Komornicy

IP: *.superkabel.de 06.06.10, 08:11
Stracilam pracę,jestem dużo po 50tce i wpadlam w pętlę nie z mojej winy i naprawdę nie żylam ponad stan, a wręcz przeciwnie.
Dlugi ok.100000, jeden komornik na razie,ale zaraz będzie ich więcej.
Mam pytanie,co lepiej robić, temu pierwszemu placić co miesiąc jakąś niedużą kwotę,ćzy w ogóle nie placić.Jak wygląda sprawa,gdy jest kilku komorników? Nie mam żadnego majątku.Źle się z tym czuję,ale nie mam skąd wziąć takiej kwoty,mój b.mąż wpędzil rodzinę w takie klopoty.
Proszę o radę.
    • kaorla_k13 Re: Komornicy 08.06.10, 12:50
      Dziwię się,ze jeszcze nikt tu nie podpowiedzial kobiecie.Ja niestety nie wiem,
      ale na pewno ktoś tu to przerabial.
      • Gość: m. Re: Komornicy IP: *.centertel.pl 08.06.10, 13:56
        A co tu doradzać, zależy jakie długi - podatki? Kredyty? Może z bankiem da się
        dogadać na raty w znośnej wysokości?

        Jeśli się ma jakieś nieruchomości, to mogą być one zajęte, może wtedy jest sens
        je zawczasu sprzedać i spłacić długi.

        Natomiast jeśli nie ma nieruchomości, to ma się niewiele do stracenia. Płacić
        małych kwot nie ma sensu - trzeba zaciskać pasa i rezygnować z wielu rzeczy,
        tymczasem do końca życia się z tego długu nie wygrzebie tą metodą, a komornikom
        w to graj, bo oni właśnie z tego żyją, że człowiek im latami buli, a dług
        faktycznie nie maleje. Jeśli jest możliwość, to wyjechać za granicę i szybko
        zarobić te pieniądze i spłacić. Jeśli nie - nastawić się na wieloletnie unikanie
        komorników - konto na kogoś, samochód na kogoś, praca na czarno itd.
    • Gość: cxz Re: Komornicy IP: *.icpnet.pl 08.06.10, 17:30
      "naprawdę nie żylam ponad stan, a wręcz przeciwnie.
      Dlugi ok.100000,"
      Skoro nie żyłaś ponad stan to skąd długi??
      • Gość: m. Re: Komornicy IP: *.centertel.pl 08.06.10, 18:25
        W Polsce nieraz dłużnikiem zostaje się, ponieważ padło się ofiarą jakiegoś
        przekrętu. Niestety prawo i komornicy nie odróżniają sprawców od ofiar, a w
        pewnych sprawach np. podatkowych to ofiara jest ścigana a nie oszust.
        • Gość: cxz Re: Komornicy IP: *.icpnet.pl 08.06.10, 18:59
          to może podaj jakiś przykład
          • Gość: m. Re: Komornicy IP: *.centertel.pl 08.06.10, 20:50
            No choćby klasyk - firma A nie płaci faktury przedsiębiorcy B, firma A odlicza
            sobie tą fakturę i płaci niższy VAT skarbówce, a skarbówka ściga przedsiębiorcę B.

            Inny klasyk - mąż bez wiedzy żony bierze kredyty i znika z kasą a komornicy
            ścigają żonę.
            • Gość: Ewa Re: Komornicy IP: *.superkabel.de 08.06.10, 22:23
              To są dlugi bankowe lub w takich instytucjach jak Profi Credit- wzięlam ponad 3000 na 3 lata,splacalam 1,5, a oni żadają ponad 9000, albo DB kredyt,czy AIG.
              Byly mąż zadlużyl mieszkanie/nie jest wlasnościowe, pracowalam wtedy na czas określony,zanim moglam wziąc kredyt zadlużenie z odsetkami doszlo do ponad 30000 zl,aby mnie z dziećmi nie wyrzucono zadlużylam się,a potem juz poszlo.Na jedne zaleglości bralam drugie kredyty licząc na zwrot alimentów.Glupie prawda? Podejrzewam,ze wiele osób tak wlaśnie wpada w pętlę.
              • Gość: uczciwy Re: Komornicy IP: *.217.146.194.generacja.pl 09.06.10, 15:53
                a Co to znaczy nie ze swojej winy? Nie umiesz dodawać żeby wiedzieć, że
                więcej musisz rat płacić niż zarabiasz? A niech Ci komornik goły beton
                w domu zostawi jak byłaś pazerna na cudze
                • Gość: m. Re: Komornicy IP: *.centertel.pl 09.06.10, 15:58
                  Bank nie pożycza swojego, poczytaj i przestań się użalać nad "pokrzywdzonym" bankiem.
                  Tekst linka
                • Gość: ewa Re: Komornicy IP: *.superkabel.de 09.06.10, 16:40
                  Nie masz pojęcia o życiu!Ja zawsze cięzko pracowalam, wychowalam dzieci caly
                  czas naprawdę pracując po kilkanaście godzin.
                  A co mialam zrobić jak mi grozila eksmisja, bo tatuś zadlużyl mieszkanie i
                  jeszcze nie placil alimentów? To sądy są winne,ze pomagają tym tatusiom,
                  których stać na placenie.Ja nie mówię,że wszyscy mężczyżni są źli,znam też i zle
                  matki.To system jest niesprawiedliwy, sędziowie przekupni, bo gdyby pod grożbą
                  więzienia wyegzekwowali należności na dzieci, to ja nie mialabym zadnych
                  problemów.Caly czas ludzilam się,że uda się odzyskać te zalegle alimenty,
                  bagatela prawie 100000! Za te 10 lat uzbieralo się. Zasądzone i tak poniżej
                  możliwości tatusia.I też uważasz,ze oszukalam banki, państwo?To ja się czuję
                  oszukana przez polskie państwo, bo gdy parę lat temu prosilam o
                  zabezpieczenie,bo tatuś oficjalnie rozglaszal,ze wyjeżdza za granicę,nic nie
                  wskóralam, bo tatuś mial pieniądze na adwokata, a ja, nie! I powtarzam,żeby nie
                  rozpiętala się wojna,nie uważam,że wszyscy mężczyźni są nieodpowiedzialni, tylko
                  uważam,że jak się ma dzieci,powinno się dbać o nie,zabezpieczać je finansowo,
                  bez względu na stosunki z matką/ojcem.
              • Gość: cxz Re: Komornicy IP: *.icpnet.pl 09.06.10, 18:32
                Bardzo głupie. Nie były mąż zadłużył mieszkanie tylko co najwyżej cała rodzinka
                zadłużyła mieszkanie.
                • Gość: Ewa Re: Komornicy IP: *.superkabel.de 09.06.10, 19:28
                  To nie tak.
                  To dzieci mające 7 i 9 lat mialy placić,skoro cala rodzina?
                  Trwala wtedy sprawa rozwodowa,mąż,/gdy występowalam o większe alimenty, bo placil grosze i ja praktycznie utrzymywalam dzieci, ich zajęcia pozalekcyjne,leczenie itp./oświadczal,ze on placi mniej alimentów, ponieważ pokrywa caly czynsz.
                  Przedstawial 2 razy dowody wplat na konto spóldzielni.

                  Nie przychodzily żadne pisma o zadlużeniu, więc skąd mialam wiedzieć,że jest problem?
                  Po fakcie dowiedzialam się,ze podal spóldzielni inny adres do korespondencji- byl glównym lokatorem.
                  • Gość: cxz Re: Komornicy IP: *.icpnet.pl 09.06.10, 19:40
                    Trzeba było sprawdzić w spółdzielni, a nie mieć wszystko gdzieś.
                    • kaorla_k13 Re: Komornicy 09.06.10, 20:17
                      Ktoś bzdury pisze.Jeżeli kobieta pisze,ze mąż przedstawial w sądzie,że placi
                      czynsz i dlatego nie może placić większych alimentów, to skąd ona ma wiedzieć,że
                      on klamie?
                      Gdybyś wiedzial,że się przewrócisz, to nie wychodzilbyś z domu,prawda?
                      Jeżeli pisze,ze pracowala po kilkanaście godzin dziennie,do tego male dzieci i
                      problemy z rozwodem, to miala być duchem świętym i wiedzieć,że on może być taki
                      podly i tak knuć?
                      • Gość: cxz Re: Komornicy IP: *.icpnet.pl 09.06.10, 22:06
                        "to skąd ona ma wiedzieć,że on klamie?" - już pisałem, że ze spółdzielni
                        "Gdybyś wiedzial,że się przewrócisz, to nie wychodzilbyś z domu,prawda?" -
                        nieprawda. Jestem pewien, że się kiedyś przewrócę, ale wychodzę z domu.
                        • Gość: Ewa Re: Komornicy IP: *.superkabel.de 09.06.10, 22:40
                          To do niczego nie prowadzi.
                          Rzeczywiście bylam naiwnie glupia,ale tu nie chodzi o rozliczanie mnie z
                          glupoty, bo nie ja pierwsza i ostatnia.
                          Wielu osobom na tym forum można powiedzieć to samo,niektórzy nie splacają
                          chociaż mają - takich można krytykować,ale wielu jest też takich,którzy wpadli w
                          pętlę naprawdę z rożnych mniej czy więcej ważnych powodów.
                          Ja się bardzo źle z tym czuję,jeśli to jakaś pociecha dla tych,którzy mnie
                          krytykują,ale to nie zmienia problemu.
                          Ja proszę o poradę, bo co kilka glów to nie jedna.
    • Gość: Kaśka Re: Komornicy IP: *.superkabel.de 11.06.10, 07:36
      Też mam podobną sytuację, widzę jednak,że tu nikt nie potrafi poradzić.
      Niektórzy się wymądrzają jedynie/
    • Gość: z_ks_można_żyć Re: Komornicy IP: *.sileman.net.pl 11.06.10, 09:07
      Poniższe rady mają zastosowanie wyłącznie wtedy, gdy naprawdę nie masz majątku
      ani "uchwytnych" dochodów. Jeśli jesteś biedna, ale masz mieszkanie, działkę,
      samochód, rentę to sytuacja przedstawia się zupełnie inaczej i jest inna rozmowa
      niestety.

      1) Nauczyć się rozróżniać pomiędzy windykacją a komornikiem sądowym.
      Windykatorów wypraszać i ignorować. Nic nie mogą, nic nie zrobią, bardzo straszą.

      2) Komornikowi uczciwie przedstawić sytuację majątkową (że nie masz z czego
      spłacać). Jak przyjdzie kolejny komornik, informować, że jego kolega po fachu
      już był, po czym udzielić równie wyczerpujących informacji.

      3)Komornikowi groszy nie płacić - w długach na 100 tysięcy stówka miesięcznie
      nie zrobi różnicy, a sam komornik pewnie będzie wolał odkreślić sprawy z czystym
      sumieniem niż bujać się w nieskończoność, bo dłużnik coś tam wpłaca i wizytować
      z przypomnieniem za każdym razem, kiedy będziesz miała obsuwę. Pieniądze wpłacać
      na bieżące opłaty, to zawsze dobry start. Absolutnie nie dawać ich windykatorom.

      Powyższe pozwoli Ci jakoś żyć. Niczego się już nie dorobisz, długi zostaną, ale
      to jest jedyne sensowne wyjście. Pamiętaj tylko, żeby nie uciekać przed
      komornikiem (bo on tylko szuka majątku do zajęcia, a nie zależy mu na tym, żeby
      Cię zniszczyć) ale zamykać drzwi windykacji (bo to jest wolna amerykanka).
      • Gość: Ewa Re: Komornicy IP: *.superkabel.de 11.06.10, 12:42
        Bardzo dziękuję za radę.Naprawdę jedyna sensowna do tej pory i bez rozliczania.
        Nie mam nic.Może jestem matol, ale bieżące oplaty to tutaj czynsz, energia, życie- nic nie wplacać na te kredyty, gdybym cokolwiek zarobila?
        Bardzo źle się czuję i moja rodzina jak przychodzi komornik, na razie tylko wstępnie byl i mial mi zając zwrot podatku z ubieglego roku.
        Będziemy musieli się niestety przyzwyczaić, ale pewne,ze polowę emerytury mi zabiorą.
        • Gość: z_ks_można_żyć Re: Komornicy IP: *.sileman.net.pl 11.06.10, 15:10
          Emerytury Ci komornik zabierze 25%.

          Co do wpłacania na kredyty - to zależy ile. Przy takich sumach, kilka setek
          miesięcznie w kredyty naprawdę nic nie zmieni, dbaj raczej o to, żeby Ci prądu
          nie odcięli. Gdybyś miała długów na 10 czy nawet 20 tysięcy to pierwszy bym Ci
          radził, żebyś spłacała, ale przy wyższej sumie, w sytuacji gdy jesteś bez szans
          na nagłe wzbogacenie, dla Ciebie i Twojej rodziny lepiej będzie po prostu nie
          płacić o ile tylko masz jasną sytuację z komornikiem (tzn. był, wszystko
          obejrzał, majątek spisał, zwroty podatków zajął itp.)

          Po prostu - miej świadomość, że masz długi, to nie jest powód do dumy, ale nie
          jesteś z tego tytułu niczyim niewolnikiem. Egzekucją z Twojego majątku zajmuje
          się komornik czyli jedyna osoba mająca do tego prawo. Gdyby była u nas
          funkcjonalna upadłość, to pewnie byś zbankrutowała i tyle, nie ma jej (w
          praktyce, w teorii wiem, że jest) więc po prostu będziesz bankrutem
          nieoficjalnym. Nie daj się nękać i żyj dalej.
          • Gość: Ewa Re: Komornicy IP: *.superkabel.de 11.06.10, 17:05
            Oficjalnie komornik jeszcze żaden nie byl,mial przyjść,ale się nie zjawil.To
            dobrze,że tylko 25% zabierze emerytury,jeszcze nie mam,ale to tak na
            przyszlość.Zresztą, nie wiadomo jaka będzie ta emerytura i przecież musi mi coś
            na przeżycie zostawić.Dzięki,podtrzymaleś mnie trochę na duchu,ale i tak nie
            jest przyjemnie żyć z czymś takim.
Pełna wersja