ochrona przed upadłością firmy!!

IP: *.146.160.243.nat.umts.dynamic.eranet.pl 27.09.10, 20:38
Witam wszystkich.
Chciałabym opowiedzieć Wam swoją historię, może ktoś podeprze mnie jakąś dobrą radą, bo ja już nie wiem co robić... Dostałam "w spadku" firmę od mojego ojca. W praktyce wygląda to tak, że stałam się współwłaścicielem po moim poprzedniku, który razem z moim ojcem (drugim współwłaścicielem) doprowadził do dość dużych długów. On wyleciał a ja weszłam na jego miejsce. Byłam młoda, niedoświadczona, więc z pełną werwą wzięłam sie za ratowanie firmy. Firma jako firma świetna, super obroty, ale co z tego jak prawie wszystko szlo na spłate długów od producenta. Było wszystko na dobrej drodze do spłaty długów, zmniejszal się on z każdym rokiem. Jak przejmowałam firme dług wynosił ponad milion złotych. Juz nie będe się rozpisywac skąd on się tak naprawde wziął - umoczona inwestycja, nie odzyskanie pieniędzy od developera itp, i wiele innych rzeczy do tego. Ale do czego zmierzam. Po pewnym czasie rynek zaczął sie powolutku wypalać no i obroty coraz mniejsze. Producent zarządał większej części spłaty długu i to na już grożąc oddaniem sprawy do sądu, komornikiem. Wzięliśmy 500.00 linii kredytowej. I to był nasz błąd. Ojciec mi zamydlał oczy sprzedażą nieruchomości i spłatą linii, natomias okazało się, że mnie oszukał, bo nie było możliwości jej sprzedaży. Wpłaciliśmy te pieniądze producentowi i na jakis czas był spokój. Dalej współpracowaliśmy na moje szczęście. No ale zaczęły się schody. Bank po jakimś czasie zażądał spłaty kredytu (mimo tego, że nie było na początku problemu z możliwością przedłużenia). Na nasze prośby i składanie papierów nie odpowiadali przez trzy miesiące za co mnie podliczyli na 30.000 odsetek lombardowych, mimo tego, że co tydzien przypominaliśmy się sukcesywnie. Pozostało na tym, że mam spłacac po 20.000 tyś. netto raty w miesiącu, czego nie jestem w stanie spłacać, bo nie mam w tej chwili takich obrotów, żeby płacic takie raty, płacić pensje, zusy, podatki. Ojciec wyczuwając pismo nosem wyprowadził sie zostawiając mnie z tymi problemami. Zaczynam mieć zaleglości w Zusie, w Urzędzie. Dodatkowo producent nie pozwalając na powiększanie sie istniejącego długu (który teraz u niego wynosi 500.000 przeterminowanych faktur) trzyma łapę na moich rozliczeniach cotygodniowych. Więc na początku jest on, to co zostanie z rozliczenia wpłacam na konto bankowe, pensje itp. Zaczynają się pojawiac nowe długi jak przeterminowane faktury za telefon, wynajem... Boje się, bo moje dlugi zaczynają mnie przerastać, a nie chce tracic tej firmy. Niestety mam dwojke małych dzieci, mąż jest połączony ze mną swoja firmą - jak ja upadnę, to on też... Nie wiem z czego będziemy żyć jak ogłosze upadłośc... N ie wiem jak mam wybrnąć. zastanawiałam się czy w ogole jest jakieś wyjście. Jak mogę uchronic konto bankowe mojej firmy przed wejściem komornika? Zastanawiałam sie nad stworzeniem drugiej firmy na kogoś innego, zalożyc konto bankowe na ta firmę i towar po dostawie od producenta przerzucać tylko przez ta firmę"pierwotną" do nowej i jakby prowadzić całą sprzedaż na tej nowej jako na filli. Przepisac caly stan magazynowy a na starej zostawić tylko koszty np. najmu budynku, a pracowników i inne koszty przerzucic na "nową". Nie znaczy to, żeby sie migac od dlugów, bo wiem, że i tak trzeba je spłacać, ale jest wtedy szansa na dalsza płynność finansową. Podatki i inne beda płacone juz z tej drugiej firmy. Wszelkie upowaznienia do podpisów dostanę od właściciela nowej firmy. Nawet jak komornik zajmie konto mojej starej firmy, to przelewy moich partnerów przejda przez "nowe". Może ktos byl w podobnej sytuacji. A może odejść od spółki i zatrudnic się na etat w nowej? Juz mam kompletny chaos. Wiem jedno. Nie chcę jej stracić, bo gdyby nie te długi, to jest kura znosząca zlote jajka. Ale teraz juz za późno. Muszę spłacac długi poprzednika i własnego ojca... Przepraszam za tak długi opis, ale to i tak starałam sie w możliwie najkrótszy sposób opisać. Z gory dziękuje za odpowiedzi. Joanna
    • Gość: mustardtiger Re: ochrona przed upadłością firmy!! IP: 213.25.114.* 28.09.10, 21:53
      Jaka jest forma prowadzenia działalności? Piszesz, ze spółka - osobowa czy kapitałowa?

      ew. przyślij maila na mustardtiger@wp.pl - sprobojemy ustalic na czym stoisz i co ew. mozna robic.
      • Gość: kajamar Re: ochrona przed upadłością firmy!! IP: *.182.2.157.nat.umts.dynamic.eranet.pl 02.10.10, 00:05
        jest to spółka jawna
        • Gość: Antek Re: ochrona przed upadłością firmy!! IP: *.chello.pl 02.10.10, 16:58
          1. O ile firma bez samych starych długów jest dochodowa, to są różne możliwości działania.
          2. Wśród tych możliwości są jednak takie, które mogą cie zepchnąć z deszczu pod rynnę.
          3. Nie wiąż się na początek z żadnym doradcą a poczytaj na różnych forach, w tym na niniejszym o podobnych sytuacjach. Najlepiej w tej sytuacji zrobisz jak poświęcisz te dwie noce na czytanie tego i innych forów plus googlanie haseł z interesującymi Cie tematami.
          Dopiero po tym spróbuj wymyśleć dla siebie jakiś scenariusz działania i zweryfikuj to z prawnikiem. dobry prawnik nie może ci podpowiedzieć jak ominąć prawo ale może powiedzieć jakie skutki prawne będą mieć Twoje działania.
          4. Dobre skutki daje też zadawanie konkretnych pytań na tym forum dotyczących jakiejś jednej sprawy.
          5. nie odkrywaj się zanadto, bo różne fora czytają nie tylko nieszczęśnicy , którzy wpadli w tarapaty czy tzw dobre dusze ale i hieny szukające żeru. A działający, dochodowy interes, którego właściciel ma kłopoty to niezły żer.
    • kuby77 Re: ochrona przed upadłością firmy!! 03.10.10, 11:57
      Gość portalu: Kajamar napisał(a):

      > Witam wszystkich.
      >(...) Zastanawiałam sie nad stworzeniem drugiej firmy na kogoś innego,
      > zalożyc konto bankowe na ta firmę i towar po dostawie od producenta przerzucać
      > tylko przez ta firmę"pierwotną" do nowej i jakby prowadzić całą sprzedaż na te
      > j nowej jako na filli. Przepisac caly stan magazynowy a na starej zostawić tylk
      > o koszty np. najmu budynku, a pracowników i inne koszty przerzucic na "nową".(...)

      Myślę że forum to najgorsze miejsce do rozważań na taki temat. Na wstępie poczytaj art. 300 i 301 kk, zanim wymyślisz lub ktoś doradzi rozwiązania, których będziesz żałować.
      Jeśli faktycznie bieżąca działalność jest rentowna, a problemem są wyłącznie stare długi, za które nie ponosisz odpowiedzialności, to rozważ postępowanie układowe.
      Przy spółce jawnej pozostawienie długów na niej, a stworzenie nowego podmiotu "przychodowego" to wg mnie średnie rozwiązanie. Można iść na całość, ale pamiętaj, że konkurencja nie śpi i zapewne takie manewry może łatwo wykorzystać, żeby zdyskredytować twoją firmę u klientów. Nie ma złotego rozwiązania, ale przy tego typu problemach odżałuj parę tysięcy na dobrego prawnika i poszukaj legalnych rozwiązań.
      • Gość: fredii Re: ochrona przed upadłością firmy!! IP: *.chello.pl 03.10.10, 15:03
        Jeśli majatek nie jest zajęty, to może go sprzedać komu chce i jak chce, a to wierzyciele będą musieli udowodnic że złamano artykuł 300 i 301KK, co nie jest proste. Załóź sp. zo.o. z czystymi wspólnikami a ty zostań prezesem z pensja np. 700 PLN, sprzedaj całość wartościowego majątku spółki s.c. spółce sp. z o.o., zmień po tym umowę z dostawcą i masz czystą sytuację. Oczywiście warto spłacać długi, tak aby mieć czyste sumienie, ale robisz wtedy na własnych warunkach w czasie kiedy ci to odpowiada, i w sytuacji gdy nie ma prostej możliwości windykacji kasy możesz spokojnie wynogocjować duże umozenia długu.
        • kuby77 Re: ochrona przed upadłością firmy!! 03.10.10, 20:13
          Gość portalu: fredii napisał(a):

          > Jeśli majatek nie jest zajęty, to może go sprzedać komu chce i jak chce, a to w
          > ierzyciele będą musieli udowodnic że złamano artykuł 300 i 301KK, co nie jest p
          > roste.
          Masz widzę szerokie doświadczenie, szkoda że czysto teoretyczne. Nie ma zakazu rozporządzania majątkiem - tu masz rację. Ale jest sankcja karna za usunięcie majątku PODLEGAJĄCEGO egzekucji, a nie tylko zajętego. Proponuję poczytać komentarz do kk i orzecznictwo w tym zakresie, jeśli sam przepis jest niejasny.

          > Załóź sp. zo.o. z czystymi wspólnikami a ty zostań prezesem z pensja np.
          > 700 PLN, sprzedaj całość wartościowego majątku spółki s.c. spółce sp. z o.o.,
          > zmień po tym umowę z dostawcą i masz czystą sytuację. Oczywiście warto spłaca
          > ć długi, tak aby mieć czyste sumienie, ale robisz wtedy na własnych warunkach w
          > czasie kiedy ci to odpowiada, i w sytuacji gdy nie ma prostej możliwości windy
          > kacji kasy możesz spokojnie wynogocjować duże umozenia długu.

          Jeśli wierzyciel jest słaby to być może tak. Ale z doświadczenia powiem, że z terrorystami się nie negocjuje, o wiele lepsze rezultaty daje cierpliwość poparta fachową windykacją.
          To nie miejsce na taką dyskusję, ale namawiasz kogoś do prymitywnej ucieczki, której konsekwencje może ktoś ponosić do końca życia. Nie każdy jest prostym cwaniakiem, dla którego chlubą jest posiadanie długów, orzeczonego zakazu działalności itp.
          Długi nie znikają, jak się niektórym wydaje. Nie ma twardzieli, są tylko źle trafieni. Koszty prowadzenia działalności na kogoś są z czasem coraz większe, problemy narastają, a wyplątać się z nich coraz trudniej (i drożej..).


          • Gość: fredii Re: ochrona przed upadłością firmy!! IP: *.chello.pl 04.10.10, 13:10
            Jeśli wierzyciel jest słaby to być może tak. Ale z doświadczenia powiem, że z t
            > errorystami się nie negocjuje, o wiele lepsze rezultaty daje cierpliwość popart
            > a fachową windykacją.
            > To nie miejsce na taką dyskusję, ale namawiasz kogoś do prymitywnej ucieczki, k
            > tórej konsekwencje może ktoś ponosić do końca życia. Nie każdy jest prostym cwa
            > niakiem, dla którego chlubą jest posiadanie długów, orzeczonego zakazu działaln
            > ości itp.
            > Długi nie znikają, jak się niektórym wydaje. Nie ma twardzieli, są tylko źle tr
            > afieni. Koszty prowadzenia działalności na kogoś są z czasem coraz większe, pro
            > blemy narastają, a wyplątać się z nich coraz trudniej (i drożej..).

            Najgroźniejszą rzeczą jaką może zrobić windykacja dłużnikowi jest nasłanie komornika, jeśli on nic nie uzyska to można sobie bajki o fachowej windykacji wsadzić w buty (moja ulubiona czerwona słuchawka).
            Co do długu to racja on nie znika, on traci na wartości, mając dłużnika prostego do windykacji wartość jego długu to nawet 97-95% kwoty, po paru latach bezskutecznej windykacji ta wartość to kilku kilkunastu %( banki też tak robią), a po upływie kilku nastepnych latach taki dług to śmieć warty parę zł.
            Dług jak każdy towar ma swoją wartość i jeśli ktoś chce zawsze może go kupić od kolejnego wierzyciela, za kwotę umowną, mocno promocyjną. Na tym polega przewaga uroku szeleszczących banknotów nad świstkiem nakaz zapłaty którym można sobie ściany wytapetować.
            • kuby77 Re: ochrona przed upadłością firmy!! 05.10.10, 11:48
              Gość portalu: fredii napisał(a):


              > Najgroźniejszą rzeczą jaką może zrobić windykacja dłużnikowi jest nasłanie komo
              > rnika, jeśli on nic nie uzyska to można sobie bajki o fachowej windykacji wsadz
              > ić w buty (moja ulubiona czerwona słuchawka).
              To widzę masz szerokie doświadczenie. I z takim pozostań, aczkolwiek powstrzymaj się od działań doradczych, chyba że ręczysz za swoje rady finansowo?

              > Co do długu to racja on nie znika, on traci na wartości, mając dłużnika prosteg
              > o do windykacji wartość jego długu to nawet 97-95% kwoty, po paru latach bezsku
              > tecznej windykacji ta wartość to kilku kilkunastu %( banki też tak robią), a po
              > upływie kilku nastepnych latach taki dług to śmieć warty parę zł.
              > Dług jak każdy towar ma swoją wartość i jeśli ktoś chce zawsze może go kupić od
              > kolejnego wierzyciela, za kwotę umowną, mocno promocyjną. Na tym polega przew
              > aga uroku szeleszczących banknotów nad świstkiem nakaz zapłaty którym można sob
              > ie ściany wytapetować.

              Jeśli nie potrafisz wycenić wierzytelności inaczej, niż opierając się na działaniach banków, które zbywają swoje wierzytelności za naście procent, to nie doradzaj innym. Nie znasz ludzi, nie znasz ich sytuacji, nie znasz ich poczucia własnej wartości i nazwiska. Nie zakładaj, że wszyscy są tak prości jak ty, a proces windykacji zakończy się ot tak, naciskając "odrzuć połączenie".
              Być może jeśli chodzi o parę złotych za telefon windykowany przez jedną z dziesiątek firm z poziomu call center - to tak się skończy. Ale jeśli liczysz, że ktoś odpuści poważne pieniądze to myśl tak dalej.

              • Gość: fredii Re: ochrona przed upadłością firmy!! IP: *.chello.pl 05.10.10, 16:33
                Kolega prawdziwy windykator się obruszył:).
                Jest sporo dłużników ktorych długi to kilkaset tys-kilka milionów (ma skromna osoba też) i jakoś nikt nie potrafi ich wyegzekwować, nawet takie debeściaki jak ty, kawałki o super skutecznych windykatorach można na spotkaniu firmowym opowiadać.

                Co do sytuacji o który tu chodzi w tym poście, zrobienie sprytnego uniku, nawet na pograniczu prawa to dla nich jedyna szansa, jeśli nie będą potrafić asertywnie odmawiać niektórych płatności, a co gorsza dadzą sie okradać przez koszta generowane przy okazji długu, to padną, stracą wszystko, a większość wierzycieli nigdy nie odzyska kasy. Aby tak poważnie zadłużona ale dochodowa firma miała szanse spłacić swe długi, powinna spłacać zobowiązania tylko z zysku, aby mieć zysk, konieczny jest kapitał i bezpieczeństwo funkcjonowania. Aby móc asertywnie odmawiać ludziom wyposażonym w nakaz płatności trzeba być poza ich zasięgiem. Jeśli jesteś poza zasięgiem, stajesz się partnerem do negocjacji, a nie jeleniem do wydojenia.
                • kuby77 Re: ochrona przed upadłością firmy!! 07.10.10, 00:23
                  Gość portalu: fredii napisał(a):

                  > Kolega prawdziwy windykator się obruszył:).
                  > Jest sporo dłużników ktorych długi to kilkaset tys-kilka milionów (ma skromna
                  > osoba też)
                  Dumny jesteś? Dla mnie to żaden powód do dumy.


                  >kawałki o super skutecznych windykatorach można na spotkaniu firmowym opo
                  > wiadać.
                  >
                  To opowiadaj. Ja nie muszę.

                  > Co do sytuacji o który tu chodzi w tym poście, zrobienie sprytnego uniku, nawet
                  > na pograniczu prawa to dla nich jedyna szansa, jeśli nie będą potrafić asertyw
                  > nie odmawiać niektórych płatności, a co gorsza dadzą sie okradać przez koszta g
                  > enerowane przy okazji długu, to padną, stracą wszystko, a większość wierzycieli
                  > nigdy nie odzyska kasy.
                  Raczej namawiam do zrobienia ruchu w granicach prawa. "Sprytny ruch" wg sprytnych doradców to często ruch naruszający prawo, za co jest sankcja.

                  > Aby tak poważnie zadłużona ale dochodowa firma miała
                  > szanse spłacić swe długi, powinna spłacać zobowiązania tylko z zysku, aby mieć
                  > zysk, konieczny jest kapitał i bezpieczeństwo funkcjonowania. Aby móc asertywni
                  > e odmawiać ludziom wyposażonym w nakaz płatności trzeba być poza ich zasięgiem
                  Zakładasz, że wierzyciel bez tych środków zdechnie. A jeśli nie? Może czekać, a wtedy gra idzie o zasady. I tu jedna strona ma przewagę. Która?

                  > Jeśli jesteś poza zasięgiem, stajesz się partnerem do negocjacji, a nie jelen
                  > iem do wydojenia.
                  Na szczęście nie muszę dyskutować z dłużnikami na tym poziomie. I tu jest moja przewaga, ale tego nie pojmiesz, bo uznajesz siebie i swój honor za wartość nieistotną.

                  Namawiając kogoś do nagięcia prawa, pamiętaj, ze ktoś może nagiąć prawo wobec ciebie. Pytanie jakie paragrafy nagnie, i jak na tym wyjdziesz. Niektórzy desperaci pozbawieni pieniędzy robią rzeczy nieprzewidywalne - pojmujesz?
                  • Gość: fredii Re: ochrona przed upadłością firmy!! IP: *.chello.pl 07.10.10, 08:49
                    Absolutnie nie jestem dumny z tego ze mam długi ( tuż przed końcem budowy zagraniczny zleceniodawca rozpłynął sie nie płacąć mi 4mln, a wyrokiem to mogę sobie d... podetrzeć), jestem dumny że udało mi sie spłacić ponad 1,5 mln długów, aby to osiagnąć musiałem sie nauczyć olewać debeściaków wśród windykatorów ( po kilku miesiacach rozmowa z nimi mnie rozśmiesza), w zeszłym miesiącu odwiedzało mój adres zameldowania 2 komorników, efekt "0". Gdybym był na tyle głupi aby oddać wszystko i zostać w skarpetach, miałbym pewnie ze 3mln długów, które potrącano by mi z pensji przez 500 lat, a żaden z wierzycieli nie odzyskałby żadnej kasy.
                    • Gość: Res_Iudicata Re: ochrona przed upadłością firmy!! IP: 213.25.114.* 07.10.10, 23:44
                      Mądrze mówisz kolego (i powiem to mimo tego, że sam częściej występuję po stronie egzekwującej).
                  • follow_white_rabbit Re: ochrona przed upadłością firmy!! 09.10.10, 11:22
                    Niewątpliwie masz bardzo dużo racji z tymi zasadami i wszystko byłoby ok,ładnie spójnie gdyby
                    nie to że wierzyciele często wykorzystują problemy z płynnością dłużnika w celu uzyskania
                    kolosalnych zysków i chyba tak jest w tym przypadku wg tego co pisze autorka wątku.
                    Nawet jeśli przerzuci część majątku na inny podmiot i będzie płacić zobowiązania to jest wątpliwe żeby wierzyciel tracił czas na niepotrzebne w tym momencie dochodzenie z kk.
                    A doradcy prawno-finansowi..no cóż o uczciwość przy dużych pieniądzach dość trudno.
    • Gość: Tomek Re: ochrona przed upadłością firmy!! IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 04.10.10, 23:43
      Pani Joanno proszę o kontakt telefoniczny. Wydaje się, że mogę pomóc 500 515158
      • unhappy Re: ochrona przed upadłością firmy!! 05.10.10, 07:30
        Gość portalu: Tomek napisał(a):

        > Pani Joanno proszę o kontakt telefoniczny. Wydaje się, że mogę pomóc 500 515158

        A nie możesz po prostu napisać, że jesteś z antywindykacja24.pl ?
        • kuby77 Re: ochrona przed upadłością firmy!! 05.10.10, 11:58
          unhappy napisał:

          > Gość portalu: Tomek napisał(a):
          >
          > > Pani Joanno proszę o kontakt telefoniczny. Wydaje się, że mogę pomóc 500
          > 515158
          >
          > A nie możesz po prostu napisać, że jesteś z antywindykacja24.pl ?
          >
          Nie, takie firmy boją się podać swoich danych rejestrowych nawet.. Jedyny kontakt na komórkę, nawet domena internetowa zarejestrowana anonimowo. Lepiej nie pokazywać nazwiska, bo jak się nie uda, to kłopot, będzie się smród ciągnął latami..
        • Gość: CCC Re: ochrona przed upadłością firmy!! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.08.11, 13:17
          Nie polecam firmy antywindykacja24.pl złodziejstwo które samo ma dookoła zadłużeń- brak profesjonalizmu zenada
    • Gość: bankrut Re: ochrona przed upadłością firmy!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.10, 20:17
      fredi napisał właściwie wszystko ,można (a nawet powinno się ) spłacac długi o ile są ku temu przesłanki ekonomiczne , czyli firma przynosi zyski pozwalające jej spokojnie funkcjonowac i się rozwijac nawet powoli , w innym wypadku nie da rady bo spłacanie długów na granicy ryzyka utraty płynności finansowej wcześniej czy póżniej grozi wywrotką i jeszcze gorszymi konsekwencjami ,jedyna rada to ucieczka w szarą strefę poza zasięg wierzycieli
      • kuby77 Re: ochrona przed upadłością firmy!! 07.10.10, 00:32
        Gość portalu: bankrut napisał(a):

        > fredi napisał właściwie wszystko ,można (a nawet powinno się ) spłacac długi o
        > ile są ku temu przesłanki ekonomiczne , czyli firma przynosi zyski pozwalające
        > jej spokojnie funkcjonowac i się rozwijac nawet powoli , w innym wypadku nie da
        > rady bo spłacanie długów na granicy ryzyka utraty płynności finansowej wcześni
        > ej czy póżniej grozi wywrotką i jeszcze gorszymi konsekwencjami ,jedyna rada to
        > ucieczka w szarą strefę poza zasięg wierzycieli

        Ucieczka w szarą strefę, czyli ostateczne przywłaszczenie środków wierzycieli bez zamiaru spłaty? Zlinczowałbym takich. Albo zagonił do osobistego świadczenia na rzecz wierzyciela.
        Przepraszam, ale taka retoryka jest poza moim pojęciem.

        Uznaję za prawnie dopuszczalne przedawnienie roszczeń, postępowanie upadłościowe - ale twierdzenie, że niekiedy jedynym wyjściem jest szara strefa? Ktoś, kto stawia się ponad prawem powinien być pozbawiony ochrony prawnej w całym zakresie, w tym kodeksu karnego, ubezpieczeń społecznych itp. Myślę że w tym wypadku niejeden by się zastanowił nad ryzykownym biznesowym ruchem. Na dziś w Polsce funkcjonuje społeczne przyzwolenie dla wszelkiej maści przekrętów. Gościem jest ten, który ma dom i samochód, a wredny komornik nęka jego i rodzinę? Zastanów się. Szara strefa jest równa poznawieniem dochodów państwa. Utrzymujesz takie przypadki, które do tego posiadają to samo prawo głosu co uczciwy podatnik. Jaka tu k... sprawiedliwość? Albo mamy państwo i prawo, albo anarchię i darmozjadów.
        • Gość: Res Re: ochrona przed upadłością firmy!! IP: 213.25.114.* 07.10.10, 08:46
          Widzę, że kolega jest wyznawcą starej dobrej rzymskiej szkoły

          pl.wikipedia.org/wiki/Nexum
          • kuby77 Re: ochrona przed upadłością firmy!! 08.10.10, 18:34
            Gość portalu: Res napisał(a):

            > Widzę, że kolega jest wyznawcą starej dobrej rzymskiej szkoły
            >
            > pl.wikipedia.org/wiki/Nexum

            Niekiedy trzeba spojrzeć na protoplastów..
            • follow_white_rabbit Re: ochrona przed upadłością firmy!! 09.10.10, 11:50
              Imperium rzymskie upadło...
              • kuby77 Re: ochrona przed upadłością firmy!! 11.10.10, 15:33
                ale czy na pewno z powodu dłużników?? ;)
        • follow_white_rabbit Re: ochrona przed upadłością firmy!! 09.10.10, 11:49
          Ucieczka w szarą strefę to bardzo często jedyna możliwość normalnego funkcjonowania jako
          członek społeczeństwa czyli przykładowo ojciec rodziny itd.
          I nie mam tu na myśli osób majętnych z nieruchomościami i autami i co najważniejsze możliwościami wykonywania różnych posunięć a osoby które mogą zostać obdarte ze skóry
          przez komornika a wierzyciele dostaną niewiele.
          Zauważ,że komunistyczne przepisy dotyczące egzekucji jednak nie za bardzo uległy zmianie
          od 1964 r. i mają na uwadze
          1.zniszczenie dlużnika
          2.nabicie kabzy komornikowi (jako funkcjonariuszowi reżimu)

          Dlaczego np. osobie prowadzącej dz.gosp. zajmowane jest konto do wysokości długu i nie może wypłacić ani centa a pracownik nie dość że ma zagwarantowaną wypłatę wynagrodzenia przez k.pracy to co najwyżej zabiera mu się połowę?
          A auta?Taksówkarz lub kurier prowadzą dz.gosp. i zgodnie z tymi chorymi przepisikami
          legalnie zostanie im to zabrane i sprzedane za grosze...
          Ale jak "sprzeda" na papierze i będzie dalej jeździł i zarabiał uczciwie na chleb to jest
          jak mówią świętoszkowie z windykacji "piepszonym"cwaniaczkiem".

          Zmień gościu te chore przepisy i stwórz takie rozwiązania prawne,które umożliwią cywilizowane spłacanie długów to będziesz mógł nazywać przejście w szarą strefę
          przywłaszczaniem itp
          • Gość: fredii Re: ochrona przed upadłością firmy!! IP: *.chello.pl 09.10.10, 14:34
            Wszystkie opowieści o interesie społecznym jakie spełniają firmy windykacyjne można sobie w buty wsadzić. Celem działania firm windykacyjnych jest osiągnięcie możliwie jak najwyższego zysku przy jak najmniejszym nakładzie sił, gadanie o honorze sprawiedliwości to pic na wodę. Wierzyciel jest tylko niepotrzebnym dodatkiem, dzieki któremu można zarobić czystą kasę. Dłuznik jest jeleniem którego nalezy wydoić możliwie jak najbardziej, bo nie ma co sie oszukiwać, windykatorem zostaje sie dla kasy.
          • kuby77 Re: ochrona przed upadłością firmy!! 11.10.10, 15:45
            follow_white_rabbit napisał:

            > Ucieczka w szarą strefę to bardzo często jedyna możliwość normalnego funkcjonow
            > ania jako
            > członek społeczeństwa czyli przykładowo ojciec rodziny itd.
            Nielegalne=normalne?
            Ale powiedzcie mi, dlaczego nawet jak ktoś "na chwilę" planuje przejść do szarej strefy żeby się odkuć, z reguły po chwili zapomina honorowo o starych długach, tak ochoczo wracając po czasie do normalnego obrotu gospodarczego? To też normalne?

            > I nie mam tu na myśli osób majętnych z nieruchomościami i autami i co najważnie
            > jsze możliwościami wykonywania różnych posunięć a osoby które mogą zostać obdar
            > te ze skóry
            > przez komornika a wierzyciele dostaną niewiele.
            Mity o tym, że komornicy wyprzedają za grosze majątek dłużnika funkcjonują nadal.

            > Zauważ,że komunistyczne przepisy dotyczące egzekucji jednak nie za bardzo uległ
            > y zmianie
            > od 1964 r. i mają na uwadze
            > 1.zniszczenie dlużnika
            > 2.nabicie kabzy komornikowi (jako funkcjonariuszowi reżimu)

            Zwróć proszę uwagę, że do 1997 roku komornik był na pensji sądowej.. Potem była reforma, opłata stosunkowa wynosiła 21 % - wypas. Potem zmniejszono do 15%. Teraz w niektórych przypadkach do 8%, a dodatkowo dłużnik może wnosić o obniżenie jej do kwoty minimalnych kosztów.

            > Dlaczego np. osobie prowadzącej dz.gosp. zajmowane jest konto do wysokości dług
            > u i nie może wypłacić ani centa a pracownik nie dość że ma zagwarantowaną wypł
            > atę wynagrodzenia przez k.pracy to co najwyżej zabiera mu się połowę?

            Chodzi o ochronę pracownika, który jednak ma mniejszą świadomość prawno-ekonomiczną. Od przedsiębiorców wymagamy jednak trochę więcej?

            > A auta?Taksówkarz lub kurier prowadzą dz.gosp. i zgodnie z tymi chorymi przepis
            > ikami
            > legalnie zostanie im to zabrane i sprzedane za grosze...

            Pamiętaj, że to sąd orzekł "winny". ktoś zaciągnął zobowiązanie i się nie wywiązał. Długów z reguły nie dostaje się w losowaniu..

            > Ale jak "sprzeda" na papierze i będzie dalej jeździł i zarabiał uczciwie na ch
            > leb to jest
            > jak mówią świętoszkowie z windykacji "piepszonym"cwaniaczkiem".
            Uczciwie to nadużycie - daj sobie spokój z taką demagogią. Na tym poziomie dyskusja nie ma sensu. Zaproponuj konkretne, uczciwe rozwiązanie, to chętnie pogadam.


            > Zmień gościu te chore przepisy i stwórz takie rozwiązania prawne,które umożliwi
            > ą cywilizowane spłacanie długów to będziesz mógł nazywać przejście w szarą stre
            > fę
            > przywłaszczaniem itp
            Trzeba umieć wykorzystać już istniejące, a nie z braku argumentów zacząć wyzywać. Jeśli ci ulży to proszę, ale wolę dyskusję merytoryczną.

            • Gość: fredii Re: ochrona przed upadłością firmy!! IP: *.chello.pl 12.10.10, 15:16
              Zwróć proszę uwagę, że do 1997 roku komornik był na pensji sądowej.. Potem była
              > reforma, opłata stosunkowa wynosiła 21 % - wypas. Potem zmniejszono do 15%. Te
              > raz w niektórych przypadkach do 8%, a dodatkowo dłużnik może wnosić o obniżenie
              > jej do kwoty minimalnych kosztów.
              >
              Najbardziej lubię bajkę windykatorów którą pokazują jak są potrzebni, bo dłużnik zamiast płacić wierzycielowi, trzyma kasę na koncie zarabiajac na procentach, niepłaci a na sąd i komornika czeka bo mu sie opłaca.
              Pewnie trzymajac kasę na koncie firmowym oprocentowanym na 1% zarabia krocie, tak ze opłaca mu sie zapłacić koszty sądowe, komornicze, odsetki karne.
              Przeważnie jak ktoś jest dłużnikiem to jest ułomny i nie zna podstaw matematyki z 3 klasy podstawówki
            • follow_white_rabbit Re: ochrona przed upadłością firmy!! 18.10.10, 18:05
              kuby77 napisał:

              I.
              Mity o tym, że komornicy wyprzedają za grosze majątek dłużnika funkcjonują nadal.
              >
              Jednak chyba nie mity;nawet nie jest całkiem uczciwa wycena najpierw 3/4 potem 1/2
              wartości
              nie lepsza byłaby po prostu aukcja jak na allegro?
              a jak nikt nie kupi to niech dłużnik się gratem cieszy

              II.
              > Zwróć proszę uwagę, że do 1997 roku komornik był na pensji sądowej.. Potem była
              > reforma, opłata stosunkowa wynosiła 21 % - wypas. Potem zmniejszono do 15%. Te
              > raz w niektórych przypadkach do 8%, a dodatkowo dłużnik może wnosić o obniżenie
              > jej do kwoty minimalnych kosztów.
              >
              wiesz co,może w teorii to tak wygląda,ale biorąc do ręki zajęcie komornicze to przeważnie
              dług urasta o 15-20%,a najlepsze są te "wydatki gotówkowe" (na monopol??? czy kapusiów)

              III.

              > > Dlaczego np. osobie prowadzącej dz.gosp. zajmowane jest konto do wysokośc
              > i dług
              > > u i nie może wypłacić ani centa a pracownik nie dość że ma zagwarantowan
              > ą wypł
              > > atę wynagrodzenia przez k.pracy to co najwyżej zabiera mu się połowę?
              >
              > Chodzi o ochronę pracownika, który jednak ma mniejszą świadomość prawno-ekonomi
              > czną. Od przedsiębiorców wymagamy jednak trochę więcej?

              A jak to ma się do tzw. równości wobec prawa?

              IV.
              > A auta?Taksówkarz lub kurier prowadzą dz.gosp. i zgodnie z tymi chorymi przepisikami legalnie zostanie im to zabrane i sprzedane za grosze...
              >
              > Pamiętaj, że to sąd orzekł "winny". ktoś zaciągnął zobowiązanie i się nie wywią
              > zał. Długów z reguły nie dostaje się w losowaniu..

              Ale mnie chodzi o to że jest to auto dla niego warsztatem pracy.ja rozumiem jak to jest jakieś cenne auto,którego sprzedaż da coś wierzycielom,ale popatrz na postoju czy po kurierach
              ile za te sztrycle można dostać ?
              a dług jednak można całkiem niespodziewanie dostać np.dzięki głupiemu współmałżonkowi

              V.
              > > Ale jak "sprzeda" na papierze i będzie dalej jeździł i zarabiał uczciwie
              > na chleb to jest jak mówią świętoszkowie z windykacji "piepszonym"cwaniaczkiem".

              Uczciwie to nadużycie - daj sobie spokój z taką demagogią. Na tym poziomie dysk
              > usja nie ma sensu. Zaproponuj konkretne, uczciwe rozwiązanie, to chętnie pogada
              > m.

              Tyle ,że mogę proponować ale co to da.Prawo chyba nadal stanowi Sejm.

              VI.
              > > Zmień gościu te chore przepisy i stwórz takie rozwiązania prawne,które um
              > ożliwi ą cywilizowane spłacanie długów to będziesz mógł nazywać przejście w szar
              > ą strefę przywłaszczaniem itp

              > Trzeba umieć wykorzystać już istniejące, a nie z braku argumentów zacząć wyzywa
              > ć. Jeśli ci ulży to proszę, ale wolę dyskusję merytoryczną.
              >
              Jeśli obraża nazwanie cię gościem to oczywiście przepraszam.
              A właśnie nie bardzo można wykorzystywać te przepisy bez znaczących strat finansowych
              dla dłużnika przy śladowych zyskach dla wierzyciela.
              Zgodzisz się chyba ,że gościa który wsiąknął w szarości ale spłaca tępić nie warto..
              Zresztą jak..?:)
              • kuby77 Re: ochrona przed upadłością firmy!! 19.10.10, 15:06
                follow_white_rabbit napisał:

                > nie lepsza byłaby po prostu aukcja jak na allegro?
                > a jak nikt nie kupi to niech dłużnik się gratem cieszy

                Czymże się różni sprzedaż licytacyjna od sprzedaży na allegro? (poza kwestią organizacyjną?)
                Można też zbywać ruchomości z wolnej ręki, w komisie itp.

                > dług urasta o 15-20%,a najlepsze są te "wydatki gotówkowe" (na monopol??? czy k
                > apusiów)

                Ostateczne koszty zależą od przebiegu egzekucji, źródła zaspokojenia itp.
                A co do wydatków gotówkowych - polecam lekturę ustawy, jak dobrze pamiętam art. 39.


                > Od przedsiębiorców wymagamy jednak trochę więcej?
                >
                > A jak to ma się do tzw. równości wobec prawa?

                Tak samo jak to, że poseł ma immunitet, a ty nie.

                > a dług jednak można całkiem niespodziewanie dostać np.dzięki głupiemu współmałż
                > onkowi

                Z tym głupim współmałżonkiem bym nie przesadzał, uzyskać klauzulę na małżonka dłużnika jest dość trudne i możliwe w określonych przypadkach. Wydaje mi się też, że wiele osób działa wg zasady "jakoś to będzie", nie przyjmując do wiadomości, że kiedyś w końcu nadejdzie egzekucja. Od powstania zobowiązania do egzekucji nie mija z reguły "mgnienie oka". Mam do czynienia z ludźmi, którzy wiedzieli o zobowiązaniu, ale zamiast dogadać się co do spłaty, olewali dosłownie temat. Ale na naszej klasie zdjęcia z wakacji w egipcie były. Zaraz powiecie, że to nie jest drogie itp - ale czy jest to fajne, że będąc komuś winnym pieniądze wydaje się na przyjemności? Na mnie działa jak płachta na byka. Może wy jesteście bardziej tolerancyjni.
                Na każdy przypadek można spojrzeć z dwóch co najmniej stron - prawda?


                > Tyle ,że mogę proponować ale co to da.Prawo chyba nadal stanowi Sejm.

                Jeśli rozwiązanie będzie dobre, to znajdziesz poparcie. Póki co inni stanowią prawo. RP jest republiką, czyli prawo stanowią obywatele przez swoich przedstawicieli. Wymyśl coś dobrego, znajdź 15 osób w sejmie i zgłoś projekt.

                >

                > Zgodzisz się chyba ,że gościa który wsiąknął w szarości ale spłaca tępić nie w
                > arto..
                > Zresztą jak..?:)

                Powtórzę to, co już nieraz mówiłem - nie ma odpornych, są źle trafieni.
                Jeśli wsiąkł w szarość i płaci - miło. Ale jakoś częściej trafiam na takich, którzy chcieli płacić, ale wsiąkając w szarość milej było im pozostać tam na wieki..
                Ale być może ktoś zdenerwowany postawą dłużnika kpiącego z przepisów prawa sam zacznie kpić i będzie wtedy niewesoło.. Kij ma dwa końce - a nie może odwoływać się do zasad współżycia społecznego ten, kto sam ich nie stosuje.
                • follow_white_rabbit Re: ochrona przed upadłością firmy!! 26.10.10, 14:34
                  Reasumując,na wierzchu będzie tego kto będzie miał silniejszą pozycję w konkretnej sytuacji..:))

                  A najbardziej irytują mnie ci wierzyciele co znając kiepską sytuację dłużnika,który coś
                  tam płaci (powiedzmy 100-200 zamiast spodziewanych 400 pln) przepier..dolą te spłaty na
                  zaliczki dla komorusa (nygusa zresztą) a po kilku latach bezskutecznego egzekwowania tylko
                  biadolą jak żydzi nad zagłodzoną chabetą...
                  Ciekaw jestem jak długo byś miał ochotę windykować takiego wkurzonego cwaniaczka
                  przy pomocy leniwej komory i zadufanych w górnolotne zasady wielce szanownych wierzycieli ??
Pełna wersja