozmawiać tj. rozłącza się; zmienia numer. Wtedy pracownicy firmy windykacyjnej mają obowiązek zadzwonić na wszystkie numery jakie posiadają w sprawie. I ja uważam, że dopóki tak jak wspomniałam wcześniej nie udziela info. o kwocie zadłużenia i banku w sprawie jakiego dzowni jest to ok. Dłużnicy na swoją własną prośbę do tego doprowadzają. Nie trzeba informować, że rozmowę się rejestruje. I znów muszę się tu powtórzyć windykacja MA PRAWO NAGRYWAĆ ROZMOWY I PRZEKAZYWAĆ JE DALEJ, DŁUŻNIK NATOMIAST ZA COS TAKIEGO MOŻE ZAPŁACIĆ DUŻĄ GRZYWNĘ! Pozdrawiam :)
              • unhappy Re: Dług w AIG Bank a windykatorzy bkkw 18.10.10, 16:29
                Gość portalu: Martyna napisał(a):

                > Oczywiście, że można Olu. Wierz mi to zazwyczaj z dłużnikami jest problem. Więk
                > szość z nich reaguje atakiem, zamiast porozmawiać, rozłożyć na raty wolą awantu
                > rować się i grozić doniesieniem np. na policję o nękaniu.

                Większość? Jak to sprawdziłaś?

                > Jesli chodzi o rodzin
                > ę, to dzwoni się tam, tylko w przypadku gdy dłużnik nie chce rozmawiać tj. rozł
                > ącza się; zmienia numer. Wtedy pracownicy firmy windykacyjnej mają obowiązek za
                > dzwonić na wszystkie numery jakie posiadają w sprawie. I ja uważam, że dopóki t
                > ak jak wspomniałam wcześniej nie udziela info. o kwocie zadłużenia i banku w sp
                > rawie jakiego dzowni jest to ok.

                Oczywiście, że jest ok. Jaki problem.

                > Dłużnicy na swoją własną prośbę do tego doprow
                > adzają.

                Problemem są też chamscy windykatorzy, nie mający bladego pojęcia o pracy z człowiekiem. Wyrwani zza przysłowiowego pługa i po parogodzinnym przeszkoleniu posadzeni w boksie.

                > Nie trzeba informować, że rozmowę się rejestruje. I znów muszę się tu p
                > owtórzyć windykacja MA PRAWO NAGRYWAĆ ROZMOWY I PRZEKAZYWAĆ JE DALEJ,
                > DŁUŻNIK N
                > ATOMIAST ZA COS TAKIEGO MOŻE ZAPŁACIĆ DUŻĄ GRZYWNĘ!

                Za co konkretnie? Dłużnik może nagrywać swoje rozmowy i nie ma obowiązku o tym nikogo informować. Nie może tylko takich rozmów rozpowszechniać.
                • Gość: Martyna Re: Dług w AIG Bank a windykatorzy bkkw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.10, 00:00
                  >MA PRAWO NAGRYWAĆ ROZMOWY I PRZEKAZYWAĆ JE DALEJ,
                  > > DŁUŻNIK N
                  > > ATOMIAST ZA COS TAKIEGO MOŻE ZAPŁACIĆ DUŻĄ GRZYWNĘ!
                  >
                  > Za co konkretnie? Dłużnik może nagrywać swoje rozmowy i nie ma obowiązku o tym
                  > nikogo informować. Nie może tylko takich rozmów rozpowszechniać.

                  Musisz czytać ze zrozumieniem :) Napisałam przecież, że może rozmowy nagrywać, ale nie może ich nigdzie rozpowrzechniać.

                  > Większość? Jak to sprawdziłaś?
                  Pracowałam 10 lat w jednej z najlepszych firm windykacyjnych w Polsce i rozmawiałam z tysiącami takich ludzi, prowadziłam też szkolenia i coatch'ingi polegające na odsłuchiwaniu rozmów moich podopiecznych, teraz natomiast prowadze zajęcia dla dłużników jak rozmawiac z windykatorami, więc wiem doskonale jak większość z nich do tego podchodzi.
                  • unhappy Re: Dług w AIG Bank a windykatorzy bkkw 19.10.10, 07:31
                    Gość portalu: Martyna napisał(a):

                    > >MA PRAWO NAGRYWAĆ ROZMOWY I PRZEKAZYWAĆ JE DALEJ,
                    > > > DŁUŻNIK N
                    > > > ATOMIAST ZA COS TAKIEGO MOŻE ZAPŁACIĆ DUŻĄ GRZYWNĘ!
                    > >
                    > > Za co konkretnie? Dłużnik może nagrywać swoje rozmowy i nie ma obowiązku
                    > o tym
                    > > nikogo informować. Nie może tylko takich rozmów rozpowszechniać.
                    >
                    > Musisz czytać ze zrozumieniem :) Napisałam przecież, że może rozmowy nagrywać,
                    > ale nie może ich nigdzie rozpowrzechniać.

                    Albo ty jaśniej się wyrażać :)

                    > > Większość? Jak to sprawdziłaś?
                    > Pracowałam 10 lat w jednej z najlepszych firm windykacyjnych w Polsce i rozmawi
                    > ałam z tysiącami takich ludzi, prowadziłam też szkolenia i coatch'ingi polegają
                    > ce na odsłuchiwaniu rozmów moich podopiecznych, teraz natomiast prowadze zajęci
                    > a dla dłużników jak rozmawiac z windykatorami, więc wiem doskonale jak większoś
                    > ć z nich do tego podchodzi.

                    Nie wiesz. Może ci się wydawać najwyżej zwłaszcza, że niejako z definicji masz kontakt wyłącznie z dłużnikiem trudnym.
              • Gość: olka Re: Dług w AIG Bank a windykatorzy bkkw IP: *.171.23.119.static.crowley.pl 18.10.10, 22:56
                >Oczywiście, że można Olu.<
                Nie można chociaż się próbuje.(mam taką osobę za ścianą)

                >Wierz mi to zazwyczaj z dłużnikami jest problem. Więk
                > szość z nich reaguje atakiem, zamiast porozmawiać,
                Są różni dłużnicy,Ci co chcą spłacac chętnie by porozmawiali i Ci co się uchylają nie odbierają telefonu lub unikają kontaktu.

                >rozłożyć na raty wolą awantu
                > rować się i grozić doniesieniem np. na policję o nękaniu.
                A jeżeli nie dadzą dojść Ci do słowa to o jakim nękaniu jest mowa w Twoim poscie

                >Jesli chodzi o rodzin
                > ę, to dzwoni się tam, tylko w przypadku gdy dłużnik nie chce rozmawiać tj. rozł
                > ącza się; zmienia numer. Wtedy pracownicy firmy windykacyjnej mają obowiązek za
                > dzwonić na wszystkie numery jakie posiadają w sprawie.
                a tu nie zgadzam sie ani z prawem,ani z artykułami ani z kodeksami itd...

                >Dłużnicy na swoją własną prośbę do tego doprow
                > adzają.
                Nie wszyscy !!!!!!!

                >Nie trzeba informować, że rozmowę się rejestruje. I znów muszę się tu p
                > owtórzyć windykacja MA PRAWO NAGRYWAĆ ROZMOWY I PRZEKAZYWAĆ JE DALEJ,
                Owszem ma prawo ,ale i dłużnik także ma takowe prawo.Ja na miejscu dłużnika z grzeczności (o ile dał by mi dojść do słowa ) poinformowała bym o nagrywaniu.Może za trzecim razem by mi się udało.

                DŁUŻNIK N
                > ATOMIAST ZA COS TAKIEGO MOŻE ZAPŁACIĆ DUŻĄ GRZYWNĘ! Pozdrawiam :)
                A za co ????

        • Gość: doda Re: Dług w AIG Bank a windykatorzy bkkw IP: *.centertel.pl 18.10.10, 21:45
          Martyno, ty znasz temat od środka, ja od tej drugiej strony. W swoim życiu miałam już do czynienia z kilkoma firmami windykacyjnymi i z wieloma osobnikami tam pracującymi. Osobnikami, bo ludźmi trudno ich nazwać. Żeby tak się zachowywać, to trzeba mieć pewne predyspozycje psychiczne. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że profesjonalistów w tej branży jest jak na lekarstwo. Prawie wszyscy zachowują się podobnie, jak opisała to założycielka wątku. Jeśli ma się do czynienia z osobą tak się zachowującą, to jedyne co można zrobić, to odłożyć słuchawkę. O żadnej rozmowie nie ma mowy. A jeśli nie chce się wysłuchiwać tego steku obelg, to po prostu nie odbiera się telefonów.

          Jeśli chodzi o nagrywanie rozmów, to nie robi się tego dla własnej przyjemności, ale dla celów dowodowych. Słowa wypowiadane przez pracownika firmy mają swoją wagę i takie nagrania w prokuraturze są dowodem. Bo zachowanie wielu twoich kolegów, Martyno, narusza konkretne pragarafy kodeksu karnego. Fakt, że takie zachowanie jest wśród pracowników firm windykacyjnych powszechne, nie oznacza, że jest ono dozwolone. Chyba nie zdają sobie sprawy, że takie gadanie może skończyć się wyrokiem i przekreślić całe życie zawodowe.

          Klient banku podpisując umowę kredytową wyraża zgodę na windykację należności przez zewnętrzną firmę windykacyjną, ale nie oznacza to, że jednocześnie wyraża zgodę na wszystko, co ta firma robi, a już na pewno nie na wyzwiska, ubliżanie, straszenie, czy informowanie całego otoczenia o swoich osobistych problemach. Dzwonienie do zakładu pracy, sąsiadów, członków rodziny jest ujawnianiem tajemnicy bankowej oraz szkalowaniem, psuciem dobrego wizerunku. Nikt nie jest tak naiwny, by sądzić, że do sąsiada dzwoni się i prosi o przekazanie kontaktu po to tylko, by zaoferować np. lokatę, czy ubezpieczenie. Jeśli nie odbieram telefonu, to znaczy to, co znaczy. A jeśli chodzi o numery telefonów, to nikt przecież nie podaje w banku numeru telefonu do sąsiada, rodziców i dzieci jednocześnie. To samo dotyczy wizyty windykatorów terenowych. Zawsze zaznaczam w rozmowie, że jeśli ktoś taki zjawi się u mnie w domu lub w pracy to zadzwonię na policję i powiem że przyszedł jakiś obcy człowiek i żąda ode mnie pieniędzy. Bezpośrednią windykację może prowadzić tylko komornik.

          A tak na marginesie, to co mnie obchodzi, że moja matka wzięła 11 kredytów i ma problem z ich spłacaniem, bo łączna rata wszystkich spłat przekracza o prawie 200 zł jej emeryturę. Jak bank dał jej kredyt, to niech się teraz martwi, jak ona go spłaci. Dlaczego ja mam się tym zajmować, albo jeszcze gorzej - spłacać.
          • Gość: Martyna Re: Dług w AIG Bank a windykatorzy bkkw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.10, 00:15
            > Jeśli chodzi o nagrywanie rozmów, to nie robi się tego dla własnej przyjemności
            > , ale dla celów dowodowych. Słowa wypowiadane przez pracownika firmy mają swoją
            > wagę i takie nagrania w prokuraturze są dowodem. Bo zachowanie wielu twoich ko
            > legów, Martyno, narusza konkretne pragarafy kodeksu karnego. Fakt, że takie zac
            > howanie jest wśród pracowników firm windykacyjnych powszechne, nie oznacza, że
            > jest ono dozwolone. Chyba nie zdają sobie sprawy, że takie gadanie może skończy
            > ć się wyrokiem i przekreślić całe życie zawodowe.

            Niestety takie jest Polskie prawo, że jak wspomniałam nawet jeśli dłużnik rozmowy użyje i wniesie skarge o znieważenie, nękanie etc... Pracownik windykacji ma prawo wnieść wniosek do prokuratury zgodnie z zasadami naruszenia ochorny danych osoowych. Bo dłużnik podpisując umowe z bankiem automatycznie pozwala na to windykatorom.

            >Osobnikami, bo ludźmi trudno ich nazwać. Żeby tak się zachowywać,
            > to trzeba mieć pewne predyspozycje psychiczne. Z całą odpowiedzialnością mogę
            > stwierdzić, że profesjonalistów w tej branży jest jak na lekarstwo. Prawie wszy
            > scy zachowują się podobnie, jak opisała to założycielka wątku. Jeśli ma się do
            > czynienia z osobą tak się zachowującą, to jedyne co można zrobić, to odłożyć sł
            > uchawkę. O żadnej rozmowie nie ma mowy. A jeśli nie chce się wysłuchiwać tego s
            > teku obelg, to po prostu nie odbiera się telefonów.

            Nie wkładajmy wszystkich do jednej szuflady, oczywiście nie wybielam windykatorów bo wiem doskonale jak potrafia rozmawiać myślać, że są bezkarni, ale wierz mi że Ci którzy rozmawiać umieją niestety nie maja okazji się 'wykazać' gdyż dłużnik jak słyszy, że dzwoni windykacja ze strachu bądź też z wyrachowania pracę utrudniają.

            > A tak na marginesie, to co mnie obchodzi, że moja matka wzięła 11 kredytów i ma
            > problem z ich spłacaniem, bo łączna rata wszystkich spłat przekracza o prawie
            > 200 zł jej emeryturę. Jak bank dał jej kredyt, to niech się teraz martwi, jak o
            > na go spłaci. Dlaczego ja mam się tym zajmować, albo jeszcze gorzej - spłacać.

            tak na prawdę mnie tez nie interesuje, upewnić sie jednak warto czy kredyty ubezpieczone, bo jak mówi nam 'cudowne' polskie prawo, nie tylko dobra dziedzizymy, ale także długi. A to czy ktoś spłaca czy nie, to już jego indywidualna sprawa, to nie ja nie mogę zasnąć w nocy bo męczy mnie to że jutro znów dostane pisemne upomnienie. Czysta psychologia.

            >A jeśli chodzi o numery telefonów, to nikt przecież
            > nie podaje w banku numeru telefonu do sąsiada, rodziców i dzieci jednocześnie.
            > To samo dotyczy wizyty windykatorów terenowych. Zawsze zaznaczam w rozmowie, że
            > jeśli ktoś taki zjawi się u mnie w domu lub w pracy to zadzwonię na policję i
            > powiem że przyszedł jakiś obcy człowiek i żąda ode mnie pieniędzy. Bezpośredni
            > ą windykację może prowadzić tylko komornik.


            Istnieje coś takiego jak informacja telefoniczna. I windykatorzy korzystają z tego gdy dłużnik np. 2 miesiące ma wyłączony telefon a jego poczta pęka od wiadomości. Widzisz z takim podejściem jak twoje też czarno widzę rozmowy, "jeśli ktoś taki zjawi się u mnie w domu lub w pracy to zadzwonię na policję i powiem że przyszedł jakiś obcy człowiek i żąda ode mnie pieniędzy" ja myślę, że z takim windykatorem terenowym też można sie dogadać na raty, to też człowiek. A co do żądania od kogoś pieniędzy, to nie zapominajmy, że te pieniądze są własnościa banku, więc można to podciągnąc nawet pod art 186 kk tj. wyłudzenie, ew. jesli windykacja dowiedzie, że ktoś taki płaci rachunku lub zadowala innych wierzycieli łamieart. 302 § 1 kk tj. faworyzowanie wierzycieli. A nie wiem czy stac takie osoby na ponoszenie opłat za rozprawy sądowe, bo przegrana przesądzona.

            > a już na pewno nie na wyzwiska, ubliżanie,
            > straszenie, czy informowanie całego otoczenia o swoich osobistych problemach.

            Czy uważasz, że zdanie "jesli nie ureguluje pani swoich należności w ciągu najbliższego tygodnia będę zmuszony/na skierowac sprawę na dalsze postępowanie egzekucyjne"
            za straszenie? ja uważam, że jest to poinformowanie o dalszych etapach tego co stanie się z dłużniekiem który nie spłaca swoich należności.

            Pozdrawiam
            • 1abcd2 Re: Dług w AIG Bank a windykatorzy bkkw 19.10.10, 07:33
              No coz.
              Mam kilka niesplaconych kredytow.
              Obecnie komornik "siedzi"mi na pensji i dostaje najnizsza srednia krajowa.
              Dzwonia windykatorzy z innych bankow i oczywiscie zadaja splat "w dogodnych ratach.
              Acha,pracuje na niepelnym etacie i obecnie dostaje "na reke"780zl.
              Mowie windykatorom jaka jest moja sytuacja i ze ewentualnie moge placic moze z 50zl miesiecznie.Zaden nie byl tym zainteresowany(wlasciwie sie nie dziwie).No i moja "koncowa"mowa brzmi....no to prosze czekac w kolejce.
              Bo tak naprawde CO MOGE INNEGO POWIEDZIEC!!!!
              Ja checi mam,zeby splacac(50zl),ale nikt nie jest tym zainteresowany,to nie place nic i czekam az pierwszy komornik zakonczy egzekucje,wtedy "wskoczy"drugi itd.
              Od dluzszego czasu nie odbieram juz telefonow od windykatorow,bo to nie ma sensu.Zawsze musze to samo mowic.Jakby sie zgodzili na to 50 zl,wszyscy byliby zadowoleni.
              JA-bo powoli,ale splacaM
              BANK-bo powoli,ale splacam.

              --
              • Gość: Martyna Re: Dług w AIG Bank a windykatorzy bkkw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.10, 11:05
                > No coz.
                > Mam kilka niesplaconych kredytow.
                > Obecnie komornik "siedzi"mi na pensji i dostaje najnizsza srednia krajowa.
                > Dzwonia windykatorzy z innych bankow i oczywiscie zadaja splat "w dogodnych rat
                > ach.
                > Acha,pracuje na niepelnym etacie i obecnie dostaje "na reke"780zl.
                > Mowie windykatorom jaka jest moja sytuacja i ze ewentualnie moge placic moze z
                > 50zl miesiecznie.Zaden nie byl tym zainteresowany(wlasciwie sie nie dziwie).No
                > i moja "koncowa"mowa brzmi....no to prosze czekac w kolejce.
                > Bo tak naprawde CO MOGE INNEGO POWIEDZIEC!!!!
                > Ja checi mam,zeby splacac(50zl),ale nikt nie jest tym zainteresowany,to nie pla
                > ce nic i czekam az pierwszy komornik zakonczy egzekucje,wtedy "wskoczy"drugi it
                > d.
                > Od dluzszego czasu nie odbieram juz telefonow od windykatorow,bo to nie ma sens
                > u.Zawsze musze to samo mowic.Jakby sie zgodzili na to 50 zl,wszyscy byliby zado
                > woleni.
                > JA-bo powoli,ale splacaM
                > BANK-bo powoli,ale splacam.

                No dobrze, ale wpłacasz po te 50zł. na konto AIG? jeśli tak nie skierują sprawy do komornika. Obawiam sie tylko, że Ty wpłacic 50zł. miesięcznie a odsetki wyniosą 20zł. Stąd niezgoda windykacji na wpłaty. Ale ja zawsze powtarzam, że lepsza jakakolwiek wpłata niż żadna. Miałam kiedys pana który miesięcznie wpłacał mi 8,28 :)
            • unhappy Re: Dług w AIG Bank a windykatorzy bkkw 19.10.10, 07:52
              Gość portalu: Martyna napisał(a):

              > > Jeśli chodzi o nagrywanie rozmów, to nie robi się tego dla własnej przyje
              > mności
              > > , ale dla celów dowodowych. Słowa wypowiadane przez pracownika firmy mają
              > swoją
              > > wagę i takie nagrania w prokuraturze są dowodem. Bo zachowanie wielu twoi
              > ch ko
              > > legów, Martyno, narusza konkretne pragarafy kodeksu karnego. Fakt, że tak
              > ie zac
              > > howanie jest wśród pracowników firm windykacyjnych powszechne, nie oznacz
              > a, że
              > > jest ono dozwolone. Chyba nie zdają sobie sprawy, że takie gadanie może s
              > kończy
              > > ć się wyrokiem i przekreślić całe życie zawodowe.
              >
              > Niestety takie jest Polskie prawo, że jak wspomniałam nawet jeśli dłużnik rozmo
              > wy użyje i wniesie skarge o znieważenie, nękanie etc... Pracownik windykacji ma
              > prawo wnieść wniosek do prokuratury zgodnie z zasadami naruszenia ochorny dany
              > ch osoowych.

              Pracownik windykacji ma prawo wnieść do prokuratury wniosek o to, że mu na dachu ufo ląduje :D

              W sytuacji kiedy sąd dopuści dowód z nagrania takiej rozmowy, to pracownik windykacji składając wniosek do prokuratury najwyżej się ośmieszy :)

              > Bo dłużnik podpisując umowe z bankiem automatycznie pozwala na to
              > windykatorom.

              Oj. W jaki sposób mógłby to zrobić?

              > tak na prawdę mnie tez nie interesuje, upewnić sie jednak warto czy kredyty ube
              > zpieczone, bo jak mówi nam 'cudowne' polskie prawo, nie tylko dobra dziedzizymy
              > , ale także długi.

              A skąd. Są trzy opcje odniesienia się do spadku. Dużo windykator zdziała jak spadkobierca spadek odrzuci :)

              > A to czy ktoś spłaca czy nie, to już jego indywidualna spraw
              > a, to nie ja nie mogę zasnąć w nocy bo męczy mnie to że jutro znów dostane pise
              > mne upomnienie. Czysta psychologia.

              Naprawdę ktokolwiek w windykacji myśli, że dłużnik nie śpi po nocach bo dostanie upomnienie? Pisemne! ROTFL :D

              > A co do
              > żądania od kogoś pieniędzy, to nie zapominajmy, że te pieniądze są własnościa b
              > anku, więc można to podciągnąc nawet pod art 186 kk tj. wyłudzenie,

              Szanse... zerowe jeśli nie było wyłudzenia. Właśnie pokazujesz mentalność windykatora, który instrumentalnie używa KK po to, żeby zastraszyć dłużnika. Użyłaś słowa "podciągnąć". To jest mentalność w stylu "dajcie mi człowieka a ja znajdę mu paragraf".

              > ew. jesli
              > windykacja dowiedzie, że ktoś taki płaci rachunku lub zadowala innych wierzycie
              > li łamieart. 302 § 1 kk tj. faworyzowanie wierzycieli. A nie wiem czy stac taki
              > e osoby na ponoszenie opłat za rozprawy sądowe, bo przegrana przesądzona.

              A zdarzały się pisemka z takimi kuriozalnymi próbami zastraszenia :)

              Nie było, nie ma i nie będzie żadnej sprawy przegranej przez dłużnika, któremu windykator chciałby przykopać na podstawie 302 KK twierdząc, że płacąc na przykład czynsz powinien płacić też wierzycielowi. Zresztą też, żadna windykacja nie byłaby tak głupia żeby wejść na taką minę :)

              Ale żeby postraszyć... niezłe.
              • Gość: Martyna Re: Dług w AIG Bank a windykatorzy bkkw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.10, 10:43
                > Nie było, nie ma i nie będzie żadnej sprawy przegranej przez dłużnika, któremu
                > windykator chciałby przykopać na podstawie 302 KK twierdząc, że płacąc na przyk
                > ład czynsz powinien płacić też wierzycielowi. Zresztą też, żadna windykacja nie
                > byłaby tak głupia żeby wejść na taką minę :)
                >
                > Ale żeby postraszyć... niezłe.

                Żeby poinformowac o konsekwencjach. Widzę, że nie oczuwasz różnicy :]
                Pewna jesteś, że nie było? No tak zapomniałabym, Ty wiesz wszystko :]
                Poszukaj dokładniej, potem się wypowiadaj.
              • Gość: martyna Re: Dług w AIG Bank a windykatorzy bkkw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.10, 10:52
                > Oj. W jaki sposób mógłby to zrobić?
                Masz/miałaś tyle kredytów to powinnaś wiedzieć jakie klauzule podpisujesz na umowe kredytowej.

                > A skąd. Są trzy opcje odniesienia się do spadku. Dużo windykator zdziała jak sp
                > adkobierca spadek odrzuci :)
                trwa to ok. 3 miesięcy wtedy windykacja trwa w najlepsze.

                > Szanse... zerowe jeśli nie było wyłudzenia. Właśnie pokazujesz mentalność windy
                > katora, który instrumentalnie używa KK po to, żeby zastraszyć dłużnika. Użyłaś
                > słowa "podciągnąć". To jest mentalność w stylu "dajcie mi człowieka a ja znajdę
                > mu paragraf".

                Własnie pokazujesz mentalność dłużnika 'cwaniaka'.


                > A zdarzały się pisemka z takimi kuriozalnymi próbami zastraszenia :)

                Jest się czym chwalić. Z informacjami, co dalej a nie zastraszaniem. Przeczytaj sobie co to informacja a co straszenie.

                > Nie było, nie ma i nie będzie żadnej sprawy przegranej przez dłużnika, któremu
                > windykator chciałby przykopać na podstawie 302 KK twierdząc, że płacąc na przyk
                > ład czynsz powinien płacić też wierzycielowi. Zresztą też, żadna windykacja nie
                > byłaby tak głupia żeby wejść na taką minę :)

                Jesteś pewna? poczytaj więcej, bo Twoja pewność że wiesz wszystko Cię gubi. Nie masz w tym wypadku racji.

                > Pracownik windykacji ma prawo wnieść do prokuratury wniosek o to, że mu na dach
                > u ufo ląduje :D

                o jej :]

                > Naprawdę ktokolwiek w windykacji myśli, że dłużnik nie śpi po nocach bo dostani
                > e upomnienie? Pisemne! ROTFL :D

                Upomnienie było tu przykładem, znówu nie czytasz ze zrozumieniem ech... Są ludzie którzy poważnie biorą do siebie to, że mają dług, a są którzy to olewają. Widzę do jakiej grupy należysz, więc z łaski swojej nie wypowiadaj sie za wszystkich dłużników.

                > W sytuacji kiedy sąd dopuści dowód z nagrania takiej rozmowy, to pracownik wind
                > ykacji składając wniosek do prokuratury najwyżej się ośmieszy :)

                W ciągu 10 lat byłam na 22 sprawach, żadna przegrana. Najniższa grzywna wynosiła 500zł.
                Nie wydaje mi się, żeby któryś z moich pracowników był ośmieszony. Co najwyżeszj dłużnik.


                Nieszczęśliwa/nieszczęśliwy doprawdy nie wiem skąd te twoje wszystkie złośliwości. Czyżbyś miała, aż tylu windykatorów, że samo słowo na w... wywołuje u Ciebie te niepochamowane złośliwości.
                Tak się składa, że w swoim życiu już sie nasłuchałam 'mądrości' dłużników, więc wybacz że i z Tobą przestanę pisać, ale nie imponują mi wpisy typu 'ufo na dachu'.
                ;*
                • Gość: olka Re: Dług w AIG Bank a windykatorzy bkkw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.10, 11:31
                  Tak się składa, że w swoim życiu już sie nasłuchałam 'mądrości' dłużników, więc
                  > wybacz że i z Tobą przestanę pisać, ale nie imponują mi wpisy typu 'ufo na dac
                  > hu'.
                  Martynko--reasumując Twoje wpisy.
                  NIC W ŻYCIU NIE PRZEŻYŁAŚ I NIC NIE WIDZIAŁAŚ.URODZONA POD SZCZĘŚLIWĄ GWIAZDĄ.. !!!!-Pozdrawiam
                  P.s. unhappy wie co pisze czasem konieczna jest inna odpowiedz.
                  • Gość: martyna Re: Dług w AIG Bank a windykatorzy bkkw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.10, 11:49
                    > Martynko--reasumując Twoje wpisy.
                    > NIC W ŻYCIU NIE PRZEŻYŁAŚ I NIC NIE WIDZIAŁAŚ.URODZONA POD SZCZĘŚLIWĄ GWIAZDĄ..
                    > !!!!-Pozdrawiam
                    > P.s. unhappy wie co pisze czasem konieczna jest inna odpowiedz.

                    Przeżyłam Olciu, przeżyłam. Z tym, że ja jesli wiem, że nie będę w stanie spłacać kredytu to go nie biore. Trochę oleju w głowie! Ew. ubezpieczam go w przypadku straty pracy. Niestety nie wszyscy wykazują się chociaż drobną inicjatywą myślicielska.
                    • unhappy Re: Dług w AIG Bank a windykatorzy bkkw 22.10.10, 13:50
                      Gość portalu: martyna napisał(a):

                      > > Martynko--reasumując Twoje wpisy.
                      > > NIC W ŻYCIU NIE PRZEŻYŁAŚ I NIC NIE WIDZIAŁAŚ.URODZONA POD SZCZĘŚLIWĄ GWI
                      > AZDĄ..
                      > > !!!!-Pozdrawiam
                      > > P.s. unhappy wie co pisze czasem konieczna jest inna odpowiedz.
                      >
                      > Przeżyłam Olciu, przeżyłam. Z tym, że ja jesli wiem, że nie będę w stanie spłac
                      > ać kredytu to go nie biore.

                      Ale wiesz, że między sytuacją "wziąłem kredyt i regularnie spłacam" a sytuacją "wziąłem kredyt i nie zamierzam go spłacać" jest całe multum stanów pośrednich?

                      > Trochę oleju w głowie! Ew. ubezpieczam go w przypad
                      > ku straty pracy. Niestety nie wszyscy wykazują się chociaż drobną inicjatywą my
                      > ślicielska.

                      No zwłaszcza autorzy bredni produkowanych w niektórych pisemkach :D
                • unhappy Re: Dług w AIG Bank a windykatorzy bkkw 22.10.10, 13:48
                  Gość portalu: martyna napisał(a):

                  > > Oj. W jaki sposób mógłby to zrobić?
                  > Masz/miałaś tyle kredytów to powinnaś wiedzieć jakie klauzule podpisujesz na um
                  > owe kredytowej.

                  Mam/miałam tyle kredytów? Ciekawe...

                  > > A skąd. Są trzy opcje odniesienia się do spadku. Dużo windykator zdziała
                  > jak sp
                  > > adkobierca spadek odrzuci :)
                  > trwa to ok. 3 miesięcy wtedy windykacja trwa w najlepsze.

                  Windykacja czyli napędzanie dłużnikowi stracha? Windykacja trwa... strach się bać :D

                  > > Szanse... zerowe jeśli nie było wyłudzenia. Właśnie pokazujesz mentalność
                  > windy
                  > > katora, który instrumentalnie używa KK po to, żeby zastraszyć dłużnika. U
                  > żyłaś
                  > > słowa "podciągnąć". To jest mentalność w stylu "dajcie mi człowieka a ja
                  > znajdę
                  > > mu paragraf".
                  >
                  > Własnie pokazujesz mentalność dłużnika 'cwaniaka'.

                  Dlaczego? Bo nie zgadzam się na straszenie ludzi (fałszywie nazywane "informowaniem o konsekwencjach") przy pomocy paragrafów?

                  > > A zdarzały się pisemka z takimi kuriozalnymi próbami zastraszenia :)
                  >
                  > Jest się czym chwalić. Z informacjami, co dalej a nie zastraszaniem. Przeczytaj
                  > sobie co to informacja a co straszenie.

                  No właśnie nie wyczuwasz różnicy. Różnica m.in. polega na odbiorze informacji (użytej w konkretnym celu). To jest dokładnie to samo co brednie o inspektorach terenowych co przyjdą do domu fotografować majątek. To jest _prawie_ dokładnie to samo co napisać dłużnikowi w liście, żeby uważał jak przechodzi przez ulicę. Przecież to słuszna i prawdziwa informacja.

                  > > Nie było, nie ma i nie będzie żadnej sprawy przegranej przez dłużnika, kt
                  > óremu
                  > > windykator chciałby przykopać na podstawie 302 KK twierdząc, że płacąc na
                  > przyk
                  > > ład czynsz powinien płacić też wierzycielowi. Zresztą też, żadna windykac
                  > ja nie
                  > > byłaby tak głupia żeby wejść na taką minę :)
                  >
                  > Jesteś pewna? poczytaj więcej, bo Twoja pewność że wiesz wszystko Cię gubi. Nie
                  > masz w tym wypadku racji.

                  Jestem pewny i wiem, że mam rację :)

                  > > Pracownik windykacji ma prawo wnieść do prokuratury wniosek o to, że mu n
                  > a dach
                  > > u ufo ląduje :D
                  >
                  > o jej :]

                  No. Tak więc informacja, że windykator może sobie coś tam napisać do prokuratury (w związku z rzekomym wyłudzeniem) jest _wyłącznie_ straszeniem.


                  > > Naprawdę ktokolwiek w windykacji myśli, że dłużnik nie śpi po nocach bo d
                  > ostani
                  > > e upomnienie? Pisemne! ROTFL :D
                  >
                  > Upomnienie było tu przykładem, znówu nie czytasz ze zrozumieniem ech... Są ludz
                  > ie którzy poważnie biorą do siebie to, że mają dług, a są którzy to olewają.

                  Są też tacy, którzy chcą spłacić i chcą o długu poważnie porozmawiać. Firma, która do dłużnika wysyła takie, za przeproszeniem, pierdoły sama ustawia się na pozycji clowna :)

                  > Wi
                  > dzę do jakiej grupy należysz, więc z łaski swojej nie wypowiadaj sie za wszystk
                  > ich dłużników.

                  Nic nie widzisz.

                  > > W sytuacji kiedy sąd dopuści dowód z nagrania takiej rozmowy, to pracowni
                  > k wind
                  > > ykacji składając wniosek do prokuratury najwyżej się ośmieszy :)
                  >
                  > W ciągu 10 lat byłam na 22 sprawach, żadna przegrana.

                  Akurat :)

                  > Najniższa grzywna wynosił
                  > a 500zł.

                  Z jakiego tytułu?

                  > Nie wydaje mi się, żeby któryś z moich pracowników był ośmieszony. Co najwyżesz
                  > j dłużnik.

                  Myślę, że wypisujesz głupoty :)

                  > Nieszczęśliwa/nieszczęśliwy doprawdy nie wiem skąd te twoje wszystkie złośliwoś
                  > ci. Czyżbyś miała, aż tylu windykatorów, że samo słowo na w... wywołuje u Ciebi
                  > e te niepochamowane złośliwości.

                  Nie.

                  > Tak się składa, że w swoim życiu już sie nasłuchałam 'mądrości' dłużników, więc
                  > wybacz że i z Tobą przestanę pisać, ale nie imponują mi wpisy typu 'ufo na dac
                  > hu'.
                  > ;*

                  Szkoda, że nie zrozumiałaś sensu tego wpisu.
            • Gość: Prawnik Re: Dług w AIG Bank a windykatorzy bkkw IP: 192.168.102.* 04.11.10, 11:04
              Droga Martyno, chciałbym sie od Ciebie dowiedzieć, co konkretnie znaczy:"...więc można to podciągnąc nawet pod art 186 kk ...", bo według polskiego Kodeksu Karnego jest to niedopełnienie obowiązku polegajace na nie utrzymaniu w nalezytym stanie urządzeń zabezpieczajacych wodę....- tak w skócie. Więc nie rób ludziom wody z mózgu.
            • Gość: Zuza Re: Dług w AIG Bank a windykatorzy bkkw IP: *.adsl.inetia.pl 19.02.11, 18:09
              Widać , że pracujesz w banku :)
        • Gość: Prawnik Re: Dług w AIG Bank a windykatorzy bkkw IP: 192.168.102.* 04.11.10, 11:12
          Droga Martyno, o co chodziło Ci tym razem: "...Firmy windykacyjne oczywiście mo
          > gą rejestrować, poprzez art. 22 k.p. na który dłużnik ew. klient banku sam pise
          > mnie wyraża zgodę..." Art. 22 KP czyli Kodeksu Pracy jak mniemam dotyczy stosunku pracy. Wobec tego, o co Ci chodzi?
        • Gość: Prawnik Re: Dług w AIG Bank a windykatorzy bkkw IP: 192.168.102.* 04.11.10, 11:26
          Droga Martyno i jeszcze jedna perełka: "...pisma, koszty monitów,...". Chciałem Cię poinformować, żefirmy windykacyjne nie mają prawa obciążać dłużnika żadnymi kosztami, jakie powstają w związku ze zleceniem sprawy przez wierzyciela, a jakich nie przewidują przepisy.
          To tak na szybko wychwycone Twoje perełki. Nie chce mi się wczytywać w Twoją radosną twórczość na tym forum, bo człowiek stworzyłby nowe prawo. A tak na marginesie, to daj sobie spokój z prowawdzeniem szkoleń windykatorów i dłużników, bo zarówno jednym jak i drugim przynosisz więcej szkody niż pożytku. Nie dopuszczam do siebie myśli, że jesteś, że cała "windykacja" w Polsce działa na Twoim poziomie. Zajmij się np. szydełkowaniem.
        • Gość: ONA Re: Dług w AIG Bank a windykatorzy bkkw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.11, 16:37
          Do MARTYNY która tak rozwięzle odpisała na post pytające: Czy ty sie kobieto z choinki urwałas???Windykator ma prawo dzwonić do sasiadów??? Po co kobiete takimi głupotami straszysz?Nic nie mają prawa ani do dzieci dzwonić ani do żony a juz napewno nie do sąsiadów.Idiotka
    • Gość: Jowita Re: Dług w AIG Bank a windykatorzy bkkw IP: *.wroclaw.vectranet.pl 12.03.11, 19:44
      Witam
      Miałam z tą firmą do czynienia sądzilam ze już dawno nie istnieje ale z tego co czytam to ma się bardzo dobrze jedyna rada to nie rozmawiać z nimi po prostu jak dzwonią to rozłaczac sie to ich najbardziej boli,po jakims czasie dadza spokoj nie dyskutować tylko wyłaczyc telefon ja tak zrobilam i mam z nimi spokoj powodzenia
      • billy.the.kid Re: Dług w AIG Bank a windykatorzy bkkw 13.03.11, 11:03
        ewentualnie takiej martynce można przez słuchaewkę puścicć parę jobów.
Pełna wersja