sabbina
11.08.10, 02:07
Jako dłużnik, zawsze możesz powiedzieć (napisać) windykatorowi że
kwestionujesz dług i nie myślisz płacić dopóki (rzekomy) dług nie zostanie
stwierdzony prawomocnym orzeczeniem sądowym. I dodać, że nie życzysz sobie
nękania Cię, szczególnie osobistymi wizytami, wszak Twoje stanowisko już znają
a dalsze "bezpośrednie negocjacje" odbędą się w sądzie. Ostrzegasz też przed
umieszczeniem Twoich danych w rejestrach dłużników, giełdach długów itd., itp,
do czasu rozstrzygnięcia sprawy - wydania prawomocnego wyroku, gdyż Twoim
zdaniem nie masz żadnego długu, więc ostrzegasz przed naruszeniem Twoich dóbr
osobistych. Nie masz obowiązku uzasadniać windykatorowi takiego Twojego
stanowiska. Dowiedzą się w sądzie, w swoim czasie.
Tak na marginesie - sądy nie przepadają za windykatorami usiłującymi wcielać
się w role "przed sądowych sędziów". Niejedna też rzekoma niespłacona pożyczka
albo faktura jako roszczenie, doczekała się w sądzie oddalenia powództwa.
www.kredyty.aid.pl/postrasz-windykatora.htm
.