stalking jest karalny

IP: *.dynamic.chello.pl 25.02.11, 20:38
Stalking to złośliwe i powtarzające się nagabywanie, naprzykrzanie się - np. przez telefon, SMS, e-mail czy też w postaci komentarzy zamieszczanych w internecie - które wywołać może u innej osoby poczucie zagrożenia. Wkrótce tego typu czyny będą karane pozbawieniem wolności do 3 lat, a w przypadku gdy następstwem nękania będzie targnięcie się pokrzywdzonego na własne życie nawet do 12 lat - poinformował dziś Minister Sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski. Z badań wynika, że co dziesiąty Polak uważa się za ofiarę stalkingu
- prześladowanie ofiary nękającymi telefonami, sms-ami wywołującymi uczucie zagrożenia jest karalne, sporo działań firm windykacyjnych wypełnia znamiona tych czynów
    • Gość: ble Re: stalking jest karalny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.11, 00:06
      Też cieszymy się, że może będzie dodatkowy bat na windykację:) Szczególnie podoba się nam propozycja uzależnienia wysokości kary od okoliczności próby samobójczej. Spotkałem dziesiątki przypadków ludzi, którzy targnęli się na swoje życie z tak błahego powodu jak telefony od pracowników banków! A z akt spraw widziałem też takie przypadki, gdzie targnęli się skutecznie! Może w końcu przypadkowe, rynkowe podmioty nie będą sobie uzurpować (przynajmniej w oczach prostych dłużników) prawa do kreowania się na organ egzekucyjny - po coś jest ta procedura cywilna w końcu.
      Chociaż wspomnieć należy sprawiedliwie, że w obecnym stanie prawnym też można się skutecznie bronić - naruszenie miru domowego, wyłudzenie i najważniejsze naruszenie tajemnicy bankowej. Ostanie jest szczególnie skuteczne (oczywiście wobec windykacji dochodzącej roszczeń z tytułu zobowiązań wobec banków), jest bowiem stypizowane w ustawie prawo bankowe i silnie penalizowane - zagrożone karą pozbawienia wolności do lat 3 i karą grzywny 1.000.000 zł (sic!). W zasadzie znamiona tego przestępstwa wyczerpuje już poinformowanie osoby trzeciej (w tym również pracodawcy, współpracowników, sąsiadów lecz także najbliższej rodziny - żony np.) o okoliczności niespłacania kredytu w banku takim a takim. Jak dłużnik będzie zdeterminowany to pozyska świadków i być może sąd się przychyli:), a być może nie - bo sądy w Polsce orzekają jak chcą:(
      • Gość: michał Re: stalking jest karalny IP: *.opera-mini.net 26.02.11, 07:55
        na nr telefonu mojej żony raz czasami dwa razy w miesiącu dzwoni ktoś z chwilówki tak już prawie rok brat nie mając telefonu jako dłużnik podał kontaktowy mojej żony i mimo upomniej żeby nie dzwonili na ten numer nadal to robią czy to podchodzi pod stalking ? Bo jak jest podstawa prawna to można ich postraszyć
        • Gość: ble Re: stalking jest karalny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.11, 16:10
          Ustawy jeszcze nie ma - ale zawsze żona może wystosować pismo do firmy i zażądać zaprzestania kontaktów telefonicznych bo odbiera tą praktykę jako nękanie. Może poskutkuje:)
          • fazi52 Re: stalking jest karalny 01.03.11, 06:35
            Oj czy aby napewno?
            Brat podal numer siostry jaka kontaktowy.
            • Gość: michał Re: stalking jest karalny IP: *.opera-mini.net 01.03.11, 07:01
              nie było by z tym problemu ale brat wcale nie ma zamiaru tej chwilówki z kwietnia 2010r oddać no i jest bez dochodu
          • real_mr_pope Re: stalking jest karalny 01.03.11, 13:56
            Może tak, może nie. Stalking wymaga jednak złośliwości czy podobnych bodźców i intencji, a nie częstotliwości. Windykator łatwo się wybroni.
            • Gość: ble Re: stalking jest karalny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.11, 16:41
              Poczekajmy na ostateczny kształt (bo może się jeszcze przecież zmienić), orzecznictwo i doktrynę:)

              Pamiętam rozważania (całe elaboraty nawet) na temat instytucji upadłości konsumenckiej sprzed wprowadzenia ustawy:) A rzeczywistość szybko zweryfikowała wszystkie te rozważania - ostateczny kształt sprawił, że instytucja ta jest w zasadzie martwa, a wszystko co napisane było sprzed wprowadzenia można zakwalifikować jako fantastykę.
              • Gość: ulala Re: stalking jest karalny IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.03.11, 17:53
                nie rozumiem, dlaczego ludzie sadza, ze upomianie sie o kase ktora sie wzialo z banku i wydalo jest nekaniem? hmm
                • Gość: fredii Re: stalking jest karalny IP: *.dynamic.chello.pl 01.03.11, 22:48
                  Ja też nie rozumiem dlaczego pracownikowi prywatnej firmy windykacyjnej wydaje się że może zrobić z dłużnikiem wszystko, wejść z buciorami w życie tylko dlatego ze tamten nie zapłacił 10 lat temu dwóch abonamentów za telefon.
                  • real_mr_pope Re: stalking jest karalny 02.03.11, 07:21
                    Gdyby pracownik prywatnej firmy windykacyjnej (a są publiczne?) mógł zrobić z dłużnikiem wszystko, to też bym tego nie rozumiał. Ale nie może. Wykonywanie uporczywych telefonów to jeden z nielicznych instrumentów, jakie posiadają windykatorzy.
                • Gość: ble Re: stalking jest karalny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.11, 00:30
                  Prawo prawem - dlatego te rozważania na temat karalności przedmiotowych działań windykacji, nad którymi pozwolę sobie chwilowo nie dywagować:)
                  Odpowiadając jednak na Pani pytanie odnośnie prawa banku do windykacji niespłacanych kredytów bankowych, w aspekcie ekonomicznym (w tym również moralnym), odpowiem pytaniem - a dlaczego banki posiadają monopol na pożyczanie wykreowanych zgodnie z prawem pieniędzy? Przecież bank nie udziela jedynie pożyczek do wysokości sumy kapitału własnego i zgromadzonych depozytów, a zgodnie z polityką monetarną Polski (i wszystkich niemal krajów cywilizowanych) wielokrotności tychże. Mnożnik kreacji ograniczony jest jedynie przez wysokość obowiązkowych rezerw wpłacanych do NBP (3,5% obecnie), a cały system bankowy może wykreować naprawdę mnóstwo pieniądza. Konkluzja jest taka, że banki pożyczają ogromne kwoty, które wcale nie należą do nich (skalkulowane są jednak przez władzę), pobierają z nich wysokie (zazwyczaj) procenty oraz inne wysokie (zazwyczaj) opłaty i ścigają niemiło, a czasem bezprawnie, ludzi którzy nie chcą, bądź nie mogą, oddać im tych nienależących wcale do banków pieniędzy i lichwiarskich odsetek od tychże (vide polityka monetarna).
                  A dlaczego to banki mają monopol na pożyczanie nieswoich (i nie mam tu na myśli depozytowych) pieniędzy i zarabianie na nich? A dla czego ja lub Pani np. nie mogżemy sobie kreować pieniądza i pożyczać go na procent?
                  Odpowiedź, w moim pojęciu, sięga fundamentalnych zasad organizacji społeczeństwa, gdzie rządzący (niekoniecznie politycy) się bogacą a pozostali na ich bogactwo pracują. Nie ma w tej organizacji może nic złego - wszak jak wskazuje historia jest naturalną konsekwencją organizacji społecznej - ale z perspektywy tych 98% nie-rządzących, wyłączne prawo banków do bogacenia się, nie wydaje się już takie sprawiedliwe. Nie jest więc też prawdziwe, w świetle istoty działania systemu bankowego, twierdzenie jakoby bank poprzez windykację upominał się o "swoje" pieniądze. One nie są ani jego własnością (w pojęciu moralnym i ekonomicznym - nie prawnym oczywiście), ani też w przeważającej większości własnością depozytariuszy - to są pieniądze społeczeństwa na których kreację monopol ma bank. Dla tych którym obce jest prawo finansowe i polityka monetarna - polecam zapoznanie się z ich podstawami, w szczególności dotyczącymi kreacji pieniądza, oraz przemyślenie sobie implikacji tychże. W aspekcie moralnym i ekonomicznym bank, oprócz bardzo istotnych funkcji gospodarczych, jest też swoistego rodzaju pasożytem z zagwarantowanych przez ustawodawcę prawem do czerpania korzyści z publicznych pieniędzy.
                  • Gość: ulala Re: stalking jest karalny IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 04.03.11, 09:53
                    ciekawe spojrzenie, jednak nie zmienia to faktu, ze jesli ktos uwaza bank za pasozyta, to niech omija go szerokim lukiem... jesli jednak akceptuje przedstawiony przez Pana stan rzeczy i korzysta z uslug owego pasozyta, to powyzszych zarzutow nie powienien miec... pozdrawiam :)
                    • Gość: fredii Re: stalking jest karalny IP: *.dynamic.chello.pl 04.03.11, 10:48
                      Banki jak banki są potrzebne gospodarce, bardziej szkodliwa jest dźwignia finansowa jaką stosują, efekt dźwigni mogliśmy oglądać podczas ostatniego bumu w nieruchomościach
                  • real_mr_pope Re: stalking jest karalny 04.03.11, 19:04
                    > A dla czego ja lub Pani np. nie mogżemy sobie kreować pieniądza i pożyczać go na procent?

                    Możecie. Po prostu wykreowane przez Was pieniądze nie będą oficjalnym środkiem płatniczym, przez co będą miały znacznie niższą wartość niż pieniądz kreowany przez bank. W ciekawych, nawiasem mówiąc, rozważaniach, wykazujesz Pan zbyt duże przywiązanie do tradycyjnie rozumianego pieniądza. A przecież ze znajomymi można umówić się, że wszelkie transakcje będą dokonywane z użyciem guzików różnej wielkości.
                    • Gość: ble Re: stalking jest karalny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.11, 01:28
                      Niestety nie zgodzę się. Polecam podstawy ekonomi / politykę monetarną - bo na innej płaszczyźnie nie potrafię prowadzić w tej materii dyskusji.
                      Abstrahując od innych aspektów wskazanego przez Pana przykładu, to jeżeli ja zawrę sobie z kimkolwiek umowę pożyczki kwot których nie posiadam (mogą być guziki), to ich nie przekażę. Jak ich nie przekażę, to nie będę miał roszczenia. Jak nie będę miał roszczenia to na takiej umowie nie zarobię - bo przecież nie zmuszę nikogo do zapłaty odsetek od kwot których nie otrzymał. A bank zarówno przekaże te środki (zaksięguje je po prostu na rachunku), jak również będzie skutecznie dochodził roszczenia i to w wielu aspektach z uprzywilejowaniem - chociażby poprzez możliwość wystawienia BTE.
                      Pojęcie pieniądza rozumiem dobrze (jak mniemam, lecz oczywiście mogę się w tej materii mylić) i nie neguję podwalin współczesnej polityki monetarnej, wskazuję jedynie na uprzywilejowaną pozycję niektórych podmiotów - banków w tym wypadku (a za nimi w ostatecznym rozrachunku poszczególnych ludzi, bez względu na długość i złożoność łańcucha zależności kapitałowych i osobowych).
                      Wskazuję więc na odwieczną zależność władcy - niewolnicy, tylko w ujęciu XXI wiecznym. Nie twierdzę nawet, wobec naturalnej i odwiecznej, natury organizacji społecznej, że to jakoś niezwykle szkodliwe jest. Po prostu relacja władza - niewolnik konkretyzuje się obecnie, w widocznej mierze, jako ralacja bankier - kredytobiorca. Taki jedynie jest przekaz mojej wypowiedzi.
                      Ponieważ nie jestem tym bankierem to oczywiście osobiście nie podoba mi się takie uprzywilejowanie (ustawowe, limitowane przez dość rygorystyczne przepisy i KNF:), bo zwyczajnie wkurza mnie, że są tacy którzy zarabiają krocie dzięki takiemu właśnie uprzywilejowaniu (pozwalającemu kreować pieniądz, pożyczać go i pobierać od niego pożytki w postaci odsetek i innych opłat). W pojęciu bardziej uniwersalnym wkurza mnie po prostu, że nie jestem władzą:) Ale tak poważnie, to banki stanowią właśnie taki przejaw władzy w obecnej rzeczywistości ekonomicznej i tylko tyle chciałem napisać. A powodem tego wywodu stał się slogan powtarzany jak mantra przez "szkolonych" (ale niezbyt dobrze zazwyczaj wyedukowanych) windykatorów, że bank przecież ma prawo żądać oddania "swoich" pieniędzy. Ponieważ wiemy, że te pieniądze nie są tak na prawdę banku tylko społeczeństwa, pozwalającego jednak wyłącznie dysponować i czerpać korzyści z niego bankom, to chciałem zwrócić również na tą okoliczność uwagę forumowiczów.
Pełna wersja