przerywam spłatę długów

14.07.10, 14:58
Witam, potrzebuję paru słów wyjaśnienia, na co powinnam się przygotować przestając regulować zobowiązania wobec banków.

Z własnej głupoty i zachłanności wpadłam w klasyczną pętlę zadłużenia; nie było to trudne, bo zarobki wysokie - wciąż je osiągam, ale na spłatę starych kredytów pozaciągałam długi od znajomych. Obecnie wszystkie miesięczne zobowiązania (wraz z czynszem, prądem etc) przewyższają moje dochody o kilka tysięcy.

Przede wszystkim chcę spłacić znajomych. Oddałabym im swoje 2-3 pensje, zaniedbując spłatę rat. To zapewne wystarczy, żeby banki natychmiast dobrały mi się do skóry. Nie mam właściwie żadnego majątku nieobciążonego długiem - hipoteka jest obecnie o wiele mniej warta niż kredyt, który denominowany jest we frankach; samochód też na kredyt.

Moje pytanie:
- jak szybko mogę się spodziewać windykatorów na karku?

- czy jeśli będę bankom spłacać co miesiąc część wymaganych rat, zechcą ze mną współpracować? nie chcę uciekać od odpowiedzialności, będę chętnie współpracować czy to z windykatorami czy komornikami.

- chciałabym zachować mieszkanie, którego bankowi póki co w ogóle nie opłaca się licytować (kupowałam je we frankach i na "górce" - jego wartość stanowi obecnie zaledwie połowę obciążenia), ale czy inne banki pozwolą mi na regulowanie całej raty kredytu hipotecznego, a tylko częściową spłatę ich należności?

Gdyby ktoś zechciał poświęcić mi parę minut i odpowiedzieć choć na jedno z pytań, będę wdzięczna. Pewnie nie uniknę bluzgów, ale powtarzam: jestem świadoma (szkoda, że tak późno) własnej głupoty i chcę regulować zobowiązania
    • Gość: lotto Re: przerywam spłatę długów IP: *.wtvk.pl 14.07.10, 15:19
      Jeśli nie zapłacisz od dwóch do trzech rat wtedy ruszy karuzela czyli windykacja, kiedy przyjdą do Ciebie ?zależy od banku.
      Bankowi (a raczej komornikowi) opłaca się licytować wszystko co jest coś warte, a jeżeli ma niższą wartość to uzyska część długu, a reszta dalej będzie Twoim długiem. W uproszczeniu wezmą wszystko co posiadasz, sprzedadzą za psie pieniądze, a Ty zostaniesz z długami. Niestety taka jest rzeczywistość, coś o tym wiem;-(
      • sauber1 Re: przerywam spłatę długów 14.07.10, 17:29
        Gość portalu: lotto napisał(a):

        > Jeśli nie zapłacisz od dwóch do trzech rat wtedy ruszy karuzela czyli windykacj
        > a, kiedy przyjdą do Ciebie ?zależy od banku.
        > Bankowi (a raczej komornikowi) opłaca się licytować wszystko co jest coś warte,
        > a jeżeli ma niższą wartość to uzyska część długu, a reszta dalej będzie Twoim
        > długiem. W uproszczeniu wezmą wszystko co posiadasz, sprzedadzą za psie pieniąd
        > ze, a Ty zostaniesz z długami. Niestety taka jest rzeczywistość, coś o tym wiem
        > ;-(


        W sumie tak, czasem to aż żal i szkoda tych dłużników, ciekawe ile procent
        społeczeństwa więcej wydaje niż zarabia, gdzie te statystyki, ukrywane ?;)
      • przedostatnia Re: przerywam spłatę długów 14.07.10, 18:26
        czyli pewnie zabiorą mi mieszkanie i każą spłacać resztę... bardzo dziękuję za
        odpowiedź. a czy mogę spłacać np kredyt hipoteczny a zalegać z innym? w sensie
        czy komornik jednego banku będzie mógł mnie pozbawić całej pensji i w ten sposób
        uniemożliwić mi spłacanie innych kredytów?
        • Gość: asd Re: przerywam spłatę długów IP: *.piastlan.net 14.07.10, 19:02
          a co Ci da spłacanie kredytu hipotecznego skoro komornik i tak zlicytuje Ci
          mieszkanie z tytułu innych kredytów?
          • przedostatnia Re: przerywam spłatę długów 14.07.10, 19:21
            przecież nie może zlicytować mieszkania, które należy do innego banku. Mylę się?
            • Gość: fredii Re: przerywam spłatę długów IP: *.chello.pl 14.07.10, 21:24
              Można zlicytować mieszkanie w kredycie, ale bank mający wpis do
              księgi wieczystej ma pierwszeństwo w odzyskaniu kasy. Zanim wejdą
              komornicy mija kilka-kilkanaście miesiecy, na początku podchodują
              dług wszelkimi kosztami monitów itd, po ok 3 miesiącach wymówią
              kredyt, potem przez chwilę popracuje windykacja bankowa, potem BTE i
              komornik. Mając mieszkanie, samochód stała pracę jesteś łatwym
              łupem, dobrym materiałem na zarobek. Komornik może zabrać ci pensje
              do poziomu 50% najniższej krajowej i ma w nosie że nie masz na
              spłatę innych kredytów.
              • przedostatnia Re: przerywam spłatę długów 14.07.10, 22:10
                o matko, tego nie wiedziałam. masakra:) chyba spróbuję jeszcze kombinować przez
                chwilę licząc na cud, ale obawiam się, że to jazda po równi pochyłej... dziękuję
                za wyjaśnienie
                • Gość: tomek Re: przerywam spłatę długów IP: *.chello.pl 14.07.10, 22:56
                  pamietaj tez ze nawet w najgorszej sytuacji w Polsce nie ma eksmisji na bruk-
                  tak wiec nie jest tak jak niektorzy pisza ze komornik zlicytuje mieszkanie i
                  twoje rzeczy zostawi za drzwiami i radz sobie sama. Jak masz jakiegos radce
                  prawnego znajomego to sie zapytaj jak jest ale calkiem niedawno mialem podobna
                  sytuacje- tudziez moi znajomi.
                • unhappy Re: przerywam spłatę długów 14.07.10, 23:25
                  Nie wiem jak to wygląda z hipotecznymi bo nigdy nie brałem. Ale może pogadaj z
                  bankami? Może spróbuj jakieś konsolidacji? Opóźnienia w spłatach rat.
              • unhappy Re: przerywam spłatę długów 14.07.10, 23:24
                > Komornik może zabrać ci pensje
                > do poziomu 50% najniższej krajowej i ma w nosie że nie masz na
                > spłatę innych kredytów.

                Uściślę albo doprecyzuję, jak kto woli. Komornik w tym wypadku może zabrać
                połowę pensji ALE musi zostawić co najmniej kwotę minimalną. Jeśli ktoś zarabia
                10 tys. to komornik może mu zabrać maks. 5 tys.
                • przedostatnia Re: przerywam spłatę długów 14.07.10, 23:30
                  wszystkim ogromnie dziękuję za wszelkie informacje. przynajmniej wiem, co mnie
                  czeka:( za głupotę trzeba zapłacić
                  • Gość: grubasek Re: przerywam spłatę długów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.10, 08:39
                    spłacaj przede wszystkim hipoteczny. jestem w takiej samej sytuacji, może nawet
                    gorszej. pozdrawiam i wiem z doświadczenia - zycie toczy się dalej i można z
                    długami i komornikami zyc. to nie koniec swiata.
                    • przedostatnia Re: przerywam spłatę długów 15.07.10, 17:12
                      oj Grubasku, podniosłeś mnie niesamowicie na duchu, bo już mam myśli
                      samobójcze. Bardzo dziękuję za dobrę słowo i mam nadzieję, że szybko
                      wyjdziesz na prostą. Trzymajmy za siebie kciuki:)
                • Gość: yoshima Re: przerywam spłatę długów IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.07.10, 20:57
                  ale bzdury opowiadasz
                • Gość: yoshima Re: przerywam spłatę długów IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.07.10, 20:58
                  unhappy napisał:

                  > > Komornik może zabrać ci pensje
                  > > do poziomu 50% najniższej krajowej i ma w nosie że nie masz na
                  > > spłatę innych kredytów.
                  >
                  > Uściślę albo doprecyzuję, jak kto woli. Komornik w tym wypadku może zabrać
                  > połowę pensji ALE musi zostawić co najmniej kwotę minimalną. Jeśli ktoś zarabia
                  > 10 tys. to komornik może mu zabrać maks. 5 tys.

                  bzdury
                  >
                  • unhappy Re: przerywam spłatę długów 15.07.10, 22:59
                    Żadne bzdury :)

                    W opisywanym wypadku komornik może zabrać najwyżej 50 procent kasy :D
                    • Gość: cwaniak Re: przerywam spłatę długów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.10, 22:25
                      No to ile w końcu może zabrac komornik z poborów ?Podajcie konkretne
                      przepisy prawne .
                      • unhappy Re: przerywam spłatę długów 16.07.10, 23:10
                        Gość portalu: cwaniak napisał(a):

                        > No to ile w końcu może zabrac komornik z poborów ?Podajcie konkretne
                        > przepisy prawne .

                        Zależy. Jeśli z etatu to połowę (ale musi zostać pewna kwota minimalna - zdaje
                        się, że poniżej tysiąca). Jeśli z umów zleceń, to całość, chyba, że ta umowa
                        zlecenie jest stała i okresowa :)

                        Emerytury, zasiłki, renty podlegają innym ograniczeniom i założę się, że dasz
                        radę to wygooglać. Nawet na pewno te informacje są na tym forum.
                        • Gość: Antek Re: przerywam spłatę długów IP: *.chello.pl 16.07.10, 23:18
                          Wysokości potrąceń z wynagrodzenia za pracę
                          W przypadku egzekucji z wynagrodzenia za pracę podlegają potrąceniu /po
                          odliczeniu składek na ubezpieczenia społeczne i zaliczek na podatek dochodowy od
                          osób fizycznych/ takie należności jak:
                          1) sumy egzekwowane na mocy tytułów wykonawczych na zaspokojenie świadczeń
                          alimentacyjnych,
                          2) sumy egzekwowane na mocy tytułów wykonawczych na pokrycie należności innych
                          niż świadczenia alimentacyjne,
                          3) zaliczki pieniężne udzielone pracownikowi, 4) kary pieniężne za
                          nieprzestrzeganie przepisów BHP, przepisów p.poż itp.
                          Potrącenia mogą być dokonane w następujących wysokościach:
                          1) w razie egzekucji świadczeń alimentacyjnych - do wysokości trzech piątych
                          wynagrodzenia,
                          2) w razie egzekucji innych należności lub potrącania zaliczek pieniężnych - do
                          wysokości połowy wynagrodzenia.
                          Potrącenia dotyczące sum egzekwowanych na mocy tytułów egzekucyjnych oraz
                          udzielonych pracownikowi zaliczek pieniężnych nie mogą przekraczać 50%
                          wynagrodzenia, a w przypadku sum związanych z egzekucją alimentów łącznie trzech
                          piątych wynagrodzenia. W przypadku kar pieniężnych kara za jedno przewinienie
                          nie powinna być wyższa niż jednodniowe wynagrodzenie pracownika. W przypadku
                          uzyskania przez dłużnika nagrody, dodatkowego rocznego wynagrodzenia oraz
                          należności przysługujące pracownikom z tytułu udziału w zysku lub w nadwyżce
                          bilansowej podlegają egzekucji na zaspokojenie świadczeń alimentacyjnych do
                          pełnej wysokości.
                          Jest jednak pewna część wynagrodzenia za pracę wolna od potrąceń i kształtuje
                          się ona następująco:
                          Dla pracowników zatrudnionych w pełnym wymiarze czasu pracy, jest zwolniona
                          kwota od potrąceń w wysokości:
                          -minimalnego wynagrodzenia za pracę, po odliczeniu składek na ubezpieczenia
                          społeczne oraz zaliczki na podatek dochodowy od osób fizycznych-przy potrącaniu
                          sum egzekwowanych na mocy tytułów wykonawczych na pokrycie należności innych niż
                          świadczenia alimentacyjne,
                          -75 % minimalnego wynagrodzenia-przy potrącaniu zaliczek pieniężnych udzielonych
                          pracownikowi,
                          - 90% minimalnego wynagrodzenia określonego przy potrącaniu kar pieniężnych
                          Jeżeli pracownik jest zatrudniony w niepełnym wymiarze czasu pracy, kwoty
                          określone ulegają zmniejszeniu proporcjonalnie do wymiaru czasu pracy.
                          W przypadku dłużnika zatrudnionego w kilku zakładach jego wynagrodzenia sumuje
                          się, a gdy dłużnik pracuje w niepełnym wymiarze godzin potrącenia ulegają
                          zmniejszeniu proporcjonalnie do czasu pracy. W przypadku rozwiązania stosunku
                          pracy z dłużnikiem dotychczasowy zakład w którym był zatrudniony zobowiązany
                          jest uczynić wzmiankę w świadectwie pracy o zajęciu należności. Wzmianka winna
                          zawierać oznaczenie komornika, który zajął należność, nr sprawy egzekucyjnej
                          oraz wysokość już potrąconych kwot. Natomiast nowy zakład zatrudniający dłużnika
                          winien o tym fakcie poinformować poprzedni zakład pracy oraz oczywiście
                          komornika. O zmianie zakładu pracy dłużnik również ma obowiazek powiadomić
                          komornika.
Pełna wersja