Zajecie rachunku zagranicznego

IP: *.range86-169.btcentralplus.com 25.10.10, 22:30
Czy urzad skarbowy moze zajac moj rachunek bankowy znajdujacy sie w banku w innym kraju UE? Jak to sie odbywa, jesli urzad skarbowy nie wie, gdzie mam rachunek? Wysylaja zapytania do wszystkich krajow UE? Podejrzewam, ze nie idzie im to tak latwo jak w przypadku banku krajowego, ale jak jest w praktyce?
    • Gość: fredii Re: Zajecie rachunku zagranicznego IP: *.chello.pl 27.10.10, 13:51
      Jak będziesz winien 10mln to moze komuś sie będzie chciało, wysłanie takiego listu do wszystkich banków w EU wymagałoby dużo pracy, kilku tłumaczeń, oraz sporo kasy na listy, absolutnie nie ma szans, komornik najbardziej kocha jak ktoś poda mu dłużnika na tacy, najlepiej z nr konta, a komornicy z US dodatkowo nie mają do tego motywacji.
      • kuby77 Re: Zajecie rachunku zagranicznego 27.10.10, 15:37
        Gość portalu: fredii napisał(a):

        > Jak będziesz winien 10mln to moze komuś sie będzie chciało, wysłanie takiego li
        > stu do wszystkich banków w EU wymagałoby dużo pracy, kilku tłumaczeń, oraz spor
        > o kasy na listy, absolutnie nie ma szans, komornik najbardziej kocha jak ktoś p
        > oda mu dłużnika na tacy, najlepiej z nr konta, a komornicy z US dodatkowo nie
        > mają do tego motywacji.

        Miszczu, podejdź do sprawy pod kątem kryterium legalności działania organu, jakim jest naczelnik urzędu skarbowego. Nie ma na dziś prawnej możliwości, aby nasz urząd bezpośrednio wyściubił nosa poza nasz kraj. Zatem to nie chciejstwo decyduje, ale przepisy prawa powszechnie obowiązującego.

        • Gość: Wanda Re: Zajecie rachunku zagranicznego IP: *.152.130.133.dsl.dynamic.eranet.pl 27.10.10, 15:42
          Ale jest wiele firm windykacyjnych ktore prowadza swoja działalnosc na równiez na terenie UE. Oczywiście to kosztuje , ale i tak w saldzie końcowym za wszystko zaplaci dłuznik.
          • kuby77 Re: Zajecie rachunku zagranicznego 27.10.10, 15:48
            Gość portalu: Wanda napisał(a):

            > Ale jest wiele firm windykacyjnych ktore prowadza swoja działalnosc na równiez
            > na terenie UE. (...)

            Co do zasady masz rację, pytanie było, czy US może zająć rachunek poza krajem - odpowiedź brzmi: nie może.
            Windykacja za granicą to praktycznie w 100% podzlecanie partnerom, o skuteczności lepiej nie wspominajmy.
            • Gość: Wanda Re: do kuby IP: *.152.130.133.dsl.dynamic.eranet.pl 27.10.10, 17:36
              Co do zasady to niech dłuznik nie liczy na to że zagraniczne konto to wybawienie od regulowania zobowiazan.
              Wprawdzie jeszcze nie korzystalam z posrednikow w UE , ale jakos nie chce mi sie wierzyc że ichniejsi windykatorzy nie chcą zarobić. Z tego co wiem to w UE windykatorzy maja duuuużo większe mozliwosci namierzania majątku dluznkow i zabezpieczania go dla ewentualnego zaspokojenie roszczeń wierzyciela.
              • Gość: mm Re: do kuby IP: 80.94.16.* 27.10.10, 18:36
                Buhaha, jak zwykle wszystkowiedząca wanna wtrąci swoje 3 grosze.

                Gość portalu: Wanda napisał(a):
                > Wprawdzie jeszcze nie korzystalam z posrednikow w UE , ale jakos nie chce mi s
                > ie wierzyc że ichniejsi windykatorzy nie chcą zarobić.

                Zarobić... Taaaa... Pewnie, że chcą. Kosztem wierzyciela, od którego skasują pieniądze za swoje czynności.
                • Gość: Wanda Re: do mm IP: *.152.130.133.dsl.dynamic.eranet.pl 27.10.10, 19:02
                  Dokładnie tak . Żeby komornik wziął sie do roboty to zaliczke na poczet jego czynności wplaca wierzyciel a całosciowa kwota egzekucji obejmuje rowniez całkowite honorarium komornika ktore płaci oczywiści dłuznik i nie ma w tym NIC SMIESZNEGO zwłaszcza dla dłuznika.
                  • Gość: fredii Re: do mm IP: *.chello.pl 27.10.10, 23:40
                    Chyba ze dłużnik wypnie sie na komornika, co jest łatwe, komornik umaża jednen raz drugi, a wtedy zaczyna sie śmieszna historia kto ma płacić.
              • Gość: Jarem Re: do kuby IP: 213.25.114.* 27.10.10, 18:38
                W UE windykatorzy namierzają i zabezpieczają majątek? No no, kto by pomyślał...
                • Gość: Wanda Re: do Jarem IP: *.152.130.133.dsl.dynamic.eranet.pl 27.10.10, 19:07
                  Myśle że wszyscy - sredniorozgarnieci. Niestety sa i tacy ktorzy uwazaja że pieniądze na np. austryjackich kontach są niedoruszenia. Droga do nich jest ciężka ale warto a nawet należy walczyc o swoje.
                  • Gość: Jarema Re: do Jarem IP: 213.25.114.* 27.10.10, 19:38
                    A ja myślałem, że w krajach zachodnich (czyli cywilizowanych) zajmować mogą cokolwiek organy egzekucyjne a nie windykatorzy. No ale mogę się mylić...
                    • Gość: Wanda Re: do Jarem IP: *.152.130.133.dsl.dynamic.eranet.pl 27.10.10, 19:46
                      Widać- myslenie nie jest twoim atrybutem
                      • Gość: fredii Re: do Jarem IP: *.chello.pl 27.10.10, 23:46
                        Droga Wando naucz się jednego, windykator może co najwyżej człowiekowi cukier podnieść, zająć pieniądze na koncie może tylko komornik, jesli ktoś chce ukryć kasę to wystarczy ze przeleje ją z zagranicznego banku do któregoś raju podatkowego.
                        • Gość: mm Re: do Jarem IP: 80.94.16.* 28.10.10, 02:29
                          Droga Wanna niestety, zjadła wszystkie rozumy. Konsekwencją tegoż jest niemała sraczka intelektualna. Szkoda tylko, że w miejscu publicznym.
                  • Gość: alpepe Re: do Jarem IP: *.pools.arcor-ip.net 28.10.10, 21:11
                    Głupio piszesz, aż boli. W Niemczech ochrona danych osobowych jest do tego stopnia posunięta, że jeśli nie znasz namiarów na konto bankowe dłużnika, względnie nie masz pewności, że dany Hans Schmitt jest twoim dłużnikiem, to nikt ci nie pomoże, mimo, iż masz wyrok z klauzulą wykonalności.
                  • Gość: aaa Re: do Jarem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.10, 18:27
                    austryjackie gadanie;)
    • Gość: pj Re: Zajecie rachunku zagranicznego IP: *.range86-169.btcentralplus.com 28.10.10, 00:05
      Zaraz, zaraz. Nie chodzi mi o dlug wobec prywatnego wierzyciela tylko o unikanie opodatkowania i dochod z nieujawnionych zrodel. Czy US moze korzystac z uslug firm windykacyjnych? Mysle, ze nie, a zajac rachunek zagraniczny, nawet jesli jest to inny kraj UE, moze tylko lokalny organ egzekucyjny, do ktorego zwroci sie polski organ egzekucyjny, czyli naczelnik US albo komornik, ktory w dodatku musi mnie zawiadomic o zajeciu, co daje mi czas na ucieczke ze srodkami poza UE. W praktyce wiec moge sie czuc bezpiecznie
      • Gość: Wanda Re: do pj IP: 62.152.134.* 28.10.10, 09:16
        Wkaponowałes sie w bełkot swoich poprzedników. Jeżeli ktos np. windykator namierzy twoje konto na którym sa odpowiednie środki aby zaspokoic wierzyciela a ty te środki wyprowadzisz to nie unikniesz więzienia. Metoda stara jak swiat , ale tylko dla CFANIAKOW typu fredi czy mm. Wib=ndykator czy dedektyw nie musi zajmowac środkow on tylko przed sądem zezna lub pokaże kwit że w tym banku nawet w raju czy piekle/ na twoim koncie sa srodki . I to juz wystarczy zastosowanie paragrafu o ukrywaniu majątku. Raje podatkowe są po to żeby nie płacic podatkow a nie po to żeby ukruwac pieniądze. Spojrz w media co ostatnimi czsy zrobili hakerzy z bankami w podatkowych rajach. Sprzedali konta / które twoim i twoich bełkoczących przedmowców / które miały byc bezpieczne i nie do ruszenia organom państwowym / Niemcy, Włochy, ostatnio Wiel;ka Brytanie/ i co... pieniązki zostały W ZABKACH przyniesione do organow podatkowych.
        P.S. Nic tylko słuchac doorniow / no przeciez pisale że NIE MOZNA/ a potem ...wylewac krokodyle lzy.
    • Gość: kancelaria-medius Re: Zajecie rachunku zagranicznego IP: 195.234.20.* 28.10.10, 10:19
      Istnieją sposoby by skutecznie namierzyć konto poza granicami kraju. Do zajęcia takiego konta przez komornika konieczny jest europejski tytuł wykonawczy.
      • Gość: Wanda Re: Zajecie rachunku zagranicznego IP: *.183.237.123.dsl.dynamic.eranet.pl 28.10.10, 11:25
        A uzyskanie takiego tytułu nie powinno wierzycielowi sprawic żadnych trudności. Za to jak ichniejszy egzekutor wejdzie na konto albo co gorsza na poboryu to potencjalny dłużnik może z robota sie pożegnac.
        P.S. A nie lepiej probowac sie dogadac z wierzycielrm .WIele razy juz o tym pisano. Długi to swoiste DOŻYWOCIE.
        • unhappy Re: Zajecie rachunku zagranicznego 28.10.10, 11:58
          Gość portalu: Wanda napisał(a):

          > A uzyskanie takiego tytułu nie powinno wierzycielowi sprawic żadnych trudnoś
          > ci. Za to jak ichniejszy egzekutor wejdzie na konto albo co gorsza na poboryu t
          > o potencjalny dłużnik może z robota sie pożegnac.

          Ty to lubisz straszyć. W tym wypadku bezpodstawnie :)

          > P.S. A nie lepiej probowac sie dogadac z wierzycielrm .WIele razy juz o tym pis
          > ano. Długi to swoiste DOŻYWOCIE.

          Im lepiej uda się wystraszyć dłużnika tym chętniej będzie się dogadywał. To oczywiste :)
          • Gość: Wanda Re: do unhappy IP: *.183.237.123.dsl.dynamic.eranet.pl 28.10.10, 12:25
            A dlaczego Uważasz że mój wywód jest bezpodstawy? Straszeniem a informacja co złego moze wyniknąc z unikania wywiązywania sie ze swoich zobowiazań to tak swoista... cieńka czerwona linia i zalezy od interpretacji .
            • Gość: mm Re: do unhappy IP: 80.94.16.* 28.10.10, 14:34
              Hohoho, widzę, że wannowej sraczki mamy istny potop na forum. Ale cierpliwy jestem, znikałaś na leczenie tyle razy, to i tym razem cię zabiorą :)
              • Gość: Wanda Re: do mm IP: *.183.237.123.dsl.dynamic.eranet.pl 28.10.10, 15:25
                Nie mozna lekceważyc twoich sugestii. Każdy dlużnik powinien rozmawiac o swoim dlugu / najlepiej telefonicznie , ale gdyby okazało sie ze to jest nie wystarczające to zawsze można przejśc sie na spacerek do najblizszego parku a tam takie piękne jesienne listki , takie pięknie kaczuszki w stawie nurkuja- ale nalezy byc czyjnym bo zawsze na ławeczce można zobaczyc jakies papierki po cukierkach lub co gorsza opakowanie po lodowce. No ale cóż takie jset zycie a jesienny park nie nastraja do umucia brudnego samochodu.
                Gorąco cie pozdrawiam Wanda
            • unhappy Re: do unhappy 28.10.10, 19:18
              Gość portalu: Wanda napisał(a):

              > A dlaczego Uważasz że mój wywód jest bezpodstawy?

              Bo pracodawcę w 99 % przypadków guzik obchodzą potrącenia komornicze i inne. To zmartwienie działów księgowości :)

              > Straszeniem a informacja co złego moze wyniknąc z unikania wyw
              > iązywania sie ze swoich zobowiazań to tak swoista... cieńka czerwona linia i za
              > lezy od interpretacji .

              Otóż to! Już pisałem - zawsze w liście do dłużnika można przypomnieć, że wypadki chodzą po ludziach. To jak? Można czy nie?
              • Gość: Wanda Re: do unhappy IP: *.183.237.123.dsl.dynamic.eranet.pl 28.10.10, 19:42
                Ale jeżeli firma dba o swój wizerunek / zwłaszcza zewnetrzny/ a na etat dłuznika / ktory duma nie o robocie tylko o miganiu sie od zaplaty wierzytelnosci/ jest np.10 chetnych - to po kiego ryzykować. Kopa w doopke i bierzemy normalnego. / bez ingerencji komorniczych/
                A no właśnie. Wypadki chodza po ludziach. Ty przekazujesz sucha informacje a dłuznik odczytuje ja w ten sposób że '' jak nie oddasz to cie zarżniemy''. Ty nie masz sobie nic do zarzucenia on płacze na forum lub do rękawa prokuratora że posuwasz sie do gróźb karalnych.
                P.S. Oczywiści w jaki sposób dogadac sie z wierzycielem to nawet nie pomysli.
                Odpowiadając na pytanie uważam że wszystkie chwyty i kruczki prawne lub te które nawet o podstawy prawne sie ocierają są dopuszczalne w walce z dłuznikami. Zwłaszcza z dłużnikami-oszustami
                • unhappy Re: do unhappy 29.10.10, 11:14
                  Gość portalu: Wanda napisał(a):

                  > Ale jeżeli firma dba o swój wizerunek / zwłaszcza zewnetrzny/ a na etat dłuznik
                  > a / ktory duma nie o robocie tylko o miganiu sie od zaplaty wierzytelnosci/ jes
                  > t np.10 chetnych - to po kiego ryzykować.

                  Wystarczy wiedzieć, że ryzyko jest zerowe. Albo bliskie zeru.

                  > Kopa w doopke i bierzemy normalnego.
                  > / bez ingerencji komorniczych/

                  Sugerowanie dłużnikowi istnienia jakiegokolwiek związku między posiadaniem na karku komornika a wywaleniem z pracy jest... dziwne. Przecież dłużnik wywalony z pracy, bo ma komornika traci całkowicie możliwość regulowania zobowiązań. To DOWODZI, że jest to wyłącznie straszenie :)

                  > A no właśnie. Wypadki chodza po ludziach. Ty przekazujesz sucha informacje a dł
                  > uznik odczytuje ja w ten sposób że '' jak nie oddasz to cie zarżniemy''. Ty nie
                  > masz sobie nic do zarzucenia on płacze na forum lub do rękawa prokuratora że p
                  > osuwasz sie do gróźb karalnych.

                  I słusznie. Za taki wtręt windykator mógłby mieć dość ciepło w spodniach.

                  > P.S. Oczywiści w jaki sposób dogadac sie z wierzycielem to nawet nie pomysli.
                  > Odpowiadając na pytanie uważam że wszystkie chwyty i kruczki prawne lub te któr
                  > e nawet o podstawy prawne sie ocierają są dopuszczalne w walce z dłuznikami. Zw
                  > łaszcza z dłużnikami-oszustami

                  Musisz więc dopuścić symetrię: wszelkie sztuczki są dopuszczalne z nieuczciwymi wierzycielami :)
                  • Gość: Wanda Re: do unhappy IP: *.183.232.39.dsl.dynamic.eranet.pl 29.10.10, 11:31
                    Tak . Tylko trzreba wiedzieć. A kto wie?
                    Zasugerowanie dłuznikowi że przez ciągle nachodzenie go w miejscu pracy przez komornika lub windykatora może / a nawet powinno /go skłonic do JAK NAJSZYBSZEGO ZAŁATWIENIA SPRAWY. A jak to zwał to jest to sprawa trzeciorzedną.
                    A dlaczego? Czy stwierdzenie o którYm Piszesz można uznac z groxby karalne? Przeciez w mediach co chwile ktos na grozi że jak ...nie to ....możesz zginąć, otruc sie, utopic czy moga cie zastrzelić. Taką wiadomośc należy przekazac dłużnkowi w bardzo wysublimowany sposob . ale tak żeby mu w PIETY POSZLA''
                    Co do symetrii to pełna zgoda. Najlepiej walczyc z wrogiem - jego metodami.
                    Pozdrawiam Wanda
                    • unhappy Re: do unhappy 29.10.10, 23:06
                      Gość portalu: Wanda napisał(a):

                      > Tak . Tylko trzreba wiedzieć. A kto wie?
                      > Zasugerowanie dłuznikowi że przez ciągle nachodzenie go w miejscu pracy przez
                      > komornika lub windykatora może / a nawet powinno /go skłonic do JAK NAJSZYBSZEG
                      > O ZAŁATWIENIA SPRAWY.

                      Komornik nie chodzi do miejsca pracy tylko wysyła pismo :)
                      Windykator? Ten to może. Oczywiście dopóki nie przeszkadza. Za 45 razem warto jednak, żeby kawę miał już swoją.

                      > A jak to zwał to jest to sprawa trzeciorzedną.
                      > A dlaczego? Czy stwierdzenie o którYm Piszesz można uznac z groxby karalne?

                      Myślę, że tak.

                      > Prz
                      > eciez w mediach co chwile ktos na grozi że jak ...nie to ....możesz zginąć, otr
                      > uc sie, utopic czy moga cie zastrzelić. Taką wiadomośc należy przekazac dłużnk
                      > owi w bardzo wysublimowany sposob . ale tak żeby mu w PIETY POSZLA''

                      Wręcz przeciwnie. Pisałem - windykator, który zachowuje się jak clown będzie traktowany jak clown. Nastraszyć można niekumatego dłużnika. Ale ich jest chyba coraz mniej :)

                      > Co do symetrii to pełna zgoda. Najlepiej walczyc z wrogiem - jego metodami.

                      Najlepiej takie sprawy załatwiać z kalkulatorem w ręku. Bez strzelby na kolanach :D
                      • Gość: Wanda Re: do unhappy IP: *.183.242.117.dsl.dynamic.eranet.pl 30.10.10, 21:16
                        Wszystko O.K.
                        Pewnie że najlepiej załatwiac takie sprawy z kalkulatorem w ręku . Tylko że Wiesz jak to bywa . Niby matematyka to nauka scisła i nie kłamie ale jak to w życiu A ZWŁASZCZA WŚRÓD POLACZKOSTWA - PUNKT LICZENIA ZALEZY OD PUNKTU SIEDZENIA.
                    • Gość: day Re: do unhappy IP: *.bb.sky.com 29.10.10, 23:08
                      Ty Wanda, Ciebie to ktos przejechal chyba na gruba kase. Leczysz sie, leczysz a efektów nie widac. Moze trzeba sie pogodzic, ze on juz nie odda ( czy tam, ze nie zaplaci alimentów, albo nie odda pozyczki etc.) Tylko zluzuj troche, bo agresja zawiewasz....
                      • Gość: Wanda Re: do day IP: *.183.242.117.dsl.dynamic.eranet.pl 30.10.10, 21:23
                        A ty skończ p...lic tylko gadaj do rzeczy . Co -do przewodniego tematu tego watku wnosza twoje '' nieswierze oddechy'', ktorymi częstujesz uczestników tej dyskusji z jamy ustnej ktora zapomniała co to takiego ..szczoteczka do zębów.
                        • akalu Re: do day 30.10.10, 23:17
                          Wanda, pisze sie nieswieze ( nie nieswierze) oprócz szczoteczki zapomnialas slownika i tabletek na uspokojenie ( SA TEZ TAKIE NA NIESWIEZY ODDECH). I wyluzuj, bo z oddali ( czyli z widoku czytelnika forum niezaangazowanego) wygladasz jak wariatka. No, moze przesadzlem, jak nieco szalona, samotna kobita.
                          • Gość: mm Re: do day IP: 80.94.16.* 31.10.10, 07:37
                            akalu napisała:
                            No, moze przesadzlem, jak nieco szalona, samotna kobita.


                            Rzekłbym, że raczej jak stwór płci nieokreślonej: czasem bowiem pisze w rodzaju męskim, czasem w rodzaju żeńskim. Ewentualnie: jest to osobnik, któremu płeć jest obojętna ;-)
                            • Gość: Wanda Re: do mm IP: *.183.226.208.dsl.dynamic.eranet.pl 31.10.10, 10:57
                              Alerz oczywiście że nie można tego tematu generalizować. Problemy egzystencjonalne dopadaja każdego z nas. Nalezy postepowac według starochińskich zapisówe medycznych . Na jedna krople nalewki z pokrzywy , którą marynujemy w soku a weża dodajemy dwa korzenier żeńszenia. I tak przez miesiąc. Zapewniam cie że ten medykament uleczy chory ogonek twojego pieska a i ma zbawienny wplyw na apetyt. twojego ukochanego kota. P.S. Całuje ..twoja oddana Wandziunia.
                          • Gość: Wanda Re: do akalu IP: *.183.226.208.dsl.dynamic.eranet.pl 31.10.10, 10:51
                            O.K. z ortografi - piątka. A teraz może cos napisał byś w przewodnim tenacie tego wątku.
                            Rozumiem że w temacie '' zajęcie rachunku zagranivznego '' - równiez masz cos do powiedzenia/ napisanie/ . Nie wiem czy wiesz że sądy nie karają za ortografie ale za to karaja za ..odpowiedzi nie na temat.
                            • Gość: mm Re: do akalu IP: 80.94.16.* 31.10.10, 11:47
                              Gość portalu: Wanda napisał(a):
                              Nie wiem czy wiesz że sądy nie karają za ortografie
                              > ale za to karaja za ..odpowiedzi nie na temat.

                              Wolę to napisać, bo dla osób słabych na umyśle potęga słowa pisanego jest wielka i jesteś gotowa uwierzyć we własne brednie.

                              To nie jest prawda. Gdyby była, dawno by cię rozstrzelano. Aż szkoda... :D
                              • Gość: Wanda Re: do mm IP: *.183.226.208.dsl.dynamic.eranet.pl 31.10.10, 12:55
                                Święta prawda. Nie można stawiac w jednym szeregu dłuznika i wierzyciela , ktorzy nie moga sie porozumiec . Dla przykladu- przeciez kiedy wiewiórka zbiera orzeszki to różniez niedźwiadek cos tam sobie podjada. Przeciez to sprawa ambicjonalna żeby nier dac sie zchrupac czerwonemu kapturkowi przez groznego wilka. A co na to MIchnik? A no nic . Pójdzie chlopina na kawke i ,, zje kolejne ciasteczko
                                P.S. Całuje ....Wandeczka
                                • Gość: mm Re: do mm IP: 80.94.16.* 31.10.10, 16:23
                                  Gość portalu: Wanda napisał(a):
                                  Dla przykladu- przeciez kiedy wiewiórka zbiera or
                                  > zeszki to różniez niedźwiadek cos tam sobie podjada. Przeciez to sprawa ambicjo
                                  > nalna żeby nier dac sie zchrupac czerwonemu kapturkowi przez groznego wilka.

                                  O właśnie: zalecałbym ci wypoczynek na łonie natury, z dala od internetu.
                                • Gość: aaa Glupiutka Wandeczka juz calkiem odleciala:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.10, 18:48
                                  • Gość: Wanda Re: do AA IP: *.183.226.208.dsl.dynamic.eranet.pl 31.10.10, 20:24
                                    Ales mi dokopał. Bedę płakala całą noc. Musze jutro zastanowic sie nad swoim postepowaniem i chyba za wstydem wyjde a tego forum.
                                    p.s. Piszce nadal . Mnie to kreci.
                                    • Gość: ds Re: do AA IP: *.bb.sky.com 31.10.10, 23:20
                                      Wanda, alez ty nie odchodz!!! Pliz!!! Opowiedz mi wiecej o tych orzeszkach i krwiozerczym czerwonym kapturku ( "nie dac sie zjesc czerwonemu kapturkowi" tego dalej to nie zrozumie nikt... przez wilka:)))) To kto zje? Kapturek czy wilk, ja pier...le odpadlem w tym tekscie. Wanda nie pij tyle, bo ci szkodzi.
                                      • Gość: Wanda Re: do ds IP: *.183.247.27.dsl.dynamic.eranet.pl 01.11.10, 10:26
                                        Nie potrafisz czytac ze zrozumieniem. Czerwony kapturek to przenosnia mysliwego który czai sie na zwierzyne. I kiedy ta pokaże sie na lini strzału to .. mysliwy odklada swojego colta i mierzy do niedźwiadka z łuku. A wiesz dlasczego ? Poniewaz strzała jest jest wykonana zazwyczej z drewna a naboje z metalu . A mysliwy jako dobry gospodarz wie doskonale że łuski mozna sprzedać na złom a ze środków uzyskanych z tej transakcji zakupic wiekszą ilośc stzrał do łuku.
                                        P.S. Całuje ...Wandeczka
                                        • Gość: ds Re: do ds IP: *.bb.sky.com 03.11.10, 21:09
                                          Ale Cie posralo.... Zmien lekarza Wanda, bo te niedzwiadki, czerwone kapturki... i strzelanie z luku... ogarnij sie kobieto, bo nie trzymasz poziomu.
                                          • Gość: Wanda Re: do ds IP: *.183.243.74.dsl.dynamic.eranet.pl 04.11.10, 09:12
                                            Czyżby nie podobały ci sie tak cudne zwierzatka jakimi są niedźwiadki . Przeciez kiedy szukaja pozywoenia w bieszczackich ostojach lub w Tatrach to zawsze mogą natrafic na czerwonego kapturka. Wprawdzie do babci , która mieszka na słowacji jest bardzo daleko ale koszyczek pełen samych łakomych kąsków jest nie do pogardzenia dla czającego sie za dorodnym swierkiem wilkiem. I wlasnie wtedy pada strzał. Na szczęście mysliwy nie trafia i niedźwiadek moze kontunuowac poszukiwania swojej zimowej jamik .Ale musi uwazac . Czrewony kapturek będzie wracał ostojami tego samego zagajnika.
                                            P.S. Całuski ...twoja oddana Wandziunia
                                            • Gość: Ewa Re: do ds IP: *.dip.t-dialin.net 05.11.10, 15:31
                                              ludzie, konkrety,temat- Zajęcie rachunku zagranicznego a nie jakieś duperele!!!!!!!!!!!!!!!1
    • Gość: Gość Śmiechu warte jak się to czyta .... IP: *.centertel.pl 28.03.14, 16:57
      Otóż tak naprawdę sytuacja jest wręcz śmieszna - po pierwsze jeśli mamy konto w zagranicznym banku to tak naprawdę komornik może nam naskoczyć i dług musiałby być naprawdę ogromny żeby w ogóle podejmował jakiekolwiek działania.
      Natomiast jeśli chodzi o działania to ja nawet bardzo lubię tych Panów bo tak naprawdę windykator nawet w Polsce może mi naskoczyć pod jednym warunkiem że nigdy ale to przenigdy nie dostanie nawet jednej złotówki ode mnie - pamiętajcie wpłacając choćby jedną złotówkę firmie windykacyjnej uznajecie zasadność roszczenia i wtedy może ona wystąpić do komornika - dlatego właśnie w stosunku do windykatorów obowiązuje jedna zasada ani jednego grosza im dać nie wolno, natomiast w przypadku kiedy windykator odwiedzi nas w domu należy tego Pana grzecznie wpuścić do domu po prosić o jego dane Imię i Nazwisko najlepiej jakby się nam wylegitymował po czym zamykamy drzwi i dzwonimy na policję żądając natychmiastowego przyjazdu policji gdyż ujęliśmy przestępcę który popełnił przestępstwo z art. 190a KK zwane "stalkingiem" i żądamy zatrzymania tego Pana oraz podjęcia stosownych działań celem ukarania. Możemy także złożyć wniosek do sądu z powództwa cywilnego o odszkodowanie za starty moralne poniesione przez nas gdyż pan windykator nas obrażał, wyzywał, próbował wywierać na nas presję psychiczną i powodował u nas uzasadnione stany lękowe - i niech się menda nauczy że nie wolno mu nawet do domu przyjść czy zadzwonić !!! Windykator tak naprawdę może do nas tylko list wysłać i tyle .....
      Ludzie nie bójcie się walczyć o swoje to windykator jest zawsze przegrany a nie Wy, a przed komornikiem zawsze uchroni Was zagraniczne konto bankowe !
      • mordimer.madderdin Re: Śmiechu warte jak się to czyta .... 29.03.14, 19:11
        Gość portalu: Gość napisał(a):
        > Otóż tak naprawdę sytuacja jest wręcz śmieszna


        Odgrzebałeś wątek sprzed 3,5 roku po to, żeby internet poznał potęgę twojej ignorancji.
        Zaiste, arcyśmieszne.
        • alpepe Re: Śmiechu warte jak się to czyta .... 29.03.14, 19:32
          a nie lepiej byłoby wyciąć wypowiedź gościa, by watek zniknął tam, skąd wypłynął i swoją i moją przy okazji też?
Pełna wersja