Gość: ja
IP: *.centertel.pl
31.03.10, 11:02
Fakt, że z opóźnieniem płacę raty kredytu (umowa nie jest wypowiedziana), ale
w pismach, jakie od nich otrzymuję ani razu (!!) nie podano prawidłowej kwoty
zadłużenia. Czasem jest to za mało (mniej niż wynosi opóźniona rata) a czasem
więcej (cała kwota kredytu, tak jakby umowa była wypowiedziana i całość stała
się wymagalna).
Gdybym kierował się ich pismami, to dopiero bym się urządził: gdybym wpłacał
za niskie raty, to byłaby podstawa do wypowiedzenia umowy. Gdybym spłacił cały
kredyt przed czasem, to bank wziąłby ode mnie za to prowizję. Czy to ostatnie
nie zahacza o próbę oszustwa (nakłanianie do niekorzystnego rozporządzenia
mieniem)?